Dodaj do ulubionych

Paradoks kłamstwa

21.11.08, 14:10
W jakims filmie, nie pamietam, bylo takie chinskie przyslowie:

Trzeba zyc tak, by oszukac innych.
Jak sie nie da oszukac innych, trzeba zyc tak, ze by oszukac samego siebie.
Jezeli nawet samego siebie nie da sie oszukac, trzeba zyc tak, zeby oszukac
demony.
Obserwuj wątek
    • dalatata Re: Paradoks kłamstwa 21.11.08, 16:52
      a swoja droga, to to juz wszystko bylo, tak naprawde. Jean Aitchison o tym juz
      pisala.....

      a czemu ten watek jest na Wiadomosciach?
    • sigismundus57 Mistrzami manipulacji/ kłamstwa są w "Gazecie Wyb 21.11.08, 18:38
      Wyssali to z mlekiem matek i naukami ojców?!
      • dalatata Re: Mistrzami manipulacji/ kłamstwa są w "Gazeci 21.11.08, 18:52
        tak pomysl czasem: gdyby byli mistrazmi manipulacji i klamstwa, to bys o tym nie
        wiedzial. skoro wiesz, a pewnie znow az takim niezwyklym intelektuialista
        geniuszem nie jestes, to znaczy ze nie sa mistrzami. rozumiesz? pomysl czasami,
        to naprawde nie boli.
        • maruda.r Re: Mistrzami manipulacji/ kłamstwa są w "Gazeci 24.11.08, 03:15
          dalatata napisał:

          > tak pomysl czasem: gdyby byli mistrazmi manipulacji i klamstwa, to bys o tym ni
          > e
          > wiedzial.

          ************************************

          Najpewniej wyssał z mlekiem matki pretensje do życia z uzasadnieniem powtarzanym
          przez ojca dyrektora znanej rozgłośni.

    • hipokryzjusz Paradoks kłamstwa 21.11.08, 21:18
      istnieje życie pozagrobowe ?
    • mary_sio ot, paradoks 22.11.08, 11:16
      ...miły+czuły+serdeczny+empatyczny+życzliwy+przyjacielski... =
      superkłamca ze znakiem jakości IQ
    • maruda.r Czy rzeczywiście jest to paradoks? 24.11.08, 03:35

      "Jeśli sami wierzymy we własne kłamstwo, możemy kłamać skuteczniej."

      *******************************

      Artykuł koncentruje się na udowadnianiu pewnych zalet kłamstw w pewnych
      sytuacjach. Właściwym pytaniem jest: czy kłamstwo samo w sobie musi być
      nacechowane negatywnie? Jeżeli zbadamy wartość drugiej strony, czyli prawdy,
      to szybko dojdziemy do wniosku, że obiektywna wartość prawdy bywa złudna.
      Skoro tak, to kłamstwo samo w sobie złem nie jest. Jest jakąś informacją.
      Problem w tym, że nie wynaleźliśmy (i może nie chcemy tego zrobić)
      rozróżnienia w postaci wyrazu określającego kłamstwo polegające na celowym
      wprowadzeniu w błąd i "kłamstwa" wynikającego z niewiedzy bądź z chęci
      ominięcia drażliwego tematu.

      Twierdzę, że kłamstwo nie może być nacechowane. Ba! bez kłamstwa nie bylibyśmy
      w stanie stworzyć niczego naprawdę istotnego, szczególnie w sferze pojęć
      abstrakcyjnych. Bo jak mogliśmy to zrobić, od razu szukając empirycznych
      potwierdzeń?

      Platon był naprawdę genialnym kłamcą.

      • dalatata Re: Czy rzeczywiście jest to paradoks? 24.11.08, 12:42
        i tak i nie. nie lubimy klamstwa samego w sobie, choc klamiemy na potege. mozna
        by na wet poweidziec ze swiat bez klamstwa bylby nie do zniesienia. ilez to
        nieprzyjmenosci unikamy mowiac ze niezjadliwy kotlecik byl pyszny, nowa
        bluzeczka-koszmar jest piekna, a na widok kolegi ktorego bysmy chetnie popluli,
        skaczemy z entuzjazmu, itd itd.

        Klamstwo jest potrzebne do normalnego zycia. nie ma ludzi, ktorzy nie klamia. a
        jesli jest taki ktos, powinien sie udac po opieke psychologiczna.
        • charioteer Re: Czy rzeczywiście jest to paradoks? 24.11.08, 13:07
          dalatata napisał:

          > Klamstwo jest potrzebne do normalnego zycia. nie ma ludzi, ktorzy nie klamia. a
          > jesli jest taki ktos, powinien sie udac po opieke psychologiczna.

          Psychiatryczna. To oznacza niemoznosc dostosowania sie do ogolnie przyjetych
          norm spolecznych.

          Tylko ja nie mam ochoty tak calkowicie Grice'a odrzucac. Mozemy przeciez
          wspolpracowac, podtrzymujac wzajemne iluzje, czyli oszukujac sie nawzajem.
          • dalatata Re: Czy rzeczywiście jest to paradoks? 24.11.08, 17:26
            Grice'a nie trzeba wcale odrzucac (zreszta Grice pisze o przeroznych maxim
            violations). co wiecej na przyklad Habermas pisze o truth bias w komunikacji
            ludzkiej. starsczy sprobowac zapytac kierowce autobusu o droge, a potem sie
            dopytywac czy mowi prawde. prosty eksperyment na truth bias.
    • bo-gd Paradoks kłamstwa 24.11.08, 11:39
      Szanowni internauci!
      To wobec tego zastanówmy się po co ludzkość wynalazła
      pojęcie "prawdy"? Czyżby tylko po to by wymagać tego od maluczkich?
    • wj_2000 Kłamstwo nas wyzwoli ? 24.11.08, 12:17
      Artykuł nie jest może zbyt odkrywczy, ale nigdy dość przypominania
      jak złożoną sprawą jest ludzka egzystencja. Jak wszystko zależy od
      wszystkiego. I jak groźni i niesympatyczni są oszołomy spod
      hasła "prawda Was wyzwoli".

      Krzysztofie Sz. Pozdrawia stary znajomy, jeszcze z Anielewicza.
      • wj_2000 Re: Kłamstwo nas wyzwoli ? 24.11.08, 12:21
        Powinno chyba być "groźne oszołomy", a nie "groźni". Gdy pisałem
        przymiotnik, w tle głowy miałem facetów jako oszołomów, więc
        wstawiłem rodzaj męski.
        • dalatata Re: Kłamstwo nas wyzwoli ? 24.11.08, 12:37
          w liczbie mnogiej to wlasciwie meskoosobowy, a nie meski. ale to drobnostka.

          a co do tresci i tak OK.
    • nit21 Kłamstwa, na temat kłamstwa 24.11.08, 12:54
      Jak jesteśmy optymistami, to oszukujemy siebie, jak pesymistami to też oszukujemy siebie. A to nieprawda, to tylko dołączona nadzieja, lub jej brak, lub dołączona samoocena, lub ocena innych. Więc jestem mądrzejszy od większości podobnych mi ludzi. To nie kłamstwo, bo w to się wierzy.
      Wszystkie dylematy ujęte w tekście rozwiązane zostały już przez poważnych badaczy, którzy nie tłumaczą jak w tych badaniach należy rozumieć słowo kłamstwo. Bo ono ma jedno znaczenie.
      Jak ktoś używa kosmetyków, czy perfum /jak w przykładzie użytym w artykule/ to czy kłamie? To może być oznaką niedowartościowania, mody, standardów w środowisku, czy presji przykładów z mediów.
      cytat //Zasadniczą funkcją ludzkiego języka było od początku nie tyle wzajemne przekazywanie sobie rzeczowych informacji, co społeczna manipulacja i kontrola.// i dalej //Dzięki temu mogli unikać tych, którzy nie oddawali pożyczonej dzidy, a starać się o przychylność współplemieńców, którzy szczodrze dzielili się upolowanym mamutem//. Takich bzdur dawno nie słyszałem. Życie wtedy było inne. Nim wymyślono dzidy, już istniał język, a polowania odbywano wspólnie - współpracując, jak w stadzie wilków, ktoś naganiał, ktoś kopał i jakoś, nie ot tak bez sensu. I do tego był potrzebny język, by coś wytłumaczyć /tu sposób kopania rowu na mamuta/ i to wytłumaczyć na odległość, a życie z użyciem techniki i rozumu, czyli cywilizowane wymagało określania wielu rzeczy. Jak bez słów profesorkowi, czy redaktorowi wytłumaczyć by przyniósł z lasu garść ziół, a nie chrust, a rozwijając język zaczęto opowiadać historię z życia, z przeszłości i plany. Taka była geneza języka. Zwierzęta językiem ostrzegają siebie nawzajem przed wrogiem, pokazują dominację i uległość, a nawet radość, czy oznajmiają w głuszy poszukiwanie partnera. Nasz język tytko się rozwinął, ale nie tak jak opisano w tekście, nie po to by kłamać. I widać to w prymitywnych plemionach. Niech tam ktoś przyjdzie i powie, że pokonał kilku wrogów, pójdą czujni, sprawdzą i ukarzą bardzo agresywnie oszusta. Tak samo karze się za błędy zrobione z lenistwa, czy głupoty, gdy od tego zależy los innych współplemieńców. I nie ma tam kradzieży, a są bliższe więzi.
      Czasem profesor jest prymitywniejszy od pigmeja i mniej rozumie.
      Czasem, to tylko oszustwo, by zarobić pieniądze. Czytałem książkę /Mężczyźni kochają zołzy/ i od razu określono, kim jest wg tej książki zołza, oczywiście nie zołzą. Więc głupcy np. autorzy oszukują, ale robiąc coś złego. Chociaż w mediach mogą być podziwiani. Bo oszustwo jest złem, szczególnie, gdy wymaga się od drugiej strony prawdy. Oszustwo jest złem, bo traci się wiarygodność i zaufanie, a często samemu się go nie ma do innych i tym, też się ich rani. Bo kłamstwo wcześniej czy później wyjdzie na wierzch i...
      Więc rozsądny człowiek kłamie, gdy musi, np. w czasie wojny, ale to nazywa się dezinformacja, fortel... W życiu społecznym, też bywa, że musi kłamać i to z różnych powodów... I to byłoby bardzo ciekawe na artykuł.
      • mis22 Życie ma odcienie szarości, nie jest czarno-białe 24.11.08, 15:06
        nit21 napisał:
        > Takich bzdur dawno nie słyszałem. Życie wtedy było inne...

        Skąd wiesz jakie wtedy było życie? Masz czarno-białą wizję świata. Ludzie
        używają mowy do różnorakich celów.

        Nie wszystko co jest napisane w artykule należy traktować jako prawdy naukowe.
        Na wstępie autor cytuje Talleyranda, który nie był naukowcem. Był politykiem -
        zawodowym kłamcą. Dla niego język służył przede wszystkim do tego aby
        manipulować innymi ludźmi, aby ich okłamywać.

        Kobiety czasem wymieniają między sobą rzeczowe informacje, np. co w jakim
        sklepie można kupić i za jaką cenę. A czasem opowiadają o swoich rodzinach
        rzeczy w różnym stopniu prawdziwe, a w różnym fałszywe. I ta druga rozmowa ma
        podobny charakter jak wzajemne iskanie się pawianów. Podobnie robią mężczyźni
        tyle, że zwykle kłamią na inne tematy.
        • nit21 Re: Życie ma odcienie szarości, nie jest czarno-b 24.11.08, 16:37


          Życie jest kolorowe, a nie cz-b, ma pani rację i ja tego nie neguję. Iskanie się pawianów ma bardzo praktyczny cel, usuwają one w ten sposób nawzajem pasożyty i to robią by sobie nawzajem pomóc. Ta wzajemna pomoc na pewno je zbliża. Czy kłamstwa w rozmowach, zbliżają rozmawiających i ich uspołeczniają, to dyskusyjne. Bo oczywiście ludzie się przechwalają, a inni dołują słuchaczy, marudząc im co ich boli i jakie mają podłe dzieci. Nawet czasem w to wierzą, czasem chcą wzbudzić współczucie... a w drugą stronę zazdrość, podziw, dowartościować się w swoim nudnym życiu.
          Ja nie podziwiam polityków kłamców, nawet jak ktoś twierdzi, że to jest oznaką ich inteligencji i sposobem pracy. To tak jakby sposobem pracy było wyrywanie torebek na ulicy, czyli kradzież. Można to robić, jak nie złapią, ale czy to dobre, jak długo i dla kogo. Takiemu politykowi potem nikt normalny nie wierzy.
    • funstein Paradoks kłamstwa 24.11.08, 16:24
      najciekawszym z istniejacych klamstw jakie mozna dosc powszechnie dostrzec jest
      to, ze matki oklamuja siebie i otoczenie, ze kochaja swoje dzieci.

      Widac te nieistniejaca milosc w tym jak matki zwracaja sie do dzieci, jak je
      traktuja.
      Te "kochane" dzieci maja nerwice, tiki, jakaja sie, maja zerowe poczucie wlasnej
      wartosci. To wszystko z tej matczynej milosci.

      Pan Bog jest sadysta, bo dobor naturalny przeprowadza na dzieciach.
      • stary.wilk Re: Paradoks kłamstwa 24.11.08, 16:56
        "Kłamstwo powtórzone wielokrotnie staje się prawdą"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka