Dodaj do ulubionych

Czy abp Zyciński to "Filozof"?

22.11.08, 00:13
Sprawiedliwość to pojęcie abstrakcyjne i ten fakt może świadczyć o
braku istnienia Boga, gdyż prawie zawsze z dobrem wygrywa zło. Czy
sprawiedliwością dziejową jest np. ukraiński Lwów i litewskie Wilno?
Czy przywódca Związku Sowieckiego Józef Stalin, który zagrabił nam
te dwa miasta, był narzędziem w rękach Boga?

Sprawiedliwość jest pojęciem abstrakcyjnym dlatego, że w każdym
państwie jest ona ona pod kontrolą władzy i jej organów
wykonawczych, włącznie z tajnymi służbami i dlatego, że można ją
kupić za pieniądze. A wiemy, że pieniądz wszystko może! Przy nim
sprawiedliwość jest niczym innym jak zwykłą k...ą, którą kupujemy
sobie właśnie za pieniądze.

Oto przykład z Australii gdzie mieszkam. Pijany kierowca zabił
chłopaka i uciekł z miejca wypaku w Sunshine. Byli świadkowie i
udało im się powiadomić o wypadku policję. Złapała go już przed St.
Albans. Okazało się, że nie miał również prawa jazdy. Sprawa sądowa -
został uniewinniony z wszystkiego!!! Miał jednego z najlepszych
adwokatów w Melbourne. "Niewinność" ogłoszona w imię
rzekomej "sprawiedliwości" kosztowała tego mordercę 350 000 dolarów.
Ten fakt jest odnotowany w kronice sądowej!

Polska jest mniej demokratyczym oraz bardziej skorumpowanym i mniej
sprawiedliwym (chodzi o prawo) krajem niż Australia!

To że nie ma dowodów na czyjąś niewinność nie oznacza, że ten ktoś
nie jest winny. Jest tylko pół prawdy w powiedzeniu, że jest się
niewinnym dopóki daną osobę i jej czyn nie osądzi sąd.

"Gazeta Polska" napisała niedawno, że dokumenty o abp Zycińskim
zginęły (zostały skradzione!) z archiwum IPN!!!

To bardzo wymowne!

O winie czy jej braku mogą świadczyć przekonywująco również inne
czynniki i fakty oraz intuicja.

Znając warunki panujące w Polsce i aferę z lustracją i wyciągnięcie
na światło dzienne innych kapusi SB, którzy przedtem byli
okrzyknięci przez niektórych cwaniaków politycznych autorytetami
moralnymi i byli równie brawurowo bronieni przed zarzutami przez
tych cwaniaków, nie jestem przekonany o niewinności apb Józefa
Zycińskiego. Chociażby tylko dlatego, że tak mało w nim
chrześcijaństwa! A i pieniędzy na swoje usługi ma bez liku! To jest
człowiek, który swoją fizjonomią, głosem i zachowaniem odpycha od
siebie chyba każdego porządnego człowieka.

Gdzie był Duch Swiety, kiedy Watykan promował go na biskupa?!

Jest prawdą, że SB miała wśród duchowieństwa agenta o
pseudonimie "Filozof". Niech więc Kościół polski udowodni,
że "Filozof" to nie abp Józef Zyciński.

Inaczej po wsze czasy podejrzenie będzie kierowane pod adresem abpa
Zycińskiego. I słusznie!

Marian Kałuski, Australia
Obserwuj wątek
    • marian.kaluski Udowadniacie, że "Filozof" to abp Zyciński 22.11.08, 05:15
      Gdzie jest na świecie choć jeden cywilizowany świat? No i czy jest
      chociaż jeden kraj na świecie, który można nazwać demokratycznym, w
      którym jest coś takiego jak sprawiedliwość?
      Nie było tych trzech rzeczy, nie ma i nigdy nie będzie, gdyż
      człowiek człowiekowi był, jest i zawsze będzie wilkiem!
      Przywołujsz tu Stalina i jego metody rządzenia krajem. To był
      satrapa nad satrapami. Podobnie jak Hitler i - co tam dużo gadać -
      takimi samymi satrapami byli i są prawie wszyscy politycy na
      świecie. Oni wszyscy byli, są i zawsze będą zboczeńcami (a to dowód
      na to, że władza nie pochodzi od Boga!). Chociażby tylko dlatego, że
      chcą rządzić innymi ludźmi, czyli podporządkowywać ich sobie,
      swojemu niestety bardzo często kretynizmowi czy najgorszemu
      oportunizmowi. A jak dojdą do władzy to stają się włśnie prawdziwymi
      dyktatorami. Prawda, prezydent George Bush to nie drugi Stalin czy
      Hitler, ale na pewno nie jest demokratą i nagina prawo i
      podporządkowuje go sobie. Tak jak wszyscy inni królowie, prezydenci,
      kanclerze i premierzy. Czy Bush nie jest np. zbrodniarzem wojennym?!
      I w tej sprawie nie potrzebne jest żadne orzeczenie sądowe. To fakt
      nad faktami – naga prawda. Prezydent Lech Kaczyński nie jest
      Jaruzelskim, ale chce Polakom narzucić swą wizję świata (np.
      polityka wschodnia Polski będąca często w sprzeczności z polską
      racją stanu: np. miłość do nacjonalistów ukraińskich – pogrobowców
      bandytów z UPA, krwawych morderców Polaków).
      Pisałem już kilka razy na tym forum, że jeśli piekło istnieje, to
      istnieje ono tylko dla polityków, prawników (najwierniejsi słudzy
      polityków) i prawdziwych kryminalistów i grzeszników.
      Nie ma nigdzie demokracji i nie ma sprawiedliwości. Prawo zawsze
      służyło i służy nawet w tzw. demokracjach głównie tylko politykom
      (czy pamiętacie jak łagodnie obeszło się prawo amerykańskie z prez.
      Billem Clintonem!!!) i wielkiej finansjerze (zalegalizowana mafia!).
      Oni stanowią związki małżeńskie w każdym kraju, nawet rządzonym
      przez socjalistów! A tam gdzie w grę wchodzi pieniądz tam jest
      kryminał (np. korupcja, mafia).
      Prawo było i jest bardzo niedokładne i niesprawiedliwe, bo człowiek
      nic mądrego nie może wymyśleć, albo nie jest w stanie narzucić
      wszystkim ludziom czynienie dobra. Można odnieść wrażenie, że prawo
      w każdym kraju z pozoru deemokratyczne (jak sowiecka konstytucja!) i
      sprawiewdliwe, zostało napisane przez kryminalistów dla
      kryminalistów. Dlatego bardzo mądry człowiek-Bóg Jezus Chrystus
      powiedział: "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni".
      Mnie, jako Australijczykowi za przeproszeniem wisi to czy abp Józef
      Zyciński był czy nie był współpracownikiem SB. To Wasz problem i
      Wasze piekło - nie moje!
      Irytują mnie jednak ci, którzy go bronią, czyli ich pokrętna
      (delikatnie mówiąc) argumentacja, która potwierdza to co napisałem
      powyżej.
      A z tego wszystkiego nabieram przekonania, że jest raczej winien, bo
      jest człowiekiem władzy, a jak wszyscy wiemy chęć dojścia do władzy
      i sama "władza korumpuje". Szczególnie w Polsce - PRL-bis! I przez
      jego zachowanie się, dalekie od nauczania Pana Jezusa! Jest to
      człowiek pyszny, wywyższający się i arogant nad arogantami! A z
      wyglądu i zachowania się oraz głosu (sposób mówienia) przypomina mi
      pewien typ mężczyzn. W duchu przyzna mi, że go rozszyfrowałem.

      Marian Kałuski, Australia
    • czyngis_chan Sprawiedliwoś jest względna. 22.11.08, 12:23
      Smutne? Niekoniecznie.
    • marian.kaluski "Filozof" to abp Zyciński? 23.11.08, 09:46
      Gazeta.pl Forum
      Publicystyka
      Ks. Zaleski-Isakowicz nie ustaje w lustracji Kościoła
      Znany pracownik IPN w przypływie ogromnej szczerości i nie kryjąc
      rozczarowania, powiedział dwa lata temu: "Niestety, na Życińskiego
      nic się nie znalazło, a tak bardzo chciałem". Mimo to lustracja abp.
      Józefa Życińskiego trwa
      Przeczytaj artykuł »
      Dodaj swoją opinię
      To skandal! Luter(anin) księdzem!
      Autor: marian.kaluski 23.11.08, 09:04

      Jak wiele ciemniaków i ludzi złej woli jest na tym świecie!
      „funia” moja intuicja może mieć wpływ na to czy kogoś uznam za
      winnego czy nie. Nigdzie natomiast nie pisałem, że intuicja ma prawo
      decydować w sądzie o czyjejś winie czy jej braku.
      Spotkałem się z abp Józefem Życińskim w katedrze prawosławnej w
      Lublinie, kiedy była uroczystość związana z nazwaniem ronda w tym
      mieście im. Mohyły. Nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Przeciwnie,
      poczułem do niego dużą antypatię z powodów, o których już pisałem.
      Mam prawo być również podejrzliwy wobec abpa Józefa Życińskiego,
      jeśli inne tzw. „autorytety moralne” okazały się być podłymi ludźmi
      i agentami SB (co im niezbicie udowodniono i do czego niektórzy z
      nich byli zmuszeni sami się przyznać).
      To prawda „funia”, że „ciezar dowiedzenia winy spoczywa na
      oskarzycielu (znowu dodam: w cywilizowanych krajach), a nie ciezar
      dowiedzenia niewinnosci”.
      Jednak kiedy wiadomo, że wśród duchowieństwa był agent SB o
      pseudonimie „Filozof” i teraz zarzuca się abp Józefowi Życińskiemu
      że to on, to czy w tym wypadku Kościół polski nie powinien ujawnić
      tego łobuza, aby bronić dobrego imienia abpa Życińskiego, ponoć
      bezpodstawnie oskarżanego?
      „funię” przygwoździł „piotr” pisząc: „W Polsce jeżeli kobieta
      oskarży Cię o molestowanie, gwałt albo inne zbrezieństwo to Ty
      musisz udowodnić swoją niewinność. Mało tego - ona może nie umieć
      opisać żadnych faktów pozwalających uprawdopodobnić Twoją winę, ale
      od czego jest pigułka gwałtu którą jej zaaplikowałeś. Molestowanie
      może zauważyć tylko ona i nikt z otoczenia, ale po pierwsze liczą
      się tylko jej odczucia, a po drugie molestowałeś ją sam na sam i
      zostaniesz skazany. Gdybyś dostarczył materialnych dowodów swojej
      niewinności to skarżąca Cię kobieta nie poniesie żadnej
      odpowiedzialności za fałszywe oskarżenie, jak sławna Aneta
      Krawczyk”.
      A więc potwierdza się to co napisałem: że prawem można dowolnie
      manipulować i dowolnie się nim manipuluje, szczególnie w PRL-bis.
      Tym bardziej jeśli osoba podejrzana czy oskarżona jest znaczącą
      osobą i ma gruby portfel.
      Nie ma więc sprawiedliwości! I to nie tylko w PRL-bis, ale na całym
      świecie (wyjątki potwierdzają regułę).
      A tak na marginesie tej sprawy: znam dobrze środowisko żydowskie w
      Australii, które jest odbiciem innych społeczności żydowskich na
      świecie. Otóż dla przeciętnego żyda/Izraelczyka każdy Polak jest
      antysemitą, dopóki im nie udowodni, że nim nie jest. I oni - i
      tylko oni, a nie ososby postronne – decydują o tym, czy dany Polak
      nie jest antysemitą.
      Wyobrażam sobie ile krzyku było by wśród żydów i ich parabków oraz
      na tutejszym Forum, gdyby wysoko postawiony Polak powiedział, że
      każdy żyd jest polakożercą, dopóki nie udowodni, że nim nie jest.
      Obstaję przy swoim: nie uwierzę w niewinność abpa Józefa Życińskiego
      dopóki Kościół polski nie udowodni, że to nie on był „Filozofem”.
      A to, że ks. Isakowicz-Zaleski tropi łajdaków w Kościele polskim, to
      za to powinien być wyłącznie chwalony. PRAWDA ponad wszystko inne!
      Kościół nie powinien być jakąś świętą krową. Wiemy, że wszyscy
      jesteśmy grzesznikami (Pan Jezus), a więc także i księża i że Bóg
      wybacza i chrześcijanie powinni wybaczać doznane krzywdy. Chodzi
      tylko o to, aby grzesznicy dokonali szczerego rachunku sumienia.
      Szczególnie jeśli są oni kapłanami Kościoła katolickiego.
      No i na koniec bardziej swawolnie: źle się dzieje w Kościele polskim
      skoro Luter(anin) jest tam księdzem katolickim i po lutersku, a nie
      katolicku patrzy na sprawy.

      Marian Kałuski, Australia
    • kwirszyll Czy acypaskud Zyciński to "Filozof"? 23.11.08, 11:03
      Panie Marianie,
      dziekuje za artykul. Jestem pod wrazeniem, choc dla mnie niczego
      dokladnie Pan nie odkryl. Wiem to wszystko od dawno i to dzieki
      intuicji rowniez, o ktorej Pan wspomina.
      Ze w arcypaskudzie (prosze zwrocic uwage na ten maly co skromny
      tytul jaki hrabiowie kosciola sobie przybieraja "arcy"-naprawde to
      jest smieszne) jest malo chrzescianstwa to moze nie jest zarzutem.
      Chrzescianstwo, bylo dla Woltera i jest dla mnie, zrodlem wiecej
      wielkiego zla w sumie niz dobra. Wolter mowil o sekcie
      chrzescianskiej i liczyl (jesli mnie pamiec nie myli) ofiary tej
      sekty srednio 1 mln na 100 lat.
      Za artykul jeszcze raz dziekuje.
      • rccc Wolter pobieral pieniazki od Katarzyny II 23.11.08, 15:56
        Za co ja pisemnie chwalil i m.innymi poparl rozbiory Polski.
        Czy juz z tego powodu nie powinien byc czyimkolwiek autorytetem?
        • kwirszyll Re: Wolter pobieral pieniazki od Katarzyny II 24.11.08, 00:26
          Robil rowniez inne swinstwa np. w stosunku do innego wspolczesnego
          mu filozofa francuskiego Jakuba R. To, ze bral pieniadze od
          Katarzyny? Ona dla ciebie wstretna, ale dlaczego mialaby byc
          wstretna jemu? Usilujesz naginac ludzi do swoich wymagan. Wolter byl
          wielki i temu malo kto przeczy. Nalezy odroznic jednak poglacy od
          postepowania. Dla mnie jego poglacy na chrzescianska sekte sa takie
          same jak moje, dlatego sie z nim zgadzam.
          Popierac rozbior Polski tez mial prawo, nie byl polakiem. Co do
          rozbioru, to najgorsze do zrozumienia dla polakow jest to, ze ten
          kraj postepowaniem swojej super glupiej politycznie arystokracji,
          sam sie do tego przyczynil! Kropka! Nie mozna miec pretensji do
          wilkow, ze sa wilkami. Nie trzeba stac sie owca do zjedzenia.
          • rccc Wolter byl sprzedawczykiem i popieral zlo 25.11.08, 00:18
            Popieral zamordystyczna polityke Prus Fryderyka II i Rosji Katarzyny
            II. Panstwa te dokonaly rozbiorow, po probie samonaprawy
            Rzeczpospolitej. Tp byla zbrodnia. I przerzucanie winy na
            arystokracje tego nie zmieni.
            PS. Dlaczego Wolter bral pieniadze od wilkow i nazywal
            ich "filozofami na tronie"? :)))
            PS2. Nie musisz tego rozumiec. Nie jestes Polakiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka