Dodaj do ulubionych

Warszawa od Sasa do NASA

03.12.08, 11:08
O razy, jakież skażenie serialami u Madzi D.
Obserwuj wątek
    • deerzet O razy, jakież skażenie serialami u Madzi D. 03.12.08, 11:13
      czy aby w Warszawie / Magdalena Dubrowska/ gejowi serwuje sushi na
      stoliku z Ikei (?)

      O razy, jakież skażenie serialami u Madzi D. ...
      A rozpoznanie, na 1. rzut ekranu, markowego stolika to już
      mistrzostwo uzależnienia market[ing]owego...
      [A może tylko uczulenie M.D. na (obcy, nie
      NASZ) "product_placement"?]

      Kilka lat temu w Poznaniu [tamże! - Pani Magdo D. - zapewne
      warsiawianko] wykupywane na pniu były z kiosku odcinki serialu na
      diwidi "Capital City" przez pracowników z pobliskich banków.
      Wyścig szczurów z korporacji to właśnie miał wtedy początek.

      Nie myślałżech, że dziś pani Dubrowska z Magdali wytropi taki wyścig
      w kulturze.
      Czy to aby kultura?
      Może
      jednak
      snobizm?

      Jak to miło, że tylko co 10. Polak i Polka to warsiawiak czy pyra...

      Deerzetuje się z podzielonogórskiej głuszy leśnej

      D.E.Z.

    • kejterin Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 11:23
      smieszna jest warszawa w tych serialach czy tez filmach fabularnych. Nie ma w
      nich metra? wydawalo mi sie ze jest, co smiesznym bylo jeszcze bardziej- jedna
      linia ( a przy kreceniu tych filmow tak naprawde jedna wciaz niepelna). Jak
      wygladaja mapki metra warszawskiego? mysle, ze mozna sie pogubic;]
      • the_rapist Przypomniał mi się 03.12.08, 20:58
        dowcip (a może to była prawdziwa akcja), że będa rozdawac ołówki z mapką warszawskiego metra.
    • zalobanarodowa Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 12:48
      Dobry tekst! Dać autorce wódki!
    • aguszaczek Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 12:53
      Filmowcy są po prostu geniuszami!!! Czasami aż trudno odnaleźć
      prawdziwą Warszawę. Warszawa to budynki budowane, zdawałoby się, na
      chybił trafił. Pomiędzy starymy blokami nowoczesne szklane wieżowce.
      Brzydota, brzydota, brzydota. No, może za wyjątkiem starówki i
      kilku miejsc. Zawsze rozwala mnie motyw mostu, który w każdym
      filmie czy serialu jest pokazywany. "Zabrakło mi benzyny na
      Świętokrzyskim..."- cyt. z NIGDY W ŻYCIU. Jedyny ładny most. Więc
      sie w sumie nie dziwię. Warszawa to temat rzeka... A co z
      autostradą, która kończy się 100 km od W-wy? W każdym normalnym
      państwie to do stolicy wszystkie autostrady biegną...
      skomentowała kolejna "podzielonogórzanka"- aguszaczek
    • mao-mai Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 13:13
      Tekst bzdurny.

      Poza tym - seriale i filmy to fikcja, nie trzeba, droga autorko,
      pokazywać rzeczywistości, bo każdy widzi ją za oknem. No i przede
      wszystkim TARGET seriali jest inny podobnie jak target TVP i TVN -
      bo tylko te dwie tv pani porównuje.

      Radzę powrócić do oglądania seriali i zając się może pisaniem
      streszczenia odcinków dla Gazety Telewizyjnej.
      • eovin Re: Warszawa od Sasa do NASA 04.12.08, 01:07
        Tekst bzdurny, zgodzę się. A do tego z przynajmniej paroma błędami merytorycznymi. Wniosków coś mało i jakieś słabe - nawet jeśli już pominąć to, że wyciągane ze wcześniejszych błędnych twierdzeń... Oczywiście można by zastanowić się, dlaczego Warszawa jest przedstawiania w serialach tak, a nie inaczej, ale w ten sposób, jakby ten serial był jakimś dokumentem.
    • the_dzidka Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 14:05
      Świetny artykuł i pięknie pokazuje idiotyzmy i naciąganie seriali.
      Bardzo lubię czytać takie podsumowania, bo choć już od ponad roku
      nie oglądam żadnych seriali, to okazuje się, że przemyślenia n/t
      magdy M i Klanu miewałam podobne :-)
    • jezioraonlinepl Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 14:19
      "Z odcinka na odcinek widz coraz bardziej jest skłonny uwierzyć, że mamy w
      Warszawie (...) dwukrotnie więcej mostów niż w San Francisco"

      Problem w tym, że nie da się ukryć, że w Warszawie mamy dwukrotnie więcej mostów
      niż w San Francisco ROTFL ;)
      • katja Re: Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 14:55
        Bardzo spostrzegawczo napisany artykul. Ale mozna by serialy traktowac z
        przymruzeniem oka, cos jak fikcja. Jako rozrywka, odpoczynek. Nie wszystko musi
        byc prawdziwe.
        A tak na dobra sprawe to dobrze ,ze mamy pare serialów tych tzw.klasycznych i
        tych fikcyjnych, kazdy moze wybrac cos dla siebie a nie przeszkadza ,ze czasem
        przeniesie sie w klimat Warszawy nieistniejacej, perypetje ludzi troche z innej
        planety. Takie serialy sa wszedzie, wlasciewie nie oddaja prawdziwego oblicza
        mieszkajacyhc tam obywateli.
        Nawet taki Klan czy M jak M sa wyidealizowane. Nie ma takich rodzin w
        rzeczywistosc, gdzie wszystkie problemy rozwiazuja sie jak za pomaca
        czarodziejskiej rózdzki . Ale mamy potrzebe odciecia sie od problemów zycia
        codziennego i obejrzenia czegos innego.
        • doobie Re: Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 15:25
          wlasnie na tym polega praca scenarzystow, nie wszystko ma przedstawiac idealnie
          rzeczywistosc bo pewni ludzie lubia sobie odbiec od szarej rzeczywistosci
          ogladajac takei seriale. nie zebym byl jakis wielkim fanetem tego typu produkcji
          ale ja nie widze w tym nic zlego. podobnie ma sie sytuacja z kinem amerykanskim,
          jak ktos mial okazje zasmakowac zycia w nowym jorku to wie ze nie kazdy moze
          meiszkac na manhattanie a na weekendy jezdzic do hamptons a taka rzeczywistosc
          kreuja seriale :)
    • jowita81 Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 15:58
      Prawda czasu,prawda ekranu.
    • bnew Warszawa od Sasa do NASA 03.12.08, 19:43
      świetny tekst, oddaje dokładnie to co myślę widząc te seriale w TV. Właśnie
      dlatego oglądam sobie "Teraz albo nigdy" z przymrużeniem oka, żeby zobaczyć jak
      wygląda życie "przeciętnego" młodego warszawiaka, no i bawię się setnie. Jednego
      tylko nie rozumiem, jak pani Tyszkiewicz zgodziła się zagrać w takim gniocie, no
      ale to już temat na inny wątek :)
    • marengo slub wzieli 03.12.08, 20:39
      nie na studiach tylko jeszcze w liceum
    • jezioraonlinepl Warszawa od Sasa do NASA 04.12.08, 00:17
      Szkoda tylko, że autor nie zauważa, że w taki sposób produkowane są seriale na
      całym świeci. Jakoś jak oglądam Dextera, Gotowe na wszystko czy Chirurgów to nie
      widzę tam "przeciętnego" Amerykanina z nadwagą, przeciętnych kilkuletnich
      samochodów, przeciętnych (nie najładniejszych i nie najbrzydszych) domów i
      przeciętnych okolic w miastach. W Dexterze zawsze widzę słoneczne Miami choć
      opady w Miami są 2,5 raza większe niż średnia polska. W Chirurgach bohaterowie
      pływają promami podziwiając piękne widoki i nikt nie pokazuje tego, że w co
      drugi dzień (albo częściej) powinna być mgła i mżawka (ewentualnie deszcz).
      Wszyscy mają ładne mieszkania, biegają i ćwiczą...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka