Dodaj do ulubionych

ONZ interesuje się działaniem Jugendamtów

06.12.08, 08:09
Stosują politykę nieprzyjazną imigrantom... zapewne w trosce o CZYSTOŚĆ RASY :(
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: ONZ interesuje się działaniem Jugendamtów 06.12.08, 08:15
      Zamknąć tę nazistowską instytucję, najlepiej razem z jej pracownikami.
      • chrisraf Re: misiu-1 06.12.08, 08:37
        > Zamknąć tę nazistowską instytucję, najlepiej razem z jej
        pracownikami.

        Aby rodziny patolgiczne mialy "wolna reke"? Takich idiotyzmow, jak
        piszesz juz dawno nie czytalem - za wyjatkiem pewnego naglowku przed
        chwila na Onecie.

        Glückauf!
        • misiu-1 Re: misiu-1 06.12.08, 08:46
          chrisraf napisał:

          > Aby rodziny patolgiczne mialy "wolna reke"? Takich idiotyzmow, jak
          > piszesz juz dawno nie czytalem - za wyjatkiem pewnego naglowku
          > przed chwila na Onecie.

          Widocznie nie czytasz własnych. Od rodzin patologicznych jest policja,
          prokuratura i sądy, a nie nazistowscy "opiekunowie".
          • indianski Re: misiu-1 06.12.08, 08:48
            Spij , spij kochanie , to tylko kuba dopadl kota
          • chrisraf Re: misiu-1 06.12.08, 08:54
            Widocznie nie czytasz własnych.

            Wiem co pisze.

            Od rodzin patologicznych jest policja,

            Guzik prawda. Jest to jedynie organ wymiaru sprawiedliwosci. Sa
            rodziny tzw. trudne, w ktorych nie przestepstw.

            "prokuratura i sądy, a nie nazistowscy "opiekunowie".

            Jak nie masz pojecia o czym piszesz, nie pisz.

            Glückauf!
            • misiu-1 Re: misiu-1 06.12.08, 09:34
              chrisraf napisał:

              > Guzik prawda. Jest to jedynie organ wymiaru sprawiedliwosci. Sa
              > rodziny tzw. trudne, w ktorych nie przestepstw.

              Jak nie ma przestępstw, to na jakiej podstawie instytucja państwowa ma się wtrącać?

              > Jak nie masz pojecia o czym piszesz, nie pisz.

              Ty za to masz pojęcie? Uważasz, że państwo ma prawo dyktować rodzinie, która
              żadnego prawa nie złamała, jak ma żyć?

              • chrisraf Re: misiu-1 06.12.08, 11:10
                "Ty za to masz pojęcie?"

                Po dwudziestu latach praktyki zawodowej, zwiazanej miedzy innymi z
                dosc bliskim kontakem z roznymi rodzinami mysle, ze mam pojecie.

                Uważasz, że państwo ma prawo dyktować rodzinie, która
                > żadnego prawa nie złamała, jak ma żyć?

                Tego sie nie robi. Jesli jednak rodzina nie dostosowywuje sie do
                norm i przepisow nalezy ja wziasc pod opieke i jej pomoc. To o co
                tutaj wybuchla awantura jest blachostka. Dzieki mediom nadmuchano
                igle i zrobiono z niej widly. W skrocie:
                Gdy malzenstwa mieszane, majace dzieci, rozchodza sie i ze wzgledow
                prawnych jednemu z rodzicow zostaly odebrane (okrojone) prawa
                rodzicielskie - co zostaje zastwosowane nie z przyczyn blachych -
                widzenie dzieci moze sie odbywac przy swiadku, jakim jest
                przedstawiciel/pracownik "Jugendamt". Rodzic rozmawiajacy z
                dzieckiem musi sie z nim porozumiewac w jezyku urzedowym
                (niemieckim) lub innym, zrozumialym dla swiadka. Chodzi tutaj o
                zapobieganie nowym sytuacja konfliktowym - uprowadzeniu dziecka,
                wywolywanie konfliktu psychicznego poprzez presje itd.
                Polskie urzedy moglyby sie tutaj wiele nauczyc.

                Czas bylby sie zajac tematyka troszeczke dokladniej, jesli chce sie
                wypowiadac na ten temat.

                Glückauf!
                • misiu-1 Re: misiu-1 06.12.08, 14:03
                  chrisraf napisał:

                  > Po dwudziestu latach praktyki zawodowej, zwiazanej miedzy innymi z
                  > dosc bliskim kontakem z roznymi rodzinami mysle, ze mam pojecie.

                  Czyżbyś był socjalistycznym urzędasem, dla którego ingerencja prawem kaduka w
                  sprawy rodziny to chleb powszedni?

                  > Tego sie nie robi. Jesli jednak rodzina nie dostosowywuje sie do
                  > norm i przepisow nalezy ja wziasc pod opieke i jej pomoc.

                  Co to znaczy - nie dostosowuje się do norm i przepisów? Do jakich norm i
                  przepisów? Przypominam, że wcześniej wspomniałem o tym, że jeśli dochodzi do
                  naruszeń prawa, to odpowiednimi organami są policja, prokuratura i sądy. Co to
                  za "normy i przepisy", których złamanie nie narusza porządku prawnego i do
                  których mają się stosować rodziny? I na jakiej podstawie prawnej żądasz, żeby
                  się stosowały?

                  > Gdy malzenstwa mieszane, majace dzieci, rozchodza sie i ze wzgledow
                  > prawnych jednemu z rodzicow zostaly odebrane (okrojone) prawa
                  > rodzicielskie - co zostaje zastwosowane nie z przyczyn blachych -
                  > widzenie dzieci moze sie odbywac przy swiadku, jakim jest
                  > przedstawiciel/pracownik "Jugendamt". Rodzic rozmawiajacy z
                  > dzieckiem musi sie z nim porozumiewac w jezyku urzedowym
                  > (niemieckim) lub innym, zrozumialym dla swiadka.

                  Urzędas broni wygody urzędasa? Nie, przyjacielu. Rodzic ma prawo rozmawiać z
                  dzieckiem w swoim języku narodowym, a nazistowskie urzędasy, jak chcą rozumieć,
                  to NIECH SIĘ NAUCZĄ. Język urzędowy, jak sama nazwa wskazuje, jest obowiązkowy
                  przy załatwianiu spraw urzędowych. Rozmowa ojca z jego własnym dzieckiem do
                  takich nie należy. Ogarniasz?
            • magnusg Malo wiesz o Jugendamtach 06.12.08, 11:12
              Gdzie byly Jugendamty, jak Jennifer z Hamburga ladna wykladzine w
              swoim pokoju, w ktorym "rodzice" zamkneli ja na kilka lat i w koncu
              zaglodzili?Gdzie byl Jugedamt w Bremie, ktory oddal malego Kevina
              tatusiowi narkomanowi, ktory go zakatowal?Gdzie byl Jugedamt we
              Frankfurcie nad Odra, gdzie mamusia 7 dzieci urodzila i zakopala?
              Gdzie byl Jugedamt w Olpe, gdzie inna mamusia trojke swoich dzieci
              zamrozila w zamrazarce??Moglbym ci podac setki podobnych przykladow
              na skrajna niekompetencje tych organow.Jugendamty to relikt III
              Rzeszy-instytucja, ktora kilka lat po wojnie jeszcze legalizowala
              faszystowskie adopcje dzieci porwanych na terenach okupowanych przez
              Niemciow w czasie II WS-masowo legalizowala!!Dzisiaj pod bardzo
              slaba kontrola organow samorzadowych-panstwo w panstwie.
              • magnusg Re: Malo wiesz o Jugendamtach 06.12.08, 11:13
                jadla wykladzine-mialo byc-sorry.
              • lubat Re: Malo wiesz o Jugendamtach 06.12.08, 13:43
                magnusg napisał:

                > Gdzie byly Jugendamty, jak Jennifer z Hamburga ladna wykladzine w
                > swoim pokoju, w ktorym "rodzice" zamkneli ja na kilka lat i w koncu
                > zaglodzili?Gdzie byl Jugedamt w Bremie, ktory oddal malego Kevina
                > tatusiowi narkomanowi, ktory go zakatowal?Gdzie byl Jugedamt we
                > Frankfurcie nad Odra, gdzie mamusia 7 dzieci urodzila i zakopala?
                > Gdzie byl Jugedamt w Olpe, gdzie inna mamusia trojke swoich dzieci
                > zamrozila w zamrazarce??Moglbym ci podac setki podobnych przykladow
                > na skrajna niekompetencje tych organow.


                Misiaczku, tobie się mieszają dogłębnie zadania instytucji, która ma nieść pomoc
                wszystkim tym, którzy jej potrzebują z zadaniami ochrony obozu koncentracyjnego
                (lub - jeśli wolisz - gułagu), gdzie każdy człowiek jest nadzorowany przez
                strażników z automatem gotowym do strzału.

                Otóż Jugendamty nie mogą z zasady śledzić czy inwigilować ludzi, a wkraczają do
                akcji tylko na zgłoszenie sąsiadów, rodziny czy nawet dzieci. Praktyka, również
                polska, pokazuje jednak, że otoczenie "niczego nie widziało" i "niczego nie
                słyszało".

                Co do retorycznych pytań "gdzie były Jugendamty", to już pomijając twoje
                totalitarne zapędy, przypomnę, że w Polsce, tym 99% katolickim kraju, częstą
                metodą antykoncepcji jest beczka po kapuście do przechowywania niemowląt, czy
                zakatowanie na śmierć.
                • misiu-1 Re: Malo wiesz o Jugendamtach 06.12.08, 13:52
                  lubat napisał:

                  > częstą metodą antykoncepcji jest beczka po kapuście do
                  > przechowywania niemowląt

                  Częstą, to znaczy - zdarzył się taki przypadek? W takim razie częstą metodą
                  samobójstwa jest wbicie sobie gwoździa w głowę. Bo też był jeden taki przypadek.
                  Po wielkości szumu medialnego wokół sprawy, można wnioskować o wielu rzeczach,
                  ale o jednej na pewno nie - o częstości zjawiska. Bo gdybyśmy mieli na tym
                  polegać to, wyszłoby nam, że posłużę się przysłowiem, zdarzenia w postaci
                  pogryzienia psa przez człowieka są częstsze niż pogryzienia człowieka przez psa.
                • magnusg Re: Malo wiesz o Jugendamtach 06.12.08, 13:56
                  To ty chyba czegos nie zrozumiales.W Bremie to Jugedamt oddal
                  dziecko narkomanowi.W Hamburgu Jugendamt nie zainteresowal sie,
                  gdzie przez 2 lata jest dziecko, ktore powinno chodzic do szkoly.
                  Problem polega na tym, ze Jugendamty czesto wlasnie w ogole nie
                  ingeruja tam gdzie trzeba, a wpieprzaja sie w rodziny, gdzie
                  wszystko jest okay.W Schwerinie zginelo zaglodzone dziecko pomimo
                  tego, ze dziadkowie przez rok informowali Jugendamt o zlej sytuacji
                  dziecka u corki.
                  I to nie sa jakies wyjatki, tylko fenomen masowy w Niemczech.Co
                  tydzien w Niemczech ginie 3 dzieci z powodu przemocy badz
                  zaniedbania w rodzinie.
                  Przyklad z Polski jest szokujacy,ale wydarzyl sie juz kilka lat
                  temu.Ja ci moge co tydzien podsylac podobne przypadki z
                  Niemiec,szczegolnie Wschodnich.
                  • eva15 Re: Malo wiesz o Jugendamtach 06.12.08, 14:08
                    Chłopie, w Polsce nie ma takiej instytucji, więc problem jest z
                    głowy, nie ma co krytykować, bo błędów nie robi. Jeśli jednak
                    istnieje i pracuje tak jak w Nimeczech, to można oczywiście wyłowić
                    błędy czy zaniedbania i je nadmuchać. Jak to się ma do ogólnej
                    liczby przypadków prowadzonych przez Jugendamty? Ano NIJKAK.

                    • magnusg Re: Malo wiesz o Jugendamtach 06.12.08, 14:20
                      Calymi miesiacami plulas tu na kazdego, kto ta rodem z III Rzeszy
                      instytucje krytykowal.Szczegolnie bronilas ich za ich faszystowskie
                      ciagatki do ograniczania polskim rodzicom mozliwosci rozmawiania po
                      polsku z dziecmi.I co teraz?Glupio ci, ze juz ONZ dostrzegl problem
                      tej instytucji??Moze bys miala reszte honoru i przeprosila
                      wszystkich, ktorych atakowalas?
                      • eva15 Re: Malo wiesz o Jugendamtach 06.12.08, 14:32
                        Jamochłonie, od plucia jesteś ty. Ale jak masz to zauważyć, skoro
                        brak ci organu służącego do myślenia?
        • supermufa Re: misiu-1 06.12.08, 09:34
          no wlasnie! ciekawa kwestie poruszyles. bo czytajac te artykuly zastanawialam
          sie, dlaczego odwiedziny sa pod nadzorem? albo przeoczylam, albo nie napisano.
      • acer19 Re: ONZ interesuje się działaniem Jugendamtów 06.12.08, 10:37
        misiu-1 napisał:

        > Zamknąć tę nazistowską instytucję, najlepiej razem z jej pracownikami.
        Masz racje już dawno powinni tym się zająć,odradzającym się faszyzmem w Niemczech
    • chrisraf Re: 3cik 06.12.08, 08:35
      > Stosują politykę nieprzyjazną imigrantom... zapewne w trosce o
      CZYSTOŚĆ RASY :(

      Jak nie urok to sraczka, czesienie, ziemi, pogoda, Ruskie, kac, albo
      jak juz wszyskto nie pasuje Niemcy. Kiedy pozbeda sie takie osobniki
      jak Ty "polskiego kompleksu"?

      Chyba daremny futer. :(

      Glückauf!
    • placepodatki W Polsce też jest instytucja podobnie działająca 06.12.08, 08:37
      Jest to państwo w państwie nie podlegające żadnej kontroli zarówno wewnętrznej
      (fikcyjnej) jak i zewnętrznej. Jest to organizacja państwowa zorganizowana na
      wzór republiki kolesiów gdzie wszelkie nieprawidłowości (skromnie powiedziane)
      załatwiane są (czytaj tuszowane)w ramach Towarzystwa Wzajemnej Adoracji. Jak
      kilkudziesięcioletnia praktyka pokazała jest to organizacja hermetyczna
      zrzeszająca kastę ludzi nietykalnych a przez to bezwzględnych, bezczelnych i
      nierzadko aroganckich. To twór o ścisłych powiązaniach kolesiowskich,
      towarzyskich i rodzinnych, który uporczywie robi wszystko by zachować
      wypracowane przez dziesiątki lat struktury i szczególne przywileje. A przede
      wszystkim jest to instytucja która poprzez swoją władzę wpływa istotnie na
      nasze życie niejednemu obywatelowi tego kraju je marnując. I NAZYWA SIę TO
      WZNIOśLE "WYMIAREM SPRAWIEDLIWOśCI"
    • oko_1 Polka dająca niemncowi to dla mnie kompletne zero. 06.12.08, 08:50
      Ma za swoje i tyle.
      • slantschev Re: nie będzie niemiec... 06.12.08, 08:57
        Zastanawiające, że to przede wszystkim Polacy zgłaszają najwięcej pretensji do
        Jugendamtów. Mam wielu znajomych którzy opuścili Śląsk w latach
        osiemdziesiątych, wychowali w Niemczech swoje dzieci i jakoś nie słyszałem aby
        mieli jakieś problemy z Jugendamtem. Może to jednak kolejny przejaw talentu
        Polaków do robienia porządków na cudzym podwórku.

        • goodwater Re: nie będzie niemiec... 06.12.08, 09:00
          Bo może częściej zawierane są małżeństwa między tymi nacjami, pomyśl
          trochę
        • xs550 Re: nie będzie niemiec... 06.12.08, 09:18
          W artykule jest jak byk napisane, ze pretensje zglaszaja przedstawiciele szeregu panstw europejskich. Ale to takie polskie aby za wszelka cene wyszukiwac powodow aby stwierdzic "tylko Polacy", "tylko w Polsce", itp. Poza tym rozumiem, ze idea europejska jest ci obca ale nie ma czegos takiego jak "cudze podworko". Jezeli gdzies w Europie jest dyskryminacja to nalezy sie jej sprzeciwiac. Jeden kontynent, jeden narod, zero dyskryminacji. No ale ludzie tacy jak ty zazwyczaj sa przeciwko Unii Europejskiej wiec sie nie dogadamy...
    • xs550 Re: ONZ interesuje się działaniem Jugendamtów 06.12.08, 09:08
      Pomyslec, ze w dwudziestym pierwszym wieku toleruje sie istnienie i dzialanie takiej instytucji w srodku Europy...
    • old.european Rodzice lamiace prawa dzieci czuja sie zagrozeni? 06.12.08, 09:24
      Jakis fikcyjny "rzecznik praw dzieci" nie jest zagrozeniem dla lajdackich
      rodzincow, bo nie jest efektywny w swych dzialaniach. Jugendamty tak.
      Wiec strzezmy naszych praw do pomiatania dziecmi, kochani rodzice, prawda?
      • xs550 Re: Rodzice lamiace prawa dzieci czuja sie zagroz 06.12.08, 09:56
        Twoje podejscie do sprawy to nic innego jak typowo polskie "wszystko albo nic", "Nicea albo smierc", itp. Wszystko jest czarne albo biale i nie ma miejsca na zimna analize? Przypominasz mi polskich politykow ktorzy lubia robic duzo szumu wokol siebie, stawiaja sie na kazdym kroku, zaznaczaja swoja obecnosc, ale tak naprawde wnosza zero merytorycznosci do zycia publicznego. Zanim napiszesz, pomysl.
        • xs550 Re: Rodzice lamiace prawa dzieci czuja sie zagroz 06.12.08, 10:00
          Tylko dodam, ze oczywiscie rozumiem, ze tego typu urzedy robia wiele dobrzego dbajac o interes dziecka. Jednak w demokracji (w ktorej zyje pewnie dluzej niz ty bo wiekszosc zycia spedzilem na zachodzie) jest taka zasada, ze jezeli dochodzi do naruszen to nalezy je zbadac. Nawet demokratyczne instytucje ktore robia cos dobrego moga naruszac prawa czlowieka. Zreszta slyszalem o paru przypadkach w ktorych odmawiano rowniez dzieciom prawa do mowienia w jezyku ich rodzicow, wiec czy nie mozna mowic tu rowniez o lamaniu ich praw?
    • hrabia-monte-christo ---a Herr Thuske ani nie pisnie w obronie Polakow- 06.12.08, 09:39
      dyskryminowanych przez Jugendamty - dla niego wazniejsze poklepywania i
      pochwaly szkopow niz wlasni obywatele ...
      • nie-tak Re: ---a Herr Thuske ani nie pisnie w obronie Pol 06.12.08, 10:28
        hrabia-monte-christo napisał:

        > dyskryminowanych przez Jugendamty - dla niego wazniejsze poklepywania i>
        pochwaly szkopow niz wlasni obywatele ...

        Może powinny przyjąć polską super receptę na rozwiązywanie patologicznych
        problemów? Dużo krzyczeć, nic nie robić, zniszczyć i dać szanse patologicznym
        problemom jak i przestępstwom.
    • nie-tak Re: ONZ interesuje się działaniem Jugendamtów 06.12.08, 10:51
      Chodzi o ten sam ONZ który żądał zniesienia wolności słowa w sprawie
      chrześcijańskiej religii na rzecz innych religii?
      Chodzi o ten sam ONZ który żądał natychmiastowego zniesienia angielskiej królowej?
      Wiemy o jaka organizacje chodzi.
    • eva15 ONZ musi zajmować się nawet idiotycznymi wnioskami 06.12.08, 11:06
      ONZ musi zajmować się nawet idiotycznymi wnioskami, wyjścia nie ma.
      Pewnie jacyś pieniacze postanowili zaangażować w swoje prywatne
      wojny wszystkie możliwe organizacje i organy władzy.

      Jugendamty jako takie są dobrze pomyślaną organizacją, której
      szczerze należy życzyć Polsce. Są one adwokatami dzieci i młodzieży
      w sprawach spornych, w rodzinach przeżywających trudności, bądź w
      rodzinach patologicznych (alkoholizm, narkomania etc.) pomagają
      samotnym rodzicom, dbają o alimenty i ścigają nierzetelnych
      płatników, organizują dzieciom zaniedbanym kolionie i obozy letnie,
      organizują i często opłacają tzw. "Tagesmuter" ("matkę" do dziennej
      opieki) po to, by samotne matki mogły nie przerywać nauki czy pracy,
      gdy pojawiło się dziecko, pomagają nieporadnym samotnym matkom w
      szukaniu mieszkania i pracy etc, etc.

      Jeśli coś czasem szwankuje to jest to wina pracujących tam ludzie a
      nie samego systemu pomocy dzieciom i młodzieży w ramach Jugendamtów.
      Są też oczywiście, zwłaszcza z polskiego punktu widzenia pewne
      przegięcia.
      Mnie np. razi to, że już w szkole od małego organizuje się dzieciom
      pogadanki o opiekuńczej roli Jugendamtyów. To samo w sobie jest z
      jednej strony b.dobre, bo np. bite i zaniedbywane dziecko
      alkoholików nie jest bezradne, wie do kogo może się zwrócić o pomoc.
      Z drugiej strony ci Gutmenschen (poczciwcy) przeginają pałę i
      zgodnie z zachodnią modą pouczają dzieci, że nawet klaps jest
      przemocą, którą mogą one zgłosić Jugendamtowi. Dochodzi do
      idiotycznych i groźnych wychowawczo sytuacji w których dziecko
      słusznie ukarane skarcone i lekko dłonią klapnięte w pupę zaczyna
      wygrażać wystraszonym i bezradnym rodzicom telefonem do Jugendamtu.


    • magnusg ONZ pod kontrola Kaczora i PiS?? 06.12.08, 11:07
      Na to wyglada.Jak PiS podniosl temat skandalicznych praktych
      Jugendamtow wobec polskich rodzicow, to wylewaly sie tu pomyje na
      nich, ze to nacjonalisci itd.I co teraz szanowni opluwacze??Macie na
      tyle honoru, zeby Kaczynskiego i PiS przeprosic??
      No chyba, ze rzeczywiscie wierzycie, ze PiS zawladnal ONZ i nadal
      prowadzi faszystowska propagande wobec biednych niemieckich
      Jugendamtow??
      • eva15 Nie liczyłabym ani na ONZ ani na EU, poczciwcy 06.12.08, 14:12
        magnusg napisał:

        > Na to wyglada.Jak PiS podniosl temat skandalicznych praktych
        > Jugendamtow wobec polskich rodzicow

        Ani EU ani ONZ nie dopatrzą się żadnych" skandalicznych praktyk",
        możesz być pewien, biedaku, bo ich nie ma. Mogą się co najwyżej
        dopatrzyć jakiś zaniedbań czy błędów w konkretnych przypadkach i to
        wszystko.
        Wyjdzie na to, że znów się wszyscy na Polaków zawzięli.
        • magnusg Re: Nie liczyłabym ani na ONZ ani na EU, poczciwc 06.12.08, 14:23
          UE juz sie dopatrzyla.PE bedzie nad Jugendamtami debatowal.O
          zaniedbaniach mowy byc nie moze, bo byly to swiadome skandaliczne
          decyzje.
          • eva15 Re: Nie liczyłabym ani na ONZ ani na EU, poczciwc 06.12.08, 14:33

            Jamochłonie, PE żyje z debat, które nikomu nic nie dają i na nic nie
            wpływają.
          • nie-tak Re: Nie liczyłabym ani na ONZ ani na EU, poczciwc 06.12.08, 15:13
            magnusg napisał:

            > UE juz sie dopatrzyla.PE bedzie nad Jugendamtami debatowal.O
            > zaniedbaniach mowy byc nie moze, bo byly to swiadome skandaliczne
            > decyzje.

            Gdyby one były skandaliczne to by te słynne osoby wygrały chociaż jeden proces
            prowadzony w rożnych instancjach tak jak i państwach.
            Jak wiemy z wywiadu tej słynnej pani z 20 prowadzonych procesów (prowadzonym w
            Niemczech, w Polsce, Unii) nie wygrała ona ani jednego. Sa jeszcze wątpliwości?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka