Dodaj do ulubionych

Nożowniczka

09.12.08, 11:33
Straszne. Dlaczego ta dziewczyna ma stanac przed sadem, a nie
jej "rodzinka"? Dobrze, ze znalazl sie jakis madry policjant i
zauwazyl, ze to jej nalezy sie pomoc. Ciekawe, na co teraz skaze ja
sad. Znajac nasze prawo moze byc nieciekawie.
Moglaby jej pomoc jakas organizacja, jak Centrum Praw Kobiet. Nie
wierze, ze nie da sie obejsc przepisow i nie umiescic jej w jakims
spokojnym schronisku.
Obserwuj wątek
    • tomekwrocek Nożowniczka 09.12.08, 11:56
      Jak czytam takie artykuły,to naprawdę NÓŻ W KIESZENI OTWIERA SIĘ
      SAM.Nasz system opiekuńczo-prawny to tragedia-policjant prosi
      dziennikarza,by ten pomógł nietypowej sprawie???Chwała
      policjantowi,iż przy codziennym stykaniu się z patologiami i
      syfem,wykazał się człowieczeństwem i ludzkim odruchem.Należy żywić
      nadzieję,iż sąd nie będzie ślepy i głuchy,przeczyta akta sprawy od
      początku do końca,zwolni biedną dziewczynę z pudła,a MOPS i inne
      organy wesprze tę biedną dziewczynę i jej rodzeństwo.Jestem
      katolikiem,ale szkoda,że ten nożyk nie WYRWAŁ CHWASTA-wierzę,że
      policjancji CZULE nim się "zaopiekują",gdy ten lump po wyleczeniu
      się zaz nasze pieniądze wróci pić i bić-NIE
      MOGĘ...............Proszę umieścić info,jak można pomóc tej
      dziewczynie,z Wrocławia mam kawałek.......POZDRAWIAM TĘ DZIELNĄ
      DZIEWCZYNĘ-BOHATERA,OBY OPATRZNOŚĆ CZUWAŁĄ NAD NIĄ I NAD RODZEŃSTWEM
      • norman_bates Re: Nożowniczka 10.12.08, 00:00
        Nie pierwszy raz polskie prawo broni przestępców, a gnębi ofiary.
    • zalobanarodowa [...] 09.12.08, 12:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • troll_bagienny Re: Nożowniczka 09.12.08, 16:17
        Stul pysk, jak nie rozumiesz problemu, trollu forumowy!
    • wielki_czarownik Prawo chroni bandytę a nie ofiarę 09.12.08, 13:02
      Jeszcze ktoś ma co do tego wątpliwości?
      • bufff Re: Prawo chroni bandytę a nie ofiarę 09.12.08, 22:46
        Wielki czarowniku, zatem chciałam zauważyć, że to jednak on był bandytą<może
        uważniej przeczytaj>. Bo jak ktoś pije i bije itd, to inaczej nazwać go nie
        można. I tak na przyszłość, następnym razem, może najpierw popracuj w takim
        środowisku i wypowiadaj opinie!!
        • winnix Re: Prawo chroni bandytę a nie ofiarę 09.12.08, 23:29
          Ale jemu właśnie o to chodzi...
          Bandyta = ojczym, ofiara = córka.
          • spokojny.zenek Re: Prawo chroni bandytę a nie ofiarę 10.12.08, 09:30
            Co nie zmienia faktu, że wypowiedź była idiotyczna i wystawia mu jak najgorsze
            świadectwo.
    • iluminacja256 Nożowniczka 09.12.08, 13:34
      Pi.e.r.dol.o.na. łódzka patologia ze Śródmiescia ;/ Jakby worek syfu
      sie nad nami rozdarł i tak od '89 roku.

      Ale jak jej pomóc? Czy nie byłoby najlepiej, gdyby po prostu ktos z
      Łodzi załatwił jej prace na pół etatu, weekendy? To byloby dobre,
      bo dziewczyna miałaby swoje pieniądze i praktykę, a nie - od ludzi.
      Pogodziłaby to ze szkołą nawet lepeij niz dotychczasowe usiłowania
      ciągniecia swojej rodzicielki - porazki.
      No w kazdym razie coś tzreba zrobic, a nei ylko walnąc atykuł, o
      którym się jutro zapomni. Propozycje?
    • one2be Nożowniczka 09.12.08, 15:16
      Dostarczałbym takim 'rodzicom' dowolną ilość alkoholu. Do skutku.
      • sanciasancia Re: Nożowniczka 10.12.08, 12:54
        Metylowego?
        • e.day Re: Nożowniczka 11.12.08, 20:38
          glikol szybszy
    • ogul_bobra Znowu "łuć" Dzieci w beczkach, sanitariusze pogoto 09.12.08, 16:30
      pogotowia i inni zbrodniarze. Czy to przypadek, że najwięksi zwyrodnialcy
      mieszkają w Łodzi?

      a tak poxza tym, to żal tej dziewczyny, że się w pijackiej rodzinie wychowała
      i musiałaq wyrwać chwasta
    • the_rapist Za ten tekst 09.12.08, 16:32
      ''Zdarzały się dni, że nie piliśmy, a ona i tak była niemiła - kiwa
      głową.'' powinno sie matke pozbawic praw rodzicielskich, a dzieci
      jak najszybciej od niej zabrac. Raz na zawsze. Polak madry po
      szkodzie i dopiero jak ktos zginie robi sie z tego lzawy artykul.
      • drzejms-buond jestem pełen uznania dla policjanta 09.12.08, 17:02
        mamy kulawe państwo to i prawo podpiera się kulą.
        sam policjant stwierdził, ze coś TU jest nie tak
        ale "MOCY MU BRAKUJE".
        tłumaczenie,ze dziewczyna jest "za stara" albo"za młoda"
        świadczy tylko o tym,że nie potrafimy, gdy nie chcemy,
        interpretować prawa- WSZYSTKIE DZIECI w tym przypadku powinny być skierowane do
        jednego ośrodka i to już dawno!!!
        bo przecież chodzi tu O DOBRO DZIECI, prawda?
        sprawa jest "wyjątkowa", więc powinno się ją traktowac w wyjątkowy sposób.

        żenujące jest to wszystko...
        i bardzo smutne

        • norman_bates Re: jestem pełen uznania dla policjanta 10.12.08, 00:03
          No i tu kolejny paradoks polskiego prawa. Zabrać dzieci do ośrodka (najpewniej
          domu dziecka)? Jakoś nie sądzę żeby było im tam specjalnie lepiej. Zostawić w
          domu z patologicznymi rodzicami? Też źle.
          • spokojny.zenek Re: jestem pełen uznania dla policjanta 10.12.08, 09:31
            norman_bates napisał:

            > No i tu kolejny paradoks polskiego prawa. Zabrać dzieci do ośrodka (najpewniej
            > domu dziecka)? Jakoś nie sądzę żeby było im tam specjalnie lepiej. Zostawić w
            > domu z patologicznymi rodzicami? Też źle.

            Rozumiem, że w innych krajach taki problem się nie pojawia?
    • spokojny.zenek Re: Nożowniczka 09.12.08, 17:09
      whitney85 napisała:

      > Straszne. Dlaczego ta dziewczyna ma stanac przed sadem, a nie
      > jej "rodzinka"? Dobrze, ze znalazl sie jakis madry policjant i
      > zauwazyl, ze to jej nalezy sie pomoc. Ciekawe, na co teraz skaze ja
      > sad. Znajac nasze prawo moze byc nieciekawie.

      No popatrz. A ja wciąż czytam, jakie to nasze prawo strasznie łagodne i
      wyrozumiałe. Tu akurat odwrotnie?



      • adeinwan Re: Nożowniczka 09.12.08, 17:40
        Prawo jest jednocześnie zbyt łagodne i zbyt surowe. Innymi słowy, głupi
        egalitaryzm każe karać po równo, niezależnie od stopnia winy i demoralizacji
        sprawcy, a także tego, co reprezentuje sobą ofiara przestępstwa. Zranienie nożem
        konkubenta z marginesu jest tak samo surowo karane co poszlachtowanie dziecka.
        • spokojny.zenek Re: Nożowniczka 09.12.08, 18:27
          adeinwan napisał:

          > Prawo jest jednocześnie zbyt łagodne i zbyt surowe. Innymi słowy, głupi
          > egalitaryzm każe karać po równo, niezależnie od stopnia winy i demoralizacji
          > sprawcy

          Co ty nie powiesz? Gdzie to taki "egalitaryzm"? W kodeksie na pewno nie, tym
          bardziej nie w praktyce. W Twojej wyobraźni?
          Skąd czerpiesz wiedzę o prawie i jego stosowaniu, że masz takie zdumiewające
          spostrzeżenia?

          , a także tego, co reprezentuje sobą ofiara przestępstwa. Zranienie noże
          > m
          > konkubenta z marginesu jest tak samo surowo karane co poszlachtowanie dziecka.

          Gdzie? Bo na pewno nie w Polsce.

    • adeinwan Re: Nożowniczka 09.12.08, 17:37
      Szkoda jej.

      Dobrze, że GW nie skrytykowała jej za samosąd, przekroczenie obrony koniecznej,
      nietolerancję czy co tam jeszcze...
      • jj43 Re: Nożowniczka:??? cos ci się chyba popieprzyło? 10.12.08, 01:04
        j.w. rozumiem że czujesz potrzebę przywalenia michnikowi. to
        przełacx się na rzepę - tam też mają takie natręctwo - wszystko im
        sie z michnikiem kojarzy,.
    • jednokolanko Tego pijaka na roboty posłać. Niech rowy kopie! 09.12.08, 18:24
      Nie dziewczynę karać! Ja bym jej nie oskarżała. Nie wiem, czy sama bym
      wytrzymała w takiej rodzince.. Jej potrzeba pomocy i psychologa, najwyraźniej
      ma załamanie nerwowe, trudno się dziwić.
    • hanciaa Nożowniczka 09.12.08, 18:40
      Jak możemy jej pomóc? Hę? Konkrety!
      No i uznanie dla policjantów- to się rzadko zdarza.
      • dr_schab Re: Jak możemy jej pomóc ? 09.12.08, 19:32
        Czy istnieje prawna możliwość (poza nadzwyczajnym złagodzeniem i
        zawieszeniem wykonania ew. wyroku) odebrania praw do opieki nad
        dziećmi i przyznania ich "nożowniczce" (przez jakiś czas pod
        nadzorem jakiegoś kuratora, oczywiście)?
        Przecież ona i tak się nimi zajmuje; pozostałaby jeszcze kwestia
        zapewnienia jej jakiegoś osobnego lokum i stałej zapomogi (status
        opiekunki/rodziny zastepczej ?)
        • the_rapist Redaktorze przeczytaj!!! 09.12.08, 21:05
          Nie wiem, jak sie ta sprawa potoczy, ale jesli znajdziecie dla Asi jakąś bursę, czy jak to się tam nazywa to ja mogę sie dołożyć do opłat. Nie żartuję.
        • sikorka68 Re: Jak możemy jej pomóc ? 10.12.08, 00:42
          dr_schab napisał:

          > Czy istnieje prawna możliwość (poza nadzwyczajnym złagodzeniem i
          > zawieszeniem wykonania ew. wyroku) odebrania praw do opieki nad
          > dziećmi i przyznania ich "nożowniczce" (przez jakiś czas pod
          > nadzorem jakiegoś kuratora, oczywiście)?
          > Przecież ona i tak się nimi zajmuje; pozostałaby jeszcze kwestia
          > zapewnienia jej jakiegoś osobnego lokum i stałej zapomogi (status
          > opiekunki/rodziny zastepczej ?)
          Ma za mało lat. Musiałaby mieć rok więcej, ale tego rodzeństwa rozdzielać nie można.
    • silling Tragedia 09.12.08, 18:50
      No tragedia. Szkoda i dziewczyny i tych dzieciakow. Czemu to panstwo okazuje sie
      kompletnie bezradne w takich sytuacjach?

      Jak miala konfrontacje z agresywnym pijakiem to byla przeciez obrona wlasna.
      Areszt dla jej dobra? O ile znam warunki w polskich aresztach to nie jestem
      pewien czy to dobre wyjscie. Szalenstwo.
      Mam nadzieje, ze znajdzie sie ktos kto bedzie potrafil pomoc.

      Ale przeciez po to m.in. sie placi podatki, zeby isniala pomoc dla ludzi w
      takich sytuacjach...
    • ch3heg Nożowniczka 09.12.08, 19:39
      I to jest jeden z prawdziwych problemów w tym państwie, a nie kłótnia o
      udostępnienie samolotu albo jakieś teczki.
    • oldbay Nożowniczka 09.12.08, 19:41
      To straszne, przez co przeszła ta dziewczyna wraz z rodzeństwem.
      Widać gołym okiem, że to dorośli alkoholicy są winni całej tej
      sytuacji a nie ona. Nie mam pojęcia jak możnaby jej pomóc ale
      dobrze, że policjanci i dziennikarze się za to wzięli. To
      rzeczywiście wyjątkowy przypadek i mam nadzieję, że sprawiedliwości
      stanie się zadość i dziewczyna będzie mogła w spokoju żyć z
      rodzeństwem z dala od tej pijackiej bandy.
      A o tej matce to szkoda gadać, chyba jej alkohol mózg wypalił.
      -
      oldbay
    • path3 Uważam, że to nie była obrona konieczna 09.12.08, 21:46
      O każdej nożowniczce czy nożowniku można napisać, że bywał/a dobra/y.
      Przykładów jest bez liku. Jednak nie można rozwiązywać problemów przy użyciu noża. Słusznych, czy niesłusznych.
      Uważam, że to nie była obrona konieczna.
      Ale trzeba czymś wypełnić gazetę.
      • silling nozownik? 09.12.08, 22:06
        dziewczyna posluzyla sie nozem, ale nie jest "nozownikiem", sensu stricte, tytul
        jest sensacyjny, nozownik to ktos kto regularnie posluguje sie nozem do
        popelniania przestepstw

        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2491087
        1. «bandyta używający noża w bójkach i napadach»
        • epime Re: nozownik? 09.12.08, 23:28
          "sensu stricte"??? A co to za język??? Bo po łacinie powinno być "sensu stricto"
          albo "sensu lato". Jeżeli rzeczownik IV deklinacji czyli "sensus" jest w
          ablatiwie singularis to jego przydawka przymiotna należąca do deklinacji II
          czyli "stictus" vel "latus" powinna otrzymać końcówkę -o. Słowo "stricte" jest
          przysłówkiem i nie służy do określania rzeczownika tylko czasownika :) Sapienti sat.
        • www.nasznocnik.pl Re: nozownik to ktos kto regularnie posluguje sie 10.12.08, 04:25
          To stała maniera w mediach np. nawet pojedynczy strzał z broni
          palnej to zawsze dla nich jest "strzelanina"... ;-)
          • spokojny.zenek Re: nozownik to ktos kto regularnie posluguje sie 10.12.08, 11:04
            Zaś wystrzał w powietrze na punkcie granicznym - "trzy serie z broni maszynowej"
            i zamach...
            • ar.co Re: nozownik to ktos kto regularnie posluguje sie 11.12.08, 10:27
              Ale tylko rosyjski wystrzał.
      • hrabina-monte-christo path3, jesteś taki sam,łajzo? 10.12.08, 11:02
        ch.. ci w ryj!
    • sikorka68 Nożowniczka- szkoda dziewczyny 10.12.08, 00:39
      Ale na pewno potrzebny:
      1. Super-prawnik, który będzie walczył o nią do upadłego
      2. Była kiedyś taka sprawa, kiedy pól wsi bało się jednego faceta, policja nie
      zareagowała i wtedy kilku zatłukło go. Włączył się minister i "oprawców"
      uniewinniono.
      Dziewczyna nie miała szansy, by mieć normalne życie. Zasługuje na nią.
      • spokojny.zenek Re: Nożowniczka- szkoda dziewczyny 10.12.08, 11:05
        sikorka68 napisała:

        > Ale na pewno potrzebny:
        > 1. Super-prawnik, który będzie walczył o nią do upadłego
        > 2. Była kiedyś taka sprawa, kiedy pól wsi bało się jednego faceta, policja nie
        > zareagowała i wtedy kilku zatłukło go. Włączył się minister i "oprawców"
        > uniewinniono.

        Źle pamiętasz. Zostali skazani. Wcześniej rzeczywiście wskutek ingerencji
        ministra uchylono im areszt.


    • kukacz74 "Brawa" dla sprzedawców z targowiska!!! 10.12.08, 00:58
      "Jakieś grosze, czasem ciastka, tylko trochę pokruszone", "serek albo surówka,
      której kończyła się data ważności", "pęczek włoszczyzny, żeby sobie sprzedała i
      zarobiła kilka złotych"... Naprawdę, "serce roście"... :/
      Wstyd.
      • red_adidas Re: "Brawa" dla sprzedawców z targowiska!!! 10.12.08, 04:21
        kukacz74 napisał:

        > "Jakieś grosze, czasem ciastka, tylko trochę pokruszone", "serek albo surówka,
        > której kończyła się data ważności", "pęczek włoszczyzny, żeby sobie sprzedała i
        > zarobiła kilka złotych"... Naprawdę, "serce roście"... :/
        > Wstyd.

        Nic tylko podziękować choć za to,
        Życie to nie film z Hollywood,tu nie ma księżniczek niestety...
        Co do pomocy to naprawdę nikt z urzędu nie był i nie jest nią zainteresowany,to
        przecież taki kłopot....
        Odnośnie rodziny:przylepiać łatkę patologiczna,
        a ile jest takich w Polsce?.
        I na kogo ofiary patologi mogą liczyć?.
        A potem słyszy się:dziadek prał ,ojciec prał i ja piorę.
        I nie chodzi raczej o reklamę proszku Omo.
        Samo życie a policjant odwraca wzrok.
      • monier Re: "Brawa" dla sprzedawców z targowiska!!! 10.12.08, 09:01
        Za kukaczem!
        A gdyby przypadkiem była to rana śmiertelna? Jak wtedy czułyby się panie z
        targowiska?? Pochlebianie sobie, że tak wiele pomogły to delikatnie mówiąc-
        żenada... smutne to bardzo i pokazuje, jak duża jest znieczulica. Dokarmiać tez
        można gołębie na dworcu. Żadna z nich nie pomyślała by zgłosić sprawę do MOPS
        lub na policję, czy gdzieś indziej. Tragedia. Przecież to jest jawna przemoc
        domowa- zaniedbanie. Nie robiąc nic w tej sprawie ci ludzie są
        współodpowiedzialni za tą całą sytuację. Ludziom daje się wędkę, a nie rybę;
        zdaje się...
        • iluminacja256 Re: "Brawa" dla sprzedawców z targowiska!!! 10.12.08, 10:14
          Bicie piany na forum to też nie jest zadne konkretne działąnie,
          zwłaszcza w kontekscie stwierdzenia, ze " dziewczyna przebywa w
          areszcie dla jej dobra". Wymyslił juz ktoś coś, czy tak bedziemy
          sobie pisać?
      • gwozdziu2 Re: "Brawa" dla sprzedawców z targowiska!!! 10.12.08, 11:25
        kukacz74 napisał:

        > "Jakieś grosze, czasem ciastka, tylko trochę pokruszone", "serek albo surówka,
        > której kończyła się data ważności", "pęczek włoszczyzny, żeby sobie sprzedała i
        > zarobiła kilka złotych"... Naprawdę, "serce roście"... :/
        > Wstyd.

        Otóż właśnie wręcz przeciwnie. Bardzo dobra, właściwa pomoc. Jak najbardziej
        autentyczne brawa dla tych ludzi.
    • ewa1-23 Nożowniczka 10.12.08, 10:14
      Zabrać dziewczynę daleko od "domu", uczyć i pomagać stanąć na własnych nogach. Poza tym powinno się rozsądnie patrzeć na sprawę zabierania praw rodzicielskich zdegenerowanym rodzicom. W końcu jest wiele osób chętnych do zaadoptowania dzieci, ale sprawa praw rodzicielskich utrudnia lub wręcz uniemożliwia adopcję.
      • hrabina-monte-christo Żeby to wszystko jasna cholera !! 10.12.08, 11:01
        Złoto nie dziewczyna....
        • claratrueba Re: Żeby to wszystko jasna cholera !! 12.12.08, 07:11
          Wyrok nie jest problemem- do więzienia nie pójdzie. Gazeta pisze do "10 lat" ale
          nie pisze "od roku do 10". Nie sadzę aby nawet prokurator wnosił o więcej niż
          rok. Niekarana- dostanie w zawieszeniu. Albo nic- byle adwokat pokieruje w
          stronę obrony koniecznej, ograniczonej poczytalności w chwili popełnienia czynu
          pod wpływem np. głodu, brak zamiaru popełnienia czynu. Biegły psycholog
          stwierdzi syndrom dziecka maltretowanego, brak demoralizacji, długotrwały stres
          itd. Problemem jest ta rodzina. Bezwzględnie "rodzice" powinni zostać pozbawieni
          praw rodzicielskich. Zanim sprawa sie skończy, dziewczyna będzie pełnoletnia i
          może zostac rodziną zastępczą dla rodzeństwa. Pomoc państwa trafi do niej a nie
          do degeneratów. Wszystkim zwolennikom "nie ma jak u mamy" chcę podac pewien
          fakt: zdarzało się, nieczęsto faktycznie, że matki takie jak ta zagrozone
          pozbawieniem lub ograniczeniem praw rodzicielskich zaczynały leczenie
          alkoholizmu, jakoś wracały do normalności, pozbywały sie konkubentów, zaczynały
          pracę. Dopiero zabranie dzieci (i pieniędzy na nie) budziło w nich człowieka.
          Było to rzadkie, ale było. Wśród tych, którym dzieci nie zabrano takich
          przypadków praktycznie nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka