Dodaj do ulubionych

Trudna walka z dopalaczami

15.12.08, 07:58
Wojna z narkotykami jest skazana na porażkę, czy to będą dopalacze czy
marihuana. Dobry komentarz to stanowisko SLD :) Chcą zarabiać na narkotykach ? :D
Obserwuj wątek
    • protoplex Re: Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 08:34
      Zarabiamy na alkoholu czy tytoniu, dlaczego nie mielibyśmy zarabiac na narkotykach? Bo niby czym sie rózni alkohol czy tytoń od narkotyków?
      • syn_jana Re: Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 10:22
        Pierwszy raz w życiu popieram SLD. Łapy precz od mojej wolności wyboru.
        • jazzman1979 Re: Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 10:46
          SLD ma w dupie twoją Wolność Wyboru, jak już to popieraj UPR. Śmieszy mnie
          lament "łolaboga narkony , zakazać ... chyba że można zarobić" :)
          Wojny z narkotykami nigdy się nie wygra co wskazują statystki, może czas na
          zmianę polityki antynarkotykowej ?
          • syn_jana Re: Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 18:56
            Nie nie, chodziło mi tylko o to, że zgadzam się z nimi w tej akurat kwestii :)
            Nie popieram UPR, bo chociaż w zdecydowanej większości kwestii moje poglądy są z
            ich linią zbieżne, to niestety uważam ich za oszołomów, i mam za złe to, że -
            moim zdaniem - skutecznie ośmieszają libertarianizm i stanowiska pokrewne (w
            czym przoduje oczywiście J. K.-M.)... Pozdrawiam!
      • maruda.r Re: Trudna walka z dopalaczami 16.12.08, 02:28
        protoplex napisał:

        > Zarabiamy na alkoholu czy tytoniu, dlaczego nie mielibyśmy zarabiac na narkotyk
        > ach? Bo niby czym sie rózni alkohol czy tytoń od narkotyków?

        *******************************

        Różni się i to zasadniczo. Tytoń nie upośledza funkcji psychomotorycznych.
        Alkohol owszem, ale zdecydowana większość kupuje go nie tylko po to, by
        natychmiast obalić całą flaszkę. Podstawowa dawka - kieliszek, nie zaburza
        naszego postrzegania rzeczywistości.

        Z narkotykami jest inaczej - podstawowym celem nawet minimalnej dawki jest
        czasowe upośledzenie funkcji psychomotorycznych.

        • migiem_migiem Re: Trudna walka z dopalaczami 09.01.09, 11:24
          "zdecydowana większość kupuje go nie tylko po to, by
          natychmiast obalić całą flaszkę".
          jasne, trzeba bylo zwrocic uwage, co sie dzialo na stacjach
          benzynowych w Nowy rok, albo za kazdym razem, kiedy wxszystko jest
          pozamykane. uwaam, wrecz przeciwnie- rzadko kto kupuje cala flaszke,
          zeby wypic tę Twoją 'podstawową dawkę, czyli kieliszek".
          Ponadto sama bym chciala decydować, czy mam ochote na "czasowe
          upośledzenie funkcji psychomotorycznych"
    • zb1k Re: Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 08:34
      dopalacze same sie wykoncza
      niby gundzi nie da sie palic, smakuje jak sino z majerankiem
      juz 2 miesiace 90% paczki mam w szufldzie
      po tabletach chce sie rzygac i to nie sciema ale autentycznie
      kupilem 3 rodzaje i bralem po 1 tabletce w sobotni wieczor (jedna w
      jeden zeby nie bylo). Jeszcze diablo xxx mi zostalo, ale cos boje
      sie. Niby po 1-2 godzinach przechodzi, ale..
      Jedyne rozwiazanie, ktore nie wykonczy ludzi i nie bedzie nabijalo
      kasy mafii to legalizacja gundzi.
      • dziubeque Re: Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 09:24
        ale widziałeś, że na każdym produkcie jest napisane, że sprzedaż
        tylko w celach kolekcjonerskich i że nie jest do spożycia przez
        ludzi?
      • ch3heg Re: Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 10:34
        zb1k ma rację - dopalacze wywołują więcej skutków ubocznych niż już nielegalne
        substancje a dodatkowo są od nich droższe.

        Temat stary jak świat - dlaczego państwo mówi mi co mam robić z własnym ciałem,
        dlaczego inne substancje uzależniające są dozwolone i państwo czerpie z ich
        sprzedaży olbrzymie zyski i dlaczego to właśnie konopie są zakazane mimo iż są
        dużo mniej szkodliwe niż tytoń i alkohol.
    • dziubeque Re: Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 09:23
      ilość artykułów o marginalnym problemie zaczyna przypominać
      agresywnny marketing
    • debil13 Rząd milczy w sprawie zamurowania mnie 15.12.08, 10:42
      rzywcem we Wrocławiu na Pasteura 17. 460 npOSŁÓW i 100 SENatorów
      imiennie co PISałem milczy skutecznie w mojej sprawie. A Sorry
      seNAtor Borys Bamięcka naPIsała że jetem osobą konfliktową. Dobre
      sobie. Helsinska Fundacja Praw Człowieka w tel mówi mi że dziennie
      wpływa ok 50 spraw więc muszę czekać zamurowany żywcem, Amnesty
      International Warszawa mówi, że nie mają środków i ludzi na
      jakąkolwiek POmoc a POza tym zajmują się kampanią promocyjną. Mam
      żal do mamy w jakim kraju mnie urodziła.
    • te_rence Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 11:29
      A za jointa są trzy lata! Mimo, że badania WHO potwierdzają, że
      szkodliwe działanie jest mniejsze niż wódki i papierosów! Paranoja!
      Legalizować i uczyć! A nie zakazywać!
    • acidhead legalizować wszystko!!! 15.12.08, 12:44
      KOLEJNY PROBLEM ZASTĘPCZY PSEUDO-LIBERAŁÓW!żadna prohibicja nie jest
      rozwiązaniem dobrym.każdy ma prawo żyć tak jak chce,jeść
      ,pić,palić,wąchać,wstrzykiwać to co chce!!!masz ochote zapisać się do klubu
      morsów i pływać w grudniu?prosze bardzo!masz dość życia?proszę bardzo-twój
      wybór!!masz milion sposobów by pożegnać się z tym zafajdanym życiem.jakim prawem
      ktoś ciągle próbuje wmawiać nam co JEST DOBRE A CO NIE?!wara!!!!już to
      przerabialiśmy-jedyna religia,jedyna partia,jedyna słuszna droga,ustrój....D O Ś
      Ć T E G O ! !
      ps.pije alkohol i pale trawe od ponad 20 lat i wiem jakie koszta wiążą sie z
      tymi substancjami.wódka to naprawde twardy narkotyk!!!!!
      a dopalacze super że są!można pójść legalnie i zamiast paskudnej wódy,od której
      nie jedna tragedia się zaczęła,kupić szałwie lub coś równie kosmicznego
      • us-rn Dobre jest wszystko! 15.12.08, 22:59
        Dobre jest wszystko co nie szkodzi tobie i otoczeniu.Nic dodac nic
        ujac. A teraz sam sobie odpowiedz
        • syn_jana Re: Dobre jest wszystko! 16.12.08, 00:31
          To jest Twoje zdanie. Nie wiem, czemu chcesz, żeby wolność innych (do
          rozporządzania własnym życiem!) była ograniczana przez Twoje poglądy.
          Jedyny kontrargument, jaki przychodzi mi na myśl, to ewentualnie "nie chcę
          płacić podatków na ich leczenie" - wprowadzenie akcyzy załatwiłoby sprawę...
        • migiem_migiem Re: Dobre jest wszystko! 09.01.09, 11:28
          na bank, palac jointa w moim mieszkaniu, z ludzmi, kt. swiadomie i
          chetnie sie na to decyduje szkodze otoczeniu. na bank.
    • januszz4 Zmiana nazwy 15.12.08, 12:53
      Może zmienić nazwę SLD na LSD
    • morda57 Trudna walka z dopalaczami 15.12.08, 15:30
      Nie jestem zwolennikem "Dopalaczy"ale np Holandia pozwala handlowac
      tzw miekimi narkotykami.Wiec gdzie jest problem,tylko politycy i
      publicysci szukajac tematu do zaistnienia w swiecie mediow robia
      burze w szklance wody.Za tym przykladem likwidujmy sprzedaz
      alkocholi i papierosow,za ktorymni notabene przepadam i mamy problem
      z glowy.Tylko czy POLSKE na to stac.Alkochole i papierosy maja prawo
      na dystrybucje prze zasiedzialos w naszym spoleczenstwie albo myle
      sie!
    • wnec2005 kolekcjoner.. 15.12.08, 18:29
      przepraszam jestem kolekcjonerem i potrzebny jest mi karabin
      maszynowy z amunicja moze byc CKM, przydadza sie tez granaty. Czy jak
      bym kupil taki sprzet z nalepka "tylko w celach kolekcjonerskich" to
      znaczy ze strzelaniem nici?
      • wiatr_w_bambusie Re: kolekcjoner.. 15.12.08, 23:56
        myślę, że do siebie mógłbyś postrzelać, zabezpieczając wcześniej możliwość
        ewentualnych rykoszetów... to samo robią przecież tamci kolekcjonerzy do których
        pijesz, nie?
    • astrobiolog to nie przypadek, 16.12.08, 07:59
      że zakazano uprawy roślin naturalnie występujących w przyrodzie, zawarte w
      których enzymy wywołują w ludziach uaktywnienie zdolności 'paranormalnych' i/lub
      czasowy dostęp do głębszych poziomów refleksji - niezależnie od tego, czy na
      dłuższą metę jest to korzystne i opłacalne, bo tu zdania są podzielone, a
      przesłanki za i przeciw - obserwowalne w praktyce.
      Np. według m.in. brytyjskiego byłego bramkarza Coventry, później komentatora
      sportowego BBC, rzecznika Partii Zielonych, a obecnie światowej sławy
      propagatora alternatywnej wersji historii i wiedzy o społeczeństwie - Davida
      Icke'a - chodzi przede wszystkim o utrzymywanie mas w stanie pół-świadomości,
      gdy nie stanowią zagrożenia dla władających i manipulujących nimi od wieków
      dziwnych 'elit'.
      Z kolei według zdobytej w kręgach wojskowej nauki wiedzy absolwenta Harvardu,
      weterana eksperymentu "Filadelfia" i programu Montauk - Ala Bieleka (wł. Alfeda
      Białka, wł. Edwarda Camerona...) - substancje psychoaktywne stały się nagle
      nielegalne na całym świecie w latach 50-tych, gdy w toku amerykańskich prac nad
      rozwojem poniemieckich technologii kontroli umysłu (m.in. do indoktrynacji
      członków SS używano już próbnie infra- czy hiper-dźwięków pogłębiających imprint
      w mózgach, a niektóre ofiary obozowych eksperymentów dr Mengele jeszcze w latach
      70-tych w USA potrafiły mówić o nim tylko jako o "pięknym Józefie", tak udało mu
      się ich zahipnotyzować) okazało się, że uzyskiwany przy pomocy tych substancji
      dostęp do wyższych poziomów świadomości pozwala na samodeprogramowanie się
      agentom, np. takim niczego nieświadomym, że ktoś ich kiedyś zahipnotyzował do
      wykonania specyficznych czynności w następstwie odebrania określonego impulsu -
      wtedy mogłoby im się przypomnieć to, czego normalnie nie pamiętają, co
      oczywiście stanowiłoby zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego; zresztą dlatego
      w ogóle nad tym pracowali, bo z obozów w Korei wracały tysiące jeńców i
      niezbędne było rozeznanie, co mogli tam z nimi zrobić Sowieci, zawsze przodujący
      w dziedzinie fenomenów 'parapsychicznych' (którzy zresztą również przejęli sporo
      niemieckich dokumentów i naukowców).
      Moim zdaniem obydwie wersje raczej się dopełniają, niż wykluczają, tak że
      wychodzi na to, że to jednak nie żadna zakłamana polityka liberałów ani paranoja
      nie kumających bazy - choć jeszcze niedawno też tak myślałem, zanim w efekcie
      przypadkowego natknięcia się w necie na pewne ciekawe informacje przestałem
      ograniczać się do oglądania w telewizji i eskapad do kiosku Ruch-u; zresztą już
      Hitler niegdyś polecał rozsyłać instrukcje, że w Generalnej Guberni pensje w
      policji, oświacie i służbie zdrowia mają być głodowe, a alkohol tani i łatwo
      dostępny - wiadomo, o co mu chodziło, no a jak teraz jest w krajach stosujących
      się do zaleceń ONZ - gdzie wiadomo, że rządzą aniołki..?
    • futszak77 nas podatników nie stać na zabawe w ciuciubabke 16.12.08, 19:28
      Poświęciłem trochę czasu na grzebanie w Sieci pod kątem różnego rodzaju
      substancji dopalaczopodobnych. to co jest oferowane przez kontrowersyjną sieć
      sklepów to wierzchołek góry lodowej.
      w różnego rodzaju sklepikach zielarskich można znaleźć całą mase różnego
      rodzaju substancji, które natura nam dała, wiele poprzednich cywilizacji z
      powodzeniem wykorzystywało, a współczesne państwo chce nam odebrać w imie
      dbałości o..... tak naprawde niewiadomo co.

      Skoro państwo jest aż tak bogate, że finansuje uganianie się za nastolatkami
      jarającymi trawe, to może niech te pieniądze przeznaczy na dofinansowanie
      służby zdrowia, szkół, domów dziecka, czy też budowe dróg (a nie stawianie
      setek fotoradarów).

      Trudna walka z dopalaczami ? Wiele krajów sobie odpuściło i bardzo dobrze, a
      takie babcie protestujące pod sklepem z dopalaczami powinny wiedzieć, że 22% z
      niemałego obrotu idzie do skarbu państwa w postaci podatku VAT, jeśli się
      interes zdelegalizuje, to te 22% pójdzie do kieszeni gangsterów, czyli ludzi
      których nie chciałbym spotykać na ulicy, zwłaszcza wieczorem.

      Ponadto sklep nie daje narkotyków dzieciom na kreche, a dilerzy tak, dosypując
      do sprzedawanych substancji całą tablice Mendelejewa żeby dawały większego
      kopa i żeby więcej zarobić.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka