lubat
17.12.08, 09:16
Antyśląską atmosferę nakręcają politycy. Szczególnie tacy pokroju Kutza.
Czymże "odrębnośc" Śląska różni się od odrębności np. Mazowsza. Śląsk nigdy w
swojej historii nie miał okresu samodzielności, własnej państwowości, podczas
gdy rzeczone Mazowsze miało ją bardzo długo.
A co dotyczy własnej gwary (nazywanej szumnie językiem), to każdy region ma
takową, czy to Kujawy, czy Podhale czy region świętokrzyski. Gwara śląska nie
jest więc jakimś wyznacznikiem oryginalnym.
Dla mnie ruchy odśrodkowe, obojętnie pod jak szczytnymi hasłami, są zawsze
początkiem destrukcji państwa, szczególnie takiego jak Polska, gdzie tradycje
państwowości są - co tu dużo mówic - marne.
(Jeden z historyków oceniając przyczyny upadku Powstania Styczniowego
stwierdził: Polacy nienawidzili władzę zaborczą, ale jeszcze bardziej polską).
"- Porównywanie Kosowa do Śląska to demagogiczne i absurdalne nadużycie.
Jugosławia była sztucznym zlepkiem małych narodów spreparowanym przez
komunistów, i wiadomym było, że jak umrze Tito, to zacznie rozsadzać się od
środka."
Można by powiedziec, mówiąc Komorowskim, jaki polityk, takie porównania. To
niby komuniści zlepili sztucznie Jugosławię? A przed wojną to też komuniści
trzymali Jugosławię za buźkę? Czy może była w innych granicach?