krycha_z_gazowni Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 16.01.09, 08:29 Cuda się jednak zdarzają... Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Procedury ratunkowe 16.01.09, 09:19 Jedno zwraca uwagę: procedury ratunkowe diabli wzięli. Przecież zawsze w samolotach pokazują, jak użyć kamizelek dmuchanych, które są pod siedzeniami. Tymczasem ci ludzie na zdjęciach w ogóle nie mają ich na sobie! Po drugie, ludzie stoją na skrzydłach samolotu. To chyba nie najlepszy pomysł. Samolot powoli się zanurzał. Dlaczego nie stanęli na nadymanych poduszkach z obu stron? Te przynajmniej nie zatoną. Odpowiedz Link Zgłoś
2kbb No chyba kolego przesadziłeś 16.01.09, 09:25 To że stali na skrzydłach to była jedyna możliwość żeby starczyło miejsca dla prawie 150 osób. A jaki jest pożytek z tych dmuchanych zjeżdżalni które przecież nie są pontonami na 70 osób każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Co ty wiesz o lataniu? 16.01.09, 10:06 Co ty wiesz o lataniu? Po pierwsze pamietasz chyba, ze kamizelki napelnia sie PO wyjsciu z samolotu. Jesli wychodzisz z samolotu prosto na ponton albo na skrzydlo to lepiej nie napelniac kamizelki bo na pontonie bedzie mniej miejsca dla innych. Po drugie ci ludzie stali na skrzydle bo nad skrzydlami w airbusie A320 sa dodatkowe 4 wyjscia ewaukacyjne, po 2 z kazdej strony. Po trzecie skrzydlo samo w sobie ma dosc duza wypornosc bo jest wypelnione paliwem lotniczym (wnioskujac z tego ze to bylo zaraz po starcie) ktore ma gestosc mniejsa niz woda. Po czwarte wielki szacun dla pilota. Pilot dokonal czynu przelomowego, bo to chyba pierwszy raz w historii kiedy przeprowadzono kontrolowanr ladowanie samolotu pasazerskiego tej klasy. Wielu ludzi do tej pory myslalso, ze samo uderzenie w wode zniszczy konstrukcje samolotu. PS: co do moich kompetencji - jestem wieloletnim entuzjasta latania i powoli ucze sie latac szybowcem. Pozniej przyjdzie czas na samoloty silnikowe :). Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Widziałem zdjęcie pilota :) 16.01.09, 10:36 Nie mógłby pracować w młodym prężnym zespole ! Ha ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co ty wiesz o lataniu? 16.01.09, 10:51 > Co ty wiesz o lataniu? Tyle, ile wie wielokrotny pasażer, który ogląda filmy instruktażowe przed każdym startem. > Po pierwsze pamietasz chyba, ze kamizelki napelnia sie PO wyjsciu z samolotu. No, oni wyszli. > Jesli wychodzisz z samolotu prosto na ponton albo na skrzydlo to lepiej nie > napelniac kamizelki bo na pontonie bedzie mniej miejsca dla innych. OK, to dość rozsądne wytłumaczenie. Ale ci ludzie w ogóle nie mieli na sobie kamizelek! Nie to, że nie mieli nadmuchanych, ale w ogóle ich nie mieli! > Po drugie ci ludzie stali na skrzydle bo nad skrzydlami w airbusie A320 sa > dodatkowe 4 wyjscia ewaukacyjne, po 2 z kazdej strony. OK. > Po trzecie skrzydlo samo w sobie ma dosc duza wypornosc bo jest wypelnione > paliwem lotniczym (wnioskujac z tego ze to bylo zaraz po starcie) ktore ma > gestosc mniejsa niz woda. Tym niemniej samolot wyraźnie się zanurzał coraz bardziej. Razem ze skrzydłami. W takiej sytuacji lepiej mieć na sobie kamizelkę. > PS: co do moich kompetencji - jestem wieloletnim entuzjasta latania i powoli > ucze sie latac szybowcem. Pozniej przyjdzie czas na samoloty silnikowe :). Z całym szacunkiem, ale co ma wspólnego latanie szybowcem z procedurami ratunkowymi na Airbusie? Niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Moze kiedys i Tobie sie to przydarzy 16.01.09, 11:05 ze bedziesz siedziala w samolocie, ktory spadnie do wody. Bardzo jestem ciekawy, ile osob bedzie sie wowczas martwilo o kamizelki. Procedury sa dobre, jak sie je trenuje wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Moze kiedys i Tobie sie to przydarzy 16.01.09, 13:24 > Bardzo jestem ciekawy, ile osob bedzie sie wowczas martwilo o kamizelki. Ile się będzie martwiło, to jedna sprawa. A ile nie utonie w zimnej wodzie, to druga. Oni wychodząc z tego samolotu przecież NIE wiedzieli, czy się nie potopią. Wziąć kamizelkę byłoby jak najbardziej rozsądnie. Odpowiedz Link Zgłoś
plater10943 Re: Moze kiedys i Tobie sie to przydarzy 17.01.09, 04:21 Otoz latanie szybowcami ma szalenie duzo z kompetencja latania jakimkolwiek statkiem powietrznym. Wszyskie awaryjne kladowania duzych samolotow , ktore tak czy inaczej zakonczyly sie sukcesem specjalnie bez pracujacych silnikow dokonane byly przez pilotow znajacych sie na pilotarzu szybowcow. To pozwala im wykorzystac do max nosnosc i stabilizacje przy podchodzeniu do ladowania. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Moze kiedys i Tobie sie to przydarzy 17.01.09, 12:32 To cudownie, ale ja nie dyskutuję o technice lądowania na wodzie, tylko o tym, czy brać kamizelki czy nie brać. Do tego nie trzeba być lotnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Moze kiedys i Tobie sie to przydarzy 18.01.09, 14:05 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > To cudownie, ale ja nie dyskutuję o technice lądowania na wodzie, > tylko o tym, czy brać kamizelki czy nie brać. Do tego nie trzeba > być lotnikiem. fakt, ludzie spanikowali, co chyba jest normalne, znaczy się mieści się w ludzkiej naturze :) Natomiast pilot - sądząc przynajmniej z tego co piszą po gazetach - zachował się na medal. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
marchewky zobacz na fotografię 16.01.09, 14:55 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6167333,_Sully__Sullenberger__pilot_airbusa_bohaterem_w_USA.html?skad=rss popatrz na zdjęcie - widać ile osób zmieści się na nadmuchiwanych rynnach (swoją drogą poszły by na dno z samolotem, jeśli by zatonął, bo są przymocowane do niego). Nie denerwuj się na pasjonata latania, dysponuje naprawdę imponującą wiedzą. Poza tym uważam tak: wszyscy przeżyli, wiec podjęte działania były słuszne, nawet jeśli nie w 100% zgodne z procedurami. Procedura awaryjna to model działania w deficycie czasu i silnym stresie. W życiu nie wszystko wychodzi tak jak teoria każe. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Procedury ratunkowe 16.01.09, 10:21 Anuszko, parę dni temu, przy okazji dyskusji o zakupie okretu podwodnego, zwróciłem Ci uwagę, abyś zajęła się górnictwem i hutnictwem, tzn. sprawami, na których prawdopodobnie jako tako się znasz. Nie wypowiadaj się na każdy temat, bo się tylko ośmieszasz. Po co Ci to? Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Procedury ratunkowe 16.01.09, 10:46 > Nie wypowiadaj się na każdy temat, bo się tylko ośmieszasz. > Po co Ci to? Dlaczego taką troskę budzi u ciebie to, że się ośmieszam? Robię to na własny rachunek, nie na twój. Rozumiem, że to nie troska o mnie, tylko coś innego, co chcesz tą troską pokryć. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Procedury ratunkowe 16.01.09, 10:52 Tak w ogóle, to myślałam, że już naprawdę wszycy wiedzą, że nie jestem z AGH. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: Procedury ratunkowe 16.01.09, 11:35 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Tak w ogóle, to myślałam, że już naprawdę wszycy wiedzą, > że nie jestem z AGH. ; ) 1. To po co tak się podpisujesz? Jaki to ma sens? 2. Z całym szacunkiem: wszyscy nie śledzą poczynań Anuszki, kimkolwiek ona jest. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Procedury ratunkowe 16.01.09, 12:07 Nie śledzę zmian w Twoim życiu. Wybacz. Nie bardzo mnie obchodzi, mówiąc wprost, czy się ośmieszasz czy nie (co najwyżej jest to właśnie smieszne). Chodzi mi tylko o to, żeby nie wprowadzać szumu informacyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_can anuszka - jestes potwornie upierdliwa 16.01.09, 16:20 Jesli ludzie przezyli, jesli akcja skonczyla sie sukcesem i artykul jest o wyjatkowej przytomnosci pilota a ty znajdujesz czas i energie na krytyke - to znaczy, ze jestes wyjatkowo upierdliwa i niesympatyczna osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
plater10943 Re: anuszka - jestes potwornie upierdliwa 17.01.09, 04:16 anuszka jest nie tyle upierdliwa ile wyjatkow glupia. Odpowiedz Link Zgłoś
grarza Re: Procedury ratunkowe 16.01.09, 19:05 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Jedno zwraca uwagę: procedury ratunkowe diabli wzięli. > > Przecież zawsze w samolotach pokazują, jak użyć kamizelek dmuchanych, które są > pod siedzeniami. Tymczasem ci ludzie na zdjęciach w ogóle nie mają ich na sobie > ! i po co to takie bzdury pisać, czas tracić i miejsce zajmować?... nie lepiej to wszystko dobrze przepatrzeć?... ;/ wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6168193,Piec_minut_lotu_airbusa_nad_Nowym_Jorkiem.html Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Procedury ratunkowe 17.01.09, 12:33 No i co? Na pontonach kamizelki mają, a jak jeszcze stali na skrzydłach, to wyraźnie widać, że ich nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
grarza Re: Procedury ratunkowe 17.01.09, 13:58 a gdzie ty widzisz, ze to jest na pontonie?... btw, wyraznie, to chyba nie widac na zadnym zdjeciu... ale jacys ludkowie w zoltym na plecach tam migaja... wiec?... ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
sul_ziemi Wyznawcy pedofila! Najwyraźniej Allach odwrócił 18.01.09, 13:04 się od was i sprzyja wielkiemu narodowi of USA. Nie dał wam powodu do tańców z kałachami, na rynsztokowych ulicach muslimolandów. To za wasze grzechy głupoty, lenistwa, zazdrości i nienawiści do myślących i pracowitych narodów tego świata, nazywanych przez waszego pedofila niewiernymi. Odpowiedz Link Zgłoś
2kbb Bezpieczne lądownie na wodize jest możliwe 16.01.09, 09:21 Jeżeli pilot był w miarę dobrze wyszkolony i Hudson jest wystarczająco długa i szeroka to taki manewr da się wykonać chociaż jednak z bardzo dużym ryzykiem. Samolot miał niezbyt dużą prędkość wkrótce po starcie ale i tak załoga i pasażerowie mieli dużo szczęścia że ta rzeka była na tyle blisko że do niej dolecieli. W takim terenie jak NY nie mieli by szans bezpiecznie wylądować poza odpowiednio długim pasem na jakimkolwiek lotnisku. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Pilot dokonal rzeczy przelomowej 16.01.09, 10:15 Pilot dokonal rzeczy przelomowej bo do tej pory wielu ludzi w srodowisku lotniczym bylo sceptycznie nastawionych do ladowania na wodzie. Ladowania na wodzie zdarzaly sie wiele razy w przypadku samolotow z napedem tlokowym, ale byly to samoloty duzo mniejsze a ladowanie nie zawsze byly tak udane. Ciekawy jestem jak wygladala by sprawa ladowania samolotem o szerszym kadlubie - np. MD-11. Tak czy siak - ogromny, wrecz gigatyczny szacun dla pilota. Odpowiedz Link Zgłoś
burzu-azja Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudson? 16.01.09, 09:43 Jaki cud? Po prostu dobry pilot i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
empirio A więc jednak cud 16.01.09, 08:32 W pierwszych wiadomościach o tej katastrofie nie było ani słowa o cudzie. Czytałem ze zdumieniem - czyżby coś się w Polsce zmieniło? Jednak nie, wszystko po staremu. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: A więc jednak cud 16.01.09, 09:01 jasne dla polaczków to oczywiście będzie że bóg jak dzieje się coś dobrego to bóg oczywiście, jak złego to już nie bóg.... polaczki zapominają o tym kto narpawdę dokonał tego cudu czyli o pilocie, lekarzu i innych. ach no tak, to bóg kierował ich czynami... dajcie polaczki więcej na tace co by czarne pasożyty mogły powiększać swój niemały majątek Odpowiedz Link Zgłoś
gosky Re: A więc jednak cud 16.01.09, 09:03 słuchaj baranie niepolaczkowy - czy ktoś tu w ogóle o czymś takim wspomina? a jak ci sie nie podoba polaczkowo, to spadaj stąd, nikt cie tu nie trzyma Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 [...] 16.01.09, 09:07 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
burzu-azja Re: A więc jednak cud 16.01.09, 09:45 A co ma z tym Bog? Ze dopuscil do awarii silnikow w samlocie, i ze zapomnial o szybkim wybudowaniu betonowego pasa do ladowania na rzece Hudson? Potrafil caly swiat stworzyc, a nie umial stworzyc tego ladowiska... Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: A więc jednak cud 18.01.09, 13:51 4g63 napisał: > jasne dla polaczków to oczywiście będzie że bóg jak dzieje się coś > dobrego to bóg oczywiście, jak złego to już nie bóg.... polaczki nie mają nic tu do rzeczy. Kupę ludzi po całym świecie wierzy w jakiegoś Boga. A to Ahmed w Allaha, a to Icek w Jahwe, a to Kowalski w Boga pod trzema postaciami. I każda religia jakoś tam tłumaczy naszą niedolę na tym łez padole. A ze Ty wierzysz w to że żadnego Boga nie ma, to cóż, Twoja sprawa i właściwie nic mi do tego :) Prócz jednego: czemu Twoja wiara w nieistnienie Boga ma być lepsza od wiary w Jego istnienie? > dajcie polaczki więcej na tace co by czarne pasożyty mogły > powiększać swój niemały majątek jakiś kompleks? Kto chce, ten daje. Kto nie chce, ten nie daje. No i jest pewien margines, tacy jak Ty: nie dają, ale się czepiają ze inni dają. Czyli typowy lewus, pragnący każdemu do portfela zajrzeć. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 16.01.09, 08:35 Tak, tak, niech Święte Macki Latającego Potwora Spaghetti maja w opiece całą Amerykę. natomiast w temacie wypadku - pełne uznanie dla profesjonalizmu kapitana i załogi. Szacun, że tak powiem! Odpowiedz Link Zgłoś
hristoforos Oszukać przeznaczenie... 16.01.09, 08:43 Scena jak z w/w filmu.. Jak teraz będzie funkcjonowała psychika ludzi którzy "otarli" się o śmierć? Ciekawe ilu z nich wsiądzie jeszcze do samolotu? Najdziwniejsze jest jednak to, że w samochodach codziennie ginie dużo więcej ludzi, niż w samolotach, a jednak nikt się nie boi podróżowania autem. Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Re: Oszukać przeznaczenie... 16.01.09, 09:08 Po katastrofie Ił-62 w Wawie w zeszłym stuleciu - jedna osoba nie wsiadła na pokład na lot do USA. Chłopie!? A ty byś zrezygnował? Więcej ludzi ginie na przejściach dla pieszych w tym kraju w ciągu roku niż w wypadkach lotniczych przez całe stulecie (w tym kraju, a może nawet w Europie). Przypominam - samych dzieci na drogach Polski ginie średnio duż a podstawówka. A razem ludzi - małe miasteczko... Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Oszukać przeznaczenie... 16.01.09, 09:16 > Ciekawe ilu z nich wsiądzie jeszcze do samolotu? Jak to ilu? Wszyscy! Przecież przeżyli... Jakby zginęli to co innego. Wtedy mogliby mieć jakiś uraz do latatnia. > nikt się nie boi podróżowania autem. Bzdura. Moja babcia się boi. Jeden znajomy też, ale jeździ bo musi. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudson 16.01.09, 08:46 Żaden cud, po prostu wpsaniała i profesjonalna robota pilota. Cud do byłby, gdyby pilot był do nluftu, a jednak parę osób ocalało. Swoją drogą zawsze się zastanawiam, czy katastrofa Iła sprzed dwudziestu lat nie skończyłaby się inaczej, gdyby pilot spróbował lądować na Wiśle. Nie mnie to oceniac, ale chyba lepsza Wisła niż drzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
spichens Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 16.01.09, 08:57 Rozmawiałem kiedyś z pilotami Lot na ten temat - pod koniec lotu ten samolot juz był całkowicie niestarowalny a w środku był pożar - ludzie uciekali z tyłu samolotu i wtedy całkowicie utracił sterowność... nawet jakby dolceciał to by nie był w stenie wylądować.. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 18.01.09, 14:02 spichens napisał: > Rozmawiałem kiedyś z pilotami Lot na ten temat - pod koniec lotu ten > samolot ju był całkowicie niesterowalny a w środku był pożar - > ludzie uciekali z tyłu samolotu i wtedy całkowicie utracił > sterowność... nawet jakby doleciał to by nie był w stenie > wylądować.. no i właśnie na tym polegał profesjonalizm: pilot wiedział mniej więcej co się dzieje, wiec _zawczasu_ zrobił tak, by nawet niesterowność jemu i pasażerom zaszkodziła jak najmniej. No chyba że to nieprawda że nie mógł dolecieć bezpiecznie do jakiegoś lotniska. Pozdrawiam Losiu. Odpowiedz Link Zgłoś
mfabry Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 16.01.09, 09:00 Wodowania są bardzo ryzykowne a poza tym jeśli mnie pamięć nie myli w luku bagażowym szalał pożar czego załoga była nieświadoma, bo czujniki temperatury zostały uszkodzone. Piloci podjęli decyzję na podstawie niepełnych danych :( Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 16.01.09, 09:11 Jak wyżej. Cud to byłby w Polsce, bo tu wszystko opiera się na cudzie - np. cud, że ojca-dyrektora nie zamknęli i kilku byłych premierów - to nie CUD? W USA to profeska, bo po to jest pilot, by się nie walił w drzewa. A Ił-62 w Wawie nie zdążyłby dolecieć do Wisły i powrót na Okęcie był najmądrzejszym rozwiązaniem. Po prostu - nie zdążył... nie jego wina... RIP Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 17.01.09, 18:08 Ej, przecież on długo latał, żeby zrzucić paliwo. I, nie jestem pewna, ale chyba właśnie przekraczał Wisłę w pewnym momencie. (Mogę się mylić.) Ale pewnie dopiero pod koniec sytuacja zrobiła się dramatyczna. W tym samolocie leciał mąż mojej ciotki. I dokumenty dla mojej mamy, która akurat była w Nowym Jorku. Odpowiedz Link Zgłoś
mefjusz A może to pilot i technologia, a nie cud? 16.01.09, 08:48 Rozumiem, że Ameryka to kraj fundamentalistyczny religijnie, ale nie dajmy się zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
gosky Re: A może to pilot i technologia, a nie cud? 16.01.09, 09:01 Wy wszyscy macie chyba jakąś fobię religijną. Nie można juz użyć słowa cud w znaczeniu nie metafizycznym? Dajcie na luz albo idźcie się leczyć, póki czas. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: A może to pilot i technologia, a nie cud? 16.01.09, 09:05 ty idź się lecz, to lata praktyki i profesjonalizm można nazwać cudem, ale w żadnym wypadku, .. co? metafizycznym?? uważasz żę to jakaś wyższa siła wzięła w swe ręce samolot i położyła na wodzie? często widzisz tą siłę?? Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Re: A może to pilot i technologia, a nie cud? 16.01.09, 09:15 Przywaliłeś/aś pisarczykowi z gazetki, a nie mnie? Bo właśnie pisałem, że to profeska! Odpowiedz Link Zgłoś
gosky Re: A może to pilot i technologia, a nie cud? 16.01.09, 09:28 jak już pisałem gdzie indziej - wściekłość cię zaślepia i nawet nie rozumiesz tego, co czytasz, idź się leczyć, może jest szansa ps. na cud? rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: A może to pilot i technologia, a nie cud? 16.01.09, 11:10 mefjusz napisał: > Rozumiem, że Ameryka to kraj fundamentalistyczny religijnie, ale nie dajmy się > zwariować. Nie myl Busha z Ameryka! on nam bardzo popsul opinie ,ale to juz jego ostatnie podrygi. To jest swieckie panstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
marchewky szcześcia nie zastąpi technologia i umiejętności 16.01.09, 14:47 mogą najwyżej pomóc. Proponuję prześledzić historyczne zdarzenia kończące się wodowaniem, czy lądowaniem poza lotniskiem, szczególnie dużych samolotów pasażerskich. Większość to katastrofy. Wyrazy uznania dla technologii, dla mistrzowskiego opanowania maszyny przez załogę, dla personelu i pasażerów za udaną ewakuacje, ale też wdzięczność dla wszechmogącego... Odpowiedz Link Zgłoś
e-skin od 1980 lata w cywilu a wczesniej w wojsku 16.01.09, 08:58 to ten facet ma grubo ponad 50 lat na karku! Może nawet 60. I niech teraz ktoś powie że ludzie po 50tce są na rynku niepotrzebni no ale Ameryka to nie Polska.. To u nas panuje durne przekonanie że ludzie po 50tce są do niczego..niby ka\ze im się pracować ale pracy nikt nie chce dać a efekt tego taki że kto mógł w ubr przechodził na wczesniejsza emeryture... Odpowiedz Link Zgłoś
aut0mat "Chcialbys, zeby za sterami siedzial gosc po 50?" 16.01.09, 09:19 Tez na to zwrocilem uwage - standardowy argument w Polsce - czy chcialbys aby za sterami samolotu, w elektrowozie, w remizie strazackiej, siedzial gosc ktory ma wiecej niz 50 lat? Tak, chcialbym. Tu wlasnie widac moc doswiadczenia. I to doswiadczenie tego czlowieka a nie zaden cud uratowalo tych ludzi. Pozdrawiam wszystkich logicznie rozumujacych. Odpowiedz Link Zgłoś
burzu-azja Re: "Chcialbys, zeby za sterami siedzial gosc po 16.01.09, 09:49 Jezeli jest zdrowy, to jaki problem? Tomasz Sikora tez nie jest mlodzieniaszkiem, a jest w swiatowej czolowce biathlonu (bieg na nartach i strzelanie z karabinka)... Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 W Polsce by to nie przeszlo. 16.01.09, 11:47 Ten pilot zostalby dyscyplinarnie zwolniony z pracy i ukarany, bo to jest nie dopuszczalne, by pilot po 50-tce latal jeszcze samolotem .Przeciez widzial te ptaki, mogl zatrzymac samolot i przepedzic kijem to latajace dziadowstwo.Wyrok sadowy by brzmial 10 lat pozbawienia wolnosci ZA ZNISZCZENIE TAK DROGIEGO SPRZETU latajacego i NARAZENIE PASAZEROW NA GLEBOKI STRES PSYCHICZNY. Odpowiedz Link Zgłoś
e-skin Re: W Polsce by to nie przeszlo. 16.01.09, 14:28 jak to w Polsce wszystko POstawione na głowie Odpowiedz Link Zgłoś
zenon77 Re: od 1980 lata w cywilu a wczesniej w wojsku 16.01.09, 10:11 Witam, Tutaj znajdziecie więcej informacji na temat tego pilota. Facet młodzieniaszkiem już z pewnością nie jest, ale to tylko kolejny dowód na to, że ludzie po 60 dziś często mogą jeszcze sobie i społeczeństwu dać więcej niż uprawa marchwi w ogródku... michellemalkin.com/2009/01/15/flight-1549-pilot-god-bless-chesley-sullenberger/ Właśnie znalazłem informację na temat jego wieku. Facet ma 57 lat. Wygląda na nieco więcej, moim zdaniem;-))) www.nydailynews.com/news/2009/01/15/2009-01-15_us_airways_airplane_crashes_in_hudson_ri.html Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Katastrofy samolocików - w Wawie - a propos 16.01.09, 09:04 W Warszawie awionetka z jednym pilocikiem spadła do Wisły parę lat temu, to chyba nikt do gościa nie podpłynął, bo ciało wyłowili następnego dnia... Ciakawe, co by się stało, jakby cały samolot spadł do rzeki... Pewnie odgrodziliby teren taśmami i niedopuścili nawet dziennikarzy i tv, żeby nie było widać poruty służb ratunkowych i jednej motorówki na Wiśle... Druga awionetka walnęła kilka lat temu w magazyny elektrowni na Białołęce. Trzecia rozbiła się o wiadukt Trasy Toruńskiej. A lotnisko na Bemowie od czasów Piłsudzkiego sobie spokojnie działa między blokami mieszkalnymi - pewnie jak pieprznie samolot w blok i zginie setka ludzi, to zastanowią się, czy może nie lepiej przenieść ruch lotniczy bogatych pajaców z trzydziestoletnimi hałaśliwymi piperami do Modlina, albo gdzieś tam pod miasto... Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Katastrofy samolocików - w Wawie - a propos 16.01.09, 09:19 > W Warszawie awionetka z jednym pilocikiem spadła do Wisły parę lat > temu, to chyba nikt do gościa nie podpłynął Ile promów pływa w Warszawie Wisłą a ile w NY Hudsonem? Czujesz różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Katastrofy samolocików - w Wawie - a propos 16.01.09, 10:32 Jaka setka ludzi ma zginąć w wypadku awionetki? /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Re: Katastrofy samolocików - w Wawie - a propos 16.01.09, 12:19 Parę lat temu szybowiec nie wylądował na Bemowie, a na bloku na Piaskach - zginął tylko pilot (chyba była sobota lato...) dude2009 napisał: > W Warszawie awionetka z jednym pilocikiem spadła do Wisły parę lat > temu, to chyba nikt do gościa nie podpłynął, bo ciało wyłowili > następnego dnia... > Ciakawe, co by się stało, jakby cały samolot spadł do rzeki... > Pewnie odgrodziliby teren taśmami i niedopuścili nawet dziennikarzy > i tv, żeby nie było widać poruty służb ratunkowych i jednej > motorówki na Wiśle... > Druga awionetka walnęła kilka lat temu w magazyny elektrowni na > Białołęce. > Trzecia rozbiła się o wiadukt Trasy Toruńskiej. > A lotnisko na Bemowie od czasów Piłsudzkiego sobie spokojnie działa > między blokami mieszkalnymi - pewnie jak pieprznie samolot w blok i > zginie setka ludzi, to zastanowią się, czy może nie lepiej przenieść > ruch lotniczy bogatych pajaców z trzydziestoletnimi hałaśliwymi > piperami do Modlina, albo gdzieś tam pod miasto... Odpowiedz Link Zgłoś
longshine Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudson 16.01.09, 09:04 Wielki mega szacun dla załogi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
2kbb Czy ta maszyna jeszcze będzie latać? 16.01.09, 09:04 Ciekaw jestem czy uda się ten samolot jeszcze wskrzesić czy trafi on na złom.Widać że nie jest tak bardzo pokiereszowany ale jak widać na jednym z video jeden ze statków rzecznych spycha go burtą więc już go chyba spisali na straty i dużo z niego nie zostanie.:) Może ktoś coś wie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Re: Czy ta maszyna jeszcze będzie latać? 16.01.09, 09:13 Taaaa.... poleci... na złom. Lądowanie na wodzie - to jak uderzenie w beton... skocz sobie chłopie na brzuszek z dwóch metrów do wody - też nie polecisz od razu nigdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
burzu-azja Re: Czy ta maszyna jeszcze będzie latać? 16.01.09, 09:50 Nie powinna, choc w USA czesto naprawiaja samoloty po powaznych kraksach... Odpowiedz Link Zgłoś
burzu-azja Re: Czy ta maszyna jeszcze będzie latać? 16.01.09, 09:51 Swoja droga to bardzo dobry samolot, ten Airbus. Szkoda, ze LOT kupuje Boeingi... Odpowiedz Link Zgłoś
man35 Do znawców: czy konstrukcja Airbusa 320 (np. 16.01.09, 09:12 usytuowanie silników) miała wpływ na to, że w przeciwieństwie do Boeingów, po prostu dał się osadzić na wodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Re: Do znawców: czy konstrukcja Airbusa 320 (np. 16.01.09, 09:18 Wszystkie samoloty pasażerskie są tak konstruowane, żeby się "posadzić" na wodzie... a co to za różnica? Zwykłe lądowanie, tyle, że bez podwozia - tak jak na betonie - trochę przykre, ale jedyne wyjście w przypadku awarii silników. Samolot potem sobie tonie. Na to jeszcze nie wymyślili sposobu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Do znawców: czy konstrukcja Airbusa 320 (np. 16.01.09, 09:27 Bzdury piszesz. Nie takie samo jak na betonie. W skrócie: przy lądowaniu na wodzie podwieszone pod skrzydłami silniki pierwsze idą pod wodę, a ta stawiając opór może spowodować, że samolot rozleci się na drobne. Odpowiedz Link Zgłoś
gazetkaplkonto Re: Do znawców: czy konstrukcja Airbusa 320 (np. 16.01.09, 10:31 A jak ląduje na betonie to najpierw uderza kadłubem? Czyli woda ma właściwości przyciągające silniki samolotowe a pasy startowe już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Do znawców: czy konstrukcja Airbusa 320 (np. 16.01.09, 10:46 Jasne, na pasach startowych silniki też mogą pójść pod powierzchnię i czołowo ryć beton... Następny razem napierw pomyśl, potem pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Do znawców: czy konstrukcja Airbusa 320 (np. 16.01.09, 11:11 gazetkaplkonto napisał: > A jak ląduje na betonie to najpierw uderza kadłubem? Czyli woda ma właściwości > przyciągające silniki samolotowe a pasy startowe już nie? Nie znam Boeinga ,ktory ocalal po takim manewrze - cos musi w tym byc?? Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel nie znasz bo to 1szy taki wypadek 16.01.09, 11:37 Nie znasz bo to 1szy taki wypadek - tzn z konrolowanym wodowaniem. W poprzednichh przypadkach samolot zazwyczaj udrzal w wode w sposob niekotrolowany a przy 200 km/h to tak samo jak w niekontrolowany sposob uderzyc w beton. Co do toniecia samolotu - samlot nie musi tonac. Latajace lodzie byly zaprojektowane zeby ladowac na wodzie i nie tonac. Odpowiedz Link Zgłoś
spark5719 Nie tak do końca 16.01.09, 18:59 Parę ładnych lat temu był taki głośny wypadek z Boeingiem, którego pilot zignorował sygnały z wieży kontrolnej, że jest za nisko w stosunku do pasa. Pilot dalej "podchodził do lądowania", a ostrzeżenia z wieży skwitował krótko: "I know what I am doing". Aż samolot "wylądował" tuż przed plażą... w morzu. Nikomu się nic nie stało, a w necie krążyły zabawne zdjęcia z tubylcami na plaży i samolotem tkwiącym w morzu tuż przy brzegu... :DDDD Gdzieś na dysku powinienem mieć nawet małą galeryjkę tych zdjęć, bo stronka pewnie już dawno nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
spark5719 Chyba tutaj :) 16.01.09, 19:23 andfunforall.blogspot.com/2008/02/funny-and-stupid-airplane-accidents.html Zdjęcie zatutułowane "Swimming lessons" chyba pochodzi z tego incydentu ;P Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright w tym przypadku samolot ladowal na ogonie 17.01.09, 07:59 Odpowiedz Link Zgłoś
drex1 na pewno? 16.01.09, 09:37 Wszystkie samoloty pasażerskie są tak konstruowane, żeby > się "posadzić" na wodzie... a co to za różnica? Zwykłe lądowanie, > tyle, że bez podwozia - tak jak na betonie - trochę przykre, ale > jedyne wyjście w przypadku awarii silników. Samolot potem sobie > tonie" No nie wiem, a udało sie to komuś wcześniej bez żadnych ofiar? Z tego co pamiętam chyba nikt jeszcze nie posadzil pasażerskiego samolotu na wodzie tak aby wzyscy przeżyli.. i samolot był w całości... Był kiedyś filmik z katastrofy jakiegoś boinga gdy wodował przy brzegu i polowa osob zgineła a samolot sie rozpadl... Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: na pewno? 16.01.09, 10:38 > No nie wiem, a udało sie to komuś wcześniej bez żadnych ofiar? Dawno temu. Z tym że w ogóle liczba podjętych prób była na tyle mała i okoliczności na tyle różne, że trudno wyciągać jakiekolwiek wnioski statystyczne na tej podstawie. > Był kiedyś filmik z katastrofy jakiegoś boinga gdy > wodował przy brzegu i polowa osob zgineła a samolot sie rozpadl... Właśnie. Tamten był porwany i skończyło mu się paliwo. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
dziczku Re: Do znawców: czy konstrukcja Airbusa 320 (np. 16.01.09, 23:00 To ci odpowiedzieli... Znaczenie ma tu nie tyle producent, a to czy samolot jest dolnopłatem, czy górnopłatem i to, gdzie umieszczone są silniki. Dolnopłat z silnikami podwieszonymi pod skrzydłami to najgorsza z możliwych konfiguracja do wodowania - tak a'propos - samoloty buduje się z myślą o lataniu, nie wodowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Jaki znowu cud??? 16.01.09, 09:17 Jaki cud? Umiejętności pilota i profesjonalizm personelu. Denerwuje mnie już to ciągłe nadużywanie "cudów" w kontekście tego typu wydarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Re: Jaki znowu cud??? 16.01.09, 09:19 Cud to jest, że tacy denni dziennikarze pracują jeszcze w gazetach i serwisie, a większy cud, że redaktorzy przepuszczają takie pierdy. Z resztą w Kraju Nad Wisłą wszystko jest cudem... Żenada na maksa! Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Jaki znowu cud??? 16.01.09, 09:21 > Cud to jest, że tacy denni dziennikarze pracują jeszcze w gazetach i > serwisie, a większy cud, że redaktorzy przepuszczają takie pierdy. Jest dobrze: idzie kryzys, może ich zwolnią... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
beatka233 Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudson 16.01.09, 09:19 Tak uznanie dla pilota ale tam nie bylo rzadnych dzieci na polkadzie, tak podaje amerykanska telewizja!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mozart Doswiadczenie, troche szczescia... 16.01.09, 09:25 i Wielki Respekt dla Pilota. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
wolnapolka1 Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudson 16.01.09, 09:26 Jak trwoga - to do Boga Najlepszy przykład dla idiotów i hipokrytów, którzy plują na Wiarę. Często oni pierwsi zaczynają wznosić modły w sutuacjach zagrożenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
burzu-azja Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudsona 16.01.09, 09:52 Bogu bym dziekowal, gdyby nie dopuscil do zadnej katastrofy, nie tylko w lotnictwie. Podobno Bog moze wszystko, a ludzie na drogach w Polsce wciaz gina jak muchy... Odpowiedz Link Zgłoś
gosky Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Huds 16.01.09, 10:59 po co w ogóle takie rzeczy gadać - prawa fizyki są po to, żeby obowiązywały, a ludzie mają rozum, żeby mysleć Odpowiedz Link Zgłoś
burzu-azja Zdarzaja sie jeszcze dobrzy piloci... 16.01.09, 09:41 ... tylko szkoda, ze ich tak malo! Odpowiedz Link Zgłoś
burzu-azja Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudson 16.01.09, 09:42 Za co dziekowac Bogu? Ze dopuscil do takiej katastrofy, zamiast zawrocic te ptaki? Odpowiedz Link Zgłoś
qewelizarda Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 16.01.09, 10:38 Trafne spostrzeżenie...ale cóż mamy wzrok i ślepi jesteśmy.. Odpowiedz Link Zgłoś
jakeww Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudson 16.01.09, 09:46 Nadal nie wiadomo czy samolt pływał czy już stał na dnie rzeki? Czy rzeczywiście z zewnątrz otwierano go, nie wygląda tak na zdjęciach - wydaje się że ludzie sami byli w stanie otworzyć i wyjśc. Samolot pasażerski awaryjnie lądował na rzece Hudson. To było niesamowite. Ludzie wydostawali się z samolotu prosto do zimnej rzeki - pisał Alertowicz. Po wodowaniu w kierunku samolotu ruszyły pasażerskie promy rzeczne i mniejsze łodzie oraz jednostki straży pożarnej. Maszyna była zanurzona w wodzie aż po okna, ale ratującym udało się otworzyć drzwi i wyciągnąć pasażerów ze środka maszyny. Pilot samolotu wykazał się nie tylko niezwykłymi umiejętnościami, ale i wielką odwagą i odpowiedzialnością. Kiedy pasażerowie opuścili samolot i na skrzydłach maszyny czekali na ratunek, on dwukrotnie przeszedł pokład, żeby upewnić się, że na pewno wszyscy opuścili maszynę. Najpierw załoga ewakuowała rodziny z dziećmi, a potem pozostałych. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 16.01.09, 10:39 > Nadal nie wiadomo czy samolt pływał czy już stał na dnie rzeki? Czy > rzeczywiście z zewnątrz otwierano go, nie wygląda tak na zdjęciach - > wydaje się że ludzie sami byli w stanie otworzyć i wyjśc. Pływał. Niewątpliwie też ludzie otworzyli sobie wyjścia, czemu mieli nie móc? /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
jakeww Re: Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudso 16.01.09, 11:00 Otóż tego wszystkiego nie ma w relacji, a powinno być, a co gorsza napisano że z zewnątrz uwalniano drzwi... Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Cud? Żartujecie? 16.01.09, 09:50 Zwykłe dobre lądowanie awaryjne. Dla was, dziennikarzełków, cud. Czyli wegług was wszyscy powinni zginąć? To uznalibyście za normę? Was podniecjaą tylko trupy? A mieliście taką ochotę na liczenie trupów, opisywanie widoku krwi i mózgów rozmazanych w katastrofie i podniecała was myśl o wywiadach z rodzianmi zabitych, by zadać im pytanie ~"...i niech pan opisze jak pan cierpi, a pani niech opisze, że nie co zrobi bez męża, który utrzymywał całą rodzinę..."? To było zwykłe dobre lądowania awaryjne. Odpowiedz Link Zgłoś
drex1 Nie. 16.01.09, 10:09 "To było zwykłe dobre lądowania awaryjne." Nie, to nie bylo zwykle lądowanie awaryjne, niestety wodowania awaryjne zwykle kończa sie śmiercią wielu osób i rozpadem samolotu..tak jak na tym filmiku.. pl.youtube.com/watch?v=3zuLP-QYiy0&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Nie. 16.01.09, 10:38 Na filmiku przedstawione jest lądowanie na morzu (większe fale). Poza tym samolot, zawadził o wodę skrzydłem. Pilot wodujący na Hudson najpierw podobno posadził tył samolotu żeby nie "zaryć" w wodę silnikami, co by wiązało się z bardzo gwałtownym przeciążeniem i najprawdopodobniej rozpadem samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Nie. 16.01.09, 14:22 Co nie zmienia faktu, ze udany "ditching" to rzadkosc. Odpowiedz Link Zgłoś
abort Re: Nie. 18.01.09, 01:10 czwarty.wymiar napisał: > Na filmiku przedstawione jest lądowanie na morzu (większe fale). > Poza tym samolot, zawadził o wodę skrzydłem. Bo nie miał sterowności, skoro był "out of fuel" (komentarz w dwudziestej sekundzie filmiku). > Pilot wodujący na Hudson najpierw podobno posadził tył samolotu > żeby nie "zaryć" w wodę silnikami, co by wiązało się z bardzo > gwałtownym przeciążeniem i najprawdopodobniej rozpadem samolotu. Nie silnikami, bo A320 i tak ma silniki z dołu skrzydła, a te przy lądowaniu bez podwozia na wodzie i tak doznają gigantycznych przeciążeń (zresztą podobno i tak odpadły i ich szukają). Gorzej będzie, jak zaryje dziobem w wodę, bo wtedy będzie "kołowrotek". No i skrzydła musiały być idealnie wypoziomowane, bo uderzenie skrzydłem o wodę przy dużej prędkości praktycznie równa się odpadnięciu tego skrzydła (co zresztą było widać na wspomnianym filmiku). A to oznacza DUŻĄ dziurę w poszyciu i praktycznie natychmiastowe zatonięcie samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
plater10943 Re: szkoda mi tych ptakow 17.01.09, 04:29 Teresko , czy cie czasem glowka nie boli Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Cud na rzece Hudson.Dowód na skuteczność modłów! 16.01.09, 11:13 Módlmy się za naszego Pana Prezydenta!! Odpowiedz Link Zgłoś
baster22 Katastrofa samolotu, czyli cud na rzece Hudson 16.01.09, 11:22 O cudzie opowiadał Burmistrz New York,u. Palanci wyśmiewający Burmistrza nb żyda są zwykłymi durniami. Życzyłbym im tej sytuacji i co by potem mówili. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 W Polsce ten pilot by uslyszal... 16.01.09, 12:46 'TEN PAN juz nie bedzie latal i nikogo nie zabije !!!' Odpowiedz Link Zgłoś
e-skin Re: W Polsce ten pilot by uslyszal... 16.01.09, 14:29 predzej to że jest już za stary.. a tu prosze facet ma 57 lat i dokonuje wielkiej rzeczy ratując siebie i setki istnień ludzkich! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Szkoła pilotazu US Air Force 16.01.09, 16:21 Dwudziestokrotnie wiecej godzin w powietrzu niz wojskowi piloci rosyjscy, 4-krotnie wiecej niz piloci polskich SP - robi swoje. Na dodatek szkolenie po przejsciu do sluzby cywilnej, wedlug amerykanskich standardow i procedur. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Szkoła pilotazu US Air Force 16.01.09, 16:23 bmc3i napisał: > Dwudziestokrotnie wiecej godzin w powietrzu niz wojskowi piloci rosyjscy, > 4-krotnie wiecej niz piloci polskich SP - robi swoje. Oczywiscie rocznie. > > Na dodatek szkolenie po przejsciu do sluzby cywilnej, wedlug amerykanskich > standardow i procedur. > > Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright nie sprawdzalem, ale moze on latal w US Navy? 17.01.09, 08:04 Odpowiedz Link Zgłoś