zdizek
27.01.09, 11:42
Zbyt niskie opodatkowanie bogatszych warstw społecznych,
opodatkowanie „spłaszczone” czy opodatkowanie liniowe i brak
wspomagania warstw ubogich może prowadzić, szczególnie w państwach
biednych, do zubożenia rynku produktów podstawowych i „prostych” i
do wzbogacenia rynku produktów luksusowych, co w gospodarkach słabo
rozwiniętych wpływa hamująco na całą gospodarkę gdyż ogranicza jej
aktualne możliwości produkcyjne. Wzbogacenie produktami luksusowymi
odbywa się przede wszystkim i w pierwszej kolejności przez ich
import a dopiero później przez uruchamianie ich produkcji.
Obniżanie podatków bogatszej części społeczeństwa, podatek
spłaszczony czy liniowy można ewentualnie stosować w państwach w
których nie ma bezrobocia i w których pracobiorcy otrzymują za swą
pracę godziwa zapłatę, w których obywatele są w stanie ubezpieczyć
się na wypadek różnych zdrowotnych i życiowych zdarzeń. W państwie
takim jak nasze w którym nie ma gospodarczej równowagi i pełnej gry
rynkowej, w którym jest wielkie bezrobocie, gdzie praca i płace nie
są pełnoprawnymi elementami tej gry a płace są mocno okrojone, taki
podatek musi powodować jeszcze większe zubożenie najbiedniejszej
części społeczeństwa. Błędnym jest oczekiwanie, że zmniejszenie
opodatkowania ludzi bogatych spowoduje powstawanie dodatkowych
miejsc pracy i zmniejszy bezrobocie. Takie nowe miejsca pracy mogą
powstawać na krótki okres czasu, w dłuższym okresie nastąpi
zmniejszenie popytu na produkty podstawowe i proste i jeszcze
większe wyhamowanie produkcji i usług.
Pewnego rodzaju podatkiem liniowym jest podatek VAT (który ma
bezpośredni wpływ na ceny produktów i usług). Sumy podatków od
wartości dodanej zawartych w cenach obciążają nabywców,
wyprodukowanych w kraju towarów i usług proporcjonalnie do wartości
nabywanych przez nich produktów. Progresja łącznego opodatkowania
obywateli podatkiem VAT i podatkiem od dochodów jest mniejsza od
progresji podatku od dochodów.
W państwach feudalnych feudałowie przejmowali pracę podwładnych albo
bezpośrednio albo poprzez ustanawiane przez siebie podatki. Podatki
stanowiły wyłącznie lub prawie wyłącznie formę wyzysku (tylko część
ich przeznaczana była na obronność, na drogi itp.). W kapitalizmie
wyzysk powoli łagodniał, państwa opodatkowywały coraz bardziej
kapitalistów i część kwot uzyskanych z podatków wracała w formie
rent, zapomóg do pracowników.
W dzisiejszych państwach demokratycznych podatki razem z innymi
instrumentami np. ustaloną najniższą płacą mają między innymi
funkcję przeciwstawiania się wyzyskowi poprzez opodatkowanie przede
wszystkim osób bardziej zamożnych, które korzystają w większym
stopniu z dóbr dostępnych na rynku i pośrednio z pracy innych osób
niż osoby mniej zamożne. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy gdy
ogranicza się w nadmierny sposób konsumpcje tych drugich, gdy
niesprawiedliwie wyceniana jest ich praca.. W bardzo wielu
przypadkach większa zamożność tylko częściowo wynika z większego
nakładu pracy i większych talentów lub zupełnie nie jest z tymi
nakładami związana. Dzisiejsza ekonomia jest opanowana przez
strumienie towarów i przede wszystkim przez strumienie pieniędzy.
Dostęp do tych strumieni i wykorzystywanie finansowych instrumentów
umożliwia przejmowanie ludzkiej pracy w sposób wcześniej nie
spotykany. Osoby bogate w większym stopniu korzystają z pracy innych
osób niż osoby korzystające z niewielkich zasiłków. To nadmierne
przejmowanie efektów ludzkiej pracy jest dzisiaj formą wyzysku
(często bezwiednego i niezamierzonego, ale w wielu przypadkach
świadomego), systemową eksploatacją i systemowym okradaniem jednych
osób i grup przez drugie. Systemowe mechanizmy zastąpiły wyzysk i
okradanie dziejące się dawniej bezpośrednio miedzy pojedynczymi
ludźmi. Również z tego względu tak ważnym jest zachowanie
ekonomicznej równowagi i nie ograniczanie w sposób nadmierny
konsumpcji.
Różne państwa spełniają ochronną funkcję bardziej lub mniej
skutecznie. Dopóki społeczeństwa nie dorosną w całości do zachowań
etycznych, dopóki egoizm i chciwość nie zostaną przezwyciężone,
zupełny brak podatków i innych uregulowań mógłby doprowadzić do
coraz większego wyzysku a nawet do powrotu do ustroju niewolniczego.
Ale funkcjonowanie dzisiaj takiego państwa trudno sobie wyobrazić.
Takie państwo nie mogłoby samo z siebie się rozwijać. nie
wykorzystywany potencjał społeczny, potencjał zdolności obywateli
musiałby prowadzić do cofania się w rozwoju. Klasa właścicieli
mogłaby uczestniczyć w światowym rozwoju jedynie przez zakup
nowoczesnych dóbr za granicą.