henrywigo
01.02.09, 05:24
Czy On naprawde byl geologiem.Jak mogl tam szukac gazu na samym
pograniczu miedzy bandytami.Wydaje sie to troche podejrzane,bo ci co
szukaja za gazem maja skomplikowane urzadzenia warte miliony zlotych.
A On mial tylko kierowce, tlumacza i ochroniarza.Na to nie dali sie
nabrac talibowie i chlop wpadl im w rece jak zlota gwiazda z nieba,
teraz moga zadac duzo za niego i napewno tez wiedza poco przyjechal
i co tam szukal.Nic dziwnego ze Sikorski robi sie nerwowy bo wie ze
tam nie ma zartow z tymi talibami.Sowieci to dawno poznali na swojej
skorze i wycofali sie z podwinietym ogonem by uniknac dalszych
nieprzyjemnnych niespodzianek.