calli 04.02.09, 06:41 no i idę dziś wypowiedzieć pajacom umowę - niech mnie w d.upę pocałują.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
greg0.75 Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 07:14 1) Nie ma czegoś takiego jak nielegalne ściąganie filmów i muzyki z sieci. Ściąganie JEST LEGALNE. 2) Kontrola jakie dane wymieniane są między komputerami w sieci narusza tajemnicę korespondencji. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Skandal 04.02.09, 08:21 A czy w jakiś sposób udowadniają to nielegalne ściąganie, czy robią to według widzimisię??? Odpowiedz Link Zgłoś
kot.puszek.okruszek Gra pod publiczkę, nic więcej 04.02.09, 08:54 Moim zdaniem to tylko gra pod publiczkę, nic więcej. -- Haft komputerowy Egipt zdjęcia Parowozy z Wolsztyna Odpowiedz Link Zgłoś
kxx1 To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 09:38 Dobrze, ze o tym napisaliscie Odpowiedz Link Zgłoś
goborrr Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 11:18 ciekawe jak odróżniają treści legalne od nielegalnych - wbrew pozorom wcale nie jest to takie łatwe... http request na stronę trackera wcale nie musi oznaczać ściągania treści nielegalnych, a przecież nie wierzę, że patrzą na pakiety co dany user ściąga - zresztą jeśli dane są spakowane to konia z rzędem temu co to ustali bez przechwycenia całej transmisji (a dyski serwerów nie są aż tak szybkie i tak pojemne, żeby gromadzić takie "dowody"). Na 100% gra pod publiczkę i straszenie swoich własnych klientów. Kiepski PR... Pewnie uznają kogoś za pirata po logach, że chodził po stronach trackerów i ma otwarty port 4667... Odpowiedz Link Zgłoś
vox_dei Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 11:58 zgadzam sie z toba: np update'y do World of Warcraft sa sciagane z uzyciem torrentow. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 13:03 Nie bierzecie pod uwagę najważniejszego:) Czemu oni chcą walczyć z piratami? Ano tylko dlatego, że mogą ich wykopać z sieci zrywając umowę bez konsekwencji. A pirat ciągnie 24h/dobę na pełnej prędkości, więc obciąża sieć 200-500 bardziej niż normalny użytkownik, więc lepiej sprzedać jego pasmo np.50 innym i dużo więcej zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 12:08 > ciekawe jak odróżniają treści legalne od > nielegalnych - wbrew pozorom wcale nie > jest to takie łatwe... Tutaj masz rację. > http request na stronę trackera wcale nie musi > oznaczać ściągania treści nielegalnych, No idąc dalej to w ogóle w jaki sposób chcesz przechwycić ten wywołanie kiedy z trackerem łączymy się przez SSL? > a przecież nie wierzę, że patrzą na pakiety co > dany user ściąga Ależ mogą sobie patrzeć, jak dane są zaszyfrowane to nic tam nie dojrzą. > zresztą jeśli dane są spakowane to konia z > rzędem temu co to ustali bez przechwycenia całej > transmisji Ale aby wykazać komuś, że ściągał plik uznany jako nielegalny nie jest konieczne przechwycenie całej transmisji. Wystarczy, że np. dla popularnego aktualnie torrenta (np. wczoraj rilisowany w sieciach P2P, nielegalny rip filmu) stworzone zostaną sygnatury - np. pierwszych 32KiB pliku. To plus opinia biegłego wystarczy aby wykazać przed sądem. Kompresja danych nic tu nie zmienia. Natomiast zaszyfrowanie ich zmienia diametralnie. > (a dyski serwerów nie są aż tak szybkie i tak pojemne, żeby > gromadzić takie "dowody"). Oj tu się misiu mylisz. :) Istnieją urządzenia, które bez problemu sobie poradzą. Tylko ich zastosowanie do tego celu nie będzie zupełnie ekonomicznie uzasadnione. Takimi urządzeniami są np. specjalizowane sondy NetScout doposażone w odpowiednio wydajny storage (np. średnią maciorkę). www.netscout.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
alojzybombel666 Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 12:53 > No idąc dalej to w ogóle w jaki sposób chcesz przechwycić ten >wywołanie kiedy z > trackerem łączymy się przez SSL? Jest to latwiejsze niz przypuszczasz :) > Ależ mogą sobie patrzeć, jak dane są zaszyfrowane to nic tam nie >dojrzą. j.w. >Wystarczy, że np. dla popularnego aktualnietorrenta (np. wczoraj >rilisowany w sieciach P2P, nielegalny rip filmu) stworzone > zostaną sygnatury - np. pierwszych 32KiB pliku. To plus opinia >biegłego wystarczy aby wykazać przed sądem. jeszcze musza udowodnic to, ze caly plik zostal zciagniety. co z tego, ze zciagniemy 2 MB filmu, jesli film zajmuje 700MB? > Oj tu się misiu mylisz. :) Istnieją urządzenia, które bez problemu >sobie poradzą. Tylko ich zastosowanie do tego celu nie będzie >zupełnie ekonomicznie uzasadnione. firmy fonograficzne teoretycznie traca majatek na walke z piratami oraz na potencjalnych zyskach. ciekawe jak oni to licza? szacuja, ze tyle i tyle osob kupilo by plytki, sprzedaja tyle i tyle, a roznica to sa piraci? co z tymi, ktorzy maja oryginalne nosniki, a z internetu zciagaja tylko mp3 ( kopia zapasowa ), a nie maja umiejetnosci/ochoty/sprzetu zeby plytke zripowac i przekodowac na mp3? jezeli nie bedzie mozna zciagac takich mp3, to co z uzytkownikami przykladowo telefonow komorkowych, na ktorych jest mozliwosc odtwarzania takich plikow, a nie ma mozliwosci podpiecia zewnetrznego napedu cd/dvd? ekonomicznie nieuzasadnione jest utrzymywanie firm fonograficznych. jakos w zeszlym roku ( o ile sobie przypominam NiN ) wypuscila w swiat utwory z najnowszej plytki z mozliwoscia zakupu po bardzo atrakcyjnych cenach ( bodajze 5$ za plyte ). Oplacilo im sie, zarobili. mnie osobiscie malo obchodzi nosnik, pudelko i kolorowa wkladka, bo z tego co widac sa to najdrozsze rzeczy ( 10 zl za zciagniecie, a 50-60 za kupienie w sklepie ). mysle, ze koszt utrzymania serwera dla zciagniecia 1 plytki jest nieporownywalnie mniejszy i wyniesie grubo ponizej 1$ za sztuke. Odpowiedz Link Zgłoś
proofnick <a href="http://polishwords.com.pl/blog/2009/dostawca-inter" targe 04.02.09, 13:04 polishwords.com.pl/blog/2009/dostawca-internetu-czy-moze-lamac-prawa-czlowieka/ Odpowiedz Link Zgłoś
protoplex Re: <a href="<a href="http://polishwords.com.pl/blog/2" target 04.02.09, 19:21 No tym powinien się zająć UOKiK i RPO wspierany przez Helsińską Fundację Praw Człowieka. Taka umowa jest bezprawna bo Aster nie ma prawa kontrolować merytorycznej zawartości mego łącza. Nawet policja bez UZASADNIONYCH podejrzeń nie ma prawa. Na miejscu tych ostrzeżonych osób powiadomiłbym prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dostawcę. No ale tego nie zrobią, bo jak mają coś za uszami, to nie będą ryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś
klonpvv jadyn ulgy 05.02.09, 01:10 Wątpię aby Aster sprawdzał łącze, tu raczej chodzi o tamtych , oni mówią kto [IP], a oni wysyłają listy. Komentarz zbędny, róbta co trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
hermilion Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 12:40 Zapominasz o o wiele prostszym rozwiazaniu Po prostu udostepnią sami piracki film i namierzą komuptery ktore pobiorą TEN konkretny film. I już maja dowód. Odpowiedz Link Zgłoś
deszczowypies Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 13:08 akurat tego nie wolno im zrobić bo by złamali prawo co najmniej dwa razy - sami by udostępnili pliki - prowokacje może robić tylko policja i to w uzasadnionych przypadkach (zresztą udostępnienie plików przez policję też by było złamaniem prawa) Odpowiedz Link Zgłoś
janlol Re: W Polsce można łamać prawo w majestacie 04.02.09, 15:54 W naszym "państwie prawa" (cudzysłów umieszczony celowo) policja łamie prawo i nic się nie dzieje; nawet RPO nie protestuje. Bo na przykład policjanci w nieoznakowanym radiowozie z kamerą łamią prawo filmując pirata jadącego 120 km/h w mieście; sami również łamią prawo. I nikt nie protestuje! Wszyscy przechodzą do porządku dziennego włącznie z umiłowanym Donaldem, prezesem Rady Ministrów IV RP> Odpowiedz Link Zgłoś
2paco Re: W Polsce można łamać prawo w majestacie 04.02.09, 18:48 a jak sobie inaczej wyobrażasz walkę z piratami drogowymi? czy policja w pościgu tez musi się trzymać ograniczeń prędkości? niepotrzebnie to, że Cię ostatnio złapano, przekładasz na to co ludzie piszą w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
protoplex Re: W Polsce można łamać prawo w majestacie 04.02.09, 18:57 Ty jesteś politycznym zboczeńcem. Artykuł jest o piratach w sieci, a ty o Donaldzie. Musisz o nim dużo mysleć. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 12:46 > Pewnie uznają kogoś za pirata po logach, że chodził po stronach trackerów i ma > otwarty port 4667... Co byłoby debilizmem, bo 1) mogę sobie tego portu używać do czegoś innego, 2) torrent pozwala sobie zmienić port na dowolny, 3) na torrentach są również rozpowszechniane legalne rzeczy, bo nie obciąża serwera Odpowiedz Link Zgłoś
alladyn-solar-batt Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 13:04 nie muszą odrózniać. Robi się to w następujący sposób: wyobraźmy sobi, że jestes policjantem i potrzebujesz (nieważne z jakich powodów) zwiekszyć swoje wyniki (a potrzebujesz, aby w przyszłości dostać przeniesienie do innego komisariatu lub do innej policyjnej instancji gdzie bierze się wieksze pieniadze a napracować się trzeba mniej). W Twojej szafie pancernej leży doniesienie, ze jakiś drobny złodziejaszek, co okrada piwnice i samochody, kumpluje się i robi imprezki u sasiada. Sadiad (co widać po kablu od kablówki wprowadzonym do mieszkania), korzysta z Aster City, o której od dziś ,,powszechnie wiadomo'', że zdecydowała się na łamamie prawa.Zatem masz poplecznika i współpracownika w tym co zamierzasz. Piszesz zatem ,,notatkę'', że ze źródeł ,,operacyjnych''(rzekome zeznanie na tę okoliczność wspomnianego wczesniej złodziejaszka) wiadomo iż istnieje ,,uzasadnione podejszenie, że posiadacz kablówki pobiera nielegalne treści z internetu w tym treści pedofilskie''. To wysyłasz do kumpla prokuratora, który wobec faktu że mamy od jakiegoś czasu nagonkę na pedofili - zezwala na rozpoczęcie ,,postępowania wyjasniającego w sprawie''. Skoro załatwiłes papier i zalegalizowałeś podpisem prokuratora planowaną prowokację- to już wiesz, że wszystko ma formalne pozory legalności. Dalej robisz tak... Odpowiedz Link Zgłoś
alladyn-solar-batt Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 13:21 Wzywasz na komisariat złodziejaszka (kolegę i bywalca imprez u posiadacza kablówki) do złożenia wyjasnień w charakterze świadka, przy czym wzywany (pod rygorem kar za niestawiennictwo) nie wie o co chodzi. ponieważ jednak przepisy przewidują, że nalezy w wezwaniu podać ,,w jakiej sprawie'' to wpisujesz na wezwaniu numerek jaki nadano postepowaniu typu: 2DS 3876/09 (wtajemniczeni wiedzą, że taki numerek jest charakterystyczny dla ewidencji spraw w wydziałach dochodzeniowo-śledczych-stąd owo ,,DS'') przez co omijasz przepisy bo wzywany dale nie wie o co chodzi i tworzysz pozory legalności wezwania. Zamierzasz bowiem perzesłuchać złodziejaszka, aby go postraszyć wiedzą o jego włamach, ale obiecujesz mu że ,,na razie nie prowadzisz postepowania przeciwko niemu'' tylko chcesz aby powiedział kiedy i kto był na imprezie u posiadacza kablówki (od jest celem, ale potrzebujesz zgromadzić tzw. materiał dowodowy uprawdopodobniający tezę że posiadacz kablówki pobiera nielegalne treści. Starasz się o to aby doprowadzić do wydania przez prokuratora zody na przeszukanie lokalu) Odpowiedz Link Zgłoś
alladyn-solar-batt Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 13:36 Wezwanego na komisariat złodziejaszka przesłuchujesz ,,w sprawie'', rozpoczynasz pisanie protokołu z jego wyjasnień, przy czym wpisujesz w formularz poczatkowo wyłącznie dane osobowie przesłuchiwanego i zadajesz mu kilka pytań - tak aby zorientował się, że jego kumple i ,,dobrzy obywatele'' doniesli Policji o dokonaniach złodziejaszka - ale padajacych odpowiedzi (o ile były bo zazwyczaj każdy z nich trzyma język za zębami) nie zapisujesz w otwartym uprzednio protokole. Nie zapisujesz, bo nie mozesz- przecież postepowanie nie toczy się w sprawie włamań, tylko chodzi o dosiegniecie posiadacza kablówki. Nagle zmieniasz się ze ,,złego gliny'' w dobrego glinę i mówisz złodziejaszkowi, że własciwie to nie musisz sie interesować jego przewinieniami ,,bo nik póki co skargi oficjalnie nie złozył'', ale (i tutaj przechodzisz do meritum)- wypytujesz kiedy była u posiadacza kablówki ostatnio impreza, kto na niej był etc. To co usłyszysz- skrzetnie zapisujesz w protokole. Masz w tem sposób ,,świadka'' na okoliczność ,,gdzie, kiedy i kto''. potem ustalasz adresy wskazanych przez złodziejaszka uczestników imprezy i przesłuchujeszich w podobnym trybie ,,w sprawie'' (bo przecież wobec nikogo nie masz jeszcze postaw do wszczęcia dochodzenia- zamiast prowadzenia postepowania wyjaśniającego ,,w sprawie''. Ale cierpliwości- dojdziemy i do zamiany postepowania ,,w sprawie'' na postepowanie ,,przeciwko'' czyli dochodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
alladyn-solar-batt Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 13:48 Jest wysoce prawdopodobne, że ktoś z przesłuchiwanych ,,w sprawie'' uczestników imprezki podpisze protokół (zwłaszcza po tym jak przesłuchujący znowu zablefuje, ze np. jest przesłuchiwany w zw. z podejrzeniem o gwałt na jednej z imprezowiczek- co jest jedynie wymysłem i manipulacja psychologiczną majacą zdezorientować przesłuchiwanego), że zabawa polegała m in. na słuchaniu muzyki z płyt i mp3-jek, że w nocy ,,ogladalismy film'' (tutaj koniecznie w protokole zapisuje się jaki aby potem własciciela lokalu przepytać skąd ma ten film). W ten sposób , policjant ma juz powody, aby przesłuchać właściciela/organizatora imprezki. Jego pyta się czy i jakie posiada filmy, skad je zwiał, gdzie kupił, jak zapłacił, ile kosztowały, każe się mu wymienić wszystkie posiadane filmy (bo wiadomo, że o czymś zapomni i któregoś nie wymieni, a to potem bedzie przydatne). Potem mówi się, że są zeznania uczestników imprezy i że policja wie co się działo i czym sie zajmowało bawiace się towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
protoplex Re: To juz wiem, ze nie chce Aster'a... 04.02.09, 19:04 Ty sie zajmij lepiej pisaniem scenariuszy filmów kryminalnych :) buhahahahaha. Wszystko to wyjdzie przed sądem, zarówno to co w protokołach jak i w zeznaniach tych świadków przed sądem. Oni tam powiedzą jak ich przesłuchiwał policjant i sąd ze względu na "uchybienia w sprawie" wypuści wszystkich delikwentów do domu. A policjantem zajmie sie prokuratura za "przekroczenie uprawnień". Inna sprawa jak będzie prowadzone postępowanie w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
protoplex Oczywiście że pod publiczkę... 04.02.09, 12:36 Im mniej mogą tym więcej krzyczą, bo ciekawe jak Aster będzie zdobywał te informacje. Z tego co wiem, tylko policja ma kompetencje żeby śledzić ruch w internecie i to w uzasadnionych przypadkach. To trochę tak jakby mi TPSA powiedziała, że jak będę przez telefon rozmawiał o Bin Ladenie, to mi odetną telefon. Skąd Aster będzie wiedział czy ja mam prawo ściągnąć daną treść chronioną prawem autorskim z internetu czy go nie mam. Bo załóżmy, że kupiłem sobie płytę kazika - mam paragon, ale oryginalny nośnik zgubiłem, albo się zniszczył. Wtedy jak najbardziej mam prawo ściągnąć tą płytę z internetu. Wszystko to krzyk pod publiczkę, zaczekamy na pierwsze odcięcia, których nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
alojzybombel666 Re: Oczywiście że pod publiczkę... 04.02.09, 12:55 zadzwon do kogos w stanach, powiedz przez telefon bomba, bin laden, terroryzm, a masz 100% pewnosc, ze ta rozmowa zostanie zarejestrowana Odpowiedz Link Zgłoś
protoplex Re: Oczywiście że pod publiczkę... 04.02.09, 14:28 Owszem, w stanach takie numery są legalne, ale nie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
4krzych1 regulamin wprowadzili w życie z datą wsteczną!!! 04.02.09, 09:10 miłujący prawo Aster "wprowadził w życie" te regulaminy z datą 1 stycznia 2009, a przesyła je do akceptacji abonentom na przełomie stycznia i lutego 2009, czyli abonenci podlegali nowym jakże jednostronnym i rygorystycznym regulacjom w zupełnej nieświadomości ich funkcjonowania!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Jak nie P2P to maile 04.02.09, 11:38 Pliki można "ubrać w maile" i kto wtedy odważy się na kontrolę? Wszystko da się ominąć. Odpowiedz Link Zgłoś
protoplex Re: Jak nie P2P to maile 04.02.09, 12:55 jak nie maile to rapidshare - z tym się nie da walczyć w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
alladyn-solar-batt Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 12:48 1. To prawda. Ta czynność mogłaby zostać oceniona iz była nielegalną dopiero po tym, jak dowiedziono by, ze pobierający mił zapłacić (że był zobowiazany)i nie zapłacił należności. Widywana w mediach retoryka o rzekomej nielegalności sciagania to tyle somo warte ,,G'' co tzw.prognozy ekonomistów (w tym niby-speców zbanków)o swiatowym rynku i ekonomii jakie kolportowane były w 2007 roku przez media. I co? nagle mamt kryzys... 2. Dokładnie- zgadzam się. I jestem w stanie na podstawie Konstytucji RP przeprowadzić ten dowód przed Sądem. Gdyby ktoś pytał. Odpowiedz Link Zgłoś
top80 Widać Aster ma za dużo klientów... 04.02.09, 07:17 Widać Aster ma za dużo klientów... Przypominam, iż w ciągu 3 miesięcy można odejść z Aster bez ponoszenia żadnych kar umownych (w związku ze zmianą regulaminu). A zatem do dzieła Odpowiedz Link Zgłoś
kola Internauto, zanim Aster odetnie Cię od seci.. 04.02.09, 07:24 ..Ty odetnij się od Astra - rynek dostawców internetowych jest duży a pajacom na pasku korporacyjnych złodziei cha w de. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Niekoniecznie, oraz... 04.02.09, 11:11 > Widać Aster ma za dużo klientów... Niekoniecznie. Tzn. jedno jest pewne - nie łudźmy się, że Aster działa tutaj z pobudek altruistycznych i tak są przejęci poszanowaniem dla prawa autorskiego. Przyczyny takiego postępowania są prawdopodobnie bardziej prozaiczne - zarządzanie pojemnością. Sieć taka jaką administruje Aster ma określoną pojemność, która to pojemność pozwala na obsłużenie danej liczby klientów. Z punktu widzenia Aster bardziej opłaca im się mieć 10 klientów, którzy nic nie robią tylko gadają na GG (czyli wysycają pojemność sieci w stopniu niskim, a płacą tyle samo) niż jednego, który 24/7/365 wysyca łącze w 100%. Druga sprawa to znając podejście firm tego typu do klienta to pewnie będzie to działało na zasadzie tłumaczenia się, że się nie jest wielbłądem. W przypadku gdy używam np. Bittorenta - z trackerem komunikuje się via TLS/SSL, komunikację P2P wymagam szyfrowanej - nie łączę się z nieszyfrującymi peerami to jest NIEMOŻLIWE określenie co ja faktycznie ściągam - czy jest to plik, który pobieram legalnie, czy nie. Że coś pobieram i że przez Bittorent to będzie można określić na podstawie charakterystyki połączeń i adresu trackera. No ale przecież Aster nie zastrzega, że zabrania używania Bittorenta. W związku z tym przy zachowaniu odpowiednich środków Aster nie ma technicznych ani legalnych możliwości zweryfikowania czy to co pobieram jest legalne z punktu widzenia praw autorskich czy nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
goborrr Re: Niekoniecznie, oraz... 04.02.09, 11:24 mylisz pojemność z przepustowością... sieć w sensie infrastruktury to nie pamięć, nie ma pojemności... wątpię, żeby aster musiał "zarządzać przepustowością", ponieważ każdy provider ma to bardziej lub mniej w d..ie - co go obchodzi co się dzieje na łączach ? nie ma przecież czegoś takiego jak gwarantowany transfer minimalny, więc na serwerze rezerwuje się % przepustowości dla klientów i tyle... niech sobie robią co chcą. aster nie ma możliwości weryfikacji danych, ale ma możliwość odcięcia Cię od sieci pod byle pozorem - co wtedy ? pójdziesz do Sądu udowadniać, że nie jesteś wielbłądem? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Re: Niekoniecznie, oraz... 04.02.09, 12:00 > mylisz pojemność z przepustowością... sieć w sensie > infrastruktury to nie pamięć, nie ma pojemności... Niczego nie mylę. Sieć jako ogólnie usługa posiada swoją pojemność. O przepustowości to możemy mówić w przypadku konkretnego pojedynczego łącza czy trasy. > wątpię, żeby aster musiał "zarządzać przepustowością", > ponieważ każdy provider ma to bardziej lub mniej w d..ie Ta szczególnie taki, który oferuje SLA. Strasznie bredzisz. > - co go obchodzi co się dzieje na łączach ? No to, że jak nie zapeeni warunków SLA to nie zarobi. > nie ma przecież czegoś takiego jak gwarantowany transfer > minimalny, Dla usług konsumenckich nie ma, ale ta sama sieć służy również do świadczenia usług biznesowych ze SLA. Chyba, nie sądzisz, że Aster posiada dwie oddzielne sieci - jedną dla konsumenckich, drugą dla biznesowych? To byłoby totalnie bez sensu z punktu widzenia zarządzania i ogólnie ekonomicznego. > więc na serwerze rezerwuje się % przepustowości dla > klientów i tyle... niech sobie robią co chcą Raczej serwery nie mają tu wiele do czynienia, prędzej specjalizowany sprzęt sieciowy. > aster nie ma możliwości weryfikacji danych, ale ma > możliwość odcięcia Cię od sieci pod byle pozorem - > co wtedy ? pójdziesz do Sądu udowadniać, że nie jesteś > wielbłądem? Do sądu w ostateczności, wiesz po drodze do sądu można zawsze zwrócić się z pismem o wyjaśnienia i ogólnie ich gnębić. Umowa nie może być niezgodna z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
plastus82 Jak to sie ma do tajemnicy korespondencji? 04.02.09, 07:18 Czy mozna bezkarnie kontrolowac ruch w sieci i przegladac to co ja czy ktokolwiek inny wysyla/odbiera? Przeciez to pogwalcenie prawa do prywatnosci. Nie mozna lapac przestepcow przestepczymi metodami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Jak to sie ma do tajemnicy korespondencji? 04.02.09, 09:55 Pogański kraj, pogańskie obyczaje. Odpowiedz Link Zgłoś
mantero Czy nikt nie zauważa, że precedens stworzyła TPsa? 04.02.09, 10:48 O tym, że w Polsce można bezkarnie kontrolować ruch w sieci pokazuje TePsa od połowy grudnia. Wprowadziła blackholing i jeszcze bezczelnie tłumaczy, że obligują ją do tego przepisy (a to g...o prawda). Co prawda jeszcze nie kontrolują co kto wysyła/odbiera, a robi to w ramach sieci szkieletowej, ale mimo wszystko blokują wszystkim dostęp do określonych adresów IP. Teraz to niby tylko adresy związane ze spamem/phishingiem i robi to automat, ale droga bliska do zablokowania np trackerów czy innych "niepożądanych" adresów. Aster poszedł dalej, bo pewnie zobaczyli, że z nikt nie zrobił zadymy TP za swoje działania. A prasa i ciemny lud jeszcze daje sobie wmówić, że tego wszystkiego wymaga prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
panmisiek Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 07:23 ale za decyzja astera nie stoi zadna troska o prawa autorskie tylko czysta ekonomia - boja sie, ze przepustowosc sieci okaze sie juz wkrotce niewystarczajaca, a to glownie ze wzgledu na ruch P2P (wedlug statystyk kilka procent uzytkownikow generuje kilkadziesiat procent ruchu w sieci). W tej sytuacji mozna zrobic wiele, ale odcinanie od netu to najglupszy z mozliwych ruchow. Szkoda, ze gazeta pokazuje sprawe tak jednostronnie. Z drugiej strony rowniez przemysl rozrywkowy szuka alternatywnych sposobow, jak na przyklad darmowy kontent opatrzony reklamami. Ale najlatwiej odciac, zablokowac i zwalic wszystko na piractwo (ewentualnie na kryzys:) ). Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 07:52 panmisiek napisał: > ale za decyzja astera nie stoi zadna troska o prawa autorskie tylko > czysta ekonomia ****************************** Z tą czystą ekonomią też tak nie jest. Dla zwykłego użytkowania 1Mb w zupełności wystarczy. Co więc Aster ma zamiar sprzedawać? Liczenia na to, że odcięty pirat pójdzie do sklepu lub wypożyczalni jest skrajną naiwnością. Pójdzie do kumpla z przenośnym dyskiem i zgra to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 08:53 > Dla zwykłego użytkowania 1Mb w > zupełności wystarczy. taaa 640kB też... Odpowiedz Link Zgłoś
szalony.waryjot Bez kozery powiem 04.02.09, 09:08 56,6 kb powinno wystarczyć każdemu do oglądania stron www i odbierania poczty. I taką prędkość docelową zamierza dać Aster. Bo to panie te piraty wezmą i będą piratować, a ci bardziej zwyrodniali i zboczeni będą oglądać filmy i muzykę na ipla. I sobie obejrzą taki Świat wg Kiepskich albo Włatców Móch bez reklam a to dopiero jest piracenie... Odpowiedz Link Zgłoś
yanoosh111 Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:15 nroht napisał: > taaa 640kB też... ... gdzieś to już słyszałem :D :D :D ------------------ Co tu wymagać od wołu jak to tylko góra mięsa ? :/ Odpowiedz Link Zgłoś
dx7 Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:30 > ... gdzieś to już słyszałem :D :D :D Ja też - słyszałem to od dziesiątek ludzi, którzy nabrali się na plotkę, że to powiedział B. G. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:33 co nie zmienia faktu, że doskonale pokazuje głupotę twierdzeń, że 1Mb/s wystarczy każdemu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 10:11 nroht napisał: > co nie zmienia faktu, że doskonale pokazuje głupotę twierdzeń, że 1Mb/s > wystarczy każdemu. ************************** A po odjęciu p2p nie wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 10:27 > > co nie zmienia faktu, że doskonale pokazuje głupotę twierdzeń, że 1Mb/s > > wystarczy każdemu. > > A po odjęciu p2p nie wystarczy? Oglądanie youtuba, uploadowanie zdjęć czy choćby ściąganie aktualizacji stałoby się bardzo bolesne. Że nie wspomnę o ludziach kupujących muzykę czy gry przez sieć. Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 To są właśnie multimedia. 04.02.09, 10:43 > Oglądanie youtuba, uploadowanie zdjęć czy choćby ściąganie > aktualizacji stałoby się bardzo bolesne. Że nie wspomnę o ludziach > kupujących muzykę czy gry przez sieć. Całą aktualizację Windows, ściąganie sterowników, instalację aplikacji typu acroread, itp, itd da się bezboleśnie zrobić nawet przez EDGE'a, nie naruszając nawet specjalnie limitu. Jedynym wyjątkiem są Service Packi. Cała reszta wymienionych podpada pod kategorię "multimedia". Ciekawe ilu znajomych ZAPŁACIŁOBY za szybsze łącze gdyby jedyną korzyścią z niego była youtuba? Nawiasem mówiąc do kupowania muzyki (nie filmów!) w ilościach detalicznych też żadne obłędne prędkości nie są potrzebne. Typowy mp3 czy flac raczej gigabajtów nie zajmuje, no chyba że kupuje się 10 płyt dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: To są właśnie multimedia. 04.02.09, 11:03 nie wszystkie systemy operacyjne są aktualizowane tak rzadko i w tak niewielkim stopniu jak windows. Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Linux też nie wymaga mega/giga/terabitów 04.02.09, 11:20 > nie wszystkie systemy operacyjne są aktualizowane tak rzadko i w tak > niewielkim stopniu jak windows. Dystrybucje Linuxa typu "stable" (używając nazwenictwa Debianowskiego) również nie wymagają gigabajtów do aktualizacji, więc również da się je bezproblemowo aktualizować bez megabitowych łącz. Oczywiście jeżeli używasz "testing" czy "unstable" to możesz mieć i kilkaset mega dziennie do ściągnięcia, ale odpowiedz sobie na pytanie: Czy ZAPŁACIŁBYŚ za szybsze łącze tylko dlatego żeby mieć "testing"? Tak samo: Czy ZAPŁACIŁBYŚ za szybsze łącze tylko dlatego żeby móc ściągać bety Windows 7? Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: Linux też nie wymaga mega/giga/terabitów 04.02.09, 12:05 > Czy ZAPŁACIŁBYŚ za szybsze łącze tylko dlatego żeby mieć > "testing"? Tak samo: Czy ZAPŁACIŁBYŚ za szybsze łącze tylko dlatego żeby móc > ściągać bety Windows 7? Oczywiście. Ja płacę za szybsze łącze głównie po to, by mi się obrazki na stronach szybciej ładowały. Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Faktycznie, zapomniałem o pornografii 04.02.09, 18:10 > Oczywiście. Ja płacę za szybsze łącze głównie po to, by mi się > obrazki na stronach szybciej ładowały. No tak, zapomniałem o hurtowym przeglądaniu pornografii. Do tego faktycznie potrzebne jest szybsze łącze. Bo nasze klasy i youtuby większość przegląda w pracy a nie kupuje do nich prywatnych łączy, więc one po teoretycznym usunięciu p2p popytu na łącza nie wygenerują. Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: Faktycznie, zapomniałem o pornografii 05.02.09, 13:09 > > Oczywiście. Ja płacę za szybsze łącze głównie po to, by mi się > > obrazki na stronach szybciej ładowały. > > No tak, zapomniałem o hurtowym przeglądaniu pornografii. Do tego faktycznie > potrzebne jest szybsze łącze. Może będzie to dla Ciebie zaskoczeniem, ale "obrazki na stronach" nie są równoznaczne z porno. No ale każdy ocenia wg. swojej miarki... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Linux też nie wymaga mega/giga/terabitów 04.02.09, 16:49 jak to: czy zapłaciłbym? przecież już płacę.. Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: To są właśnie multimedia. 04.02.09, 12:01 Może jestem dziwny, ale płacę za "nieco szybsze" łącze po prostu po to, by mi się strony internetowe jak najszybciej ładowały. BTW, osobiście uważam, że akurat piracenie jest chyba dość niskim priorytetem przy wybieraniu szybkości łącza. Ludzi zwykle najbardziej irytuje powolność maszyny w zastosowaniach interaktywnych, podczas gdy p2p i tak często uruchamia się na noc/przy wychodzeniu do pracy, bo zapycha łącze niemiłosiernie. Dla mnie w każdym razie dużo ważniejsza jest responsywność przeglądarki przy uruchamianiu gmaila, ładowaniu zawartości sklepu internetowego czy przeglądaniu czyjejś galerii na flickerze niż to, czy mi się jakiś torrent będzie ściągał dwa, czy cztery dni. Myślę, że szybkość działania p2p jest jakimś kryterium, ale są ważniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Spokojnie wystarczy 256 kb/s 04.02.09, 10:11 > co nie zmienia faktu, że doskonale pokazuje głupotę twierdzeń, że > 1Mb/s wystarczy każdemu. Co nie zmienia faktu że dla większości ludzi z konieczności wystarczające okazuje się marne plus minus 200 kbit/ów które realnie w Polsce zapewniają komórkowcy. Nawet z limitem! Różnicy powyżej 512kb/s-1Mb/s przy typowym korzystaniu z internetu w zasadzie już nie zauważa się oprócz benchmarków. Większe prędkości potrzebne są TYLKO i WYŁĄCZNIE do ściągania multimediów, więc odcinanie piratów skasuje jedyny powód dla którego ktokolwiek prywatnie kupuje dostęp szerokopasmowy :) :) :) Pogratulować pomysłu na likwidację własnego rynku :) :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
oll3 Re: Spokojnie wystarczy 256 kb/s 04.02.09, 11:07 Nie wyobrażam sobie instalacji systemu na łączu Mb. Teraz mam 10 Mb i instalacja trwa okolo 30 min na 1 Mb trwała by około 4h. Używam Debiana instaluje z net-install. Często pobieram spore pliki z netu, korzystam z serwerów ftp, nie są to pliki objęte żadnym prawem autorskim. Nie mów mi proszę, że wystarczyło by mi łącze 1Mb. Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Re: Spokojnie wystarczy 256 kb/s 04.02.09, 11:43 > Nie wyobrażam sobie instalacji systemu na łączu Mb. Teraz mam 10 > Mb i instalacja trwa okolo 30 min na 1 Mb trwała by około 4h. > Używam Debiana instaluje z net-install. Często pobieram spore > pliki z netu, korzystam z serwerów ftp, nie są to pliki objęte > żadnym prawem autorskim. Nie mów mi proszę, że wystarczyło by mi > łącze 1Mb. Tak się składa że co najmniej kilkadziesiąt razy instalowałem Debiana "testing" z net-install na DSL'u najpierw 512Kb/s, potem 1Mb/s i ani instalacja ani upgrade'u nie sprawiały żadnych problemów. Co Ci niby przeszkadza że instalacja trwa 2-3 godziny? Siedzisz w tym czasie przy kompie, gryziesz paznokcie i gapisz się w postępy instalacji? Instalujesz system co miesiąc czy może instalujesz system godzinę przez prezentacją w firmie/na egzaminie? "Duże pliki" które pobierasz to oczywiście domyślam się że multimedia. Do normalnego i w miarę wygodnego używania netu spokojnie wystarcza 512Kb/s-1Mb/s, a jak ktoś musi to i 128Kb/s-256Kb/s (sieci GSM) też da się znieść nie kląc przy tym jak bosman w czasie burzy. Większe prędkości typowemu użytkownikowi intenetu i TYPOWEMU NABYWCY usług szerokopasmowych są potrzebne TYLKO i WYŁĄCZNIE do ściągania multimediów. Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: Spokojnie wystarczy 256 kb/s 04.02.09, 12:05 > Większe prędkości typowemu > użytkownikowi intenetu i TYPOWEMU NABYWCY usług szerokopasmowych są potrzebne > TYLKO i WYŁĄCZNIE do ściągania multimediów. Większość użytkowników używa pluginu flasha. Multimedia są standardem nawet na stronach internetowych. TYPOWY NABYWCA potrzebuje MULTIMEDIÓW tak samo, jak potrzebuje np. EMAILA. Choćby po to, by sobie po NK połazić i galerie znajomych oglądać, bez czekania 5s na załadowanie pojedynczej fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
syn_jana A gaming? 04.02.09, 16:14 Nie zapominajmy o online'owym gamingu, który wbrew pokutującej opinii nie jest już domeną 12-latków, za których łącze i tak płacą rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Re: A gaming? 04.02.09, 18:40 > Nie zapominajmy o online'owym gamingu Do gamingu nie potrzeba nie wiadomo jakich przepustowości tylko niskiego opóźnienia (populanie pingu). Jedno z drugim nie jest bezpośrednio powiązane. Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: A gaming? 05.02.09, 13:12 > Do gamingu nie potrzeba nie wiadomo jakich przepustowości tylko niskiego > opóźnienia (populanie pingu). Ja tam bym nie chciał używać Steama czy voipa (to też część gamingu przecież) na 1Mbicie... Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Re: Spokojnie wystarczy 256 kb/s 04.02.09, 18:33 > Większość użytkowników używa pluginu flasha. I co z tego? Do ładowania jpegów z www też nie potrzeba megabitów. No chyba że twórca strony to debil i wrzuca jpegi 12 Mpix w jakości "super fine". Jak ktoś chce to napisze stronę tak że na 10Gb/s też będzie chodzić jak żółw. > TYPOWY NABYWCA potrzebuje MULTIMEDIÓW tak samo, jak potrzebuje np. > EMAILA. Ale nie potrzebuje łącz mogących wymieniać gigabajty dziennie. To jest potrzebne tylko i wyłącznie do filmów. > Choćby po to, by sobie po NK połazić i galerie znajomych oglądać, > bez czekania 5s na załadowanie pojedynczej fotki. Po NK większość chodzi w pracy a nie w domu, więc łącza prywatne nie mają tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: Spokojnie wystarczy 256 kb/s 05.02.09, 15:49 > Ale nie potrzebuje łącz mogących wymieniać gigabajty dziennie. To jest potrzebne > tylko i wyłącznie do filmów. Wszystko zalezy od tego, jak szybko sie nudzisz czekajac az operacja sie zakonczy. Sa ludzie, ktorzy lubia jezdzic z predkoscia 60km/h (i mozna z taka predkoscia nawet miedzy miastami podrozowac), ale to nie znaczy, ze ludzie ktorzy chca po drodze krajowej jechac 120km/h sa jacys dziwni. Chyba myslisz troche jak nalogowy pirat Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Wiesz, musi być "killer app" 04.02.09, 10:19 Wiesz, musi być "killer app". Do tej pory to bylo eMule i torrenty. Czemu UMTS nie jest taki popularny jak przewidywano na poczatku? Bo dlugo nie bylo "killer app" dla mobilnego internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
jaqbek2 Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 10:46 Co do przepustowości sieci, to są narzędzia do kontroli pasma przydzielanemu użytkownikowi. No ale jeśli ktoś projektując sieć zakładał x użytkowników przy 30% wykorzystaniu łącz, użytkowników wepchnął 2x, a wykorzystanie łącz sięga ponad 50%, to czyj to problem? Piszą o problemie P2P. Osobiście używam torrentów do pobierania i udostępniania filmów, tyle,że są to filmy ... nagrywane z TV. Czy zatem Aster będzie sprawdzał, kto co ściąga, czy z góry założy, że jak ktoś generuje ruch na portach wykorzystywanych przez P2P, to pirat? Kiedyś korzystałem z Astera, bo nie miałem innego wyjścia. Strasznie drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 12:14 To się nazywa "overselling" i jest standardową praktyką providerów. Zakładają, że z ich usług będzie w jednym momencie korzystało maks. 80% użytkowników, i że łącza przez 80% czasu będą niewykorzystane. Gdyby wszyscy zaczęli domagać się tego za co płacą (nielimitowanego dostępu 24/7), to infrastruktura techniczna by się załamała. To jak z ubezpieczycielem albo bankiem Odpowiedz Link Zgłoś
honecker32 Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 13:28 A co klienta obchodzą problemy dostawcy. Zwisa mi czy dobrze obliczyli "overselling" i czy ich sprzęt jest z górnej półki. To za co płace ma być i koniec, jak oni to zrobią nie obchodzi mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
honkers Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 07:32 A co z Rosją, Koreą Płn., Iranem itd itp... czy ci co tak pilnie chcą waczyć z piratami zainteresowali się tymi krajami i tym że prawie każda strona piracka kończy się na .ru ? Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 07:32 barany z aster nie wiedzą, że w Polsce pobieranie nie jest zabronione, a nie wolno udostępniać/dystrybuować? Odpowiedz Link Zgłoś
88i88 Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 07:49 Aster = inwigilacja. Należałoby zgłosić działalność firmy Aster do prokuratury.Skoro wie,komu wysłać ostrzeżenie ,to oznacza,że szpieguje swoich klientów. Że działa program P2P ? To nie jest nielegalne! Może użytkownik udostępnia dystrybucję linuxa lub rozsyła znajomym film z imienin u cioci ! Nie może dostawca narzędzi mówić użytkownikom co mają z nimi robić! Czy dostawca młotków zabiera je tym ,co walą się nimi w palec,zamiast w gwoździa? Jakim prawem prywatna firma zajmuje sie czymś (stwierdzenie przestępstwa) do czego są powołane NIEZAWISŁE Sądy ? A może po prostu dali takiego NIUSA bo ich kiepskawa sieć jest zbyt obciążona ? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 07:54 88i88 napisał: Że działa program P2P ? To nie jest nielegalne! Może użytkownik > udostępnia dystrybucję linuxa lub rozsyła znajomym film z imienin u cioci ! ********************************* Wielu legalnych producentów zachęca do pobierania programów właśnie z p2p. Odpowiedz Link Zgłoś
goborrr Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 11:31 bo paradoksalnie p2p odciąża globalną sieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
alek06 Re: Pirat do sieci nie zajrzy 26.11.09, 11:20 A jesli juz ten pirat zajrzy do sieci to byc moze czeka na niego taka niemiła niespodzianka oni-nielegalni.pl Odpowiedz Link Zgłoś
extrafresh ... 04.02.09, 07:56 A skąd Aster wie co ktoś ściąga/wysyła? Skąd wie, że np. plik jas_fasola.avi, czy dev-xyz.rar to coś 'nielegalnego'? Odpowiedz Link Zgłoś
dryhas Jakie straty? 04.02.09, 07:58 Zawsze przy dyskusji o ściąganiu muzyki z internetu jest mowa o stratach przemysłu muzycznego.Jak można stracić coś czego się nigdy nie miało?Bardzo mały odsetek ludzi będzie leciał do sklepu po płytę,kiedy odetną go od sieci.Mam około 600 oryginalnych płyt CD i tyle samo winyli.Ściągam muzę z ruskich stron i jak mi się coś spodoba kupuję na eBayu oryginał,jak mi się nie podoba kasuję,jak średnio podoba zostawiam ale oryginału nie kupię.Dzięki temu,że ściągam z sieci muzę przemysł muzyczny ma zyski. Odpowiedz Link Zgłoś
ant777 Re: Jakie straty? 04.02.09, 08:21 Jak nie było internetu polowałem na muzykę w radiu. Pełen gotowości czekałem na listę przebojów programu III. I dostawałem szału jak się Niedźwiecki odezwał w trakcie piosenki. Jak nie szło nagrać z radia to szedłem do kumpla, który miał nagranie. Teraz móglbym robić to samo przez program obsługujący radio internetowe. I co wtedy drogi dostawco internetu? A przemysł muzyczny jest wściekły bo nie robią już takich bajecznych fortun. Kiedyś oglądałem program tv dotyczący ściągania muzyki z netu. Jeden gość sam przyznał że przemysł sam jest sobie winien, bo panowie poszli na ilość. Zrobili dwie, góra trzy dobre piosenki a resztę płyty zapychali shitem. Ludzie kupowali płytę ale byli rozczarowni bo korzystali tylko z 1-3 utworów. A za tydzień, dwa przemysł wypuszczał kolejną "cudowną" płytę. Odpowiedz Link Zgłoś
r45h Re: Jakie straty? 04.02.09, 08:36 zgadzam się w pełni. Po pierwsze - firmy fonograficzne mówią o olbrzymich stratac, które ponoszą błędnie zakładając, że jeśli nie będzie ściągania muzyki z sieci to ludzie będą kupować płyty. Wnioskują, że bardzo duzy procent osób, które obecnie ściągają muzykę z internetu będzie kupowało oryginały. Jest to błąd w myśleniu! Jeśli obecnie nie kupują to jak nie będą mogli ściągać to też nie będą kupowć. Po drugie - jak dochodzi do tego, że jakiś wykonawca staje się niesamowicie popularny? Po prostu jego utwory ściągane są z sieci, a potem ludzie przychodzą na koncerty, bo znają całe płyty! Wielu wykonawców samemu "wpuściło" swoje płyty do sieci P2P jeszcze przed premierą, właśnie po to aby odnieść większy sukces. Najśmieszniejsze jest to, że większość osób które ściągają, robią to po to, bo nie chce im się iśc np do Empiku przesłuchać płytę. Ściągną, przesłuchają, jak to jest jakiś badziew to i tak nie kupią. Wielkie firmy zapominają o tym, że większość tkzw. strat jest generowanych przez nastolatków, którzy i tak nie mają własnych pieniędzy więc i tak im kabzy nie nabiją. Gorzej, produkty nie będą już tak popularne bo nie będzie o nich szerokiej wiedzy, właśnie z P2P. Co do filmów to mam pytanie, jak to się dzieje, że idąc do kina mam do obejrzenia 20 minut reklam przed seansem pomimo iż płacę 25 zł za bilet?! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jakie straty? 04.02.09, 09:01 r45h napisał: > Co do filmów to mam pytanie, jak to się dzieje, że idąc do kina mam do > obejrzenia 20 minut reklam przed seansem pomimo iż płacę 25 zł za bilet?! ************************* To samo z wieloma płytami dvd z wypożyczalni. Nie dość, że płacisz, to jeszcze musisz obejrzeć reklamy. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel I jeszcze jedno, jak koncerny traca pieniadze 04.02.09, 10:24 I jeszcze jedno, jak koncerny traca pieniadze na albumach ktore juz przestali wydawac? Sciagne sobie album U2 z wczesnych lat 90-tych ktorego juz nie mozna dostac w sklepach muzycznych i co? Uwazam, ze po roku od zaprzestania dystrybucji danego albumu powinien on byc dozwolony do dowolnego rozpowszechniania. Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: I jeszcze jedno, jak koncerny traca pieniadze 04.02.09, 11:32 em_obywatel napisał: > Uwazam, ze po roku od zaprzestania > dystrybucji danego albumu powinien on byc dozwolony do dowolnego rozpowszechnia > nia. Ale taki np. Pink Floyd czy inni bitelsi sprzedają się nadal chyba już od prawie pół wieku; to kiedy niby mają zaprzestać dystrybucji? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ebeb1 Re: Jakie straty? 04.02.09, 10:50 "Co do filmów to mam pytanie, jak to się dzieje, że idąc do kina mam do obejrzenia 20 minut reklam przed seansem pomimo iż płacę 25 zł za bilet?!" Bo płacisz właśnie za reklamę, a film dostajesz już gratis. Rozmawiałem kiedyś z jednym z liderów bardzo znanego polskiego zespołu i na moje pytanie ; dlaczego ich płyty muszą być takie drogie, usłyszałem odpowiedź, ze nijak to się ma do ich zarobków, natomiast ich dystrybutorzy tacy jak np. Sony Music Polska nie są zainteresowani 100 procentowym zarobkiem, ich interesuje 200 a czasami nawet 300 procent, bo dystrybucja wymaga dużych nakładów finansowych. Tak naprawdę to bzdura, przyzwyczaili oni społeczeństwo do tego że, płyta CD musi być droga, bo jak wytłumaczyć takie zjawisko gdy stara płyta Sex Pistols, gdzie prawa autorskie dawno wygasły kosztuje nadal 50 zł??? Odpowiedz Link Zgłoś
mantero Bezczelne kłamstwo a nie straty 04.02.09, 11:08 Dokładnie. Te "straty" to największa ściema XXI wieku, jeszcze do tego bezmyślnie powielana przez dziennikarzy. Czy zyski producentów filmowych, muzycznych czy też gier w ciągu ostatnich np. 10 lat zmalały czy wzrosły?? Jeśli piractwo przynosi takie gigantyczne straty, to wszyscy powinni byli zbankrutować już całe lata temu. A tak się jakoś nie dzieje. Hitowe filmy czy seriale przynoszą gigantyczne pieniądze, gry również. Czy "Piraci z Karaibów", kolejne "Gwiezdne Wojny" albo "Zagubieni" czy "GTA IV" nie przyniosły ogromnych zysków?? A przecież są piracone na potęgę. Kto ma pójść do kina czy kupić oryginał i tak to zrobi, jeśli wie że jest tego wart. Inna sprawa, że często p2p do jedyny dostęp w naszym kraju lub regionie do wielu treści, np najnowszych seriali czy filmów w wysokiej rozdzielczości. Jak mam to oglądać legalnie, jeśli sam producent czy dystrybutor ma mnie jako klienta w głęboko w poważaniu???? Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: Bezczelne kłamstwo a nie straty 04.02.09, 13:04 Wkrótce każdy, kto nie kupi legalnej kopii filmu bądź albumu muzyki to będzie piratem, niezależnie od tego, czy faktycznie udostępnia je czy nie. A ponadto, jak można mówić o stratach w przypadku starych filmów czy muzyki z PRL-u, kiedy to państwo dawało pieniądze. Państwo czyli obywatele. Tu są dopiero jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
niepokorny666 Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 08:01 To Aster splajtuje. Strzelaja soie w kolano tym ruchem, wiadomo, że każdy coś ściaga. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 08:17 Wychodzi na to, że Aster inwigiluje swoich użytkowników. Dobrą sobie reklamę zrobili. Już wiem, żeby trzymać się od tej firmy z daleka. BTW. skąd wiedzą co zawierają ściągane archiwa? Np jeśli są szyfrowane? Odpowiedz Link Zgłoś
tomrutko Ale durnota 04.02.09, 08:18 Przecież jak komuś odetną to od razu wylądują w sądzie bo bez prawomocnego wyroku sądu nie można stwierdzić czy ktoś jest piratem czy nie. Już Tele2 we Włoszech próbowało ograniczać ruch P2P i im sąd dowalił karę. Poza tym w Polsce to zawsze muszą być bardziej święci od papieża( choć to teraz nie trudno jak się zbratał z lefebrystami i propagatorami nazizmu). Jeśli największe piractwo jest w USA a większość filmów jest produkowana w USA to jak tam ograniczą piractwo to my możemy takie same zasady przyjąć w PL. Ale najpierw niech posprzątają na własnym podwórku a potem się do innych dowalają. Odpowiedz Link Zgłoś
pompywilden Konkurencja? 04.02.09, 08:27 U mnie na osiedlu mam do wyboru: Aster, UPC, Supermedia, TPSA, Netia i ew. GSMy. Niech sobie odcinają. Gałąź, na której siedzą... Odpowiedz Link Zgłoś
giuseppe53 czy Poczta Polska przestanie mnie obsługiwać za 04.02.09, 08:31 to, że kolega mi podesłał skopiowanego CD lub kasetę z muzyka? Albo co gorzej, ja go o tę przysługę poprosiłem? Odpowiedz Link Zgłoś
yild Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 08:40 i oni mysla ze jak ktos nie bedzie mogl sciagnac to kupi... rofl btw jaka jest roznica miedzy przemyslem muzycznym a fonograficznym :P Odpowiedz Link Zgłoś
mexican Dziwne posuniecie 04.02.09, 08:42 Jeżeli inni tego nie zrobią to Aster jest utopiony ... sam przenosze sie do UPC lub innego operatora. Nie chodzi o to że ściagam tylko o to, że firma Aster sprawdza jakie tresci (skąd wiadomo, że to film a nie np. zdjęcia nie objęte prawem autorskim) przechodzą przez mój komputer. W sumie też to mogą sprawdzać moją pocztę pod względem treści lub załączników - a to mi się nie podoba bo narusza moją prywatność. Odpowiedz Link Zgłoś
akwilon_stg Obniżcie ceny 04.02.09, 08:45 Jedyny skuteczny sposób walki z piractwem, to zabicie go cenami - dystrybutorzy podnoszą cenę, bo twierdzą, że muszą sobie odrobić straty, ale jak ktoś nie kupi gry, która kosztuje 100 zł, to tym bardziej nie kupi jej, jak będzie kosztowała 150 zł i koło się zamyka, ale jakby kosztowała 40-50 zł to mógłby ją kupić, zwłaszcza jak jeszcze do oryginału dostanie jakieś bonusy. Zmniejszenie cen nie jest nierealne - wystarczy ograniczyć pośredników, zrezygnować z drogiej reklamy i obniżyć swoje zyski z jednej sprzedanej kopii (mniej na jednej sprzedanej grze, ale sprzedanej dużo taniej, spowoduje większą sprzedaż i finalnie większy zysk). Odpowiedz Link Zgłoś
plastus82 Re: Obniżcie ceny 04.02.09, 08:58 prawde mowiac to nie jest takieproste:-) z wieksza sprzedaza za mniejsza cene wcale nie musi isc wiekszy zysk, ucza tego na pierwszym semestrze mikroekonomi. Odpowiedz Link Zgłoś
qrtqrt Re: Obniżcie ceny 04.02.09, 10:12 przy jednoczesnym ograniczaniu kosztów dystrybucji? Gdyby taki steam sprzedawał gry taniej niż wersje pudełkowe myslisz ze nie odniósł by sukcesu? Odpada produkcja opakowań, trasport i cała logistyka , marze sprzedawców - niestety oni tego nie rozumieją i sprzedają wersje elektronicze w wyzsztych cenach niz pudełkowe. I jeszcze twierdza iż 1dolar=1euro. Służy to chyba tylko "udowodnieniu" iż elektroniczny system dystrybucji sie nie sprawdza. A np NIN jest w stanie sprzedawac albumy przez siec w cenie 5$. I szadze ze sie to im bardziej oplaca niż sprzedaż płyt wydawanych przez koncerny po 30$ w "salonach muzycznych" Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Tu chodzi o władzę a nie o ceny 04.02.09, 10:35 > I jeszcze twierdza iż 1dolar=1euro. Służy to chyba tylko "udowod > nieniu" iż elektroniczny system dystrybucji sie nie sprawdza. Bo o to właśnie tu chodzi. Po prostu tłuste wieprze z cygarami w ryjach przyzwyczaiły się że są panami i bogami zarówno artystów ("jak cię nie wydamy do nie istniejesz") jak i odbiorców ("słuchasz tego co wydamy"). Wydanie plastikowej płyty w dużym nakładzie wymaga dużych kosztów (produkcja, dystrybucja fizycznej płyty, sprzedaż) co wymaga dużej korporacji która może te koszty ponieść zanim płyta w ogóle zacznie zarabiać. Dystrybucja elektroniczna SAMEJ INFORMACJI a nie jej FIZYCZNEGO NOŚNIKA jest znacznie tańsza, nie wymaga zatem wielkich firm dystrybucyjnych z wielką władzą, prezesami i zarządami. Szybko zatem by okazało się że "firmy fonograficzne" są zbędnym ogniwem w łańcuchu dostaw. Kiedyś dokładnie w ten sam sposób właściciele dyliżansów walczyli z pierwszymi autobusami (słynna "ustawa o czerwonej fladze"). Przegrali, ale co krwi napsuli to napsuli. Odpowiedz Link Zgłoś
qrtqrt Re: Tu chodzi o władzę a nie o ceny 04.02.09, 10:53 dc99 napisał: > Dystrybucja elektroniczna SAMEJ INFORMACJI a nie jej > FIZYCZNEGO NOŚNIKA jest znacznie tańsza, > Szybko zatem by okazało się że "firmy fonograficzne" są > zbędnym ogniwem w łańcuchu dostaw. Tym bardziej iż przy aktualnym rozwoju techniki audio plyte o dobrej jakosci dzwieku mozna nagrać w domowym studio. Nagrywanie i obróba przestały być kosztowną zabawą na którą stać było tylko koncern. Odpowiedz Link Zgłoś
hoppke Re: Obniżcie ceny 04.02.09, 11:00 O, dokładnie! Wielkie marki przemysłu przyzwyczaiły się do dojenia niesamowitej kasiory i po prostu nie chce im się zrewidować swojej polityki. Zamiast dostosować się do nowych realiów te dinozaury wolą za wszelką cenę utrzymać przy życiu np. albumy w postaci płyt CD. I posuną się nawet do olewania standardu CDDA lub przemycania użytkownikowi rootkitów (Sony), byle tylko zrobić płytę, której skopiowanie będzie ciut trudniejsze. I krzyczą głośno, że to jedyny sposób by nie splajtować i utrzymać artystów. Tyle tylko, że to g... prawda. No bo spójrzmy prawdzie w oczy, o co biega ludziom którzy piracą muzykę: 1) Cena. Z tym, że "na świecie" to argument słabszy niż w Polsce (u nas dysproporcja między cenami płyt a zarobkami jest o wiele większa niż np. w UK czy US) i schodzi bardziej na drugi plan. 2) Dostosowanie towaru do potrzeb. Każdą kupioną płytę ripuję od razu, bo płytka CDDA do niczego mi nie jest potrzebna! Potrzebuję plików które mogę wrzucić na przenośny odtwarzacz mp3, odsłuchać na komputerze, wypalić lub nagrać na pendrive (jako mp3) w składance do auta. W sprzedaży widuję już sporo miniwież, które mają np. gniazdko dla iPoda, a zniknęły gdzieś popularnie niegdyś machiny ze "zmieniarkami" na np. 6 płyt. No i oczywiście wszystko co odtwarza CD potrafi też odtworzyć pliki mp3 z płyt. To najlepiej świadczy o potrzebach! Tymczasem koncerny tak naprawdę nie zmieniły oferty od ponad dekady. 3) Możliwość testowego odsłuchania. Ludzie nie chcą kupować w ciemno, bo jak słusznie już tu w komentarzach zauważono, pazerni producenci zepsuli rynek. Na albumie znajduje się często jeden-dwa dobre kawałki (promowane ostro jako single) i "zapychacze miejsca", które mają tylko usprawiedliwić cenę albumu. Dlatego ludzie chcą mieć możliwość posłuchania przed kupieniem Odpowiedz Link Zgłoś
jaqbek2 Re: Obniżcie ceny 04.02.09, 10:59 Dokładnie. Jak gry były po 100 - 150 zł, kombinowałem, skąd zdobyć ją nielegalnie. Jak gra kosztuje 20 - 50 zł (nie zawsze kupuję super nowości), to po prostu nie chce mi się kombinować z szukaniem jej po sieci. Sam obecnie wpadłem w trend zbierania klasyki polskiego kina. Primo - sa to filmy, które już dziesiątki razy były emitowane w TV, więc chyba nikt mi nie powie, że ściągając coś takiego jestem piratem. Po drugie, to skąd obecnie wziąć taki film, jak nie z P2P. Ok, można kupić płytkę w Empiku, jak się trafi. Ale tam płacę i tak za to, że ktoś film zgrał, obrobił, wydał na płycie w opakowaniu i z gadżetami, a nie za prawa autorskie. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Wielki Brat patrzy 04.02.09, 08:48 Widzę że Aster to tylko płotka która się wpisuje w globalny ogólnoświatowy trend cenzuralizacji internetu. Innymi słowy powoli rodzi się Globalny Wielki Brat. Długo nie czekać a powrócą czasy III Rzeszy czy ZSRR lecz na innej płaszczyźnie, innym wykonaniu ale ogólny sens pozostanie ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
foxtrotecho Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:12 A ja mam proste rozwiązanie problemu piractwa. Niech do ceny każdego nie zapisanego jeszcze nośnika danych (płyty, dysku, karty pamięci czy pendriva )doliczone zostanie np 10 groszy na prawa autorskie. Każdy kupując taki nośnik mógłby nagrać na nim co chce a przy tag ogromnej ilości sprzedawanych dziennie nośników dało by to ogromną kwotę. Myślę że mój pomysł po dopracowaniu zadowolił by wszystkich. Taki "Podatek" mógł by być wprowadzony już na etapie producenta Odpowiedz Link Zgłoś
ritazien Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:15 taka opłata już jest - nazywa się to opłata kompensacyjna Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:19 Taka opłata już jest. Płacisz ukryty podatek od urządzeń powielających, nośników. W zamian nie otrzymujesz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
zalobanarodowa Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:29 ty wiesz ze cię doją i pozwalasz na to? ale objawiłeś szczyt frajerstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:36 A co mogę zrobić z tym faktem? Kupować wszystko w Bangladeszu? (o ile tam też nie mają takiego podatku) Odpowiedz Link Zgłoś
eve150 Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 10:31 no to by było super rozwiązanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
gauloisesblondes Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 13:14 taki podatek już istnieje - art. 20 Prawa Autorskiego Art. 20. 1. Producenci i importerzy: 1) magnetofonów, magnetowidów i innych podobnych urządzeń, 2) kserokopiarek, skanerów i innych podobnych urządzeń reprograficznych umożliwiających pozyskiwanie kopii całości lub części egzemplarza opublikowanego utworu, 3) czystych nośników służących do utrwalania, w zakresie własnego użytku osobistego, utworów lub przedmiotów praw pokrewnych, przy użyciu urządzeń wymienionych w pkt 1 i 2 - są obowiązani do uiszczania, określonym zgodnie z ust. 5, organizacjom zbiorowego zarządzania, działającym na rzecz twórców, artystów wykonawców, producentów fonogramów i wideogramów oraz wydawców, opłat w wysokości nieprzekraczającej 3% kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników. 2. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetofonów i innych podobnych urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników przypada: 1) 50% - twórcom, 2) 25% - artystom wykonawcom, 3) 25% - producentom fonogramów. 3. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetowidów i innych podobnych urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników przypada: 1) 35% - twórcom, 2) 25% - artystom wykonawcom, 3) 40% - producentom wideogramów. 4. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży urządzeń reprograficznych oraz związanych z nimi czystych nośników przypada: 1) 50% - twórcom, 2) 50% - wydawcom. Odpowiedz Link Zgłoś
critic Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 14:55 Taki podatek istnieje. Kupując czysty nośnik (kaseta, CD, DVD) płacisz podatek na rzecz twórców, bez względu na to co chcesz na tym nośniku zapisać. Tylko o tym się nie mówi. Piractwo w sieci można rozwiązać w inny sposób. Wystarczy dorzucić dobrowolny podatek do abonamentu za Internet - uiszczenie tej opłaty umożliwiałaby legalne ściąganie z sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
there.there Re: Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 15:43 opodatkowanie abonamentów internetowych jest jedym rozwiązaniem, aby wilk był syty i owca cała. Jeśli producenci jeszcze tego nie pojęli to naprawde tego nie rozumiem. Ich bezczelnosc powinna sie skonczyc pozwem o niekonstytucyjnosc opodatkowania czystych nosników, bo niby jakim prawem mam placic autorom i producentom kupując czystą płytkę na której chce nagrać swój film z wesela albo fotki z wakacji. I tak juz mają duzo kasy, a i tą otrzymywaną z podatku od nosników mozna latwo podwarzyc w TK. i jeszcze jedno odnosnie "nielegalnego ściągania" - jesli sciąganie jest neilegalne powinno sie zamknąc tez serwisy takie jak you tube, myspace itp - aby obejrzec film na yt przeglądarka automatycznie zapisuje do w cache czyli wczesniej sciąga. Pozniej mozna sobie taki filmik (w przypadku opery zapisywany w formacie flv) oglądac dowoli Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Aster lamie prawo 04.02.09, 09:14 Aster lamie prawo, bo taka sancje moze jedynie nalozyc sad, a nie administracyjnie provider - wien trzeba udowodnic dajac mozliwosc obrony! Szkoda ze w Polce nie ma prawdziwejkonkurencji, bo moznaby zorganizowac akcje zrywania umow z Asteremz tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
p0tw0r no właśnie nie łamie 04.02.09, 11:49 Do tej pory nie mógł obciąć internetu z tego powodu, bo sąd bo to bo tamto. Ale jeśli zaakceptujesz nowy regulamin - sam się na to zgadzasz i sąd nie ma nic do tego. Szukam i szukam i chyba się z TP przeproszę, trudno.... Odpowiedz Link Zgłoś
opardon Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:16 hihihi a ja mysle, ze skutkiem takiej polityki moze byc rychle bankructwo naszych internetowych szeryfow. Odpowiedz Link Zgłoś
bellazza a usługa Aster TPD? 04.02.09, 09:17 Na TPD zwanym Twój Piracki Dysk leży masa filmów, gier i muzyki. A wszystko za miesięczny abonament. Niech sie tym zajmą, bo sami wspieraja warezy dupki. Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Zdziwiony? Kodeks kalego 04.02.09, 10:51 > Na TPD zwanym Twój Piracki Dysk leży masa filmów, gier i muzyki. A > wszystko za miesięczny abonament. Niech sie tym zajmą, bo sami > wspieraja warezy dupki. Kilkanaście miesięcy temu zrobiono nalot na biura Sony BMG, które głośno drze ryja przeciwko piractwu. I co się okazało? Prawie połowa oprogramowania na firmowych komputerach była piracka. Nie wiesz że pierwszy i najgłośniej "łapać złodzieja" krzyczy właśnie drugi złodziej? Odpowiedz Link Zgłoś
pio765 Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:23 Czy Poczta Polska może otwierać i sprawdzać listy, pod kątem przesyłania w nich nielegalnych treści? Bo właśnie mam zamiar napisać, że Aster to dupki? Stalin wiecznie żywy! Odpowiedz Link Zgłoś
karol.j Ciekawe jak im sie będzie sprzedawał 10Mbitowy 04.02.09, 09:34 dostep do internetu, jak wszystko po blokuja. Do samego przegladania internetu i poczty plus gry sieciowe spoko starczy 1MBit. Odpowiedz Link Zgłoś
honecker32 Re: Ciekawe jak im sie będzie sprzedawał 10Mbitow 04.02.09, 13:37 mów za siebie i mierz innych swoją miarą, oglądanie tv na łączu 1 MB LOL podłącz se modem analogowy i się nie wymądrzaj Odpowiedz Link Zgłoś
klonpvv Re: Ciekawe jak im sie będzie sprzedawał 10Mbitow 04.02.09, 14:03 Praktycznie nic z tak wysokiej półki nie będzie im się sprzedawać. Zawsze kilku, ludzi o innych potrzebach wysokiego transferu się znajdzie, ale jak już kiedyś pisałem, dla wielu priorytet posiadania łącza internetowego będzie dużo dalej na liście, co oznaczałoby odcięcie się [linia telefoniczna tez już nie będzie potrzebna], znaczna większość przełączy się na łącza ~1M, trochę z nich i jeszcze trochę z pozostałych może ewentualnie przyczynić się do wzrostu przychodu operatorów telefonii komórkowej. Zastanawiam się jak wtedy będą ceny łączy internetowych [i tel.], których ekspansja dyktowana była wielkim zapotrzebowaniem, a to nagle może się niepomiernie skurczyć. Inwestycje wiadomo muszą się zwracać, a dochody będą mniejsze. Zastanawiam się, w jakie tarapaty mogą się władować operatorzy linii tel. odcinając ludzików. Odpowiedz Link Zgłoś
maciek_sc Pirat do sieci nie zajrzy 04.02.09, 09:36 Umowa mówi o dostępie do Internetu. Jeśli coś jest blokowane, oznacza to, że dostęp jest nie pełny, co daje możliwość reklamacji, a jeśli reklamacja zostanie odrzucona, można się sądzić z tytułu nienależytego wykonywania usług. Odpowiedz Link Zgłoś