antijude 09.02.09, 18:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiatrakt Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:11 Bo nie uderzyły w niego, tak jak w WTC, dwa samoloty ze zbiornikami pełnymi paliwa lotniczego. Wybuchowego i łatwopalnego. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
rx55 w jakiej temperaturze topi się stal WTC? 09.02.09, 18:26 Odpowiedź sobie na pytanie w jakiej temperaturze topi się stal z jakiej wykonany był szkielet WTC i jaką temperaturę osiąga paliwo lotnicze. Następnie odpowiedzi na powyższe pytania zestaw w formie porównania i uwzględnij w ponownym rozważaniu problemu WTC. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: w jakiej temperaturze topi się stal WTC? 09.02.09, 18:47 Ponieważ interlokutor niechętny, to może ja: psr.racjonalista.pl/kk.php/s,5848/k,2 Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Czasy takie że lepsza kasa z ubezpieczenia 09.02.09, 19:27 niż straty z prowadzenia luksusowego hotelu... Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Pozujesz na czlowieka rozsadnego a tu takie bzedy 09.02.09, 19:32 To Blochowiak o kanałach pionowych i poziomych to z tego linku wziela ? kapitan.kirk napisał: > Ponieważ interlokutor niechętny, to może ja: > psr.racjonalista.pl/kk.php/s,5848/k,2 > Pzdr > Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe dzięki za link, kapitanie kirk 09.02.09, 21:20 Nigdy nie czytałem tego w jednym opracowaniu, google podsuwa mi spiskowe wyjaśnienia. Jeden cytat mnie rozwalił: "Przysięgam na Boga Wszechmogącego, że ani Stany Zjednoczone, ani nikt, kto tam mieszka, nie zazna bezpieczeństwa, dopóki Palestyna nie będzie bezpieczna i dopóki armie niewiernych nie opuszczą ziem Mahometa" -troszkę racji miał kapitan.kirk napisał: > Ponieważ interlokutor niechętny, to może ja: > psr.racjonalista.pl/kk.php/s,5848/k,2 > Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: dzięki za link, kapitanie kirk 09.02.09, 21:27 wujaszek_joe napisał: > "Przysięgam na Boga Wszechmogącego, że ani Stany Zjednoczone, ani nikt, kto tam > mieszka, nie zazna bezpieczeństwa, dopóki Palestyna nie będzie bezpieczna i > dopóki armie niewiernych nie opuszczą ziem Mahometa" -troszkę racji miał Niestety sęk w tym, że nader wielu interpretatorów uznaje za "ziemie Mahometa" cały świat en masse, jako dar Allaha dla ludzi; stąd też ich zdaniem nie wierząc w niego np. w Kanadzie czy na Antarktydzie obrażamy go tak samo dotkliwie, jak byśmy to robili w samej Mekce czy na Wzgórzu Świątynnym. No ale na to niestety raczej nic się nie poradzi... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: dzięki za link, kapitanie kirk 09.02.09, 22:14 stąd moje "troszkę", odnoszące się do amerykańskich działań względem Palestyny. Akcja wywołała reakcję, choć tak samo niesłuszną Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Super relacja - żenujące 09.02.09, 23:24 Płonie budynek i... zdjęcia. Na podnietę. A czy komuś coś się stało? Czy są ranni? Kogo to obchodzi...? Ważne, że śmiesznie płonie... Dno. Odpowiedz Link Zgłoś
sankiulot Re: Super relacja - żenujące 09.02.09, 23:52 no to sprawdź, czy ci aby jątrewka nie zagorzała. ktoś w tym wątku pisze o "śmiesznosci"? Odpowiedz Link Zgłoś
silling stal nie musi topic ! 09.02.09, 18:50 stal konstrukcyjna wcale nie musi sie topic, zeby budynek sie "zawalil", wystarczy temperatura okolo 500 stopni celsjusza, zeby stal stracila wiekszosc swoich wlasciwosci nosnych, zaczyna sie po prostu latwo wyginac dlatego trzeba ja zabezpieczac przeciw pozarom, nie trzeba tego robic w przypadku zelbetu cos ty robil na wykladach z konstrukcji stalowych? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: stal nie musi topic ! 09.02.09, 19:33 www.aerospaceweb.org/question/history/q0311.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Dwa rozne uderzenia i taki sam efect.Wg ciebie to 09.02.09, 19:38 kazde auto po wypadku musi wygladac tak samo. Ble, ble, ble, pierdu, pierdu. silling napisał: > stal konstrukcyjna wcale nie musi sie topic, > zeby budynek sie "zawalil", > wystarczy temperatura okolo 500 stopni celsjusza, > zeby stal stracila wiekszosc swoich wlasciwosci nosnych, > zaczyna sie po prostu latwo wyginac > dlatego trzeba ja zabezpieczac przeciw pozarom, > nie trzeba tego robic w przypadku zelbetu > > cos ty robil na wykladach z konstrukcji stalowych? ;) > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
fleicher Re: Dwa rozne uderzenia i taki sam efect.Wg ciebi 09.02.09, 20:59 Tam co chwila będzie się coś paliło , wszak co miesiąc w Chinach przybywa 6 mln bezrobotnych . Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: stal nie musi topic ! 09.02.09, 21:27 silling napisał: > stal konstrukcyjna wcale nie musi sie topic, > zeby budynek sie "zawalil", > wystarczy temperatura okolo 500 stopni celsjusza, > zeby stal stracila wiekszosc swoich wlasciwosci nosnych (..) > cos ty robil na wykladach z konstrukcji stalowych? ;) Nic nie robił, bo nigdy na takich wykładach nie był. Dyskutowanie z ludźmi wierzącymi w taki poziom bełkotu nie ma sensu. Oni wierzą, że to rząd USA zorganizował zamachy na WTC, ale jednocześnie wierzą, że z niewiadomych przyczyn niedobrzy rządzący USA zrezygnowali z uderzenia samolotami (samoloty "zniknęli") a za to uderzyli czymś z podwieszanymi bombami, a potem jeszcze zdetonowali ładunki w WTC, bo zrozumieli, że "cóś z bombą" nie zawali budynku. A potem ucząc się doświadczeniem po półgodzinie drugim "czymś z bombą" uderzyli w drugą wieżę, ale tym razem lepiej, bo dużo niżej. Wcześniej nie wiedzieli, że niskie uderzenie odcina drogę ucieczki i wcześniej doprowadza do zawalenia - w pół godziny to zrozumieli. Dyskusja z idiotami tylko utwierdza ich w przekonaniu, że głoszą ważne rzeczy. Analogicznie jak dyskusja z żenująco, tragicznie niskim poziomem "argumentów" zwolenników tezy, że nie było lądowania na Księżycu. Analogicznie jak dyskusja z żenująco, tragicznie niskim poziomem "argumentów" "liberalizmu po lewicowemu", który nie ma nic wspólnego z wolnością (toteż i "wolność" zdefinowali sobie po nowemu, że to "nowoczesna, lewicowa wolność do ..."). I ... analogicznie jak dyskusja z żenująco, tragicznie niskim poziomem "argumentów" o rzekomym wpływie człowieka na globalne ocieplenie. P.S. Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swego poziomu i pokona doświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: stal nie musi topic ! 10.02.09, 00:05 darr.darek napisał: > P.S. Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swego poziomu i > pokona doświadczeniem. --------------------- Widzę, że unikasz rzeczowej dyskusji, ale bez obaw, nie dam się sprowadzić do twojego poziomu. > Nic nie robił, bo nigdy na takich wykładach nie był. > Dyskutowanie z ludźmi wierzącymi w taki poziom bełkotu nie ma > sensu. --------------------- Ci ludzie: www.ae911truth.org/ , też zapewne wg ciebie nie byli na żadnych wykładach. A może poprostu Ty nie zabardzo wiesz co to są wykłady i pomieszało ci się coś z wykładaniem kafelków. Nie dane ci jest też rozumieć jaka jest różnica między wiarą, a wiedzą. Tu możesz poczytać coś o "wierze" i "poziomie bełkotu" profesjonalnych pilotów: pilotsfor911truth.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
aplus Re: stal nie musi topic ! 10.02.09, 00:10 darr.darek napisał: > Oni wierzą, że to rząd USA zorganizował zamachy na WTC, ale jednocześnie wierzą wcale tak nie napisal ale ty najwyrazniej wierzysz ze pastuch po kilku godzinach szkolenia na Cesnie moze pilotowac Boeinga 767 jak bohater Sully Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: stal nie musi topic ! 10.02.09, 00:32 aplus napisał: > ty najwyrazniej wierzysz ze pastuch po kilku godzinach > szkolenia na Cesnie moze pilotowac Boeinga 767 jak bohater Sully Z prawidłowym startem na pewno nie poradziliby sobie, z burzą nie poradziliby sobie, z sytuacją awaryjną nie poradziliby sobie, z lądowaniem nie poradziliby sobie (i nawet odmawiali uczenia się tego). Ty pewnie nigdy nie miałeś zapału do symulatorów lotu, jednak musisz przyjąć to, że piloci na Świecie nie negują, iż nawet pastuchów da się nauczyć w lecącym samolocie sterowania mocą, utrzymania prędkości i zmiany kierunku lotu (wspomagane zresztą elektroniką). Stokroć trudniejsze sterowanie sowieckimi myśliwcami powierzano w II W.Ś. w Sowietach właśnie pastuchom. Źle wyszkoleni ginęli jak muchy w starciu z niemieckimi myśliwcami, dając "dowody" Goebelsowi na "wyższość" Niemców (choć w bitwie o Anglię to polscy piloci pokazywali "wyższość" Polaków), ale ci niezestrzeleni pastuszkowie sowieccy oderwani od pługa po krótkim szkoleniu potrafili się nawet wzbijać i lądować i czasami, rzadko bo rzadko, zestrzeliwać Niemców. Odpowiedz Link Zgłoś
dziczku Re: stal nie musi topic ! 10.02.09, 04:57 Nie neguję, bo nawet psa da się paru sztuczek nauczyć. Nikt o zdrowych zmysłach nie neguje też istnienia samolotów 11 września. Ale jeśli dane z czarnej skrzynki lotu 77 (to ten od Pentagonu) ujawnione przez NTSB nijak się mają do zniszczeń na ziemi (latarnie, które ten samolot miał strącić), ponieważ samolot był bardziej na północ (są zresztą świadkowie, którzy tam go widzieli), a na dodatek - te same dane z rejestratora lotów pokazują, że lot 77 był w ogóle zbyt wysoko, by uderzyć w ścianę Pentagonu, to zastanawiam się, co się tam wtedy tak naprawdę wydarzyło. www.pilotsfor911truth.org/ www.thepentacon.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: stal nie musi topic ! 10.02.09, 10:51 aplus napisał: > wcale tak nie napisal ale ty najwyrazniej wierzysz ze pastuch po kilku godzinac > h > szkolenia na Cesnie moze pilotowac Boeinga 767 jak bohater Sully Oj, to pilotów też w tych samolotach nie było? Znaczy się, Mohammed Atta i przyjaciele byli plastikowymi kukłami zdalnie sterowanymi przez radio z Pentagonu? Napisz coś bliżej - po kilkunastu godzinach na tym wątku dowiedziałem się więcej niż nieraz można przez kilka miesięcy :-D Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: stal nie musi topic ! 10.02.09, 16:36 Na samolot przypadalo po okolo 4 terrorystow. Pastuszkowie to byli od mokrej roboty-zastraszania pasazerow, samoloty pilotowali ludzie z politechniki w Hamburgu, i itp. studiow. Podejrzewam, ze byli lepiej wyksztalceni od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
motyliusz Re: stal nie musi topic ! 10.02.09, 01:20 Widze ze wypowiedzi udziela jakis znany inzynier , pewnie nie jeden wiezowiec sie postawilo co?? Odpowiedz Link Zgłoś
narwik Wykresu wytrzymałości stali od temperatury to na 09.02.09, 19:05 oczy nie widzieliśmy, nie? Materiałoznawstwo się kłania, to nie jest jakaś wiedza tajemna! Odpowiedz Link Zgłoś
the-klang Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:24 W budynek 7 też pi*rdolnął jet ? O czymś nie wiem ? ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
jjrak [...] 09.02.09, 18:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
klapotek Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:18 to ludzie jeszcze wierza ze one sie zawalily przez uderzenie samolotow .... video.google.com/videoplay?docid=2288898978937859763&ei=U2WQSay5Ion82gLcpLmzCw&q=Zeitgeist%2C++PART+2+polish&hl=en Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:42 klapotek napisał: > to ludzie jeszcze wierza ze one sie zawalily przez uderzenie samolotow .... Nie nie, skąd - każden jeden "czeźwo myślący" wie, że w piwnicy siedziała banda Żydów pod wodzą Busza i cichaczem podpiłowywała fundamenty. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
klapotek Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:57 no polecam Zeitgeist part II tam wszyystko podane jest na tacy - linka podalem w poprzednim poscie Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:17 klapotek napisał: > tam wszyystko podane jest na tacy... Uwielbiam takich kretynów, co jak im się "wszystko poda na tacy", to łykają to jak ciepłe kluski, bez zmarszczenia czółka jakąkolwiek myślą, kupują to jak ów "ciemny lud" Kur..skiego. Bez tych kretynów o ileż życie byłoby nudniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
jibik Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:21 Taa Zeitgeist... wszystko na tacy, proste, nawet link jest :) Tak proste, ze juz nawet mozgu nie musze uruchamiac, tak? cala prawda i tylko prawda, a racja jest najmojsza. Odpowiedz Link Zgłoś
karbi_79 Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 02:48 Spróbuj zweryfikować podane tam "fakty" a przekonasz się, że to niezły film, ale nie dokument tylko fantastyka. Świetny przykład manipulacji: Człowiek z biura konstrukcyjnego mówi - "Projektowaliśmy budynki tak aby wytrzymały uderzenie Boeinga 707|z każdego kierunku." Autorzy filmu pominęli dalszą część wypowiedzi Leslie Robertsona, w której mówi że robili kalkulacje przy założeniu, że samolot leci nisko i wolno. I przypomina że energia zależy od kwadratu prędkości. Pozostałe części filmu zahaczają o absurd. Mimo to polecam - nieźle się ogląda, mistyczno-spiskowy klimat, zgrabnie zmontowany. Szczególnie polecam miłośnikom fantastyki. Jak ktoś ma elementarne pojęcie o ekonomii, głównych religiach i mitologiach, to się nieźle ubawi. Odpowiedz Link Zgłoś
pablo175 Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:18 O tym samym pomyślałem. Odpowiedz Link Zgłoś
nicram112 klamiesz! w twoim przypadku myslenie 09.02.09, 18:37 nie wchodzi w gre; czytalem twoje posty. Co najwyzej zacytowales Gazete Polska lub Radio Maryja Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:39 antijude napisał: > Proszę, proszę, że też nie zawalił się jak WTC, a ogień był chyba większy... To może mieć jakiś związek z faktem, że nie uderzyły w niego lecące z prędkością kilkuset kilometrów na godzine dwa samoloty o masie kilkuset ton, wypełnione paliwem. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
mickie3 Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:39 Radze zapoznac z faktami. WTC zostal tak zaprojektowany, aby wytrzymac uderzenia samolotow pasazerskich, silne trzesienia ziemii itd. Kilkustopniowa detonacja ladunkow wybuchowych umieszczonych na kilkunastu pietrach byla bezposrednia przyczyna runiecia budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:49 mickie3 napisał: > Radze zapoznac z faktami. WTC zostal tak zaprojektowany, aby wytrzymac > uderzenia samolotow pasazerskich, Bzdury. > silne trzesienia ziemii itd. W Nowym Jorku...? :-DDD Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
c21h26o2 Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:57 Kapitanie Kirku twoja ignorancja i strach przed załamaniem światopoglądu nie zmienią faktów. A faktem jest ,że WTC zostały wysadzone. Pytanie tylko czym? A jeśli już chcesz merytorycznej dyskusji. To ci powiem ,że bezpośrednią przyczną zawalenia wg. oficjalnej wersji waszyngtonu był pożar i przyznali ,że samoloty nie naruszyły rdzenia konstrukcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle Tere fere 09.02.09, 19:02 A polskiego zakładnika w Pakistanie zabił osobiście Palikot żeby zrobić na złość... ech, nawet nie wiem komu na złość. Szkoda energii na taki bełkot jak c21h26o2 Odpowiedz Link Zgłoś
sid666sid Re: Tere fere 09.02.09, 19:56 trudno mi tez uwierzyc w spisek, ale kiedys ktos powiedzial: "Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą." tak samo bylo z zabojstwem JFK. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 19:20 c21h26o2 napisał: > Kapitanie Kirku twoja ignorancja i strach przed załamaniem światopoglądu nie > zmienią faktów. A faktem jest ,że WTC zostały wysadzone. Pytanie tylko czym? Pytanie raczej: po diabła? Jesli istotnie jakoweś żydowsko-masońskie CIA w ramach wszechświatowego spisku chciałoby w ten sposób coś osiągnąć - np. wywołać wojnę z Afganistanem czy powszechną niechęć do islamu, czy co tam jeszcze Twoi guru wymyślają - to po co właściwie mieliby wysadzać te wieżowce? Czy doprawdy za casus belli nie wystarczyłyby same porwania samolotów, uderzenia w wieżowce, smierć setek ludzi w pożarach i wybuchach itp. - tylko jeszcze koniecznie potrzeba było podminować wieżowce i je ukradkiem wysadzać? Po co? > A jeśli już chcesz merytorycznej dyskusji. To ci powiem ,że bezpośrednią > przyczną zawalenia wg. oficjalnej wersji waszyngtonu był pożar i przyznali ,że > samoloty nie naruszyły rdzenia konstrukcji. Wyżej przytoczyłem link, z którego wynika cos całkiem odwrotnego - no ale po co komu fakty, nie...? Rozbite UFO zawsze jakoś bardziej przyciąga uwagę niz peknięty balon ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: ;) 09.02.09, 19:36 Niesamowite :-DDD Czy naprawdę nikogo z entuzjastów UFO ogladających ten film nie zastanowił fakt, że owo wojsko sowieckie w tajnej misji w sercu ZSRR jeździ amerykańskimi samochodami...? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: ;) 09.02.09, 21:09 Tu się mylisz ... Nie doceniasz sowieckiej przebiegłości . Pożyczyli z Kuby ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
m.pazdzioch Re: ;) 09.02.09, 22:49 kapitan.kirk napisał: > Niesamowite :-DDD Czy naprawdę nikogo z entuzjastów UFO ogladających > ten film nie zastanowił fakt, że owo wojsko sowieckie w tajnej misji > w sercu ZSRR jeździ amerykańskimi samochodami...? > Pzdr > abstrahując od tego iz ten film to fałszywka i fake pokaz mi gdzie widzisz amerykanskie samochody??? te 2 terenówki przypominaja Gaz 67 , zreszta ruscy dostawali od cholery sprzetu od usa podczas II wojny wiec niczym dziwnym nie były Willysy w armii radzieckiej i LWP a takoz ciezarowe samochody made in usa. Odpowiedz Link Zgłoś
tu-166 Re: ;) 09.02.09, 23:23 A gdzie ty widzisz GAZ-67 ? Przewiń do 1.31. Wyraźnie widać że samochody to Amerykańskie Jeep Willis w wersji Willys M606 (CJ-3B) produkowane w latach 1953–1968. Umiejętność korzystania z Wikipedii się kłania. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: ;) 10.02.09, 10:08 Mogę dodać jeszcze, że widoczna przez chwilę w tle ciężarówka z "sowieckimi żołnierzami" to typowa amerykańska M35 (konkretnie chyba odmianna M-44, ale szczegóły za słabo widać), produkowana od lat 50. i równie popularna w USArmy co u nas np. Stary - nawet jej kurcze nikomu nie chciało się zamaskować czy chociaż przemalować :-D Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
mickie3 Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 19:57 Pytanie raczej: po diabła? Wystarczy pewne fakty z historii kryminalnej usa aby odpowiedziec na to pytanie. Podpowiem ci, bo widac brak wiedzy i wyobrazni nie pozwala spojrzec poza parawan mistyfikacji: aby zdobyc mozliwie najwieksza kontrole nad spoleczenstwem. Niemozliwe? Poczytaj o wielkich wyprzedazach akcji spolek gieldowych w przeddzien ataku (ktorych cena dramatycznie spadla po fakcie), o nieprzyjsciu kilkuset Zydow do pracy w dniu ataku, o "zniknieciu" samolotu, ktory rzekomo uderzyl w budynek CIA, o tonach zlota (rezerwa federalna) zdeponowanych w sejfie banku pod WTC i wywiezionych przed atakiem, wreszcie porozmawiaj z nowojorczykami. Z odleglejszej historii-poczytaj o Pearl Harbour. Mniej buty, wiecej pokory i Kirku, a nadewszystko checi dojscia do prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:12 Wybacz, ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie. A więc: po co - zakładając że zamachy były perfidną prowokacją - miałby ktoś dodtakowo jeszcze wysadzać te wieżowce po ataku samolotów i pożarze? Pozdrawiam (choć chyba na marne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:21 problem jest inny kapitanie dlaczego runeła równiez trzecia wieża... w nią nie uderzył żaden samolot :) p.s. nie jestem zwolennikiem teorii spiskowej ale to dziwne jest p.s.1 co by nie było chińczycybudują lepiej niż amerykanie trzeba przyznać prawda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:33 jack79 napisał: > problem jest inny kapitanie > dlaczego runeła równiez trzecia wieża... > w nią nie uderzył żaden samolot :) Ot, taki słabo zauważalny drobiazg - obok zawaliły sie jeden po drugim kilkusetmetrowe konstrukcje o masie ok. 180 tysięcy ton każda, powodując wstrząs tektoniczny odnotowany tysiące kilometrów dalej. No ale przecież taka drobnostka nie jest w stanie naruszyć konstrukcji budynku stojącgo kilkadziesiąt metrów obok; konieczne potrzebny jest jeszcze żydowski nazista podkładający dynamit :-/ Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:39 kapitan.kirk napisał: > Ot, taki słabo zauważalny drobiazg - obok zawaliły sie jeden po > drugim kilkusetmetrowe konstrukcje o masie ok. 180 tysięcy ton > każda, powodując wstrząs tektoniczny odnotowany tysiące kilometrów > dalej. ------------------ To aż dziwne, że cały NY nie legł plackiem. Prawda? Przy takich wstrząsach tektonicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:48 Widzisz, ta głupia fizyka tak działa, że wstrząs lub eksplozja silniej oddziaływują na bliższe otoczenie niz na dalsze. Ale to wszysto przez to, że mechanika też jest na usługach wiadomo kogo - taki Newton np. nawet nie ukrywał, że miał na imię Izaak (!). Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:54 No coś wiem o fizyce. Budynki w tym miejscu stoją bardzo gęsto. To powinno wywołać efekt domina. Wszystko w najbliższym otoczeniu. Nie ukrywajmy jednak, że fizyka w tym dniu miała wolne, za sprawą Allaha oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:02 Jak rozumiem, jesteś zwolennikiem całościowości - tj. wskutek katastrofy albo nie wali się nic, albo od razu musi sie zawalić całe miasto...? Cóż, na takiej fizyce to ja się nie znam, więc trudno mi bedzie o niej dyskutować. Na mój głupi rozum, to akurat nie wydaje mi się specjalnie dziwne, że po wstrząsie jeden budynek ustoi, a inny się zawali, bo np. miał słabszą konstrukcje czy stał trochę bliżej. Ale skoro, jak rozumiem, znacznie bardziej prawdopodobna jest teza że Amerykanie sami wysadzili się w powietrze na złość miłującej pokój Al-Kaidzie, to może faktycznie nie ma sensu dalej rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:13 kapitan.kirk napisał: > Na mój głupi rozum, to akurat nie wydaje mi się... -------------- No cóż, chyba w tym masz rację. W jednej wypowiedzi potrafisz sam sobie zaprzeczyć. Nie wspominajac o wysysaniu z kciuka własnych teorii na temat tej katastrofy. Poczytaj coś na temat oficjanych raportów w tej sprawie, bo wymyślasz duby smalone z tymy wstrząsami tektonicznymi. > po wstrząsie jeden budynek ustoi, a inny się zawali, bo np. miał > słabszą konstrukcje czy stał trochę bliżej. -------------- Napisałem, w tym miejscu wszystkie budynki stoją bliżej niż dalej. Skoro wstrząs o którym piszesz, wywołał zawalenie się sąsiedniego budynku(NB NIST twierdzi, że to pożar był powodem ale mniejsza z tym) to zgodnie z zasadami twojej 'fizyki', kolejny wstrząs po zawaleniu się kolejnego budynku zawala nastepne w okolicy itd. aż nie zostaje kamień na kamieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:20 plorg napisał: > Nie wspominajac o wysysaniu z kciuka własnych > teorii na temat tej katastrofy. Poczytaj coś na temat oficjanych > raportów w tej sprawie, bo wymyślasz duby smalone z tymy wstrząsami > tektonicznymi. Jak rozumiem, wstrząsu tektoniczngo po upadku kilkuset tysięcy ton gruzu z kilkuset metrów też nie było? To zaczyna być naprawdę zajmujące. Czyżby to co zarejestrowały sejsmografy było zbiorowym wstrząsem sumień swiadków katastrofy? Lokalizacja epicentrum w sumie nawet by się zgadzała. > Napisałem, w tym miejscu wszystkie budynki stoją bliżej niż dalej. > Skoro wstrząs o którym piszesz, wywołał zawalenie się sąsiedniego > budynku(NB NIST twierdzi, że to pożar był powodem ale mniejsza z tym) > to zgodnie z zasadami twojej 'fizyki', kolejny wstrząs po zawaleniu > się kolejnego budynku zawala nastepne w okolicy itd. aż nie zostaje > kamień na kamieniu. Ja to nawet rozumiem, bo też się kiedyś bawiłem klockami. Uścislij tylko, czy taki proces Twoim zdaniem miałby się zatrzymać na rogatkach Nowego Jorku, czy też raczej objąć cały świat? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:37 Widzę że palenie głupa odchodzi na całego, ale odpowiem. > Jak rozumiem, wstrząsu tektoniczngo po upadku kilkuset tysięcy ton > gruzu z kilkuset metrów też nie było? ----------------- Wstrząs nie był przyczyną zawalenia się czegokolwiek. Był jedynie zarejestrowany jako wynik katastrofy. Wstrząsy ziemi rejestrowane przez sejsmografy, mogą wywoływać nawet ciężarówki poruszające się po źle zbudowanej lub uszkodzonej drodze. Osobiście miałem kiedyś okazję być w domu w którym żyrandol trząsł się przy każdym przejeżdżajacym większym samochodzie, a droga oddalona była o 30 metrów. > Uścislij tylko, czy taki proces Twoim zdaniem miałby się zatrzymać > na rogatkach Nowego Jorku, czy też raczej objąć cały świat? ---------------- Przepraszam, ale rozpatrujemy tu założenia Twojej fizyki, więc Ty powinieneś być tu ekspertem. Zgodnie z Twoją Fizyką, proces ten najprawdopodobniej zatrzymałby się, kiedy odległość pomiędzy budynkami przekroczyłaby pewien punkt krytyczny. Ale zawalenie całego centrum, z uwagi na zabudowę byłoby gwarantowane. Może jednak zweryfikowałbyś założenia "twojej fizyki" z uwagi na fakt, że całe centrum nie legło jednak w gruzach? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:55 plorg napisał: > Wstrząs nie był przyczyną zawalenia się czegokolwiek. Był jedynie > zarejestrowany jako wynik katastrofy. No to już mamy jasność: zawaliły się kolejno dwa gigantyczne budynki. Wstrząs został zarejestrowany tysiące kilometrów dalej. Obok zawalił sie mniejszy budynek - ale nie miało to z owym wstrząsem nic wspólnego. Dlaczego? Bo wstrząs nie spowodował jego zawalenia się. Proste niczym perpetuum mobile :-) > Wstrząsy ziemi rejestrowane > przez sejsmografy, mogą wywoływać nawet ciężarówki poruszające się > po źle zbudowanej lub uszkodzonej drodze. Osobiście miałem kiedyś > okazję być w domu w którym żyrandol trząsł się przy każdym > przejeżdżajacym większym samochodzie, a droga oddalona była o 30 > metrów. My zaś rozmawiamy o domu, który stał 30 (czy niewiele więcej) metrów od miejsca upadku kilkusetmetrowj konstrukcji ważącej kilkaset tysiecy ton. Doprawy; co w tym takiego dziwnego, że nie skończyło się na chwianiu żyrandoli...? > Przepraszam, ale rozpatrujemy tu założenia Twojej fizyki, więc Ty > powinieneś być tu ekspertem. Zgodnie z Twoją Fizyką, proces ten > najprawdopodobniej zatrzymałby się, kiedy odległość pomiędzy > budynkami przekroczyłaby pewien punkt krytyczny. ITD. No przecież pisałem, że to za mądre dla mnie - doprawdy, aż sam się wstydzę swojej naiwnej wiary w to, że wstrząs po zawaleniu sie dwóch wieżowców może spowodować naruszenie konstrukcji sąsiedniego budynku, nie musząc zarazem być przyczyną ogólnoświatowej katastrofy budowlanej. Bo przecież tylko taka alternatywa wchodzi według Ciebie w rachubę, tak? Czy znowu coś pokręciłem...? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:08 kapitan.kirk napisał: > No przecież pisałem, że to za mądre dla mnie - doprawdy, aż sam > się wstydzę swojej naiwnej wiary w to, że wstrząs po zawaleniu sie > dwóch wieżowców może spowodować naruszenie konstrukcji sąsiedniego > budynku, ------------------ Pisałem, żebyś zapoznał się z oficjalnymi raportami w tej sprawie, a nie wymyślał własne teorie dla wytłumaczenia sobie rzeczywistości i "udowadnianiu" innym, że się mylą. Oficjalnie przyczyną zawalenia się trzech wież, był pożar. To oficjalna opinia ekspertów amerykańskiego rządu. Może zaoferujesz im swoje przemyślenia, bo chłopcy napracowali się bardzo i nie wymyślili nic lepszego jak ogień. Twój pomysł ze wstrząsami tektonicznymi jest bardzo dobry, może dałoby się go sprzedać. Życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 12:17 plorg napisał: > kapitan.kirk napisał: > > > No przecież pisałem, że to za mądre dla mnie - doprawdy, aż sam > > się wstydzę swojej naiwnej wiary w to, że wstrząs po zawaleniu sie > > dwóch wieżowców może spowodować naruszenie konstrukcji sąsiedniego > > budynku, > ------------------ > Pisałem, żebyś zapoznał się z oficjalnymi raportami w tej sprawie, a > nie wymyślał własne teorie dla wytłumaczenia sobie rzeczywistości > i "udowadnianiu" innym, że się mylą. Oficjalnie przyczyną zawalenia > się trzech wież, był pożar. A Ty sie zapoznales z tymi oficjalnymi raportami? Odpowiedz Link Zgłoś
bruna6 Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:08 Kapitanie... Dyskutujesz miedzy z kims, kto nie wierzy w teorie ewolucji. Pozwol mu wierzyc w to co chce i nie marnuj energii. Niech sobie chlopaczki wierza w to co im do zycia niezbedne ;> Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:13 Może i racja - zresztą późno się robi... Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:25 kapitan.kirk napisał: > Może i racja - zresztą późno się robi... ------------------- Dla ciebie, napewno późno, bo dawno nie czytałem takich bredni o niegasnących pożarach. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:20 Och, bruna wierzy w teorie, więc ma rację. Heheheheheeh. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 12:13 plorg napisał: > kapitan.kirk napisał: > > > Na mój głupi rozum, to akurat nie wydaje mi się... > -------------- > No cóż, chyba w tym masz rację. W jednej wypowiedzi potrafisz sam > sobie zaprzeczyć. Nie wspominajac o wysysaniu z kciuka własnych > teorii na temat tej katastrofy. Chodzi ci o te analizy tych raportowq umieszczone w filmie na You Tube? Tworcy teorii spiskowej kanalizują rapoty? Bardzo wiarugodna analiza.... Poczytaj coś na temat oficjanych > raportów w tej sprawie, bo wymyślasz duby smalone z tymy wstrząsami > tektonicznymi. > > > po wstrząsie jeden budynek ustoi, a inny się zawali, bo np. miał > > słabszą konstrukcje czy stał trochę bliżej. > -------------- > Napisałem, w tym miejscu wszystkie budynki stoją bliżej niż dalej. > Skoro wstrząs o którym piszesz, wywołał zawalenie się sąsiedniego > budynku(NB NIST twierdzi, że to pożar był powodem ale mniejsza z tym) > to zgodnie z zasadami twojej 'fizyki', kolejny wstrząs po zawaleniu > się kolejnego budynku zawala nastepne w okolicy itd. aż nie zostaje > kamień na kamieniu. > > Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 12:11 plorg napisał: > kapitan.kirk napisał: > > > Ot, taki słabo zauważalny drobiazg - obok zawaliły sie jeden po > > drugim kilkusetmetrowe konstrukcje o masie ok. 180 tysięcy ton > > każda, powodując wstrząs tektoniczny odnotowany tysiące kilometrów > > dalej. > ------------------ > To aż dziwne, że cały NY nie legł plackiem. Prawda? > Przy takich wstrząsach tektonicznych. > > Tylko tyle masz do powiedzenia|? To niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 15:35 bmc3i napisał: > Tylko tyle masz do powiedzenia|? To niewiele. ----------------- Śmieszny prowokatorku, oto twój wkład do tego forum: 1) A Ty sie zapoznales z tymi oficjalnymi raportami? 2) Chodzi ci o te analizy tych raportowq umieszczone w filmie na You Tube? Tworcy teorii spiskowej kanalizują rapoty? Bardzo wiarugodna analiza.... 3) Tylko tyle masz do powiedzenia|? To niewiele 4) To spal swoj samochod, a potem wjedz w samochod swojej mamy wypelnianą paliwem cysterną. Sprawdz ktory predzej sie rozpadnie. Teraz poczytaj sobie i oceń, jak bogaty wkład poczyniłeś i jak wieloma mądrymi tekstami się z nami podzieliłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 17:23 plorg napisał: > bmc3i napisał: > > > Tylko tyle masz do powiedzenia|? To niewiele. > ----------------- > Śmieszny prowokatorku, oto twój wkład do tego forum: > > 1) A Ty sie zapoznales z tymi oficjalnymi raportami? > 2) Chodzi ci o te analizy tych raportowq umieszczone w filmie na You > Tube? Tworcy teorii spiskowej kanalizują rapoty? Bardzo wiarugodna > analiza.... > 3) Tylko tyle masz do powiedzenia|? To niewiele > 4) To spal swoj samochod, a potem wjedz w samochod swojej mamy > wypelnianą paliwem cysterną. Sprawdz ktory predzej sie rozpadnie. > > Teraz poczytaj sobie i oceń, jak bogaty wkład poczyniłeś i jak > wieloma mądrymi tekstami się z nami podzieliłeś. > > > Jaka teoria, taka odpowiedz. Zaden z Was nie zadal sobie trudu postawienia sobie samemu, kilku podstawowych pytan, chociazbhy zwiazanych samolotami. A gdy kiedys prowadzilem z kims na ten temat dyskusjem wymigiwal sie jak mogl od odpowiedzi na pytania zwiazne ze slabymi punktami tej teorii spiskowej zwiazanymi np. z samolotami. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 11.02.09, 07:25 Drogi domorosły psychologu, kiedyś gdzieś to ja też wiele rzeczy robiłem, ale co to ma do rzeczy? Obecnie rzuciłeś tylko kilka śmiesznych tekstów i oczekujesz, że ktoś się będzie produkował, bo w swojej telepatycznej "psychoanalizie" doszedłeś do wniosku, że inni nie postawili sobie podstawowych pytań. Masz pytania z samolotami zapytaj pilotów: pilotsfor911truth.org/ dowiedz się co oni mówią. Masz pytania do inżynierów zobacz co oni piszą: www.ae911truth.org/ Nie odgrywaj to odkrywcy ameryki, OK? No chyba, że wszyscy ci profesjonaliści to dla ciebie teoretycy spisku, to wtedy masz poważny problem, ale ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:21 no dobra nie wnikam wystarczy mi to że chińczycy budują lepiej niz amerykanie :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cataractus Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:43 jack79 napisał: > problem jest inny kapitanie > dlaczego runeła równiez trzecia wieża... > w nią nie uderzył żaden samolot :) A dlaczego zawalają się budynki czasami kilka dni po trzęsieniach ziemi? Chociaż wstępne oględziny wskazują na to, że budynek nie doznał większych uszkodzeń? Nawet początkowo "nieduże" uszkodzenia mogą tak naprawdę spowodować zmianę stopnia obciążenia konstrukcji budynku. W efekcie drobne pęknięcia pogłębiają się, konstrukcja się zniekształca co tylko potęguje jej osłabienie. Powstaje efekt domina i budynek zawala się. W przypadku WTC7 doszło do takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:51 A wyrwa w rogu WTC7 jest przypadkowo pomijana w pseudoraportach zwolenników teorii spiskowych wszelakiej maści. judi.kw.nl/uploads/fok/wtc7-sw-corner1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:58 fidelxxx napisał: > A wyrwa w rogu WTC7 jest przypadkowo pomijana w pseudoraportach > zwolenników teorii spiskowych wszelakiej maści. ----------------- Takie wyrwy kolego, jako uszkodzenia niesymetryczne, jeżeli mogą mieć jakieś znaczenie, to predystynują budynek do zawalenia się na bok, a nie pionowo w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:25 No faktycznie, powinien wywalić się na plecki bo ty mu tak kazałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:49 wujaszek_joe napisał: > No faktycznie, powinien wywalić się na plecki bo ty mu tak kazałeś. ------------------- Jak ktoś ci podetnie jedną nogę to Ty się przewrócisz pionowo w dół miażdżąc te drugą. Wiem, niektórzy juz tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 00:01 Grunt to wymyślać jak najgłupsze porównania na potwierdzenie swoich poronionych teorii. Twoje porównanie byłoby dobre gdyby WTC7 miał TYLKO dwa punkty podparcia - jak człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 00:11 fidelxxx napisał: > Grunt to wymyślać jak najgłupsze porównania na potwierdzenie > swoich poronionych teorii. -------------------- Cóż, czasami trzeba zniżać się do poziomu adwersarza, aby zostać właściwie zrozumianym. > Twoje porównanie byłoby dobre gdyby WTC7 miał TYLKO dwa punkty > podparcia - jak człowiek. -------------------- Wiesz co to jest symetria? Poza tym czy wszystko w porównaniu musi być dosłownie identyczne z oryginałem do którego się odnosi? Chodzi przecież tylko o zrozumienie zasady pewnego mechanizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:32 kapitan.kirk napisał: > Wybacz, ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie. A więc: po co - > zakładając że zamachy były perfidną prowokacją - miałby ktoś > dodtakowo jeszcze wysadzać te wieżowce po ataku samolotów i > pożarze? ----------------- Tylko wysoka liczba trupów wywiera na społeczeństwie "odpowiedni" efekt. Dwa samoloty i dziura w wieżowcu to za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:39 Rozumiem: 1 tys. zabitych, cztery samoloty-torpedy i spalone doszczetnie budynki to za mało żeby ogłosić stan zagrożenia terroryzmem - ale jak zabitych będzie 2,5 tys. i budynki się zawalą, to już wystarczy... Gdzie dokładnie przebiega ta granica? Czy np. 1,5 tys. ofiar i jeden budynek wystarczyłyby do ogłoszenia tylko połowy wojny, ale 1,7 tys. byłoby już odpowiednią liczbą żeby ogłosić całą...? Gdyby temat nie był tak tragiczny, to może jeszcze bym sie ponabijał, ale jakoś mi głupio :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:47 kapitan.kirk napisał: > Rozumiem: 1 tys. zabitych, cztery samoloty-torpedy i spalone > doszczetnie budynki ------------------ Spalone doszczętnie? Te pożary same wygasały, a liczba zabitych nie przekroczyłaby kilku setek. > Czy np. 1,5 tys. ofiar i jeden budynek wystarczyłyby do ogłoszenia > tylko połowy wojny ------------------ No to pytanie to skieruj do CIA-dy. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:51 plorg napisał: > Spalone doszczętnie? Te pożary same wygasały, a liczba zabitych nie > przekroczyłaby kilku setek. Pewno - nic bardziej oczywistego niz pożar, który sam się gasi. Durni tylko ci strażacy, że tak sie ciągle narażają. > > Czy np. 1,5 tys. ofiar i jeden budynek wystarczyłyby do ogłoszenia > > tylko połowy wojny > ------------------ > No to pytanie to skieruj do CIA-dy. Pytanie kieruje do Ciebie, bo to Ty wypisujesz tu pierdoły, a nie CIA. No więc? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:03 kapitan.kirk napisał: > Pewno - nic bardziej oczywistego niz pożar, który sam się gasi. ----------------- Śmieszny człowieku, nie wiesz nawet, że KAŻDY pożar sam gaśnie kiedy wyczerpie się paliwo, czyli to co może się spalić. Jeżeli masz wątpliwości to zapal zapałkę i zobacz czy sama zgaśnie, czy potrzebna będzie interwencja straży pożarnej. > Durni tylko ci strażacy, że tak sie ciągle narażają. ----------------- "Durni" strażacy narażąja się w celu ratowania ludzi i majątku, który jeszcze nie spłonął. Gdyby nie to, mogliby poczekać aż samo zgaśnie. Naprawdę! > Pytanie kieruje do Ciebie, bo to Ty wypisujesz tu pierdoły, ----------------- Doprawdy? Udowodnij mi jeszcze, że pożary same nie gasną. :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:14 plorg napisał: > Śmieszny człowieku, nie wiesz nawet, że KAŻDY pożar sam gaśnie kiedy > wyczerpie się paliwo, czyli to co może się spalić. Jeżeli masz > wątpliwości to zapal zapałkę i zobacz czy sama zgaśnie, czy > potrzebna będzie interwencja straży pożarnej. No przecież zgodziłem się z Tobą, że to oczywista oczywistość. To słonecznie jasne, że gdyby masoni nie wysadzili wież dynamitem, to pożar zgasiłby się sam dokładnie w minutę później. I totalnie wygłupili się ci wszyscy, co to np. skakali z okien nie mogąc znieść dymu i kilkusetstopniowej tempetatury, jak też durni strażacy którzy usiłowali się do nich dostać, wiedzeni głupim przesądem, że należy ratować ludzi z pięter które się jeszcze nie zajęły, zamiast poczekać az pożar się zreflektuje i wczesniej sam zatrzyma. > "Durni" strażacy narażąja się w celu ratowania ludzi i majątku, > który jeszcze nie spłonął. Gdyby nie to, mogliby poczekać aż samo > zgaśnie. Naprawdę! Jak to "jeszcze nie spłonął"? Przecież przed chwilą była mowa o tym, że pożary same gasną w odpowiednim momencie, powodując najwyżej "kilkaset ofiar", czyli drobnostkę niewartą ogłoszenia stanu zagrożenia terroryzmem. > Doprawdy? Udowodnij mi jeszcze, że pożary same nie gasną. To rozumowanie robi się powoli za trudne jak na moje dwie skromne, zajęte Tobą półkule (mózgowe, czy jakiekolwiek inne). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:22 kapitan.kirk napisał: > Przecież przed chwilą była mowa o tym, > że pożary same gasną w odpowiednim momencie, ----------------- Pożary same gasną, kiedy kończy materiał palny. Jak bardzo chcesz, możesz to nazywać "momentem odpowiednim". :-))) > To rozumowanie robi się powoli za trudne jak na moje dwie skromne, > zajęte Tobą półkule (mózgowe, czy jakiekolwiek inne). ----------------- Najwyraźniej myślenie sprawia ci ból i/lub nie jest twoją mocną stroną. Po skompromitowaniu się z niegasnącymi pożarami, nie pozostało ci nic innego jak palenie głupa. Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:30 plorg, jesteś takim upartym pajacem że nie mogę doczekać twojej kolejnej riposty. Paliwo odrzutowców płonąc daje temperatury 8000 do 15000 F, co nie wystarcza do stopienia stali (27500F). Eksperci są jednak zgodni, że do zawalenia się wież stalowa konstrukcja nie musiała się stopić — wystarczyło, by straciła wytrzymałość, a do tego wystarcza narażenie na znacznie niższe temperatury. Emerytowany zastępca komendanta straży pożarnej Nowego Jorku, Vincent Dunn mówi: „Nigdy nie widziałem stopionej stali w pożarze budynku. Ale widziałem mnóstwo skręconej, wypaczonej, zagiętej i zapadającej się stali. Stal pod wpływem temperatury próbuje rozszerzać się od obu końców, a kiedy nie może już się więcej rozszerzać, wygina się i otaczający ją beton łamie się". Starszy inżynier z American Institute of Steel Construction Farid Alfawak-hiri, pisze: "Stal traci około 50 % swojej wytrzymałości przy temperaturze 11000F. A przy temperaturze 18000F pozostaje jej może mniej niż 10%". Paliło się jednak nie tylko paliwo lotnicze. Forman Williams, profesor inżynierii na University of California w San Diego mówi, że pożar wywołało paliwo, ale paliły się także wszystkie palne materiały w budynkach, począwszy od papierów i mebli. Według NIST temperatura przekraczała miejscami 18000F. „Paliwo było źródłem pożaru. Paliło się przez około 10 minut i po 10 minutach wieże nadal stały. To pozostały palący się materiał był odpowiedzialny za przekaz ciepła, który w końcu je zniszczył". Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:54 wujaszek_joe napisał: > plorg, jesteś takim upartym pajacem że nie mogę doczekać twojej > kolejnej riposty. -------------------- Nieuparty pajacu wujaszek_joe, my z kapitanem rozpatrujemy tu kwestię czy pożary same gasną czy nie. > Eksperci są jednak zgodni, że do zawalenia się wież stalowa > konstrukcja nie musiała się stopić — wystarczyło, by straciła > wytrzymałość, a do tego wystarcza narażenie na znacznie niższe > temperatury. -------------------- Rozumiem, że "eksperci" są również zgodni, że dosłownie cała konstrukcja budynku (również ta nieuszkodzona poniżej pożaru) straciła wytrzymałość, dokładnie w tym samym czasie, umożliwiając budynkowi zawalenie się z prędkością zgodną z przyspieszeniem ziemskim. Czyli opór konstrukcji poniżej wynosił zero. > "Stal traci około 50 % swojej wytrzymałości przy temperaturze > 11000F. A przy temperaturze 18000F pozostaje jej może mniej niż > 10%". -------------------- Również ta poniżej, bez pożaru, bez uderzenia samolotu, przy zwykłej temperaturze letniego powietrza? O nie, ta to pewnie ze strachu sama straciła 100%, bo inaczej przecież wieże by się nie zawaliły. A może to pożar jednak "przekazywał ciepło" w dół do samej piwnicy :-) To jak wg ciebie, pożary same gasną czy też uważasz, że palą sie wiecznie? Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:58 na nieuszkodzoną w stopniu poważnym część budynku zleciało kilkadziesiąt pięter. Łamał się więc strop po stropie Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:17 wujaszek_joe napisał: > na nieuszkodzoną w stopniu poważnym część budynku zleciało > kilkadziesiąt pięter. Łamał się więc strop po stropie ---------------- Drogi ekspercie, jak myślisz, ile czasu potrzeba na na łamanie nieuszkodzonej konstrukcji poniżej(i to strop po stropie)? Czy tyle samo co przelot tychże kilkudziesięciu pięter przez powietrze? Według zasad prawdziwej fizyki(nie tej pana kapitana) wyliczono, że zawalanie sie strop po stropie, powinno ulec zatrzymaniu z uwagi na nieuszkodzoną poniżej konstrukcje i pochłanianie energii z każdym upadkiem. W najgorszym wypadku, "czapka" z góry mogłaby zwalić się na bok. Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:38 nie bardzo rozumiem. Jak te kilkadziesiąt pięter walnęło o pierwszy strop, to nie powinien on runąć od razu tylko miał się chwilę zastanowić? Z każdym piętrem spadający wieżowiec byl coraz cięższy więc siła działająca na kolejny strop też była większa i nie wiem co miało ją pochłaniać. Czemu budynek miał walić się w bok skoro siła uderzenia była skierowana w dół? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 23:27 wujaszek_joe napisał: > nie bardzo rozumiem. Jak te kilkadziesiąt pięter walnęło o > pierwszy strop, to nie powinien on runąć od razu tylko miał się > chwilę zastanowić? ------------------ No cóż bardzo mi przykro, że tego nie rozumiesz. Ale spóbuję Ci to wyjaśnić najprościej jak umiem. Kiedy spada pierwszy strop, to spada bo został uszkodzony. Przez samolot, przez pożar, wszystko jedno. Ten na dole nie miał pożaru, ani samolot w niego nie uderzył. Na Odpowiedz Link Zgłoś
plorg C.d. 09.02.09, 23:30 Na codzień trzymał całą konstrukcję budynku ponad sobą (w uproszczeniu), więc jako nieuszkodzony i mocny stawi opór temu co na niego spadnie. Jeżeli siła uderzenia góry będzie odpowiednio silna, to konstrukcja poniżej może ulec uszkodzeniu. Ale żeby to się stało potrzebna jest energia, w tym wypadku energia kinetyczna spadającej masy z góry. W ten sposób kolejne piętra konstrukcji wyhamowują spadek. Siła potrzebna do zniszczenia nieuszkodzonej konstrukcji odbierana jest od spadającej konstrucji. Uszkadzanie też nie odbywa się natychmiastowo, to fizycznie niemożliwe. Tak więc nad każdym stropem upadająca konstrukcja musi się "zastanowić", używając twojego określenia. Tak samo samochów ulegający wypadkowi. Jego karoseria zgniata się pochłaniając energię i wyhamowuje samochów do zera. To prosta zasada fizyki. Samchody na złomowiskach też są zgniatane przez odpowiednie prasy i chyba rozumiesz, że do tych pras dostarczana jest energia potrzebna do zniszczenia sztywnej konstrukcji samochodu. Niszczone samochody niejako ją pochłaniają. Tak jak sprężyna stawia opór, dopóki nie ulegnie zniszczeniu jej wewnętrzna struktura. Wracając do wież, całkiem bezinteresowni fizycy i matematycy wyliczyli, że w przypadku walących się wiez WTC proces zawalania powinien ulec zatrzymaniu. Bo energia spadającej konstrukcji nie była wystarczająca, do podtrzymania tego procesu. Powtórzę, na codzień te budynki utrzymywały swoją konstrukcję, musiały być odporne na silne wiatry itp. itd. Poprostu miały bardzo mocną konstrukcję! > Z każdym piętrem spadający wieżowiec byl coraz cięższy więc siła > działająca na kolejny strop też była większa i nie wiem co miało > ją pochłaniać. ------------------ Otóż nie. To że spadająca konstrukcja była coraz cięższa, równoważone było poprzez pochłanianą energię w procesie niszczenia kolejnych pięter. To wystarczająco, mam nadzieję, wyjaśniłem powyżej. To pochłanianie energii powinno doprowadzić do całkowitego wyhamowania upadku. > Czemu budynek miał walić się w bok skoro siła uderzenia była > skierowana w dół? ------------------ Uszkodzenie budynku było niesymetryczne! Nie można zatem oczekiwać, że upadek, będzie symetryczny. Proponuję Ci eksperyment. Weź krzesło i obetnij mu jedną nogę. Gwarantuję ci, że niespadnie ono pionowo w dół, nawet kiedy uderzysz je w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: C.d. 10.02.09, 10:34 plorg napisał: > Na codzień trzymał całą konstrukcję budynku ponad sobą (w > uproszczeniu), więc jako nieuszkodzony i mocny stawi opór temu co na > niego spadnie. Jeżeli siła uderzenia góry będzie odpowiednio silna, > to konstrukcja poniżej może ulec uszkodzeniu. Ale żeby to się stało > potrzebna jest energia, w tym wypadku energia kinetyczna spadającej > masy z góry. Kilkadziesiąt tysięcy ton konstrukcji zapadającej się nagle po "złożeniu się" dźwigarów z wysokości - początkowo - co najmniej kilkunastu metrów... Doprawdy, mało Ci energii kinetycznej? Jaka by Cię zadowiła? > W ten sposób kolejne piętra konstrukcji wyhamowują > spadek. Siła potrzebna do zniszczenia nieuszkodzonej konstrukcji > odbierana jest od spadającej konstrucji. A zarazem masa opadającej konstrukcji z każdą chwilą rośnie, zwieksza się też jej energia kinetyczna, bo wszak przyspieszenie ziemskie oddziałuje coraz dłużej... Btw., słyszałeś coś już może o jakimś wysokim budynku, który zaczął się walić i w połowie przestał...? > Uszkadzanie też nie odbywa > się natychmiastowo, to fizycznie niemożliwe. Tak więc nad każdym > stropem upadająca konstrukcja musi się "zastanowić", używając > twojego określenia. Tak samo samochów ulegający wypadkowi. Jego > karoseria zgniata się pochłaniając energię i wyhamowuje samochów do > zera. Nie tak samo, a nawet krańcowo różnie. Samochód po trafieniu w przeszkodę wyhamowuje, tracąc energię, której wszak od momentu zderzenia nic mu nie dostarcza. Zaś walący się budynek, przez cały czas podlega sile grawitacji, a masa walącej się konstrukcji i droga jaką przebyła - a zatem i energia opadającej konstrukcji - cały czas się zwiększają. > To prosta zasada fizyki. Samchody na złomowiskach też są > zgniatane przez odpowiednie prasy i chyba rozumiesz, że do tych pras > dostarczana jest energia potrzebna do zniszczenia sztywnej > konstrukcji samochodu. Świetne porównanie - tyle że, drobiazg, masa WTC od samochodu różni (ła) się o jakieś 100 tysięcy razy :-D > Wracając do wież, całkiem bezinteresowni > fizycy i matematycy wyliczyli, że w przypadku walących się wiez WTC > proces zawalania powinien ulec zatrzymaniu. Bo energia spadającej > konstrukcji nie była wystarczająca, do podtrzymania tego procesu. Zaś inni "bezinteresowni matematycy" twierdzą że to brednie - to jak, którym bardziej wierzymy...? > Powtórzę, na codzień te budynki utrzymywały swoją konstrukcję, > musiały być odporne na silne wiatry itp. itd. Poprostu miały bardzo > mocną konstrukcję! Impuls niszczący, jakiemu zostały poddane, też był niezwykle silny. > Otóż nie. To że spadająca konstrukcja była coraz cięższa, > równoważone było poprzez pochłanianą energię w procesie niszczenia > kolejnych pięter. A może nie było równoważone, skoro jednak się zawaliło...? Cóż, mamy tu do czynienia z dwoma podejściami do obserwacji zjawisk przyrodniczych, które w skrócie można określić następująco: Podejście 1 - jeśli Maciejowej skwaśniało mleko, to znaczy że trzymała je w brudnym garnku. Podejście 2 - jeśli Maciejowej skwaśniało mleko, to znaczy że Walentowa rzuciła na nie urok, bo przecież Maciejowa podobno zawsze myła garnki, a po tej zezowatej Walentowej to się wszystkiego można spodziewać. Ja wybieram to pierwsze podejście - ale to nie znaczy, że źle mi się rozmawia z wyznawcami drugiego ;-P No jak tam, pomyślałeś już nad tym, po co po trafieniu samolotami w WTC, wznieceniu pożaru i zabiciu setek ludzi, Busz jeszcze dodatkowo rozkazał Kondolezie z Czenejem wysadzić budynki w powietrze? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: C.d. 10.02.09, 11:11 kapitan.kirk napisał: > Btw., słyszałeś coś już może o jakimś wysokim budynku, który > zaczął się walić i w połowie przestał...? ---------------- Oj kapitanie kapitanie, przykro mi znowu wykazywać, że znowu piszesz rzeczy nieodpowiedzialne, za które będziesz musiał się później wstydzić: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=91103921&a=91132251 > Zaś inni "bezinteresowni matematycy" twierdzą że to brednie - to > jak, którym bardziej wierzymy...? ----------------- Obejrzyj proszę filmy. Link powyżej. Komu wierzymy? Nie musimy wierzyć, bo mamy fakty nagrane na kamerze. Przykro mi, takie fakty. Chcesz? Możesz je negować i pisać historyjki o kwaśnym mleku, ale czy to coś zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: C.d. 10.02.09, 11:26 Widzisz, sęk w tym, że ja już ten film widziałem i nie odnalazłem w nim zbyt wiele faktów, a za to mnóstwo ewidentnych bredni. Ale - jak sam trafnie zauważyłeś - czy to coś zmienia? Wierz sobie do woli w ciemne spiski, ja pozostanę przy nieskonczenie banalnejszej wierze w brzytwę Ockhama i tyle... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: C.d. 10.02.09, 11:35 kapitan.kirk napisał: > ja pozostanę przy nieskonczenie banalnejszej > wierze w brzytwę Ockhama i tyle... ---------------- Uwazaj przy goleniu kirk, żebyś sobie nie obciął coś cennego. Zbytnie machanie brzytwą jest niebezpieczne i może prowadzić do wylewania dziecka z kąpielą. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:38 plorg napisał: > Drogi ekspercie, jak myślisz, ile czasu potrzeba na na łamanie > nieuszkodzonej konstrukcji poniżej(i to strop po stropie)? Czy tyle > samo co przelot tychże kilkudziesięciu pięter przez powietrze? > Według zasad prawdziwej fizyki(nie tej pana kapitana) wyliczono, że > zawalanie sie strop po stropie, powinno ulec zatrzymaniu z uwagi na > nieuszkodzoną poniżej konstrukcje i pochłanianie energii z każdym > upadkiem. W najgorszym wypadku, "czapka" z góry mogłaby zwalić się > na bok. Muszę przyznać, że po pożarach które same gasną nie spaliwszy budynku z ofiarami do końca, nic nie powinno mnie zakoczyć. Jednak budynek, który zaczyna się walić, ale obowiązkowo kończy w połowie, bo mu dolna konstrukcja "pochłania energię" jest nawet jeszcze lepszy. Idę spać z uczuciem pewnego niedosytu, ciesząc się jednakowoż z góry na to, co jutrzejszy ranek przyniesie - lody, które się nie roztapiają bo powietrze wokół nich robi się coraz zimniejsze? Ścierwo, które samo przestaje się psuć, bo bakterie nie wytrzymują smrodu i uciekają? Tyle możliwości, a każda tak ekscytująca... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
adamschodowy przypomnij sobie przypadek z trójmiasta 09.02.09, 23:54 z okolic 1995 roku, kiedy to 10-piętrowy budynek w wyniku wybychu gazu w piwnicy został pozbawiony 2-3 najniższych kondygnacji. wyższe - "siadły" o te zmiażdżone 2-3 piętra i budynek dalej stał! Wielka płyta w dodatku! Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: przypomnij sobie przypadek z trójmiasta 10.02.09, 07:20 to nie była typowa wielka płyta, a to że budynek nie zawalił się dalej, wszyscy uznali za niemalże cud Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: przypomnij sobie przypadek z trójmiasta 10.02.09, 07:33 wujaszek_joe napisał: > to nie była typowa wielka płyta, a to że budynek nie zawalił się > dalej, wszyscy uznali za niemalże cud ----------------- Cud powiadasz, widzisz na świecie wydarza sie wiele "cudów" i czasami nazwet są filmowane: www.youtube.com/watch?v=fiNrzmbdC1Q www.youtube.com/watch?v=UsePUn5-88c Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: przypomnij sobie przypadek z trójmiasta 10.02.09, 10:48 adamschodowy napisał: > z okolic 1995 roku, kiedy to 10-piętrowy budynek w wyniku wybychu gazu w piwnic > y > został pozbawiony 2-3 najniższych kondygnacji. wyższe - "siadły" o te zmiażdżon > e > 2-3 piętra i budynek dalej stał! Wielka płyta w dodatku! Fajny argument, tym bardziej że na moją stronę ;-P 1.) Jak sam trafnie zauważyłeś, to właśnie budynek w Gdańsku został wysadzony. WTC - mówiąc najprościej - zawalił się pod własnym ciężarem, kiedy osłabiona przez długi pożar konstrukcja stopniowo traciła wytrzymałość, aż w końcu nie wytrzymała jego masy. Natomiast z wieżowca w Gdańsku wybuch w jednym momencie "wydmuchnął" dolne kondygnacje, więc reszta po prostu osiadła na ziemi. 2.) I to jest bardzo ważne - osiadła na ziemi właśnie, a konkretnie na ławie fundamentowej wpuszczonej w ziemię. Tymczasem mój sz. Przedmówca żąda, żeby kontrukcja o masie kilkudziesięciu tysięcy ton (czyli nieporównanie cięższa w stosunku do gdańskiej), po przeleceniu kilkudziesięciu metrów, stabilnie osiadła na dolnej konstrukcji, także już osłabionej przez pożar! I to właśnie przekracza moje granice pojmowania... 3.) Nawet dla laika powinno byc poza tym jasne, że budynek o sztywnej żelbetowej konstrukcji z wielkiej płyty zachowuje się zupełnie inaczej niż stalowy szkieletowy, z przestrzeniami międzykonstrukcyjnymi nie wypełnionymi na sztywno. Uciekając się do prostego przykładu: jeśli postawisz na stole kartonowy sześcian, to po wycięciu z niego jednej ściany nic szczególnego się nie stanie - sześcian stanie się trochę mniej sztywny, ale stać będzie dalej. Jeśli zaś postawisz szkielet sześcianu złożony z 12 posklejanych pręcików, to dokonanie operacji analogicznej jak w pierwszym przypadku - tj. usunięcie odpowiadających owej ścianie elementów, dwóch poziomych i dwóch pioniowych - spowoduje natychmiastowe rozsypanie się całej reszty, prawda? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: przypomnij sobie przypadek z trójmiasta 10.02.09, 11:17 kapitan.kirk napisał: > I to właśnie > przekracza moje granice pojmowania... ------------------- Kapitanie, zauważyłem, że wiele rzeczy przekracza twoje granice pojmowania. Pożary same gasną, a budynki przestają się walić. Świat poprostu jest inny niż Ci się wydaje, inny niż go sobie wyobrażasz w swoich przemyśleniach. Czeka cię jeszcze wiele niespodzianek. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:11 plorg napisał: > Rozumiem, że "eksperci" są również zgodni, że dosłownie cała > konstrukcja budynku (również ta nieuszkodzona poniżej pożaru) > straciła wytrzymałość, dokładnie w tym samym czasie, umożliwiając > budynkowi zawalenie się z prędkością zgodną z przyspieszeniem > ziemskim. Czyli opór konstrukcji poniżej wynosił zero. No przecież jasne - kto to słyszał, żeby wysokie domy waliły się z tak błahego powodu, że nagle zabraknie im kilkunastu pięter w połowie. Gdyby ta żydowska mechanika budowli miała choć odrobinę przyzwoitości w stosunku do Ciebie, to te kilkadziesiąt tysięcy ton, które nagle runęło po "złożeniu" się konstrukcji w połowie wysokości, przeleciałoby te głupie kilkadziesiat metrów i zatrzymałoby się grzecznie na kikutach dolnej części, prawda...? > Również ta poniżej, bez pożaru, bez uderzenia samolotu, przy zwykłej > temperaturze letniego powietrza? O nie, ta to pewnie ze strachu sama > straciła 100%, bo inaczej przecież wieże by się nie zawaliły. O nie - przecież takie głupstwo jak upadek kilkudziesięciu tysiecy ton z wysokości kilkudziesięciu metrów nic by w ogóle nie zmieniło. Żeby dokonać dzieła zniszczenia konieczny był jeszcze chytrze ukryty siepacz Busza ze słoikiem nitrogliceryny... Ot tak chyba dla lepszego efektu; bo wszak dotąd nie byłeś łaskaw udzielić mi odpowiedzi, po co republikańscy zbrodniarze mieliby dodatkowo wysadzać owe wieżowce po dokonaniu zamachu i wybuchu pożaru. > To jak wg ciebie, pożary same gasną czy też uważasz, że palą sie > wiecznie? To już zaczyna być bardziej zastanawiające z punktu widzenia neurologii niż logiki... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:23 kapitan.kirk napisał: > To już zaczyna być bardziej zastanawiające z punktu widzenia > neurologii niż logiki... ------------------ Ty piszesz o logice? Ktoś kto twierdzi, że pożary same nie gasną? Odpowiedz Link Zgłoś
maro29 Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 23:21 Co to jest 15000F. Czyżby paliwo lotnicze tworzyło wyższą temperaturę niż jest na Słońcu. A nawet jest coś o 21 tys F. Daje to coś około 12 tys stopni C. Niezłe niezłe. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:37 plorg napisał: > Pożary same gasną, kiedy kończy materiał palny. Jak bardzo chcesz, > możesz to nazywać "momentem odpowiednim". :-))) Więc powracam do pytania: po co Mossad na rozkaz kosmitów z CIA wysadzał te wieże? Przecież "materiału palnego" było jeszcze pod dostatkiem - wiele pięter nadal nie zajętych ogniem, wypełnionych kwiczącymi z rozpaczy ludźmi, wolącymi nieraz skok z kilkuset metrów od uduszenia się lub spłonięcia... Czy doprawdy nie byłoby jeszcze lepszym argumentem prowojennym dla neokonserwatywnosyjonistycznych spiskowców, gdyby ludzie ci ginęli dalej powoli, w męczarniach i na oczach kamer? > Najwyraźniej myślenie sprawia ci ból i/lub nie jest twoją mocną > stroną. Po skompromitowaniu się z niegasnącymi pożarami, nie > pozostało ci nic innego jak palenie głupa. Musze Ci tu częściowo przyznać racje - kompromitacja z niegasnącymi pożarami i brak zdolności rozumowania aż kłują w oczy :-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 22:44 kapitan.kirk napisał: > Więc powracam do pytania: po co Mossad na rozkaz kosmitów z CIA > wysadzał te wieże? Przecież "materiału palnego" było jeszcze pod > dostatkiem - wiele pięter nadal nie zajętych ogniem, ----------------- Zabezpieczenie przeciwpożarowe. Słynny azbest, piętra odizolowane. Szyby z windami odizolowane. Pożar w takich wypadkach po wypaleniu tego co było do spalenia nie ma szans rozprzestrzeniać się dalej. Temperatura pożaru spada tak jak i temperatura niewątpliwie nadwątlonej konstrucji. Poza tym aby konstrukcja mogła się wystarczająco mocno rozgrzać, dostarczanie energii musi trwać dłużej. Paliwo z samolotów w większości wypaliło się przy pierwszym wybuchu. Mebelki MDF-y to słaby materiał palny. Musianoby w specjany sposób obłożyć nimi konstrukcje nośne budynku, aby ogień z nich mógł podgrzewać cokolwiek. Więcej z nich smrodu niż ognia o jakiejś przyzwoitej temperaturze. Dlaczego budynki się zawaliły? Można snuć tylko przypuszczenia. Poważną przesłanką są tu zdjęcią satelitarne pokazujące bardzo wysąką temperature w ruinach wiele dni po pożarze, jak i relacje strażaków twierdzących, że widzieli płynny metal w ruinach budynków. Tego nie mógł wyprodukować normalny pożar ani katastrofa lotnicza. Żeby znaleźć przyczyny tej katastrofy trzeba prawdziwego niezależnego śledztwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 11:03 plorg napisał: > Zabezpieczenie przeciwpożarowe. Słynny azbest, piętra odizolowane. > Szyby z windami odizolowane. Pożar w takich wypadkach po wypaleniu > tego co było do spalenia nie ma szans rozprzestrzeniać się dalej. Doszczętnie skompromitował się ów pożar tym, że Ciebie wcześniej nie czytywał i bezczelnie rozszerzał się aż do momentu katastrofy, mimo tych wszystkich zapór. > Temperatura pożaru spada tak jak i temperatura niewątpliwie > nadwątlonej konstrucji. No i mamy kolejną oczywistą oczywistość - tym razem okazuje się, że w miarę trwania pożaru spada temperatura płomieni i konstrukcja bydynków się oziębia :-D > Poza tym aby konstrukcja mogła się > wystarczająco mocno rozgrzać, dostarczanie energii musi trwać dłużej. > Paliwo z samolotów w większości wypaliło się przy pierwszym wybuchu. > Mebelki MDF-y to słaby materiał palny. Musianoby w specjany sposób > obłożyć nimi konstrukcje nośne budynku, aby ogień z nich mógł > podgrzewać cokolwiek. Więcej z nich smrodu niż ognia o jakiejś > przyzwoitej temperaturze. A ja twierdzę, że było dośc energii, żeby konstrukcja się dostatecznie nadwątliła - i tak oto mamy głosłowne twierdzenie przeciwko głosłownemu twierdzeniu. > Dlaczego budynki się zawaliły? Można snuć > tylko przypuszczenia. Poważną przesłanką są tu zdjęcią satelitarne > pokazujące bardzo wysąką temperature w ruinach wiele dni po pożarze, No, to już jest koronny argument - fakt, że ruiny po pożarze są gorące ostatecznie udowadnia, że to marsjańscy Żydzi wysadzili je w powietrze na rozkaz z Wall Street. W każdym innym przypadku, jak wiadomo, ruiny po pożarach są zimne. > jak i relacje strażaków twierdzących, że widzieli płynny metal w > ruinach budynków. A można coś konkretniej...? > Tego nie mógł wyprodukować normalny pożar ani > katastrofa lotnicza. Żeby znaleźć przyczyny tej katastrofy trzeba > prawdziwego niezależnego śledztwa. Coś stoi na przeszkodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 11:32 kapitan.kirk napisał: > No i mamy kolejną oczywistą oczywistość - tym razem okazuje się, > że w miarę trwania pożaru spada temperatura płomieni i konstrukcja > bydynków się oziębia :-D ------------------ Kapitanie robisz się coraz bardziej komiczny. Tego już na poważnie nie da się brać. Kiedy kończy się materiał palny, temperatura pożaru spada, a rozgrzany przez nie materiał nigdy nie osiąga temperatury większej niż sam pożar. Znowu wydaje Ci się, że kiedy w twoim kominku przygasa, to kominek robi się coraz cieplejszy. Człowieku przyhamuj, miej respekt dla elementarnej logiki. > No, to już jest koronny argument - fakt, że ruiny po pożarze są > gorące ostatecznie udowadnia, że to marsjańscy Żydzi... -------------------- Kiedy temperatura wiele dni po pożarze przekracza temperaturę topienia stali, to nie jest to normalne zjawisko. Nie jest to dowód na Żydów z Marsa, tylko i wyłącznie dowód, że udział w pożarze brały nieznane i nie zbadane czynniki. Jakie i skąd się tam wzięły można ustalić dopiero po śledztwie. > A można coś konkretniej...? -------------------- Może realcja "paranoików" ze straży pożarnej coś wyjaśni: www.youtube.com/watch?v=dBNkw2Vvi28 > Coś stoi na przeszkodzie? -------------------- Rząd USA. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 11:54 plorg napisał: > Kapitanie robisz się coraz bardziej komiczny. Ja to odbieram jako komplement :-D > Kiedy kończy się materiał palny, temperatura pożaru > spada, a rozgrzany przez nie materiał nigdy nie osiąga temperatury > większej niż sam pożar. No to przecież pisałem, że rozumiem - według Ciebie pożar WTC który wcześniej ochoczo pożerał kolejne pietra, nagle się zatrzymał i już- już byłby sam z siebie zgasł ocalając resztę ofiar, gdyby ich syjoniści nagle nie wysadzili w powietrze. Jasne jak czerwony karzeł. > Kiedy temperatura wiele dni po pożarze przekracza temperaturę > topienia stali, to nie jest to normalne zjawisko. To prawda - to nie jest normalne, a nawet zatrąca o zupełną nienormalność. Szczerze mówiąc męczy mnie taka dyskusja, w której jedna strona plecie co jej ślina na język przyniesie, a druga musi w odpowiedzi naukowo udowadniać, że w wodzie jest mokro - i oba argumenty uważane sa za równoważne. A zatem do zobaczenia. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
jibik Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 21:38 Wyjasnij, bo ja nie rozumiem tego rozumowania. Ze wczesniejszych analogii, wychodzilo "WAM", ze ten chinski budunek powinien sie zawalic, bo WTC sie zawalilo. Skoro sie nie zawalil to znaczy, ze WTC wysadzono. Na razie kumam, ale.., odwrocmy Skoro chinski buydynek splonal doszczetnie, to WTC tez by splonal? Oczywiscie wg "WASZEJ" "logiki" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 10.02.09, 00:41 c21h26o2 napisał: > Pytanie tylko czym? Pod kołem podbiegunowym na Alasce Żydzi trzymają super-broń promienistą, sterowaną superkomputerem, jakieś fale z satelity czy cośtam-cośtam. Na pewno to rozwaliło WTC. Odpowiedz Link Zgłoś
deathheartbeates Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:50 jakiej wielkości był samolot co w niego uderzył? Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 18:56 deathheartbeates napisał: > jakiej wielkości był samolot co w niego uderzył?<Był duuuży a ten drugi jeszcze większy Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 19:00 Ludzie, o czym wy piszecie? Porownujecie budynek 160m do ponad 420m, ktorego budowa zostala rozpoczeta po ataku na WTC, wiec architekci mogli wykorzystac nauke z tego wydarzenia w swoim projekcie.. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Ten komuszy wieżowiec nie zawalil sie jak te w NY. 09.02.09, 19:16 Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta Re: Ten komuszy wieżowiec nie zawalil sie jak te 09.02.09, 19:29 wieżowiec nie komuszy, głuptasie, bo zbudowany i zaprojektowaney przez jak najbardziej prywatne firmy. W dodatku w Chinach projektuja i nadzorują firmy zachodnie, kapitalistyczne jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Przed Olimpiada bylo Chiny-komuchy,czy juz to nie 09.02.09, 19:46 akutalne ? W takim razie przepraszam. gieroy_asfalta napisał: > wieżowiec nie komuszy, głuptasie, bo zbudowany i zaprojektowaney > przez jak najbardziej prywatne firmy. W dodatku w Chinach projektuja > i nadzorują firmy zachodnie, kapitalistyczne jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 19:19 Niech dalej wspierają anty-zachodnie siły na świecie :) Kto mieczem wojuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta głupki, milczeć! 09.02.09, 19:26 nie mata gamonie pojęcia o inżynierii materiałowej to siedźta cicho. Wasze spiskowe bełkoty o 9/11 znamy. Odpowiedz Link Zgłoś
cest.l.a.vie Z czego był zrobiony?Ile osób spłonęłoby w przyszł 09.02.09, 19:34 Jeżeli tak spłonął, to nawet lepiej. Nie spełniał zapewne wymogów bezpieczeństwa. Tragedią byłoby gdyby kilka czy kilkanaście tysięcy osób znalazłoby się w takiej pułapce już po jego oddaniu. Gdzie był inspektor budowlany? Ciekawi mnie kiedy i kogo skażą na karę śmierci za taki budynek. Reszta i tak się nie przejmie i nadal za łapówki będą przymykane oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
estees Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 19:36 Olimpiada już byla, hotel stał sie zbędny, a ognisko ładne. Odpowiedz Link Zgłoś
iahla Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 19:46 Pięknieś to ujął ;D Odpowiedz Link Zgłoś
orzesztywmorde pewnie nie spłonął albo nie wieżowiec 09.02.09, 19:59 Przecież szkło, aluminium i beton tak się nie pali. Wygląda jakby się paliła siatka albo rusztowania z bambusa... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Tatarzy? 09.02.09, 19:52 Niemożliwe, przecież ich władztwo w Chinach obalono juz kilaset lat temu. Myślisz, że do tej pory chowaliby urazę...? ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 No cóż - budynek płonął po całej wysokości, ... 09.02.09, 20:03 No cóż - budynek płonął po całej wysokości, zatem zarzewie pożaru mieściło się nisko. Pytanie brzmi: jakie materiały łatwozapalne znajdowały się tam w wielkiej ilości? Bo jeżeli ich nie było, względnie zabudowane tam były przegrody ogniowe o wystarczającej odporności pożarowej (co jest wymagane w budynkach wysokościowych!) - odpowiedź jest prosta! Pożar nie miałby szans rozprzestrzenienia na cały budynek. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg "Fenomen" WTC był całkowicie niepowtarzalny 09.02.09, 20:26 Nigdy przedtem wieżowiec nie zawalił się z powodu pożaru i nigdy więcej się nie zawali. No chyba, że USA będą potrzebowały kolejnego nowego Pearl Harbor, ale następnym razem będzie to raczej mały grzybek, wąglik lub coś w tym rodzaju. Numery z wieżowcami są już grubo sfatygowane i tej bajki już nikt nie kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
depegie Re: "Fenomen" WTC był całkowicie niepowtarzalny 09.02.09, 21:48 Nie ma to jak gamon, przekonany o tym , ze odkryl cos czego durne spoleczenstwo w swej ignorancji nie dostrzega - wreszcie moze 'blyszczec' mimo ze wiedzy najmniejszej nt. (poza tej z cwanych filmikow ) nie ma :d Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: "Fenomen" WTC był całkowicie niepowtarzalny 09.02.09, 23:38 depegie napisał: > Nie ma to jak gamon, przekonany o tym , ze odkryl cos czego durne > spoleczenstwo w swej ignorancji nie dostrzega... --------------- Nie ma to jak obrzucić kogoś epitatemi i powołać się na mądrość społeczeństwa. Ten kto trzyma, ze stadem baranów musi mieć rację! W ilości siła a racja zawsze stoi po stronie większości. Odpowiedz Link Zgłoś
ein_ubermensch Spłonął ale nie zawalil sie 09.02.09, 20:28 no tak tylko w Ameryce drapacze chmur sie same pieknie zawalaja (ze strazakami w srodku) i to juz po godzinie od momentu wybuchu pozaru... gdzies to przeciez juz widzialem hmmm wchyba w Nowym Yorku kilka lat temu ! Odpowiedz Link Zgłoś
m.pazdzioch Re: Spłonął ale nie zawalil sie 09.02.09, 22:09 ein_ubermensch napisała: > no tak tylko w Ameryce drapacze chmur sie same pieknie zawalaja (ze > strazakami w srodku) i to juz po godzinie od momentu wybuchu > pozaru... gdzies to przeciez juz widzialem hmmm wchyba w Nowym Yorku > kilka lat temu ! Bo w hameryce panie wiezowce to indiany budowały, i to taka ich zemsta na białych twarzach.Manitou duch te WTC na glebe posłał jak nic....no bo skadze c4 by sie wział w stropach??? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Spłonął ale nie zawalil sie 09.02.09, 22:37 ein_ubermensch napisała: > no tak tylko w Ameryce drapacze chmur sie same pieknie zawalaja (ze > strazakami w srodku) i to juz po godzinie od momentu wybuchu > pozaru... gdzies to przeciez juz widzialem hmmm wchyba w Nowym Yorku > kilka lat temu ! To spal swoj samochod, a potem wjedz w samochod swojej mamy wypelnianą paliwem cysterną. Sprawdz ktory predzej sie rozpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:39 Czy ktos z budowlancow moglby mi wyjasnic co sie w takim kolosie pali z takim zapalem ? Konstrukcja powinna byc nie palna. Wyposazenie wnetrz jakas klase trudnopalnosci powinny reprezentowac. Sekcje p-pozarowe tez powinny byc nie mowiac o systemach szybkiego wykrywania pozaru i automatyczeno gaszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzzzzzzzyk Re: Spłonął supernowoczesny wieżowiec w Pekinie 09.02.09, 20:46 antijude napisał: > Proszę, proszę, że też nie zawalił się jak WTC, a ogień był chyba większy... Boze, co za idiota. W dodatku do ^2, bo jeszcze chory antysemita. Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Tajowie ? 09.02.09, 21:06 Pewnie oni się mszczą za brak powszechnego dobrobytu i ogólnego szczęścia . Takie coś potrafiła by wprowadzić chińska armia ludowo-wyzwoleńcza ... Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Zepsuły im się silkawki "Made in China" 09.02.09, 21:29 Albo te petardy były "Made in China". Odpowiedz Link Zgłoś
m.pazdzioch Zbiorowa konkluzja??? 09.02.09, 22:03 Hmmm....dlaczego w zasadzie wszyscy mamy to samo wrazenie z z wiezami WTC cusia nie bangla??? Tu sie jara ze hej ...i nic kuźwa, stoi jak wilkowi na mrozie... Tia... :) ktos tu napisał ze sie technologia poprawiła po 11 wrzesnia??? no..a swinie panie lataja :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Zbiorowa konkluzja??? 09.02.09, 22:20 m.pazdzioch napisał: > ktos tu napisał ze sie technologia poprawiła po 11 wrzesnia??? no..a > swinie panie lataja :DDD Nie no, skądże - nauka o konstrukcjach, inżynieria materiałowa i przepisy ppoż osiągnęły swój niedościgniony szczyt 40 lat temu w czasie projektowania WTC i od tej pory, jak każdy paździoch wie, obserwować można już tylko beznadziejny regres ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
m.pazdzioch Re: Zbiorowa konkluzja??? 09.02.09, 22:32 kapitan.kirk napisał: > m.pazdzioch napisał: > > > ktos tu napisał ze sie technologia poprawiła po 11 wrzesnia??? > no..a > > swinie panie lataja :DDD > > Nie no, skądże - nauka o konstrukcjach, inżynieria materiałowa i > przepisy ppoż osiągnęły swój niedościgniony szczyt 40 lat temu w > czasie projektowania WTC i od tej pory, jak każdy paździoch wie, > obserwować można już tylko beznadziejny regres ;-) > Pzdr > > jasne jasne:PPP ,kiedy spłonie jakis leciwy budyneczek o wysokosci zblizonej do PKiN we wawce to pogadamy... a na razie to wybacz ale wiem jedno i bede sie trzymał swojej wersji(wersji setek inzynierów w usa) WTC zostało wysadzone w powietrze bedac wczesniej napakowane ładunkami wybuchowymi! Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Zbiorowa konkluzja??? 09.02.09, 22:40 No patrz pan, idealny spisek. Setki inżynierów i żadnych dowodów dających przedstawić się w sądzie Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Zbiorowa konkluzja??? 09.02.09, 22:43 Więc może Ty mi chociaż odpowiesz na pytanie: po co? Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
brenta Re: Zbiorowa konkluzja??? 10.02.09, 08:53 To akurat najprostsze pytanie zwiazane z WTC. Przed zamachami obywatele USA dostaliby piany na sama wzmianke o planowanych przez Busha wojnach, po zamachach zglaszali sie na ochotnika. Ot, i tyle. Nie jestem fascynatem teorii spiskowych i nie wierze w wysadzenie wiez 1 i 2. Ale bylem na miejscu katastrofy lotniczej i wiem, jak takie miejsce wyglada. Kazdy centymetr usiany jest szczatkami ludzi i maszyny. I dlatego jestem pewien, ze ani w pentagonie, ani w pennsylwanii nie rozbily sie samoloty. Wiem takze, ze nie ma zadnej, najmniejszej nawet szansy, ze WTC7 zawalil z powodu naruszenia konstrukcji przez pozar, bo tego pozaru tam po prostu nie bylo w wartej wzmianki ilosci, a zreszta i wtedy bylby to pierwszy taki przypadek w dziejach. Moze i jest minimalne prawdopodobienstwo, ze zawalil sie z powodu wstrzasu towarzyszacego upadkowi wiez, ale w takim razie dlaczego oficjalny raport mowi cos innego, robiac z nas idiotow? Jak widac, nie trzeba wierzyc w ladunki wybochowe i kosmitow, zeby miec powazne watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Zbiorowa konkluzja??? 10.02.09, 11:19 brenta napisał: > To akurat najprostsze pytanie zwiazane z WTC. Przed zamachami obywatele USA > dostaliby piany na sama wzmianke o planowanych przez Busha wojnach, po zamachac > h > zglaszali sie na ochotnika. Ot, i tyle. Sęk w tym, że nawet nie tyle. Nie chodzi mi o same zamachy, bo rozumiem że spiskowe teorie dziejów mają swój urok ;-) Chodzi mi o to, czy doprawdy jako powód do wybuchu wojny nie wystarczyłoby np. samo porwanie i rozbicie samolotów, smierc setek pasażerów, spalenie wieżowców i śmierć setek pracowników - tylko koniecznie jeszcze trzeba było potajmnie wysadzac te wieże? (I jak, na bogów - nikt wcześniej nie zauważył zaminowania dwóch czterystumetrowych budynków, w których pracowało kilkadziesiąt tysięcy osób?) > Nie jestem fascynatem teorii spiskowych i nie wierze w wysadzenie wiez 1 i 2. > Ale bylem na miejscu katastrofy lotniczej i wiem, jak takie miejsce wyglada. Czy takiej katastrofy, w której samolot wbija się w przeszkodę z prędkością kilkuset kilometrów na godzinę, wszystko płonie jeszcze przez kilkadziesiąt minut, a następnie wali się, mieszając szczątki samolotu z gruzem w proporcji wagowej mniej więcej 1:1000...? > Kazdy centymetr usiany jest szczatkami ludzi i maszyny. I dlatego jestem pewien > ze ani w pentagonie, ani w pennsylwanii nie rozbily sie samoloty. Czyli co się rozbiło; zbiorowe złudzenie optyczne...? ;-D Btw., żeby nie było że jestem taki całkiem przeciw wszystkiemu, według mnie rzeczywiście samolot, który atakował Pentagon, w ostatnich kilku-kilkunastu sekundach został trafiony małą rakietką plot - wskazuje na to wygląd i ułożenie szczątków na jawnych zdjęciach :-) > Wiem takze, ze nie ma zadnej, najmniejszej nawet szansy, ze WTC7 zawalil z > powodu naruszenia konstrukcji przez pozar, bo tego pozaru tam po prostu nie byl > o > w wartej wzmianki ilosci, > a zreszta i wtedy bylby to pierwszy taki przypadek w > dziejach. Taki atak, wraz z jego kolejnymi skutkami, był w ogóle pierwszym takim przypadkiem w dziejach, więc snucie analogii nie ma większego sensu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
moondrek Na ostatnim piętrze musi być z 10 000 F upału . 09.02.09, 22:21 Dziwne ,że to jeszcze stoi . Pewnie dlatego ,że Żydów mało w Chinach ,bo łatwo byłoby ich wyłapać z tłumu ,tak jak zresztą każdego białasa . Co do teori spiskowych to przeciwnicy tychże niedoceniają determinacji Żydów w obronie ziemi obiecanej . Jakiś minister ,chyba były szef Mosadu oficjalnie przed kamerami powiedział ,że porwałby prezydenta Iranu ,żeby tylko im nie zagrażał . Słyszałem też od Żydów ,że syjoniści nie cofną się przed NICZYM ,żeby chronić Izrael !!!!! Nie dziwie się im po holokauście też bym tak zrobił dla swojego narodu . Szkoda ,że w nas nie ma takiej determinacji w bronieniu interesów swoich i obywateli Polski . Odpowiedz Link Zgłoś