bezportek
24.02.09, 23:19
Wierze na slowo. W koncu, w moich kregach lewackiej prasy nie wypada
czytac. Z innej beczki, po wybuchu rasistowskiej nienawisci
obamowskich antyszympansow, ani wsrod republikanow ani liberalow nie
zanotowalem choc jednej reakcji pozytywnej dla Obamy. Oczywiscie,
moje srodowisko jest do cna przezarte uprzedzeniami do mentalnosci z
ghetta. Zwlaszcza Afroamerykanie, ktorzy poswiecili nieraz lata na
wyrwanie sie z kregu obamstwa.
I druga rzecz - miliardy z naszych podatkow, podarowane kretaczom i
patronom lewactwa nie wzbudzily takiego sprzeciwu, jak wykupywanie
domow cwaniaczkow i naciagaczy. Dla ludzi, ktorzy powaznie traktuja
dawanie slowa i splacanie dlugow, polityka selektywnej filantropii
to gorzej niz zbrodnia - to blad.