Dodaj do ulubionych

Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza...

28.02.09, 09:54
ludzie, o czym wy mówicie??? Kryzys, i owszem, cały świat dotknął,
więc i my trochę oberwiemy - ale przecież żadnej katastrofy w Polsce
NIE MA !! Ja jestem przyzwyczajony do tego, że dziennikarze piszą
duby smalone, ale to jest kompletne oderwanie od rzeczywistości! No,
chyba że jest coś o czym nie wiem...
Obserwuj wątek
    • miliarder wraca marksizm w związku socjalistycznych republik 28.02.09, 10:03
      póki co pomoc unii to pomaganie sobie
      reaktywacją marksistowskich idei.
      • jakubowska100 to zwykły czarny PR 28.02.09, 10:10
        mający na celu pognębienie naszego regionu i nas w szczególności - a
        nam się powodzi całkiem nieźle i będzie jeszcze lepiej, bo jesteśmy
        wschodzący i zaraz napłynie strumieniek eurosków i odskoczymy od
        wszystkich. Wreszcie będzie nam lepiej się powodzić niż ojczyźnie
        sherlocka holmsa.
        • heartpumper To trzeba bylo nas kolonizowac, a nie dzikich!! 28.02.09, 13:01
          Pozwalajac Rosji carskiej na to co chciala!
          • kaczynksi To dobrze, ze się bardziej boją od nas. 28.02.09, 14:07
            • indeed4 Black PR ruuuuules ! :-))) 28.02.09, 14:11
              " Dr Ireneusz Jabłoński z Instytutu Adama Smitha podejrzewa, że tak
              mechaniczne wsadzanie nas do jednego worka z krajami na granicy
              bankructwa może zwiastować kolejną próbę grania na spadek złotego.
              Zachodnie banki znalazły się w dramatycznej sytuacji z uwagi na
              swoje kredyty na Ukrainie i w Rosji. Teraz mogą próbować częściowo
              odrobić straty."

              www.rp.pl/artykul/61991,269507.html
              • kaczynksi Czas na Wielki Powrót PiSdu do WADZY! 28.02.09, 14:38
                • indeed4 No fakt - dawno już nie byliśmy uhonorowani 28.02.09, 14:46
                  mianem idioty roku :-)))

                  www.wprost.pl/ar/120857/Sowinska-trzecim-Idiota-Roku/
                  • kaczynksi Jarek już przebiera krótkimi odnóżami...Nawet pośw 28.02.09, 17:44
                    ięcił się i zmienił image. Zaskutkuje to nadciśnieniem i rakiem ale nic to! Byle
                    dorwac się do stołka premiera!
        • arnold19 Ocenili polityke extremlanie nieudolnego herr Tusk 28.02.09, 13:29
          I maja calkowita racje. herr Tusk dostal od sir J.Kaczynskiego
          dzieki przeprowadzonym reformom rozpedzona gospodarke o zdrowych
          fundamentach i wszystko za zniszczyl. Dlatego wlasnie Polska jest
          wrzucana do jednego worka z Ukraina i Wegrami a nie z Czechami.

          herr Tusk jest fanatykiem wprowadzenia euro i z tego powodu jego
          polityka gospodarcza jest prokryzysowa, a wiec wzmacnia kryzys i
          niszczy miejsca pracy i "produkuje" bezrobotnych, a nie antykrysowa.

          Caly swiat prowadzi antykryzysowa polityke gospodarcza do ktorej
          nawoluje zreszta JK.
          herr Tusk prowadzi odwrotna polityke do reszty swiata.
          Albo caly swiat sklada sie z iditow albo wlasnie jest bardzo madry.

          Caly swiat sie nie myli. Fanatycy i derwisze euro w Polsce sa
          natomiast nieobliczalnym ryzykiem dla Polakow, dla miejsc pracy i
          dla ich utrzymania.



          • miguell Re: Ocenili polityke 28.02.09, 14:15
            Zgłosiłem Twój post do najbardziej idiotycznego postu miesiąca

            Argument:
            Gdy Polską rządził Jaro, Jędruś i Romek to Polska była pod względem
            wzrostu PKB w ogonie państw wstępujących do UE

            Obecnie jesteśmy na drugim miejscu za Słowacją a do pierwszego
            brakuje nam niewiele
          • indeed4 UE__ nie__ będzie__ naśladować__ USA 28.02.09, 14:18
            Zdaniem Junckera programy służące stymulacji gospodarki i akcje
            ratunkowe stosowane w USA nie są dobrymi rozwiązaniami dla Europy.

            Premiera Luksemburga pytano często, dlaczego Europa nie reaguje na
            kryzys finansowy w ten sam sposób co Stany Zjednoczone, dlaczego UE
            nie wdraża planu, który nakręciłby koniunkturę w Europie, podobnie
            jak zrobiły to USA przy pomocy swojego pakietu ratunkowego.

            Juncker odparł, że zdecydowano się nie wprowadzać takiego planu.
            Stwierdził, że doświadczenia europejskie, zebrane zwłaszcza w
            Niemczech w latach 70., wykazały, że tego typu plany przez lata
            prowadziły jedynie do zwiększenia deficytu budżetowego i zadłużenia
            państwa oraz podwyższenia podatków dla obywateli. Juncker
            podkreślił, że unia nie chce powtarzać tych samych błędów, i wyraził
            swoje wątpliwości co do powodzenia amerykańskiego pakietu
            finansowego.

            Juncker wezwał w zamian państwa UE, by trzymały się tradycyjnej
            polityki konsolidacyjnej unii, tak by utrzymać inflację pod kontrolą
            i zmniejszyć deficyt budżetu państwa.



            www.euractiv.pl/gospodarka/artykul/ue-nie-bdzie-naladowa-walki-usa-z-kryzysem-finansowym


            No, no - junkier ! a to ci mądrala ;-)

        • elinkan Re: to zwykły czarny PR 28.02.09, 16:28
          buhahaha no to się uśmiałam. co ty babo o tym wiesz? wychyliłaś kiedyś nos poza
          swoje ciapkowice? nie ma co sie oszukiwać, tutaj jeszcze jest nędzny wschód i
          daaaaleko Polszy do normalności
    • 3krotek No to wracamy! 28.02.09, 10:04
      "Po drugie, upadek gospodarczy wepchnie wschodnioeuropejskie kraje z powrotem
      w objęcia Rosji. Stracone zostaną wszystkie geopolityczne korzyści Europy
      osiągnięte po obaleniu Żelaznej Kurtyny."

      Może powrót będzie lepszym wyjściem, niż ratowanie na siłę europejskiej
      gospodarki naszym kosztem?
      • ebiznes24eu Re: No to wracamy! 28.02.09, 11:15
        żartujesz ?
        Chyba nie wiesz co piszesz !
        • amus00 Re: No to wracamy! 28.02.09, 16:11
          długów nie powinno sie spłacać kolejnymi długami, szczególnie bez likwidacji
          przyczyn kryzysu (chodzi o to że w stanach wystąpił ogromny przerost konsumpcji
          nad produkcją).
      • st1111 Re: No to wracamy! 28.02.09, 15:32
        Oczywiście Rosja już z otwartymi rękami czeka na Ukraiński spichlerz,Polskie
        kufajki,Węgierskie salami tylko czym zapłaci jak podobno bankrutuje?
    • jas_wedrowniczek2 Kryzys to jedno ale czy kredyty to lekarstwo? 28.02.09, 10:06
      Kryzys ( rzeczywisty czy fikcyjny )to jedno !
      Drugie to jak z tego ew. kryzysu wychodzić.

      Może okazać się za parę lat iż te kredyty które miałyby nas t\ratowac to był tzw
      pocałunek śmierci....
      Pytania od zawsze ....
      .1 Kto doprowadził do kryzysu ?
      .2 Kto ma za niego zapłacić.

      Nie zgadzam się iż mają to robić następne pokolenia.
      Jesli tak, to zwykłe świństwo będzie podłożone naszym dziecom i wnukom...

    • intel-ligo najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 10:09
      ze jestesmy nedzarzami
      • miauman Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 11:39
        intel-ligo napisał:

        > ze jestesmy nedzarzami

        O jaa... człowieku ale jesteś dziwny...po pierwsze od kiedy to ubóstwo jest
        powodem do wstydu? (może jedynie dla jednostek które łatwo poddają się
        deprywacje, a te z reguły są tępe), po drugie, kto powiedział, że jesteśmy
        biedni? Po trzecie Independent może trochę przesadza ale słusznie stwierdza, że
        systemy finansowe Europy są silnie skonsolidowane, upadek lub zachwianie w
        jednej jej części wpływa na zachowanie w innej. To proste. Jeżeli potrafisz myślec
        • intel-ligo Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 11:50
          masz racje, bycie okradzionym i zamienionym w nedzarzy to powod do
          radosci i dumy ;(
          • cygan581 Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 12:13
            Jak Was Niemcy nie okradaja t Brytyjczycy,natepnie beda
            Francuzi,itd.itp.A wejscie sie za porzadki w kraju zamiast biadolic
            i na innych zwalac,Chyba ze Wam sie wszystko nalezy?
            • andrzejto1 Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 12:33
              cygan581 napisał:

              > Jak Was Niemcy nie okradaja t Brytyjczycy,natepnie beda
              > Francuzi,itd.itp.A wejscie sie za porzadki w kraju zamiast
              biadolic
              > i na innych zwalac,Chyba ze Wam sie wszystko nalezy?


              No własnie, szczególnie to cyganom się nalezy. Niedaleko mnie
              mieszka cały blok.....
              • cygan581 Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 12:39
                andrzejto1 napisał:

                > cygan581 napisał: Czy Ty sie zastanowiles nad tym co
                piszesz,potwierdzasz tylko ze jestescie rasistami niewiem z czy
                podaja Ci mleko w przedszkolu ale niepij tego wiecej.Jestem polakiem
                tak jak i Ty tylko mam inne poglady
                >
                > > Jak Was Niemcy nie okradaja t Brytyjczycy,natepnie beda
                > > Francuzi,itd.itp.A wejscie sie za porzadki w kraju zamiast
                > biadolic
                > > i na innych zwalac,Chyba ze Wam sie wszystko nalezy?
                >
                >
                > No własnie, szczególnie to cyganom się nalezy. Niedaleko mnie
                > mieszka cały blok.....
                • andrzejto1 Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 12:47
                  cygan581 napisał:

                  > andrzejto1 napisał:
                  >
                  > > cygan581 napisał: Czy Ty sie zastanowiles nad tym co
                  > piszesz,potwierdzasz tylko ze jestescie rasistami niewiem z czy
                  > podaja Ci mleko w przedszkolu ale niepij tego wiecej.Jestem
                  polakiem
                  > tak jak i Ty tylko mam inne poglady
                  > >
                  > > > Jak Was Niemcy nie okradaja t Brytyjczycy,natepnie beda
                  > > > Francuzi,itd.itp.A wejscie sie za porzadki w kraju zamiast
                  > > biadolic
                  > > > i na innych zwalac,Chyba ze Wam sie wszystko nalezy?
                  > >
                  > >
                  > > No własnie, szczególnie to cyganom się nalezy. Niedaleko mnie
                  > > mieszka cały blok.....
                  >

                  Jak widzę też poruszasz się w stereotypach o ssaniu z mlekiem matki
                  tego i owego.
                  Jak Tobie wolno, to dlaczego nie innym??

                  Sam użyłeś uogólnienia: "Wam się należy".
                  Ja akurat jestem tym który dokłada do tych którym "się należy" więc
                  mam prawo się z lekka zagotować. Jak Kuba Bogu, tak USA Kubie.. ;p

                  Powiedz, że się mylę i dlaczego nie...
          • andrzejto1 Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 12:21
            intel-ligo napisał:

            > masz racje, bycie okradzionym i zamienionym w nedzarzy to powod do
            > radosci i dumy ;(
            Okradli nas?? Zamienili w nędzarzy?? Chłopie, ty to masz kompleksy...
            Pleciesz pierdoły, może jakies przykłady??
      • lancut Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 13:06
        Bo kuwra jestesmy nedzarzami. Pokaz ten kruwa ddobrobyt, ma go garstka a reszta
        to wyrobnicy. Obudz sie cwaniaku
        • heartpumper Wiec, power to the people!!! Na barykadyyyy!!!! 28.02.09, 13:07

        • andrzejto1 Re: najpierw brycii nas okradli, a teraz ponizaja 28.02.09, 17:14
          lancut napisał:

          > Bo kuwra jestesmy nedzarzami. Pokaz ten kruwa ddobrobyt, ma go garstka a reszta
          > to wyrobnicy. Obudz sie cwaniaku

          Mam gdzie mieszkąć, nie głoduję. Mam za co wychować dzieciaki. Może nie mam wielkich luksusów, ale jest Ok. Wyjechać na wakacje też mam za co. Ale wiesz, nie marnuję czasu na siedzenie przezd TV, 2 lata temu rzuciłem faje, piję od czasu do czasu. I patrz na samochód się znalazło. Może 10 letni, ale jak dla mnie wystarczy.
          Za to jednocześnie wiem, że znalezienie kogoś, kto chce pracować, to jest problem.
          Poza tym zalezy co jest dla ciebie dobrobytem. Jak chcesz mieć mesia, jacht i apartament w centrum wawaki to zarób. Broni ci kto zakasać rękawy??
          Najlepiej to płakać jaki jestem nieszczęśliwy... Wku...a mnie to polskie narzekanie...
    • marja209 Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza.. 28.02.09, 10:12
      Dżizus! To ja myślałem, że to tylko u nas w dziennikarstwie same "gwiazdy", a to
      się okazuje, że średnia światowa głupoty pismaków jest daleko niżej.

      A ten "The Independent" to taki chyba odpowiednik naszego "Faktu".

      Nooo. To też i o Dodzie powinni napisać. I o Joli Rutowicz.
      • kluska.pyza Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 10:17
        Niestety poważnie się mylisz. Independent to jedna z najbardziej prestiżowych
        gazet brytyjskich i warto jej opinie traktować poważnie. Jak myślisz, czemu
        kanclerz Austrii jeździ po Unii po prośbie, szukając pomocy dla austriackich
        banków, które inwestowały w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym u nas?
        • pikorab Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 10:35
          Ad rem kluska.pyza: Również podzielam Twoją opinię tego niezależnego
          opiniotwórczego angielskiego pisma. Społeczeństwo polskie jest prawdopodobnie
          "niedopoinformowane", stąd taka beztroska. Najgorsze podobno ma nastąpić u nas
          jesienią. Poczekamy i wówczas okaże się jakie będą skutki zagranicznych
          "polskich" banków w Polsce ! <pikorab>
          • boncza Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 11:41
            No nie wiem , póki co Polskie filie zagranicznych banków często
            miewają się lepiej niż centrale. W efekcie to pieniądze z Polski
            płyną do banków na zachodzie a nie na odwrót.
            • marek426 Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 14:44
              Banki to najbardziej złodziejskie instytucje nie dość,że lichwiarze
              to zyski odprowadzają za granice.Kto grał na spadek złotego ? i kto
              gra dalej ? kto oferował "opcje" ? A swoją drogą u nas nie brakuje
              głupich i chytrych.Teraz miałczą że dali się nabrać i wyciągają łapy
              po nasze budżetowe pieniądze.
            • 0z Re: Brytyjska prasa: Czarna dziura w Polsce 28.02.09, 15:19
              boncza napisał:

              > No nie wiem , póki co Polskie filie zagranicznych banków często
              > miewają się lepiej niż centrale. W efekcie to pieniądze z Polski
              > płyną do banków na zachodzie a nie na odwrót.

              Po pierwsze masz długoterminowy trend popytu na dolary. Od początku
              2007 zagraniczni inwestorzy wyzbywają się prawie wszystkich innych
              walut (a szczególnie walut Wschodniej Europy)i kupują dolary. W 2007
              byli to inwestorzy insytucjonalni a do połowy 2008 roku wyzbyła się
              tych walut reszta małych inwestorów zagranicznych. Od połowy 2008
              roku wyzbywają się walut regionu więksi inwestorzy instytucjonalni z
              całej Wschodniej Europy i poźniej reszta drobnych inwestorów z
              regionu i ludzie indywidualnie z całej wschodniej Europy i Rosji.

              Te długoterminowe trendy trwają z reguły około 6-8 lat i poprzednio
              od 2001 do 2006 mieliśmi odwrotny trend czyli wyzbywano się dolarów
              i kupowano inne waluty.

              Teoretycznie teraźniejszy trend popytu na dolary powinien zakończyć
              się gdzieś w 2012 czy 2013 roku ale z uwagi na poważną recesję
              światową i teraz głownie we wschodniej Europie jest możliwe że
              będzie on dłuższy niż zwykle i przez następne kilka lat inwestorzy i
              nawet osoby indywidualne będą wysyłać ze Wschodniej Europy i Rosji
              sumy nawet znacznie większe niż w poprzednich spowolnieniach.

              Ja osobiście nie widzę tutaj nid dziwnego i powrotu pieniędzy do
              regionu nie spodziewam się co najmniej do 2012 czy 2013 roku.

            • bury.kocurek Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 16:36
              Nie zaklinajcie rzeczywistości, mówiąc: u nas nie ma kryzysu, na Ukranie, na Litwie,na Zachodzie- wszędzie jest, ale nas to nie dotknie.
              To są bzdury. Ten artukuł to nie jest czarny pr (zresztą, nie ma czegoś takiego jak czarny pr), to jest przykra, ale prawdziwa analiza naszej sytuacji. Kraje nadbałtyckie już są zbankrutowane,o Polsce mówi się, że jeśli do wakacji utrzyma się nad kreską, może uda się zamortyzować upadek. Problem w tym, że nikt nie ma pojęcia, jakie są rzeczywiste przyczyny kryzysu i jak go zakończyć.

              Kiedy dolar był po 2 złote mówiono, że taką mamy silną gospodarkę. Nikt nie słuchał ekonomistów, którzy mówili, że dolar na poziomie 5 zł i euro na 7 zł to rzeczywista siła polskiej gospodarki. Czy nie do tego zmierzamy?
              Dalej się łudźcie, że damy sobie sami radę. Najgorsze, że taką samą postawę przyjął rząd, który udaje, że problemu nie ma, lub że nie jest aż tak wielki. W Wielkiej Brytanii pisze się, że to największy kryzys światowy od stu lat.
    • aekielski Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza... 28.02.09, 10:14
      Kryzys, to nic innego jak wypadek kołowy. W ramach pomocy trwa walka o
      to kto kogo i na ile kół wykołuje. Biedaki płacą, a bogaci
      cwaniaczkowie dalej się bogacą, nie pracą a kombinacją finansową. W
      kapitaliżmie jeszcze nikt od nikogo bezinteresownie pomocy nie
      uzyskał. Masz dolara,oddasz z hakiem.
      • heartpumper Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 13:06
        Amen to that.
    • hela6 Dziekujemy ci Kaziu 28.02.09, 10:14
      Iza i tak Cię oskubie do żywego :)
      • heartpumper Re: Dziekujemy ci Kaziu 28.02.09, 13:06
        Nie Iza tylko Isabel, troche powagi, he ;)?
    • dobiczek naprawde?570 miliardow dlugu.przedsiebiorstwa 28.02.09, 10:26
      200 miliardow w opcjach,155 miliardow w planowanych obligacjach to
      tez dlug i kredyty hipoteczne 50 miliardow - Polska to bankrut tak
      sie konczy 20 lat panowaia UB kistanu
      • boncza Re: naprawde?570 miliardow dlugu.przedsiebiorstwa 28.02.09, 11:45
        Nie liczy się wysokość długo a to czy jest spłacany. Kredyty
        hipoteczne spokojnie możesz stąd wyrzucić bo ponad 90% jest
        splacanych terminowo. Poza tym calkowite zadluzenie Polskie to ok
        50% pkb . Na tle Europy to calkiem przecietny poziom.
      • andrzejto1 Re: naprawde?570 miliardow dlugu.przedsiebiorstwa 28.02.09, 13:00
        dobiczek napisał:

        > 200 miliardow w opcjach,155 miliardow w planowanych obligacjach to
        > tez dlug i kredyty hipoteczne 50 miliardow - Polska to bankrut tak
        > sie konczy 20 lat panowaia UB kistanu

        Gdybyś siadł i policzył ile jestesmy średnio zadłużeni na jednego
        obywatela, to nie byłoby tak źle. Tym bardziej, jak się podliczy to
        co spłaciliśmy za eksperymenty prawdziwego "UBkistanu".
        Poza tym zasiłki i finansowanie politykierów i leniów kosztuje.
        Poza tym do kogo masz pretensje?? Jakbyś głosował na UPR to byś
        długów w obligacjach nie miał.
        Kredyty firm i osób prywatnych z jakie powodu mają mieć wpływ na
        bycie bankrutem przez państwo??
        A opcje? Koleżko, to jest ryzyko rynkowe. NIe chce mi się wierzyć,
        ze ludzie będący prezesami dużych firm nie wiedzieli w co się
        pchają. Opowiasci jak to źli bankowcy im na siłe wciskali wsadź
        między bajki. No chyba, że są takimi samymi idootami jak większość
        obywateli tego kraju i podpisywali kwity bez czytania.

        Nie wiem skąd czerpiesz wiedze na emat ekonomii, ale polecam ci w
        ramach praktyki popracowanie trochę na własny rachunek. Wyprostuje
        ci się światopogląd i przestaniesz wierzyć w te lewicowe idiotyzmy.
    • scibor3 Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 10:26
      > ale przecież żadnej katastrofy w Polsce
      > NIE MA !!

      Ale nie przeszkadza to tobie i propagandzistom z GW opowiadać duby smalone o
      PRL. Tam też katastrofy nie było a w propagandzie...
      • scibor3 Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 10:29
        A jesteśmy głębiej w du.pie niż byliśmy. Duszące zadłużenie + brak
        jakiegokolwiek przemysłu. To co mamy to montownie im. L. Balcerowicza i call
        center. I taka jest prawda o naszej gospodarce.
        • dobiczek jeszcze jest wzledny spokoj,bo zwonienia ida 28.02.09, 11:24
          po cichutku ,w swietokrzyskim bezrobocie za styczen 14,8% ,
          oganiczenia produkcji stosuje coraz wiecej zakladow i to co
          najdziwniejsze ludzie jeszcze nie zabieraja oszczednosci z
          bankow,pierwsze uderzenie skutkow kryzysu przewiduje na koniec marca
          a w czerwcu zacznie sie agonia
          • ff6 Re: jeszcze jest wzledny spokoj,bo zwonienia ida 28.02.09, 11:26
            bo oszczednosci zadnych nie maja hehe
    • vladexpat Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza... 28.02.09, 10:45
      Statystycznie występowanie kretynów wśród dziennikarzy jest równie częste w UK
      jak i w innych krajach. Potwierdza to ten tekst. Polska, w odróżnieniu od
      zachodu, jest bardziej odporna na kryzys z dwóch względów: po pierwsze
      istnieje spory potencjał wzrostu na rynku wewnętrznym (a zachód już jest tak
      nażarty, że mu wiecej nic nie potrzeba), po drugie Polacy się jeszcze nie
      rozleniwili w cieplarnianych warunkach zachodniego państwa socjalnego. Dlatego
      w Polsce katastrofa grozi co najwyżej systemowi bankowemu, ale nie z powodu
      upadku polskiej gospodarki, a z powodu drenażu przez zagraniczne centrale. To
      nie zarzut o jakiś antypolski spisek. To opis prawidłowego działania banków,
      mającego na celu w warunkach kryzysu ochronę rdzenia działalności nawet
      kosztem pomniejszych "filii". Problem w tym, że "pomoc" skierowana zostanie
      zapewne do tych właśnie instytucji finansowych a potem płacić będa za nią
      wszyscy podatnicy, choćby przez "podatek" inflacyjny. Takie uspołecznienie
      strat prywatnych instytucji.
      • ff6 Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 11:04
        Polska, w odróżnieniu od
        zachodu, jest bardziej odporna na kryzys z dwóch względów: po pierwsze
        istnieje spory potencjał wzrostu na rynku wewnętrznym (a zachód już jest tak
        nażarty, że mu wiecej nic nie potrzeba),
        -----------
        Aha czyli rozumiem ze zachod juz sie najadl i teraz tylko ludzie siedza w domach
        i czekaja na smierc? Jak ludzie dostaja 1000zl pensji w polsce to jaki to
        potencjal skoro ceny sa jak na zachodzie? Zasanow sie matole.Co kto moze kupic
        za swoja pensje.



        po drugie Polacy się jeszcze nie
        rozleniwili w cieplarnianych warunkach zachodniego państwa socjalnego.
        ----------
        Rzeczywiscie rzesza nierobow rolnikow ktorzy placa 50zl krusu i najwieksza ilosc
        emerytow / rencistow w europie sprawia ze panstwo polskie jest po prostu oaza
        pracowitosci.


        Dlatego
        w Polsce katastrofa grozi co najwyżej systemowi bankowemu, ale nie z powodu
        upadku polskiej gospodarki, a z powodu drenażu przez zagraniczne centrale. To
        nie zarzut o jakiś antypolski spisek. To opis prawidłowego działania banków,
        -----------

        Pojecia nie masz o dzialaniach bankow. Polska gospodarka jest juz od dawna na
        skraju zapasci i wystarczy niewiele aby wpasc w calkowite dno w przeciwienstwie
        do krajow zachodnich ktore musialyby sie bardo postarac zeby do swojego
        bankructwa doprowadzic.

        • cyklista Po pierwsze ciole Polska pisze się dużą literą 28.02.09, 11:13
          A po drugie
          > Jak ludzie dostaja 1000zl pensji w polsce to jaki to
          > potencjal skoro ceny sa jak na zachodzie?
          w tym kraju tak było przez ostatnie kilkadziesiąt lat, to jest wpisane w system
          więc nie przewiduję większych kłopotów. A w kwestii systemu bankowego, Polska
          jest jedynym krajem, gdzie kredyty dawało się na podstawie zdolności kredytowej
          a nie na podstawie potencjalnej wartości kupowanego towaru.

          > Polska gospodarka jest juz od dawna na
          > skraju zapasci ...
          Tak podejrzewałem, piszesz z Księżyca, tlenu Ci brakuje, i szare komórki obumierają.
          • ff6 Re: Po pierwsze ciole Polska pisze się dużą liter 28.02.09, 11:17
            w tym kraju tak było przez ostatnie kilkadziesiąt lat, to jest wpisane w system
            więc nie przewiduję większych kłopotów. A w kwestii systemu bankowego, Polska
            jest jedynym krajem, gdzie kredyty dawało się na podstawie zdolności kredytowej
            a nie na podstawie potencjalnej wartości kupowanego towaru.
            -------------

            BUAHAHAHAHA
            To sie usmialem... a kredyty na 100% i 130%? Albo wyliczanie zdolnosci
            kredytowej tak ze 100zl zostawalo na zycie? hahahaha
            Zalosnik

            > Tak podejrzewałem, piszesz z Księżyca, tlenu Ci brakuje, i szare komórki obumie
            > rają.

            A ten komentarz moze rozwiniesz?
          • ff6 Re: Po pierwsze ciole Polska pisze się dużą liter 28.02.09, 11:19
            Po pierwsze ciole Polska pisze się dużą literą
            ====
            Po drugie glabie zdanie zaczyna sie wielka litera... ale prosze dalej popisuj
            sie swoja madroscia jesli ci ma ulzyc
            • gero1 Re: Po pierwsze ciole Polska pisze się dużą liter 28.02.09, 12:20
              po drugie nie ma dużych liter są wielkie i małe, ciole z małej.
        • 0z Re: Czarna dziura w Polsce 28.02.09, 15:35
          ff6 napisała:

          > Polska, w odróżnieniu od zachodu, jest bardziej odporna...

          Oczywiście. To jest normalne że kraje rozwijające się zawsze muszą
          być odporniejsze na cykle ekonomiczne ponieważ te cekle tam są
          znacznie głębsze. Dla przykładu w Polce spadki gięłdy w krótkim
          okresie dośzły z największych W Europie do największych na świecie
          (bodajże w tej chwili już jest to numer 1 NAJWIĘKSZY spadek na
          świecie) a waluta straciła w ciągu kilku miesięcy 48% w stosunku do
          dolara i podonie do wielu innych.

          Takie dramatyczne spadki giełd i walut to normalka dla krajów
          rozwijających się ale to wzbudza raczej poważne obawy na zachodzie
          Europy i coraz głośniejsze jest niezadowolenie ludzi z zachodniej
          Europy którzy co miesiąc coraz to więcej dopłacają do całego
          regionu. W ostatnich tygodniach nawet rozważane jest odejście od
          Euro - szczególnie w Niemczech gdzie w wyborach za kilka miesięcy
          jest prawdopodobne że może wygrać ktokolwiek kto będzie postulował
          wprowadzenie własnej waluty w Niemczech.


      • lutski Będziesz widział na koniec roku jaka Polska jest 28.02.09, 13:16
        odporna. 20% bezrobocia i euro po 6zł.
        W Niemczech w styczniu bezrobocie wzrosło o 0.1%, w Polsce o 1%.
    • pampalini77 Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 10:54
      Takie artykuły to sie nazywa "pisanie na zamowienie" dużych banków które maja
      oddziały w tych krajach i chcca jeszcze wiecej sie nachapać żeby pod
      plaszczykiem pomocy na rozwoj bankowosci zakupic znow akcje skarbow panstwa
      (polisz zloty heheh) i maja spokoj a nie zaden rozwoj sektora kredytow dla
      malućkich hehehe (patrz USA,UK)
    • cyklista a to bankowe sk.syny 28.02.09, 11:06
      Zachodnie banki grają na spadek złotówki, to miało być podstawowe źródło
      dochodu jak im się lokalne kredyty sypnęły. A złotówka zamiast spadać, stanęła
      i ani drgnie. No to może trochę wrednej propagandy i łgarstwa(dla niepoznaki
      nazywanej czarnym PR)? Kryzys to Brytole macie wy, my mamy przez was
      przejściowe problemy - a bo to pierwszy raz?
      • ff6 Re: a to bankowe sk.syny 28.02.09, 11:09
        hahaha przejsciowe problemy... tak masz racje polska ma przejsciowe problemy od
        50 lat :)

        • cyklista Polska dużą literą, młotku 28.02.09, 11:16
          Jak się tego nauczysz, to może wyjaśnię Ci inne szczegóły
          • ff6 Re: Polska dużą literą, młotku 28.02.09, 11:20
            Idz uczyc swoja rodzine pisowni Ynteligencie. Nic wiecej nie potrafisz?
      • juesej Re: a to bankowe sk.syny 28.02.09, 15:52
        Już nie grają na spadek, teraz powolutku realizują zyski kupując złotówki. Robią
        to ostrożnie żeby tłum się nie kapnął, a przy tym rozgłaszają analizy że z
        Polską będzie jeszcze gorzej żeby "leszcze" pozbywały się złotych po wygórowanej
        cenie. Jak skończą tę operację za miesiąc, dwa, to złoty pójdzie w górę. Ale oni
        juz i tak będą o krok przed innymi grając na zwyżkę kursu złotego.
    • laclos Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza... 28.02.09, 11:14
      Naprawde tak juz jestesmy powiazani z Zachodem, ze trzeba nam pomagac, zebysmy
      nie poszli do Rosji??? Rany gorzkie...przeciez cale zycia na to czekałam, o to
      sie Polska bila!!!!
    • r1111111 Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza... 28.02.09, 11:32
      Domino niewypłacalności

      Z prof. Jerzym Żyżyńskim z Katedry Gospodarki Narodowej Wydziału
      Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia Małgorzata Goss

      Prezydent naradzał się ostatnio z grupą ekonomistów. Był Pan
      uczestnikiem tego spotkania. Czym zajmowało się to gremium?
      - Omawiano kwestie światowego kryzysu finansowego i jego skutków dla
      Polski. Gośćmi Pałacu Prezydenckiego byli specjaliści od finansów,
      zatrudnienia, organizacji i zarządzania, od makroekonomii, historii
      ekonomii. Inaczej niż na poprzednim spotkaniu tym razem nie było tam
      przedstawicieli instytucji. Prezydent zwrócił uwagę, że opinie
      przedstawione przez profesjonalnych ekonomistów - naukowców, są w
      znacznym stopniu rozbieżne z tym, co prezentowane jest społeczeństwu
      w mediach. To jest ważne. Rzeczywiście opinia publiczna jest w wielu
      sprawach dezinformowana. Działa lobbing, który narzuca jej
      neoliberalny paradygmat. Choćby ten niesławny podatek liniowy, przy
      którym Platforma ciągle obstaje: poprawność polityczna nakazuje
      uznawać go za "najsprawiedliwszą formułę podatkową", chociaż każdy
      wie, że jest to formuła wysoce niesprawiedliwa i szkodliwa
      ekonomicznie. Prezydent jest zorientowany w tych sprawach, a poza
      tym posiada wiedzę nieobiegową, wynikającą z jego pozycji w polityce
      w poprzednich latach, na przykład gdy był prezesem NIK i ministrem
      sprawiedliwości.

      O czym Pan mówił na tym spotkaniu?
      - Zwróciłem prezydentowi uwagę na skutki relacji Polski z zagranicą
      widoczne w bilansie płatniczym Polski. Na bilans składają się trzy
      elementy: rachunek finansowy, rachunek kapitałowy (ma marginalne
      znaczenie) i rachunek bieżący. Rachunek bieżący mamy ujemny, tj.
      więcej importujemy, niż eksportujemy. Ale - co istotne - w bilansie
      pojawiają się dwie ciekawe rzeczy. Otóż w rachunku bieżącym jest
      pozycja pod tytułem "saldo dochodów". Przedstawia ono skutki
      przepływów dochodowych z zagranicą. Otóż to saldo dochodów było
      przez większość ubiegłych lat ujemne, tzn. więcej dochodów wypływało
      z Polski, niż przypływało, na przykład w latach 90. saldo osiągało
      wielkość minus 5 mld zł, minus 4 mld zł, minus 2 mld zł, ale już w
      roku 2002 wyniosło prawie minus 8 mld zł, rok później podwoiło się
      do prawie minus 14 mld zł, a w 2004 roku sięgnęło minus 42 mld zł, i
      w kolejnych latach wahało się między minus 35 a minus 44 mld
      złotych. Co to oznacza? Oznacza to, że co roku średnio ok. 40 mld zł
      jest transferowanych z Polski za granicę! Po prostu z Polski ciągnie
      się dochody. To są konsekwencje błędnie zrealizowanej transformacji,
      oddania znacznej części majątku w ręce zagraniczne, prywatyzacji na
      rzecz inwestorów strategicznych, którzy zamiast tworzyć majątek w
      Polsce, transferują zyski, dywidendy oraz dochody indywidualne za
      granicę. Miał być zastrzyk kapitału z zewnątrz, a tymczasem
      nastąpiło przejęcie kapitału wewnątrz, by wyciągać na zewnątrz
      uzyskane z niego dochody. W rezultacie dziś tracimy zyski z majątku,
      który posiadamy, zyski, które powinny zostać w kraju i służyć
      rozwojowi gospodarki. W krótkim czasie transfery wzrosły
      dziesięciokrotnie, z 4 do 44 mld zł rocznie. To kwota rzędu tej,
      jaką dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia!

      Wypada ponad tysiąc złotych rocznie na każdego Polaka, od noworodka
      do starca.
      - To nie koniec. Druga ważna obserwacja: w bilansie płatniczym jest
      pozycja, która się nazywa "saldo błędów i opuszczeń". Skąd się
      bierze to saldo? Bilans musi być tak skonstruowany, aby lewa strona
      równała się prawej - to, co wpływa do kraju, musi ze względów
      księgowych równać się temu, co z niego wypływa.
      Jeżeli my więcej importujemy, niż eksportujemy, to z zagranicy muszą
      napłynąć środki, dzięki którym możemy ten import zrealizować. Te
      środki, inwestycje zagraniczne, inwestycje portfelowe i inne są
      ujawniane w rachunku finansowym. Rachunek finansowy powinien się
      równać sumie rachunku obrotów bieżących i rachunku kapitałowego.
      Ponieważ w skali kraju nie wszystko jest ujawnione i dokładnie
      policzone, to żeby obie strony się zrównały, wprowadza się dodatkową
      pozycję pod tytułem "saldo błędów i opuszczeń". Teoria mówi, że jest
      to "suma pomyłek i opuszczeń powiększona o wartość nietypowych
      transakcji" (np. nielegalnie transferowane zyski, oszczędności,
      nielegalny eksport, dochody, które przywożą emigranci zarobkowi
      itd.). To saldo bywało czasami ujemne, czasami dodatnie, w latach
      90. sięgało od kilkuset milionów do paru miliardów. W 2005 roku
      wyniosło minus 10 mld zł, ale w 2004 plus 6 mld zł, to znów minus 11
      mld złotych. I oto nagle w 2007 r. pojawia się w tej pozycji minus
      31 mld zł, a w 2008 r. do listopada - już minus 38 mld złotych. Czy
      pani to sobie wyobraża?

      To dowodzi, że gdy zaczynał się kryzys finansowy, z naszego kraju
      zaczęły nielegalnie wypływać gigantyczne pieniądze!
      - I tak się dzieje już drugi rok z rzędu. Prawie 40 miliardów
      rocznie nielegalnych transferów. I o tym się nie mówi w mediach,
      politycy się tym nie interesują.

      Ładnie Komisja Nadzoru Finansowego strzeże naszych pieniędzy...
      - Jeśli dodać 44 mld zł legalnych transferów i 38 mld zł
      nielegalnych, to okazuje się, że Polska jest po prostu "dojną
      krową". Około 80 mld zł rocznie wypływa z kraju. Jeśli tę kwotę
      podzielimy przez liczbę ludności (38 mln), to mamy ponad dwa tysiące
      na głowę, jak pani trafnie powiedziała, od noworodka do starca. A
      jeśli przeliczymy to na jednego pracującego (pracujących jest 13,7
      mln), to mamy ponad 5800 zł rocznie.

      W jaki sposób ten upust krwi odczuwa polska gospodarka?
      - No cóż, ładujemy do wspólnego kotła, a ten kocioł ma dziurawe dno.
      To jest zgodne z powszechnym odczuciem, że Polacy - pracownicy,
      sfera budżetowa - nie korzystają z owoców wzrostu gospodarczego (o
      ile on ma miejsce). Polacy pracują i niewiele im zostaje z tego, co
      wytworzą. Utrata dochodów oznacza mniejsze wydatki, mniejsze
      oszczędności (60 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności, zaś 40
      proc. według badań Komisji Europejskiej - zalicza się
      do "wykluczonych finansowo", podczas gdy w Danii, Belgii, Holandii i
      Luksemburgu wykluczenie finansowe dotyczy co najwyżej 1 proc.
      mieszkańców). I oczywiście mniejsze wpływy podatkowe, słaby budżet
      państwa, niedofinansowana działalność na rzecz dobra publicznego od
      edukacji, nauki i ochrony zdrowia po policję. Trzeba dodać, że
      częściowo wynika to także z tego, iż polscy przedsiębiorcy na ogół
      finansują inwestycje ze środków własnych, a nie z drogich kredytów
      bankowych, dążą zatem do zatrzymania dla siebie jak największej
      części środków i nisko opłacają pracowników. Efektem są niskie
      dochody pracowników, niskie oszczędności gospodarstw domowych, ale i
      niskie wpływy budżetowe, bo przedsiębiorcy są mniej opodatkowani niż
      pracownicy. Problem mniejszego znaczenia kredytu dotyczy właściwie w
      większym lub mniejszym stopniu wszystkich krajów pokomunistycznych.

      Ale istotne jest chyba też, jak wielki jest ten bochen chleba, który
      dzielimy?
      - Oczywiście, i tu kolejna ciekawostka. Przyjrzyjmy się produktowi
      krajowemu brutto, jaki przypada na jednego mieszkańca. Ten wskaźnik
      pokazuje, ile przeciętnie każdy z nas wytwarza w ciągu roku. Dla
      celów porównawczych PKB liczony jest według tak zwanego parytetu
      siły nabywczej. Proszę zgadnąć, na którym miejscu jesteśmy na
      świecie? Na trzynastym od końca! Za Polską są Rosja, Argentyna,
      Meksyk, Turcja, Rumunia, Bułgaria, Białoruś, Afryka Płd., Brazylia,
      Ukraina, Chiny i Indie. Przed Polską są oczywiście wszystkie kraje
      zachodnie, ale także Węgry, Litwa, Łotwa... To jest PKB według
      parytetu siły nabywczej, czyli nasz dochód liczony nie według kursu
      walutowego, lecz według tego, co można by nabyć za przypadającą na
      nas cząstkę produktu krajowego. Jest to mało, bo pamiętajmy, że na
      początku transformacji PKB spadł o ponad 20 proc. i dopiero po
      czteroletniej stagnacji zaczął jakoś rosnąć, a potem w latach 2001-
      2002 znowu wzrost
      • r1111111 Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 11:33
        A teraz drugie pytanie: co z tego PKB zostaje dla ludzi? Można to
        odczytać, patrząc na "udział kosztów związanych z zatrudnieniem"
        w "PKB wytworzonym". Chodzi tu o koszty płac plus narzuty na płace,
        czyli to, co nam zostaje w kieszeni, i to, co idzie na ubezpieczenie
        społeczne i zdrowotne, podatki dla państwa. Na którym miejscu pod
        względem tego wskaźnika znajduje się Polska? Na czwartym od końca!
        Przed nami jest Brazylia, a nawet Indie! W Polsce tylko 35,2 proc.
        PKB trafia bezpośrednio lub pośrednio do społeczeństwa w
        formie "kosztów związanych z zatrudnieniem", a w Brazylii - 35,6
        proc. PKB. Warto wiedzieć, że na pierwszym miejscu plasuje się
        Szwajcaria, gdzie 62,2 proc. PKB trafia do kieszeni obywateli i
        państwa. Stany Zjednoczone mają wskaźnik 56,8 proc., Wielka
        Brytania - 54,5 procent. Zasadniczo w krajach rozwiniętych
        kształtuje się on w okolicy 50 procent. Nawet Ukraina, Łotwa,
        Estonia plasują się wyżej od nas (aczkolwiek część danych może być w
        jakimś stopniu zafałszowana). Nasuwa się w związku z tym jeden
        podstawowy wniosek: wszelkie twierdzenia, że w Polsce mamy wysokie
        koszty pracy, są zwyczajnym kłamstwem. Ten wskaźnik odzwierciedla
        właśnie koszty pracy, czyli to, co ludziom zostaje z tego, co
        wypracowali, i widać z niego, że my w Polsce mamy jedne z
        najniższych na świecie kosztów pracy! A warto wiedzieć, że jeszcze
        dziesięć lat temu koszty te były na przyzwoitym europejskim poziomie
        44,2 proc., porównywalnym z takimi krajami jak Hiszpania,
        Portugalia, Irlandia, Włochy.

        Inne rządy nie pozwalają tak mocno eksploatować swoich obywateli. Co
        się dzieje z resztą PKB?
        - Cała reszta to są zyski, zazwyczaj lokowane za granicą, i koszty,
        w tym koszty transferowe. Co to są koszty transferowe? Firma
        zagraniczna przejmuje na przykład polską firmę tekstylną i okazuje
        się, że w produkcji tekstyliów najwyższą cenowo pozycją stają się...
        guziki produkowane w macierzystym kraju i stamtąd sprowadzane do
        Polski. W takim wypadku kapitał wypływa z Polski nie w formie
        zysków, lecz tzw. kosztów transferowych. Pamiętajmy, że wkład
        importowy w naszej produkcji jest bardzo duży. A zatem zaledwie 35,2
        proc. wytworzonego dochodu trafia do kieszeni pracowników i państwa.
        Reszta jest w dużej części transferowana z kraju. To jest, można
        powiedzieć, ta cała nędza polskiej transformacji i nieudolnych
        rządów. A politycy są ślepi na to zjawisko.

        Co zrobić, aby więcej wytworzonego dochodu trafiało bezpośrednio lub
        pośrednio do ludzi?
        - Nasza składka na zdrowie jest za niska. Co więcej, Polska jest
        jedynym krajem, gdzie składkę na zdrowie płacą w całości sami
        pracownicy, a nie pospołu z pracodawcami. Gdyby tę składkę
        podwyższyć i obciążyć w części pracodawców, to wskaźnik "kosztów
        zatrudnienia" w relacji do PKB natychmiast by się poprawił. Składka
        na ZUS, składka zdrowotna - to wszystko trafia przecież na koniec do
        ludzi. Składka zdrowotna powinna wynosić 13-14 proc., tak jak na
        Słowacji (13,5 proc.) i w Czechach (13,7 proc.). U nas wynosi ona
        dzisiaj 9 proc., a początkowo wynosiła zaledwie 7,5 procent. Powinna
        być dzielona między pracownika i pracodawcę. Nie ma żadnego
        usprawiedliwienia dla tego, żeby pracodawca nie współfinansował
        kosztów ochrony zdrowia swoich pracowników. Gdyby we właściwy sposób
        skonstruować tę składkę, to z jednej strony - większa część PKB
        pozostawałaby w polskich rękach, a z drugiej strony - nie mielibyśmy
        tak dramatycznej sytuacji w służbie zdrowia. Szpitale zadłużają się,
        bo nie mają środków. W ogóle sytuacja jest tragiczna i
        kompromitująca: państwo nie płaci swoim dostawcom, a to oznacza, że
        samo popełnia przestępstwo finansowe...
        Wprawdzie koszty pracy by wzrosły, ale pracodawcy, jeśli chcą być
        konkurencyjni, mogliby obniżyć swoje zyski.
        - Warto na marginesie dodać, że karygodną rolę pełnią organizacje
        pracodawców, takie jak KPP Lewiatan. Nie reprezentują one ogółu
        polskich pracodawców, a czasami w gruncie rzeczy działają w sposób
        wątpliwy dla ich interesów. Zajmują się lobbowaniem na rzecz wąskich
        grup. A rząd z nimi rozmawia.

        Po spotkaniu z ekonomistami prezydent powiedział, że powstaje
        pytanie: "Czy sposoby myślenia, które zdominowały myśl ekonomiczną w
        ciągu ostatnich dwudziestu lat, się nie wyczerpały". Wygląda na to,
        że odpowiedź jest twierdząca. Tylko co dalej?
        - Tej sytuacji nie da się zmienić z dnia na dzień. Trzeba
        przygotować program "zatykania dziur w kotle", podwyższania
        standardu życia Polaków. Prezydent zdaje sobie sprawę z sytuacji,
        ale jako głowa państwa może tylko podpowiadać, natomiast główną rolę
        do odegrania ma rząd, który - jak wiadomo - nie jest, niestety,
        skory do współdziałania z prezydentem. Tymczasem rząd doszedł już do
        tego, że nie płaci własnych rachunków. To jest niedopuszczalne.
        Widać dziś z całą ostrością, że w Polsce niewłaściwie jest ustawiona
        relacja między rządem a bankiem centralnym. W szczególnej,
        kryzysowej sytuacji to właśnie bank centralny jest jedyną
        instytucją, która może tę dziurę w budżecie załatać. Tymczasem w
        naszej Konstytucji wprowadzono zapis ograniczający NBP możliwość
        sfinansowania deficytu. Owszem, jest to zasada przyjęta w gospodarce
        opartej na prawach neoliberalnych, gdzie istotna jest stabilność
        pewnych doktrynalnych reguł rynkowych, ale nie powinna być
        zawarowana w ustawie zasadniczej. Neoliberalizm to pewna moda, a
        mody nie powinny wpływać na zapisy prawa podstawowego. Jest kryzys
        finansowy, więc na Zachodzie nikt się nie przejmuje zakazem
        kreowania pieniądza przez banki centralne. Miliardowe środki na
        pakiety pomocowe zostaną wykreowane w ten sposób, że obligacje
        rządowe zakupią właśnie banki centralne. W Polsce tymczasem załamują
        się dochody państwa, a rząd nie ma takiej możliwości. Należałoby
        prawdopodobnie zmienić zapis w Konstytucji, który ogranicza zakup
        obligacji przez NBP, bo to w szczególnej sytuacji jest jedyny sposób
        załatania dziury budżetowej, tj. niemożności sfinansowania wydatków.
        Inaczej będzie się pogłębiała spirala zadłużenia i ruszy domino
        niewypłacalności.
        • drupal Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 13:13
          co za komuch!!!!
          i takich "profesorow" sluchaja Kaczynscy i Rydzykowie?
          Podniesc skladki to nam sie wskazniki poprawia!
          Gosc przerzuca sie cyferkami jak statystyk za Gierka, ni widzi, ze mamy
          socjalizm, on by chcial zrobic z Polski Koree Polnocna.
          Boze chron nas przed takimi "ekonomistami". wspolczuje jego studentom.
    • wlodzimierz.ilicz Zachód okradł kraje Europy Wschodniej z przemysłu, 28.02.09, 11:33
      handlu, mediów i banków.
      Uczynił je marionetkami swojego biznesu.
      To wszystko za pomocą lokalnych wieloletnich agentów typu Wałęsa,
      Michnik. Albo za pomocą agentów własnej narodowości sprowadzonych po
      1990 r. z emigracji typu Saakaszwili.
      Gdy wybuchł kryzys - doprowadził te kraje do bankructwa.
      Teraz boją się, że okradani zrozumieją co się dzieje i
      wystawią "demokratom i bojownikom i prawa człowieka" odpowiednie
      rachunki.
      Bez obawy - przecież tamtejsze merdia też są w rękach zachodniego
      biznesu.
      Wyjaśnią durnym tubylcom, że tak po prostu musi być.
      • ff6 Re: Zachód okradł kraje Europy Wschodniej z przem 28.02.09, 11:40
        jak zawsze kto inny winny nigdy polak
        • wlodzimierz.ilicz Wałęsa i w pewnym stopniu Michnik - to Polacy. 28.02.09, 11:51
          Wspólnie z Balcerowiczem i Mazowieckim, a jakże.
          Nawet Donald Tusk - "tęgi musk" to Polak.
          • guru133 Wołodia, co bys o nich nie napisał, to i tak 28.02.09, 15:39
            przerastają twojego imiennika i bożyszcze Putina:)
      • anathesis Re: Zachód okradł kraje Europy Wschodniej z przem 28.02.09, 11:46
        masz racje, ale mylisz sie w tym, ze myslisz, iz mafijne (glownie
        zydowskie) media maja jakis wplyw na mentalnosc Polakow. to sie
        skonczylo, Polacy, jak reszta swiata, przejzeli na oczy.
    • qwertyugazeta Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza... 28.02.09, 11:41
      Założę się że te wszystkie "niezależne" pseudoanalizy złodziejskich banków to
      kolejne odsłony gry na spadek złotówki. Najpierw wykończą naszą walutę,
      doprowadza do kryzysu a potem będą nam pomagać.
      • anathesis Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 11:48
        kiedy mafiobanki nas okradna na tyle, ze wszyscy Polacy beda
        bezdomnymi, wtedy beda im pozyczac na lichwiarskie % kase na lapcie
        ze szmateksow.
      • juesej Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 15:54

        Już nie grają na spadek, teraz powolutku realizują zyski kupując złotówki. Robią
        to ostrożnie żeby tłum się nie kapnął, a przy tym rozgłaszają analizy że z
        Polską będzie jeszcze gorzej żeby "leszcze" pozbywały się złotych po wygórowanej
        cenie. Jak skończą tę operację za miesiąc, dwa, to złoty pójdzie w górę. Ale oni
        juz i tak będą o krok przed innymi grając na zwyżkę kursu złotego.
    • ewiak.r Rosja powraca 28.02.09, 11:48
      Zgodnie z zapowiedzią z Księgi Daniela, Rosja powraca (11:29a). Następnym
      zapowiedzianym krokiem będzie wkroczenie na południe. Wiele wskazuje, że może
      to być Gruzja. Dojdzie wtedy do konfrontacji z Zachodem (11:29b,30). Zostanie
      wówczas użyty "wielki miecz" (Apokalipsa 6:4). Wiele wskazuje, że będzie to
      broń jądrowa. To nie będzie jednak koniec świata, lecz tak jak zapowiedział
      Jezus: "początek bólów porodowych" (Mateusza 24:7,8).
      • wlodzimierz.ilicz Odj.bało ci? 28.02.09, 11:55
        Mania religijna.
    • 12.12a1 Mogliby cwaniacy poczekac az.... 28.02.09, 11:56
      ...zlotówka wzmocni sie i osiagnie jakis przyzwoity szczyt i dopiero wtedy ja
      ponownie dolowac,a nie juz teraz.
    • city-zen Alex Jones Radio Shaw 28.02.09, 12:02
      Masz dosyć kłamstw? Słuchaj codziennego 4-godzinnego radiowego shaw Alexa
      Jonesa.
      Stream 24/7. Nowe audycje live: pn.-pt. 18.00-22-00. „Listen online link“ w
      prawym górnym rogu strony.

      www.infowars.com/
    • lutski "i my trochę oberwiemy" 28.02.09, 12:10
      Na rozszalałym morzu recesji(Niemcy) bezrobocie w styczniu wzrosło o 0.1%. Na polskiej wyspie stabilności o 1%. To właśnie takie kolonijne kraje jak nasz najbardziej dostaną w d... To dopiero początek kryzysu.
    • maniek_ok Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 12:20
      Jak zawsze jakies przyglupy z zachodu nie maja pojecia gdzie chocby mniej wiecej
      lezy Polska, Rosja, Ukraina... Spotykalem sie z tym nie raz w glupich niemczech
      - sredni inteligent niemiecki ma bardzo mgliste pojecie gdzie sie zaczyna
      Polska, gdzie Rosja, to jakies takie bardzo zamglone kresy wschodnie sa... A co
      dopiero te przyglupy z wysp...
      • 0z Re: Czarna dziura w Polsce 28.02.09, 15:51
        maniek_ok napisał:

        > Jak zawsze jakies przyglupy z zachodu nie maja pojecia gdzie
        chocby mniej wiece
        > j
        > lezy Polska, Rosja, Ukraina... Spotykalem sie z tym nie raz w
        glupich niemczech
        > - sredni inteligent niemiecki ma bardzo mgliste pojecie gdzie sie
        zaczyna
        > Polska, gdzie Rosja, to jakies takie bardzo zamglone kresy
        wschodnie sa...

        W tym wypadku cała Wschodnia Europa i Rosja jest w jednym koszyku.
        Po pierwsze to że w Polsce spadki na giełdach były największe w
        regionie lub to że waluta w Polsce spadła najszybciej i najwiecej w
        regionie nie znaczy wcale że Rosję lub inne kraje w regionie czeka
        mniej problemów lub że tam bedzie łagodniejsza recesja. To jest
        regionalny problem i cały region ędzie mieć poważne problemy poprzez
        następne kilka lat.
      • topshopxx Re: Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina c 28.02.09, 16:01
        maniek_ok napisał:

        > Jak zawsze jakies przyglupy z zachodu nie maja pojecia gdzie chocby mniej wiece
        > j
        > lezy Polska, Rosja, Ukraina... Spotykalem sie z tym nie raz w glupich niemczech
        > - sredni inteligent niemiecki ma bardzo mgliste pojecie gdzie sie zaczyna
        > Polska, gdzie Rosja, to jakies takie bardzo zamglone kresy wschodnie sa... A co
        > dopiero te przyglupy z wysp...

        A Ty wiesz gdzie dokladnie w Afryce znajduje sie Burkina Faso ? Pewnie nie, bo
        kogo obchodzi jakies marne nedzne panstwo nie majace zadnego znaczenia, pelne
        ciemnych, glupich ludzi. Polska w oczach Niemcow czy Brytyjczykow jest wlasnie
        tak widziana, i oczywiscie doskonale ich rozumiem. Do "przyglupow z wysp " setki
        tysiecy mlodych Polakow po prostu ucieklo od ciemnoty, szarzyzny, smrodu i biedy
        znad Baltyku.
    • baraqs Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza.. 28.02.09, 12:38
      Dziwne, że najwięcej doradzają banki, które same przyczyniły się do kryzysu, a
      wszystko dlatego, aby przekonać opinię publiczną, że trzeba im pomóc finansowo,
      gdyż inaczej wszyscy niby na tym stracą, a to tylko kolejna próba wyrywania
      pieniędzy z budżetu, wpadli w gó...o niech sami z niego wychodzą, a jak
      komukolwiek rząd ma pomóc, to już lepiej niech zwykłym szarym obywatelom, a nie
      instytucjom, przez które siedzimy teraz wiadomo w czym
    • jkredman usłyszeliśmy głos z kwitnącej Brytanii 28.02.09, 12:39
      pytanie kto inspiruje takie artykuły /JP Morgan Chase, Goldman Sachs, a może
      inni szulerzy/
      • jobrave Re: usłyszeliśmy głos z kwitnącej Brytanii 28.02.09, 13:06
        Forumowicz(ka) Pyza.kluska, wspomniała, że "The Independent", to
        prestiżowy brytyjski dziennik. Tak, ale 20, no może jeszcze 15 lat
        temu, bo od dłuższego czasu jest to szmatławiec w rodzaju "Daily
        Mail", "Daily Express", czy popołudniówki "Evenning Standard".
        Szanujący się Brytyjczyk nie bierze tych gówien do ręki. Dziennikarze
        "GW" zamiast powoływać się na rzetelne źródła informacji,do których
        należą lewicowy "The Guardian", czy konserwatywny "The Daily
        Telegraph", coraz częściej sięgają do brukowców i przytaczają różne
        tendencyjne brednie. Obecnie w UK mamy do czynienia z nagonką na
        emigrantów, mnie lub bardziej zawoalowaną, a Polacy, jako
        najliczniejsza grupa przybyszów z zewnątrz, sa najzajadlej atakowani.
        Takie wstrzyki w brukowcach, skierowane do tutejszej "working class",
        tworzą atmosferę, wrażenie, że to emigranci z Polski są winni kryzysu
        na Wyspach. "GW" , to wszystko podkręca, nie wiem tylko z świadomie,
        czy z głupoty? Byc może w rachubę wchodzi jedno i drugie.
        Polecam w zw. tym: www.polishexpress.co.uk/art,8222polakoziol_ofiarny,3325.html
    • maxxx8 Brytyjska prasa: Sytuacja Polski przypomina cza... 28.02.09, 13:55
      ale gdyby to 35 mld Euro miało trafić do Brytyjczyków to zapewne "poczytny"
      The Independent opublikowałby coś innego, a tak JP Morgan, Goldman Sachs i
      inne parabanki płacą za publikowanie bzdur....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka