ksionc_proborzdz 04.03.09, 14:22 Można uczyć o chodzeniu po wodzie, wskrzeszaniu ludzi i innych zjawiskach paranormalnych, to można i o psychotronice. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a.adas Re: MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i róż 04.03.09, 14:45 teraz i świeckie cuda będą mieć programową podbudowę;) Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Ratunku! 04.03.09, 15:42 Miejsce na dyskusję z pseudonauką jest na prześmiewczych blogach, takich jak mój: mlodyfizyk.blox.pl ...a nie w szkole!!! Przyjęcie, że pseudonauka jest czymś, co zasługuje na dyskusję, to de facto wprowadzenie jej tylnymi drzwiami! Odpowiedz Link Zgłoś
magdolot Re: Ratunku! 04.03.09, 16:10 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Miejsce na dyskusję z pseudonauką jest na prześmiewczych blogach, takich jak mó > j: > mlodyfizyk.blox.pl > ...a nie w szkole!!! Przyjęcie, że pseudonauka jest czymś, co zasługuje na > dyskusję, to de facto wprowadzenie jej tylnymi drzwiami! Rozumiem oburzenie fizyka na. Ale ostatnio chodzę na rehabilitację i jeden pan dr. n med. [!!!] namawiał mnie, pacjentkę ze skierowaniem na magnetronik, na swoje opatentowane czipy broniące ludzia, co ma je naklejone przed... zapaskudzeniem go polem elektromagnetycznym wszelkiej maści. Proponował mi także serię zabiegów przywracających przepływ energii w meridianach na... pooperacyjną artrofibrozę kolana. I nasłuchałam się rozważań innych pacjentów na temat dziwnych chorób, co grasują po Czarnobylu. To była placówka mająca kontrakt z NFZ! Amerykanie, jak chcą czegoś nauczyć naród, to wrzucają daną rzecz do szkoły. I ja pytam, czemu nie?! Pseudonauka wpycha się wszędzie. Ostatnio do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej [ afera z wykazem zawodów w którym astrolog, wróżbita itp figurują dzielnie z odnośną definicją i wykazem zadań]. Dlaczego z tym nie powalczyć? Oczywiście nie na fizyce, bo to wrzuca tępakom astrofizykę i astrologię w jeden wór...ale może osobny przedmiot np. historia idei, gdzie kreacjonizm i inteligentny projekt byłby dyskutowany wraz z teorią flogistonu. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: Ratunku! 04.03.09, 17:36 Akurat o flogistonie można opowiadać na chemii lub fizyce, bo była to po prostu błędna teoria, która podlegała empirycznej weryfikacji. Tym się on różni od czarów, które są, ale akurat tym razem nie wyszły z powodu bólu głowy magika. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Niefakt" 05.03.09, 13:00 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80295,6333862,Spacer_w_ogniu.html Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: "Niefakt" 06.03.09, 11:58 "MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdżkarstwie" Moim zdaniem, wszelkie tzw. "reformy" od kilkunastu lat niszczace edukacje sa spowodowane tym, ze wlodarze w tym biednym kraju maja kompleksy, zeby narod nie odstawal od nich... glupota. __________________________________________ Komitet Krucjaty Dekomunizacyjnej (KKdK) ogłasza akcje zbierania podpisów pod petycją w sprawie usunięcia wszelkich pozostałości po latach PRL-u. Poprzyj nas! DOMAGAMY SIĘ: [...] -anulowania pierwszego dekretu władz komunistycznych na ziemiach Polski dotyczącego przeciwdziałania analfabetyzmowi wraz z podjęciem działań kultywujących ten zapomniany antykomunistyczny zwyczaj jakim jest analfabetyzm poland.indymedia.org/pl/2007/05/28642.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Przeciez to już się częściowo realizuje na religii 04.03.09, 16:23 Wszystkie religie opierają się na pewnych tajemnicach o których warto podyskutować np. zjawisko lewitacji, leczenie przez nakładanie rąk, czynienie różnych cudów, leczenie róznymi sposobami jak to robił o.Klimuszko czy tez wyjasnienie dlaczego kapłani wznosząc modły trzymają dłonie wzniesione na wysokosci głowy? Jest wiele ciekawostek około religijnych a nie bzdetów w postaci pielgrzymek do narośli na drzewie obrazującą jakaś postać. Nauka klepania pacierza i obchodzenia świąt to żadna religia tylko skromna odmiana z przewaga bałwochwalstwa a dodawać dodatkowy przedmiot bez znajomości rzeczy ograniczy się do omawiania faktów medialnych miernego poziomu co już się odbywa głównie przy zachwalaniu diet, kosmetyków i różnych urządzeń "wspomagających" kondycję zdrowie i urodę. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a O jednych cudach juz ucza w szkolach to i o innych 04.03.09, 17:29 tez mozna. Dziwni ci naukowcy, cuda Krk im nie przeszkadzaja a innych sie czepiaja. anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Miejsce na dyskusję z pseudonauką jest na prześmiewczych blogach, takich jak mó > j: > mlodyfizyk.blox.pl > ...a nie w szkole!!! Przyjęcie, że pseudonauka jest czymś, co zasługuje na > dyskusję, to de facto wprowadzenie jej tylnymi drzwiami! > Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: O jednych cudach juz ucza w szkolach to i o i 06.03.09, 13:49 Nic jednak nie przebije nauk słynnego myśliciela - dr Leppera! On przetarł szlaki tym dziedzinom naukowym! Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Ratunku! 06.03.09, 12:46 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Miejsce na dyskusję z pseudonauką jest na prześmiewczych blogach, takich jak mó > j: > mlodyfizyk.blox.pl > ...a nie w szkole!!! Przyjęcie, że pseudonauka jest czymś, co zasługuje na > dyskusję, to de facto wprowadzenie jej tylnymi drzwiami! Skoro feministyczne gender studies mają swoje podyplomowe wydziały na uniwersytetach, to dlaczego różdżkarstwo i astrologia nie mogą mieć godzinowej reprezentacji w szkołach ponadpodstawowych? Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
uoijf Re: MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i róż 04.03.09, 14:53 Ten Turski to ma chyba jakąś obsesję z tymi paranaukami. Żona mu uciekła z radiestetą, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
oberpolicmajster Re: MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i róż 04.03.09, 14:55 Czy naukowcy z UW protestują przeciwko nauczaniu, na czym polegał system ptolemejski i co obalał Kopernik? Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i róż 04.03.09, 17:39 Głupota jest irytująca, a on ma widać myśli, że z głupotą da się walczyć. uoijf napisał: > Ten Turski to ma chyba jakąś obsesję z tymi paranaukami. Żona mu uciekła z > radiestetą, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż.. 04.03.09, 14:57 Hehe, Pomysł bardzo dobry, trzeba jeszcze tylko wyedukować samych nauczycieli na temat różdżkarstwa, homeopatii czy astrologii :) To że ktoś przyrody naucza nie oznacza że stosuje w swoim życiu metodę naukową. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor1235 MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż... 04.03.09, 14:57 Wypowiedzi Pna prof. Króla ilustrują problem, jaki powstanie. Znaczna część nauczycieli sama nie będzie wystarczająco merytorycznie przygotowana, aby wykazać uczniom niedorzeczność różnych magii. Chodzi mi o jego wypowiedź o homeopatii, której nikt nie reklamuje "kup i przyjmij gdyż nie działa, a więc nie szkodzi". Wprost przeciwnie mówi się o "wskazaniach do leczenia". Homeopatia jest niedorzeczna, gdyż 30-krotne rozcieńczenie dowolnej substancji oznacza, że w ostatecznym produkcie zanieczyszczenia rozpuszczlnika będą miały większe stężenie niż substancja czynna. Do stwierdzenia tego wystarczy arytmetyka i kartka papieru, ale tzw. humaniści są z tym zwykle na bakier (tzn. kartka tak, ale liczby na niej nie). prof. Wiesław W. Jędrzejczak Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Spróbuj tak wybiórczo rozcieńczać substancję czynn 04.03.09, 15:03 ą i zanieczyszczenia rozpuszczalnika to może Nobla dostaniesz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
genkar Re: Spróbuj tak wybiórczo rozcieńczać substancję 04.03.09, 15:17 absurdello napisał: > ą i zanieczyszczenia rozpuszczalnika to może Nobla dostaniesz ;) tak czy siak preparaty homeopatyczne to po prostu woda. Nie ma powodu, by takie coś miało leczyć. Jedyne co, to tzw. efekt placebo. Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: Spróbuj tak wybiórczo rozcieńczać substancję 04.03.09, 15:22 o nie prawda :) to również alkohol :DDDDDDDDDDDDDDDDDD. :) Z tą homeopatią to bym uważał problem w tym, że część "leków" naprawdę działa. Odpowiedz Link Zgłoś
mikewodzowski No niekoniecznie woda. 04.03.09, 15:26 To coś na zasadzie trucizny w bardzo małych dawkach, w dużych zabija, w małych leczy. Oczywiście są różne rodzaje homeopatii, to jedna z nich. Efekt placebo nie zawsze działa; działa jeśli się bardzo wierzy w specyfik. Odpowiednia koncentracja, nakładanie rąk tez leczy, to po prostu energia która ma każdy czlowiek. Niektórzy nazywają to reiki. Nieważne z reszta jak się nazywa, ważne ze działa :) Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: No niekoniecznie woda. 04.03.09, 17:45 Energia nie leczy, energia jest i można ją opisać matematycznie. Energię "ma" każdy obiekt. Odpowiedz Link Zgłoś
mikewodzowski w takim razie czym jest choroba? 04.03.09, 19:19 jest zaburzeniem tej "energii" chyba Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Przypominam, że hormony działają w ilościach nano 04.03.09, 15:57 i pikogramowych w organiźmie, czyli problemem nie jest ilość tylko czy dany organ, tkanka wychwytuje daną substancję czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: Przypominam, że hormony działają w ilościach 04.03.09, 17:48 Jakieś źródło tej wiedzy? absurdello napisał: > i pikogramowych w organiźmie, czyli problemem nie jest ilość tylko > czy dany organ, tkanka wychwytuje daną substancję czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: Spróbuj tak wybiórczo rozcieńczać substancję 04.03.09, 16:06 Eeee... przecież wystarczy policzyć. Powiedzmy, że mamy 1l cudownego magicznego leku i 99.999% czystą wodę. Mieszamy 1:1 wylewamy połowę dolewamy 1l wody i tak 30 razy... na końcu w 1 litrze cudownej mieszanki będziemy mieli coś ok 0.0000000009 l magicznego leku i ok 0.00001 l syfów z wody... To było rozcieńczenie 1:1, normalnie homeopaci stosują rozcieńczenia typu 1:100 i powtarzają je 20-30 razy... proponuje sobie samemu policzyć jaka jest zawartość "cudownego leku" w jednym litrze roztworu a jaka syfów z wody. Ale to jest pikuś... najlepsze jest to, że w typowej dawce "leku" homeopatycznego nie ma ani jednej cząsteczki aktywnej! To jest dopiero majstersztyk, sprzedawać litr wody z cukrem za coś ok. 1000PLN! A pomysł MEN'u jest tak głupi, że aż szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello He, he, a ta jedna ostatnia cząsteczka to została 04.03.09, 16:19 w tej drugiej połówce po rozcieńczaniu ? Idealnie jak nożem po dzielił na pół ? Poza tym 2^30=1'073'741'824 a miliardowa część to jeszcze bardzo dużo jeżeli idzie o cząsteczki (nanogram -> ilości hormonalne) Bardziej już by było przekonujące gdyby rozpuszczano w stosunku 1:10, bo wtedy ilość substancji czynnej szybciej maleje chociaż nigdy nie do zera, bo to niewykonalne (precyzja odmierzania, mieszania, zjawiska oddziaływań pomiędzy cząstkami rozpuszczalnika i substancji roztwarzanej) Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: He, he, a ta jedna ostatnia cząsteczka to zos 04.03.09, 17:04 w tej drugiej połówce po rozcieńczaniu ? Idealnie jak nożem po > dzielił na pół ? O co Ci chodzi? O to, że statystycznie nie ma tam ani jednej cząsteczki aktywnej? Jeśli nie wierzysz to sobie policz. Stężenie początkowe "leku" 1mol/l, rozcieńczenie pierwotne 1:100, rozcieńczasz 20 razy. Na końcu masz stężenie 10^-40 mol/l. Czyli w jednym litrze "cuda" znajduje się coś ok 6.022*10^-17 cząsteczek... czyli prawdopodobieństwo, że tam jest jedna cząsteczka aktywna to ok. 1/1.7*10^16... życzę przyjemnego picia... Zakładając, że jesteś w stanie wypić 10 l "leku" dziennie, już po jakiś 1.7*10^15 dniach łykniesz jedną cząstkę aktywną... czyli lekko licząc raz na 4.5 biliona lat. Tak dla porównania czas życia wszechświata jest tylko jakieś cztery tysiące razy krótszy. Ale co tam pij na zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok no wiec wyobraź sobie, że znałem w Niemczech le- 04.03.09, 19:50 karza homeopatę, który był doskonałym specjalistą w dziedzinie chorób uznanych za niebezpiezcniesmierlene. Zadziwiające, ale facet miał pacjentów z rakiem, których trzymał w dobrym zdrowiu przez dziesieciolecia. Prowadził bardzo doskonałe notatki dla każdego pacjenta i uznawany był za cudotwórce. Praktyka była prywatna, ponieważ kasy czegos takiego nie finansowały. Facit: Pan Turski, którego słyszałem w Toku jak pluł z wściekłości na pomysły MEN, winien najpierw dowieść, a z nim i jemu podobni, że homeopatia nie pomaga. Naśmiewanie sie i wściekły bełkot taką metodą nie są. A cała reszta powinna sie najpierw zainteresowac tymi naukami, a przede wszystkim poczekać z kilkanaście, może kilkadziesiąt lat, aż wszystkie te metody zostaną wyjaśnione. I mówię to z całą świadomością jako praktykujący naukowiec! Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: no wiec wyobraź sobie, że znałem w Niemczech 05.03.09, 08:41 astrologa który był doskonałym specjalistą w dziedzinie statystyki. Zadziwiające, ale facet miał klientów którym typował numery lotto przez dziesięciolecia. Prowadził bardzo dokładne notatki dla każdego klienta i uznawany był za cudotwórce. Praktyka była prywatna bo żaden uniwerek nie chciał za to płacić. Tyle tytułem wstępu. Prof. Turski niczego nie musi udowadniać. To producenci "leków" homeopatycznych muszą udowodnić, że ich leki działają, czyli przejść serie testów klinicznych. Jakoś z sobie znanych przyczyn żaden z nich się do tego nie kwapi. Nie trzeba być Einsteinem aby wykombinować dlaczego tak jest. Ale skoro nie chciał przyjść Mahomet do góry to przyszła góra do Mahometa. Ktoś z czystej ciekawości przeprowadził badania kliniczne tych "leków". Rezultaty wykazały, że żadnego efektu leczniczego nie zaobserwowano. Ot normalne placebo. Wyniki opublikowano np. tu: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16125589?dopt=Abstract Pewnie zaraz się dowiem, że Lancet to jest bardzo nieporządny Journal i że prowadzący testy chcieli wykazać, że homeopatia nie działa... Najzabawniejsze jest to, że naiwniaków nie brakuje, a że są naiwniacy to i są szarlatani którzy na nich żerują. Skoro ktoś chce płacić 1000PLN za litr wody z cukrem to jego problem, tylko do jasnej anielki niech nie wmawiają ludziom, że ca cala homeopatia ma jakiekolwiek podstawy naukowe które się znacząco różnią od podstaw naukowych leczniczych amuletów, czarodziejskiej kuli czy wróżenia z fusów. To działa na dokładnie takiej zasadzie jaką opisałeś w swoim poście. Podobno znałeś jakiegoś lekarza który coś tam... tyle tylko, że ci sami pacjenci przyjmowali normalne leki, lekarz mógł specjalnie selekcjonować pacjentów z największymi szansami na przeżycie, kilku się wyleczyło i o tych wyleczonych jest głośno bo oni sami o tym mówią. Jest cicho o tych którzy nie przeżyli kuracji bo oni sami nie bardzo mogą zaświadczyć, że homeopatia im nie pomogła a i lekarz nie za bardzo ma interes w nagłaśnianiu tych wypadków. W szerszej perspektywie to ktoś kiedyś słyszał o szwagierce kumpla Ziutka której homeopatia pomogła przy przeziębieniu. Tyle, że szwagierka kumpla Ziutka zapomniała dodać, że w tym samym czasie łykała Aspirynę... ale ludzie już wiedzą, że to homeopatia jej pomogła. >I mówię to z całą świadomością jako praktykujący naukowiec! Tak z ciekawości, jakiej dziedziny naukowiec? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Otóż Lancet jest jednym z najporządniejszych perio 05.03.09, 14:05 dyków naukowych, no i co? Ja nie znałem tego lekarza "podobno", ja go znałem fizycznie, jako że ordynował w Prien nad jeziorem Chiem. I jego pacjenci przyjmowali leki, które on im zapisywał. Sam do nich należałem. W kuracjach grypowych jego terapia dawała taki skutek, że grupa miłach po jednym dniu, trzeba było jednak przyjmowac medykamenty, mniej wiecej co 60- 120 min. Był to normalny medyk, jednak otwarty na inne metody i niezbyt przekonany co do tego, że faszerowanie ludzi standardową chemią farmaceutyczną jest sensowne. Ja nie przecze, że autor artykułu z Lancetu ma racje, wedle aktualnego stanu badan...... Zobaczymy jednak co będzie pare lat. A rozmowa jest bez sensu, ponieważ towoje argumenty są podobne do argumentów fizyka(!) Turskiego. Ja nie przeczę, że Turski jest dobrym polskim fizykiem. Ale, czy to oznacza, że Turski zna sie na homeopatii, wróżbiarstwie etc..... Z jego wściekłej argumentacji, bardziej ataku szału, a nie chęci merytorycznej dyskusji, nie można było stwierdzic, dlaczego to jest be. Weżmy na ten przykład onkologie kliniczną. Cicho jest o statystykach wyleczen, jako że ich w zasadzie brak........ To taki sam argument, jak ten, który podałes dla homeopatii. I generalnie, zastanów sie nad argumenacją sensowną, a nie a la Turski w wypowiedzi u Laszukowej...... Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: Otóż Lancet jest jednym z najporządniejszych 05.03.09, 15:26 No i nic. "W kuracjach grypowych jego terapia dawała taki skutek, że grupa miłach po jednym dniu, trzeba było jednak przyjmowac medykamenty, mniej wiecej co 60- 120 min" Nie bardzo rozumiem co się starasz powiedzieć. "Ja nie przecze, że autor artykułu z Lancetu ma racje, wedle aktualnego stanu badan...... Zobaczymy jednak co będzie pare lat." Nic nie będzie. Badania kliniczne z grubsza wyglądają tak: bierzesz grupę ludzi chorych na ta sama chorobę w tym samym stadium e.t.c i dzielisz ja na dwie grupy. Jednej dajesz prawdziwy lek drugiej placebo. Ludzie nie wiedzą w której są grupie. Po czym patrzysz czy w grupie przyjmującej lek jest statystycznie więcej wyzdrowień/popraw zdrowia niż w tej przyjmującej placebo. Tyle. W wypadku homeopatii nie zauważono żadnych efektów leczniczych ponad to co oferuje placebo. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić aby za X lat nagle homeopatia zaczęła wykazywać działanie tam gdzie nie wykazuje go dziś. "A rozmowa jest bez sensu, ponieważ towoje argumenty są podobne do >argumentów fizyka(!) Turskiego." No skoro rozmowa jest bez sensu to trudno. Skoro logiczna i racjonalna argumentacja jest dla Ciebie bez sensu to ja na to nic nie jestem w stanie poradzić. BTW trudno, aby moje argumenty były jakoś zasadniczo inne niż prof. Turskiego, no w końcu są to argumenty logiczne do tego podparte wyliczeniami i badaniami klinicznymi. Nie bardzo wiem jakich argumentów oczekujesz? Takich jakie sam stosujesz? Homeopatia działa bo działa? No można i tak... "Ja nie przeczę, że Turski jest dobrym polskim fizykiem. Ale, czy to oznacza, że Turski zna sie na homeopatii, wróżbiarstwie etc....." Zna się na nauce, na tym jakie kryteria muszą być spełnione aby powiedzieć, że dany eksperyment został wykonany uczciwie i jakie dal on efekty. Jakie efekty daje homeopatia świetnie widać w artykule z Lancetu. Nie daje żadnych. "Z jego wściekłej argumentacji, bardziej ataku szału, a nie chęci merytorycznej dyskusji, nie można było stwierdzic, dlaczego to jest be." No jak to nie można stwierdzić dlaczego to jest be? Przecież sam napisałeś, że moje argumenty są podobne do argumentów prof. Turskiego. Z moich argumentów dość jasno jak mi się wydaje wynika, że homeopatia to jest stek bzdur i szarlataństwo. Jeśli masz jakieś argumenty na odparcie moje tezy to się nimi podziel. "Weżmy na ten przykład onkologie kliniczną. Cicho jest o statystykach wyleczen, jako że ich w zasadzie brak........ " No co Ty? Znalezienie tych danych zajęło mi 30 sec... www.puo.pl/page.php?id=42 "To taki sam argument, jak ten, który podałes dla homeopatii. " Chyba jednak nie... "generalnie, zastanów sie nad argumenacją sensowną, a nie a la Turski w wypowiedzi u Laszukowej......" Chwila, moment, proszę pokaż mi co jest nie w porządku z moja argumentacją? Wykaz błąd logiczny, błąd merytoryczny, pokaz mi dziurę w moim rozumowaniu. Bo jak na razie to ja wykazałem, że aby dostać choć jedna cząsteczkę aktywna "leku" homeopatycznego trzeba by pic wiadro jego roztworu dziennie przez bagatela 4000 razy dłuższy czas niż czas życia wszechświata. Pokazałem, że "leki" homeopatyczne nie wykazują żadnych właściwości leczniczych ponad to co wykazuje placebo. Czyli reasumując, że cala homeopatia to jest humbug. Proszę Cie bardzo, pokaz mi jakieś logiczne i policzalne argumenty przemawiające za tym, że homeopatia jest a) nauką i b) leczy. Bo jak dotąd to jedyne co robisz to napisałeś, że homeopatia działa bo działa. Weź się przez chwile zastanów, czy chciałbyś być leczony lekarstwami które nie przeszły testów klinicznych? Czy chciałbyś aby lekarz Ci zapisywał receptę na lekarstwo które podobno kogoś tam kiedyś wyleczyło? Czy chciałbyś płacić za nie pieniądze, wiedząc, że ono nie leczy lepiej niż woda z cukrem? Najwyraźniej tak. Ciągle jestem ciekawy, jaka to dziedzina nauki się zajmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Są na świecie sprawy,które się fizjologom nie śni- 04.03.09, 14:57 ły. To, że UFO się pojawia w ilościach homeopatycznych nie oznacza zaraz, że lewitującej wróżce zaraz żyły wodne wyjdą na wierzch od twórczego kreacjonizmu astrologicznego. Jest to po prostu numerologicznie sprzeczne, bo fusy na dnie filiżanki nigdy się nie układają tak jak chcemy tylko dokładnie tak jak to było widać w szklanej kuli inwalidzkiej. Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
reality_show Re: Są na świecie sprawy,które się fizjologom nie 04.03.09, 15:56 Za dużo marychy najarałeś się. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Najgorsze, że ja tak na trzeźwo potrafię 04.03.09, 15:59 a narkotyków czy papierosów to nawet w ilościach homeopatycznych nie przyswajam :)) alkohol też mi nie wchodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Gratuluja, dowcip tygodnia. ha,ha,ha 04.03.09, 17:42 absurdello napisał: > ły. > > To, że UFO się pojawia w ilościach homeopatycznych nie oznacza > zaraz, że lewitującej wróżce zaraz żyły wodne wyjdą na wierzch od > twórczego kreacjonizmu astrologicznego. Jest to po prostu > numerologicznie sprzeczne, bo fusy na dnie filiżanki nigdy się nie > układają tak jak chcemy tylko dokładnie tak jak to było widać w > szklanej kuli inwalidzkiej. Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nosorozecwlochaty MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż.. 04.03.09, 15:03 Naukowcy nie mają tutaj racji. Trzeba poruszać takie tematy, aby pokazać bezsens pseudonauk. Jeśli w szkole się o tym nie powie, to nikt tego później nie powie i będą ludzie czytali te gazetowe horoskopy. Ponadto taka dyskusja może być dla uczniów ciekawa i pobudzić ich do myślenia. Niestety fizyka, tak jak jest teraz wykładana w polskich szkołach, jest dla większości uczniów strasznie nudna. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż... 04.03.09, 15:05 a jeszcze dodać parapsychologię:)...a co tam niech nocują w szkole i rozprawiają o magii; dobre przygotowanie do zawodu 'wróżka':))) Odpowiedz Link Zgłoś
ajakkuba W procesie Edukacji osiagnelismy dno. 04.03.09, 15:05 Prosze niech mi ktos powie,ze dzisiaj jest przeciez 1-szy Kwiecien. A ten pomysl to tylko primaaprilisowy zart. Bo jezeli jest ciagle Marzec to znaczy, ze zyje w Kraju gdzie nie brakuje idiotow i to na wysokich panstwowych stanowiskach. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: W procesie Edukacji osiagnelismy dno. 04.03.09, 16:03 do tego żeby stwierdzić ze Polsce nie brakuje idiotów na wysokich stanowiskach potrzebowałaś tego tekstu??? Preciez to wiadomo od dawna. Niestety idioci byli, sa i będą na wysokich stanowiskach państwowych:( Odpowiedz Link Zgłoś
mikewodzowski Ja jestem za. 04.03.09, 15:06 wiedza jeszcze nikomu krzywdy nie zrobiła, gorzej z niewiedzą ... Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk54 sekta u drzwi MEN 04.03.09, 15:06 a o lewitacji uczyć będą przedstawiciele sekty transcendentalnej medytacji, bo już się ostro zabrali za wprowadzenie godzin medytacji do szkół.I znaleźli podatny grunt w "wykształconych" men-owcach. Z tego kraju trzeba wiać jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
mikewodzowski Medytacja dobra rzecz. 04.03.09, 15:08 ale co ma wspólnego z jakaś sektą? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello To na pewno homosektualiści 04.03.09, 16:01 albo inni różdżkofile !!! Odpowiedz Link Zgłoś
antykkk Re: MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i róż 04.03.09, 15:09 ksionc_proborzdz napisał: > Można uczyć o chodzeniu po wodzie, wskrzeszaniu ludzi i innych zjawiskach > paranormalnych, to można i o psychotronice. Nie tylko ze uczą o czarach zwanych religia to jeszcze dotują te pseudo uczelnie i szamanów wszelkich ale jak co nie z nimi to przeciw nim więc larum wielkie. Zupełnie jak 150 lat wstecz ktoś by chciał nauczać o elektryczności, lataniu czy zgrozo kosmosie wówczas przodkowie tych kretynów też mieli takie samo zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod o krasnoludkach i czarownicach też... 04.03.09, 15:11 pl.wikipedia.org/wiki/Pastafarianizm Odpowiedz Link Zgłoś
arczia MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż... 04.03.09, 15:13 HURRRA!!!! A wykładać będzie profesor Snape w towarzystwie Harrego Pottera!!! A kiedy będzie seminarium z magicznych mikstur? Sptkajmy się na peronie 9 i 3/4 Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: MEN - Mistrzowie Energi Niezbadanej 04.03.09, 15:16 :D Ku... kto tym cymbałom płaci za te pomysły? Ja?????? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Ciekawe czy jest jakiś eliksir 04.03.09, 16:04 na polityków aby zajęli się normalną niskopłatną pracą a nie wysokopłatnym robieniem wody ludziom z mózgów, a może zwykłe zaklęcie utraty pamięci by wystarczyło ... Odpowiedz Link Zgłoś
ligand17 MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż.. 04.03.09, 15:15 Totalny bezsens. Przecież w liceum już nie ma wystarczającej liczby godzin, żeby porządnie nauczyć danego przedmiotu, a teraz jeszcze chce się dołożyć dyskusję o pseudonauce. Najpierw należy zapewnić, że będzie odpowiednia liczba godzin na przyswojenie materiału, a dopiero potem można się zastanawiać, czy znajdzie się również czas na rozważanie materiału pod kątem jego prawdziwości w świetle przyswojonego materiału. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamloda Re: MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i róż 04.03.09, 16:36 toto ma byc nauczae w ramach przedmiotu "przyroda", który będzie dla klas humanistycznych zamiast fizyki, biologii, chemii i geografii w 2 i 3 klasie lo. Pierwsze klasy będą wszystkie ogólne, z 1 godziną ww przedmiotów, na której będą te zagadnienia, które zostają od września 2009 wyrzucone z programu gimnazjum. Druga i trzecia - polski, matma, wf, języki, religia/etyka i dwa lub trzy rozszerzenia (po 2 godz. w tygodniu) oraz blok "przyroda" lub blok "przedmioty humanisyczne", czyli historia, wok i wos. DO tego rezygnacja tzw nauczania spiralnego, czyli każda rzecz tylko raz - jak ucznia nie będzie w szkole to już nigdy się o tm nie dowie :) Efekt: na studiach inżynieryjnych i uniwerysteckich zagadnienia z matematyki wyższej, chemii, fizyki, biologii będą uczone od drugiego lub trzeciego roku studiów (najpierw trzeba będzie uzupełnić wiedzę do poziomu licealnego - niedowiarki niech sprawdzą zawartość podręczników z lat 80 i obecne, a te nowe będą jeszcze o 1/3 chudsze). Na normalne studiowanie zostanie mało czasu, ale to pikuś. W sumie głupie społeczeństwo (niewykształcone) i potrzeby ma małe i nie marudzi, i zgodzi się na wiele...... Odpowiedz Link Zgłoś
polsz MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż... 04.03.09, 15:17 przecież w szkole już są zajęcia z czarów i dziedzin paranormalnych - religia Odpowiedz Link Zgłoś
pulpecik92 Re: MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i róż 04.03.09, 15:23 dokładnie, ja już umiem chodzić po wodzie. Dzisiaj pierwszy raz rozstąpiłem wodę w zlewozmywaku. Jak jestem głodny to sobie mannę z nieba czaruję. Nie potrzebne mi żadne różdżki do szukania wody skoro i tak się przede mną rozstąpi : ) Odpowiedz Link Zgłoś
mikewodzowski Jak zaczniesz rozmnażać ryby to daj znać :) 04.03.09, 15:32 na kryzys jak znalazł Odpowiedz Link Zgłoś
w_u_j_e_k Metafizyka zamiast fizyki 04.03.09, 15:28 Ograniczenie wymiaru zajęć z fizyki, chemii i biologii do tragicznego i uragającego zdrowemu rozsadkowi wymiaru 1 godz. tygodniowo w liceach i gimnazjach jest juz samo w sobie otwarciem furtki dla guseł róznej maści. Rośnie pokolenie wierzące w czary, cuda i tp. brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
reality_show Re: Metafizyka zamiast fizyki 04.03.09, 15:59 Za dużo wódy, kawy i papierosów najarałeś się, więc dla Ciebie metafizyka i fizyka to jeden czort, bo i tak tego nie obejmujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
phlora MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż.. 04.03.09, 15:29 Nie miałabym nic przeciwko temu zeby takie tematy omawiali księża/katecheci na religii (których i tak jest za dużo w porównaniu np. z fizyką ). Ale zabierać czas na biologii, fizyce?! Zgroza! Uczniowie i tak nie mają pojęcia jak i dlaczego dzieją się rzeczy w ich REALNYM otoczeniu? Nie mają intuicji ani wiedzy fizycznej ani biologicznej.A potem zdziwienie, że Polacy nie robią wynalazków, badań, patentów. A na religii? - idź bajko do bajek. Odpowiedz Link Zgłoś
rccc Minister Hall jest gorsza od Giertycha 04.03.09, 15:30 Ale jakies medialnej akcji przeciw niej nie widac. Moze to z obawy o posadzenie o antysemityzm? Odpowiedz Link Zgłoś
lukas1492 Re: Minister Hall jest gorsza od Giertycha 04.03.09, 16:51 Giertychu wróóóóć! :D Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: Minister Hall jest gorsza od Giertycha 05.03.09, 13:14 www.cft.edu.pl/protest/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 to chyba jakaś mistyfikacja 10.03.09, 08:07 Nie wiedziałem, że istnieją zawody takie, jak wróżbita, astrolog, bioenergoterapeuta, refleksolog... Chiromancja, horoskopy, kabała, katatonia, tarot, terpsychora, chyba, mi, odbija... I pomyśleć, że niektórzy zwalczają Rydzyka :-/ Przecież to człowiek twardo stąpający po ziemi i bardziej racjonalny niż minister pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi co fakt to fakt... 06.03.09, 12:35 g.. mieszał ale tylko na pokaz (ot fartuszki) a tu 6 latki do szkoły i mają się tam uczyć o astrologi, itp... parę lat temu nie sądziłem że może być gorszy minister edukacji niż g.. widać mało wiem o życiu.. Odpowiedz Link Zgłoś
benio-net MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż... 04.03.09, 15:31 Dla mnie to fikcja.Nie ma juz tego Turskiego, bo co by powiedział, widząc pracujące dwa wahadełka naraz?Co by powiedział na takie moje stwierdzenie,że on jako tzw profesor nic nie wie o pracy wahadłem? Co porusza wahadełko i co to jest Energia Świadomości?Co powiedziałby widząc jak ładują się akumulatorki i baterie bez podłączania do źródła prądu?Nie ma takiego "uczonego", kto wyjaśniłby te zjawiska? Ja jestem w stanie to wyjaśnić,ale za mało czasu na pisanie.Wolę to robić na oczach wielu i w spokoju.Pieniędzy nie biorę.Zdarza się, że określam chorobę i zalecam wywary z roślin.Łatwe w przyrządzaniu i skuteczne.Kto o mnie wie? Nikt i nikt nie jest w stanie określić mojej aury i Energii którą dysponuję.We mnie jest siedem Źródeł Mocy.Każde źródło ma przypisną właściwość i wartość. Próba nauki czegoś tak ulotnego, jest bez sensu.Nie ma takiego, kto potrafi "lewitować".Nawet ja w tej postaci jeszcze nie mogę się unieść ponad to, na czym stoję.Co będzie gdy to uzynię?Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eli.wurman Re: MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i róż 04.03.09, 15:45 "Co by powiedział na takie moje stwierdzenie,że on jako tzw profesor nic nie wie o pracy wahadłem" Ale wiesz, że to wahadełko poruszają twoje rączki, a sensu tym ruchom nadaje twoja paranoja? Poka-poka naukowy, weryfikowalny dowód, a nie jedziesz jakimiś pierdołami. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna.pati MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż... 04.03.09, 15:33 Dlaczego tych pomysłów sf nie wyśmiewacie tak jak kiedyś pomysły Giertycha?Zakłamane media propagandowe PO. Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż... 04.03.09, 15:33 "Czego Jaś się nie nauczy, to Jan nie będzie umiał" (np modlitwy o deszcz) Odpowiedz Link Zgłoś
rccc u Zydow takie modlitwy o pogode sa naturalne 04.03.09, 15:45 i nikt sie z tego nie smieje. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: u Zydow takie modlitwy o pogode sa naturalne 04.03.09, 17:55 Bo nikt o tym nie słyszał. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats MEN chce wprowadzić zajęcia o lewitacji i różdż.. 04.03.09, 15:40 He he,niech jeszcze doloza zajecia o procesie wyswiecania papiezy na swietych. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi jeśli uczą się religii to czemu nie jasnowidzenia? 04.03.09, 15:41 Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Bo religia zabrania jasnowidzieć, że 04.03.09, 16:40 ktoś ciemnotę wciska, ot takie zwalczanie konkurencji metodą lobbowania ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
amirez Zajęcia o lewitacji i różdż... 04.03.09, 15:44 I słusznie - pozostaje jeszcze kwestia transmutacji, eliksirów i latanie na miotle. Toż to też ważkie kwestie. Donek - wypie...Kaśkę z roboty, bo jeszcze trochę to zarządzi rytualne tańce przed klasówką i odczynianie zła przed każdą radą pedagogiczną ;) Odpowiedz Link Zgłoś