loppe
05.03.09, 11:31
Polska, razem z niemieckimi wrogami Eriki Steinbach, dopuściła się
wobec niej "politycznego zniesławienia" - komentuje
dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" rezygnację szefowej BdV z
miejsca w radzie fundacji upamiętniającej wysiedlenia.
Według dziennika polskie władze posłużyły się też "politycznym
szantażem", pod którym ugiął się rząd Angeli Merkel.
Gazeta dodaje, że centrum upamiętniające wysiedlenia, które
powstanie w Berlinie, będzie "widocznym znakiem tego, że wypędzeni w
tym kraju - wbrew domniemanej normalizacji w obszarze kultury
pamięci - nadal są pod polityczną kuratelą i w sprawie, która nikogo
innego nie dotyczy tak jak ich, zostali faktycznie
ubezwłasnowolnieni".
- To będzie pomnik hańby - ocenia komentator.
Jak dodaje, "być może nadejdzie taki dzień, w którym Polska zapyta
siebie czy było to naprawdę mądre prowadzić tę bitwę tak
desperacko", powodując, że ucierpiało nieco niemieckie poczucie
własnej wartości.