pierdolictowszystko 18.03.09, 08:07 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cierny Bezcenne archiwa spalił dozorca 18.03.09, 08:14 odpowiadać za to powinna osoba, która nie zabezpieczyła ich należycie. dozorca jest niewinny. Odpowiedz Link Zgłoś
3cik <-------------------=-=- 18.03.09, 08:15 Sami wybitni prokuratorzy i sędziowie na tym forum, no no ... Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Nie spalili, tylko zayebali.Proste.Do pierdla powi 18.03.09, 22:53 nien iść nie żaden cieć tylko dyrektor administracyjny który to zaaprobował. "Cenne zbiory pod plandeką" , dobre. Bo nie było tam korwa ich mać, darmozjady, miejsca pod dachem. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Kultura Mayow, Inkow. Aztekow, Tusku, .... 19.03.09, 03:03 Te stare kultury musialy wyginac, a teraz ginie "kultura" Tusku_rwa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
el_bigos Re: Bezcenne archiwa spalił dozorca 18.03.09, 08:17 jeśli dozorca był analfabetą to faktycznie niewinny Odpowiedz Link Zgłoś
darek781 Re: Bezcenne archiwa spalił dozorca 18.03.09, 08:52 cierny napisał: > odpowiadać za to powinna osoba, która nie zabezpieczyła ich należycie. dozorca > jest niewinny. Te dokumenty powinny się znaleźć w Archiwum Akt Nowych bo tam jest ich miejsce! A nie w Pułtusku! Odpowiedz Link Zgłoś
darek781 Bezcenne archiwa spalił dozorca 18.03.09, 08:23 Fakt ten potwierdza regułę, że bez wykształconych archiwistów będziemy coraz częściej świadkami takich "kwiatków". A wystarczyło by to przekazać Archiwom Państwowym Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Do tego zeby nie niszczyc czegos cennego 18.03.09, 09:09 bezpowrotnie nie trzeba byc archiwista. To jest ta nasza "wyksztalciuchowa skala", ktora z zwyklych rzeczy czyni "wyksztalciuchowe osiagniecia" zupelnie nieadekwatna do wydarzen. Wystarczy, zanim sie podejmuje jakies dzialania, zanim sie zacznie cokolwiek robic wiedziec co sie robi a nie jak w naszym kraju byc przekonanym o wlasnej doskonalosci wykluczajacej wszelkie watpliwosci. Bo to one sa glownie powodem pozadanej dociekliwosci w przypadku braku pewnosci co do wlasnych dzialan. Dociekliwosci silniejszej niz nasze sarmacka przekonanie o wlasnej nieomylnosci zakazujace wszelkich, zwyklych w takich przypadkach konsultacji z tymi, ktorzy moga znac sie w tej czy innej dziedzinie lepiej od nas. Ta prosta zasada nie wymaga ani 15 lat studiow, ani pieciu tytulow przed nazwiskiem, ani wysokiej pozycji spolecznej czy zawodowej. Nalezy do elementarza pragmatycznego dzialania niezaleznie czy to jest minister czy zwykly urzednik przy okienku, czy to jest profesor czy uczen, czy to jest w ramach dzialanosci zawodowej czy innej. Re: Bezcenne archiwa spalił dozorca Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: Bezcenne archiwa spalił dozorca 19.03.09, 00:44 darek781 napisał: Fakt ten potwierdza regułę, że bez wykształconych archiwistów będziemy coraz częściej świadkami takich "kwiatków". A wystarczyło by to przekazać ArchiwoPaństwowym ---O czym ty mowisz??? Jakie kwiatki. Przeciez w tekscie napisane ze papiery "przechowywano" przykryte plandeka NA PODWORZU!!!Powino sie podac do publicznej wiadomosci nazwiska , TYTULY (pseudo)naukowe oraz przynaleznosc partyjna szefow towarzystwa i osrodka dokumentacji.Jaka partia posadzila na cieple posadki takich kretynow??? Brak jest tez odpowiedzi na pytanie:kto KAZAL dozorcy spalic papiery???? Dozorcy maja tyle inteligencji ze z wlasnej woli nie wkladaja dokumentow do pieca. Z powyzszego przykladu plynie nauczka by nie przekazywac umilowanej ojczyznie zbiorow bo i bez tego w Najjasniejszej maja do cholery problemow. Sprzedac na eBay lub podobnym. Pieniadze przechlac , wydac na panienki, ... Odpowiedz Link Zgłoś
hal_gravity Uznano je za tak cenne 18.03.09, 08:23 Że trzymano je pod plandeką... super , ciekawe jakby wyglądało w takim wydaniu muzeum narodowe ?! Pewnie wszystko leżało by na ściółce okryte folią malarską a meble rąbali by na opał . Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok właśnie to jest genialne! 18.03.09, 11:32 czy winien jest dozorca, czy winine jest ten kretyn (przepraszam kretynów za obrazę) będący szefem tej instytucji? Ten pan nadal będuzie pieścił swoją słodką synekurkę, jak gbyby nic. Papier archiwalny na podwórku pod plandeką - nowe rozwiązania polskiej archiwistyki???? Odpowiedz Link Zgłoś
12.12a1 Dozorca omylkowo spalil archiwalia. 18.03.09, 08:31 A za pól roku okaze sie,ze sa one w jakims domu aukcyjnym na zachodzie.Dzisiaj dozorcy nie wygladaja tak jak 200 lat temu;stary,z bujnym wasem,w kozuchu i ni cytaty i ni pisaty.Dzisiaj i dozorcy jakies szkoly pokonczyli i tez potrafia myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
greetgreet jakie to polskie... Nie ma winnych. 18.03.09, 08:44 Panie, czemu uczyniłeś mnie polakiem???!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert haha, co za fachowcy 18.03.09, 08:55 Ale czemu nie przekazal tych listow do Muzeum Narodowego tylko do jakiegos lipnego stowarzyszenia polonii? Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk czemu nie przekazal tych listow do Muzeum Narodowe 18.03.09, 09:13 "czemu nie przekazal tych listow do Muzeum Narodowego" W sumie jedynym winnym w tej sprawie byl ofiarodawca :(. Bo przekazal je nie tam gdzie "trzeba bylo". Ta nasza narodowa zasada "zawsze winny jest ktos inny" jest jak nasze historyczne fobie. Nie do zdarcia. Re: haha, co za fachowcy Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-mlodedrwale Re: czemu nie przekazal tych listow do Muzeum Nar 18.03.09, 13:48 Mógł to oddać do muzeum, ale nie, oddał jakiemuś podejrzanemu towarzystwu... równie dobrze mógł przekazać chlewni Ciechanów lub konserwatorni ogórków, efekt byłby ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
giuseppe53 [...] 18.03.09, 08:59 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
marconius Bezcenne archiwa spalił dozorca 18.03.09, 09:01 Jest to oczywisty skandal. Wyciagniencie konsekwencji karnych wobec osob odpowiedzialnych jest swietym obowiazkiem prokuratury i sadu anons towarzyski dla pan po piecdziesiatce www.atlantspace.de/anons/index20.html Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Skandal! 18.03.09, 09:13 W głowie się nie mieści: jak takie cenne rzeczy można trzymać na podwórku pod plandeką??? Jakim półgłowkiem trzeba być, żeby coś takiego odwalić?! Odpowiedz Link Zgłoś
doxy Bezcenne archiwa spalił dozorca 18.03.09, 09:15 Taaa..., na pewno spalił. Może karton najlepszych cygar kupionych za te zabytki. Odpowiedz Link Zgłoś
galareta2 No - znalazły się w odpowiednim miejscu! 18.03.09, 09:20 To i odpowiednio je potraktowano! TAKIE zbiory oddano wsiokom na podwórko, to nic dziwnego, że zrobili z nich podpałkę. Tylko pytam KTO jest za to odpowiedzialny? Czemu nikt nie kontroluje takich rzeczy? Gdzie są właściwe służby? Ubolewać potrafimy - jak zwykle po szkodzie! Żałosne ... Odpowiedz Link Zgłoś
bercik38 Mądry dozorca 18.03.09, 09:22 – To, co odkryłem, napełniło mnie przerażeniem. Rozkradziono najcenniejszą część kolekcji. A część spalił pracownik ośrodka na polecenie jednego z szefów Ośrodka Dokumentacji Wychodźstwa Polskiego – mówi „Rz” Stanley Naj. Więc proszę nie obrażać dozorcy bo ten dozorca jest na pewno mądrzejszy od jego przełożonych i dobrze by było gdyby faktycznie te dokumenty sprzedał a spalił ulotki z marketów. Widać że wystarczy mieć przed nazwiskiem mgr aby być idiotą. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Stanisław ANIOŁ nie takie rzeczy robił w PUłtusku 18.03.09, 09:44 nic mnie juz nie zdziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo-lysy Re: Stanisław ANIOŁ nie takie rzeczy robił w PUł 18.03.09, 09:50 Szef ośrodka w Pułtusku, który podpisał protokół zdawczo-odbiorczy jest odpowiedzialny za całą sytuację. To wszystko jest żenujące. Najgorsze, że pewnie całe towarzystwo na tym nieźle zarobiło.... Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Najgorsze, że pewnie całe towarzystwo na tym 18.03.09, 10:06 "Najgorsze, że pewnie całe towarzystwo na tym nieźle zarobiło...." Nie podzielam tej oceny. Najgorsze to by bylo gdyby zostaly naprawde "spalone" i na dodatek nikt na "tym" nie zarobil. A tak to moze jeszcze jest jakas nadzieja, ze sa w rekach jakiegos szabrowniczego szubrawcy. Re: Stanisław ANIOŁ nie takie rzeczy robił w PUł Odpowiedz Link Zgłoś
ah1973 Czy to coś nowego? 18.03.09, 09:45 czy to jest coś nowego w polskiej rzeczywistości? Nie sądzę. Gdyby ktoś z dziennikarzy zechciał sprawdzić, gdzie znajdują się dokumenty Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich przejęte do zasobu przez IPN to okazałoby się, że również spora część zaginęła, albo została tak zniszczona, że straciła swoje walory dokumantacyjne. W Polsce przeprowadzono ogromne procesy takich nazistowskich paladynów jak Greiser, Forster, czy Goeth. Pytam - gdzie są dokumenty z tych procesów? Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-mlodedrwale Hahahaha jeleń 18.03.09, 09:48 Ale trzeba być jeleniem, żeby coś cennego oddawać ludziom z państwowej instytucji! Mógł to oddać na wośp, monar, pah albo inna instytucję charytatywną przynajmniej mieli by z tego jakiś pożytek, ale gościu wolał, żeby się walało po śmietnikach i służyło jako podpałka do grilla dla pracowników jakiegoś muzeum :/ pogratulować! Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "trzeba być jeleniem, żeby coś cennego oddawać 18.03.09, 10:12 "trzeba być jeleniem, żeby coś cennego oddawać ludziom z państwowej instytucji!" Jesli "jeleniami" nazywasz tych wszystkich, ktorzy oddali zycie w nadziei na to by nasze panstwowe instytucje byly w naszych rekach a nie jak przez ponad sto lat i pozniej przez 45 kolejnych w rekach obcego namiestnictwa to mozemy sie poszczycic rzadka gdzie indziej iloscia "jeleni". Re: Hahahaha jeleń Odpowiedz Link Zgłoś
hoogo [...] 18.03.09, 11:17 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-mlodedrwale Re: "trzeba być jeleniem, żeby coś cennego oddawa 18.03.09, 13:40 LOL, ludzie walczyli za państwowe instytucje Twoim zdaniem? Swoją drogą jak by to przekazał Niemcom, to by tego nie zniszczyli :) A jeleniami nazywam frajerów, którzy myślą, że jak coś dadzą "narodowi" to "naród" będzie wdzięczny, albo skorzysta z tego, chociaż pewnie jest to wina obyczajów panujących w kraju w którym gościu żyje, bo np. jak by to oddał bibliotece kongresu, to ta by tego tak beztrosko nie spaliła. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Ja teź wszystko, co coenne, trzyamam pod plandeką. 18.03.09, 10:36 Na podwórku... (a teraz szuje pewnie zwolnią z pracy palacza, a nie debila, który kazał trzymać cenne archiwa pod chmurką...) Odpowiedz Link Zgłoś
tentutaj archiwa 18.03.09, 10:43 Wszystkich zaniepokojonych, pragnę uspokoić. Archiwa IPN mają się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszko045 Bezcenne archiwa spalił dozorca 18.03.09, 11:03 szkoda że takiego dozorcy nie maja w IPN.Przynajmniej bylby spokój z tymi agentami czy innymi trupami z szafy. Odpowiedz Link Zgłoś
aa_6 Czy osoba, która kazała 18.03.09, 11:05 umieścić zbiory na podwórzu nie powinna pójść siedzieć? Kto to jest? Kto go mianował na to stanowisko? Z jakiej jest partii? I kto kazał te zbiory spalić? Ten "ciemny lud", który je spalił też oczywiście powinien pójść siedzieć! Odpowiedz Link Zgłoś
olias Bezcenne archiwa spalił dozorca 18.03.09, 11:06 spokojnie, bez paniki. minie trochę lat, w następnym pokoleniu będziemy mogli te dokumenty odkupić. dozorca mógł nie wiedzieć co spala. ale aż tak głupi by uwierzyć że rzucono ciężkie dolary pod plandekę to ja nie uwierzę. Na Placu Dziezyńskiego w Moskwie w ciagu 15 min wiedzieliby kto i gdzie zabezpieczył papiery. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Taak.... spalił. Ciekawe za ile ? 18.03.09, 12:17 Oto Polska właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Plandeką to je litościwie przykrył jakiś robotnik, 18.03.09, 12:21 bo podobno walały się pod gołym niebem. Więc o tę plandekę pretensji bym raczej nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
fckin hahahahahahahaha 18.03.09, 12:28 nie no nie moge, mialem tu juz nie pisac ale nie moge sie powstrzymac. G R A T U L A C J E ! ! ! ! Odpowiedz Link Zgłoś