Dodaj do ulubionych

Co wolno katechecie

23.03.09, 07:26
Co wolno katechecie, w szkole ?
Głupie pytanie. WSZYSTKO.
Artykuł winien dotyczyć spraw i odpowiedzieć na pytanie: czego nie
wolno robić w szkole bez "konsultacji i zgody katechety".
Praktycznie rzecz ujmując w zdecydowanej wiekszości szkół dyrektorzy
są ...niepotrzebni. Rządy dusz i szkoły sprawują właśnie katecheci.
Stąd moja ocena pytania zawartego w tytule artykułu.
"Z Bogiem i katechetą", owieczki. Aha, jeszcze z miejscowym biskupem.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Co wolno katechecie 23.03.09, 07:28

      Były już w Polsce organizacje, które choć nie miały odpowiedniego umocowania
      prawnego, żwawo donosiły, kogo zabrakło na pochodzie pierwszomajowym.

      • japico Re: Co wolno katechecie 23.03.09, 10:57
        Wszystko się zgadza, czy jednak musimy wracać do tych niecnych praktyk?
    • pumpernik POP 23.03.09, 07:34
      Katecheta to taki dzisiejszy sekretarz POP PZPR.
    • 4752434g Religia do kosciołów 23.03.09, 07:36
      a pieniądze dla nauczycieli i jeszcze -KONKORDAT- do kosza
    • kruk51 Co wolno katechecie 23.03.09, 07:41
      Kościół Katolicki to państwo w państwie ! Kretynizmem naszych polityków
      było podpisanie Konkordatu. My Polacy walczący ustawicznie o wolność
      bardzo lubimy być zniewalani. Jak już nie zagraża nam wróg zewnętrzny
      to oddajemy się w niewolę dobrowolnie zawsze dziewicy. Kościół nigdy
      nie respektował prawa państwowego. Natomiast drastycznie zawsze reaguje
      na nie respektowanie rzekomych swoich praw na mocy Konkordatu. Brak
      argumentów w inwigilacji wiernych uzupełnia bez żenady represjami wyzna
      niowymi. I to właśnie się dzieje. Nie rozumem, nie sercem a represja
      mi. Ortodoksa, co łatwo zauważyć nie mając argumentów obrzuca dysku
      tanta inwektywami. Jakie to typowo katolickie. Nieprawdaż ? Zastanawiam się,
      czy biskupi polscy są jeszcze Polakami czy już Waty
      kańczykami ?
      • monster1972 to nie był kretynizm.. tylko zwykły deal... 23.03.09, 08:43
        sojusz ołtarza z tronem jest stary jak świat

        i konkordat jest tego kolejnym przykladem:)

        nawet Ubecja poszła czarnym na rękę i spaliła akta departamentu
        odpowiedzialnego za inwigilację czarnych

        dzis dowiadujemy się, ze to byly pojedyncze "czarne owieczki"...
        tylko dlaczego spalili kilka ciężarówek kwitów?

        a moze tak jak w "Psach" bylo:) stare faktury za srodki czystosci
        palili?


        Polak-ateista

        ps. religia w szkole to łamanie Konstytucji, nadrzędność kleszego
        kwitu nad konstytucją to łamanie wszystkich praw


        • krawiec6661 Re: to nie był kretynizm.. tylko zwykły deal... 23.03.09, 12:19
          Dzisiaj księża często z wielkim sentymentem wspominają czasy PRLu, podkreślając
          np. że "władza czuła przed kościołem respekt", a nie jak te dzisiejsze wstrętne
          liberalne media... Szkoda, że zaraz potem słyszymy całą masę szyderstw względem
          tych ich "ukochanych wrogów". To jak to jest?
          • belfer61 Re: jak to jest? 23.03.09, 14:29
            [... pozwala na przetwarzanie danych osobowych, jeśli jest to
            niezbędne do wykonywania statutowych działań Kościoła ...]

            Jeśli to dotyczyłoby parafian czy wiernych w ogóle - a proszę
            bardzo. Lecz jeśli to NIE DOTYCZY parafian?
    • 902a Kościół jak SB 23.03.09, 07:45
      To skandal! Mamy prawo do wolnego wyboru i ochrony danych osobowych!
    • naparstnica_purpurowa w VI LO na 299 uczniów etykę wybrało 30. 23.03.09, 07:56
      Niesamowity wynik. We wrocławskich liceach na religię uczęszcza 60-
      70% uczniów (dane wyrywkowe) i byłam przekonana,ze tak jest wszędzie.
      Skąd taka róznica?!
      • maruda.r Re: w VI LO na 299 uczniów etykę wybrało 30. 23.03.09, 08:06
        naparstnica_purpurowa napisała:

        > Niesamowity wynik. We wrocławskich liceach na religię uczęszcza 60-
        > 70% uczniów (dane wyrywkowe) i byłam przekonana,ze tak jest wszędzie.
        > Skąd taka róznica?!

        ****************************

        Teraz już wiesz: z nieformalnych nacisków kościoła.

        • alpepe Re: w VI LO na 299 uczniów etykę wybrało 30. 23.03.09, 08:34
          ale co ci może zrobić kościół, jak się na niego wypniesz?
          Co? Chrzest ci potrzebny? Ślub kościelny Ci potrzebny?
          Co by ludzie nie gadali?
          Nie rozśmieszaj.
          • monster1972 no wlasnie w tym problem... szczegolnie w malych 23.03.09, 08:45
            miejscowosciach

            poki jestes szaraczkiem i nic nie chcesz od nikogo to ok

            ale sprobuj być dyrektorem szkoły, osrodka zdrowia, wójtem... czy
            cos... i być zdecydowanie na NIE z klerem:)

            Polak-ateista
            • alpepe Re: no wlasnie w tym problem... szczegolnie w mal 23.03.09, 08:51
              i oczywiście ty doświadczyłeś tego na własnej skórze, czy to tylko przeczucie
              empatyczne?
              • monster1972 na własnej nie, ale na skórze znanych mi osob 23.03.09, 09:24
                pochodze z malej miejscowosci ok. 2000 mieszkancow..:)

                mieszkalem tam do 15 roku zycia.. pozniej tylko przyjezdzalem raz
                na 2 tyg, ale sam fakt, ze nie chodzilem w szkole sredniej na
                religie wystarczył, zeby moja matka miala problemy w pracy...

                daje do myslenia?

                przeczytaj co napisał koleć poniżej... z duzych miastach jest
                naprawdę inaczej



                Polak-ateista
                • rs_gazeta_forum Re: na własnej nie, ale na skórze znanych mi osob 23.03.09, 10:03
                  alpepe napisała:
                  > i oczywiście ty doświadczyłeś tego na własnej skórze, czy to tylko
                  > przeczucie empatyczne?

                  A ja doświadczyłem na własnej. Po moich doświadczeniach żona prawie histerycznie
                  nalegała, by nie wypisywać dzieci z religii (wypisywać, a nie zapisywać - to też
                  ku...two kościelno-państwowe). Żona jest pracownikiem oświaty.
                  • krawiec6661 Re: na własnej nie, ale na skórze znanych mi osob 23.03.09, 11:25
                    Ja sie wychowalem w miescie i rodzice niektorych moich kolegow nie chcieli zebym
                    sie z nimi spotykal, wlasnie z powodu nie chodzenia na religie jak sie pozniej
                    okazalo.
                    • japico Re: na własnej nie, ale na skórze znanych mi osob 23.03.09, 11:31
                      krawiec6661 napisał:

                      > Ja sie wychowalem w miescie i rodzice niektorych moich kolegow nie chcieli zeby
                      > m
                      > sie z nimi spotykal, wlasnie z powodu nie chodzenia na religie jak sie pozniej
                      > okazalo.

                      Moi rodzice nie chcieli na przykład bym się kolegował z jednym kolegą z śJ,
                      bym przypadkiem do nich nie przeszedł. Okazało się odwrotnie: po lekturach, by
                      sprostać dyskusjom w ogóle zrezygnowałem otumaniania się. To dopiero była
                      tragedia, choć przejście do śJ byłoby chyba większą.
              • japico Re: no wlasnie w tym problem... szczegolnie w mal 23.03.09, 11:07
                Jakbyś był przewidział.
                Moje niechrzczone dzieci (ślub (kościelny) był mi do niczego niepotrzebny)
                były szykanowane w szkole u poprawiały kościelną statystykę.
                Burmistrz żałośnie opowiadał wszem i wobec jaki to on wierny katolik, by zostać
                wybrany. Nawet jeśli to nie miało wpływu na jego wybór, było żałosne,
            • oloros Re: no wlasnie w tym problem... szczegolnie w mal 23.03.09, 09:00
              w moim miescie tacy dyrektorzy natychmiast traca prace
          • maruda.r Re: w VI LO na 299 uczniów etykę wybrało 30. 23.03.09, 12:41
            alpepe napisała:

            > ale co ci może zrobić kościół, jak się na niego wypniesz?
            > Co? Chrzest ci potrzebny? Ślub kościelny Ci potrzebny?
            > Co by ludzie nie gadali?
            > Nie rozśmieszaj.

            *****************************

            Wielu jednak ludzi groźbę wykluczenia traktuje bardzo poważnie.

        • japico Re: w VI LO na 299 uczniów etykę wybrało 30. 23.03.09, 11:03
          Skąd ten procent?
          Moje niechrzczone dzieci podlegały psychicznej presji szkoły,
          więc poprawiały kościelną statystykę.
          • naparstnica_purpurowa Re: w VI LO na 299 uczniów etykę wybrało 30. 23.03.09, 16:11
            japico napisał:

            > Skąd ten procent?
            > Moje niechrzczone dzieci podlegały psychicznej presji szkoły,
            > więc poprawiały kościelną statystykę.

            Straszny z ciebie konformista.
            Zmuszać dzieci, by uczyły się rzeczy,w które nie wierzą.
            A niby na czym ta presja polega?
            Moje dzieci chodzą do zwykłej pastwowej podstawówki. Częśc na
            religię nie uczęszcza. Nikogo to nie obchodzi, rówieśnicy i
            nauczyciele się nie wtrącają.
            Sama uczę w liceum i jest podobnie.

            Powiedz proszę, konkretnie, czego się boisz,że nieochrzczone dzieci
            wysyłasz na religię? Spotykały je jakieś szykane ze strony grona
            pedagogicznego? Wyzwiska ze strony kolegów?
    • alpepe Co wolno katechecie 23.03.09, 08:32
      Zakłamanie ludzi pozwalających dzeciom na opuszczanie lekcji religii i
      oburzających się na niedopuszczanie lawirantów do bierzmowania itp. jest równe
      obłudzie urzędników Pana B.
      Niech się uczniowie zdecydują, czy im KK jest potrzebny do szczęścia czy nie,
      a nie taka obłuda. Panu Bogu świeczkę a Diabłu ogarek.
      • hela6 Re: Co wolno katechecie 23.03.09, 09:02
        > Zakłamanie ludzi

        Kosciół jest zakłamany, kiedy były przepychanki o ocenę z reli na świadectwo, to
        kk zapierał się że nauka religii religia z wiarą i pobożnością nie ma nic
        wspólnego.
      • japico Re: Co wolno katechecie 23.03.09, 11:11
        alpepe napisała:

        > Zakłamanie ludzi pozwalających dzeciom na opuszczanie lekcji religii i
        > oburzających się na niedopuszczanie lawirantów do bierzmowania itp. jest równe
        > obłudzie urzędników Pana B.
        > Niech się uczniowie zdecydują, czy im KK jest potrzebny do szczęścia czy nie,
        > a nie taka obłuda. Panu Bogu świeczkę a Diabłu ogarek.

        Jestem za.
        Jestem również za tym, by KK nie wtrącał się do życia cywilnego.
        Powinno się ich trzymać w jakichś gettach (jeśli nie wyrazić tego inaczej).
      • maruda.r Re: Co wolno katechecie 23.03.09, 12:50
        alpepe napisała:

        > Zakłamanie ludzi pozwalających dzeciom na opuszczanie lekcji religii i
        > oburzających się na niedopuszczanie lawirantów do bierzmowania itp. jest równe
        > obłudzie urzędników Pana B.

        *********************************

        Widzisz sprawę jednostronnie. Wypięcie się niewiele pomoże. Zauważ, że
        napiętnowani zostali uczniowie formalnie znajdujący się poza wspólnotą
        religijną. Zostaw katabasom wolną rękę, a za 15 lat nie dostaniesz prawa jazdy
        bez bierzmowania. Trzeba więc wyeliminować mechanizm nacisku kościoła na szkołę,
        by niezdecydowani nie bali się podejmować decyzji.

    • monster1972 podpisanie konkordatu jest zdradą stanu 23.03.09, 08:38
      nie rozumiem, jakim cudem sygnatariusze tego sprzecznego z
      konstytucją papieru nie siedzą w pierdlu za zdradę Polski na rzecz
      Watykanu...

      religia nie powinna być za na sze pieniądze "wtłaczana" na siłę w
      niewinne rozumki w szkole... tym bardziej, że taką uprzywilejowaną
      pozycję ma tylko jedna religia

      to jest ewidentne pogwałcenie Konstytucji...

      no ale przecież w tym kraju nawet czerwoni liżą tłuste klesze
      dupska... wiec znikąd nadziei...


      Polak-ateista
      • sevagram Re: podpisanie konkordatu jest zdradą stanu 23.03.09, 09:32
        odpowiadajac na post monstera 1972 - religia kat.nie jest jedyna uprzywilejowana
        religią.na swiadectwie liczy sie ocena /w szkole moich dzieci/ od popa z cerkwi
        /są w klasie mojej córki dzieci prawosławne/,liczy sie ocena którą wystawił ktoś
        w zborze Swiadków jehowy /nie wnikam, kto, czy jest tam pastor czy jakis
        prowadzący studium biblijne - wszak nie o to chodzi i czy to się nazywa zbór,
        czy kościół, nikt- ani dyrekcja, ani siostra katechetka ani nauczyciele nie
        robią trudności tym dzieciaczkom ani ich rodzicom - a dodam że siostra
        katechetka ma ostatnio czesto zastepstwa/.
        jeśli chodzi o sprzedanie nas watykanowi - jest pan chyba w takim wieku, ze
        powienien pan pamiętac, jak za komuny chodzenie do Kościoła było wręcz
        manifestacją oporu przeciwko jedynej mającej rację, miłościwie nam panującej
        Partii.Jak dzieci jadąc na kolonie z dumą pokazywały kartki od rodziców z
        żądaniem uczestnictwa dzieci w niedzielnej mszy/.jak dzieci prowadziło sie po
        południu lub wieczorem na religię do salki katechetycznej - po pracy, po szkole
        i z jakim entuzjazmem ludzie przyjęli wiadomość o wprowadzeniu religii do szkół
        /hej, gdzie są ci wszyscy ludzie, a może to już nie jest modne i nie
        halo-przyznawanie się do wiary i przynależności do kościoła???/
        Czy mam przypomnieć, jak we Wrocławiu/a i w innych miastach/ póznym wieczorem
        kościoły były pełne na wykładach z okazji Tygodnia Kultury Chrzescijańskiej?i
        jak KIK /klub inteligencji chrzescijańskiej/ był jedynym miejscem, gdzie mozna
        było spotkać się z ludzmi, i znowu przynalezność tam była traktowana jako dowód
        odwagi i oporu?
        Jak to możliwe, że teraz odwaga polega na oporze przeciwko kościołowi? dlaczego
        nie mogę sobie przypomnieć równie wulgarnych i obrzydliwych komentarzy na
        ulotkach, na drzwiach mieszkań na temat władzy jedynie słusznej sprzed 20
        lat???jakoś za takie gadanie i wypowiedzi jedynie miłosiernie panująca nam
        władza zrobiłaby z Waszych żołądków to samo co Grzesiowi Przemykowi.
        A Kościół przcież nie releguje wyluzowanych i intelektualnie wyzwolonycb
        smarkaczy ze szkoły czy pracy, i pałą też im po nerach nie przyłoży.Po prostu do
        pewnych ceremonii ich nie dopuści. Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko.Nie
        można olewać i napluc na wiare a potem chcieć pewnych symboli /dla nich pustych/
        jak; ślub w kościele / bo ładna oprawa i suknia i wnetrze.../, jak bycie
        chrzestnym i świadkiem...
        • abrahadabra fakt, że katolski kler współpracował z komuną 23.03.09, 09:50
          dobrze się żyło klerowi katolskiemu za czasów jedynie słusznego
          ustroju.
          A te wszystkie majątki na Ziemiach Zachodnich to za darmo dostali
          czy za współpracę?
        • mikewodzowski Tak było, ale się skończyło :) 23.03.09, 10:07
          Jest jednak zawsze jakieś ale.
          Ta "manifestacja" wary i bieganie do kosciola były alternatywą od komuny. Ludzie
          się tym zachłystywali bo to dawała im jakąś nadzieję, wspólnotę. Ale jaka to
          była wspólnota? Wspólnota przeciwko czemuś.
          Ja byłem w latach osiemdziesiątych w podstawówce i mnie osobiście kosciół wcale
          nie ruszał, w odróżnieniu od moich rodziców którzy biegali regularnie i naprawdę
          się z tym utożsamiali.
          Ok. Ale to było inne pokolenie, dla mnie kosciół ma inny wymiar.
          Kiedy wchodziłem w dorosłość kosciół nie był już alternatywą, a na pewno nie
          jawił się jako łącznik z Bogiem.
          Moi rodzice dalej są we wspólnocie kościelnej, posunęli się nawet dalej -
          zostali moherami, wyznawcami rydzyka. Tak, wyznawcami; bo przestali być już
          ludźmi dialogu, oni teraz powtarzają komunały i przestali myśleć.
          Ja to akceptuję, to jest ich wybór.
          Jenak władza watykańska w tym kraju zaczyna przeginać i to mi się nie podoba.
          Nie trzeba walczyć z kościołem, to kościół walczy z wszystkimi którzy są anty...
          taka retoryka.
          Moi rodzice nigdy nie zaakceptowali ze jestem buddystą, dla nich jestem komuchem
          i nawet satanistą. Podobnie działa kosciół, próbuje zniszczyć wszystko co inne
          od niego. Różni nas to ze ja nie próbuje nikomu wciskać swojego światopoglądu.
          Kochany Watykanie i wszystkie ludki tam pracujące, nie wciskajcie nam tego na
          siłę.
          • japico Re: Tak było, ale się skończyło :) 23.03.09, 11:28
            Miałem podobnych rodziców, no może mój ojciec nie skończył jako moher, ale był
            tradycjonalistą (obrzędowym). Musiałem wiele tłumaczyć, że moja negacja nie ma
            nic wspólnego z akceptacją komuny (nie tylko im zresztą). Potem myśleli, że gdy
            czasy się zmieniły i moje poglądy też, znów musiałem tłumaczyć, że to nie o to
            chodzi.
            Swoją drogą swoje odejście zawdzięczam dyskusjom z kolegą ze śJ; by nadążyć
            musiałem zagłębić się w lekturach. KK powinien zabronić czytania czegokolwiek
            oprócz romansideł.
            Poza tym żyjąc bez świętych opowiastek żyjesz bardziej świadomie, co nie
            wszystkim odpowiada - ludzie bardzo nie lubią odpowiadać za swoje czyny. Łatwiej
            odkluk odkluk i możesz grzeszyć na nowo.
            • krawiec6661 Re: Tak było, ale się skończyło :) 23.03.09, 12:02
              Masz rację. Ludzie wolą "myślenie magiczne" od logicznego. Banialukami w
              mistycznym sosie można wytlumaczyc wszystko. Skoro kobieta, która urodziła
              kilkoro dzieci może być dalej dziewicą, to równie dobrze można przyjąć, że
              ziemia jest płaska, Polacy są potomkami Atlantów a Jezus pojawi się na ziemi
              wychodząc z UFO.
              • mikewodzowski plan 9 z kosmosu 23.03.09, 13:19
                krawiec6661 napisał:
                to równie dobrze można przyjąć, że ziemia jest płaska, Polacy są potomkami
                Atlantów a Jezus pojawi się na ziemi wychodząc z UFO.

                Może nawet tak było :)
                Jednak nawet ten fakt niczego nie zmienia, było pewnie kupę rzeczy o których się
                nigdy nie dowiemy. Nie sprawdzimy tego dopóki UFO nie wyląduje gdzieś publicznie
                w środku miasta.
                Zauważ ze takie rzeczy są teraz modne - vide scjentologia. Ludzki umysł jest
                naprawdę w stanie wyprodukować takie bzdury ze się we łbie nie mieści. Każdy ma
                swoją bzdurę i jest fajnie.
                Ważne jest aby jedni nie wciskali siłą innym swojej wiary.
                Ci natomiast jeszcze zrobili na tym biznes.
              • mikewodzowski a jednak :) 23.03.09, 15:18
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6413081,Jezus_jest_kosmita__zaplac__zeby_zbudowac_most_do.html
        • monster1972 za komuny bylem ministrantem a rodzice w Solidarno 23.03.09, 10:17
          sci...

          tylko, że kosciol troche jakby się zmienił... jeśli szanowny
          Przedmowca nie zauwazył

          gdyby kosciol był tylko kosciolem, nigdy bym sie na jego temat nie
          wypowiadał... jak widać z mojego podpisu nie jestem już wierzący,
          wiec to teoretycznie nie moja sprawa...

          i tak by wlasnie bylo, gdyby kler nie mieszał sie w moje zycie
          wymuszając na usłuznych "politykach" tworzenia prawa zgodnego z
          kleszym.. i gdyby kler nie brał cieżkiej kasy z budżetu i nie kradł
          polskiego majątku w ramach "odzyskiwania" - patrz: komisja panstwo-
          kosciol ds. odzyskiwania

          gdyby kler był tylko klerem, bylby tylko ateistą... a tak jestem
          też antyklerykałem... moze jeszcze nie wojującym, ale zdecydowanym:)

          Polak-ateista

          ps. i nie mowcie mi, że oni tylko odzyskują swoje:) bo po pierwsze
          dostają znacznie wiecej i po dziwnych cenach, po drugie... ich
          majątek w duzej mierze pochodzi z dziwnych zrodeł... ale o tym nie
          chce mi sie tu pisac
        • 4752434g Kościół niczym się nie różni pod komuny 23.03.09, 10:22
          ci mordowali i ci mordowali tamci doili POLSKĘ i ci doją POLSKĘ
          tylko metody są inne ,a konkordat jest poniżający dla POLSKI.ZEBY
          POLSKA BYŁA DLA POLAKÓW
        • maura4 Re: podpisanie konkordatu jest zdradą stanu 23.03.09, 10:48
          To jakaś opisana idylla. Problem nie w tym ,że nie dopuści
          smarkaczy do sakramentów ,a w tym ,że ich do tego zmusza. Nie
          releguje ,bo nie może ,ale używa sklerykalizowanego
          społeczeństwa ,jako narzędzia przymusu do przekonania młodych do
          jedynie słusznej wiary i jedynie słusznej organizacji.
        • japico Re: podpisanie konkordatu jest zdradą stanu 23.03.09, 11:19
          Po co tyle słów?
          Faktem jest, państwo polskie po podpisaniu konkordatu stało się wasalem
          Watykanu. Księża powinny mieć od tej pory podwójne paszporty.

          Religia (jakakolwiek) nie jest przedmiotem obiektywnym, to nauka katechizmu,
          innymi słowy indoktrynacja i rodzice winni (tylko dlaczego?) indoktrynować na
          własny rachunek.

          A propos oporu: dlaczego teraz opór przeciwko kk nie miałby być symbolem walki o
          wolność, którą nam bezczelnie zabierają?

          Jestem za wprowadzeniem dobrowolnego podatku kościelnego, przy pomocy pieniądza
          ustawilibyśmy wiele spraw.

        • krawiec6661 Re: podpisanie konkordatu jest zdradą stanu 23.03.09, 11:37
          Po co rozpatrywać sprawę w kategoriach odwagi, konformizmu itd. Jeśli jakas
          instytucja roztrwoniła swój autorytet, to musi liczyć się z tym, że będzie miałą
          o wiele mniej zwolenników.

          Argument o tym, że kościół nas juz nie pali na stosach ani nie pałuje, uważam za
          słaby. Na forach widać często, że katolicy zazdroszczą muzułmanom ich fanatyzmu
          i agresji, ale musicie się pogodzic z faktem, że czasy "świętej" inkwizycji się
          skończyły a świat się cywilizuje. Dzisiaj została tylko dyskusja i dialog, a w
          tym kosciół katolicki nigdy nie był dobry.
        • marekm_0 Re: podpisanie konkordatu jest zdradą stanu 25.03.09, 12:58
          może i lekcje religii nie łamią konstytucji i w środowiskach od lat wielokulturowych uczęszczanie na inne zajęcia nie powoduje negatywnych skutków, ale dla mnie z chwilą gdy syn się wypisał (z moją aprobatą) natychmiast postawiono szlaban na wszelką działalność w okolicy (jestem plastykiem), nagle przestałem istnieć dla tzw. "władzy". Jestem wierzący ale zastanawiam się nad INSTYTUCJĄ Kościoła Katolickiego....
    • choub Co wolno katechecie 23.03.09, 08:47
      osoba zatrudniona przez szkołę wynosi z niej dane osobowe uczniów. gdyby to się
      stało w prywatnej firmie, ta osoba została by już dawno zwolniona i postawiona
      przed sądem. dlaczego wątpliwości pojawiają się tylko dlatego, że chodzi o
      kościół? pomijam fakt, że lekcje religii powinny być przeniesione do kościoła i
      każdy rodzic powinien zapisywać indywidualnie swoje dziecko na katechizm. Polska
      jest krajem świeckim, ale tak naprawdę daleko jej do prawdziwych świeckich
      państw europejskich.
      • monster1972 bo kleru nie dotyczą te same prawa:) 23.03.09, 09:27
        pamietam jeszcze z podstawowki... a wtedy przeciez kler był tępiony
        przez czerwonych (przynajmniej oficjalnie był tepiony)

        jeden klecha na parafii molestował chlopców... i za karę został
        przez "ku...ę" przeniesiony na inną parafię... prawnie nikt go nie
        ścigał... ale pewno "bogobojni" rodzice tych chlopaków nie złozyli
        skargi na darmozjada... a moze darmozjad obiecał donosic?

        Polak-ateista
      • japico Re: Co wolno katechecie 23.03.09, 11:35
        I nic się pewnie za mojego życia nie zmieni.
        Jak potrafiliśmy przejść z komuny bez rewolucji może i to potrafimy? Szkoda
        byłoby krwi i księży na drzewach jak za rewolucji francuskiej. Niech lepiej
        wyjadą na misje, jeśli ich tam jeszcze zechcą.
    • mikewodzowski Kosciół przestał być alternatywą. 23.03.09, 09:13
      Za PRLu dumnie bronił narodu polskiego.
      Przynajmniej tak to wygląda oficjalnie.
      Teraz zaś przejął systemy działania tych których zwalczał.
      Gdyby kosciół naprawdę był dobrem i pomocą, alternatywą od "złego świata" to
      ludzie by się doń garneli.
      Ale lud czuje fałsz, teraz zaś widzi fałsz.
      I lud zareaguje.
      • monster1972 bronily pojedyncze jednostki... jak Popiełuszko 23.03.09, 09:32
        generalnie kosciol jest ponad kazdym panstwem.. jest panstwem w
        panstwie i podstawowym zadaniem funkcjonariuszy kosciola jest
        utrzymanie kosciola na powierzchni... oni nie przysiegają wiernosci
        Polsce jak żołnierze... tylko biskupowi, czyli oficerowi Watykanu

        proste?


        :)

        pamietaj o kilku cięzarówkach akt SB z wydzialu koscielnego, ktore
        zostaly w 1989 spalone .. calkiem jak z "Psach"... to nie jest
        kwestia kilku czarnych owiec, jak nam sie wmawia od lat


        Polak-ateista
        • mikewodzowski V rozbiór Polski. 23.03.09, 09:49
          Tym razem zalęgło nam się tu państwo watykańskie.
          Coś trzeba z tym zrobić bo to przestaje być zabawne.

          Polak-buddysta :)
          • krawiec6661 Re: V rozbiór Polski. 23.03.09, 11:30
            Nie trzeba nic robic. Dzisiejszy kościół katolicki ma młodemu człowiekowi nie
            wiele do zaoferowania, a i starsi odchodzą. Z własnej woli lub z przyczyn
            naturalnych.
            • japico Re: V rozbiór Polski. 23.03.09, 11:40
              Racja!
              Trzeba zagłosować nogami.
              Ja już to zrobiłem.
              Niestety, jeszcze państwo polskie wypłaca im gaże z moich podatków.
      • dyziek_0 Re: Kosciół przestał być alternatywą. 23.03.09, 09:46
        Do mojego poprzednika: - nie bardzo mogę się z Tobą zgodzić.
        No bo w którym miejscu kościół tak dumnie bronił mnie przed PRLem?
        Osobiście uważam, że działalność KK za PRLu polegała na sypaniu piasku w tryby władzy w celu który dzisiaj wypłynął jak g...no z
        przerębla czyli odzyskaniu majątków zabranych im przez władzę za komunistyczną się podającą.
        W tym miejscu chciał bym zaznaczyć, że w okresie słusznie minionym
        nigdzie nie należałem a i to żadna obrona nie była mi potrzebna.
        Ciężko pracowałem / w rybołówstwie / za co płacono mi uczciwie
        ciężkie pieniądze. Dziś uważam, że było to sprawiedliwe.
        Nie widzę więc żadnego powodu do bronienia mnie przez kościół
        przed kimkolwiek.
        I śmiać mi się dzisiaj chce z hałasu jaki robi się ze śmierci
        paru klechów których władza wysłała do krainy wiecznych łowów za
        sypanie owego piachu jako że żadna władza tego nie lubi.
        Choć z punktu widzenia prawa również nie popieram wrzucanie do
        zalewu żadnych osób, to jednak czynienie z nich świętych uważam za przegięcie. Ze o zaśmiecaniu środowiska nie wspomnę.
        A postępowanie katechety z wybrzeża uważam za sk......stwo które choćby tylko dla przykładu winno zostać ukarane. I von z tym konkordatem, im szybciej tym lepiej.
        Pozdrawiam,
        Dyzio z Częstochowy
        • mikewodzowski Dlatego napisałem że "oficjalnie" bronił :) 23.03.09, 09:51

      • krawiec6661 Re: Kosciół przestał być alternatywą. 23.03.09, 11:27
        Masz racje, przecież ludzie zawsze garną się do wszystkiego co niesie ze soba
        "pozytywna energie", nawet jesli jest to nie do konca zgodne z ich swiatopogladem.
      • japico Re: Kosciół przestał być alternatywą. 23.03.09, 11:37
        Mam jedynie nadzieję, że lud zareaguje niedługo.
        Obawiam się jednak, że lud jest tchórzliwy i niewiele z jego oporu wyniknie.
        Jednostki natomiast łatwo stłamsić.
    • 3cik <--------------------=--- 23.03.09, 09:17
      Precz z INWIGILACJA!
    • pos3gacz Czegoś nie rozumiem. 23.03.09, 09:51
      >>>Najpierw zapytaliśmy przedstawicieli kurii, a potem poprosiliśmy
      prawników o ekspertyzę. Są ze sobą sprzeczne.<<<
      =========================================

      Według tej wypowiedzi dyrektora szkoły można sądzić, że jesteśmy
      państwem wyznaniowym, a nie demokratycznym państwem prawa.
      Za przeproszeniem, zas..nym obowiązkiem dyrektora było złożenie
      doniesienia do prokuratora, czego notabene nie zrobił z własnej woli,
      lecz dopiero po naciskach rodziców uczni owej szkoły.
      Nie powiadamiając prokuratury również dyrektor złamał prawo i on na
      równi z pozostałymi powinien ponieśc konsekwencje służbowe, włącznie
      z usunięciem ze stanowiska.
      • rs_gazeta_forum Re: Czegoś nie rozumiem. 23.03.09, 10:11
        pos3gacz napisał:
        > Czegoś nie rozumiem. ...

        Jaja sobie robisz :).
        Dyrektor może zostać zwolniony, ale za napisanie doniesienia do prokuratury -
        swoją drogą odważny, skoro w końcu się przełamał, i choć asekurancko, ale
        doniesienie złożył.
        I żadnego prawa wcześniej nie złamał, bo przecież kuria w jasny sposób
        zinterpretowała swoje prawa, a jeśli jakiś przepis typu ustawa jest niezgodny z
        kościelnym zarządzeniem, to chyba ten przepis trzeba jak najszybciej uchylić
        jako niemoralny - niezgodny z nauką naszej matki Kościoła.
        • rs_gazeta_forum Re: Czegoś nie rozumiem. 23.03.09, 19:58
          Mając już dalszy ciąg w ręku, zapytam - czyż nie miałem racji?
          wyborcza.pl/1,75248,6414543,Zamiast_prokuratora____na_dywanik__do_kuratora.html
    • loppe Biskup Pieronek oburzony! 23.03.09, 10:05
      wiadomosci.onet.pl/1938893,11,item.html
      • kruk51 Re: Biskup Pieronek oburzony! 23.03.09, 10:53
        Mam problem ! Nie rozumiem co oznacza termin " wartości chrześcijańskie
        " Czy te pozytywne wartości kultury i cywilizacji europejskiej należy
        rozumieć za chrześcijańskie ? Czy wartościami chrześcijańskimi są bzde
        ty wymyślone w pierwszych wiekach katolicyzmu. W moim pojęciu
        Judeo-chrześcijaństwo ma się nijak do katolicyzmu. Prostaczkom namie
        szać w głowach i mamy teologię. No bo kto się na tym zna ?
        • mikewodzowski wartości chrześcijańskie 23.03.09, 10:58
          to worek do którego można wrzucić wszytko
          a kto się zna, ten się puka w główkę
        • henryk_49 Re: Biskup Pieronek oburzony! 24.03.09, 21:18
          kruk51 napisał:

          > Mam problem ! Nie rozumiem co oznacza termin " wartości chrześcijańskie
          > " Czy te pozytywne wartości kultury i cywilizacji europejskiej należy
          > rozumieć za chrześcijańskie ? Czy wartościami chrześcijańskimi są bzde
          > ty wymyślone w pierwszych wiekach katolicyzmu. W moim pojęciu
          > Judeo-chrześcijaństwo ma się nijak do katolicyzmu. Prostaczkom namie
          > szać w głowach i mamy teologię. No bo kto się na tym zna ?
          Wartości kultury europejskiej ,to jest to co wyróżnia nas z pomiędzy innych
          kultur, n.p.takich jak-chińska , hinduska, arabska ,itd.
          Żadnej z tych kultur siłą zmieniać nie wolno.Tego wiek 2o-ty powinien nas
          nauczyć, kiedy to usiłowano wychować człowieka sowieckiego i wymordowano ponad
          100miln. ludzi,w tym ok. 3miln. Polaków.
      • maruda.r Re: Biskup Pieronek oburzony! 23.03.09, 12:55
        loppe napisał:

        > wiadomosci.onet.pl/1938893,11,item.html

        **************************************

        No to niech włoży głowę pod kran z zimną wodą. Powinno pomóc.

    • mmariak1 Co wolno katechecie 23.03.09, 10:22
      Uważający się za katolika młodzian nie chodzi na religię. Moim zdaniem ksiądz w jego parafii ma prawo go upomnieć, nieważne, skąd się o tym dowiedział. Powiadomił go katecheta? urzędnik państwowy? że złamał prawo? a młodzieniaszek nie przekroczył swoich obowiązków? Potem taki ma pretensje BARDZO GŁOŚNE, jeżeli są utrudnienia w przystąpieniu do bierzmowania albo z jego własnym ślubem.
      • amdrzej.11 Episkopat, nie Kościół, jest wrogi wobec Polaków.. 23.03.09, 10:48
        Episkopat i jego "wojsko" czyli szeregowi członkowie tej mafii, coraz
        częściej odstępują od zasad wiary i zasad współżycia ze społeczenstwem
        Ich jedynym "współżyciem" z narodem, to zboczenia i wyciągnieta łapa
        po kase..!
    • kruszynek_me Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 10:49
      ponieważ unikają uczęszczania na religię, co sprawia, iż symbolicznie wypierają się tej wiary?

      Czemu tak wielu broni młodzież, która pokazuje czynami, co myśli naprawdę...?
      • maura4 Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 10:55
        To co należałoby robić z młodymi ,którzy nie chcą uczęszczać ani do
        kościoła ,ani na religię ?. Potępiać ,zmuszać ! To własnie czynią .
        • kruszynek_me Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 11:02
          maura4 napisała:

          > To co należałoby robić z młodymi ,którzy nie chcą uczęszczać ani do
          > kościoła ,ani na religię ?. Potępiać ,zmuszać ! To własnie czynią .

          Czy nie należałoby oczekiwać konsekwencji, ponieważ bycie Katolikiem to szereg zasad i skoro ktoś nie chce tych zasad przestrzegać, to czy nie powinien przestać przyznawać się do bycia Katolikiem?
          • maura4 Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 11:15
            Pewnie ,że nalezy tego oczekiwać . Ja zresztą nie rozumiem zachowań
            ludzi. Ja tez byłam zmuszona uczęszczć na religię ,choć w liceum
            chciałam sie wypisać .W końcu stanęło na tym ,że ja dokończę te
            nauki ,ale później rodzina nie bedzie sie wtrącać ani zmuszać mnie
            do uczestnictwa w obrzędach religjnych.
            • kruszynek_me Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 11:22
              maura4 napisała:

              > Pewnie ,że nalezy tego oczekiwać . Ja zresztą nie rozumiem zachowań
              > ludzi.

              W artykule mowa o ludziach niemal lub dorosłych. Dlaczego, zamiast wytwarzać presje, nie przyjąć opartego na swobodzie wolnej woli założenia:

              - osoba uczeszczająca na religie jest Katolikiem, ponieważ to jedna z obowiązujących zasad tej religii
              - osoba celowo nie uczęszczająca na religie, nie jest Katolikiem, ponieważ stroni od zasad tej religii
              • krawiec6661 Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 11:40
                Proste rozwiązania najlepsze. Obawiam się, że kościół się na to nie zgodzi, bo
                mu się to zwyczajnie nie opłaca.
              • maura4 Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 11:42
                Ode mnie chyba odpowiedzi nie oczekujesz ? Jedyne co przychodzi mi
                do głowy ,to ,ze jak juz KK zacznie respektowac te wolna wolę ,którą
                ponoć dał ludziom bóg , jak juz pogodzą sie z tym ,że wielu nie
                doświadcza łaski wiary od boga ,to statystyki znacznie sie im
                pogorszą.
                • kruszynek_me Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 12:27
                  maura4 napisała:

                  > Ode mnie chyba odpowiedzi nie oczekujesz ? Jedyne co przychodzi mi
                  > do głowy ,to ,ze jak juz KK zacznie respektowac te wolna wolę ,którą
                  > ponoć dał ludziom bóg

                  Nie wiem, czy zagadnienie nie jest głębsze, bo jeśli ludzie uważają, że KK jest religia prawdziwą, to są zobowiązani respektować jego wykładnie i nauki.
                  Tak niewielu ma odwagę nawet przed sobą przyznać, że wewnątrz nie są Katolikami, ponieważ unikają tego, co KK w swych naukach wymaga.
                  Takie osoby nie są w stanie tego publicznie powiedzieć i udają, że są Katolikami. A to właśnie wolna wola pozwala na opuszczenie KK, gdy ktoś nie zgadza się z takimi naukami.
                  Czy KK postępuje źle, kiedy oczekuje, że ci, co się publicznie przyznają do Kościoła, będą respektować przyjęte w tym Kościele normy? A jedną z tych norm jest, że duchowieństwo ustala zasady.
                  Właśnie wolna wola polega na tym, że nie zgadzam się, to odchodzę...
                  • maura4 Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 12:44
                    Miedzy oczekiwaniami ,a przymuszaniem - tworzeniem list tych
                    niepokornych po wcześniejszym wykradaniu danych osobowych z
                    dziennika szkolnego ,wyczytywaniu z ambony jest pewna róznica.
                    Oczekiwac mozna od tych ,którzy w religii uczestniczą ,tych którzy
                    nie chodzą można zachęcać .Tak ja uważam ,to jest w porządku. KK
                    jest najwyraźniej innego zdania.
                    • kruszynek_me Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 13:01
                      maura4 napisała:

                      > Miedzy oczekiwaniami ,a przymuszaniem - tworzeniem list tych
                      > niepokornych po wcześniejszym wykradaniu danych osobowych z
                      > dziennika szkolnego ,wyczytywaniu z ambony jest pewna róznica.

                      Czy wiara nie ma podstawy, która jest dobrowolne podporządkowanie? Czy bycie w strukturach danej religii nie oznacza, że podporządkowujemy się decyzjom władz religijnych, nawet jeśli mamy mieszane uczucia? Czy ktoś tu przymusza, aby być Katolikiem?
                      Dlaczego nazywa się "przymuszaniem" zwykłe oczekiwanie do realizowania przyjętych zasad?
                      • maura4 Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 13:08
                        To jakim słowem proponujesz nazwać polecenie wydane przez
                        kurię ,realizację go przez katechetę i na koniec wyczytanie nazwisk
                        z ambony ?
                        • kruszynek_me Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 13:18
                          maura4 napisała:

                          > To jakim słowem proponujesz nazwać polecenie wydane przez
                          > kurię ,realizację go przez katechetę i na koniec wyczytanie nazwisk
                          > z ambony ?

                          Nie wiem, czemu ja mam nazywać polecenia, czy inne metody działania, ponieważ ja nie należę do władz KK. Rozpatruję zagadnienie z punktu widzenia osoby, która do KK należy i ponosi tego konsekwencję, ponieważ nie czyni tego, co się zobowiązała - stąd przykre, ale też mające podstawy napiętnowanie. Nie należy jednak tu pomijać, że wiele osób będących Katolikami uczęszcza na religię i czemu na nich nie zwracamy uwagi, skoro przykładnie czynią to, do czego się przyznają?
                          • maaac Widzisz sprawa powinna wyglądać na opak. 23.03.09, 14:13
                            Katecheci nie mają prawa podawać listy osób które NIE chodzą na
                            religię. Listy te bowiem obejmują zarówno, tych którzy deklarują się
                            jako Katolicy i chcieli by uczestniczyć w jego życiu nie realizując
                            wymogu wiary jakim jest chodzenie na nauczanie jak i tych którzy nie
                            chcą na religię chodzić z innych powodów - innowierców, ateistów itp.

                            Gdyby Katecheci podawali do jakiejś "centralnej bazy danych" tylko
                            informacje KTO CHODZI na religię wtedy z różnicy pomiędzy
                            deklarującymi przynależność, a rzeczywiście chodzącymi miałbyś
                            informacje o tych z którymi należy przeprowadzić rozmowy
                            duszpasterskie, a nawet "rzucić" jego nazwiskiem z ambony.

                            Choć akurat sensowność tego ostatniego działania wydaje mi się pod
                            względem zarówno etyki chrześcijańskiej jak i skuteczności
                            absurdalna - no ale cóż deklarowanie się jako Katolik jest zgodą i
                            na takie sprawy.

                            Budowanie bazy danych ludzi nie należących do Kościoła
                            katolickiego - a czymś takim jest podawanie informacji o
                            niechodzeniu na religię osób, które nigdy nie deklarowały się jako
                            Katolicy jest przestępstwem.

                            I to jest ta delikatna różnica pomiędzy tym co może i powinien
                            robić Kościół, a tym co robi i jest przestępstwem.
                      • critto Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 24.03.09, 00:17
                        problem w tym, że przekazywano także dane osób, które nigdy
                        nie były katolikami. Rozumiem że nie miałbyś nic przeciwko,
                        gdyby dane osoboweg Twoich dzieci (imię, nazwisko, szkoła,
                        klasa, adres) wylądowały np. u guru krysznowców? Albo u
                        świadków Jehowy? Do których zresztą nic nie mam (ani do jednych,
                        ani do drugich), ale wiem, co myśli o nich większość katolików...
                        Ja np. jestem rodzimowiercą i NIE ŻYCZĘ SOBIE, aby ksiądz miałd
                        dostęp do danych moich dzieci. Nie mam dzieci, ale gdy będę je
                        miał, to będę je wychowywał w mojej wierze.
                        Poza tym zawsze myślałem, że wszystkich obowiązuje takie samo
                        prawo państwowe, ale z Twojej wypowiedzi rozumiem, że jednak
                        księża i zakonnicy są "tymi lepszymi", równiejszymi, jak
                        w "Folwarku Zwierzęcym" Orwella. Uważasz najwyraźniej, że im wolno
                        łamać prawo, bo regulamin wewnętrzny ich związku wyznaniowego jest
                        najważniejszy. Cóż, każdy kraj ma swoje święte krowy...
                    • kruszynek_me Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 13:13
                      maura4 napisała:

                      > Oczekiwac mozna od tych ,którzy w religii uczestniczą ,tych którzy
                      > nie chodzą można zachęcać

                      Załóżmy, że był czas na zachęcanie i mimo to osoby, które nie chodziły na religie, nadal nie chodzą. Czy w takim wypadku nie należy oczekiwać, że KK oczekuje jednoznacznej postawy? A może powinien tolerować nieskończenie długo postawę pozorną "jestem Katolikiem i nie chodzę na religię". To czym się różni taka postawa od takiej "jestem Katolikiem i nie wierzę w Boga"?
                      • japico Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 23.03.09, 14:16
                        A jak myślisz, ilu urzędników Pana Boga w niego wierzy? Myślę, że połowa, druga
                        połowa widzi w tym niezły biznes.
                        Swoją drogą wolałbym, by członkowie społeczeństwa rzeczywiście byli zdecydowani:
                        chodzę do kościoła i uczestniczę w jego obrzędach i wierzę w podawane nauki albo
                        tego nie czynię.
                        Mój syn po fakcie, gdy próbował dyskutować z katechetą został wyrzucony z lekcji
                        religii i dostał pismo do parafii o wyciągnięcie konsekwencji parafialnych (!)
                        Tyle że on nawet do tej parafii nie był zapisany! (Nie był chrzczony.) Chodził
                        na katechezę, bo taka była presja.
          • zewszad_i_znikad Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 24.03.09, 00:23
            kruszynek_me napisał:
            > Czy nie należałoby oczekiwać konsekwencji, ponieważ bycie
            Katolikiem to szereg
            > zasad i skoro ktoś nie chce tych zasad przestrzegać, to czy nie
            powinien przest
            > ać przyznawać się do bycia Katolikiem?

            Czy gdzieś jest powiedziane, że ci uczniowie deklarują się jako
            katolicy? Jeżeli chodzi o ten aspekt, ja zauważyłam głównie
            informację, że na 30 uczniów na religię wróciła czwórka. To może
            stanowić sugestię co do poglądów uczniów.
            Zgadzam się co do tego, że ktoś, kto nie chodził na religię, nie
            powinien później np. być rodzicem chrzestnym (abstrahując już od
            tego, czy ci uczniowie na pewno będą tego chcieli). Ale to już
            sprawa między człowiekiem a Kościołem. Życie polega na podejmowaniu
            decyzji i ponoszeniu odpowiedzialności za swoje decyzje. Zaś tu
            Kościół - w dodatku bezprawnymi środkami - usiłuje z góry
            uniemożliwić podjęcie "niesłusznej" decyzji. Tak nie wolno robić. W
            ten sposób pokazuje się ludziom, że ich wybory się nie liczą, bo
            zawsze ktoś będzie ich prowadził za rączkę.
            W ten sposób tępi się samodzielną religijność i wszelkie samodzielne
            myślenie. Powtarza się w podręcznikach, że Polska jest "jednolita
            kulturowo" - i niestety za ileś lat to się może sprawdzić, bo
            wszyscy przechodzą tę samą tresurę negowania własnych wyborów.
            • critto Re: Dlaczego udają, że są Katolikami, 24.03.09, 00:42
              dokładnie; z tego, co rozumiem, chodzi tu o dane wszystkich
              uczniów, a nie tylko tych, którzy zdeklarowali, że na religię
              będą chodzili, a nie chodzą.
              Tutaj Kościół NIE MOŻE tłumaczyć się stwierdzeniem, że
              przetwarza dane osobowe "wiernych", skoro ci ludzie wiernymi
              nie są. Do danych innych osób nie ma prawa, tak samo, jak nie
              mają go np. krysznowcy i to, że z KRK podpisany jest
              konkordat, a krysznowcy są związkiem zarejestrowanym na mocy
              Ustawy o wolności sumienia i wyznania, niczego tu
              nie zmienia. Jeśli zmienia, to należy zmienić prawo, bo
              DYSKRYMINUJE ze względu na przekonania religijne, a tego zabrania
              Konstytucja RP - dla łamiących prawo jest to nieważny
              świstek, dla prawych obywateli Ojczyzny - najważniejsze Prawo.
    • japico Re: Co wolno katechecie 23.03.09, 10:59
      ZGADZA SIę! Zgodnie z konkordatem Polska jest wasalem Watykanu. Czyli:
      Wszystko.
      Nic dodać nic ująć.
    • kitikitik Co wolno? 23.03.09, 11:52
      Najlepsze jest to, że nie może być chrzestnym i nie może wziąć innych
      sakramentów. A jak mordują dzieci w sprawie bierzmowania, to ja mówię im żeby
      zrezygnowały z tego i wypisały się z kościoła, a potem jak będzie trzeba, to
      chrzest, spowiedź, bierzmowanie i wszystkie sakramenty załatwią sobie w jednym
      dniu.
    • mk60bis Co wolno katechecie 23.03.09, 12:23
      Do działalności statutowej kościoła potrzebne są dane ludzi UCZESTNICZĄCYCH w działalności religijnej. Logika kurii jest więc cokolwiek kuriozalna (;))
    • golmark Co wolno katechecie 23.03.09, 13:53
      Zostało złamane prawo obowiązujące w Polsce. Każdy obywatel RP ma obowiązek
      przestrzegać przepisy tegoż prawa - nieznajomość prawa nie zwalnia z
      odpowiedzialności.
      Dialog z urzędnikami KK jest cokolwiek utrudniony, szkoda, że nie widzą tego
      politycy odpowiedzialni za to bagno. To ich powinniśmy na każdym kroku poganiać
      za takie sytuacje.
      Zobaczymy co na to GIODO .
      • critto prokuraturo, uruchom śledztwo z urzędu 24.03.09, 00:40
        dokładnie. Prawo jest takie samo DLA WSZYSTKICH, a jeśli nie jest,
        to trzeba to zmienić, bo to DYSKRYMINACJA.
        Konstytucja RP gwarantuje RÓWNOŚĆ WOBEC PRAWA.
        Nieważne, jakimi argumentami posługują się księża, jeśli łamią prawo,
        to powinni za to odpowiedzieć.
        A jeśli prawo im na to pozwala, to należy je ZMIENIĆ, aby chronić dane osobowe
        ludzi - przynajmniej tych, którzy na religię nigdy
        się nie zapisali.
        Mam nadzieję, że prokurator uruchomi to śledztwo z urzędu, o którym mowa... I że
        GIODO też się tym zajmie. A kurator niech gada co chce,
        choć należy go upomnieć, że daje przyzwolenie na łamanie prawa.
    • pedror Co wolno katechecie 23.03.09, 14:49
      No proszę, sami chcieli lekcji religii w szkołach. Niech wrócą z nimi do salek parafialnych przy kościele, wtedy będą sobie mogli do woli sporządzać listy tych, którzy uczęszczają. :)
      • japico Re: Co wolno katechecie 23.03.09, 14:56
        pedror napisał:

        > No proszę, sami chcieli lekcji religii w szkołach. Niech wrócą z nimi do salek
        > parafialnych przy kościele, wtedy będą sobie mogli do woli sporządzać listy tyc
        > h, którzy uczęszczają. :)

        - - - Tylko jak ich do tego skłonić? Sami nie pójdą, taka sytuacja daje im
        status wyznania państwowego, to nowa jakość. W krajach, gdzie to było od tego
        się odchodzi (Szwecja, Anglia), u nas odwrotnie.
    • polld74 Mam piękny sen 23.03.09, 15:25
      Że obudziłem się w nowym PRL. Księża trzymani za mordę, Kaczory w nielegalnej opozycji Tuski w pierdlu, SLD-owcy w pierdlu za zdradę. Biskupi wywiezieni w kierunku wschodnim w nieznane miejsce, rozmarzył się człowiek.
      • maaac Re: Mam piękny sen 23.03.09, 17:52
        W sklepach pustki. Net odcięty. Komórki do wyrzucenia bo stacje
        bazowe wyłączono. W radiu (tylko 4 programy) podają informacje o
        którymś tam poziomie zasilania. Masz szczęście, że słuchasz - udało
        ci się kupić na baterie słoneczne jeszcze za wstrętnego kapitalizmu.
        W ubikacji sterta Trybuny Robotniczej - czymś się trzeba wytrzeć, a
        papier toaletowy znów spekulanci wykupili. Paszport odebrano ci parę
        tygodni temu, granicę możesz przekraczać tylko za zgodą władz.
        No nareszcie czujesz się "jak w domu"?
      • marekm_0 Re: Mam piękny sen 25.03.09, 13:10
        wiesz ja już przerabiałem PRL i nie chcę powtórki, podobnie pozbyłbym się co poniektórych ale żeby tak zaraz wszystkich... niekoniecznie. Chciałbym mieć wrogów na poziomie... Panie Boże strzeż mnie od przyjaciół bo z wrogami sam sobie dam radę.
    • miss-van Co wolno katechecie 23.03.09, 15:33
      to wyjątkowo ohydne co robi kościół!!!
      żadne formy nacisku nie są w stanie zmusić mnie do posyłania dziecka na religię katolicką!!! na szczęście żyję w dużym mieście, natomiast jestem w stanie wyobrazić sobie co dzieje sie na prowincji.Żałosne i smutne - taliban, nie wolny kraj. naprawdę żal mi tych wszystkich zniewolonych ludzi.
      • red-d-kasia Re: Co wolno katechecie 23.03.09, 22:20
        a przepraszam co robi Kościół? (głosi najwyższe wartośći bez których już dawno
        by ten świat nie istniał. Pozjadalibyśmy się na wzajem. Jeśli chodzi o
        zniewolenia, to radzę sobie zrobić przegląd a na pewno znajdziesz ich wiele w
        sobie. Ja odkąd odnalazłam wiarę w Chrystusa stałam się wolna!!! Życzę sukcesów
        w poszukiwaniu PRAWDY a nie oskarżania Kościoła o wszystkie swoje grzechy.
        • marekm_0 Re: Co wolno katechecie 25.03.09, 13:17
          ten kościół istnieje dość krótko i głosi swe "wartości" do ok 30% mieszkańców
          tego świata, a jakoś świat istnieje, to primo a secundo to wiara w Chrystusa nie
          jest jednoznaczna z wiarą w Kościół Katolicki, który chciałby mieć monopol na prawdę
    • anonim111.1 Dlaczego K. k. zbiera te dane?Niech ktoś mi to wy- 23.03.09, 23:26
      tłumaczy?
      Dlaczego Kościół katolicki zbiera te dane?
      a} Aby przekonać się jak mierne efekty ma w ewangelizacji?
      b} nawracać tych,którzy nie chodzą na mszę? Jak? Poprzez rozmowę {hmm...},
      własne świadectwo {oj...!} No pytam się, jak ma nawrócić?
      c}inny powód zbierania danych. Jaki???
    • pablobodek Co to jest katecheta??? 24.03.09, 13:37
      Wyprowadzić naukę religii katolickiej ze szkół publicznych albo
      wprowadzić naukę wszystkich wyznań zarejestrowanych w Polsce.Czemu
      prawosławny, ateista, mahometanin ma płacić podatkami za naukę rel.
      katolickiej w szkołach ?
      Wyprowadzić symbole religii katolickiej z parlamentu albo wprowadzić
      pluralizm i ogłosić Allaha królem Polski (za Arturem Górskim).
      Budzimy się z ręką w nocniku a będzie jeszcze gorzej, jeśli politycy
      i parlament będą szli na pasku biskupów.
      Głódź go home z Gdańska !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka