Dodaj do ulubionych

Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi...

13.04.09, 19:11
Kosciol to stara skamieniała struktura.
Vitro nie, jeżeli ludzie się kochają, i nie moge mieć dzieci,
co tu jest przestępstwem, gdzie brakuje moralności?.

Co jest pedofilstwo, i seks co z dziećmi?.

Chrystus zmartwywstał, nadzieja dla nas wszystkich.

Powiedziałem do szwagra; Włodek wiesz co się stalo?,
co Artur, co pyta, a Chrystus z martwych wstał słyszałeś?.

Bierzesz mnie pod h.j?.
Obserwuj wątek
    • elsby Na interpretacyjny i oportunistyczny relatywizm 13.04.09, 19:16
      monopol ma tylko KK, opoka nasza przesławna i światłość przezorna.
    • lubat Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi... 13.04.09, 19:20
      Ciekawe, że żaden sukienkowy nie wspomniał o własnym parciu na kasę, władzę i
      rozwiązłości sutannowych sług bożych.

      Medice, cura te ipsum!
      (Lekarzu, ulecz samego siebie.)

      • maruda.r Re: Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od 14.04.09, 02:40
        lubat napisał:

        > Ciekawe, że żaden sukienkowy nie wspomniał o własnym parciu na kasę, władzę i
        > rozwiązłości sutannowych sług bożych.

        ******************************

        Ciekawe, ale nie zaskakujące. Gdyby biskupi byli konsekwentni, to musieliby
        przyznać, że obudzili się z ręką w nocniku. Tyle wieków przyzwyczajali ludzi, że
        ich (biskupów) bogactwo umożliwia im relatywizowanie postaw moralnych, że ludzie
        w końcu w to uwierzyli.

        • pensioner63 Hipokryzja i demagogia purpuratów 14.04.09, 12:29
          Hipokryzja i demagogia arcybiskupów walczących o więcej władzy nad Polakami.
          Faceci ubrani w pozłacane szaty pretendują, że mówią w imieniu Chrystusa.
          Chrystus uzdrawiał ludzi, a nie zabraniał używania prezerwatyw aby szybciej się
          szerzył AIDS. Tak jak muzułmańscy ajatollachowie w Iranie i Arabii Saudyjskiej,
          tak katoliccy biskupi w Polsce chcą więcej kontroli nad rządem. Wprowadzili już
          religię katolicką do szkół państwowych aby skuteczniej indoktrynować wszystkie
          dzieci.
          • krawiec6661 Re: Hipokryzja i demagogia purpuratów 14.04.09, 13:46
            U nas księża i wierni modlą się raczej do Maryi i Jp2 niż do Jezusa.
    • szatanskipomiot Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 01:27
      "Tak ostrego starcia między dwoma antropologiami, czyli spojrzeniami
      na człowieka, nie było od czasu zimnej wojny" - mówił abp Józef
      Michalik

      Chcialabym wiedziec co on przez to rozumie. Bo moim zdaniem
      nietrafnie uzywa pojecia antropologia. Antropologia to nauka o
      czlowieku i wytworzonych przez niego kulturach. W jej obrebie
      istnieje wiele roznych teorii i szkol antropologicznych ale on mowi
      o czyms zupelnie innym. On mowi o roznicach w obrebie wyznawanych
      wartosci lickich vs. katolickich i starciu miedzy nimi.

      "Ateizm jako taki w wydaniu marksistowsko-leninowskim znikł, ale
      pojawiły się inne formy, jak negacja życia, negacja norm
      moralnych..."
      Ateizm to wcale nie negacja zycia i norm moralnych. Jestem ateistka
      ale smie sadzic, ze jestem osoba o wiele bardziej moralna niz
      ksieza, ktorzy tylko wiernym nakazuja jak postepowac a sami tych
      zasad nie stosuja. Ja wyznawane wartosci stosuje w zyciu a nie jak
      czarna mafia, ktora chowa je do kieszeni bo ak naprawde liczy sie
      dla nich tylko kasa.

      Tak naprawde to nie wiem dlaczego to pisze bo przeciez od dawna
      wiadomo, ze z ust pracownikow kk wydobywa sie na ogol belkot wiec
      powinnam sie juz przyzwyczaic. Niestety wielu ludzi wciaz
      bezrefleksyjnie wierzy w kazde wypowiadane przez nich slowo:/
      • obserwator_1982 Piszesz takie bzdury, że i nick adekwatny ... 14.04.09, 02:11
        Ateizm sam z siebie jest niemoralny, bo fałszywy. Żal mi Ciebie i
        Twojej postawy, bo bardzo się mylisz i kiedyś bardzo się zawiedziesz.
        • maruda.r Re: Piszesz takie bzdury, że i nick adekwatny ... 14.04.09, 02:43
          obserwator_1982 napisał:

          > Ateizm sam z siebie jest niemoralny, bo fałszywy.

          ******************************

          Dlaczego jest fałszywy? Wszak odnosi się do wiary w człowieka, ma swoje
          dyrektywy moralne i nie musi tworzyć instytucji zagłuszającej sumienie w rodzaju
          spowiedzi.

        • sekwana2005 obiektywna etyka 14.04.09, 05:39
          Co to jest "obiektywna etyka"?
          - To etyka biskupów...
          Czym w jej myśl jest ateizm?
          - Jest zły i fałszywy...
          Kim jest wedle niej katolik?
          - Jak mawiał pan Kaczyński, to "samo dobro".
          W jednym biskupi mają rację - dziś przed nimi poważniejszy problem,
          niz za komuny. Ona coś narzucała, sprzyjało to podwójnej
          moralności: "Polska jak rzodkiewka - z wierzchu czerwona, w środku
          biała". Jakieś skandale i skandaliki w KK były traktowane jako
          prowokacje bezpieki.
          Dziś ludzie dobrowolnie zamiast kościoła wybierają zakupy. Żona
          zamiast prosić sąsiada o pomoc, z mężem idzie na zabieg "in vitro".
          Media stały się bardziej skandalizujące i szybciej do nich docierają
          informacje - że były chrześcijański premier żone zostawił i ma dziś
          narzeczoną, że biskup miał kilku "narzeczonych", w tym nieletnich.
          Że policja przyłapała jednego dnia pijanego posła, księdza,
          biznesmena i bezrobotnego. W jednym przypadku to oczywiście
          szkalowanie kościoła...
          Swoją drogą czemu w czasie świąt kościelnych tylu pijanych
          kierowców? Ateisci z rozpaczy piją?
          Stałem się kiedyś niewierzący, podobnie jak moja żona. Dzieciom
          zostawiłem swobodny wybór w tej sprawie. Ale poza tym wychowywaliśmy
          je tak, że nie piją, nie ćpają, nie palą, nie kradną, nie biją.
          Wzorcowo skończyły studia - co wyjątkowe, pomagają innym w ramach
          różnych międzynarodowych akcji charytatywnych.
          Gdyby nie to, że dużo nocami pracuję, zgodnie z
          zaleceniami "obiektywnej etyki" oraz "ateistycznego fałszu" mógłbym
          podrjrzewać, iż koło północy kły im wyrastają i na nietoparza
          skrzydłach lecą wysysać krew z chrześcijańskich dziewic i duszyczek.
          Wczoraj na innym forum może tego samego autora (autorki) czytałem
          wypowiedź, iż niewierzacy są źli i ordynarni, bo drażni ich
          katolicka cicha miłość i uczciwość...
          Mnie drażni każde zło - czy ubrane w mundur, sutannę, cywilny strój.
          Ja sprzyjam każdemu dobru, znowu niezależnie od kostiumu i wiary.
          Taki "klasyk" sprzed dwóch tysiącleci powiedział "i po uczynkach ich
          poznacie". Przegonił też handlarzy ze świątyni...
          Może i warto, by znowu zmartwychwstał?
          • mikewodzowski Jak mawiał inny klasyk: 14.04.09, 10:16
            "Nie lubię ludzi którzy machają krzyżem,
            nie ważne w która stronę obróconym."
            • megasceptyk Chyba mawiał tak jakis pętak 14.04.09, 14:30
              o marnym pojęciu o filozofii.
              Raczej polityk czyli głąb i nieuk a nie klasyk.
              • mikewodzowski po czym wnosisz że głąb ? 14.04.09, 15:24
                bardzo dobre podejście do sprawy,
                możesz się z nim nie zgadzać ale żeby od razu tak z inwektywami :)
                • benek231 Re: po czym wnosisz że głąb ? 14.04.09, 17:14
                  mikewodzowski napisał:

                  "Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo
                  nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." Alfred Korzybski.
                  ===========
                  A jednak glab, gdyz zarowno wierzacy we wszystko, jak i w nic nie wierzacy nie
                  moga miec latwego zycia. De facto, takich nie ma. Zawsze troche sie wierzy i
                  troche nie wierzy sie, przy czym rozne sa proporcje "troche".
                  • megasceptyk Re: po czym wnosisz że głąb ? 14.04.09, 20:05
                    Takie okrągłe zdania wygłasza każdy człowiek jak wypije setkę.
                    To jeszcze nie jest mądrość ani przemyślany wniosek.

                    To filozofia pijaka, który pije dla picia a nie dla życia.
        • elucidator Re: Piszesz takie bzdury, że i nick adekwatny ... 14.04.09, 11:53
          obserwator_1982 napisał:

          > Ateizm sam z siebie jest niemoralny, bo fałszywy. Żal mi Ciebie i
          > Twojej postawy, bo bardzo się mylisz i kiedyś bardzo się zawiedziesz.
        • elucidator Re: Piszesz takie bzdury, że i nick adekwatny ... 14.04.09, 12:08
          Mylisz pojecia i zjawiska. Moralnosc to pojecie wzgledne, zalezne od danej
          kultury i obowiazujacych w niej norm i wartosci, jako ze moralnosc absolutna nie
          istnieje. W jednej kulturze jakies konkretne zjawisko jest traktowane jako
          moralne lub moralnie obojetne, a w innej nie, czego przykladem sa n.p. rozne
          oceny takich zjawisk jak n.p. homoseksualizm, religijna wiara, rola i prawa
          kobiety w spoleczenstwie itp. Falszywosc (i jego odwrotnosc, czyli
          "prawdziwosc") to pojecia ktora moga (ale nie zawsze musza) byc absolutne, n.p.
          ze 2+2=5 lub ze Ziemia jest plaska i ze wokol niej krazy Slonce.

          Ateizm jest jednym z wielu swiatopogladow, tak samo "prawdziwym" jak n.p.
          katolicyzm, buddyzm, poganizm, marksizm czy liberalizm. W zadnym z tych
          swiatopogladow nie ma nic samego w sobie ani falszywego ani prawdziwego. Mozna
          natomiast (ale nie musi sie) miec rozne oceny ewentualnej moralnosci czy
          ewentualnej niemoralnsoci danego swiatopogladu, ale sa to oceny wzgledne bo
          zaleza one od wlasnego swiatopogladu, a ten moze byc rozny u roznych ludzi.

          obserwator_1982 napisał:

          > Ateizm sam z siebie jest niemoralny, bo fałszywy. Żal mi Ciebie i
          > Twojej postawy, bo bardzo się mylisz i kiedyś bardzo się zawiedziesz.
          • megasceptyk Biskup kłamie i ma Polaków za kertynów. 14.04.09, 14:34
            Co to niby jest etyka obiektywna,
            i dlaczego sądzi, że to on ma rację
            gdy cały świat tweirdzi, że biskup nie ma racji?

            Zwykły kołek z tego biskupa i dupa
            a na dotatek kłamca i cwaniacki kombinator.

            Jak każdy pracownik sekty Watykan.
            Przypomnijmy:
            ...w 1929 faszystowski rząd włoski Benito Mussoliniego i Stolica Apostolska podpisali tzw. traktaty laterańskie, kończące spór i gwarantujące istnienie państwa Watykańskiego ...
        • daga_1 Re: Piszesz takie bzdury, że i nick adekwatny ... 14.04.09, 12:19
          Odpowiedz godna katolika. Cóż, wy nie umiecie inaczej bronić swojej wiary.
        • przejrzysty Re: Piszesz takie bzdury, że i nick adekwatny ... 14.04.09, 14:44
          obserwator_1982 napisał:

          > Ateizm sam z siebie jest niemoralny, bo fałszywy. Żal mi Ciebie i
          > Twojej postawy, bo bardzo się mylisz i kiedyś bardzo się zawiedziesz.

          Rownie dobrze mozna powiedziec, ze katolicyzm jest niemoralny, bo falszywy. Z
          tym rozumowaniem na pewno zgodza sie muzulmanie, Zydzi, buddysci, jak rowniez
          protestanci czy prawoslawni.
          • megasceptyk Wszystkie religie posiadające administrację 14.04.09, 20:07
            są fałszywe.

            Im lepsza administracja tym więcej fałszu i obłudy.

            Najlepsza jest wiara w smoki
            bo najczystsza.
    • freeskawiniak Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 07:34
      Jaka niepowetowana strata że wśród nas nie ma już ks.Tischnera
      Jak dobrze że Polska nie jest Afryką
      Jak dobrze,jak dobrze,jak dobrze.
    • mrlusiek Michalik ma rację ale co z tego ! 14.04.09, 07:43
      z drugiej strony nie możemy już patrzeć na sam KK, trudno przyjmować te
      słuszne uwagi z ust przedstawiciela organizacji skupionej na oskubywaniu
      biednego państwa
    • alakyr A może to zwrot kościoła? 14.04.09, 08:56
      Odejście od linii ostatniego soboru, zwrot ku konserwatywnym
      nieprzystajacym do życia zasadom.
      Myślę że to kościół odkrywa swoje średniowieczne dogmaty i próbuje
      je narzucić wiernym. Gdyby jeszcze wiernym to pół biedy ale próbuje
      narzucić swoje wizje wszystkim innym. Na naszych oczach rodzi się
      fundamentalizm katolicki na wzór muzułmańskiego.
      Jedynie tym można wytłumaczyć słowa JE Michalika.
      • krawiec6661 Re: A może to zwrot kościoła? 14.04.09, 13:41
        To optymalna strategia na tą chwilę, zwrócić się ku najwiekszym fanatykom,
        głupkom i prostakom, dla których liczy się tylko tradycja, bo ani współczesnego
        świata nie rozumieją, ani tez go nie tolerują. Takiemu barankowi mozna kazać
        skoczyc w ogien i to zrobi. Można tez na łożu śmierci trochę postraszyć a
        przepisze swój majątek kościołowi.
    • mikewodzowski Biskupi zauważali ze wiernym jest za dobrze. 14.04.09, 10:12
      Więc trzeba wrócić do starych dobrych metod trzymania za mordę.

      Nycz i Życiński się wyłamują ze tego myślenia, to oznaka ze ktoś chce reformacji
      w drugą stronę.

      Dwie strony się będą biły, kto jako trzeci skorzysta?
      Pewnie scjentolodzy :)

    • siegfriedswaelderin Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 11:08
      "zapłodnienie in vitro jest niemoralne i pozbawione miłości"

      Fizycznej?
      Tylko ta im w głowie?
      • japolak Re: Biskupi o negacji zapłodnienia... 14.04.09, 17:22
        Jeżeli czyjeś życie seksualne ograniczone jest do wyboru między
        uwodzeniem ministranta albo spowiadającej się mężatki, miedzy
        onanizmem a zmazami nocnymi - niewiele mnie nauczy i pouczy. Nawet
        jak ten kapucyn (nie obraźliwe słowo, lecz nazwa gatunkowa jednego z
        zakonów), który na zlecenie ojca Rydzyka ma pouczać wiernych nad
        wyższością seksu oralnego nad analnym - a może odwrotnie? By nie
        było nieporozumień, nie mam tego co wy na mysli, czyli pouczania
        przez ojca Rydzyka jego kapucyna...
        Ja szczęśliwie zostałem ojcem w sposób naturalny (chyba, że ktoś mi
        pomogł)ale niektórzy z przyjaciół mieli problemy. To naprawdę było
        ich wielkie samozaparcie, z tymi wszystkimi badaniami, mało
        zabawnymi testami etc. By mieć dziecko...
        Miłość do dziecka? Dla mnie to nie jest sięganie w majteczki chłopcu
        czy dziewczynce. To radość, gdy ucho przykładałem do brzucha
        kochanej kobiety i pierwsze ruchu dziecka czułem. To jeszcze
        bardziej szalona radość, że dziecko urodziło się i jest zdrowe.
        Jeśli tylko byłem w domu, zona nie miała szans by kąpać najpierw
        naszą córeczkę, potem syna. Owszem, jak w każdym realnym życiu były
        czasem jakieś drobne konflikty. Ale najpiękniejsze dla mnie
        wspomnienia, gdy nawet potwornie byłem wieczorem zmęczony, a
        córeczka wskakiwała do łóżka. Nie - nie dla "naturalnego poczęcia".
        Lecz bym doradził zmiany w wypracowaniu, zrobił z nią powtórkę przed
        klasówką z "polaka", geografii czy historii...
        Gdyby była nawet urodzona in vitro, moralne i pełne miłości jest
        zmienianie tysiąc razy pieluch, kąpanie, zabieranie na spacery,
        urlopy. Bez wstydu, lecz z radością. To pełne ojcostwo czy
        macierzyństwo.
        Parę lat temu podziwiałem mlodego chłopaka z podwarszawskiej wsi.
        Wziął sobie "żonę z bękartem". Dziewczyna jeszcze 15 lat nie miała,
        gdy zgwałcił ją sąsiad. Proboszcz potwierdził "moralność" sprawcy.
        Gdy testy potwierdziły ojcostwo - żona tego pana i on, w takim wieku
        iż mogli być rodzicami dziewczynki, od "k.." ją wyzywali. Uczennica
        podstawówki złośliwie uwiodła faceta koło 50 roku zycia...
        Dziewczyna urodziła dziecko, którym ojciec się nie interesował. Aż
        wystąpił o zwolnienie go z alimentów, gdy z tą już pełnoletnią
        sympatyczny chłopak wziął ślub. Dziś wychowują dziecko z gwałtu i
        własne... Oboje dzieci kochają, w przeciwieństwie do "moralnego"
        sprawcy pierwszego dziecka...
        Tego biskupi i proboszczowie nie znają - bo nawet jeśli zostają
        ojcami, uznają swe dziecko za grzech...
        Co - do cholery - tu moralne?
        Z czyjej strony?
    • popeye_marynarz Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 11:34
      najpierw pytanie do tych panów czy sami wierzą w to co głoszą czy też to brednie dla pospólstwa. Raczej nie odpowiedzą. A co z wojnami krzyżowymi przecież to właśnie KK stwożył islam takim jakim jest.A ten pęd do mamony i uciech życiowych to pewnie z nauk chrystusowych wzięlii dlaczego tak wiele faktów utajniają. Uczciwy nie ma co skrywać więc coś tu mi nie pasuje . Inna wiara dla wiernych a inna dla kleru?
    • norymberga3 kto tu uprawia negację życia? 14.04.09, 11:40
      Obawiam się, że większość polskich biskupów kompletnie nie rozumie,
      na jakim świecie żyje. Są bezradni w swoim obronnym nastawieniu do
      wszelkich spraw wykraczających poza ich pojęcie. A Watykan ich w tym
      wspiera, oraz niesie "kaganek oświaty" do Polski na równi z Afryką.
      Vide podejście do antykoncepcji czy in vitro. Często mam wrażenie,
      aktywnie uczestnicząc w życiu religijnym w Niemczech i porównując go
      z wieściami z kraju, że Polska została "odgórnie" wyznaczona na
      europejski skansen wiary - pytanie tylko, czy polskiemu społeczeństu
      z tym dobrze? Może by tak wzorem Ghandiego bierny opór?
      • cloclo80 Re: kto tu uprawia negację życia? 14.04.09, 12:15
        Jak to kto? Żadne inne wyznanie chrześcijańskie nie celebruje z taką atencją egzekucji (patrz Droga Krzyżowa) jak to ma miejsce w Kosciele Rzym-Kat.
    • leszlong Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 12:02
      Niech obywatel Michalik pamięta, iż bronił i broni pedofila z Tylawy. Jego
      (pedofila) amoralne podejście do dzieci było OK?? To tak ma wyglądać praca
      katechety z dziećmi?? I jeszcze te kłamstwa i obłuda jego przełożonego czyli
      Michalika. Ponadto jak dobrze zostało pokazane, antropologia to nie spojrzenie
      na człowieka, ale nauka o człowieku, jego pochodzeniu oraz jego miejscu w
      kulturze, którą tworzy. Jak zwykle biskupi tworzą nowe znaczenia starych słów,
      bo są słabo wykształceni.
    • amazjasz Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 12:05
      Głódź: "Polsce niepotrzebna jest publiczna debata o eutanazji do propagowania
      cywilizacji śmierci i oswajania z nią sumień ludzkich. Nie dyskutuje się nad
      prawami moralnymi, nad tym, co wielkie i święte, usankcjonowane przez Boga."

      Coś okropnego, jakbym słyszał Ajatollaha. Odbiera ludziom prawo do debaty i
      chciałby żeby jego irracjonalizm i ignorancja stały się postawą obowiązującą
      wszystkich.
      • raveness1 Re: Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od 14.04.09, 12:25
        > Odbiera ludziom prawo do debaty
        Odbiera bo ludzie mu na to pozwalaja.
        Ja, kiedy jako nastolatek zrozumialem caly ten koscielny belkot,
        zaklamanie i oblude, taka jak jest w rzeczywistosci, rzucilem to
        wszystko w cholere. I co? Od tamtej pory nikt mi niczego nie
        odbiera. Jestem w 100% odporny na wszelkie religijne nonsense.
        • robszut Re: Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od 14.04.09, 15:06
          I takiej nam trzeba młodzieży.Brawo.
    • aeromonas Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 12:20
      "zapłodnienie in vitro jest niemoralne i pozbawione miłości"
      Oszaleli? Dla nich miłość=bzykanie?
      • alakyr Re: Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od 14.04.09, 12:54
        A czego spodziewałeś się po organizacji, która właśnie wydaje
        książkę /instrukcję?/ o wyższości penetracji nad orgazmem?
    • ateus77 Religia - zagrożenie dla świata laickiego 14.04.09, 12:52
      Katolicyzm, bardzo obskurancki dogmatyzm i fundamentalizm to
      zagrożenie dla laickiego świata w początkach XXI wieku.
      • salwaburtowa a na jakies planecie istnieje ten laicki swiat? 14.04.09, 13:03
        bo jak na razie to poza czescia Europy i jeszcze byc moze Kanada i
        Japonia laicyzm jest raczej w odwrocie... USA sa krajem ludzi
        wierzacych, w Ameryce Lacinskiej przybywa nie agnostykow ale
        protestantow, na poganskie jeszcze obszary w Afryce od polnocy prze
        islam, od poludnia chrzescijanstwo... w Chinach, Wietnamie, Korei
        Pld itp. koscioly rosna jak grzyby po deszczu... w Indiach hinduisci
        i muzulmanie skacza sobie do oczu od czternastu wiekow i nie zanosi
        sie zeby przestali, chyba ze pogodzi ich wzrost liczby chrzescijan,
        buddystow i bahajow... a w krajach muzulmanskich laicy (a takze
        chrzescijanie i inni "niewierni") moga rzecz jasna przyznawac sie do
        swoich pogladow, jesli maja ochote na szybka i darmowa operacje
        tchawicy... nie mowiac nawet o tym, ze od szescdziesieciu lat mamy
        na swiecie ponownie panstwo zydowskie... wreszcie zlaicyzowani
        i "oswieceni" mieszkancy Europy, nawet jesli gardza chrzescijanstwem
        to glownie po to, zeby lepiej dac sie oskubywac wrozkom, znachorom,
        afrykanskim "marabutom" albo nawet "szamanom" z Syberii (polecam
        swietny reportaz Jacka Hugo Badera)...

        Wiec pytam Cie po raz kolejny - na jakiej planecie w jakim
        Wszechswiecie istnieje ten laicki swiat?

        Pozdrowienia radosna salwa z wszystkich armat, od 48-funtowek z
        dolnego pokladu do relingowych falkonecikow! BUM!!!
        • alakyr Re: a na jakies planecie istnieje ten laicki swia 14.04.09, 13:24
          Widzisz, nikt nie ma nic przeciwko kościołom czy wierze dopóki mówią
          do swoich wiernych. Masz rację że następuje powrót do pierwiastka
          metafizycznego ale to nie oznacza że ten pierwiastek ma zacząć
          rządzić wszystkimi i o to jestt spór.
          • salwaburtowa wybacz, ale kazdy ma prawo mowic do kazdego 14.04.09, 15:13
            na tym polega wolnosc slowa... jesli zakazesz duchownym zwracania
            sie do innowiercow i niewierzacych, smutny to bedzie dzien dla
            wolnosci wszystkich...

            Nie bardzo mi sie podoba nazywanie wiary chrzescijanskiej
            "pierwiastkiem metafizycznym"... jesli juz mamy mowic jezykiem
            matematyki wolalbym "nieskonczonosc metafizyczna"... I nie mialbym
            nic przeciwko temu, aby odgrywala ona wieksza role niz obecnie...
            gdyby wszyscy ludzie szczerze uwierzyli w nauke Chrystusa (chociaz
            przez jeden dzien w ich zyciu) to swiat bylby o wiele piekniejszym
            miejscem...
            • elucidator Re: wybacz, ale kazdy ma prawo mowic do kazdego 14.04.09, 15:34
              Swiat moze by bardzo piekny tez i bez wiary w Chrystusa czy w ogole w kogokolwiek.
              • salwaburtowa zawsze sie wierzy w cos lub w kogos 14.04.09, 16:01
                Ci ktorzy odrzucaja Boga, zawsze w cos jednak wierza - w nauke, w
                czlowieka, w pieniadze, w brutalna sile, w globalne ocieplenie,
                etc., etc... Pytanie tylko, czy naprawde cos zyskuja na zamianie
                wiary w Boga w kult tak czy inaczej nazwanych balwanow...
                • robszut Re: zawsze sie wierzy w cos lub w kogos 14.04.09, 16:08
                  Naprawdę "trafne" spostrzeżenie.
                  • salwaburtowa ?? 14.04.09, 16:52

                • elucidator Re: zawsze sie wierzy w cos lub w kogos 14.04.09, 18:49
                  Patrzac z zewnatrz, to Bog tez jest forma balwanstwa. Roznica jest m.inn. taka,
                  ze w nauce, w teorii o globalnym ociepleniu, etc. sa wbudowane mechanizmy
                  pozwalajace na podawanie gloszonych tam teorii w watpliwosc, testowanie,
                  modyfikowanie, ulepszanie, odrzucanie, itd. Religia natomiast to zamkniety
                  zestaw dogmatow ktorych podwazac nie wolno, i jezeli sie okaze ze owe dogmaty
                  nie zgadzaja sie z rzeczywistoscia to tym gorzej dla rzeczywistosci. Innymi
                  slowy nauka i rozne jej formy sa oparte na samodzielnym mysleniu i samodzielnym
                  wyciaganiu wnioskow, podczas gdy religia jest oparta na akceptowankiu gotowych
                  dogmatow, a gdy samodzielne myslenie sie z tymi dogmatami nie zgadza to sie jest
                  heretykiem, zdrajca, grzesznikiem, wrogiem, itd.
                • sekwana2005 Re: zawsze w coś innego... 15.04.09, 08:06
                  salwaburtowa napisał:

                  > Ci ktorzy odrzucaja Boga, zawsze w cos jednak wierza - w nauke, w
                  > czlowieka, w pieniadze, w brutalna sile, w globalne ocieplenie,
                  > etc., etc... Pytanie tylko, czy naprawde cos zyskuja na zamianie
                  > wiary w Boga w kult tak czy inaczej nazwanych balwanow...
                  Co do "bałwanów" - Mojżesz wracając z góry, którą ja jako turysta
                  parę lat temu odwiedziłem, przerażony zobaczył pomnik złotego cielca
                  na ołtarzu.
                  Spojrzał na tablice z X przykazaniami w ręku i przeczytał, iż "nie
                  będziesz miał żadnego boga nade mną". Coś tam jeszcze było o tym, by
                  nie podejmować prób sporządzania boskich wizerunków.
                  Dziś w Polsce więcej pomników, obrazów i innych podobizn Jana Pawła
                  II (nawet w formie świec podpalanych na Wszystkich Świętych) - niż
                  zbiór od paru wieków podobizn św. Franciszka, który sam się
                  nazywał "prostaczkiem bożym" i deklarował, że kocha wszystkich
                  ludzi, zwierzęta co biegają, latają i pływają.
                  Dziś nastąpił skrót tej opinii - katolicy innych od siebie uważają
                  za zwierzęta...
                  Może jestem "balwan" - ale ja nie mam zwyczaju wierzących zaczepiać.
                  Ale nie lubię by mnie wyzywano.
                  Nie cierpię też takich "wyznawców Jezusa" - którzy inaczej myslących
                  chcą pozamykać w więzieniach i domach wariatów !
                  A ty, jakie masz cele? Dla mnie? W którym więzieniu, łagrze, gettcie
                  czy obozie koncentracyjnym?
                  • salwaburtowa przeczytaj moje posty a potem swoj 15.04.09, 13:33
                    i zastanow sie, ktore brzmia grozniej...
        • jabo23 Oczywiście, że istnieje laicki świat ... 14.04.09, 13:38
          ... tylko słabo go widać, bo kretynów jest zawsze więcej i to pod
          każdą szerokością geograficzną.
          I oczywiście jest zupełnie inny świat niż ten wyprodukowany w
          chorych umysłach naszych purpuratów. Oni przecież potrzebują wroga
          równie mocno jak pieniędzy, ale zamiast wytworzyć porządny towar -
          bezmyślnie produkują kit dla mas.
          Jest jednak światełko w tunelu. Jeszcze trochę takich nawiedzonych,
          jakaś wojenka krzyżowa, jakiś dżihad i głęboko wierzący wyrżną się
          nawzajem, tak jak w Ruandzie czy Laosie.
          • salwaburtowa zapewne nie lubisz, gdy zwa Cie "niedowiarkiem"... 14.04.09, 15:20
            ale sam nie masz jakos oporow przed nazywaniem ludzi wierzacych
            kretynami...

            Dokladnie to samo mozna powiedziec o potrzebie posiadania wrogow...
            krytykujesz Kosciol, ale sam deklarujesz (i to dosc agresywnie)
            wrogosc wobec wierzacych... czyzby jakis katolik Cie kiedys ugryzl?

            Jakos nic mi nie wiadomo o wojnach religijnych w Rwandzie lub w
            Laosie - czy moglbys mi cos wiecej o nich napisac?

            Takze, odnoszac sie do ostatniego paragrafu Twojego postu, nie moge
            sie powstrzymac przed zwroceniem Ci uwagi na pewien paradoks: papiez
            modli sie przy kazdej okazji o pokoj na swiecie, wszyscy
            chrzescijanie na mszy przekazuja sobie znak pokoju, Ty zas,
            uwazajacy sie za lepszego i bardziej postepowego, wzywasz do krucjat
            i dzihadu z nadzieja, ze ludzie inaczej myslacy niz Ty sie
            wymorduja... czy to Ci nie daje do myslenia?
            • robszut Re: zapewne nie lubisz, gdy zwa Cie "niedowiarkie 14.04.09, 15:23
              Nie trzeba nawoływac.Oni już od dawna się mordują.
              • salwaburtowa "oni" to znaczy kto? 14.04.09, 15:45

                • robszut Re: "oni" to znaczy kto? 14.04.09, 16:06
                  Oni to znaczy fanatycy religijni(katole też),bystrzacho.
                  • salwaburtowa dobry czlowieku - podaj mi przyklad kraju 14.04.09, 16:43
                    gdzie katolicy (niekoniecznie nawet ekstremisci) wyrzynaja sie
                    wzajemnie z pobudek religijnych??
                    • elucidator Re: dobry czlowieku - podaj mi przyklad kraju 14.04.09, 18:50
                      Slyszales o wojnach religijnych w Europie?
                      • salwaburtowa slyszales ze wojny religijne skonczyly sie w 1713? 15.04.09, 13:38
                        konkretnie gdy po traktacie w Utrechcie ostatni kamizardzi
                        wyemigrowali z Francji? Nie uwazasz, ze czepianie sie wydarzen
                        sprzed bez mala trzystu lat to lekka przesada?
        • krawiec6661 Re: a na jakies planecie istnieje ten laicki swia 14.04.09, 13:44
          Słuszna uwaga z tymi wróżkami i innymi cudotwórcami. Zresztą wszelkie badania
          zawsze dowodzą, że Polacy przedkładają "magiczne myslenie" nad racjonalizm.
          Wystarczy sprawdzic nakłady pism ezoterycznych albo wpaść na "targi niesamowitości".
          • salwaburtowa nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 15:22
            z reguly im bardziej jakies europejskie spoleczenstwo jest odporne
            na "chrzescijanskie zabobony", tym chetniej jego przedstawiciele
            wierza "czarownikom", nawracaja sie na (czesto radykalny) islam,
            albo wstepuja do jakis dziwacznych sekt... byloby to nawet zabawne,
            gdyby nie bylo tak tragiczne...
            • robszut Re: nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 15:26
              Skąd masz takie wiadomości?Acha,jesteś katolem i wiesz najlepiej.
              • salwaburtowa sporo podrozowalem, widzialem kawal Europy 14.04.09, 16:55
                sporo czytam... i stad moje wnioski
            • elucidator Re: nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 15:37
              Jakos tak nie jest. Odstepowanie od religii wcale nie musi oznaczac wiare w
              czarownikow czy w inne religie. Rosnie raczej laicyzm i niereligijnosc.
              • krawiec6661 Re: nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 15:43
                Ludzie najczęściej potrzebują jakiejś formy duchowości i kiedy odstępują od
                kościoła katolickiego szukają czegoś innego. Albo przenoszą się do innego
                kościoła, albo zaczynają interesowac się ezotetyką lub wstepują do sekty.
                Religia naprawdę działa jak lekki narkotyk, wprowadza organizm w lekki trans,
                odrealnia, uspokaja itd.
                • robszut Re: nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 16:09
                  Niektórych zniewala.
                  • krawiec6661 Re: nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 20:23
                    Ano, a taki zniewolony fanatyk, to ten kto "przedawkował" wiarę. W stwierdzeniu,
                    że religia to opium dla mas jest jednak dużo prawdy. Trzeba też przyznać, że
                    czasem z tej wiary wychodzą dobre rzeczy, np. zwiększa się altruizm, wyobraźnia,
                    można poznać nowych ludzi o podobnym patrzeniu na świat. Zwykłe narkotyki tez
                    bywają czasem użyteczne, odprężające albo zwiększające kreatywność, ale też
                    łatwo zrobic tym krzywdę sobie i innym.
                • aeromonas Re: nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 16:18
                  Ależ duchowość to niekoniecznie religia. Dla mnie - głęboki kontakt
                  z przyrodą i świadomość bycia jej częścią. Z tego wynika mój
                  stosunek do świata i ludzi.
                  • krawiec6661 Re: nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 20:28
                    Ciekawe podejście :) A nie czujesz się czasem "wilkiem", który musi zgodnie z
                    zasadami natury zagryźć jakieś słabsze zwierze aby przetrwać? :-D
                • salwaburtowa wiara pomaga, ale takze wymaga... 14.04.09, 16:50
                  porownywanie jej do palenia trawki jest nie tylko obrazliwe dla
                  wiernych - jest takze nieprawdziwe... Narkoman ucieka przed
                  rzeczywistoscia, wierzacy probuje ja zmienic. Narkoman wybiera
                  latwosc i przyjemnosc, wierzacy wybiera droge najczesciej trudna i
                  ciernista. Narkoman nie chce sobie niczego odmowic, wierzacy musi
                  znalezc w sobie sile, zeby oprzec sie pokusom. W istocie, jesli
                  chcesz juz porownywac wiare ze swiatem "sztucznych rajow", to
                  sytuacja wierzacego jest raczej porownywalna z walka czlowieka,
                  ktory kiedys uzywal prochow, ale przeszedl odwyk i probuje zrobic
                  cos dobrego ze swym zyciem. Nie jest to nigdy latwe, czesto jest to
                  bolesne, zdarzaja sie niestety upadki, ale jesli udaje sie wytrwac,
                  nagroda jest wielka...
                  • krawiec6661 Re: wiara pomaga, ale takze wymaga... 14.04.09, 20:40
                    Duzo racji w tym co piszesz. Przesadziłem trochę, ale z drugiej strony myślę, że
                    wiele zależy od światopoglądu, inaczej patrzy na to osoba wierząca a inaczej
                    ateista czy agnostyk. Cechy wspólne między religią a wiarą jednak są. Osoby
                    głęboko wierząca mają rozwinięte pewne części mózgu, a więc... chemia. Mi to
                    akurat nie przeszkadza w rozmyślaniach teologicznych, bo nie mam problemu z
                    wyobrażeniem sobie Stwórcy, który projektuje ewolucję, prawa fizyki i chemii
                    oraz inne tego typu rzeczy a następnie wciela je w życie tworząc świat, który
                    dla niego jest wirtualny a dla nas realny. Inna sprawa to pewien typ
                    uzależnienia się od życia we wspólnocie, od modlitwy itd. oraz pewne
                    odrealnienie o którym pisałem.

                    Metafora ze "sztucznym rajem" nawet trafna. Moim zdaniem narkotyki to nie tylko
                    zło. Gdyby tak było to raczej ewolucja i dobór naturalny by sobie z nimi
                    poradziły. Są i pozytywne aspekty palenia trawki, np. taki że nie chce się wtedy
                    chwytac za karabin i mordować członków innego plemienia w zamian za błyskotki -
                    ordery i kasę :) Zatem widzę tu pewien aspekt ekumeniczny :)
                    • salwaburtowa odpowiedz w dwoch punktach 15.04.09, 14:10
                      1. Religia i chemia mozgu. Twoja wiara w nauke zwodzi Cie na
                      manowce. Nikt nie udowodnil jeszcze zaleznosci miedzy religia i
                      chemia naszego organizmu - natomiast niewatpliwie opublikowanie
                      takiej teorii gwarantuje dobra reklame i fundusze na dalsze
                      badania... W takie korzenie wielu "odkryc" naukowych (pozniej po
                      cichu dementowanych) wierze rownie gleboko jak w Ewangelie..

                      2. Nie ma nic pozytywnego w zazywaniu narkotykow - i gleboko sie
                      mylisz, jesli myslisz, ze lagodza one charakter. Poczytaj sobie cos
                      o wojnach w Afryce od lat 60-tych do dzisiaj - najstraszliwsze i
                      najbardziej wyuzdane zbrodnie sa dokonywane przez "zolnierzy"
                      bedacych na haju... trawka jest daleko grozniejsza niz myslisz...
                      Simbowie w Kongu w latach 60-tych byli caly czas na gandzy i
                      wymordowali pareset tysiecy ludzi... tak jak w czasach nam
                      blizszych "zolnierze" Charlesa Taylora w Liberii lub do dzis bandyci
                      Josepha Kony w Ugandzie... o innych narkotykach nawet nie
                      wspomne...
                • elucidator Re: nie tylko Polacy tak czynia... 14.04.09, 18:54
                  Na szczescie bardzo wielu ludzi ktorzy od kosciola odchodzi nie zastepuja go
                  innymi sektami. Po prostu staja sie coraz mniej religijni i w koncu niereligijni.
                  • salwaburtowa po czym jak im gorzej na duszy ida do szamana... 15.04.09, 13:40
                    bo przeciez nie pojda do ksiedza, to by bylo smieszne...))))
    • alex-alexander Biskupi o negacji życia 14.04.09, 13:17
      Czy trzeba wierzyc?
      • salwaburtowa bezwzglednie tak! 14.04.09, 17:33
        Wiara przenosi gory...
        • elucidator Re: bezwzglednie tak! 14.04.09, 19:00
          Tylko w bajkach.
          • salwaburtowa i w historii chrzescijanstwa... 15.04.09, 13:50

    • zurych1909 Zaklamana i zalgana instytucja,dbajaca wylacznie o 14.04.09, 13:22
      wlasne dobro nigdy sie nie zmieni.Zawsze blokowlai
      wszystkie "nowosci" i caly postep i zawsze wreszcie musieli kiedys
      sie na to zgodzic.Tylko po co niszczyc ludziom zycie i je
      utrudniac,tylko po to,zeby pokazac swoim wiernym,kto tu rzadzi.
      Kosciol,ktory zostal zbudowany na klamstwach wymyslonych porzez
      kolejne synody i papiezy i tak dobiega juz powoli kresu i nikt i nic
      mu nie pomoze.
      W swietlwe takich wlasnie wypowiedzi hierachow widac najlepiej cala
      oblude i zlganie tej instytucji i widac,jak dobrze jest byc
      niewierzacym.Wystarczy byc dobrym czlowiekiem i nie szkodzic innym
      ludziom .Kosciol to pasozyt,calkowicie zbedny w 2009 roku.
      • countingcrows Re: Zaklamana i zalgana instytucja,dbajaca wylacz 14.04.09, 19:01
        Aleś się wysilił prymitywie-pewnie już cię dyńka od tego nadmiaru myślenia boli,co??
    • hardy1 Biskupi o negacji życia 14.04.09, 13:26
      Kto tu neguje życie i radość z życia? To właśnie hierarchia kk. Na
      szczęście coraz więcej ludzi potrafi myśleć a nie tkwić w okowach
      średniowiecza. Powoli będzie i w Polsce jak w innych normalnych
      krajach.
      • salwaburtowa to znaczy tak jak w KRLD? 14.04.09, 17:27
        bo to chyba jedyny kraj na swiecie gdzie nie ma religii
        (przynajmniej oficjalnie)...))))
    • krawiec6661 Spec od moralności się odezwał 14.04.09, 13:37
      Taka ciekawostka: wiecie, że celibat nie obowiązywał jeszcze w 1100 roku w
      Polsce? Wtedy tez księża mieli wręcz haremy i słynęli z rozwiązłego życia.
      Dopiero potem przyszły wytyczne z Watykanu, bo za duzo ziemi przepisywali swoim
      licznym dzieciom i biedny kościólek się robił.
      • jabo23 Re: Spec od moralności się odezwał 14.04.09, 13:50
        To się nazywa dbanie o własny interes (ponad wszystko, nawet kosztem
        własnych dzieci).
        A tylu kretynów na świecie, wbrew oczywistym faktom, święcie wierzy,
        że kościół (obojętnie jaki) dba o cokolwiek innego poza własnym
        interesem.
    • countingcrows Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 13:55
      Z przykrością stwierdzam,że większość osób atakujących kościół katolicki,to żenujący prymitywni"dresiarze",omyłkowo tylko nazywani ludźmi...
      • je2bny Re: Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od 14.04.09, 14:37
        countingcrows napisał:

        > Z przykrością stwierdzam,że większość osób atakujących kościół
        katolicki,to żen
        > ujący prymitywni"dresiarze",omyłkowo tylko nazywani ludźmi...
        -----------------------------------
        A jak byś nazwał te osoby, którym kazano wierzyć w coś czego nigdy
        na oczy nie widzieli ???
        Zdejm tą opaskę z tego durnego łba, a ucisk ustąpi i może zaczniesz
        rozumować prawidłowo, jak normalni ludzie.
      • elucidator Re: Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od 14.04.09, 14:38
        Oto przyklad na prawdziwie chrzesijanska milosc blizniego.
      • robszut Re: Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od 14.04.09, 15:16
        Odezwał się prawdziwy katolik.To w waszym stylu taki poziom dyskusji.
        • drojb Re: katolicy nie dyskutują - wypełniają wytyczne 14.04.09, 20:47
          pracowicie. I bezrefleksyjnie, bo jakby się zastanowili, porozumieli z własnym
          sumieniem, ale i rozsądkiem - to by od katolicyzmu uciekli z krzykiem.
          Za to bardziej są narażeni na alkoholizm...
    • przejrzysty A co to jest "prawo boskie"? 14.04.09, 14:31
      Jezeli katabasy chca przestrzegac jakiegos blizej nie zdefiniowanego "prawa
      boskiego" to niech przestrzegaja. Ale poki co (przynajmniej teoretycznie)
      zyjemy w panstwie swieckim, wiec musimy przestrzegoc normalnego prawa. Co za
      natura u tych katoli, ze ciagle ucza innych jak trzeba zyc?
      • krawiec6661 Re: A co to jest "prawo boskie"? 14.04.09, 15:36
        Zawsze tak było. Jeden był mysliwym i zdobywał mięso, inny miał zręczne palce i
        talent więc tworzył broń, rozpalał ogień... Ten któremu nie chciało się pracować
        i nie wiele potrafił, ale był sprytny, zostawał szamanem i mówił innym jak maja żyć.
        • salwaburtowa dobry czlowieku, dzielny krawcze, pomysl chwile... 14.04.09, 17:13
          czy misjonarze chrzescijanscy naprawde wybieraja latwe i proste
          zycie? Czy ukonczenie seminarium duchownego i nastepnie odprawianie
          cale zycie poslugi jest naprawde takie proste, latwe i przyjemne?
          Chocbys nie wiem jak nie lubil ksiezy, musisz przyznac, ze dla
          wiekszosci z nich zycie uplywa im na ciezkiej pracy i wsrod wielu
          trudow... zas to co napisales bardziej pasuje do dziennikarzy...)))

          Skadinad nawet wsrod plemion pierwotnych czczacych balwany, nie
          zostawal szamanem pierwszy lepszy cwaniak... a nawet jesli mu sie
          udalo zostac, to jesli zawiodl pokladane w nim nadzieje, najczesciej
          zle konczyl... w najlepszym wypadku smiesznoscia i utrata
          klienteli...

          Skadinad porownywanie szamanow i innych czarownikow do ksiezy
          katolickich jest krzywdzace - ksieza nie pretenduja do posiadania
          mocy nadprzyrodzonych i nie obiecuja cudow za pieniadze. Przyznaj im
          chociaz to.
          • elucidator Re: dobry czlowieku, dzielny krawcze, pomysl chwi 14.04.09, 19:09
            Nie pretenduja do _posiadania_ mocy nadprzyrodzonych, ale pretenduja do
            _reprezentowania_ tychze mocy. Rozne religie roznie rozwiazuja sprawy swoich
            kaplanow/ksiezy/szamanow/rabinow//itp. W niektorych z religii, takich jak
            judaizm, islam, czy n.p. buddyzm, duchowni nie _reprezentuja_ sil
            nadprzyrodzonych, jedynie je interpretuja (ale nie w buddyzmie bo tam nie ma sil
            nadprzyrodzonych). W innych religiach, n.p. w chrzescijanstwie czy nuiektorych
            tzw. religiach "pierwotnych" czy "prymitywnych", duchowni wlasnie _reprezentuja_
            takie nadprzyrodzone sily.

            A co do cudow za pieniadze, to przypominam sprawe sprzedawania odpustow, ktora
            tak bardzo zdenerwowala Martina Luthra ze sie w koncu zbuntowal i doprowadzil do
            powstania protestantyzmu.
            • salwaburtowa Kosciol, choc na Slowie Bozym zbudowany 15.04.09, 13:49
              jest jednak tworem ludzkim i jak wszystkie ludzkie kreacje jest
              niedoskonaly i grzeszny. I bladzi. Sprzedaz odpustow byla ewidentnie
              grzechem i bledem - i Kosciol bardzo ciezko za ten grzech i blad
              zaplacil w XVI i XVII wieku. Ale chrzescijanstwo opiera sie na
              odpuszczaniu win i poprawie - i Kosciol poprawil sie, a skoro
              przetrwal, ewidentnie Bog mu odpuscil...
          • krawiec6661 Re: dobry czlowieku, dzielny krawcze, pomysl chwi 15.04.09, 00:06
            Żadna profesja nie jest tylko łatwa i przyjemna nawet najstarszy i wydawałoby
            się najłatwiejszy zawód świata bywa przykry. Nie wrzucalbym misjonarza do
            jednego worka z księdzem katolickim i ogólnie kapłanami wielu religii. To moim
            zdaniem zupełnie inny typ człowieka, mentalność, sposób na zycie, wszystko.

            W temacie szamanów, pewnie masz rację. Nie twierdzę, że wymagania co do profesji
            szamana czy nawet szarlatana są małe. To wymaga dużego sprytu, charyzmy, a także
            znajomości leczenia duszy i ciała, posługiwania się błyskotliwymi metaforami,
            aktorstwie itd. Większość tych cech spotkasz u kapłanów współcześnie
            istniejących religii. Dlatego porównywałem księży do szamanów.

            Co do przyznawania sobie mocy, wydaje mi się, że spowiedź, posługiwanie się
            twardym dogmatem, zakazami, rytuały itd to jest w pewnym sensie przyznawanie
            sobie mocy nadprzyrodzonych. Oczywiście odbywa się to o wiele sprytniej, niby za
            pośrednictwem, ale wiadomo, że tylko ksiądz może :) Dla mnie to jest oszukiwanie
            ludzi, nie ważne czy dla ich dobra czy nie.
      • salwaburtowa widzisz, my nie mamy innego wyjscia... 14.04.09, 17:08
        Chrystus kazal swoim uczniom niesc wiare do narodow swiata... no i
        niesiemy... kazdy na swoj sposob...
    • acc4 Nawet najgłupsi biskupi nie zaszkodzą wierze. 14.04.09, 14:37
      Wiara w zjawiska nadprzyrodzone jest immanentną cechą natury
      ludzkiej i niektórym ludziom jest tak potrzebna jak woda i
      powietrze. Dlatego nawet najgłupszym biskupom nie uda się zabić
      wiary tych, co chcą wierzyć, a co dopiero takim mocarzom intelektu
      jak Michalik, czy Głódź. Niech sobie prawią te swoje androny. Połowa
      wiernych i tak nie rozumie o co chodzi, a druga połowa czuje, że
      zbliża się coś, czego trzeba się bać. I o to tylko chodzi biskupom.
      To jest zarządzanie przez zastraszanie.
      • baba-jaga Nekromanci w ornatach zostawcie Chrystusaw spokoju 14.04.09, 15:16
        im to ciagle musi z martwych wstawac, pedofilce wezowi. Jezus mial
        racje przeklinajac kaplanow!
      • alexaonly Re: Nawet najgłupsi biskupi nie zaszkodzą wierze. 14.04.09, 16:52
        gdy 1 ma urojenia to wariat, gdy miliony to religia ....
        • salwaburtowa malo ktory chrzescijanin miewa cudowne wizje 14.04.09, 17:25
          istota wiary chrzescijanskiej jest wierzyc BEZ WIZJI i BEZ CUDOW
          (jak uczy Ewangelia w punkcie poswieconym apostolowi Tomaszowi). W
          istocie "wizje" miewaja najczesciej guru i inni falszywi prorocy...
          • elucidator Re: malo ktory chrzescijanin miewa cudowne wizje 14.04.09, 19:11
            To dlaczego 1) opowiada sie o cudach Jezusa, i 2) stawia sie wymagania wykazania
            cudowo aby mozna bylo kogos uznac za swietego?
            • salwaburtowa obawiam sie, ze nie rozumiesz zasad wiary 15.04.09, 13:43
              ktora tak gwaltownie krytykujesz:

              - Jezus to Bog i jest wszechmocny. Ludzie sa ludzmi i wszechmocni
              nie sa - i nikt od nich nie wymaga aby robili cuda albo miewali
              proroczen wizje.

              - Cuda i prorocze wizje zdarzaja sie ludziom nielicznym i ABSOLUTNIE
              wyjatkowym, wybranym przez Boga. Dlatego uznaje sie ich za
              swietych.
      • salwaburtowa niemadry czlowieku, pomnij slowa Jana Pawla II 14.04.09, 17:22
        ktore stanowily sedno jego przeslania do swiata: NIE BOJCIE SIE!

        Jak wiec mozesz pisac o zastraszaniu wiernych przez Kosciol? Istota
        chrzescijanstwa jest POZBYCIE SIE STRACHU!
        • elucidator Re: niemadry czlowieku, pomnij slowa Jana Pawla I 14.04.09, 19:12
          JPII mowil o innym strachu, srachu przed rzeczywistosciami politycznymi.
          • salwaburtowa przepraszam, ale skad wiesz co JPII mial na mysli? 15.04.09, 13:46
            mnie sie z tego nie zwierzyl, ale domyslam sie ze Ty musiales byc z
            nim w lepszej komitywie. Wiec wybacz, ale bede sie trzymal tego co
            sam z Jego ust uslyszalem... i dla mnie sens jego slow byl jasny i
            wykraczal daleko poza dana chwile: "Pozbadzcie sie strachu, a
            staniecie sie lepsi - pozbadzcie sie strachu, a przyblizy sie
            Krolestwo Niebieskie". I takie tez bylo konsekwentnie przeslanie
            JPII na wszystkich kontynentach.
    • kuballa Biskupi o negacji życia. Tak źle nie było od zi.. 14.04.09, 15:15
      dziwi mnie to ze tak duzo w wyborczej artykolow o kosciele i glowach kosciola.
      Jokos autorytarny ton naszych wspanialych duszpasterzy mnie nie przekonuje do
      niczego. Nie zebym byl tez bardzo anty tak po prostu to nie moja rzecz i tyle.
      duszpasterstwo mowi o ojczyznie ale naszej polskiej czy ichniej duszpasterskiej
      czyli watykanie bo tutaj mi sie placze. Ciekawe jak tam zaloga muslim taz sie
      tak zmieniaja jak nasi i taz maja takie durne przeslania do narodow? szkoda ze
      nikt o nich nie pisze.
    • onepiotrek Biskupi o negacji życia 14.04.09, 15:23
      jest dla mnie zadziwiające, że urzędnicy instytucji odpowiedzialnej za śmierć
      milionów niewinnych ludzi - (sama inkwizycja przez 600 lat wymordowała ok. 50
      mln.) tak mocno bronią życia....cóż - obłuda i zakłamanie to cech
      charakterystyczna dla kościoła katolickiego...
      • salwaburtowa mozesz wytlumaczyc, jak doszedles do tej liczby?? 14.04.09, 17:39
        50 milionow ofiar inkwizycji, wow! Jestem wielkim fanem tej
        instytucji, ale ewidentnie jej nie docenialem...
    • benek231 Kolejna parada klamcow :O)) 14.04.09, 15:49
      Coraz bezczelniejszych w miare krzepniecia panstwa wyznaniowego.

      "Laicyzm, liberalizm, bardzo libertyński, swawolny relatywizm" to zdaniem
      przewodniczącego Episkopatu zagrożenia dla świata wiary i odpowiedzialności...."

      Klamczuch doskonale wie, ze liberalizm to podstawa systemowa chocby Stanow
      Zjednoczonych, w ktorych religijnosc jest powszechniejsza niz w wyznaniowej
      Polsce. Nie przeszkadza mu to jednak w klamliwym stawianiu rownosci pomiedzy
      liberalizmem (co to jest "laicyzm"?) a "skrajnym libertynizmem"(?) i kolejnym
      wytworem jego chorego umyslu - "swawolnym relatywizmem"(?)

      I ci ludzie wychowuja narod. Jak go wychowuja? Ano widac :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka