Dodaj do ulubionych

Pan Bóg i seks

23.04.09, 19:39
"too little too late"

odkrywanie ze mezczyzna powinien zaspokajac kobiete pieszczac wargi
sromowe i lechtaczke jest w XXI odrobine spoznione

za 200 lat mozemy sie spodziewac ksiazki o seksie analnym ;-)

dodam jeszcze dla niewtajemniczonych ze co odwazniejsi 'buduja wiez
przez stosunki seksualne' takze o swicie, wieczorem, a nawet, o
zgrozo, w bialy dzien - nie tylko w nocy.
Obserwuj wątek
    • lubat Pan Bóg i seks 23.04.09, 19:44
      Chwała Ojcu(?) Ksaweremu, jeśli rzeczywiście jest tak z jego seks-poradnikiem,
      jak prawi tekst. Ale mimo wszystko, jakoś to dziwacznie, że w sprawach seksu
      doradza człowiek, który sam nie może sprawdzić swoich recept w praktyce.

      Ale jego zasługą stanie się może, że będzie w KK trochę mniej zakłamania w tej
      sprawie, chociaż na to bym specjalnie nie liczył.
      • charlie11 Re: Pan Bóg i seks 23.04.09, 19:51
        Nie kazdy seksuolog ma udane zycie plciowe pomimo faktu, ze
        doradzaja innym.
        • karbat Re: Pan Bóg i seks 23.04.09, 19:58
          sex dla przyjemnosci ,cos nowego , a co z grzesznikami potepianymi
          za taki sex przez kosciol katolikow przez setki lat .

          Sa kobiety co uwielbiaja sex analny , mezowie jak im sie robi loda
          sa malzenstwa co sa za sado - maso ,wspolczesne wspolzycie sexualne
          katolikow jest dzis wreszcie takie jak przed dwoma tysiacami lat :o.
          • jabbur Sado - maso = robienia loda 23.04.09, 20:39
            Ciekawą listę stworzyłeś :>

            BTW Knotz jest całkiem dobrze znany poza Polską - nowy eksporty hierarcha
            kościelny. - seks &
            kosciół = sława

    • arahat1 a jest rozdzail o seksie pomiedzy facetamiw czarny 23.04.09, 20:02
      sukienkach?
    • piotr_andrzej ...taaaa, daje do myślenia.... 23.04.09, 20:08
      ...skąd u duchownego tak dogłębna wiedza tematu...tylko tak czyta się to z
      jakąś taką nieśmiałością..(hic!)...pani Wisłocka jakiś czas temu już sprawy
      takowe opisała...nowa publikacja coś mało wnosi do tematu....czekamy zatem z
      niecierpliwością na tomy następne w nadziei że my, biedne i niedouczone
      seksualnie społeczeństwo czegoś się od zakonnika w końcu dowiemy.... bądź co
      bądź to w końcu ojciec.....chyba.
      • bubblemilk Re: ...taaaa, daje do myślenia.... 23.04.09, 21:55
        Nie wiem, skąd ma taką wiedzę, ale szczerze mówiąc, mało mnie to obchodzi.
        Myślę, że dla katolika istnieje pewna różnica w odbiorze tego, co napisała pani
        Wisłocka, a tego, co mądry ksiądz - nawet, jeśli oboje pisza o tym samym.
        Dobrze, że taka ksiażka powstała, może pomoże niektórym wierzącym pozbyć się
        absurdalnego poczucia winy i niepotrzebnego wstydu w niektórych sferach życia.
        Ja tam się cieszę.
      • takajednaania Re: ...taaaa, daje do myślenia.... 24.04.09, 09:00
        Są dwie możliwości:
        1. Sam ostro ćwiczy, w co wątpię
        2. Stworzył kompilację opracowań z zakresu seksuologii, podlał ją katolicko -
        doktrynalnym sosem i okrasił własnym nazwiskiem. W efekcie powstał zbiór banałów
        na pograniczu plagiatu.

        Podobnie było zresztą z Wojtyłową encykliką socjalną prezentowaną przez fanów
        tegoż jako nowatorska, odkrywcza, ponadczasowa. Tyle, że główne tezy owej
        encykliki Wojtyła zapożyczył z prac lewicowych socjologów, politologów i
        ekonomistów Zachodu publikowanych dobre 20 lat wcześniej.
        Lepiej jednak póżno niż wcale.
      • ciociolina Kapucyn - znawca seksu :)))) 24.04.09, 21:25
        piotr_andrzej napisał:
        > ...skąd u duchownego tak dogłębna wiedza tematu

        Jaka znowu "dogłębna wiedza". Facet prezentuje XIX-wieczny,
        szowinistyczny punkt widzenia, a Ty zachwycasz się tym i
        przyklaskujesz mu. Dlaczego to niby mężczyzna miałby "pieścić wargi
        sromowe i łechtaczkę kobiety doprowadzając ją do orgazmu" DOPIERO PO
        ZASPOKOJENIU SIEBIE SAMEGO? A przed zaspokojeniem siebie nie łaska?
        I dlaczego to niby miałby wywoływać u kobiety tylko płytki orgazm
        łechtaczkowy, zamiast znacznie głębszego i wartościowszego -
        pochwowego?
        Ideałem jest - jak powszechnie wiadomo (tylko nie panu księdzu -
        zakonnikowi) jednoczesny orgazm kobiety i mężczyzny. Jeśli jednak z
        jakichś powodów nie udaje się osiągnąć tego ideału, wolny od
        szowinistycznego egoizmu mężczyzna stara się NAJPIERW ZASPOKOIĆ
        KOBIETĘ, a dopiero potem samego siebie. Wbrew pozorom nie jest to
        tylko sprawa kultury czy altruizmu, ale prosta kwestia
        fizjologiczna; otóż mężczyźni nie mogą (na ogół) szczytować raz za
        razem, w krótkich odstępach czasu, a zatem osiągając orgazm przed
        kobietą i tracąc erekcję (a przynajmniej znaczną jej część) nie są w
        stanie kontynuowac w pełni wartościowego stosunku pochwowego i
        doprowadzić w sposób naturalny (członkiem) do głębokiego orgazmu
        pochwowego u kobiety. I to jest własciwy powód, dla którego
        wyedukowany erotycznie i czuły mężczyzna stara się najpierw
        zaspokoić kobietę, a dopiero potem samemu osiągnąć orgazm, a nie
        odwrotnie, proszę łaskawego ojaca kapucyna!
    • bibina Pan Bóg i seks 23.04.09, 20:09
      Czy psychoterapeuta musi koniecznie sam miec mysli samobojcze, zeby
      pomoc ludziom z myslami samobojczymi? O. Knotz zna historie wielu
      malzenstw, ktore mu opowiadaly o sobie na spowiedzi albo na
      rekolekcjach. To duza zyciowa wiedza, ja bym mu ufala.

      Jesli kto chce poczytac fragmenty ksiazki to sa na
      www.szansaspotkania.pl
      • herrrkagan Re: Pan Bóg i seks 23.04.09, 20:19
        To znaczy, ze rekolekcje polegaja na onanizowanou sie oralnym
        poprzez opowiadanie o swych fantazjach seksualnych? To juz wiemy,
        czemu tyle młódzi uczeszcza na te rekolekcje i tylu chlopakow idzie
        do seminariow duchownych...
      • mentice Re: Pan i seks 23.04.09, 21:18
        Czytalem na tych stronach co podajesz, i to jest jeden wielki
        BELKOT.
        Sprowadza sie do tego, ze obok stoi Jezus i caly czas sie przyglada
        co taka katolicka para robi. W koncu sie kochaja, ale to wszyskto
        dla tego Jezusika i JEGO milosci.
        Nawet sie normalnie (a nawet frywolnie) pokochac nie mozna azeby
        ten typek nie podgladal i byl OBECNY. PARANOJA.
        Poza tym mnostwo stereotypow i uproszczen, bledow i prezentacja
        meskiego (samczego) punktu widzenia.
        • bibina Re: Pan i seks 24.04.09, 11:01
          Jezus jako Wielki Kosmiczny Podgladacz. Brrr! Fatalna wizja. Ja
          akurat odczytuje to inaczej: ze Ktos, kto ten wspanialy seks
          stworzyl, z calych sil pomaga malzonkom, zeby mieli z tego jak
          najwiecej radosci i przyjemnosci.
          • ciociolina Re: Pan i seks 26.04.09, 08:58
            Taaa, pomaga, ale tylko małżonkom. Wszystkim innym uprawiajacym seks
            nie pomaga, bo nie dla nich był seks "stworzony" i uprawiają go
            nielegalnie. Ech, infantylizm ma u nas wciąż wielkie wzięcie.
      • k1k2 noooo.... ciekawa strona 23.04.09, 21:22
        znalazlam tam m.inn.

        "Dzisiaj już wiemy, że w spermie a męskiej znajdują się hormony
        stabilizujące psychikę kobiety, działające antydepresyjnie, mające
        wpływ na poczucie szczęścia, przypływ energii i optymizmu u żony.
        Ponadto nasienie ochrania przed rakiem piersi, wpływa na piękno cery
        kobiety, przygotowuje organizm matki do tolerowania odrębności
        tkankowej poczętego dziecka . Mąż, który kocha żonę oddaje się jej
        cały zgodnie z procesami, które zachodzą w jego męskim ciele. Żona
        zaś w pełni przyjmuje mężczyznę, gdy pozwala jego ciału wniknąć do
        końca w jej ciało."

        moim zdaniem niechciana ciaze antydepresyjnie nie dziala
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Uczył ślepy malarstwa 23.04.09, 22:38
        > Czy psychoterapeuta musi koniecznie sam miec mysli samobojcze, zeby
        > pomoc ludziom z myslami samobojczymi?

        Nie, ale ślepy nie może uczyć malarstwa.
        • bibina Re: Uczył ślepy malarstwa 24.04.09, 10:24
          > > Czy psychoterapeuta musi koniecznie sam miec mysli samobojcze,
          zeby
          > > pomoc ludziom z myslami samobojczymi?
          >
          > Nie, ale ślepy nie może uczyć malarstwa.

          A gluchy Beethoven - komponowac najwspanialszych kwartetow
          smyczkowych na swiecie. :-)))

          Powaznie mowiac

          1. Analogia ze slepym byloby OK, gdyby o. Knotz w ogole nie dzielil
          z reszta ludzkosci kondycji czlowieczej. A w nia jest wpisana sfera
          seksualna: caly rozwoj, budzenie sie pierwszych odczuc, potem-
          odpowiedzialnosci za nie. No i kto sie odwazy insynuowac
          zakonnikowi, ze stworzeniem aseksualnym jest? A moze nawet -
          dywaguje tylko - mial dziewczyne, otarl sie zarowno o piekna jak i
          niebezpieczna strone seksu?
          To, ze on akurat wybral celibat, nie czyni go slepym. Najwyzej - nie
          znajacym z autopsji kilku problemow - jednak w wielu wypadkach to
          akurat moze byc atutem, bo daje dystans.

          2. Takie myslenie prowadzi do absurdu. Bo teraz trzeba by bylo
          pomyslec: no to ile i jakich trzeba miec doswiadczen, zeby moc
          pomagac ludziom w sferze seksualnej w malzenstwie? Ile lat? Jak
          wielu partnerow? A moze tylko jeden? Czy fakt, ze o.Knotz bazuje
          rowniez na doswiadczeniach znanych sobie malzonkow, nie ma
          znaczenia? Ze siega do opracowan naukowych?

          3. Niestety, w wielu wpisach tutaj (akurat nie w tym, na ktory
          odowiadam) widac chec wziecia odwetu na rodzinie i Kosciele - a
          scislej mowiac: na konkretnym rodzicu i konkretnym katechecie - za
          rygorystyczne, oparte na strachu wychowanie seksualne. Mam na mysi
          pokpiwanie, wulgaryzmy, straszliwe splycanie spraw seksu i milosci.
          Paradoks polega na tym, ze o. Knotz nie zaprzecza wcale, ze taki
          model wychowania w Kosciele (i nie tylko) mial miejsce. Pietnujac
          go, proponuje konkretna alternatywe. Daje nadzieje, ze w seksie po
          katolicku moze byc pieknie, swobodnie, bez zahamowan. Ale niestety
          obrywa mu sie za tego czy innego proboszcza, katechetke, wulgarnego
          wujka, nieszczesliwa w malzenstwie matke, ktora mentalnie kastruje
          swojego syna...
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Uczył ślepy malarstwa 24.04.09, 10:47
            > A gluchy Beethoven - komponowac najwspanialszych kwartetow
            > smyczkowych na swiecie. :-)))

            Gdyby nigdy w życiu nie słyszał dźwięków, to nic by nie skomponował.
            • bibina Re: Uczył ślepy malarstwa 24.04.09, 10:56
              Spodziewalam sie takiego argumentu. Z Beethovenem to akurat byl
              zart. Ale jesli chcemy sie bawic dalej w ten sposob - prosze o dowod
              wrodzonej slepoty seksualnej o. Ksawerego. Moze czegos nie wiem...
            • ciociolina Re: Uczył ślepy malarstwa 26.04.09, 09:09
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
              > Gdyby nigdy w życiu nie słyszał dźwięków, to nic by nie
              skomponował.

              No i powiedzmy szczerze, że kwartety, które skomponował już jako
              głuchy (Nr 12-16 z lat 1823-1827) znacznie odbiegają od poprzednich.
              Bynajmniej nie na plus.
    • kruk51 Pan Bóg i seks 23.04.09, 20:14
      Kurna ! Jak się to dzieje, że facetowi któremu tego nie wolno, tak dobrze się na
      tym zna ? Oj ! filucie ! Czy aby Ty tego nie doświadczasz
      w praktyce. Ciekawe z czyją żoną ?
      • longusik Re: Pan Bóg i seks&&&& Chcesz podsunąć Swoją żonę? 23.04.09, 22:00
        kruk51 napisał:

        > Kurna ! Jak się to dzieje, że facetowi któremu tego nie wolno, tak
        dobrze się n
        > a
        > tym zna ? Oj ! filucie ! Czy aby Ty tego nie doświadczasz
        > w praktyce. Ciekawe z czyją żoną ?
        &&&&&&&& Masz ochotę podsunąć mu swoją, żeby do Ciebie wróciła
        przeszkolona?
    • herrrkagan Re: Pan Bóg i seks 23.04.09, 20:16
      A za tysiac lat to KK wyda pewnie ilustrowany podrecznik seksu
      analnego dla naszych Braci Kochajacych Inaczej. I skad to u
      Wielebnego ta szczegolowa wiedza o seksualnym zaspokojeniu kobiety?
      • atosatos1 Jako spowiednik kobiet i mężczyzn pewno prosi 23.04.09, 20:37
        o "szczegóły" nieudanego związku i stąd pseudowiedza. Jeszcze 400 lat temu
        kościół zabraniał stosunków w innej pozycji niż po bożemu (na misjonarza), nie
        wolno było spółkować w święta, niedziele, w piątki, przed komunią po komunii
        itd. Okaże się, że duchowni wygryzą Lwa Starowicza, Izdebskiego i innych
        uznanych specjalistów seksuologów.

        Zamiast zająć się tym, czym kościół powinien, to kościelni zajmują się
        biznesami, seksem, handlem itd.
        • herrrkagan Re: Jako spowiednik kobiet i mężczyzn pewno prosi 23.04.09, 20:42
          Przeciez wiadomo, ze zaden normalny mezczyzna nie zostanie
          ksiedzem katolickim
          . Wedlug Ewangelii biskup musi miec
          zone (jedna, jakby sie kto pytal). Ale Kosciol Rzymski ma
          Ewangelie
          w glebokim powazaniu... :(
    • elsby Muszę zrewidować mój libertynizm 23.04.09, 20:32
      bo do tyłu odrobinę...
      Nie wiedzieć czemu tylko małżonkowie,ale nie czepiajmy się :)
      • herrrkagan Re: Muszę zrewidować mój libertynizm 23.04.09, 21:57
        A narzeczeni, oboje R-K to tez moga?
    • tadek-1 Pan Bóg i seks 23.04.09, 20:36
      Seks jest piekna rzecza, wszyscy sie z tym chyba zgadzamy. Ale skad u Kapucyna
      takie praktyczne wiadomosci i rady. Sa dwie mozliwosci. Sciagnal z innych
      lektur, a teraz zgrywa specjaliste. ALbo ma Kapucynke do treningu i doswiadczen.
      • herrrkagan Re: Pan Bóg i seks 23.04.09, 21:56
        Stawiam na k a p u c y n k e ! :)
        • 10svb Re: Pan Bóg i seks 24.04.09, 01:36
          a może był żonaty przed wstąpieniem do zakonu, ale ta możliwość
          takim mózgom jak Wy do głowy nie mogła przyjść...
          • herrrkagan Re: Pan Bóg i seks 24.04.09, 08:55
            To co sie stalo z jego zona? Czemu Pan Bog mu ja zabral?
    • dzi1a kamasutra ma imprimatur Wątroby :) 23.04.09, 21:31
      a imprimatur ojdyra ma ?

      --
      Stanisław Obirek, "Res Humana", 7/98 z 2009 r :

      "Osobiście mam nadzieję ,iż otwarte i pluralistyczne społeczeństwo zredukuje
      polityczny wpływ Kościoła katolickiego w Polsce ,gdyż w chwili obecnej to
      właśnie ta instytucja najbardziej polaryzuje polskie społeczeństwo skutecznie
      odcinając je od partnerskiej obecności w jednoczącej się Europie"
    • bubublue Pan Bóg i seks 23.04.09, 21:55
      A moze tak zamiast sie wdawac w szczegoly co ksiadz wie i aprobuje,
      nalezaloby sie spytac DLACZEGO zyjemy w kraju, w ktorym uwaza sie za
      zupelnie normalne, ze kosciol poczuwa sie do bycia ostatecznym
      autorytetem na dowolny temat. I dlaczego prawie kazda gazeta,
      program telewizyjny lub radiowy, uwazaja za stosowne nadawac tym
      wypowiedziom range znaczacych wydarzen, z cyklu "deszczyk dzisiaj
      pada, a biskup pierdnal na temat wczesnego siania pietruszki." Bo
      tylko czekac, az w sprawie pietruszki tez bede mieli cos do
      powiedzenia.
    • h_v Pan Bóg i seks 23.04.09, 22:06
      Witam....
      czytajac wczesniejsze posty widze, ze nie chodzi tu o rzucanie grochem o sciane,
      co raczej o to inne, perlami przed swinie..
      Dlaczego pytacie? Brak glebszej analizy czy chocby zainteresowania tematem... -
      widoczne golym okiem... niestety...
      Do o. Ksawerego latwo dotrzec i porozmawiac... potem mozna oceniac...( chociaz
      jak widac, osoby ktore wpisaly wczesniejsze posty raczej nie wierza, ze
      istanieja ludzie ktorzy po prostu nie klamia - widocznie same takie sa)
      pozdrawiam. h_v
    • framberg Też mi odkrycia ? 23.04.09, 22:07
      Też mi odkrycia? Co niby ten Knotz przełamał? Jakieś stereotypy? Może księża
      od czasu jak zaczęli zapraszać panienki trochę się podszkolili ale chyba nadal
      nie są w stanie sobie wyobrazić co naprawdę można razem zrobić. Przy zapalonym
      świetle, orgazm, rany - jakie rewelacje - mam wypieki
    • emeryt21 Pan Bóg i seks 23.04.09, 22:25
      Ksiadz teoretyk.Boze ! ratuj nas przed takimi "uczonymi"......
      Niech najpierw sam sprobuje jak to sie robi....Nieszczesliwy
      czlowiek.Widocznie caly czas go korci,aby samemu to robic,ale
      doktryna watykanska mu zabrania.
      Moja rada:Stary nie przejmuj sie zakazami,wiekszosc twoich kolegow
      po fachu to robi i nic sie nie dzieje.
    • griseus Pan Bóg i seks 23.04.09, 23:36
      Ciekawe co zakonnik moze wiedziec o zyciu seksualnym?Chyba powinien
      zająć się modłami.
    • sany666 [...] 24.04.09, 00:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • a.e Re: Skąd on tyle o tym wie? 24.04.09, 07:34
        Idąc za waszym tokiem rozumowania, to żaden mężczyzna nie powinien
        być ginekologiem położnikiem, bo co on może wiedzieć o rodzeniu
        dzieci. Żałosne.
        • szampans Re: Skąd on tyle o tym wie? 24.04.09, 16:00
          O ile wiem ginekologiem, czy poloznikiem mozna zostac po dlugich
          studiach i zdanych egzaminach. Zeby zostac seksuologiem tez
          potrzebne sa dlugie studia. A jakie studia skonczyl pan Knotz ? To
          ze ktos kiedys cos tam knotzil, nie uprawnia go od razu do nauczania.
    • q-ku troszkę się przyp..ndralacie 24.04.09, 00:48
      ksiądz dobrze prawi, dobrze że normalnie zaczyna się mówić o
      normalnych sprawach a wam się nie podoba

      jak nie mówią i odradzają to też się nie podoba

      niech się ludziska cieszą Dobrą Nowiną i robią dobrze se nawzajem z
      błogosławieństwem KK

      popieram
      • sany666 Re: troszkę się przyp..ndralacie 24.04.09, 00:51
        Nie podoba się, że w ogóle prawią.
        Co to za jedni, że prawią?
        Lepsi, mądrzejsi, wybrani? Przez kogo?
        Tylko nie praw, że przez boga, bo takiego czegoś nie ma.
    • a.mm Pan Bóg i seks 24.04.09, 02:11
      ZANIM OTWORZYSZ WYBORCZA WYLACZ GLOSNIKI !

      moja opinia jest taka, ze gazeta wpiepsza reklamy w wysoce upierdliwy sposob
      i powinna byc kopnieta w
      tylnia czesc ciala. Najglupsze web sites na internecie nie maja tak
      wysokiego stopnia upierdliwosci i WLACZAJACYCH SIE GLOSNIKOW jak gazeta
      wyborcza. Wstyd i lac w pysk. Amen

      FUCK BANK DnB NORD
      NORD fortjente
      FUCK ACTIMEL
      FUCK VISA
      FUCK GAZETA WYBORCZA~!
      • kgsz Zmień przeglądarkę 02.05.09, 21:25
        Zmień przeglądarkę:

        1) polecam Operę - bardzo szybka, dobra, OOTB chyba najlepsza
        2) popularny Firefoks - niesłychana liczba dodatków - z nich
        zainstaluj koniecznie AdBlock+ oraz NoScript
        3) w ostateczności, jeśli musisz używać do przeglądania WWW Internet
        Explorera, zainstaluj Maxthona.

        Happy surfing :)
    • glos_rozsadku_w_twoim_domu Pan Bóg i seks 24.04.09, 11:56
      Kłamstwa! Współżycie jest dozwolone tylko wtedy gdzy ma się z niego począć nowy
      człowiek! Należy wtedy nie dopuszczać do siebie żadnych przejawów grzesznej
      przyjemności!
    • bantus Pan Bóg i seks 24.04.09, 12:02
      Autorka chyba z księżyca spadła. Krk chyba niczym bardziej się nie zajmuje niż
      życiem seksualnym swoich owieczek. To wręcz katolicka obsesja. A katolicka
      kamasutra to jak polskie autostrady.
      • k1k2 >"A katolicka kamasutra to jak polskie autostrady" 24.04.09, 20:27
        :-))))))
    • mikewodzowski Dziwne że nas to dziwi. 24.04.09, 13:48
      Bo to o czym pisze łojciec to norma i oczywista oczywistość.
      To kosciół jest źródłem zacofania i kiedy ktoś z jego łona zaczyna mówić
      sensownie jest to szok. No tak, szok.
      Ale i nadzieja ze niektórzy twardogłowi się czegoś dowiedzą.


      • barkoman A co z antykoncepcją 24.04.09, 15:02
        powstrzymywaniem się od współżycia w dni płodne "w uzasadnionych
        przypadkach, gdy rodzice czasowo nie planują więcej dzieci" (z
        Katechizmu KRK)?. Mam w związku z tym Ojcze dylemat moralny czy się
        powstrzymywać i zostawić żonę smutną i niezaspokojoną narażajac się
        na grzech (pewnie cieżki?), czy skorzystać z prezerwatywy narażając
        się znowu na grzech (pewnie znowu ciężki?), czy może radośnie
        bezgrzesznie się mnożyć a potem pójść do opieki społecznej i do
        Ojca, do ks. Wątroby oraz do biskupa diecezjalnego po pieniądze na
        wyprawkę i podręczniki na 21 dziecko.
        Jakoś nic na ten temat w artykule.
        Natomiast teksty, książki Ojca Knotza znam i powiem jedno: po ich
        przeczytaniu ten gość, w tym sprawach, całkowicie zmalał i stracił u
        mnie autorytet.
        Jest to mniemanologia knot(z)owa, całkiem oderwana od
        rzeczywistości, a niektóre rzeczy są napisane tak bzdurnie, że aż
        się człowiek dziwi, że to pisał dorosły człowiek. Jeśli ten pan chce
        zrobić karierę seksuologa w Kościele, to niech najpierw skończy
        seksuologię na Akademii Medycznej a potem doradza, zgodnie z tym
        czego się nauczył, bo inaczej to jest zwykłe hochsztaplerswto i
        grzech ingerencji w kwestie o których nie ma się pojęcia wcale, a to
        grozi spustoszeniami w duszach i umysłach wiernych.
        Tyle w tym temacie.
    • dama.sama Pan Bóg i seks 24.04.09, 15:42
      A co z uświadamianiem facetom, że powinni zaspokajać swoje żony nawet, jak
      nie mają na to ochoty!? Ja już nie mogę, zawsze mówi się, że to kobiety
      wymawiają sie bólem głowy, a prawda jest taka, że faceci w pewnym wieku PO
      PROSTU przestają lubić seks i tyle...
      • kapcioch2 Re: Pan Bóg i seks 24.04.09, 17:00
        zdrowy i normalny mężczyzna nie traci ochoty na seks. co najwyżej cierpi na
        jakieś kłopoty z potencją czy z erekcją. sęk w tym, że te problemy można
        wyleczyć i nadal mieć udane życie małżeńskie. jestem tego żywym przykładem.
        • loserrr Re: Pan Bóg i seks 24.04.09, 17:48
          chcesz powiedziec na forum w internecie, ze ci nie staje?
          • kapcioch2 Re: Pan Bóg i seks 24.04.09, 18:14
            Chcę powiedzieć, że to się leczy. Chcę powiedzieć, że każdy mężczyzna z takimi
            problemami, jakie ja przechodziłem, jest winien swojej żonie w imię miłości do
            niej pójść do lekarza, zbadać się i przyjmować to, co mu lekarz przypisze - czy
            to będzie maxigra, czy viagra, czy jeszcze coś innego.
            • garbusek.pl Re: Pan Bóg i seks 24.04.09, 20:21
              huhu, a to mężuś sie znalazł. co jeszcze robisz, żeby lepiej zaspokoić swoją
              podstarzałą żonkę?
              • iluminacja256 Re: Pan Bóg i seks 25.04.09, 10:57
                Ja w przeciwieństwie do ciebie, nie uwazam tego za smeiszne.
                Wiekszosci z was po 40, nie mówiac juz o po 50 roku zycia nie
                bedzie stawał zawsze wtedy, kiedy bedziecie tego chcieli - warto
                sobie wtedy przypomnieć swoje smichy0chichy w internecie.

                Własnie takie zaosne szczeniakowato-obsmiewające, pruderyjne
                podejscie do seksu stwarza problemy w łózku. I to u młodych, nie
                podstarzałych ludzi.
    • szampans Kosciol i seks 24.04.09, 16:27
      Kosciol bedzie ZAWSZE potepiac seks nieprowadzacy do prokreacji.

      1. Czlowiek jest istota seksualnai bedzie "grzeszyc" zawsze, a
      Kosciol bedzie miec zawsze monopol na rozgrzeszanie poprzez
      spowiedz, czyli torowanie drogi do nieba. W ten sposob Kosciol
      udowadnia, ze jest "zbawicielem" ludzkosci. Szczegolnie wdzieczne
      sa te wszystkie stare babcie, ktore za komuny nagminnie poddawaly
      sie aborcji.

      2. Ofiarami Kosciola beda zawsze mlodzi homoseksualisci -
      najwieksi "grzesznicy". Dla nich Kosciol pozostawia
      jedyna "honorowa" alternatywe: seminarium duchowne. W ten sposob
      zostal ksiedzem moj kolega ze szkolnej lawy. Po spowiedzi przeszedl
      dodatkowe szkolenie w lozku spowiednika, co musialo go przekonac.
      Homoseksualisci, to szczegolnie cenny narybek. Kosciol nigdy nie
      bedzie placic alimentow na ich potomstwo i beda szczegolnie ulegli,
      gdyz najbardziej obarczeni wina i wciaz potrzebujacy rozgrzeszen.

      3. Seks malzenski bez prokreacji bedzie zawsze niemile widziany. Dla
      istnienia Kosciola potrzebni sa ludzie bez wyksztalcenia, nie
      umiejacy zanegowac starozytnych mitow. To wlasnie oni najwiecej loza
      na Kosciol. "Nie wazne, czy Polska bedzie bogata, czy biedna; wazne,
      zeby byla katolicka".
    • ogia Trochę masochizm 24.04.09, 20:46
      ze strony tego księdza ;)
    • brat_oblat Jahwe i zydowskie obyczaje 25.04.09, 09:54
      Ksawery Knotz: "W Piśmie Świętym wątków seksualnych jest bardzo dużo
      Sakrament małżeństwa to nie tylko obrzęd, ale codzienne budowanie
      więzi: zarówno w ciągu dnia jak i w nocy, gdy małżonkowie współżyją
      ze sobą seksualnie.
      -----------------

      I w zadnym miejscu katabas nie zajaknal sie nawet, ze chodzi o Stary
      Testament, czyli opis zydowskich obyczajow i zydowskich "obowiazkow
      malzenskich".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka