Dodaj do ulubionych

Idą trudne czasy

26.04.09, 13:54
Tym trudniejsze im bardziej zmarnowane zostaly te ostatnie 20 cieplarnianych
lat przez wybieranych przez nas pajacow politycznych, ktorzy swoimi
dotychczasowymi rzadami dali swiadectwo naszej tradycyjnej skrajnej
nieudolnosci, wyszczekanej sarmackiej glupoty i taniej pewnosci siebie za
ktora skrywali wlasne smieszne ambicje i szabrownicze i zlodziejskie instynkty
z ktorych znani jestesmy nie tylko z czasow PRL-u i nie tylko w naszym kraju.

Tym trudniejsze im bardziej zawierzylismy naszym "autorytetom", ktorzy, jak
sie po 20 latach okazalo, niczym innym jak obalaniem komuny, watykanskim
wasalstwem wspieranym naszym tradycyjnym wstecznictwem religijnym i
propagowaniem amerykanskiego kolorowego "raju" w naszym kraju nie potrafili
sie wykazac.

Mam nadzieje, ze przyszle pokolenia nie beda tak jak my, poblazliwe dla tych
wszystkich postsolidarnosciowych polglowkow, ktorzy przedkladali wlasny
wspolny z postkomunistycznym szambem pokoleniowy interes, nad inters naszego
panstwa wycierajac sobie przy kazdej pokazji mordy patetycznym i
pretensjonalnym chwleniem wlasnych "historycznych osiagniec", ktore sa po
prostu katastrofa.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Idą trudne czasy 26.04.09, 13:56

      "Sytuacja wymaga, by ci ludzie - z rządu i opozycji - wznieśli się na moralne
      i intelektualne wyżyny. Muszą uświadomić sobie, że to nie kalendarz wyborczy
      jest ważny, nie słupki poparcia i wzajemna walka."

      ****************************

      Jak się nie wzniosą, to się wyniosą. Problem w uchwyceniu momentu, gdy stołki
      zaczną ich parzyć w tyłki. Dopiero wtedy poczują nieodpartą chęć naprawy
      gospodarki. Ma to jednak jakiś związek z kalendarzem wyborczym i słupkami
      poparcia. Pańskie apele nic tu nie zmienią.

      Proponuję też nie szermować argumentem niedokończonych przemian ustrojowych.
      Nasi politycy nie różnią się niczym do tych w UK czy USA. Obrzucanie się
      błotem to po prostu styl bycia polityków.

    • emeryt35 Idą trudne czasy 26.04.09, 14:07
      To "porażające" czarnowidztwo redaktora Gadomskiego może jest wynikiem chwilowej depresji ale niewątpliwie jest szkodliwe bo przedstawianie swojej przepowiedni bez,jak sam pisze żadnych przesłanek jest nie fair, bo czyż czytelnicy mają lepsze merytoryczne
      przesłanki do oceny tych prognoz ?? Zapisanie ćwierć strony czarnym scenariuszem wysnutym z intuicji to dziwny zabieg trochę w pisowskim stylu.I ostatnia uwaga :nazwanie członków rzadu,in gremio--małymi ludźmi jest delikatnie mówiąc arogancją.Ponieważ to określenie nie dotyczy wzrostu tych ludzi,tylko ich walorów intelektualnych i moralnych to jestem ciekaw jakie przewagi pana redaktora w tym zakresie upoważniają do takich obraźliwych opinii.Nadmiar pewności siebie i poczucie wyższości nad tymi "małymi ludźmi" żle wygląda u publicysty poważnej gazety.
    • stoniec Idą trudne czasy 26.04.09, 14:10
      Alez p. Gadomski! Jakie truden czasy? Przyjdzie niewidzialana reka rynku i
      najdrozsi inwestorzy zagraniczni i bedzie raj! Co to? Wlasnych artykulow Pan
      nie czyta?
    • ak102 Idą trudne czasy 26.04.09, 15:12
      Witek, ta twoja pisanina nie ma sensu. Polaków takie rzeczy nie interesują .
      Napisz lepiej czy Donald Tusk ma zęby,bo nikt ich nie widział, czy prezydent
      za dużo pije, czy Palikot już zupełne odleciał czy dopiero odleci. Takie
      rzeczy interesują Polaków, a nie jakieś krysysy czy wojny na świecie.
      • raveness1 Re: Idą trudne czasy 26.04.09, 17:50
        I jeszcze cena butow niejakiej Dody, i co powiedzial Walesa 30 lat
        temu w zakladowej kantynie i czy ksiadz z wieczornego serialu jest
        faktycznie takim prawym obywatelem, czy tylko serialowym. I wiele,
        wiele innych rownie ciekawych, ambitnych tematow.
        Z tego to powodu, owa czarna wizja dla naszego kraju jest jak
        najbardziej uzasadniona.
    • altmagus A ja wieszczę za ojcem Redykiem,bedzie więcej,dużo 26.04.09, 15:13
      A ja wieszczę za ojcem Redykiem,bedzie więcej, dużo więcej!

      Teraz Polska jak Kaszëbë taczki bédzie piékna!!!

      Wznosimy apele wolnego ludu.
      My chcemy cudu, my tak chcemy cudu.
      Na nasze wezwanie stanął Kaszeba,
      uczynić cuda, gdy przyszła potrzeba.
      Raczek nieboraczek, Kaszub z bajórka,
      „niesalonowy adepcik podwórka”.
      Historyk z komina, czyścik „Świetlika”,
      ruszył ciemnotę w kierunku śmietnika.
      Drą czarne szaty ofiary Redyka.
      Idą zawodząc w kierunku śmietnika.
      Z nienawiścią plują, gna ich okrzyk mas.
      Zgodni. „Wolni ludzie, tworzyć czas”!
      Dzisiaj pośrednikiem aniół Kaszëba.
      On nam przynosi przychylność nieba!
      „Schwał terô tę skrzynię, wësëp z nij wszëstko.”
      Niech dzieją się cuda, żyje się lekko!
      Już pierwszy cud cieszy wnet rodziców,
      witają z rozłąki swoich dziedziców.



      „Jak Pón Bóg stworzył swiat, téj wszëscë aniołowie mocno są cesze, le jeden
      anioł stojôł smutny w nórce i nic nie gôdôł, a béł aniół Kaszëbów. Tak go sę
      Pón Bóg spytôł: »cësz të jes taczi smutny, aniele?« A on rzekł: »Jakże jǒ ni
      móm bëc smutny, Boże. Calëczki swiat taj jes piękno stworzył, le Kaszëbë jes
      ostawił tak biedné: le piôseczk, a nic więcyj« Pón Bóg sę przezdrzôł na
      Kaszëbë i rzekł: » Po prôwdze, aniele, Mosz sę na co juscëc, ale zazdrzë le do
      skrzëni, czë tam jesz w nij co je«. Anioł podniosł wieko i jaż krzyknął z
      ucechë: »Jô, tu jesz je skopicą jęzor, błotków, lasów i gór. Jesz kawał
      modrégo morza i përznę dobryj zemi tu je!«. Pón Bóg sę usmiéchnął i rzekł:
      »Schwał że terô tę skrzënię i wësëp z nij wszëstko, co w nij je, twoim
      Kaszëbóm«. Anioł zrobił tak, jak Pón Bóg kôzôł, I tak Kaszëbë taczki są piękné”.*
      *Tekst Donald Tusk.
    • jr40 Ale bzdury! 26.04.09, 15:13
      Znajoma ma mała firmę szwalniczą, zatrudniała do 10 osób. W zimie faktycznie
      siadło, jak sie rozeszły te pogłoski o kryzysie w mediach.
      Musiała zwolnic 3 osoby. Ale wiosną znowu jej sie ruszyło w biznesie. I teraz
      nie moze znaleźć nowych ludzi do pracy... W dodatku konkurencja podkupiła jej
      3 szwaczki, bo dali większe wynagrodzenia i pakiet socjalny. Takie rzeczy w
      kryzysie byłyby możliwe? Bzdury pismaki piszą...
      • herrrkagan Re: Ale bzdury! 26.04.09, 17:01
        Musiala zwolnic? Policja do niej przyszla z nakazem sądowym i kazala
        zwolnic pracownikow?
      • raveness1 Re: Ale bzdury! 26.04.09, 17:56
        Z popytu na szwaczki wynikaloby, ze zadnego kryzysu nie ma. To tylko
        zludzenie.
        Szwaczki zawsze byly ogolnie poszukiwane na rynku pracy, poniewaz
        jest to jedna z najciezszych, zmudnych i najgorzej oplacanych prac
        kobiecych.
    • 3m05 Gadomski: Polska jest panstwem slabym... 26.04.09, 15:28
      Gadomski: "Rośnie więc ryzyko lokalnych konfliktów w pobliżu Polski i
      poważnych wojen w obszarach od dawna niestabilnych. Polska wraz z całym
      światem wchodzi w okres bardzo niebezpieczny."

      Moze jednak eksperymenty z armia "profesjonalna" nie byly zbyt szczesliwe?

      www.youtube.com/watch?v=oOaGgY2yUHw
    • kkos235 Re: Idą trudne czasy 26.04.09, 16:03
      Ja też podpisuję się pod głosami, że to niepotrzebne czarnowidztwo. Oczywiście wiadomo, że wiele twierdzeń o wyjątkowości naszej gospodarki ("oaza") należy włożyć między bajki, ale z drugiej strony straszenie katastrofą, wojnami i rozpadem Ukrainy (który ma już nastąpić od jakiś 20 lat) jest nieuzasadnionym sianiem paniki. Chyba już wszyscy wiedzą, że nie wiadomo do końca czego się spodziewać, ale przecież nawet recesja to nie jest jakaś totalna katastrofa. Na Zachodzie recesja jest co parę lat i nikogo to nie dziwi. Nawet jak to mocniej odczujemy to coż, 25% bezrobocie już było...
      • 1stanczyk "Na Zachodzie recesja jest co parę lat" 26.04.09, 19:49
        "Na Zachodzie recesja jest co parę lat"

        Ale nie taka: bylo i jest wiele parametrow nie tylko ekonomicznych swiadczacych
        o nieznanej od conajmniej od IIWS sytuacji, ktora wcale sie nie poprawia i
        niewiadomo dokladnie w ktorym kierunku zmierza.
        Szanse "wygrania" maja ci co beda dysponowac wszelkimi rezerwami i potencjalem.
        To nie jest niestety, za sprawa dotychczasowtych rzadow naszych pajacow, nasza
        sytuacja: tym bardziej wymaga obecnie od rzadu stalego drobiazgowego nadzoru.

        Re: Idą trudne czasy
        • kkos235 Re: "Na Zachodzie recesja jest co parę lat" 27.04.09, 00:17
          Nie zrozumiałeś mnie. Ja się odnosiłem do obaw, że recesja będzie w Polsce. Jeśli nawet recesja trafi do Polski, to nie będzie to totalna katastrofa. Na Zachodzie recesja 0,5-1% (a to w tej chwili to naprawdę najczarniejszy z czarnych scenariuszy dla Polski) jest normalna, więc i my to przeżyjemy.

          Inna sprawa, że Niemcy będą miały recesje 3.5%, Irlandia i Łotwa ponad 10%, Hiszpania tonie... Ale te najczarniejsze prognozy dla Polski już to uwzględniają, więc co się ich problemami tak przejmować.
    • herrrkagan Idą trudne czasy 26.04.09, 16:54
      Niestety... Tu sie (niestety) zgadzam w 100% z p. Gadomskim...
    • xnonorx Re: Idą trudne czasy 26.04.09, 16:57
      >Polska, 20 lat po odzyskaniu niepodległości, jest państwem słabym,
      >rządzonym przez ludzi małych, zajętych śmiesznymi gierkami.
      >Sytuacja wymaga, by ci ludzie - z rządu i opozycji - wznieśli się
      >na moralne i intelektualne wyżyny
      No akurat bardziej wierzę w wygranie szóstki w totolotka niż w
      zmianę polityków i ich "wspinanie się na wyżyny". Nie oszukujmy się -
      żeby się przebić w tym szambie "u żłoba" to trzeba być naprawę
      niezłym s..ynem/złodziejem/cwaniakiem/cynikiem/szują/oszustem.
      Zaczynam uważać z ww powodów, że samo zostanie politykiem powinno
      być uznane za dowód obciążający i z automatu gwarantować rok
      odsiadki.
      • herrrkagan Re: Idą trudne czasy 26.04.09, 17:09
        Tu pelna zgoda, xnonorx: samo zostanie politykiem powinno
        być uznane za dowód obciążający i z automatu gwarantować rok
        odsiadki.
        Na stanowiska od wojta do prezydenta powinno sie
        losowac sposrod obywateli z wyzszym wykasztalceniem, jak to
        postulowal w The Songs of Distant Earth A.C. Clarke,
        wynalazca idei sztucznych satelitow i windy kosmicznej.
        cosmic-citizen.blogspot.com/2008/10/politics-2-government-by-lottery.html

        • herrrkagan PK Dick tez! 26.04.09, 17:12
          Apologists for (current forms of) democracy often say that if one
          doesn't like it, one only has to think of the alternatives. Well,
          I'm taking this literally and looking at a possible alternative form
          that's intrigued me for a while: government by lottery.
          The idea's quite simple; instead of voting for representatives,
          politicians are chosen by a random lottery. It works rather like
          jury duty. Anyone's name can come up for a political position,
          within certain restrictions. Those not eligible would probably
          include prisoners, members of the essential services, those outside
          certain age limits, etc. If your number came up, you'd have a fixed
          term in office, before the next round came up.
          If this sounds ludicrous, think about what a jury does. A set of
          strangers must learn a reasonably 'expert' job in a very short
          period of time, and make a major decision about someone's life. They
          are, in theory, the dependent's peers.
          One might object that if government by lottery was ever implemented,
          one might end up with a road sweeper, sewage farmer or prostitute as
          president or Prime Minister. I wonder how different this would be
          from the present system; elected representatives have included some
          very deranged and unsuitable individuals, up to and including Adolph
          Hitler. Perhaps making a prostitute or road sweeper Prime Minister
          or President might actually be more productive.
          There is a serious point here, which is that for a lottery system to
          work everyone in the system has to be properly literate, numerate
          and trained in other skills like logic, reason, compassion, etc.
          Bucky Fuller thought that we were there already, and that
          representative government was a hangover from a time when only a
          small minority was literate. Global literacy rates today are
          actually pretty good (see some UN figures here), especially when you
          consider that only a tiny minority were literate a century ago.
          However, I must admit to being skeptical on this point.
          I think that the primary obstacle to a 'lottery type' democracy is
          cultural. Despite protestations to the contrary, Western Democracies
          remain in many respects deeply stratified, caste-based and
          authoritarian. A government by lottery, then, would only be possible
          in a future where the general culture was significantly more
          egalitarian than it is at present.
          A couple of Science Fiction books that feature the 'Lottery
          government';
          1. Solar lottery by Philip K. Dick; a rather dystopian
          interpretation, but highly entertaining!
          and
          2. The Songs of Distant Earth by Arthur C.Clarke. Lottery
          government is incidental, but the novel (set millenia in the future)
          says the first true democracy was established in 2011 in New
          Zealand. Whilst I'm sceptical of that particular date, I do think
          that true democracy has never really been tried on a mass scale....
          cosmic-citizen.blogspot.com/2008/10/politics-2-government-by-lottery.html
          • polonski Fu..off, moron 27.04.09, 05:55
            Dla ciebie czasy zatrzymaly sie w 40tych,dlaczego? bo z uporem twierdzisz , ze w
            Katyniu niemcy zabili polskich zolnierzy.

            Australia jest pelna takich falszywcow i zatrzymanych w rozwoju jak ty.
            Oni nawet jakos sie dziwnie ubieraja, tak jakby 20 lat wstecz. A masy ruskich
            dziwek, ktore tam opanowaly "rynek" robia ci wode z mózgu. Haa..haaa.
            • herrrkagan Re: Fu..off, moron? 27.04.09, 09:38
              Ten mord jest przeciez wciaz podnoszony w Polsce! P. ostania
              katynska wystawa na Zoliborzu!
              Nie ma co ukrywac dalej, ze w Katyniu oprawcami byli zdecydowanie
              Niemcy. Zreszta taki byl wyrok Trybunalu z Norymbergii, ktory
              cala wina za Katyn obarczyl III Rzesze...
              Na wniosek prokuratury wojskowej ZSRR wpisano mord katyński do aktu
              oskarżenia procesu norymberskiego jako punkt 3 rozdział C.
              Uzasadnienie: "We wrześniu 1941 r. w Lesie Katyńskim w pobliżu
              Smoleńska zamordowanych zostało 925 jeńców wojennych". Prokurator
              radziecki Roman Rudenko w lutym 1946 r. powiększył liczbę
              zamordowanych do 11 tys. i jako sprawców wskazał niemiecką formację
              wojskową o kryptonimie Sztab 537, batalion saperów dowodzony przez
              oficerów Arensa, Rechtsa i Hotta.
              Sprawa Katynia nie stanęła jednak na porządku dziennym procesu w
              Norymberdze, ze względów politycznych (początek Zimnej
              Wojny). Nie odważyli się jej podnosić nawet obrońcy Nazistów, w tym
              także Otto Stahmer, obrońca Hermanna Göringa, chociaż to jego
              klientowi Rudenko zarzucił bezpośrednią odpowiedzialność za mord
              katyński.
              W Norymberdze nie padło więc pelne rozstrzygnięcie sądowe. Choc
              słowo "Katyń" nie znalazło się w wyrokach, to w Norymberdze za
              zbrodnię katyńską odpowiadali de facto Niemcy. ZSRR wyszedł
              więc z tej sprawy zwycięsko. Prasa amerykańska pisała o Katyniu
              jako zbrodni niemieckiej. A Niemcy w okupowanej przez nich
              Polsce, rozklejali po smierci Sikorskiego plakaty z taka oto
              trescia:
              "Sikorski, ostania ofiara Katynia! Mord brytyjski dokonany na
              sobie generała Sikorskiego ugodził znowu w osobistość niewygodną dla
              żydowsko-bolszewickiej żądzy panowania". I nic dziwnego, skoro
              jedynymi rzadami, negujacymi historyczna prawde o tym, ze w Katyniu
              mordowali Niemcy, byly wowczas rzady III Rzeszy i tzw. rzad
              londynski RP. Co prawda rzad londynski (pod naciskiem UK i USA)
              wycofal pozniej swoj wniosek w sprawie Katynia do Czerwonego Krzyza
              (zlozony razem z rzadem Niemiec), to szkoda zostala, i tak
              stracilismy Lwow i Wilno...

    • kali23 Neoliberalne szczury opuszczają pokład? 26.04.09, 17:23
      I co panie Gadomski. Kryzys kryzysem ale za tragedię polskiej
      gospodarki odpowiada takie jak pan neoliberalne śmiecie.
      Wszystkich was balcerowiczów , winieckich i innych przed TS za
      doprowadzenie Polski do ruiny.
      • maam Re: Neoliberalne szczury opuszczają pokład? 26.04.09, 23:45
        tragedią w Polsce jest to, że liberalnie było tylko w 1991 roku, a potem to już
        tylko coraz więcej carskich ustaw

        tragedią w Polsce jest to, że niektórzy ludzie myślą, że w Polsce rządzą
        liberałowie,

        buduj sobie człowieku dom, przejdź się człowieku po urzędach, to zobaczysz kto w
        Polsce ma największą władzę, kto ??? no kto??

        car ruski
    • scibor3 Idą trudne czasy 26.04.09, 17:37
      Panie Gadomski. Cóż się pan tak martwisz. Ja już kupiłem sznur dla pana i pana
      kolegów.
      • henyk Re: Idą trudne czasy 26.04.09, 23:34
        A pomyślałeś o tym, że na ciebie też znajdzie się sznur?.
    • adrem63 Skrzyżowanie Kassandry z Pythią 26.04.09, 18:13
      Wygląda mi to na czarnowidztwo sponsorowane.
      Pan Gadomski optuje za dalszymi „cięciami”. Nie pisze tylko komu
      uciąć i od kogo zacząć.
      Neoliberalna metoda - bidę przepędzić nędzą.
    • bydlo_prof_wb Czyżby teraz "Klęska wbrew polityce" 26.04.09, 19:34
      Pamiętam artykuł Witolda Gadomskiego, drukowany w grudniu 2006 r., "Dla
      gospodarki rok 2006 był jednym z najlepszych w ostatnim dziesięcioleciu. To,
      co powinno rosnąć - PKB, produkcja przemysłowa, konsumpcja, eksport,
      inwestycje - rosło; to, co powinno maleć lub pozostawać na niskim poziomie -
      bezrobocie, inflacja, stopy procentowe, deficyt na rachunku bieżącym - malało
      lub było stabilnie niskie. Inwestycje po kilku latach spadku, a potem
      stagnacji, zaczęły rosnąć w szybkim tempie, co wskazuje na trwałość
      koniunktury. Równie optymistyczne są dane dotyczące miejsc pracy i
      bezrobocia". Tekst miał tytuł: "Rośnie wbrew polityce".
      Teraz gdy przy władzy jest jedynie słuszna partia najmądrzejszych z mądrych
      czyniąca błąd za błędem, a także co widać coraz jaskrawiej o zapędach
      totalitarnych odwołanie "cudów Tuska" przez W. Gadomskiego można nazwać tylko
      "Klęską wbrew polityce". Inaczej mówiąc operacja się udała pacjent zmarł.

      ___________________

      Państwo nie jest nasze. Państwo nie chce kształtować Polaków, tylko kogoś
      innego. Wychodząc z tej smutnej konstatacji nawiązujemy do tradycji
      równoległego nauczania czy nawet tradycji równoległego państwa, którego
      centralnym elementem jest nauczanie młodzieży. Potrzebne są formy pomocy
      rodzinom...
      - Panie profesorze czy Polska jest pod okupacją?
      Tego bym nie powiedział , ale następuje wypłukiwanie treści polskich z tego co
      najważniejsze dla podtrzymania polskiej wspólnoty czyli systemu edukacyjnego.
      To zjawisko jest faktem.
      [prof. A. Nowak]

      Rząd D. Tuska zmierza do wynarodowienia nas. Do zabicia w Polakach poczucia
      ich narodowej swojskości i odrębności. Czyli dąży do tego samego do czego
      dążył kiedyś zaborca i do czego dążył później okupant. Do czegoś takiego
      doszliśmy po 20 latach tzw. niepodległości. Ta świadomość przejmuje grozą. A
      jeszcze większą grozą przejmuje mnie fakt, że taki rząd większości moich
      rodaków najwyraźniej się podoba. W to im graj! Wygląda jak by ci rodacy
      chcieli udowodnić że mają rację Rosjanie gdy mówią o nas: „Polaki nacja
      niepodysznaja” – „Polacy to naród do niczego”. Nie możemy na to pozwolić.
      [prof. B. Wolniewicz]
    • lahdaan Żadnych przyczyn, same skutki 26.04.09, 20:12
      Po lekturze niniejszego artykułu odnoszę nieodparte odczucie, że jest on
      napisany wyłącznie pod tezę: "idą trudne czasy". Żadnych przyczyn, same skutki.
    • spinaker206 Idą trudne czasy 26.04.09, 20:32
      Niestety cały świat nie chce przyjąc do wiadomości, że kryzys jest
      poważny. Czy nasi politycy są w stanie sprostać idącym wyzwaniom?
      Zaklinanie rzeczywistości niewiele pomoże. by przeprowadzić rztelne
      reformy państwa, trzeba narazić sie wyborcom. Partie są po to
      zakładane by zdobywać władzę, a nie ja tracić.
    • polld74 Ten kryzys, to właśnie efekt reform po 1989 26.04.09, 22:56
      Reforma z definicji ma coś poprawić, ulepszyć i unowocześnić. Jakie to reformy po 1989 coś ulepszyły. W latach 1990-1993 reformami nazywano masowe i bezprecedensowe złodziejstwo i dewastację majątku narodowego, efektem "reform" było 3 mln. bezrobotnych i 2 miliony ukrytego bezrobocia na wcześniejszych emeryturach. Za pierwszych rządów SLD-PSL o słowie reforma na chwilę zapomnieliśmy, nie licząc wrzasku neoliberalnych szmat z GW na czele. Kraj zaczął podnosić się z ruin, ale w 1997 przyszła koalicja AWS-UW, znowy przyszedł Balcerowicz i zaczęły się cztery reformy, z których każda okazała się albo oszustwem, albo katastrofą. W efekcie reformy samorządowej mamy 5 razy więcej powiatów niż II RP, stworzono tysiące synekur dla partyjnych obiboków. Dzisiejsza administracja rządowo - samorządowa która ma może 1/3 zadań administracji z końca PRL zatrudnia 3 razy więcej pracowników niż PRL-owska administracja w roku 1988, do tego jest skomputeryzowana i masę prac zleca firmom zewnętrznym.
      Reforma edukacji dała tyle, że w biednych powiatach zamyka się ostatnią szkołę, a dużych miastach wyrosły tysiące pseudoszkół i pseudouczelni nazywanych wyższymi, które produkują kolejne roczniki nieudaczników. Mamy więcej uczelni wyższych niż Chiny, najwięcej w Europie, jednocześnie jesteśmy społeczeństwem analfabetów technicznych, społeczeństwem nie znającym języków obcych, ba nie umiejącym nawet wysławiać się we własnym języku, wystarczy wejść na forum onetu i spojrzeć na ortografię, dyskleksja która zdarza się raz na tysiąc przypadków stała się epidemią, dawniej po prostu był głąb i tyle, dzisiaj w prywatnych szkołach nasz klient nasz per pan, dostanie dyplom chociaż w PRL miałby kłopot z ukończeniem dobrej zawodówki. O reformach ubezpieczeń społecznych i zdrowia pisze się już więcej. Ta pierwsza to przekręt 20-lecia, druga to przygotowanie pod kolejny przekręt, sprawdzoną w USA metodą, najpierw przez lata zmniejsza się finansowanie publicznej służby zdrowia, by uzyskać społeczne przyzwolenie na jej prywatyzacje, w efekcie jest gorzej i drożej, a ludzie bez pięciocyfrowych wypłat zdychają na schodach eleganckich klinik.
      Jakie jeszcze reformy chce pan Gadomski, finansów publicznych, czyli kolejnego dowalenia podatków społeczeńśtwu i bonusach dla oligarchii finansowej, likwuidacji resztek usług publicznych?

      Za te reformy powinną się całą ekipę Wałęsy z nim na czele powywieszać jednego przy drugim. I lewicowych złodziei i zaprzańców także. Może pan Gadomski nie wie skąd wziął się ten kryzys? Jak lud zacznie wywlekać lumpenburżuazję z chronionych apartamentów i wieszać na miejskich latarniach wtedy się dowie.
      • bmc3i Re: Ten kryzys, to właśnie efekt reform po 1989 26.04.09, 23:35
        polld74 napisał:

        > ż więcej. Ta pierwsza to przekręt 20-lecia, druga to przygotowanie pod kolejny
        > przekręt, sprawdzoną w USA metodą, najpierw przez lata zmniejsza się finansowan
        > ie publicznej służby zdrowia, by uzyskać społeczne przyzwolenie na jej prywatyz
        > acje, w efekcie jest gorzej i drożej, a ludzie bez pięciocyfrowych wypłat zdych
        > ają na schodach eleganckich klinik.

        Gdzie, czy w jakim kraju tak jest?
    • kontekst40 To jednak jest nie tylko prawdopodobne, 26.04.09, 23:21
      ale prawie pewne, że konsekencje obecnego kryzysu bedą
      katastrofalne. Bo jeżeli jest prawdą,że nasi amerykańscy przyjaciele
      i przewodnicy po liberalnym kapitalizmie wytworzyli aktywów bez
      pokrycia na kilkadziesiąt bilionów dolarów, to nie ma już powrotu do
      takiego samego systemu gospodarowania i takiego rozrzutnego
      dobrobytu. To, że jeszcze nic się całkiem nie przewróciło jest
      powodowane różnymi sztucznymi zabiegami i wpompowaniem w gospodarki
      bogatych krajów kilku bilionów z ich budżetów. Jest to jednak tylko
      cisza przed gigantyczna katastrofą, bo te ratunkowe rzekomo kwoty
      nijak się mają do całkowitej kwoty niedoboru w pokryciu wytworzonych
      bezwartościowych pieniędzy.
    • r1111111 Idą trudne czasy 27.04.09, 00:14
      Szanowny Panie Witoldzie Gadomski, co się Pan martwi. D.T. zaradzi
      kłopotom. Pan Palikot pomoże i jakoś to będzie.
      No to po małpce lub kokaince, lu!
    • nick.crestone Gadomski budzi nadzieję 27.04.09, 00:38
      "(Kryzys) może doprowadzić do poważnych zmian geopolitycznych -
      osłabienia Unii Europejskiej, rozpadu strefy euro, upadku demokracji
      w krajach, gdzie nie ma ona głębokich korzeni."

      Same dobre strony. Może wręcz doprowadzi nie tylko do osłabienia,
      ale i do rozpadu tzw. Unii Europejskiej. Może też doprowadzić do
      rozliczeń z jej architektami.
      • gejowy.kaczucha ...a głupiemu radość. 28.04.09, 00:00
        .
    • polonski Idą trudne czasy, a Tusk i jego... są bezradni.. 27.04.09, 05:45
      "Od jesieni 2008 r. moje prognozy są bardziej pesymistyczne niż większości
      profesjonalnych ekonomistów i, niestety, okazują się bliższe prawdy. Piszę, że
      może być źle, bo chcę obudzić tych, którzy decydują o sprawach naszego kraju."


      Najlepszym rozwiazaniem panie Gadomski! byłaby rezygnacja rzadu Tuska.
      Prawdopodobnie nie będzie to prosta sprawa jako, ze urzednicy w Polsce zarabiają
      o wiele za duzo i prawie nic nie robia konstruktywnego (miotają sie stwarzajac
      atmosfere cieżkiej pracy. Nie wierzysz! zainstaluj w ich kapciorniach parę
      ukrytych kamer, to zobaczysz nagą prawdę Tuskowej administracji).

      Prawdopodobnie votum nieufnosci załatwiloby sprawe. A jak nie, to należy użyć
      "wałesowe taczki" na ktorych należy wywieżć nie tylko Tuska ale i jego świte.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka