Dodaj do ulubionych

Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarnym

29.04.09, 13:23
znow GW wprowadza w blad tytulem

"Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarnym"

a z tresci artykulu wynika, iz paru prosowieckich aktywistow uprawia szum...

Obserwuj wątek
    • josip_broz Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarnym 29.04.09, 13:24
      Polska jest pod okupacją NATO niestety ale wcześniej czy później
      odzyska wolność a sługusy Debilju Busha,Husajna Obamy i całego
      jankeskiego establishmentu zostaną osądzeni
      • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:10
        tobie już okupują mózg, ale to nic straconego, głupota jest uleczalna
        hahaku.blox.pl/resource/lenin_mini.jpg
      • zigzaur Wypad! 29.04.09, 17:09
        Ty głupi gnoju, Polska jest jednym ze współtwórców NATO. Poprzednikiem NATO był sojusz z Francją, który sprawdził się w 1920 oraz sojusz z Anglią i Francją, który sprawdził się dopiero po wejściu USA do Europy. Już na stałe.
        • metenburg Re: Wypad! 29.04.09, 17:31
          To zes sie popisal dyplomacja i tolerancja ("ty gnoju"). Jak zes
          takim orendownikiem NATO to niech przyjma Izrael do tej "pokojowej"
          instytucji. Bardzo bedzie pasowal no i od razu zrobi sie
          bezpieczniej.
          • zigzaur Re: Wypad! 29.04.09, 19:29
            Stosuję indywidualne podejście do każdego rozmówcy.

            Nie jestem "orĘdownikiem" (słabo was polskiego uczą!) NATO, po prostu mieszkam w kraju członkowskim NATO.

            Izrael jak na razie nie poprosił o przyjęcie go do NATO. Potrafi sam się bronić i liczyć na siebie.
            Zresztą, gdyby Izrael był w NATO, to świat byłby lepszy.
    • wieprzowinapozydowsku Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarnym 29.04.09, 14:06
      "Zgodnie z sondażami członkostwo Ukrainy w NATO popiera obecnie tylko 13
      procent obywateli."


      No to sie pokazuje jakim to demokrata jest niejaki juszczenko skoro tak
      szanuje wole spoleczenstwa...
      __________________________________

      Bylem w marcu w Kijowie, mozna tam kupic pamiatkowe magnetyczne plakietki na
      lodowke ze zdjeciem bodajze klasztoru Michailowskiego i napisem: 'Tourists
      welcome to Kyiv! NATO go home!'.
      Urocze :)
      • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:13
        a te plakietki to twojej produkcji ? co ma do tego społeczeństwo ? decyduje
        rząd, jako przedstawiciel narodu, ile warte są sondaże, to możemy się przekonać
        przy każdych wyborach
        • antyreakcjonista [...] 29.04.09, 14:23
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:26
            nie dałeś dzisiaj jeszcze nikomu "po ryju" ? bo widzę, że cię skręca z nienawiści
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=89603552&a=89607096
            • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:31
              No co odhodek, wklejaj se dalej ten wyciety z kontekstu post, zdaje sie ze brak argumentu przekladasz...no wlasnie odhodek na co?
              • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:35
                może kiedyś się nauczysz, że z kolesiami, którzy rozpoczynają dyskusję od
                wyzywania nie dyskutuje się
                pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
                • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:44
                  Popatrz w lustro i wiecej nie bazgrol na forum trolu
                  • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:50
                    "Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) — w psychologii jeden z
                    narcystycznych mechanizmów obronnych; przypisywanie innym własnych poglądów,
                    zachowań lub cech, najczęściej negatywnych. Przyczyną jest większa dostępność
                    tych poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada, a tym samym łatwiejsze
                    podciąganie pod daną kategorię.
                    Badania wykazały, że ludzie nie projektują swoich cech ani na osoby zbyt podobne
                    do nich (mogłoby to utrudnić udowadnianie, że samemu się tych cech nie posiada),
                    ani na osoby zbyt odmienne (wówczas teza projekcji wydawałaby się niewiarygodna).

                    Projekcja często uzasadnia agresywne zachowania poprzez podbudowywanie wiary w
                    agresywne nastawienie całego świata i konieczność samoobrony. Staje się to
                    wówczas typowym symptomem paranoi."
            • abc136 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 15:32
              Po ryju to bierze antyerecjonista.
              • zigzaur Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 17:11
                Przeważnie od komandira. Służbowo.
                • asmall4 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 19:30
                  Wielki miłośnik Rosjan , Gruzin KOBA też tak robił . Może od niego się
                  zaczęło ?
                  Wydawał rozkaz ludziom na wysokich stanowiskach i mówił : A jakby coś nie poszło
                  to dostaniesz w mordę ...
                  • zigzaur Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 20:04
                    Nie wiem, czy Koba kochał Rosjan, ale jest pewne, że bardzo wielu Rosjan do dziś kocha Kobę.
                    Czy akurat za taki sposób z nimi postępowania? Nie wiem.
                    Osobiście uważam, że ta tradycja jest znacznie starsza.
                    Paweł Jasienica pisze w "Rzeczypospolitej Obojga Narodów" o relacji polskiego posła z przyjęcia dyplomatycznego na dworze Iwana Groźnego.
                    W pewnej chwili, w obecności zagranicznych dyplomatów, Iwan Groźny wskazał palcem na jakiegoś bojarzyna i kazał mu obnażyć tyłek i biegać na czworakach. Rozkaz został wykonany niezwłocznie.
                    Francuscy królowie wprowadzali absolutyzm w nieco bardziej finezyjny sposób: Tworzyli luksusowe dwory, opanowane przez skomplikowaną etykietę i pełne atrakcyjnych kurtyzan. Młody szlachcic musiał zaopatrzyć się w skomplikowany i krępujący ruchy strój oraz opanować wiele trudnych tańców, które tańczyło się niemalże w defiladowym szyku. Młody szlachcic poświęcał całą swą młodzieńczą energię, aby zostać dziesiątym faworytem piętnastej kurtyzany i nie w głowie była mu działalność opozycyjna.
        • wieprzowinapozydowsku Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 15:12
          abhaod napisał:

          > a te plakietki to twojej produkcji ?

          A ty w oczywiscie wiesz lepiej co tam mozna kupic, kto to wyrabia i dlaczego. I
          co ludzie mysla...

          Zalosne, wiesz ty chociaz gdzie Ukraina lezy?!?
          ___________________________________________

          Never argue with idiots; They'll only drag you down to their level then beat you
          with experience.
          • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 18:12
            "kto to wyrabia i dlaczego" ? to nie wymaga wielkiego wysiłku umysłowego, coś
            takiego mogą tylko ludzie twojego pokroju produkować
            lh5.ggpht.com/smilehosting/RfkJsw-0oSI/AAAAAAAAAD0/3vHuXSJnDBc/putin_kim.jpg
    • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:20
      Skoro zagrożeniem dla "sezonu turystycznego" nie są jakoś od 20 lat
      obce wojska rosyjskie stacjonujące na Ukrainie, to raczej też nie
      załamie go kilkudniowa wizyta obcych wojsk NATOwskich :-D W
      sytuacji zresztą gdy Rosja wysyła różne bombowce nad Kanadę czy
      Wenezuelę, jojczenie z okazji manewrów NATO na Morzu Czarnym jest
      trochę niepoważne; tym bardziej, że z 6 państw leżących nad tym
      morzem, co najmniej 4 należą lub wkrótce będą należeć do Sojuszu...

      Radni w Odessie ostrzegli z kolei przed rumuńskimi czołgami, z
      pomocą których władze w Bukareszcie mogą chcieć oderwać sąsiadujący
      z Rumunią fragment Ukrainy.


      Już za to jedno, rumuńscy nacjonaliści powinni ufundować odeskim
      radnym jakieś nagrody czy chociaż wystosować wzruszone
      podziękowania - w końcu ileż to już lat minęło od czasów, gdy można
      było kogoś na poważnie postraszyć zagrożeniem ze strony rumuńskiego
      imperializmu :-DDD

      Pzdr
      • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:30
        Tak smiac sie mozna z pseudoargumentow przytoczonych przez dziennikarza , nie zmienia to faktu ze NATO traktowane jet tam jako zagrozenie a wojska rosyjskie jako swoje, szczegolnie spadlo poparcie dla Nato po agresji gruzinskkiej i jej wsparciu przez niektore kraje Nato

        I co maja wspolnego samoloty , bioroace udzial w lotach patrolowych w obszarach miedzynarodowych do manewrow wojskowych organizowanych na terytorium kraju ktory jest temu przeciwny?
        • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:35
          Kraj nie jest temu przeciwny; a przynajmniej nic o tym nie słychać,
          żeby wojska NATO w celu przeprowadzenia manewrów zamierzały wedrzeć
          się na terytorium Ukrainy przemocą. A już szczególności nic do tego
          państwom ościennym, nad którymi żadne samoloty NATO ani w ramach
          ćwiczeń, ani w żadnych innych ramach latać nie zamierzają.

          Pzdr
          • koloratura1 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:42
            kapitan.kirk napisał:

            > Kraj nie jest temu przeciwny;
            > a przynajmniej nic o tym nie słychać,

            Czyżby?
            A czytać ze zrozumieniem potrafisz?

            > żeby wojska NATO w celu przeprowadzenia manewrów zamierzały wedrzeć
            > się na terytorium Ukrainy przemocą.

            Jeśli nie odpuszczą, chyba będą musiały...

            • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:45
              koloratura1 napisała:

              > Czyżby?
              > A czytać ze zrozumieniem potrafisz?

              Pochlebiam sobie, że tak. A Ty?

              > > żeby wojska NATO w celu przeprowadzenia manewrów zamierzały
              wedrzeć
              > > się na terytorium Ukrainy przemocą.
              > Jeśli nie odpuszczą, chyba będą musiały...

              Bo co się stanie? NATO uderzy znienacka na Ukrainę, gdyby jej
              władze odwołały ćwiczenia? :-D
              Pzdr
              • koloratura1 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 15:52
                kapitan.kirk napisał:

                > koloratura1 napisała:
                >
                > > Czyżby?
                > > A czytać ze zrozumieniem potrafisz?
                >
                > Pochlebiam sobie, że tak. A Ty?

                Ja na pewno. W odróżnieniu...

                > > > żeby wojska NATO w celu przeprowadzenia manewrów zamierzały
                > wedrzeć
                > > > się na terytorium Ukrainy przemocą.
                > > Jeśli nie odpuszczą, chyba będą musiały...
                >
                > Bo co się stanie? NATO uderzy znienacka na Ukrainę, gdyby jej
                > władze odwołały ćwiczenia? :-D

                Serio? - Na pewno nie.
                Po prostu - dadzą sobie spokój.
                • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 16:15
                  No więc w czym problem?
                  Pzdr
          • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:43
            Od kiedy Rosja latala nad terytoriami krajow temu przeciwnych?
            Mylisz sie kirk, wobec skrajnie niskiego poparcia jakim darzy spoleczenstwo obecna wladze na Ukrainie oraz jego amorficznosci, mandat dla nato jaki udzielil juszczenowki rzad jest pogwalceniem woli narodu i stanowi niebezpieczny precedens podobnie jak manewry urzadzane z gruzinskim watazka i nic nie ma do rzeczy ze byly planowane duzo wczesniej
            • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:53
              antyreakcjonista napisał:

              > Od kiedy Rosja latala nad terytoriami krajow temu przeciwnych?

              Mniej więcej od wtedy, od kiedy posiadała lotnictwo (ściślej rzecz
              biorąc, po raz pierwszy odnotowano taki przypadek późną wiosną 1914
              nad Tarnowskimi Górami). Od kilku lat jest już co prawda trudniej,
              od kiedy NATO zaczęło usilnie zaprzeczać, że osławione rozbicie się
              Su-27 na Litwie spowodowane było jego zestrzeleniem ;-P

              > Mylisz sie kirk, wobec skrajnie niskiego poparcia jakim darzy
              spoleczenstwo obe
              > cna wladze na Ukrainie oraz jego amorficznosci, mandat dla nato
              jaki udzielil j
              > uszczenowki rzad jest pogwalceniem woli narodu i stanowi
              niebezpieczny preceden
              > s podobnie jak manewry urzadzane z gruzinskim watazka i nic nie
              ma do rzeczy ze
              > byly planowane duzo wczesniej

              Już niech się tak Miediwputiny nie martwią o "pogwałcenie woli"
              sąsiedniego narodu ani o brak mandatu demokratycznego u tamtejszych
              władz. Bo wyłazi tylko na to, że KGBowska edukacja nie przewidywała
              zaznajamiania się z cytatami biblijnymi, a zwłaszcza Łk. 6.41-42 i
              Mt. 7.3-5 ;-P

              Pzdr
              • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 15:03
                "Już niech się tak Miediwputiny nie martwią o "pogwałcenie woli"
                sąsiedniego narodu ani o brak mandatu demokratycznego u tamtejszych
                władz"
                Ale to nie do konca tak, Kirk, niech sobie natowcy urzadza owe manewty tylko niech przygotuja sie na tego konsekwencje, lacznie z wzrostemregionalnych separatyzmow; wlasciwie owe manewry dodaja punktow prorosyjskiej wladzy;))
                • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 15:17
                  No więc wynika z tego, że wszystko to wyjdzie ostatecznie na dobre
                  Rosji. To skąd właściwie te protesty...?
                  Pzdr
                  • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 16:00
                    No wlasnie Kirk, skad?
                    Czy we wszystkim trzeba upatrywac niecnych planow Kremla, nie moze to byc zwyczajny zryw ludnosci?
                    • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 16:17
                      Jeśli jakiś "zryw ludności" przeciwko NATO istotnie na Ukrainie
                      nastapi, to z pewnością ani ja, ani Ty tego nie przegapimy ;-)
                      Pzdr
                      • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 16:22
                        No nie wiem, sadzac po tym jak malo polskie media posiwecaja informacjom ktore nie sa na renke lini propagandowej mozemy nie usysze o owych protestach podobnie jak nic nie slychac o protestach opozycji gruzinskiej a baaaardzo duzo tam sie dzieje lacznie z mordami politycznymi
                        • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 16:45
                          antyreakcjonista napisał:

                          > No nie wiem, sadzac po tym jak malo polskie media posiwecaja
                          informacjom ktore
                          > nie sa na renke lini propagandowej mozemy nie usysze o owych
                          protestach podobni
                          > e jak nic nie slychac o protestach opozycji gruzinskiej a
                          baaaardzo duzo tam si
                          > e dzieje lacznie z mordami politycznymi

                          A któż to Ci tak net cenzuruje w tym Kaliningradzie, biedaku? ;-)

                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80583,6539570,Gruzja__kolejny_dzien_demonstracji_opozycji.html
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80583,6490873,Demonstranci_przyniesli_prezydentowi_Gruzji_marchew.html
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80583,6490592,Opozycja_rozpoczyna_akcje_nieposluszenstwa_obywatelskiego.html
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80583,6489002,Gruzinska_opozycja_nie_odpuszcza_Saakaszwilemu.html
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80583,6487633,Demonstranci_blokowali_w_nocy_glowna_ulice_Tbilisi.html
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80583,6483721,Tbilisi__Wielotysieczna_demonstracja_przeciwko_Saakaszwilemu.html

                          Itd., itp... Faktycznie, totalna blokada informacyjna ;-)
                          Pzdr
                          • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 16:52
                            Jak pokazales do konca jej nie ma ale stopien w jakim eksponuje sie wiadomosci na pierwszej stronie typu"Iwan w Jenisejsku zdzielil lopata kota sasiada" oraz pojawianie sie efemerycznych wiadomosci co jak co ale bardzo waznych kaze watpic w to co mowisz, zreszta niejednokrotnie sami Rosjanie na tym forum udowadaniali przekrety i klamstwa jakich dopuszczali sie slawetni ZBiR-owie
                            • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 17:11
                              Bez urazy; ale raczej nie ma chyba w tym nic dziwnego, że polskiego
                              czytelnika bardziej (co nie znaczy, że w ogóle bardzo) obchodzi to
                              co się dzieje w ościennej i dużej Rosji niż w odległej i małej
                              Gruzji, prawda? Przypuszczam, że w Rosji też się więcej uwagi w
                              prasie poświęca np. Kazachstanowi niż Słowacji, a u nas odwrotnie -
                              i raczej nie ma w tym nic dziwnego.

                              Pzdr
                              • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 17:21
                                Ale co obchodzi?
                                Pokaz mi neutralny zestaw wiadomosci z Rosji to uwierze, tyle w temacie, przecietny czytelnik naglowkow wie tylko tyle co napisza czyli ze Rosja biedna, zla imperialna iiii poza tym koniec, dlategi widnieja linki w mojej stopce do zrodel ktre w zestawieniu z Polskimi daja obiektywniejszy obraz rzeczywstosci no chyba ze to jak mnie nazywaja obroncy jedynie slusznej wizji; bolszewizm czy jakos tak ;))
                                • kapitan.kirk Przesada według mnie:-) 29.04.09, 17:49
                                  No ale każdy czyta, to co chce przeczytać...
                                  Pzdr
                      • koloratura1 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 30.04.09, 16:25
                        kapitan.kirk napisał:

                        > Jeśli jakiś "zryw ludności" przeciwko NATO istotnie na Ukrainie
                        > nastapi, to z pewnością ani ja, ani Ty tego nie przegapimy ;-)

                        Ty JUŻ przegapileś.
          • pimpus18 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:56
            nie masz już nic poza prostackimi argumentami?

            Na Ukrainie NATO nie chcą - niech trenują w Afryce. Tam więcej zagrożeń.
            • kapitan.kirk Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 15:21
              pimpus18 napisał:

              > Na Ukrainie NATO nie chcą - niech trenują w Afryce. Tam więcej
              zagrożeń.

              Moje prostackie argumenty są w istocie bezradne wobec tak
              merytorycznych.
              Pzdr
              • pimpus18 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 15:28
                Murzynkom nie chcą pomagać w ich trudnym życiu?

                Czy może raczej Murzynki nie są tego warci?

                > Pzdr
              • koloratura1 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 15:55
                kapitan.kirk napisał:

                > pimpus18 napisał:
                >
                > > Na Ukrainie NATO nie chcą - niech trenują w Afryce. Tam więcej
                > zagrożeń.
                >
                > Moje prostackie argumenty są w istocie bezradne wobec tak
                > merytorycznych.

                DOKŁADNIE.
      • pimpus18 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 14:43
        Nie przejmuj się "rumuńskimi czołgami". To zwykły bullshit propagandyastów Gazety.

        Starzy "przyjaciele" Ukraińcy, Rumuni, tudzież niedorezane Lachy jakoś nie pasują w jednym Pakcie.
        Jankesi mają takie i inne niuanse głęboko w d... - prowadzi to niestety do wzrostu napięcia, co widać doskonale w Gruzji Sukinszwilego.
        • abhaod nie podniecaj się pimmel ! do Ukraińców sobie 29.04.09, 14:46
          nie postrzelasz, z Gruzją to był ostatni rajd wodza
          1.bp.blogspot.com/_k1LURZUjip0/Rx8C1bIKlyI/AAAAAAAAALE/JxL3ihfRX3k/s400/putin.jpg
    • antyreakcjonista Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 14:34
      czy czasem nie ta czesc spoleczenstwa ktora uhonorowuje mordercow z oddzialow nazi-upa?;ciezki orzech do zgryzienia
      • kapitan.kirk Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 14:38
        Trudno powiedzieć, wiadomo natomiast mniej więcej kto jest
        przeciwny - ta część społeczeństwa, która honoruje morderców z
        CzeKi, GPU, NKWD, KGB etc.; którym to mordercom, biorąc pod uwagę
        wydajność i metody, największi rezuni z UPA nie byliby godni butów
        czyścić.

        Pzdr

        ---
        A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona!
        • koloratura1 Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 14:47
          kapitan.kirk napisał:

          > Trudno powiedzieć,

          Baaardzo trudno powiedzieć!

          >wiadomo natomiast mniej więcej kto jest
          > przeciwny - ta część społeczeństwa, która honoruje morderców z
          > CzeKi, GPU, NKWD, KGB etc.; którym to mordercom, biorąc pod uwagę
          > wydajność i metody, największi rezuni z UPA nie byliby godni butów
          > czyścić.

          Czyli (100 - 13) = 87% procent społeczeństwa.
          Fajne społeczeństwo!
          • kapitan.kirk Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 15:08
            Opinie są tu, jak widać, dość podzielone :-)
            fakty.interia.pl/swiat/news/ukraincy-nie-nato-czy-rosja-nam-zagraza-ale,1295448
            fakty.interia.pl/swiat/news/ukraina-nie-chce-do-nato,1099467
            W każdym razie faktem jest, że za wstąpieniem do NATO opowiada się
            niecałe 22% społeczeństwa - malutko niewątpliwie; zaledwie cztery
            razy więcej niż 5% Polaków, które popierało członkostwo Polski w
            NATO w 1990, na 9 lat przed wstąpieniem do Sojuszu :-DDD
            www.tns-global.pl/abin/r/60/018-97.pdf (tabela nr 5)

            Pozdrawiam
            • pimpus18 Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 15:27
              Pomroczna weszła do NATO w przeddzień bandyckich bombardowań Jugosławii - to też mówi za siebie.

              Zimnowojenny rodowód jest znakiem charakterystycznym dla tej organizacji.
            • koloratura1 Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 16:03
              kapitan.kirk napisał:

              > W każdym razie faktem jest, że za wstąpieniem do NATO opowiada się
              > niecałe 22% społeczeństwa - malutko niewątpliwie;

              ...a i to - jeśli porównać z artykułem, dodałeś prawie 8 procent; ale niech Ci będzie!

              • kapitan.kirk Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 16:20
                fakty.interia.pl/swiat/news/ukraina-nie-chce-do-nato,1099467

                Z tym artykułem wszystko się zgadza.
                Pzdr
        • antyreakcjonista Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 14:49
          Kirk cos ci sie poplumpalo jak mawia pewien przecudny dzieciaczek , nikt na ukrainie ani w Rosji ich nie popiera zdaje sie ze ciezko ida mentalne zmiany w Polszy, po prostu dla wiekszosci Ukraincw Rosja jest wspolnota i czuja sie jednym narodem, a owe manewry wszystko psuja, kolokwialnie mowiac i nie trudno pwiedzec bo taki jest fakt poparcie dla nato wykazuje kilka regionow zachodnich
          • kapitan.kirk Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 14:55
            No to czym się właściwie tak martwisz? Przecież bez referendum do
            NATO i tak nie wejdą - co do tego zgodne są ze sobą zadziwiająco
            wszystkie siły polityczne na Ukrainie :-)
            Pzdt
            • pimpus18 Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 15:03
              Jak tak bardzo chcą wiedzieć, to niech zrobią wreszcie to referendum.

              Na Krymie też mogą zrobić: Czy chcą należeć do Ukrainy?

              Propagandyści jeszcze jakoś do zakarpackich Rusinów nie dotarli.

              Jankesi ze swoją wrodzoną arogancją i tłustymi dupami jak zwykle tylko polaryzują nastroje i antagonizują.
              Nie na tym chyba polega istota demokracji.


            • koloratura1 Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 16:06
              kapitan.kirk napisał:

              > No to czym się właściwie tak martwisz?

              A on się martwi?
              Bo mnie się wydawało, że, zwyczajnie, dyskutuje...

      • koloratura1 Re: Kto popiera NATO na Ukrainie? 29.04.09, 16:00
        antyreakcjonista napisał:

        > czy czasem nie ta czesc spoleczenstwa ktora uhonorowuje mordercow z oddzialow n
        > azi-upa?

        Niewykluczone.

        Ale: (100 - 13; patrz artykuł) = 87% Ukraińców należy do tej części społeczeństwa (która nie popiera...).
        Fajne społeczeństwo!
    • antyreakcjonista Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP-a 29.04.09, 14:36
      Region ten zawsze by czescia Rosji, a jego jego mieszkancy coraz czesciej przypoinaja to wladza centralnym, znow w niesmak mesjanistycznym oszolomom z Polski:)
      • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 14:42
        Region ten był częścią Rosji w latach 1789-1991 (z przerwami na
        lata 1917-1919 i 1941-1944), w latach 1919-1991 pozostając przy tym
        formalnie częścią Ukraińskiej SRR. Znaczy się, długo - ale jednak
        do "zawsze", to trochę mimo wszystko brakuje.
        Pzdr
        • antyreakcjonista Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 14:52
          Spytaj o to mieszkancow regionu odeskiego i czy wola byc w komitywie z Rosjanami czy chachlami;))
          • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 15:14
            Mieszkańcy regionu odeskiego, podobnie jak i wszystkich innych
            regionów Ukrainy, są o to pytani regularnie, w odstępach
            przewidzianych przez konstytucję.
            Pzdr
            • antyreakcjonista Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:03
              A nie prawda, ostanio probowano odebrac autonomie Krymowi a chachly oczwiscie to mam czesc spoleczenstwa "na obrzezach Rusi"
              • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:22
                antyreakcjonista napisał:

                > A nie prawda, ostanio probowano odebrac autonomie Krymowi

                No i jak, odebrano? :-D
                Pzdr
          • ekszha Re: Antyrekreacjonista to pedal 30.04.09, 05:13
            Chachly? Ty Chu.u ruski
        • eva15 Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 14:55
          Tak? Połknąłeś całe trzysta lat, nie podając panowania książąt ruskich w okresie
          X-XIII w.
          • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 15:13
            Pominąłem, ponieważ wg mnie panowanie na tych terenach Rusi
            Kijowskiej należy o wiele bardziej do dziedzictwa politycznego
            Ukrainy niż Rosji. Przyszywanie Rusi Kijowskiej do historii Rosji
            ma mniej więcej tyle samo historycznego sensu, ile miałoby np.
            uznawanie w USA historii Anglii za własną i wysuwanie na tej
            podstawie przez Waszyngton roszczeń terytorialnych do Londynu i
            Wysp Brytyjskich.

            Pzdr
            • eva15 Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 15:24
              Chyba żartujesz - GB i USA to dwa odrębne i ODLEGŁE terytorialnie państwa,
              ponadto USA stworzyły nie tylko anglosaskie WASPy lecz także Niemcy, Włosi i
              inni Polacy czego o GB nijak nie da się powiedzieć.
              Oba te elemety (odrębność terytorialna i etniczna) czynią porównanie USA/GB i
              Rosja/Ukraina idiotycznym, bo ci ostatni takiej odrębności nie mieli. Tak np.
              tenże Włodzimieru Wlk., który w już w X w. podbił Krym założył miasto
              Włodzimierz - jak najbardziej rosyjskie do dziś, i do głowy by mu ani jego
              następcom nie przyszło odgraniczać jedno od drugiego. Już sama nazwa Ukrainy
              wskazuje, że jest to teren "u kraja", ano u kraja kogo/czego?
              • eva15 Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 15:37
                Mało tego, bizantyjska nazwa brzmiała nie "Ukraina" lecz " Mała Ruś" - Μικρα
                Ρωσία (Mikra Rosia)
                • eva15 Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 15:46
                  Z tego co się aktualnie doczytałam, nazwa "Ukraina" odnosiła się do różnych
                  obrzeży (u kraja) wielkiej Rusi Kijowskiej, która zresztą później miała
                  faktyczną stolicę we Włodzimierzu nie w Kojowie. Tak więc na skróty mówiąc -
                  Ukraina to fragment, obrzeże Rusi, później było rozbicie dzielniowe, a jeszcze
                  óźniej to już różnie bywało, fragmenty miewała i Polska.
                  • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 15:56
                    To z pewnością bliskie prawdy, choć analogia z polskim rozbiciem
                    dzielnicowym jest niezbyt odpowiednia. Tereny późniejszej Rosji i
                    Ukrainy bowiem leżały bowiem w osobnych organizmach państwowych na
                    tyle długo, że w międzyczasie zdążyły się na nich wykształcić
                    odrębne narody, z różnymi tradycjami historycznymi i kulturowymi.
                    To więc, co rozyjscy nacjonaliści chętnie nazywają zjednoczeniem, w
                    oczach nacjonalistów ukraińskich było/jest podbojem - i doprawdy
                    nie sposób uznać wg mnie moralnej czy historycznej wyższości
                    pierwszego stanowiska nad drugim.
                    Pzdr
                    • eva15 Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:02
                      Sęk po prostu w TYM, że to co dziś jest państwem ukraińskim nigdy w tej formie
                      Ukrainą nie było. To sztuczny twór, w którym inna była przynależność do Rosji
                      lub jej brak na zachodzie a inna na wschodzie i na Krymie. to cały dramat
                      Ukrainy, że posklejano coś, co do siebie nijak nie pasuje. Zrobiono to za czasów
                      nieboszczki ZSRR, która myślała, że będzie wieczna i utrzyma toto w ryzach
                      większej całości..
                      • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:13
                        eva15 napisała:

                        > Sęk po prostu w TYM, że to co dziś jest państwem ukraińskim nigdy
                        w tej formie
                        > Ukrainą nie było.

                        Zdaje się, że dopiero co rozmawialiśmy o Rusi Kijowskiej :-)

                        > To sztuczny twór, w którym inna była przynależność do Rosji
                        > lub jej brak na zachodzie a inna na wschodzie i na Krymie. to
                        cały dramat
                        > Ukrainy, że posklejano coś, co do siebie nijak nie pasuje.
                        Zrobiono to za czasó
                        > w
                        > nieboszczki ZSRR, która myślała, że będzie wieczna i utrzyma toto
                        w ryzach
                        > większej całości..

                        Jeśli już pisać o "sztucznych tworach" posklejanych z kompletnie
                        nie pasujących do siebie narodowo, kulturalnie czy geograficznie
                        części, to z pewnoscią w o wiele większym stopniu takim
                        frankensztajnem była XIX-wieczna Rosja. Czy to znaczy, że nie miała
                        prawa istnieć, albo też, że nie ma prawa istnieć Rosja
                        współczesna...?

                        Pzdr
                        • eva15 Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:40
                          Ukraina prawo ma, tylko nie ma umiejętności, nie potrafi się sama rządzić, co
                          wyraźnie widać.
                          • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:47
                            Zabawne - to samo pisano przez tyle lat np. o Polsce, a nawet o
                            Rosji m.in. w 1918 ;-)
                            Pzdr
                            • antyreakcjonista Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:56
                              kirk Ukraina jest dwubiegunowa z tym ze jeden biegun wyrazie slabnie z tym nie da rady nawet polemizowac i porownywanie Ukrainy do Polski jest bezsensowne, Ukraine uporzadkowalby system federacyjny, podobnie jak jest w Belgii, narazie mamy starcia roznych obozow, tu jest pies pogrzebany
                              • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 17:18
                                No cóż, w pewym sensie ustrój już jest federacyjny, biorąc pod
                                uwagę wspomniany przez Ciebie Krym. Z tym, że władze w Kijowie
                                obawiają się, iż federalizacja państwa mogłaby doprowadzić do jego
                                rozpadu - i wziąwszy pod uwagę doświadczenia m.in. właśnie z
                                Krymem, w sumie trudno im się dziwić...
                                Pzdr
                                • antyreakcjonista Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 17:24
                                  A teraz spojrz co dal temu panstwu nacjonalizm, bo ja widze rozpad spoleczny, biede i degeneracje gospodarcza; byles ostanio na Ukrainie, recepty jakie proponuje Polska tylko poglebia ten stan czy zalezy nam na ludziach tam mieszkajacych i ich intersie czy doraznym i krotkozwrocznym jak za wszelka cene oddzielic od Rosji??
                            • eva15 Obrona suwerenności rzecz trudna. 29.04.09, 16:57
                              Czemu zabawne? To było rzecież prawdziwe. Przez to, że Polska nie umiała sią
                              rządzić upadła, rozebrano ją. Bo chyba nie powiesz, że rozbiory były skutkiem
                              polskiej wysokiej sprawności politycznej, gospodarczej i bojowej?

                              Ukrainę czekałoby dziś to samo, gdyby w Europie były nieco inne konstelacje. Ale
                              i przy tych jakie są nie można rozpadu Ukrainy wykluczyć. Niemcy w każdym razie
                              biorą to pod uwagę, no ale to spece od Realpolitik a nie od mrzonek.

                              O tym, że Rosja nie umie się rządzić plecie się od ca 200 lat, czyli odkąd
                              najpierw Europejczycy (Francja, GB, Niemcy) a później i USA zapragnęli porządzić
                              sobie jej bogactwami. Uznali, że tak byłoby bardziej prawidłowo.
                              • zigzaur Re: Obrona suwerenności rzecz trudna. 29.04.09, 17:19
                                Gdyby zrobić ranking narodów, które nie potrafią się same rządzić, pierwsze miejsce zajęłyby Niemcy.
                                Niemcy są względnie normalnym państwem dopiero od zainstalowania się tam, zresztą na zawsze, wojsk amerykańskich, kanadyjskich i brytyjskich.

                                Dowodów nie brak.

                                Wspaniałe państwo, z superdynamicznie rozwijającą się gospodarką, z olbrzymim potencjałem naukowym, jakim była II Rzesza Hohenzollernów (1870-1918) rozleciało się nagle jak domek z kart. Z powodu przystąpienia do wojny, której nie chciało i na której nie spodziewało się niczego zdobyć (to raczej Francuzi chcieli odbić Alzację i Lotaryngię). W dodatku na Niemcy padło odium głównego podżegacza wojennego, bo jako pierwsze wypowiedziały wojnę (Rosji i Francji) oraz bez wypowiedzenia wojny zajęły Belgię i Luksemburg.

                                I jak nazwać Wilhelma II, jeśli nie głupim Arschlochem?
                                • eva15 Bismack miał na 100% rację 29.04.09, 17:31
                                  Bismack miał na 100% rację, gdy wciąż powtarzał, że za każdmy razem, gdy Niemcy
                                  podniosą rękę na Rosję, będzie to przyczyną ich upadku i nieszczęść. To był
                                  bardzo przenikliwy polityk, jak zmarł zabrakło Niemcom głowy.
                                  • zigzaur Re: Bismack miał na 100% rację 29.04.09, 19:36
                                    Przenikliwy, owszem, był. Ale od polityka należy wymagać, aby był mądry, nie tylko przenikliwy. Podstawowym zadaniem polityka jest wyszkolenie swojego następcy, który kontynuowałby linię.
                                    Kariera polityczna Bismarcka nie skończyła się w dniu jego śmierci lecz w dniu jego dymisji. On nie był dożywotnim kanclerzem.

                                    Wprawdzie to Niemcy wypowiedziały wojnę jako pierwsze ale z drugiej strony to Rosja jako pierwsza wprowadziła generalną mobilizację. Starcia na froncie wschodnim nie rozpoczęły się od ataku niemieckiego ale od rosyjskiego ataku na Prusy Wschodnie.

                                    Zresztą, Rosjanie w roku 1914 nie pojawili się w Prusach Wschodnich po raz pierwszy. Wcześniej byli tam w 1757 i 1807. Niekoniecznie na prośbę Berlina. Przenikliwy niemiecki polityk powinien przewidzieć, że Petersburg ma na Prusy Wschodnie apetyt.

                                    A jakie były czynne dokonania Bismarcka w polityce zagranicznej? Stworzenie zupełnie nierealnego Trójprzymierza z Austro-Węgrami i Włochami - państwami sobie wrogimi. Upokorzenie Francji i nakarmienie jej żądzą odwetu.

                                    No i jeszcze jedno:
                                    Kiedy to Niemcy (jako całość, nie jako księstewko czy zakon rycerski) wcześniej przed Bismarckiem podniosły rękę na Rosję?
                                    • eva15 Re: Bismack miał na 100% rację 30.04.09, 00:54
                                      zigzaur napisał:

                                      > Przenikliwy, owszem, był. Ale od polityka należy wymagać, aby był mądry, nie
                                      tylko przenikliwy. Podstawowym zadaniem polityka jest wyszkolenie swojego
                                      następcy, który kontynuowałby linię.

                                      W niedemokracji/cesarstwie następcę hodował cesarz, Bismarck był tylko
                                      urzędnikiem tyle, że wybitnym.

                                      > Kariera polityczna Bismarcka nie skończyła się w dniu jego śmierci lecz w dniu
                                      jego dymisji. On nie był dożywotnim kanclerzem.

                                      To prawda, zmarł jedne cesarz a drugi już był głupszy i uznał, że Bismarck mu
                                      niepotrzebny.

                                      > A jakie były czynne dokonania Bismarcka w polityce zagranicznej?

                                      Szkoda nawet czasu na wyliczanie, to duży rozdział dla Bismarca/Niemiec
                                      pozytywny tak poliytcznie jask i gospodarczo.

                                      > No i jeszcze jedno: Kiedy to Niemcy (jako całość, nie jako księstewko czy
                                      zakon rycerski) wcześniej
                                      > przed Bismarckiem podniosły rękę na Rosję?

                                      Nie zrozumiałeś, wielkość Bismarca polegała na przenikliwym patrzeniu do przodu.
                                      Spędził trochę czasu w Rosji, nauczył się języka, przyjrzał dokładnie krajowi i
                                      na tej kanwie dokonał wspomnianych ocen. Ostrzegał Niemców niczym Pytia przed
                                      EWENTUALNYM atakiem na Rosjnę, który w swek wnikliwości przewidywał.

                                      Równie celna, co ciekawe, była jego ocena na odległość USA w obliczu śmierci
                                      Lincolna. Dopiero dziś to widać, jak bardzo trafna, to aż nie do wiary. W
                                      Bismarcku jest jakaś politycznie wybitna niesamowitość podobnie jak w Churchillu.
                                      • zigzaur Re: Bismack miał na 100% rację 30.04.09, 01:18
                                        eva15 napisała:

                                        > W niedemokracji/cesarstwie następcę hodował cesarz, Bismarck był tylko
                                        > urzędnikiem tyle, że wybitnym.

                                        Rzecz w tym, że II Rzesza była monarchią konstytucyjno-parlamentarną. Cesarz miał wpływ na armię ale polityka zagraniczna była domeną odpowiedzialnego przed parlamentem kanclerza.
                                        >
                                        > To prawda, zmarł jedne cesarz a drugi już był głupszy i uznał, że Bismarck mu
                                        > niepotrzebny.

                                        To nie o to chodzi. Odwrót od starego sojuszu prusko-rosyjskiego wyraźnie zaznaczył się na Kongresie Berlińskim w 1878 a za kanclerstwa Leo von Caprivi sojusz nie został formalnie przedłużony. Ważniejsze jest co innego. Przed wojnami zjednoczeniowymi (1864, 1866, 1870) Prusy były pudelkiem Petersburga, od kampanii 1813 i Kongresu Wiedeńskiego. Potem nagle przemieniły się w wielkie państwo, co wywołało wzrost ambicji Berlina i wzrost obaw w Petersburgu.
                                        >
                                        > > A jakie były czynne dokonania Bismarcka w polityce zagranicznej?
                                        >
                                        > Szkoda nawet czasu na wyliczanie, to duży rozdział dla Bismarca/Niemiec
                                        > pozytywny tak poliytcznie jask i gospodarczo.

                                        Moje pytanie dotyczyło polityki zagranicznej. Już wymieniłem zerwanie sojuszu z Rosją i beznadziejną próbę pogodzenia Wiednia z Rzymem. Czy w ogóle Niemcy mogły liczyć na jakiegokolwiek sojusznika? Położenie w środku Europy bardzo to utrudniało.
                                        >
                                        > > No i jeszcze jedno: Kiedy to Niemcy (jako całość, nie jako księstewko czy
                                        > zakon rycerski) wcześniej
                                        > > przed Bismarckiem podniosły rękę na Rosję?
                                        >
                                        > Nie zrozumiałeś, wielkość Bismarca polegała na przenikliwym patrzeniu do przodu
                                        > .
                                        > Spędził trochę czasu w Rosji, nauczył się języka, przyjrzał dokładnie krajowi i
                                        > na tej kanwie dokonał wspomnianych ocen. Ostrzegał Niemców niczym Pytia przed
                                        > EWENTUALNYM atakiem na Rosjnę, który w swek wnikliwości przewidywał.

                                        Nie tyle przewidywał, co wręcz przygotowywał. Zachowanie Bismarcka na Kongresie Berlińskim było jak walnięcie cara w mordę. Czyli był "za a nawet przeciw" konfliktowi z Rosją. Zresztą, Rosja to takie państwo, które musi wojować albo zginąć.
                                        >
                                        > Równie celna, co ciekawe, była jego ocena na odległość USA w obliczu śmierci
                                        > Lincolna. Dopiero dziś to widać, jak bardzo trafna, to aż nie do wiary. W
                                        > Bismarcku jest jakaś politycznie wybitna niesamowitość podobnie jak w Churchill
                                        > u.

                                        W czasach Bismarcka USA to był kraj odległy, wchłaniający imigrantów i inwestycje. Czyli dłużnik. Nikt nie mógł przewidywać zaangażowania się USA w politykę europejską. Nawet w 1914 tego nie przewidywano. Dopiero po europejskich wojnach światowych USA stały się wierzycielem Europy.

                                        Poznałem raz w Niemczech człowieka, którego prapraprapradziadek był generałem w pruskiej misji wojskowej w USA. Generał ów obserwował wojnę secesyjną a obserwacje te zostały zapewne wykorzystane w niemieckiej wojnie Północ/Południe w 1866.
                              • kapitan.kirk Re: Obrona suwerenności rzecz trudna. 29.04.09, 17:25
                                eva15 napisała:

                                > Czemu zabawne? To było rzecież prawdziwe. Przez to, że Polska nie
                                umiała sią
                                > rządzić upadła, rozebrano ją. Bo chyba nie powiesz, że rozbiory
                                były skutkiem
                                > polskiej wysokiej sprawności politycznej, gospodarczej i bojowej?

                                Miałem na myśli raczej okresy po 1918 i po 1989 roku :-) Wtedy to
                                własnie w modzie było przypisywanie Polsce nieumiejętności
                                rządzenia się i historycznego przetrwania, przy czym zabawne
                                szczególnie jest to, że nader liczne z tych państw-krytyków już
                                dawno same przestały istnieć ;-)

                                > Ukrainę czekałoby dziś to samo, gdyby w Europie były nieco inne
                                konstelacje. Ale
                                > i przy tych jakie są nie można rozpadu Ukrainy wykluczyć. Niemcy
                                w każdym razie
                                > biorą to pod uwagę, no ale to spece od Realpolitik a nie od
                                mrzonek.

                                Prawda; acz raczej mimo wszystko mało prawdopodbna. Btw. biorąc pod
                                uwagę znaną historię kilku ostatnich pokoleń, z tym "Realpolitik"
                                to chyba lekka ironia ;-)

                                Pzdr
                                • eva15 Re: Obrona suwerenności rzecz trudna. 29.04.09, 17:33
                                  Realpolitik to pojęcie stworzone przez Bismarcka. On wiedział o czym mówił, jego
                                  późniejszy austriacki następca już nie.
                              • zigzaur Re: Obrona suwerenności rzecz trudna. 29.04.09, 19:45
                                Państwo, które upadło w wyniku rozbiorów z lat 1772-1795 nie było "Polską". Była to federacja kilku narodów, o różnych kulturach, językach i religiach. Królów Polaków nie było wielu: Jan Sobieski, Stanisław Leszczyński i Stanisław August Poniatowski. Na tronie tego państwa siedzieli Szwedzi, Niemcy, Węgier, spolszczony Ukrainiec, Francuz.

                                Przyczyną nr 1 upadku Rzeczypospolitej było przyjęcie przez Litwę protektoratu Petersburga w czasie Wielkiej Wojny Północnej.
              • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 15:41
                USA, tak jak np. Kanada czy Australia, wywodzą się w prostej linii
                z anglosaskiej tradycji narodowej i politycznej, były też kiedyś -
                w sensie terytorialnym - częścią imperium brytyjskiego. Dokładnie
                na tej samej zasadzie Rosja wywodzi się z peryferii niegdysiejszej
                Rusi Kijowskiej. Traktowanie kolejnych wczesnośredniowiecznych
                Włodzimierzy i Jarosławów jako protoplastów późniejszego władztwa
                rosyjskiego ma w tym momencie podobny sens, co nazywanie np.
                Henryka VIII jednym z królów Australii - i tyle.

                Nazwa Ukraina pochodzi niewątpliwie od "skraja", na pewno jednak
                nie od "skraja" Rosji - zważywszy, że została zapisana po raz
                pierwszy w 1187, kiedy to Rosja w ogóle jeszcze nie istniała jako
                pojęcie (nawet ta nazwa pojawiła się ok. 300 lat później), a jej
                obecne tereny w żadnym razie nie były przez nikogo traktowane
                jako "centeum" czegokolwiek, co mogłoby mieć swoje "skraja" w
                okolicach Kijowa czy Halicza (jeśli już, to raczej odwrotnie :-D)

                Pzdr
                • eva15 Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 15:54
                  Z uporem pleciesz głupstwa, weź do ręki globus. Nigdy nie było jedności
                  terytorialnej między GB i USA, bo dzieli je ocean, natomiast była jedność
                  terytorialna Rusów. Jeśli chodzi o GB/USA była tylko jedność administracyjna,
                  ale na zasadzie podporządkowania - USA były podporządkowaną Imperium
                  wielonarodowościową KOLONIA, czego nie da się pwiedzieć o terenach "małej Rusi"
                  zwanej miejscami (czasem) Ukrainą. Naturalnie, że książeta ruscy są
                  protoplastami Rosji, jeśli nie oni to kto? Indianie aamerykańscy?

                  Nazwa: chodzi bycie u o kraja RUSI. Tylko częćć tereneów Rusi Kijowskiej n ajej
                  obrzeżach nazywano czasami Ukrainą, alb Rusią małą.
                  • kapitan.kirk Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 16:09
                    eva15 napisała:

                    > Z uporem pleciesz głupstwa, weź do ręki globus. Nigdy nie było
                    jedności
                    > terytorialnej między GB i USA, bo dzieli je ocean,
                    > natomiast była jedność
                    > terytorialna Rusów.

                    Wybacz, ale to Ty pleciesz głupstwa. Od kiedyż to do tego, by
                    istniało jedno państwo, potrzebna jest jakowaś "jedność
                    terytorialna"? To Japonia czy Malezja nie są państwami? Algieria
                    nie była częścią Francji? Alaska nie była, a Obwód Kalinigradzki
                    czy Sachalin nie są obecnie częściami Rosji? Państwo istnieje
                    wtedy, kiedy pomiędzy jego częściami istnieje jedność prawna - to,
                    na ilu wyspach czy kontynentach się znajduje nie ma absolutnie
                    żadnego znaczenia.

                    > Jeśli chodzi o GB/USA była tylko jedność administracyjna,
                    > ale na zasadzie podporządkowania - USA były podporządkowaną
                    Imperium
                    > wielonarodowościową KOLONIA, czego nie da się pwiedzieć o
                    terenach "małej Rusi"
                    > zwanej miejscami (czasem) Ukrainą.

                    Jeśli już, to raczej Ukrainą, zwaną (bardzo rzadko i tylko przez
                    prapagandę) Małą Rusią :-DDD Terytoria późniejszych USA stanowiły
                    oczywiście integralną część terytorium Imperium Brytyjskiego,
                    władzę nad nimi sprawował król w Londynie, a wykonywali ją
                    brytyjscy urzędnicy, obowiązywało też na nich brytyjskie prawo. I
                    nikt ich przed 1776 w żadnej sytuacji nie traktował inaczej, jak
                    tylko terytorium Imperium. To samo dotyczyło większości innych
                    kolonii brytyjskich, z pewnymi różnicami w stosunku do tych które
                    zachowały formalny statut niepodległych państw, np. Indii.

                    > Naturalnie, że książeta ruscy są
                    > protoplastami Rosji, jeśli nie oni to kto?

                    Oczywiście, że są - tyle że po pierwsze w ich czasach żadnej Rosji
                    jeszcze nie było, a po drugie Ruś Kijowska jest z pewnością w
                    większym stopniu protoplastką Ukrainy (a w pewnym sensie nawet
                    średniowiecznej Litwy), choćby ze względu na terytorium czy język.

                    Pzdr
                    • eva15 Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 16:21

                      Gdzie piszę, że do istnienia jednego państwa potrzebna jest jedność
                      terytorialna? No GDZIE? Czytaj trochę uważniej.
                      Państwu potrzebna jest jedność administracyjna. To może być na zasadzie równości
                      wszystkich jego elemnetów - np.różne unie, federacje, lub podporządkowania,
                      czyli kolonii, jak w przypadku GB i USA.

                      Może Bizancjum w XII, XIII w. siało prorosyjską propagandę, bo to ono w swych
                      dokumentach nazywało tereny obrzeżne "Małą Rusią". Może Putin je przepłacił?

                      Kto twierdzi, że za czasów Rusi była Rosja? Rozmawiamy o księżętach ruskich
                      PROTOPLASTACH Rosji. Prawdą natomiast jest, że drogi Rusi Kijowskiej i po
                      rozbiciu dzielnicowym Rusi Włodzimiesko- Suzdalskie, na terenie której była
                      Moskwa po części się nieco rozeszły.
                      • kapitan.kirk Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 16:40
                        eva15 napisała:

                        > Gdzie piszę, że do istnienia jednego państwa potrzebna jest
                        jedność
                        > terytorialna? No GDZIE? Czytaj trochę uważniej.

                        Mozna wysnyć taki wniosek z następujących Twoich wypowiedzi:
                        "Chyba żartujesz - GB i USA to dwa odrębne i ODLEGŁE terytorialnie
                        państwa, ponadto USA stworzyły nie tylko anglosaskie WASPy lecz
                        także Niemcy, Włosi i inni Polacy czego o GB nijak nie da się
                        powiedzieć. Oba te elemety (odrębność terytorialna i etniczna)
                        czynią porównanie USA/GB i Rosja/Ukraina idiotycznym, bo ci ostatni
                        takiej odrębności nie mieli."
                        "Z uporem pleciesz głupstwa, weź do ręki globus. Nigdy nie było
                        jedności terytorialnej między GB i USA, bo dzieli je ocean,
                        natomiast była jedność terytorialna Rusów."

                        Zrozumiałem to tak, że zależność polityczną między Brytanią a
                        Ameryką Pn. czy Australią traktujesz jako zupełnie inną niż w
                        przypadku Rosji i Ukrainy, bo w tych pierwszych przypadkach
                        terytoria dzielił ocean, a w tym drugim nie. Jeśli źle to
                        zrozumiałem, to przepraszam i proszę o wytłumaczenie, jak w takim
                        razie rozumieć to prawidłowo.

                        > Państwu potrzebna jest jedność administracyjna. To może być na
                        zasadzie równości
                        > wszystkich jego elemnetów - np.różne unie, federacje, lub
                        podporządkowania,
                        > czyli kolonii, jak w przypadku GB i USA.

                        ...czy też jak w przypadku Rosji i Ukrainy. W czasach Rusi
                        Kijowskiej bowiem tereny obecnej Rosji były na ogół jej peryferiami
                        pozbawionymi osobnych władz, zaś począwszy od mniej więcej XVIII
                        wieku to Ukraina stanowiła część Rosji, pozbawioną osobnych władz.
                        Analogia jest zatem wg mnie dość dokładna.

                        > Może Bizancjum w XII, XIII w. siało prorosyjską propagandę, bo to
                        ono w swych
                        > dokumentach nazywało tereny obrzeżne "Małą Rusią". Może Putin je
                        przepłacił?

                        A pamiętasz może, jakie terytoria nazywano wówczas w
                        Bizancjum "Wielką Rusią" (dla ułatwienia podpowiem, że nie chodzi
                        tu bynajmniej o tereny późniejszej Rosji, oj nie ;-P)

                        > Kto twierdzi, że za czasów Rusi była Rosja?

                        Całe mnóstwo rosyjskich i radzieckich historyków; co zresztą nie ma
                        większego znaczenia.

                        > Rozmawiamy o księżętach ruskich
                        > PROTOPLASTACH Rosji. Prawdą natomiast jest, że drogi Rusi
                        Kijowskiej i po
                        > rozbiciu dzielnicowym Rusi Włodzimiesko- Suzdalskie, na terenie
                        której była
                        > Moskwa po części się nieco rozeszły.

                        Do tego stopnia się rozeszły, że książęta moskiewscy zaczęli
                        nazywać swoje państwo "Rusią" (bo jeszcze nawet nie "Rosją") jakieś
                        300 lat później :-) No cóż, Rossiji umom nie poniat' - na Zachodzie
                        jakoś nikomu nie przychodzi do głowy traktować np. średniowiecznego
                        czy nowożytnego Cesarstwa Rzymskiego jako legalnego spadkobiercy
                        Imperium Romanum tylko dlatego, że taki był kaprys propagandowy
                        kilku średniowiecznych władców ;-)

                        Pzdr
                        • eva15 Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 16:49
                          no zo jeszcze raz, ale już ostatni:
                          między USA i GB nie było jedności terytorialnej, między Rosją/Ukrainą była. USA
                          powstawało jako państwo wieletniczNE i wielonarodowe acz z przewagą Anglossasów,
                          GB natomiast była państwem relatywnie monoetnicznym. Tymczasem Rosja i Ukraina
                          (to co dziś tak nazywamy) były circa o tym samy przekroju etnicznym (w swych
                          początkach).
                          W obu przypadkach była początkowo jedność adminidtracjna. Tyle że w tandemie
                          GB/USA było to kolonialne podporządkowanie, A w tandemie ROsja/Ukraian nie.
                          Falktycznie wyraziłam się nieprecyzyjnie pisząc: "GB i USA to dwa odrębne i
                          ODLEGŁE terytorialnie państwa". Nie, w tamtym czasie były to 2 odrębne
                          (etnicznie) i odległe terytorialnie kraje, ale jedno państwo.
                          • kapitan.kirk Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 17:07
                            eva15 napisała:

                            > no zo jeszcze raz, ale już ostatni:
                            > między USA i GB nie było jedności terytorialnej, między
                            Rosją/Ukrainą była.

                            No to co? Co to ma do rzeczy? A między Brytanią a Normandią była,
                            czy nie? Między Turcją a Egiptem czy Algierią? Danią i Grenlandią?
                            Rosją i Sachalinem? Tego właśnie nie rzumiem w Twojej wypowiedzi -
                            jakie znaczenie ma owa "jedność terytorialna"???

                            > USA
                            > powstawało jako państwo wieletniczNE i wielonarodowe acz z
                            przewagą Anglossasów,
                            > GB natomiast była państwem relatywnie monoetnicznym.

                            Wybacz, ale to bzdura. Wieloetniczne było nie tylko Imperium
                            Brytyjskie ze wszystkimi swymi koloniami i terytoriami zależnymi,
                            ale także i sama jego metropolia, czyli UK (i jest taka zresztą do
                            dzisiaj, bez żadnego "relatywnie").

                            > Tymczasem Rosja i Ukraina
                            > (to co dziś tak nazywamy) były circa o tym samy przekroju
                            etnicznym (w swych
                            > początkach).

                            Owszem.

                            > W obu przypadkach była początkowo jedność administracjna.

                            Też prawda.

                            > Tyle że w tandemie
                            > GB/USA było to kolonialne podporządkowanie, A w tandemie
                            ROsja/Ukraian nie.

                            ??? - A czym się Twoim Zdaniem różniła podległość np. Nowogrodu
                            Wielkiego Kijowowi od podległości Virginii czy Kapsztadu
                            Londynowi???

                            Pzdr
                            • eva15 Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 17:27
                              Jedność terytorialna powoduje głębokie wzajemne splecenie, poprzez wspólnotę
                              historii, kultury, więzi rodzinnych, czyli powoduje głębokie wzajemne
                              przenikanie. Takiej głębi przenikania nie ma nigdy bez na odległość, a już
                              zwłaszcza, gdy tereny zamorskie są koloniami.

                              GB na wyspach NIE było wieloetniczne to były WASPy. Wieloentniczność była w
                              podbitych koloniach, zwłaszcza w Azji, ale osmoza tubylców z panami kolonialnymi
                              była praktycznie ZEROWA. Było co najwyżej narzucenie swych norm państwowych
                              przez panów i na tym koniec. Nawet tak zwykła rzecz jak małżeństwo oficera
                              jeśli dotyczyło tubylczej kobiety łamało mu karierę. Jak to porównywać z Rosją i
                              Ukrainą.

                              Daj spokó, nie obraź się , ale ja tu kończą bo to są oczywiste oczywistości i
                              szkoda mi czasu na takie wyjaśnienia.

                              Podobnie nonsensowny jest przykład z podleganiem Nowogrodu Wlk. Kijowowi. To też
                              oczywista oczywistość, że takie rzeczy się zdarzają - przecież i Krakow
                              przestał być stolicą na rzecz Warszawy. Bywa.
                              • eva15 Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 17:29
                                korekta:

                                Takiej głębi przenikania nie ma nigdy na odległość, a już
                                zwłaszcza, gdy tereny zamorskie są koloniami.
                              • kapitan.kirk Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 17:47
                                eva15 napisała:

                                > Jedność terytorialna powoduje głębokie wzajemne splecenie,
                                poprzez wspólnotę
                                > historii, kultury, więzi rodzinnych, czyli powoduje głębokie
                                wzajemne
                                > przenikanie. Takiej głębi przenikania nie ma nigdy bez na
                                odległość, a już
                                > zwłaszcza, gdy tereny zamorskie są koloniami.

                                Czy ja wiem? Chyba jednak Jankesów czy Australijczyków nie dzielą
                                dziś od Brytyjczyków większe różnice kulturowe niż Ukraińców od
                                Rosjan, to samo można by chyba powiedzieć np. o Kubańczykach i
                                Hiszpanach...
                                Oj, chyba dość daleko odeszliśmy od tematu ;-)

                                > GB na wyspach NIE było wieloetniczne to były WASPy.

                                No cóż, spróbuj przekonać chłopaków w jakimś pubie w Aberdeen, że
                                stanowią jeden naród z Anglikami; eksperyment ten możesz spróbowac
                                przeprowadzić też np. w Cardiff, wschodnim Belfaście czy na Man. Po
                                wyjściu ze szpitala odezwij się, to podejmiemy może tę dyskusję na
                                nowo ;-) Btw. Szkoci, Irlandczycy czy Walijczycy, choć sami
                                zdominowani przez Anglików, w innych cześciach Imperium na równi z
                                nimi wchodzili w skład elit - sytuacja znana od czasów imperiów
                                starożytnych...

                                > Wieloentniczność była w
                                > podbitych koloniach, zwłaszcza w Azji, ale osmoza tubylców z
                                panami kolonialnym
                                > i
                                > była praktycznie ZEROWA. Było co najwyżej narzucenie swych norm
                                państwowych
                                > przez panów i na tym koniec. Nawet tak zwykła rzecz jak
                                małżeństwo oficera
                                > jeśli dotyczyło tubylczej kobiety łamało mu karierę. Jak to
                                porównywać z Rosją
                                > i
                                > Ukrainą.

                                Nie wydaje mi się jakoś, żeby małżeństwa rosyjskich oficerów z
                                Jakutkami zdarzały się częściej niż brytyjskich z Hinduskami ;-)

                                > Daj spokó, nie obraź się , ale ja tu kończą bo to są oczywiste
                                oczywistości i
                                > szkoda mi czasu na takie wyjaśnienia.

                                Może to i lepiej, bo zaczynamy w nader odległe tereny odchodzić od
                                tematu...

                                > Podobnie nonsensowny jest przykład z podleganiem Nowogrodu Wlk.
                                Kijowowi. To też
                                > oczywista oczywistość, że takie rzeczy się zdarzają - przecież i
                                Krakow
                                > przestał być stolicą na rzecz Warszawy. Bywa.

                                Pewno, że bywa; tyle, że obecnie Krakowa i Warszawy nie zamieszkują
                                dwa różne narody, zaś Ukrainę i Rosję - jak najbardziej.
                                Pzdr
                                • abhaod Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 18:38
                                  ech kapitanie, ty masz cierpliwość wyjaśniania intelektualnym kołchoźnicom; 5
                                  maja startuje nowy "Star Trek" w Niemczech :-)do zobaczenia w rejonach, w
                                  których jeszcze ludzkość nie była :-)
                                  • kapitan.kirk Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 18:42
                                    Międzylądowanie w Polsce niestety dopiero dwa dni później ;-)
                                    Pozdrawiam
                                    • abhaod Re: Ukraina u kraja Rusi 29.04.09, 18:57
                                      przepraszam, coś mi się zwidziało, pewnie z zapowiedziami w torrentach ;-) w
                                      Berlinie też startują 7 :-)
                                      ph.sevenload.com/videos/Ro21RUK-STAR-TREK-Trailer-Kinostart-7-Mai-2009
                • antyreakcjonista Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:09
                  Mylisz sie
                  pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Kievan_Rus_en.jpg&filetimestamp=20060208213841
                  • antyreakcjonista Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:18
                    Zreszta prawdziwymi ukraincami mienia sie ci z zachodu, tzw zaboru galicyjskiego, juz ci ze stepow Zaporoza sa dla nich "ruskimi" poniewaz ci utozsamiaja sie z kozakami a ci co ciekawe uwazaja sie caloswciowo jako narod bez wzgledu na przynaleznosc terytorialna do Rosi czy Ukrainy
                    W naszj swiadomosci istnieje odrebnosc narodowa Ukraincow i Rosjan ale ci juz jej za bardzo nie widza, sa to slowa "Ukrainca" dorastajacego w Iwano-Frankowsku, urodzonego na obecnej Bialorusi a mieszkajacego w Kaliningradzie
                  • kapitan.kirk Re: Odessa w Ukrainie to akt woli watazkow z CCCP 29.04.09, 16:23
                    antyreakcjonista napisał:

                    > Mylisz sie

                    W czym? Bo nie bardzo rozumiem do czego ten link.
                    Pzdr
    • eva15 Ukraina, polskie miraże i niemiecka Realpolitik 29.04.09, 14:46
      Ogólnie coś z tą Ukrainą nie tak, nie tak, jak chciałaby Polska. A to do NATO
      nie udało jej się wepchnąć, a to nagle okazuje się, o dziw, o dziw, że jednak
      nie żadna 1/3 (jak z uporem plotły różne radia Erewań) a jedynie 17% Ukraińców
      chce do owej NATO, wygląda więc na to, że pozostałe 83% to najwyraźniej Ruskie -
      no i jak się z taką Ukrainą bratać?

      A to teraz na dodatek wyłazi powoli szydło z worka, że misternie snuta przez
      nowych Europejczyjków koncepcja przejęcia "opieki" nad ukraińskimi gazociągami
      przez EU też o kant d... rozbić. Niestety wzięły się za to gołopupcde, a ci co
      mieli dać kasę, ani myślą to robić. Duże państwa starej EU wysłały na tę sławną
      marcową konferencję "inwestorów" tylko urzędników niższego szczebla pokazując,
      że konferencja nie jest dla nicht wiążąca.

      www.handelsblatt.com/politik/deutschland/berlin-bremst-eu-hilfe-fuer-die-ukraine;2224464
      Stara Unia, a Niemcy szczególnie, mówi wyraźnie, że nie będzie "przejęcia"
      ukraińskich gazociągów bez udziału Rosji, czyli Barosso znów się wygłupł
      wybiegając przed orkiestrę skutkiem podkręcenia go przez nowych Unitów. Nie
      będzie również drażniącego niepotrzebnie Rosję przedstawicielstwa EU- na
      rosyjskim Krymie.

      Dla zgłagodzenia "nein", udobruchania unijnych watażków oraz aby dać Polsce
      wrażenie, że współdecyduje razem z Niemcami o polityce wschodniej EU, Steinmeier
      wysmażył razem z Sikorskim apel o pomoc dla Ukrainy. Widać już się nauczył, że
      Polska kocha apele, wniosłe słowa i akademie różne, w cieniu których Niemcy mogą
      spokojnie prowadzić politykę konkretnych działań.

      www.handelsblatt.com/politik/deutschland/steinmeier-warnt-vor-eskalation-in-ukraine;2256624
      • abhaod nie płacz czekistko, zaklinanie rzeczywistości 29.04.09, 14:53
        nie pomoże, Kacapy won z Krymu!
        www.youtube.com/watch?v=uOQhxDHwtzw
        • koloratura1 Re: nie płacz czekistko, zaklinanie rzeczywistośc 29.04.09, 15:48
          abhaod napisał:

          > nie pomoże, Kacapy won z Krymu!

          Na to chyba trochę poczekasz...
          • eva15 Re: nie płacz czekistko, zaklinanie rzeczywistośc 29.04.09, 15:57
            ma czas, głupota jest wieczna.
            • abhaod Re: nie płacz czekistko, zaklinanie rzeczywistośc 29.04.09, 18:15
              głupota jest uleczalna, chociaż zdarzają się wyjątki
              www.youtube.com/watch?gl=DE&hl=de&v=OIkE7EdpXF4
        • zigzaur Niech ludność Krymu lepiej siedzi cicho i cieszy 29.04.09, 17:22
          się z przynależności do Ukrainy,

          bo jeszcze Turcja gotowa przypomnieć sobie swoje do Krymu prawa.
    • lubat Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarnym 29.04.09, 16:09
      dżek wraz z PAP-ką zajęły się protestami Ukraińców, co jest akurat sprawą
      niemal codzienną, a nie znalazły czasu, (czy może brak wytycznych?), by zająć
      się trwającą dziś od bardzo wczesnych godzin rannych (wg. czasu warszawskiego)
      wizytą pięknej Julii w Moskwie.

      Jak ona się pięknie uśmiechała do tego satrapy Putina, aż mnie zazdrość brała!
      A jak mu dziękowała, że nie trzyma się litery kontraktu i pozwala bezkarnie
      odbierać mniejszą ilość gazu.
      Ze swojej strony Putin wyliczał, w jakich to dziedzinach trwa pogłębiona
      kooperacja rosyjsko-ukraińska, co dla mnie brzmiało: uważaj sobie, kobito, bo
      możemy się z tego wycofać i wtedy to już twoja gospodarka zaryje zupełnie
      buźką w glebę;-))

      www.vesti.ru/doc.html?id=280867
      • eva15 Piękna i bestia 29.04.09, 16:27
        Jak na razie kremlowska bestia nie uzyskała jednak jeszcze od pięknej tego co
        dla niej najważniejsze - wejścia do rurowego konsocjum.
        To, że nakręcony przez nowych członków Barosso dostał za próby wyłączenia z
        konsocjum Rosji po pupie od starej EU a Niemców zwłaszcza, to już wiadomo. Teraz
        zdaje się Putin-bestia bierze się za przetrzepanie tyłka najładniejszego
        polityka Europy. Ciekawe czy mu się to uda. Bo Julia wszystko obiecuje dziś, po
        to by jutro to podważyć. Dla niej 1.kwietnia trwa cały rok.
    • przyjacielameryki Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarnym 29.04.09, 16:11
      No widzisz Eva, albo nie masz zielonego pojęcia o historii Ukrainy albo
      świadomie dezinformujesz. Chyba nastąpiło połączenie obu tych przypadków. Po raz
      kolejny opowiadasz kompletne głupstwa których już nie chce mi się czytać. Jednak
      wobec jak zwykle bezczelnego wtrącania się Rosji w nie swoje sprawy chcę
      powiedzieć, że NATO bardzo słusznie organizuje manewry na Morzu Czarnym(na pewno
      będą następne), Rosja to taka dużo młodsza siostra Ukrainy, mało rozgarnięta i
      żle wychowana. Ukraina oczywiście zostanie przyjęta do NATO bo jest to korzystne
      i dla Ukrainy i dla NATO a Rosji nic do tego!!!. Rury gazowe na Ukrainie staną
      się częścią systemu energetycznego UE min. po to żeby uniemożliwić Rosji
      przeprowadzanie bezkarnie prowokacji gazowych ale również dlatego że jest to
      korzystne dla Ukrainy i dla UE i będzie to pierwszy etap przystępowania w
      przyszłości Ukrainy do UE a Rosji nic do tego, może się tylko przyglądać .
      Jeżeli Rosja chce sprzedawać do UE gaz to niech go tłoczy w odpowiednich
      ilościach i wara od tranzytu i rur a jeżeli gazu zabraknie to Rosja zapłaci
      gigantyczne kary .Wystarczy jej porządna i terminowa zapłata. Jeżeli jednak
      Rosja będzie dalej upierać się przy swojej agresywnej polityce to wróci do
      miejsca z którego wyszła - do Księstwa Moskiewskiego!!!!!
      • antyreakcjonista Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 16:21
        Pomazyc kazdemu wolno
        hihi
        • komarowo Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 17:28
          > Pomazyc kazdemu wolno
          **********

          Czy wy wszyscy tam w web kamandzie półpiśmienni? Nikawo normalnowo?
      • eva15 Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 17:02
        przyjacielameryki napisał:
        > Jeżeli Rosja chce sprzedawać do UE gaz to niech go tłoczy w odpowiednichilościach


        A jak nie zechce, to ty się podsstawisz i wtłoczysz tam swój gaz, biedaku
        pocieszny. Dopiero Ruskim pokażesz! Tak trzymaj, bystrzaku.
    • pimpus18 Przyczynek do dyskusji 29.04.09, 16:19
      zachodni hipokryci i tzw. demokracja w praktyce

      www.russia.ru/video/bogoslovskayaukraine/
      Ruska telewizja w internecie - nawet ciekawe.

      W Pomrocznej (i gdzie indziej) też się przymierzają (już dawno) do przełamania monopolu kretyństwa Walterów, Solorzów, TVPiSuar.
      W demokracji coś to długo trwa.

      • antyreakcjonista Re: Przyczynek do dyskusji 29.04.09, 16:37
        w Pomrocznej moga nie zrozumiec tego co ta pani przekazala
      • eva15 Ciekawe to russia.ru 29.04.09, 16:38
        Trzeba faktycznie przyznać, że Ruskie są szybkie.
        • zigzaur Re: Ciekawe to russia.ru 29.04.09, 17:25
          Jak brzmi hymn bojowy rosyjskiej armii?

          "Nas nie dogoniat!"
          • eva15 Re: Ciekawe to russia.ru 29.04.09, 17:35
            zigzaur napisał:

            > Jak brzmi hymn bojowy rosyjskiej armii?
            >
            > "Nas nie dogoniat!"

            Czego nie mogą o sobie powiedzieć Gruzini...
            • komarowo Re: Ciekawe to russia.ru 29.04.09, 18:10
              Wylewasz żale, menopauzalno pokrako, że ciebie nikt nigdy nie chciał gonić?
              Nawet ten przystojny choć niezbyt higieniczny Kałmuk z TPPRu?
            • zigzaur Re: Ciekawe to russia.ru 29.04.09, 19:49
              Gruzja: 5 mln mieszkańców, bez żadnych nowożytnych tradycji wojskowych, kraj zrujnowany przez komunizm i wojny domowe.

              Rosja: 140 mln mieszkańców, tradycje militaryzmu od stuleci, olbrzymie siły zbrojne, zbrojenia były zawsze priorytetem.

              A jednak nie zdobyli Tbilisi.
      • komarowo Re: Przyczynek do dyskusji 29.04.09, 17:34
        Tow. pimp, poszukajcie, moze mają archiwalne nagrania tv KGB, radio łubianka czy
        you UBek tube.

        Wy im bystro pjerjepiszycje, czto macie gotowe cwiety na powitanie w Polszy
        rumianych radzieckich tankistów, waszych grupowych przybranych tatusiów.
    • czarna_rozpacz czas na podzial ukrainy.... 29.04.09, 16:51
      zachodnia do polski,
      a reszta niech robi,
      co chce
      • eva15 Re: czas na podzial ukrainy.... 29.04.09, 16:59
        czarna_rozpacz napisała:

        > zachodnia do polski,

        A to baderowce i rzeźnicy wołyńscy chcą do Polski?
        • zigzaur Re: czas na podzial ukrainy.... 29.04.09, 17:24
          Baaderowce? A może Baader-Meinhowcowce?
          • eva15 Re: czas na podzial ukrainy.... 29.04.09, 17:39
            a może, pasują do siebie.
          • borrka To juz niech bedzie .... 29.04.09, 17:40
            Baader - Machnowcy .
      • antyreakcjonista Re: czas na podzial ukrainy.... 29.04.09, 16:59
        Taa, po pierwsze gdzie jest tzw zachod Ukrainy nie sposob dokladnie oresli, po drugie Ukraincy zachodni by chetnie poszli do Polski ale z widlami i kosami po Przemysl;)
        • zigzaur Czas na ostateczny rozpad i rozbiór raSSiji! 29.04.09, 17:29
          Północ wezmą Finowie, którzy utworzą Federację Ugrofińską z Nieńcami, Komi, Chantami, Mansyjczykami itd.

          Obszary w dorzeczu Wołgi wezmą Turcy, którzy utworzą Federację Panturecką (Turcja, Azerbejdżan, Kazachstan, Jakucja, Uzbekistan, Turkmenistan, Kirgistan).

          Japonia weźmie swoje na Dalekim Wschodzie.

          Półwysep Czukocki przyłączy się do Alaski.

          Dorzecze Kubania weźmie Ukraina, która będzie sięgać po Kaukaz.

          Smoleńsk weźmie Białoruś.

          Ingrię podzieli się między Finlandię a Estonię.

          A resztą zajmą się Chiny.
          • antyreakcjonista Re: Czas na ostateczny rozpad i rozbiór raSSiji! 29.04.09, 17:36
            Wodzu prowadz, szabelka w dlon , na konia i z kaczorem ruska gon gon gon;)
            • komarowo Re: Czas na ostateczny rozpad i rozbiór raSSiji! 29.04.09, 18:09
              "ruska gon gon gon"

              Zważywszy, że właśnie macie na granicy manewry NATO, Ukrainy i Gruzji, w sprawie
              których g.no możecie zrobić, jesteś przyjacielu bliższy prawdy niż kiedykolwiek.
          • metenburg Re: Czas na ostateczny rozpad i rozbiór raSSiji! 29.04.09, 17:51
            Tak. A St.Petersburg wezmie Floryda, bedzie miala drugi. Wiem ze
            klimat sie ociepla ale nie sadzilem ze az tak szybko zeby powodowac
            goraczke, szczegolnie u zigzaura.
            • zigzaur Re: Czas na ostateczny rozpad i rozbiór raSSiji! 29.04.09, 19:50
              Toć napisałem o Ingrii!
    • borrka Czekistowski matrix. 29.04.09, 17:10
      Nasi dzielni czekisci juz calkiem oderwali sie od realiow zycia.
      Nawet tego w chanacie.

      Gdy gospodarka bieda-Rosji wali sie z porazajaca predkoscia, gdy niejaki Czernomyrdin oswiadcza, iz polityka gospodarcza Putina byla raczej sabotazem i teraz obserwujemy efekty tej udanej dywersji - 10% spadek PKB, 15% inflacja, bliskie 10% bezrobocie - wydzial polski czerezzwyczajki serwuje nam stara basn o Wielkim Bracie dobrotliwie rozdajacym cukierki i klapsy.

      To nie "piekna i bestia".
      To w odniesieniu do Ukrainy raczej "wiodl slepy kulawego", bo tyle dzis warta "pomocna dlon" bieda-Rosji.

      Czym predzej Ukraina wyzwoli sie z postsowieckiego uzaleznienia od Kremla, tym lepiej dla Ukraincow.
      • zigzaur Re: Czekistowski matrix. 29.04.09, 17:23
        Czy to prawda, że Putin wyprowadza pieniądze (w postaci USD oczywiście, nie żadnych tam Euro czy juanów) z Rosji i lokuje je w banku o nazwie

        Dogger Bank?
        • borrka Wowa, jak po cichu kazdy Ruski.... 29.04.09, 17:36
          Najbardziej ufa instytucjom amerykanskim.
          Kase trzyma w Grand New Foundland Bank.
      • antyreakcjonista Re: Czekistowski matrix. 29.04.09, 17:27
        Upada upada i jakos upasc nie moze, to jak to jest borrka, umrzesz nie zaspokojony;)
        • borrka Ja juz jestem zaspokojony. 29.04.09, 17:45
          Nie kazde pokolenie mialo przyjemnosc obserwowac rozpad CCCP LOL.
          400 lat intryg i podbojow, olbrzymie ofiary i nagle ...dupa.
          W pare dni.
          Rocznice obchodze regularnie.
          • antyreakcjonista Re: Ja juz jestem zaspokojony. 29.04.09, 18:01
            hehe
            ok
            tyle ze to wszystko na powrot skladac sie zaczelo;))
            • komarowo Re: Ja juz jestem zaspokojony. 29.04.09, 18:05
              antyreakcjonista napisał:

              > tyle ze to wszystko na powrot skladac sie zaczelo;))

              Znajem, znajem, wy apjać pobjedzicie wsju reakciju. Urrrrrrrrraaaaaaa

              englishrussia.com/?paged=5&tag=people-of-russia
            • borrka A widac. 29.04.09, 18:07
              Nawet Bat'ka sie na Kreml wypial.
              Bankrut nikomu nie jest do szczescie potrzebny.
            • asmall4 Re: Ja juz jestem zaspokojony. 29.04.09, 19:55
              Złoży się wam ciekawy sojuz ;)
              15% genów mongolskich .
              Wyznawcy Islamu w Rosji mają 3 razy większą dzietność niż prawosławni Rosjanie ...
              20mln nielegalnych pracowników ...
              15 mln Chińczyków na Dalekim Wschodzie ...
        • ekszha Re: Antyrekreacjonista to pedal 30.04.09, 05:19
    • komarowo Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 17:32
      Druzja - umyka wam podstawowa sprawa, a mianowicie
      wspólne manewry wojskowe Ukrainy, Gruzji i NATO na waszej granicy.
      W międzyczasie straciliście ostatni przyczółek na Bałkanach.

      I żebyście nie wiem ile histerycznie bełkotali, zaklinali rzeczywistość,
      wyprodukowali jeszcze milion błędów ortograficznych, to nie ukryjecie tego
      sukcesu NATO, UE, i zainter. państw szczególnie widocznego na tle spektakularnej
      porażki łubiankowskiej dyplomacji osamotnionego kacapa.

      Następna w takich manewrach będzie Białoruś, a potem wkroczy Kitaj.


      Znamienne są te pyskówki
    • isa.stern Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarnym 29.04.09, 18:22
      Apele o odwołanie "Sea Breeze", płynące z tych tradycyjnie prorosyjskich
      regionów Ukrainy, nie są niczym nowym
      .

      nie bardzo rozumiem, dlaczego Gazeta.pl stosuje takie rażące uogólnienia...
      • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 18:48
        próbuje zostawić cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie, powinni byli napisać
        "rosyjscy wojskowi i ich rodziny", poza tym "ludzie u nich pracujący"
        • isa.stern Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 19:05
          jak widać, Stalin wiedział, co robi, wywożąc rdzenną ludność i zastępując ją
          Rosjanami...
          • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 19:07
            stara zasada "dziel i rządź"
            • isa.stern Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 19:19
              inter spem et metum: ze względu na Ukraińców, mam nadzieję, że te czasy nie
              wrócą...:)
              • abhaod Re: Ukraina: Nie chce ćwiczeń NATO na Morzu Czarn 29.04.09, 19:34
                nie wygląda to zbyt optymistycznie, wścieklizna Webbrygady nie wróży nic
                dobrego, ale może tylko na przepychankach się skończy :)
                jimriverreport.com/tdaxp_upload/european_ukraine.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka