iljicz 05.05.09, 19:26 "Po odbyciu 300 metrów..."? Panowie redaktorzy więcej dbałości w posługiwaniu się ojczystym językiem! O tak przejmujących sprawach należałoby, choć przez szacunek dla ofiar (jeśli już nie czytelników), pisać starannie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gresiek Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 19:37 straszna tragedia, strasznie wspolczuje rodzinom :( az sie wierzyc nie chce, ze mlodemu 21-latkowi sie nie udalo pokonac 1km... no ale 1km w gorach to pewnie z 20km na rowninie. ciekawe czy odbiornik gps by mu pomogl? z drugiej strony operatorzy powinni zostac zobligowani do pokrycia gor zasiegiem (wspolnie, tak jak jest w metrze). paru tragedii byloby mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
test1410 Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 19:43 Łączność radiowa z definicji jest zawodna (zwłaszcza GSM) i tak powinna być traktowana. W górach jest miejsce tylko dla łączności profesjonalnej, ew. telefonu satelitarnego, a nie zabawek typu GSM. Pokrycie zasięgiem gór, a pokrycie zasięgiem metra to całkiem inna sprawa (zarówno koszt jak i sposób). Odpowiedz Link Zgłoś
crame Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 06.05.09, 02:24 Jednakze zabawkami GSM w Alpach mozna z kazdej doliny i przeleczy, szczytu czy poloniny wzywac pomoc, lub po prostu telefonowac. Odpowiedz Link Zgłoś
test1410 Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 06.05.09, 18:07 Zawsze i wszędzie? Owszem da się pokryć zasięgiem góry, tylko to dalej nie gwarantuje możliwości realizacji połączenia. A porównywanie Alp i Tatr jest lekko bez sensu - całkiem inne podejście do turystów. Wychodząc w góry zawsze należy mieć odpowiedni ku temu sprzęt (niektórzy wychodzą w góry w klapkach (sic!)) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 20:58 gresiek napisał: ciekawe czy odbiornik gps by mu pomogl? ****************************** Co z tego, że znałby swoją pozycję? Odpowiedz Link Zgłoś
gresiek Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 22:22 zalozylem, ze mogl bladzic o ile calos sie rozgrywala wieczorem/noca, mogl zejsc ze szlaku czy cos takiego. no i mialem na mysli taki odbiornik z mapa z jakim ja sie nigdy nie rozstaje w podrozy czy na wycieczce... Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 22:51 gresiek napisał: > zalozylem, ze mogl bladzic o ile calos sie rozgrywala > wieczorem/noca, mogl zejsc ze szlaku czy cos takiego. no i mialem > na mysli taki odbiornik z mapa z jakim ja > sie nigdy nie rozstaje w podrozy czy na wycieczce... Człecze, czy chodziłeś kiedyś w górach nocą ? Ja tylko raz w życiu wchodziłam na Rozsypaniec ale "Gierkówką" ( czyli po asfalcie ) i zwartą grupą przygotowaną na taką okoliczność No i było to latem. Jeżeli nie mieli ze sobą latarek i dobrej mapy to nic nie było w stanie im pomóc. A tak w ogóle to kto chodzi w wysokie Tatry w listopadzie ? Ciemno robi się o 15-tej. Odpowiedz Link Zgłoś
gresiek Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 23:21 cos jednak spowodowalo, ze zostawil olge sama i ruszyl po pomoc, jak sadze, byla juz noc (lub ciemny listopadowy wieczor)... po wysokich tatrach nigdy nie chodzilem ale element paniki w tego typu sytuacjach doskonale potrafie sobie wyobrazic. majac odbiornik gps z dobra mapa sama swiadomosc, ze oto dzieli mnie od schroniska tyle a tyle dodaje ducha i sil do walki, to takie moje gdybanie tylko... szkoda mi tych mlodych ludzi i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
liberpal Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 23:27 i co mi to jeszcze ciekawego powiesz? Że telewizor plazmowy masz w majtach, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 23:47 gresiek napisał: > cos jednak spowodowalo, ze zostawil olge sama i ruszyl po pomoc ************************ Komórka była poza zasięgiem (to jest w tekście artykułu). Więc szukał miejsca, gdzie zasięg będzie. Gdyby się dodzwonił, to pewnie zostałby bez trudu namierzony. Odpowiedz Link Zgłoś
mar_or Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 06.05.09, 19:40 > z drugiej strony operatorzy powinni zostac zobligowani do pokrycia gor > zasiegiem (wspolnie, tak jak jest w metrze). paru tragedii byloby > mniej. A gdzie proponujesz ustawienie stacji bazowych i anten: na wieżach we wszystkich dolinkach czy może na szczytach gór :) ? Odpowiedz Link Zgłoś
ben_nabrotzky Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 19:45 w rumuńskich Fogaraszach kilka lat temu turysta zamarzł w sierpniu około 300 metrów od schroniska pod Negoiu. Wyszedł na króką przechadzkę. Po raz kolejny góry - wcale nie te najwyższe, ale lekceważone - odebrały najwyższą ofiarę z życia. W górach nie ma krótkich przechadzek. W górach po prostu zawsze trzeba brać pod uwagę najgorszy wariant. Żal mi tych młodych ludzi, ale to nie jest tak, że zabiły ich góry. Odpowiedz Link Zgłoś
liberpal Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 23:29 jak ktoś pochodzi z mazowsza albo z gdańska to musi się liczyć z tym, że w górach nie ma równin i nie ma Mc Donaldsa. Barany z równin pierwszy raz w górach - oto powód tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 23:54 liberpal napisał: > jak ktoś pochodzi z mazowsza albo z gdańska to musi się liczyć z > tym, że w górach nie ma równin i nie ma Mc Donaldsa. **************************** Sądzisz, że na morzu jest łatwiej? Ci ludzie wyszli dobrze wyposażeni. Pech chciał, że Olga złamała nogę i pogoda się zmieniła. Na to mocnych nie ma - co roku giną w wysokich górach ludzie mający za sobą najwyższe szczyty świata. Odpowiedz Link Zgłoś
japiech Ale się przypierd... gościu. Typowy przedstawiciel 05.05.09, 19:45 rasy, która gada a nie ma nic do powiedzenie. Zamiast bełkotu masz jakieś rady dla ludzi, którzy znajdą sie w podobnej sytuacji ? Odpowiedz Link Zgłoś
imie_jaszczomp Re: Ale się przypierd... gościu. Typowy przedstaw 05.05.09, 22:27 >W górach nie ma krótkich przechadzek. W górach po prostu zawsze trzeba brać pod uwagę najgorszy wariant.< Akurat to nie jest belkot, to jest prawda. W swoim czasie spedzilam troche zycia w Tatrach i nieraz dostalam po glowie- do dzis wspominam listopadowy "spacer" z Murowanca nad Czarny Staw, ot tak, zeby zobaczyc gory z bliska po przyjezdzie, a przed prawdziwymi trasami. Troche padal snieg,ale nagle zaczelo sie go robic coraz wiecej i wiecej.Co bede duzo mowic-przez 3 godziny torowalismy na zmiane (6 osob), ale do stawu nie doszlismy i jak niepyszni wrocilismy do schroniska.Dodam, ze bylismy wszyscy mlodymi sprawnymi ludzmi z mniejszym lub wiekszym doswiadczeniem wspinaczkowym. Strasznie mi zal tych mlodych ludzi,ale o jakich radach mozemy tu mowic? Chyba tylko to zeby nie isc w gory kiedy nie ma ku temu warunkow. Odpowiedz Link Zgłoś
satirre panie dziennikarzu, ortografia 05.05.09, 20:30 Spod a nie "z pod".. O zgrozo, matura z polskiego zdana? Skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
zlybanan szacunek dla tych młodych ludzi... 05.05.09, 20:34 za podejmowanie ryzyka w imię swoich pasji. zginęli mierząc się z żywiołem i stawiając czoła przeciwnościom losu. trudno ocenić czy mieli jakieś szanse w zaistniałych okolicznościach ale wiemy że próbowali. niech ich postawa będzie wzorem dla każdego turysty - nigdy nie wolno się poddawać! każda wyprawa w góry wiąże się z ryzykiem utraty zdrowia czy nawet życia i zdecydowanie warto to uświadamiać. myślę jednak, że na uwagi piętnujące lekkomyślność są miejsca bardziej adekwatne. nie odbierajmy godności ludziom gór.. niech odpoczywają w spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
ladette Re: szacunek dla tych młodych ludzi... 05.05.09, 20:45 > nie odbierajmy godności ludziom gór.. niech odpoczywają w spokoju pięknie to ująłeś. Masz rację Odpowiedz Link Zgłoś
norvek Re: szacunek dla tych młodych ludzi... 05.05.09, 21:46 tej gościu, a Ty co z drzewa spadłeś? amerykańskich filmów się naoglądałeś? weź stań przed lustrem, spójrz sobie w oczy i zpaytaj siebie: czy ja naprawdę jestem takim głupkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
havokkk Re: szacunek dla tych młodych ludzi... 05.05.09, 22:00 On nie spadł ale ty na pewno, z dywanu na podloge. Odpowiedz Link Zgłoś
grandeus Re: szacunek dla tych młodych ludzi... 05.05.09, 22:15 norvek, szanowny kolego albo koleżanko, potrafisz sklecić ze dwa sensowne zdania, czy tylko paplać? masz jakieś zdanie? może się wypowiesz, z pozdr. grandeus Odpowiedz Link Zgłoś
burakpl4 Re: szacunek dla tych młodych ludzi... 05.05.09, 23:44 zlybanan napisał: > za podejmowanie ryzyka w imię swoich pasji. zginęli mierząc się z żywiołem i > stawiając czoła przeciwnościom losu. co to za bzdury?? W Tatrach, żeby zakończyć żywot to trzeba albo mieć totalnego pecha (poślizgnąć się nad przepaścią) albo być totalnym frajerem. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: szacunek dla tych młodych ludzi... 05.05.09, 23:58 burakpl4 napisał: > W Tatrach, żeby zakończyć żywot to trzeba albo mieć totalnego pecha *************************** Ci mieli. Odpowiedz Link Zgłoś
miken1200 Re: szacunek dla tych młodych ludzi... 06.05.09, 00:47 No właśnie - mieli pecha, a nie zmagali się z żywiołem. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_ze_hej Re: szacunek dla tych młodych ludzi... 06.05.09, 07:33 burakpl4 napisał: > W Tatrach, żeby zakończyć żywot to trzeba albo mieć totalnego pecha > (poślizgnąć się nad przepaścią) albo być totalnym frajerem. Albo jesteś owym <totalnym frajerem>, albo w życiu nie byłeś w Tatrach. Odpowiedz Link Zgłoś
ladette Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 20:40 Straszna tragedia (*) Niestety część szlaków powinna być w zimie przynajmniej częściowo zamknięta tak jak w Tatrach Słowackich. Wędrówka przez śnieg jest skrajnie trudna. Zwłaszcza kiedy człowiek jest wyziębnięty. W dodatku w listopadzie dzień jest bardzo krótki, to mogło stać się nie tak późnym popołudniem. Tak niewiele im zabrakło... Straszne. Dziwie się, że dla niektórych osób czymś dziwnym jest zostawianie wiadomości innym o wyborze trasy. To jest stara, dobrze znana zasada. Wiadomość powinno zostawić sie w schronisku z którego się wychodzi lub dać komukolwiek znać np. z rodziny. Warto o tym pamiętać... Dla osób wybierających się w przyszłości w góry: pamiętajcie, że w Tatrach śnieg potrafi spaść nawet w środku lata. Odpowiedz Link Zgłoś
ralphos Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 23:19 Tak jest, najprościej zamknąć szlaki i nie wpuszczać nikogo w góry. Podobnie można zredukować do zera liczbę wypadków drogowych - należy tylko zakazać poruszania się pojazdami mechanicznymi. Jakie to proste! Jeżeli ktoś wybiera się w góry, to powinien być świadom tego na jakie niebezpieczeństwo się naraża i sam za siebie odpowiadać. Czasy kiedy to Państwo wiedziało lepiej co jest dobre dla obywatela już (mam nadzieję) minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
burakpl4 Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 23:47 może nie nikogo, ale baranów z równin (zwłaszcza z dużych tamtejszych miast) to trzeba uświadamiać, że w górach nie ma gps i zasięgu i, że może śnieg być i że także - o zgrozo - warszawiacy - szokujące to moze być dla was - tam bywa stromo i nie ma także metra i taksówek!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 23:57 burakpl4 napisał: > może nie nikogo, ale baranów z równin (zwłaszcza z dużych > tamtejszych miast) to trzeba uświadamiać, że w górach nie ma gps i > zasięgu ********************************** GPS to system satelitarny, więc jak go może nie być? Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 06.05.09, 02:00 burakpl4 napisał: > zasięgu i, że może śnieg być i że także - o zgrozo - warszawiacy - > szokujące to moze być dla was - tam bywa stromo i nie ma także metra > i taksówek!!!! No nie wyglupiaj sie! To juz z pewnoscia zmysliles! Tylko czekac, jak nam powiesz, ze Elvis naprawde nie zyje, a swietego Mikolaja tez nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
nick_ze_hej Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 06.05.09, 07:37 burakpl4 napisał: > może nie nikogo, ale baranów z równin (zwłaszcza z dużych > tamtejszych miast) to trzeba uświadamiać, że w górach nie ma gps i > zasięgu i, że może śnieg być i że także - o zgrozo - warszawiacy - > szokujące to moze być dla was - tam bywa stromo i nie ma także metra > i taksówek!!!! Bywają ludzie z wielkich miast na równinach od lat chodzący po górach, w tym sporo warszawiaków i cała rzesza mieszkańców podtatrza poruszająca się jedynie po powierzchniach płaskich. Odpowiedz Link Zgłoś
pinokkio Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 06.05.09, 01:20 ralphos napisał: > Jeżeli ktoś wybiera się w góry, to powinien być świadom tego na jakie > niebezpieczeństwo się naraża i sam za siebie odpowiadać. Czasy kiedy to Państwo > wiedziało lepiej co jest dobre dla obywatela już (mam nadzieję) minęły. Niestety, NIE mineły. Są plany zamknięcia Orlej Perci, tego nawet komuna nie wymyśliła. Odpowiedz Link Zgłoś
tata60 Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 20:52 Straszna tragedia, ale niestety w całości zawiniona przez tych młodych ludzi. Wiele lat chodziłem o różnych porach roku po górach. Takiej ludzkiej niefrasobliwości, jaką zaobserwowałem wielokrotnie w Tatrach , to nigdy nie zapomnę.Przykład: początek maja, od Hali Kondratowej do samej przełęczy pod Giewontem śniegu zmarzniętego oraz juz topniejącego pełno.My w rakach, kurtki ciepłe, plecaki z termosem, bo tak na oko +-0, a obok nas para młodych ludzi. On w addidasach, lekka kurtka , bez czapki i plecaka. A ona? Długa spódnica, buty na koturnie, lekki sweter itp wiosenne odzienie. Gdy nas zobaczyli /schodzilismy z Giewontu/, ona do niego: słuchaj, może jednak wrócimy. A on : nie po to przyjechałem do Zakopca, by przed czymkolwiek pękać! I poszli po śniegu na Giewont! Ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
havokkk Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 22:06 takie i inne przypadki byly doskonale opisane w "Tarzańskich Dramatach" Kuczynskiego. Polecam przeczytac kazdemu "spacerowiczowi", ktory prosto z parkingu biegnie w Tatry, byle zaliczyc, byle zdobyc, w klapkach, w rozchełstanej kurtałce, czesto po piwku. Zwodnicza jest pozorna bliskosc Giewontu, ktory "przeciez tak ladnie widac z Krupówek". Odpowiedz Link Zgłoś
grandeus Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 22:34 Bo niestety dla wielu Tatry stały się dodatkiem do Krupówek, nonem omen parkiem na przechadzkę z dziewczyną. Takie przypadki są wodą na młyn dla lobby przewodników, którzy ostatnio wyskoczyli z pomysłem, że nawet na ścieżce pod Reglami grupa 10 os. powinna mieć przewodnika. Grupa bez = mandat! Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Hola Hola 05.05.09, 23:29 Jesli chodziles o roznych porach roku, to pewnie i w listopadzie. Ciekawe jakbys wiec skonczyl, gdyby osoba, z ktora jestes zlamala noge kilometr od schroniska po zmroku. Akurat Ci ludzie byli podobno calkiem niezle przygotowani, wiec nie wrzucaj wszystkich do jednego wora, OK? Ich poszukiwania rozpoczely sie bardzo pozno (kilka dni po fakcie), nie bylo wiec szans, zeby ta dziewczyna przezyla. A zabezpieczona, jak tu pisza, byla calkiem niezle. Tragedia zawiniona przez nich, bo wyszli, bo kochali gory. Nie zycze Ci, zebys sie przykonal, ze podobna moze przytrafic sie i Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Hola Hola 06.05.09, 00:02 bezzebnypirat napisał: > Akurat Ci ludzie byli podobno calkiem niezle przygotowani, wiec nie wrzucaj > wszystkich do jednego wora, OK? Ich poszukiwania rozpoczely sie bardzo pozno > (kilka dni po fakcie), nie bylo wiec szans, zeby ta dziewczyna przezyla. A > zabezpieczona, jak tu pisza, byla calkiem niezle. ****************************** W istocie. Reszta to pech, zbieg okoliczności, który czasem dosięga najlepszych i najlepiej przygotowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
2-pswiecki Biedne dzieciaki, jeśli mogę coś poradzić turystom 05.05.09, 20:57 Słuchajcie wewnętrznego głosu strachu w chwilach ekstremalnych. Nie zagłuszajcie go alkoholem, używkami czy indoktrynacją religijną.Poczucie strachu to najbardziej zdrowy mechanizm ochrony życia - uczucie, które pojawia się zanim do mózgu dotrze świadomość zagrożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
norvek Re: Biedne dzieciaki, jeśli mogę coś poradzić tur 05.05.09, 21:48 kolejny odpał. co to jest, szkółka neidzielna?! Odpowiedz Link Zgłoś
burakpl4 Re: Biedne dzieciaki, jeśli mogę coś poradzić tur 05.05.09, 23:51 przekręcić się w tatrach polskich - to frajerstwo - kilka godzin z każdego szlaku jest do schroniska, minimum orientacji i zawsze się trafi - i piwko, cola, wódeczka i zabawa do białego. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiektomczak Re: Biedne dzieciaki, jeśli mogę coś poradzić tur 06.05.09, 02:06 >>>>>burakpl4 napisał: > przekręcić się w tatrach polskich - to frajerstwo - kilka godzin z > każdego szlaku jest do schroniska, minimum orientacji i zawsze się > trafi - i piwko, cola, wódeczka i zabawa do białego. Jeśli żaden admin nie potrafi sam tego zrobić to może samo poproś o zamknięcie swojego konta niereformowalny, ortodoksyjny idioto.. lub jeśli masz więcej równie błyskotliwych ripost to "shut ... .... up" - zrób to dla rodziny zmarłych Odpowiedz Link Zgłoś
nick_ze_hej Re: Biedne dzieciaki, jeśli mogę coś poradzić tur 06.05.09, 07:31 burakpl4 napisał: > przekręcić się w tatrach polskich - to frajerstwo - kilka godzin z > każdego szlaku jest do schroniska, minimum orientacji i zawsze się > trafi - A potem wygłaszających takie opinię buraków (nomen omen) zwożą na nasz koszt śmigłowcem ze szlaku. Odpowiedz Link Zgłoś
rosolina Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 21:07 Najczęściej płacą tak wysoką cenę w górach ludzie z nizin, bo poprostu wiedzą o górach bardzo mało. Polska jest niestety krajem przeważnie nizinnym i pomimo ciągłych ostrzeżeń ratowników ci przyjeżdżający do nas w lekkomyślny sposób tracą zdrowie lub życie. Jeśli się nie zna zasad poruszania się w górach, to powinno się chociaż unikać lekkomyślnych poczynań ponad swoje kwalifikacje i siły. Jest to oczywiście potworna tragedia, że tak młodzi ludzie tak głupio i niepotrzebnie umierają. Nie pierwszy i pewno nie ostatni raz. Odpowiedz Link Zgłoś
anjalos Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 21:29 eh :( I dlatego ja w Tatry jeżdzę od lipca do pażdziernika :( Uwielbiam góry, ale chodzic po śniego po prostu się boję. Własnie dlatego że wiem jak góry bywają zdradliwe, raz zaliczyłam snieżycę w na swinicy w połowie września i wolałabym tego doświadczenia nie powtarzać :( Przecież ci studenci byli przygotowani (mieli ze sobą śpiwór!!! Najwyraźniej przyszedł na nich czas. Nie zgadzam się, ze byli lekkomyślni - nawet najbardziej rozważnego może trafić samochód na skrzyżowaniu :( A. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 05.05.09, 22:53 W zeszłym roku we wrześniu leżało w Tatrach już sporo śniegu... (przy okazji: standardowym obuwiem wielu turystów były trampki lub adidaski. W Karkonoszach też jeszcze leży śnieg - miejscami całkime go sporo- a widziałam (dwa dni temu) ludzi w trampkach, pantoflach i bucikach na obcasie. O adidasach i krótkich spodenkach nie mówiąc (wiatr urywał głowę i temperatura odczuwalna pewnie była około zera). ) Tak więc jeżdzenie w góry od lipca do pażdziernika nie gwarantuje absolutnie niczego. Czasem ludzie umierali całkiem blisko od schroniska... GPS i komórki dają złudne poczucie bezpieczeństwa, a prawda jest niestety taka, że w górach jest wiele miejsc,w których nie ma zasięgu i nawet postawienie przekaźników co 5 metrów tego nie zapewni - wejdzie się w jakąś dolinkę, żleb, za załom skalny etc i już nici z łączności. A to, że ktoś ma śpiwór do spania w schronisku wcale nie znaczy, że jest przygotowany i że da się w tym spiworze przetrwać mróz i zawieję. Nawet nie wiadomo, czy mieli latarki, jaki sprzęt poza śpiworami, czy mieli jakiś zapas jedzenia i jakie ubrania. Nie wiem,jaka była wtedy pogoda. Prawda, że nawet najbardziej rozważny może źle postawić nogę i zabić się na miejscu - ale nie sądzę, żeby dobrze przygotowany na zimowe warunki człowiek umierał wskutek wychłodzenia 400 metrów od schroniska... Odpowiedz Link Zgłoś
woltron Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 06.05.09, 00:24 Tego nie wiemy i trudno wywnioskować jak byli przygotowani. Lepiej więc milczeć w obliczu tragedii, a dyskusję na temat nieprzygotowania turystów do "chodzenia" po górach toczyć w osobnej dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
iryska84 Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 21:38 Tragiczne, romantyczne, aż ciarki przechodzą. Przejdzie zapewne do kanonu tatrzańskich legend, może powstanie z tego jakiś film ? Myślę, że nie warto podkreślać tak wagi blędu ludzkiego. Czasem nad niektórymi ciąży zly los. W końcu to góry, a taka ich specyfika, że czlowiek nie zawsze może stawić im czola... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Przykro ale 05.05.09, 22:10 nie podejmuje się ryzykownych przedsięwzięć. Tak postępuje człowiek rozsądny . Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Lapiej przezyc dzien jako tygrys 05.05.09, 23:31 niz 100 lat jako zolw. Stare chinskie przyslowie. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszko Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 22:30 kompetencja językowa ludzi piszących tutaj artykuły budzi trwogę Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszmasian Re: Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pom 06.05.09, 06:27 ale i tak jest 10 razy lepiej niz na onecie :p Odpowiedz Link Zgłoś
gazetowy.blogspot.com Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 22:45 Tragiczny tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
marka77 Do autora tekstu - Który temat pisałeś - "Chłopów" 05.05.09, 22:46 czy "Pana Tadeusza"? Odpowiedz Link Zgłoś
bestia81 narciarze? 05.05.09, 22:57 narciarze w okolicach wielkiego stawu? kozacy, skoro sie tam wogole znalezli. moge sie mylic, ale zadnego wyciagu w okolicy chyba nie ma? a moze otwieraja jakis zima? jesli zas nie, to znaczy, ze wtaszczyli sprzet na wlasnych plecach, tylko skad? przeszli z Kasprowego, znaczy przez Swinice? a moze z murowanca przez zawrat, albo jeszcze lepiej przez krzyzne? w kazda z opcji trudno mi uwierzyc. nawet jesli weszli od palenicy bialczanskiej i dolina roztoki, to takze jest calkiem wyczerpujacy spacerek... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: narciarze? 05.05.09, 23:16 Nie wszyscy narciarze używają wyciągów i nie wszyscy lubią jeździć po wyratrakowanych trasach. Posiadacze nart od skiaplinizmu mogą się obejść bez wyciągów na przykład, w tym bez Kasprowego - sporo śniegu jest jeszcze w górach i po prostu mogą sobie podejść na nartach. Przed wynalezieniem wyciągów zresztą wszyscy narciarze taszczyli swój sprzęt i szczerze mówiąc nie jest to jakieś straszliwe wyzwanie. To, że tobie się coś w głowie nie mieści, nie oznacza, że to coś jest niewykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
bestia81 Re: narciarze? 06.05.09, 18:00 dla jednego nie wyzwanie, dla drugiego juz tak. do doliny pieciu stawow 'na nartach' chyba nie podeszli (dluga wyprawa), w butach narciarskich raczej tez nie wchodzili (a jesli tak, to nie jest to zbyt rozwazne), znaczy wniesli sprzet na grzbiecie - ani to lekkie, ani szybkie (w znaczeniu czasu, jaki zajmie), ale jesli ktos lubi... dlatego napisalem, ze kozacy, i tyle. aha, i nie napisalem, ze to 'niewykonalne', to juz twoja interpretacja (powodowana zreszta zla wola, ale na szczescie dotyka mnie ona w znikomym stopniu). Odpowiedz Link Zgłoś
tadrik11 Re: narciarze? 05.05.09, 23:30 tak, narciarze się tam pojawiają - normalka. jest coś takiego jak ski-tour - poczytaj, wpisz w googlach, zanim zabierzesz głos na temat, na którym się nie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
bestia81 Re: narciarze? 06.05.09, 17:51 ohoho, a po co od razu ta agresja? musze sie na wszystkim znac? w dyskusji moga uczestniczyc tylko eksperci? zadalem pytanie, mialem watpliwosc, nie stawialem kategorycznych wnioskow tylko napisalem ze 'trudno mi uwierzyc'. nie wolno? po tatrach chodze (i to nie w tenisowkach na giewont, spokojnie), i jesli ktos jest z nartami w dolinie pieciu stawow, to wiem, ze to nie jest spacerek - i to napisalem. wrzuc na luz, czlowieku, bo dostaniesz wrzodow zoladka. Odpowiedz Link Zgłoś
hubx Re: narciarze? 06.05.09, 01:03 ja jeżdżę na snowboardzie i przeszedłem z grupą znajomych z murowańca przez zawrat do doliny pięciu stawów i przejeżdżaliśmy obok wielkiego stawu, więc jest to możliwe Odpowiedz Link Zgłoś
zielona.gumka Pewnie nie jest to... 05.05.09, 23:03 ...najistotniejsze, ale faktycznie błędów jest wszędzie coraz więcej. "z pod śniegu"?! Albo po co ten przeciniek przed "prawdopodobnie złamała nogę"? Odpowiedz Link Zgłoś
fakuju Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 05.05.09, 23:51 Jedziemy w Tatry, a rozumek zostawiamy w Krakówku.... Odpowiedz Link Zgłoś
jwaszkiewicz ciekawe, co im kazało zejść ze szlaku? 06.05.09, 00:29 nie bardzo rozumiem...piszecie w tonie.."młodzi ludzie, szkoda ich" etc. a szkoda jest wam palanta jadacego 150 km/h środkiem miasta??? zachowali się równie rozsądnie...widzicie różnice??? ja nie bardzo. osoba odpowiednio przygotowana na taka wyprawe, zarówno pod katem sprzętu, jak i przede wszystkim KONDYCYJNIE (!!!) miała by wielokrotnie wiekszą szansę przeżycia. znacie kogoś kto 3 km od brzegu, na środku jeziora bierze kapiel??? ja nie... tylko proszę nie odpisujcie "ty taki , a taki, jak tak możesz o zmarłych". ja szanuję ludzi za ich postawy, osiagnięcia, profesjonalizm etc. nie zaś za popisywanie sie głupotą. nawet jeśli zbładzili po zmroku, to oznacza tylko tyle, ze źle oszacowali czas wędrówki. przecież nie zgineli na przejeździe kolejowym z winy zachlanego dłużnika. (pracownicy kolei niech wybaczą to porównanie). mniej, lub bardziej świadomie sami sie narazili... nawet nikt dokładnie nie wiedzial , gdzie są. brzmi to bardzo brutalnie, ale tak się wyspali, jak sobie pościelili... Odpowiedz Link Zgłoś
miken1200 Re: ciekawe, co im kazało zejść ze szlaku? 06.05.09, 00:52 Owszem, widzę różnicę. Każdy palant jadący za szybko przez miasto naraża zdrowie i życie wielu ludzi. Oni nikogo postronnego nie narazili. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiektomczak Re: ciekawe, co im kazało zejść ze szlaku? 06.05.09, 02:30 jwaszkiewicz napisał: > nie bardzo rozumiem...piszecie w tonie.."młodzi ludzie, szkoda ich" etc. a szko > da jest wam palanta jadacego 150 km/h środkiem miasta??? zachowali się równie r > ozsądnie...widzicie różnice??? ja nie bardzo. osoba odpowiednio przygotowana na > taka wyprawe, zarówno pod katem sprzętu, jak i przede wszystkim KONDYCYJNIE (! > !!) miała by wielokrotnie wiekszą szansę przeżycia Czyli sam stwierdzasz, że nawet najlepszy sprzęt i przygotowanie fizyczne nie daje 100% bezpieczeństwa, więc powiedz mi gdzie tutaj widzisz podobieństwo z poczynaniem pirata drogowego?? Odpowiedz Link Zgłoś
voytexbezportek jaka byla pogoda ? 06.05.09, 02:43 Jesli byl wyczerpany i byla burza sniezna, nie mial szansy znalezc schroniska. Przy dobrej widocznosci widzialby swiatla schroniska; jesli chodzi o "schodzenie ze szlaku"; to przeciez glowna atrakcaja. Ja schodze ze szlaku prawie zawsze. A ze nie wolno; no to co ? Przeciez jestesmy Polakami; specjalistami od lamania zakazow. W przeciwienstwie do Slowakow, ci sa zdyscyplinowani jak Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_ze_hej Re: ciekawe, co im kazało zejść ze szlaku? 06.05.09, 07:25 jwaszkiewicz napisał: nawet jeśli zbładzili po zmroku, to oznacza tylko tyle, ze ź > le oszacowali czas wędrówki. A nie doczytałeś , że dziewczyna była, ranna, miała złamaną nogę? Chłopak pewnie ją niósł, holował, to wydłużyło niepomiernie wędrówkę, opadli z sił, zrobiło się ciemno, załamała się pogoda... Nie wszystko jest takie oczywiste panie przemądrzały. Odpowiedz Link Zgłoś
korram Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 06.05.09, 06:32 (*) Tez kocham gory ... Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Tragedia w Tatrach: Jakub próbował wezwać pomoc 06.05.09, 08:16 Może niedokładnie to, ale klimat podobny: The Blizzard (z repertuaru Jima Reevesa) There's a blizzard comin' on how I'm wishin' I was home For my pony's lame and he can't hardly stand Listen to that northern sigh if we don't get home we'll die But it's only seven miles to Mary Anne it's only seven miles to Mary Anne You can bet we're on her mind for it's nearly suppertime And I'll bet there's hot biscuits in the pan Lord my hands feel like they're froze and there's a numbness in my toes But it's only five more miles to Mary Anne it's only five more miles to Mary Anne That wind's howlin' and it seems mighty like a woman's screams And we'd best be movin' faster if we can Dan just think about that barn with that hay so soft and warm For it's only three more miles to Mary Anne it's only three more miles to Mary Anne Dan get up your ornery cuss or you'll be the death of us I'm so weary but I'll help you if I can All right Dan perhaps it's best that we'll just stop awhile and rest For it's still a hundred yards to Mary Anne it's still a hundred yeards to Mary Anne Late that night the storm was gone and they found him there at dawn He had made it but he couldn't leave ol' Dan Yes they found him there on the plains his hands froze to the reins He was just a hundred yards from Mary Anne He was just a hundred yards from Mary Anne Odpowiedz Link Zgłoś