Dodaj do ulubionych

50 na godzinę po mieście to za mało?

08.05.09, 12:50
"Trzy pasy, nie ma przejść dla pieszych, a my jedziemy 50 na godzinę" - Jak to "nie ma przejsc dla pieszych"? A co to jest w czasie 0:27 i 0:43?
Obserwuj wątek
    • zigzaur Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 13:07
      od tego czasu układy hamulcowe, zawieszenia, układy kierownicze, widoczność,
      ergonomia itd. zostały UDOSKONALONE.
      Dlatego prędkość 70 km/h w mieście jest zupełnie rozsądna.

      Oczywiście, w niektórych strefach, w średniowiecznych częściach miast, można
      wprowadzać lokalne ograniczenia.
      • mracek Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 13:42
        Nie zostal jednak wystarczajaco udoskonalony kierowca. Poza tym auta sa halasliwe - nie chodzi o silniki, ale o szum kol w polaczeniu z jezdnia, to obecnie jest najwiekszym zrodlem halasu, ktory samochody produkuja i stad tez jest czasami pozadane ograniczenie predkosci.
        • zigzaur Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 14:06
          Opony również podlegają udoskonalaniu.

          Skoro jest hałas, to powinien trwać jak najkrócej. Czas = droga : prędkość.

          Oczywiście, kierowcy powinni kontrolować ciśnienie w ogumieniu, bo to ma wpływ
          na hałas.

          Nie podlega dyskusji, że autobusy miejskie a zwłaszcza tramwaje to główne źródło
          hałasu.
          • mracek Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 14:12
            Tramwaje nie jezdza tak czesto jak samochody. Jeden tramwaj raz na kilka-kilkanascie minut. A samochody? Kilka-kilkanascie aut w ciagu minuty.
            • zigzaur Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 14:35
              To zależy, gdzie.

              O ile samochód osobowy emituje hałas rzędu 60 dB, to tramwaj rzędu 120 dB.

              Różnica jest około 60 dB. Znając skalę logarytmiczną i wiedząc, że 3 dB różnicy
              poziomu to DWUKROTNIE większa moc fali, łatwo obliczymy, że moc fali akustycznej
              tramwaju jest 2 do potęgi 20 razy większa od mocy fali akustycznej samochodu
              osobowego.
              • mracek Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 14:48
                Mozesz podac zrodlo do tego halasu 60/120 dB? Bo chcialbym zobaczyc, czy uwzgledniono szum kol samochodu i jakiej predkosci to dotyczy. Tramwaje jezdza zazwyczaj predkoscia do 50 km/h, natomiast auta wiecej, co widac na filmiku w artykule - 80 km/h lub wiecej.
                • zigzaur Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 14:53
                  Koła samochodów są ogumione a asfalt też jest odkształcalny (zwłaszcza w lecie).

                  Koła tramwajów są stalowe, szyny również.

                  No i jest pewna różnica w ciężarze pojazdu...
                  • dan3iger A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 08.05.09, 14:57
                    A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? Mam wrażenie że w Polsce
                    obowiązuje ruch prawostronny a nie środkowostronny. Niech taryfiarz zjedzie na
                    prawy pas bo robi, idiota, korki i łamie przepisy, mądrala.
                    • lecoqsportif Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 08.05.09, 20:13
                      W PL czasem trzeba wprowadzić 30 km/h. wroclaw.fotolog.pl
                    • zbig1113 Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 08.05.09, 20:37
                      Przepisy łamią ci co go wyprzedzają.
                    • barnacle.bill.the.sailor Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 08.05.09, 21:59
                      dan3iger napisał:

                      > > prawy pas bo robi, idiota, korki i łamie przepisy

                      Jakie przepisy ?...
                      • przezioom Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 09.05.09, 04:27
                        na kurs na prawo jazdy zapraszam. jest obowiazek jazdy prawym pasem tam gdzie to
                        mozliwe. Dlatego wszystkie eLki jezdza zawsze po prawym - ten taksowkarz by
                        oblal egzamin, przynajmniej te pare lat temu, kiedy ja zdawalem. Druga sprawa -
                        co do kultury jazdy (i nie tylko - ruchome schody) to w Polsce nam wiele
                        brakuje, ale niestety nie kazdy ma mozliwosc zrobienia paru tysiecy kilometrow
                        po niemieckich autostradach..

                        pozdrawiam

                        ps. mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe, ze jak jedziesz lewym pasem rowno z
                        gosciem jadacym prawym i jest to w normalnym ruchu (nie w korku) to Twoja matka,
                        ojciec i cala rodzina, juz nie mowiac o Tobie, sa obiektem malo wysublimowanych
                        epitetow?
                        • alfa_beta1 Ci co uczą na kursach to takie same głaby 09.05.09, 07:31
                          jak ci co egzaminują
                        • barnacle.bill.the.sailor Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 09.05.09, 11:47
                          przezioom napisał:

                          > na kurs na prawo jazdy zapraszam.

                          Dziękuję, mam już od dawnaw za sobą..

                          > jest obowiazek jazdy prawym pasem tam gdzie t
                          > o mozliwe.

                          Naprawdę ?... To wskaż odpowiedni przepis PORD nakładający taki
                          obowiązek... ;-P

                          Ad. p.s. - jeżedli obaj jedziemy z maksymalną dozwoloną prędkością,
                          to twoje epitety świadczą wyłącznie o poziomie twojej kultury i jako
                          takie g... mnie obchodzą...
                          • asmok6 Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 09.05.09, 12:07
                            barnacle.bill.the.sailor napisał:

                            > > na kurs na prawo jazdy zapraszam.
                            >
                            > Dziękuję, mam już od dawnaw za sobą..

                            Nie znasz przepisów więc chyba od zbyt dawna.

                            > > jest obowiazek jazdy prawym pasem tam gdzie t
                            > > o mozliwe.
                            >
                            > Naprawdę ?... To wskaż odpowiedni przepis PORD nakładający taki
                            > obowiązek... ;-P

                            Art 16
                            4. Kierujacy pojazdem jest obowiazany jechac mozliwie blisko prawej krawedzi
                            jezdni. Jezeli pasy ruchu na jezdni sa wyznaczone, nie moze zajmowac wiecej niz
                            jednego pasa.

                            > Ad. p.s. - jeżedli obaj jedziemy z maksymalną dozwoloną prędkością,
                            > to twoje epitety świadczą wyłącznie o poziomie twojej kultury i jako takie
                            g... mnie obchodzą...

                            Jeżeli obaj jedziecie z taką samą prędkością to macie jechać Jeden za drugim a
                            nie obok siebie.

                            • barnacle.bill.the.sailor Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 09.05.09, 12:46
                              asmok6 napisał:

                              > Nie znasz przepisów więc chyba od zbyt dawna.

                              Sugerujesz, że zmieniły się od tamtego czasu, a ja nic o tym nie
                              wiem ?...
                              >
                              > > > jest obowiazek jazdy prawym pasem tam gdzie t
                              > > > o mozliwe.
                              > >
                              > > Naprawdę ?... To wskaż odpowiedni przepis PORD nakładający taki
                              > > obowiązek... ;-P
                              >
                              > Art 16
                              > 4. Kierujacy pojazdem jest obowiazany jechac mozliwie blisko
                              prawej krawedzi jezdni. Jezeli pasy ruchu na jezdni sa wyznaczone,
                              nie moze zajmowac wiecej niz jednego pasa.

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95037147&a=95077920
                              >
                              > Jeżeli obaj jedziecie z taką samą prędkością to macie jechać Jeden
                              za drugim a nie obok siebie.

                              Również poproszę o przytoczenie przepisu nakazującego taką
                              jazdę... ;)))
                              • kaczynski7 Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 10.05.09, 15:13
                                do: barnacle.bill.the.sailor
                                Widac jestes wlasnie jednym z tych upierdow, ktorzy w dupie maja
                                kulture na drodze, a zaslaniaja sie przepisami. Otoz przepis mowi o
                                nieutrudnianiu ruchu. A twoje pomysly wlasnie to robia i jako takie
                                podlegaja rowniez mandatom. Fakt, ze policja nie egzekwuje tego
                                poniewaz woli chowac sie w krzakach i za biurkami, a jesli juz
                                wyjada na droge to po to, aby na bzdurnym ograniczeniu do 50 km/h na
                                dwupasmowce zlapac kierowce malucha jadacego 60 km/h.
                                • rowerzysta.3 Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 11.05.09, 12:28
                                  a jesli juz
                                  > wyjada na droge to po to, aby na bzdurnym ograniczeniu do 50 km/h na
                                  > dwupasmowce zlapac kierowce malucha jadacego 60 km/h."

                                  A co w tym dziwnego? Przekroczył prędkość o 10 km/h więc mandat się należy. A prędkośc to możesz sobie u siebie na zagrodzie, miszczu kierownicy
                    • jgor5 Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 08.05.09, 23:47
                      > A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ?

                      Często prawy pas nadaje się jedynie dla samochodów terenowych, albo to testowania wytrzymałości zawieszenia :-(
                      • zigzaur Re: A jazda prawym pasem złotówy nie obowiązuje ? 09.05.09, 13:25
                        Zgadza się. Kierowcy dużych samochodów ciężarowych (niedokładnie zwanych TIRami)
                        unikają prawego pasa. Zawodowcy.
              • hrabia-monter-christo Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 09.05.09, 01:13
                zigzaur napisał:

                > Znając skalę logarytmiczną i wiedząc, że 3 dB różnicy
                > poziomu to DWUKROTNIE większa moc fali, łatwo obliczymy, że moc
                > fali akustycznej tramwaju jest 2 do potęgi 20 razy większa od mocy
                > fali akustycznej samochodu osobowego.

                noooo, ale jeszcze trzeba by wiedziec czym sie to je
                po pierwsze w odczuwaniu halasu nie o moc fali akustycznej (wytwarzanej przez
                zrodlo dzwieku) chodzi, a o poziom natezenia dzwieku, czyli energii akustycznej
                przypadajacej na powierzchnie ( tu ucha)
                a po drugie i najwazniejsze, nasz sluch (inne zmysly tez) odbiera bodzce nie
                liniowo a mniej wiecej wedlug skali logarytmicznej
                wiec epatowanie liczbami - 2^20 - nic tu nie tlumaczy, bo nasze odczucie nie
                jest zgodne z tymi wartosciami
                po to wlasnie w skali logarytmicznej wyraza sie wartosc bodzcow, by byla zgodna
                z naszymi odczuciami

                zwiekszenie natezenia dzwieku z 60dB na 120dB to zwiekszenie o 60 dB (2^20 razy
                czyli milion razy) ale nasze ucho odbiera to tylko jako 2 razy wiekszy halas
                120/60 = 2 - widac wyraznie po co ludziska "wymyslili" te decybele :-)
                • zigzaur Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 09.05.09, 13:16
                  Czym innym jest wrażenie odbierania a czym innym jest faktyczna dawka energii
                  fali. Decybele to po prostu logarytmy.
                  Poza tym trzeba wziąć pod uwagę efekt psychologiczny: człowiek przyzwyczaja się
                  do hałasu, co nie zmniejsza tego hałasu szkodliwości.
          • hrabia-monter-christo wyzsza matematyka !!! 09.05.09, 00:22
            zigzaur napisał:

            > Skoro jest hałas, to powinien trwać jak najkrócej. Czas = droga :
            > prędkość.

            łomatko, ty tak na powaznie ?
        • badjuk Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 22:14
          mracek napisał:

          > Nie zostal jednak wystarczajaco udoskonalony kierowca. Poza tym
          auta sa halasli
          > we - nie chodzi o silniki, ale o szum kol w polaczeniu z jezdnia,

          Właśnie że chodzi o hałas silnika - większość aut poruszających sie
          po naszych drogach, nie "uciągnie" 50km/h na czwartym, już nie
          wspominając o piątym biegu. A jak wiadomo na niższym biegu silnik
          auta emituje większy hałas :P
          • hrabia-monter-christo Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 09.05.09, 01:21
            badjuk napisał:

            > Właśnie że chodzi o hałas silnika - większość aut poruszających sie
            > po naszych drogach, nie "uciągnie" 50km/h na czwartym, już nie
            > wspominając o piątym biegu. A jak wiadomo na niższym biegu silnik
            > auta emituje większy hałas

            gdybys choc raz stanal sobie np. na widukcie nad autostrada, czy droga o szybkim
            ruchu, to przekonalbys sie, ze halasu z silnikow/rur wydechowych prawie nie slychac
            za to szum od opon jest nie do zniesienia na dluzsza mete
          • alfa_beta1 Nie mówiąc o zużyciu paliwa i smrodzie 09.05.09, 07:32
      • manhu Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 15:51
        > ergonomia itd. zostały UDOSKONALONE.
        > Dlatego prędkość 70 km/h w mieście jest zupełnie rozsądna.
        Zgadza się, tyle że bydło kierujące zostało udoskonalone inaczej, więc przy 50 realna prędkość to 70 (a dla niektórych 100) zaś przy 70 realnie będą jeździć 100 (niektórzy 140). Krótko: to teraz masz te swoje 70.
        • zigzaur Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 16:12
          No właśnie, życie i zdrowy rozsądek przerosły głupie przepisy. Zresztą, przepisy
          układane często przez ludzi bez żadnego doświadczenia za kierownicą.
        • rock73 Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 17:15
          50 km/h na godzinę to za mało choćby z tego powodu, że sytuacja jaką opisujesz
          jest bardzo demoralizująca. Nie sądzicie, że nie powinno być tak, że:
          - jeździ się realnie 20-30 km/h ponad ograniczenie,
          - nie grozi za to żadna kara, bo policja już dawno odpuściła sobie ściganie
          wszystkich przekroczeń,
          - nie jest to niebezpieczne, bo gdyby było, to każdy kierowca miałby wypadek co
          parę dni, albo nawet codziennie,
          - być może zarządca drogi ustawia limity "z zapasem", z góry zakładając, że
          przepis i tak zostanie złamany.
          • zigzaur Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 17:26
            Te ograniczenia były ustawiane według technicznych możliwości żuków i maluchów.
            Na niektórych zakrętach jazda żukiem z prędkością powyżej 40 jest naprawdę
            niebezpieczna.
            Podobnie jest z maluchem. 80 % nacisku jest na tylnej osi. W śliskim zakręcie
            tragedia.
            • badjuk Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 22:20
              zigzaur napisał:

              > Podobnie jest z maluchem. 80 % nacisku jest na tylnej osi. W
              śliskim zakręcie
              > tragedia.

              Tak, a w zacnych BMW to myślisz że jest inaczej?
              • stoova Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 22:32
                Jest inaczej.
              • zgryzliwy1 najpierw sie dowiedz, potem sprzedaj 09.05.09, 01:33
                badjuk napisał:

                > > zigzaur napisał:

                > > Podobnie jest z maluchem. 80 % nacisku jest na tylnej osi. W
                > śliskim zakręcie tragedia.

                > Tak, a w zacnych BMW to myślisz że jest inaczej?

                obaj pie.rniczycie trzy po trzy i jeszcze z tego wnioski wyciagacie !

                maluch maial rozklad masy nie 20/80 (ales koles przyrypal) a ok. 40/60
                a prawie wszystkie BMW maja rozklad masy prawie rowno 50/50 a jak juz jest pare
                procent wiecej na jednej osi to jest to wlasnie .....uwaga - wiecej na przedniej
                osi a nie na tylnej jak sadza tacy znawcy tematu jak wy obaj
          • fryderykus Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 11.05.09, 08:12
            50 km/h to wymysł panów z UE, mysmy ten pomysł zgapili...chory to
            przepis bo są miejsca w miescie gdzie nie da sie jechac wiecej jak
            50km/h a sa takie ze glupio jechac mniej niz 80
      • gieroy_asfalta Re: Dawniej było dozwolone 60 km/h i było OK, 08.05.09, 20:16
        ale ruch zwiekszył sie wielokrotnie- nie rekompensuja go
        udoskonalenia technologiczne aut- kiedys wystarczały hamulce
        bębnowe, bo inne auto miałes przed sobą 100 m.
        • janu5 głupiś jak minister który to ograniczenie wprowadz 08.05.09, 21:39
          > ale ruch zwiekszył sie wielokrotnie- nie rekompensuja go
          Jeżeli zmniejszysz prędkość pojazdów z 60 do 50 to gęstość pojazdów na drodze
          rosnie i rosnie wobec tego prawdopodobieństwo wypadku .Gęstość rośnie bo
          samochód jadący wolniej dłużej pozostaje na drodze. Chyba ,że gęstość przekroczy
          wielkośc krytyczną i mamy korek. Innymi słowy geroyu zmniejszanie prędkości
          prowadzi do zwi ekszenia ryzyka wypadku lub zakorkowania ulic . No i co geroyu z
          asfalta.
          • zigzaur Re: głupiś jak minister który to ograniczenie wpr 08.05.09, 21:52
            Niestety, ale masz rację.
            Bezpieczna jazda to jazda trwająca krótko.
          • wari Re: głupiś jak minister który to ograniczenie wpr 08.05.09, 22:22
            Idac tokiem tego rozumowania jazda 150 km na godzinę w mieście
            byłaby idealna czyli bardzo szybka. Byłaby tez krótka i bezpieczna ?
            • zigzaur Re: głupiś jak minister który to ograniczenie wpr 09.05.09, 13:20
              Równie dobrze można napisać, że 0 km/h gwarantuje brak kolizji.
    • zolta Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 15:58
      mracek napisał:
      > "Trzy pasy, nie ma przejść dla pieszych, a my jedziemy 50 na godzinę" - Jak to
      > "nie ma przejsc dla pieszych"? A co to jest w czasie 0:27 i 0:43?

      sygnalizacja swietlna.
      • jerzyjerzy2 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 19:00
        Sygnalizacja świetlna była na drugich pasach. Na pierwszych pasach to by nawet
        Robert Korzeniowski by nie zdążył przejść. Ciekawe ilu kierowców wie, że nie
        wolno wyprzedzać na pasach w ruchu nie kierowanym (nie chodzi o potoczne
        rozumienie ale także wyprzedzanie na jednokierunkowej)!!! Przecież na takiej
        drodze ustępuje się pierwszeństwa pieszym przez zwolnienie a nie hamowanie !!!.
        Ustawa wyraźnie mówi, że na skrzyżowaniach i pasach należy zwolnić i że pieszy
        ma pierwszeństwo. Na drogach ginie o wiele więcej ofiar niż przez HIV, SARS i
        inne choroby a ludzie dalej jeżdżą bez wyobraźni i konsekwencji. Zamiast
        mandatów wszystkich z powrotem na L'ki.
        • zigzaur Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 19:15
          Równie dobrze można powiedzieć, że większość pieszych łazi bez wyobraźni.

          Co to znaczy "zwolnić"? Zdefiniuj to!

          Czy ostro zahamować, czy tylko zdjąć nogę z gazu?
          Do jakiej prędkości?
          Jak intensywnie?
          • zgryzliwy1 licho myslisz, to i lichy kierowca z ciebie 09.05.09, 01:41
            zigzaur napisał:

            > Co to znaczy "zwolnić"? Zdefiniuj to!
            >
            > Czy ostro zahamować, czy tylko zdjąć nogę z gazu?
            > Do jakiej prędkości?
            > Jak intensywnie?

            ktos, kto zadaje na powaznie takie pytania powinien miec odebrane prawo jazdy
            • zigzaur Re: licho myslisz, to i lichy kierowca z ciebie 09.05.09, 13:21
              Nie ty będziesz o tym decydował. Bardzo wątpię, czy masz prawo jazdy.

              Ja jestem dobrym kierowcą. Dowodem jest to, że żyję.
              • zgryzliwy1 Re: licho myslisz, to i lichy kierowca z ciebie 10.05.09, 02:28
                zigzaur napisał:

                > Ja jestem dobrym kierowcą. Dowodem jest to, że żyję.

                powiedzial ....kierowca, wysiadajac z auta po wjechaniu w grupe osob idacych
                chodnikiem, z ktorych 2 zabil a nastepne dwie zostaly ranne he he he

                jezeli z jazda jest u ciebie tak, jak z logicznym mysleniem, to trzeba sie
                cieszyc, ze jest male prawdopodobienstwo spotkania sie z toba na drodze
          • rowerzysta.3 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 11.05.09, 12:30
            Nie wiesz co to oznacza? To za ile kupiłes prawko??
    • dkrysiak 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 18:10
      Proponuję przejazd z Warszawy do Katowic - coś ok. 36 fotoradarów które
      zamiast poprawiać bezpieczeństwo, powodują panikę wśród kierowców którzy
      obłędnie zaczynają hamować przed radarami.
      • zigzaur Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 19:16
        I właśnie TO jest największym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu.
        • magic3 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 20:21
          Coś w tym jest: zauważam, że podróżując nieznaną mi trasą, albo rzadziej
          uczęszczaną, jakieś 30% uwagi koncentruję na wypatrywaniu fotoradarów.
          • rowerzysta.3 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 11.05.09, 12:34
            Debilu, nie wypatruj radarów, tylko jedź zgodnie z dozwoloną prędkości. Następny miszcz kierownicy w gruchocie sprowadzonym z Niemiec na lawecie
            • magic3 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 13.05.09, 21:07
              Rowerzysta 3 - masz problemy umysłowe, ale to nie mój problem. Mam auto kupione
              w Polsce, w salonie, za prawie 100 000 PLN. Na dodatek nie niemieckie. Ciekawe
              czy ty kmiotku zsiadasz z roweru, gdy przekraczasz przejście dla pieszych.
        • mar_or Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:32
          Tak ? A Masz jakieś statystyki czy tak sobie pitolisz ?
          • zigzaur Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:53
            www.adac.de
      • p3nisista rozwiązać policję 08.05.09, 19:17
        bo przyłapią jakiegoś bandytę w czasie popełniania przestępstwa, biedaczek
        wpadnie w panikę i będzie nieszczęście
        • heartpumper Ostatnio taki 1 sk_synek wyskoczyl mi z krzakow 08.05.09, 19:27
          z suszarka. Powaznie zastanawiam sie nad zakupem paralizatora.
        • zigzaur Re: rozwiązać policję 08.05.09, 20:08
          A czy widziałeś, aby polska policja przyłapała przestępcę na gorącym uczynku?

          Przeważnie to jest "umorzenie z powodu niewykrycia".
      • funia81 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 20:07
        Gdyby ci kierowcy zamiast panikowac mysleli, nie byloby klopotu.
      • wari Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:00
        Zamiast 36 powinno być 360. Wówczas nie byłoby paniki, ale spokojna
        bezpieczna jazda. Mniej trupów i kalek. Jak ktoś jedzie zgodnie z
        przepisami nie ma problemu paniki.
        • xp17 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 22:43
          To jest rozmowa normalnych, doroslych kierowcow, wiec sie nie wymadrzaj. Byl
          test, trasa Wroclaw- Warszawa przy trzymaniu sie scisle przepisow zajmuje 10h. I
          tyle.
          • sajm Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 22:50
            no ktos kiedys taki test podobno robił, ale empirycznie sprawdziłem
            że w 6 h z przerwą na lancz
            • xp17 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 23:49
              Empirycznie sprawdzalem 100x . Olewajac ograniczenia min 5h( ale bez przesady).
              15 lat temu dalo sie te trase zrobic w 3,5h.
              • pocieszne to byly czasy :-)) 09.05.09, 01:57
                xp17 napisał:

                > Empirycznie sprawdzalem 100x . Olewajac ograniczenia min 5h( ale bez przesady).
                > 15 lat temu dalo sie te trase zrobic w 3,5h.

                w 94 czy 95 roku, przejechalem (rano) z Katowic do Warszawy, pamietam dokladnie
                - 308 km w 3 godz i 10 min z malym postojem
                a z powrotem, po pludniu zajelo mi to 3 godz tez z niewielka przerwa
                moze to i nie rekord, ale jechalem we dwie osoby z bagazem... CC700 !
        • michala3 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 22:53
          Tak mądralo? to dlaczego jadąc zgodnie z przepisami mogę się nadziac
          na tyl cięzarowki? ano dlatego, ze tylko w tym debilnym kraju, lewy
          pas na gierkowce moze zwolnic do zera, bo jakis kretyn
          zrobil "nawrtoki" co jakis czas, a ze tir sie nie miesci przy
          zawrcaniu to blokuje czasem jeden, a czasem nawet dwa pasy (bylo juz
          pare wypadkow z tego powodu)....ja chce drogi a nie fotoradary - a
          ty ciolku jak tak lubisz te urzadzenia to zatrudnij sie w zuradzie.
          Jakos w DE moge LEGALNIE jechac 200km/h i wiecej i nie ma problemu,
          a u nas jestem piratem nawet na autostradzie?
          • nie-tak Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 23:36
            michala3 napisał:

            > Tak mądralo? to dlaczego jadąc zgodnie z przepisami mogę się nadziac
            > na tyl cięzarowki? ano dlatego, ze tylko w tym debilnym kraju, lewy
            > pas na gierkowce moze zwolnic do zera, bo jakis kretyn
            > zrobil "nawrtoki" co jakis czas, a ze tir sie nie miesci przy
            > zawrcaniu to blokuje czasem jeden, a czasem nawet dwa pasy (bylo juz
            > pare wypadkow z tego powodu)....ja chce drogi a nie fotoradary - a
            > ty ciolku jak tak lubisz te urzadzenia to zatrudnij sie w zuradzie.
            > Jakos w DE moge LEGALNIE jechac 200km/h i wiecej i nie ma problemu,
            > a u nas jestem piratem nawet na autostradzie?
            *****************
            Gierkowka, trasa Katowice - Warszawa, wybacza ale takiego dziadostwa nie
            spotkałam nigdzie w Europie poza blokiem wschodnim. To jest koszmar dla
            kierowców jak i dla pieszych! Dlaczego nie wybudują drugiej nitki obok z
            bezkolizyjnymi zjazdami do leżących obok miejscowości? Dlaczego nie ma
            podziemnych przejść dla pieszych? Jak można na tej drodze rozwijać jakąś
            szybkość, w tych koleinach? Przecież to niebezpiecznie.
            • tom.gorecki Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 02.06.09, 08:31
              > [i]Gierkowka, trasa Katowice - Warszawa, wybacza ale takiego dziadostwa nie
              > spotkałam nigdzie w Europie poza blokiem wschodnim. To jest koszmar dla
              > kierowców jak i dla pieszych!

              Ta droga (a także DK7 i inne podobne, w sumie często zwane gierkówkami z racji czasów i "klimatów" w jakich powstały) była świetna w czasach, w których ją budowano. Jak sama zauważyłaś od dawna wymaga pilnego remontu (koleiny, bezkolizyjność) ale panuje mitologia, że "nie warto" bo "taniej" zrobić od początku (czyt. więcej się można na niej obłowić).
      • rowerzysta.3 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 11.05.09, 12:33
        Jakby jechali przepisowo to by nie musieli panikować. Śmieszne jest twoje tłumaczenie. Przyjmując twój tok rozumowania, można powiedzieć żeby, znieść karę za morderstwo- wtedy mordercy nie będą uciekać.
    • skaflok czemu on jedzie srodkiem ? 08.05.09, 19:52
      jwt. w Polsce chyba nadal jest ruch prawostronny
      • barnacle.bill.the.sailor A co, jechał lewą jezdnią ??? 09.05.09, 12:07

    • sekwana2005 głupi kierowcy... 08.05.09, 20:05
      Parę lat temu była moda, by w niebiezpiecznych miejscach ustawiać
      tablice "Miejsce niebezpieczne ... ofiar śmiertelnych, ... rannych".
      W innych krajach usuwa się niebezpieczeństwo!
      Nienaprawiana dziura w drodze? Dajmy ograniczenie do 30 lub 15
      km/h...
      Jest wypadek? "Przyczyną była nadmierna prędkość, nie uwzględniająca
      warunków pogodowych"...
      Bo ktoś przy dozwolonych 60 km jechał 40 km/h...
      Ale jak jako świadek w jednej z takich spraw usłyszałem w
      sądzie "ktoś musi być winien"
      Ja nie pisze o ryzykantach, w mieście grzejących 160, poza
      miastem "ile Bóg da".
      Sam zwykle jestem pasażerem, ale absurdalne zakazy i ograniczenia
      (nie tylko w ruchu drogowym) przyzwyczajają do łamania prawa.
      W Warszawie łatwiej wprowadzać ograniczenia prędkości i zakazy
      wjazdu dla TIR niż budować obwodnice i trasy ekspresowe. Więc np. z
      Bemowa na Grochów jadę autem, tramwajem czy autobusem dłużej niż
      jedzie pociąg do Poznania czy leci samolot do Berlina. To nie żart.
      W zeszłym roku miałem być na jakiejś konferencji w Poznaniu.
      Koleżanka dzwoni, czy nie zaspałem - Nie już jadę na Dworzec
      Centralny
      - Gdzie pan jest, bo cały skład sprawdziałam, nie
      mogę pana znaleźć a już połowa drogi do Poznania
      Czterysta
      metrów dalej, ale wypadku nie było, tylko tramwaj ciągle nie
      blokowany
      Tym rzaem litościwe PKP wymieniło mi bilet z
      Intercity na TLK - więc tylko miejscówkę straciłem.
      Co do kierowców - całkiem podoba mi się rozwiązanie z USA i paru
      innych krajów, gdzie nie tylko specjalistyczne ośrodki, ale i
      rodzice moga w bezpiecznych miejscach uczyć swe dzieci jeździć.
      Oczywiście potem dla wszystkich ten sam egzamin. Co do
      przeciwstawiania "głupich" kierowców "głupim" pieszym. Moja mocno
      już starsza mama "spowodowała zagrożenie w ruchu drogowym".
      Przechodziła na "legalnym" przejściu dla pieszych, wchodząc na
      chodnik noga się jej omskęła na krawężniku i upadła łamiąc kość
      biodrową. Kierowca zamiast ją rozjechać zawiózł do szpitala. Swoją
      drogą "bezkrawężnikowego" miejsca tam nie było dla wózków i
      inwalidów. Nie wiem, jaka jest różnica w cenie znaku drogowego - i
      zrobienia takiego ułatwienia. Liczona w pieniądzach i ofiarach...
      Nie wiem, jak moim znajomym tłumaczyć iż na "międzynarodowej" drodze
      Berlin-Warszawa-Moskwa zrobiono zatoczki do skrętów, wysepki dla
      pieszych i sygnalizację, dopiero gdy wymijające się TIR zmiotły na
      śmierć więcej dzieci /także ich/ idących do szkoły drogą bez
      pobocza - niż było ofiar całego stanu wojennego !!!!!!!!!!!!!!!
      • wari Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 21:06
        sekwana2005 napisał:

        > W innych krajach usuwa się niebezpieczeństwo!
        > Nienaprawiana dziura w drodze? Dajmy ograniczenie do 30 lub 15
        > km/h...

        W Polsce przyczyną wypadków nie sa dziury. Bywają raczej zbawienne,
        bo nie da się po nich szybko jechac. Droga płaska, idealna to w PL
        więcej wypadków. Tylko bezwzględne i wysokie kary finansowe,
        najlepiej automatyczny fotoradar bez udziału
        policjantów "rozmiękczających" wysokośc manadatów. A wysokośc
        najlepiej taka jak w Czechach, szybko wszystkim przejdzie ochota na
        piractwo.


        > Jest wypadek? "Przyczyną była nadmierna prędkość, nie
        uwzględniająca
        > warunków pogodowych"...

        Po co tablice. Tylko po kieszeniach. Skuteczne wszędzie, a i na
        nadmiar pieniędzy państwo nie cierpi.
        • pewuen Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 21:25
          Och, i już uleczyłeś wszystkich, brawo! możesz spokojnie iść spać albo jeszcze
          komuś dowalić na forum jakiś mandat, będzie jeszcze bezpieczniej.

          Otóż mylisz się, budowa odpowiednich dróg zwiększa bezpieczeństwo podróżowania,
          umożliwia utrzymywanie stałej prędkości (np. 90 czy 110 kmph) na całej trasie,
          dzięki czemu kierowca wie, że nie musi przyspieszać do 150 żeby nadrobić czas,
          który stracił jadąc 50 drogą wojewódzką chwilę wcześniej. Jest to też bardziej
          ekonomiczne i wcale nie trzeba kierowców zniechęcać do szybkiej jazdy, sami
          zauważają, że utrzymanie stałej prędkości to wygodniejsza, mniej męcząca,
          bezpieczniejsza i zwyczajnie tańsza jazda (tak, tak - samochód za granicami
          naszego kraju zaczyna dziwnie palić mniej, oczywiście tej samej jakościowo,
          polskiej benzyny). Skandynawowie już dawno to zauważyli, wprowadzając program 3E
          - inżynieria, edukacja i prawo. Zauważ, że to, o czym tak głośno krzyczysz to
          tylko 1/3, czyli mniej niż połowa sukcesu.

          Tymczasem u nas stawia się 1000 fotoradarów, co z punktu widzenia ekonomicznego
          jest bardzo rozsądne: każdy woli pobierać kasę z mandatów niż wydawać ją na nowe
          drogi, które wpływy z tych mandatów i podatków z benzyny dodatkowo ograniczają.
          Zysk czy podwójna strata? Polscy politycy od dawna znają odpowiedź. Nie dziwiło
          to przed wejściem do Unii, ale teraz, przy tych wszystkich dotacjach dziwi
          strasznie.
          • mar_or Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 21:50
            > Tymczasem u nas stawia się 1000 fotoradarów, co z punktu widzenia ekonomicznego
            > jest bardzo rozsądne: każdy woli pobierać kasę z mandatów niż wydawać ją na nowe
            > drogi, które wpływy z tych mandatów i podatków z benzyny dodatkowo ograniczają.
            > Zysk czy podwójna strata? Polscy politycy od dawna znają odpowiedź. Nie dziwiło
            > to przed wejściem do Unii, ale teraz, przy tych wszystkich dotacjach dziwi
            > strasznie.

            A skąd ci przyszło do głowy, że pieniądze nie są wydawane na nowe drogi ? Ten
            rok będzie rekordowy jeśli chodzi o ilość przetargów i wydaną kasę, w poprzednim
            też było nieźle. W 2009 mają być ogłoszone przetargi na 1200km dróg S i A (do
            końca kwietnia ogłoszono już na 350km, czyli zgodnie z planem), w 2010 - 1400km,
            w 2011 - 500km.
            Dzięki tym przetargom jako taka sieć dróg ekspresowych i autostrad powstanie do
            ok. 2013-14 roku, do tego czasu trzeba stosować półśrodki np. w postaci fotoradarów.
            • zigzaur Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 21:59
              Jak na razie, nie powstaje.
            • pewuen Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 22:08
              1. Odpowiadałem na tekst "nie budować dróg bo to tylko zwiększa zagrożenie" -
              przyznasz, że irracjonalny, ale niestety często spotykany na różnych forach.

              2. Cieszę się bardzo, że powstają nowe drogi (zwłaszcza, że ta tematyka
              interesuje mnie bardzo), twierdzę jednak że o 10 lat za późno to tempo ruszyło,
              panowie z suszarkami i fotoradary powstawały jednak dużo szybciej, sprawniej i
              chętniej. Naprawdę nie uważasz, że ich ilość na trasie np. katowickiej nie jest
              za duża?

              3. I ostatnie JEDNAK, tak już na marginesie: piszesz o planowanym ogłoszeniu
              przetargów, ja widzę, że te przetargi są coraz częściej dobrze rozpisane i coraz
              częściej planowanie przetargu=późniejsza realizacja drogi, ale JEDNAK wciąż to
              tylko przetargi i znając historię naszego drogownictwa wolę się nie ekscytować
              za szybko, choć oczywiście idzie ku lepszemu.
          • sajm Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 22:46
            zakladasz, ze kierowcy są rozsądni? To może mi powiesz czemu jadąc
            polską autostradą 130 (masymalna dozwolona predkość) jestem przez
            kogoś wyprzedzany ze znaczna różnica predkości?
            Tylko mi nie pisz: co to 130 na autostradzie. To bardzo duża
            prędkość, każdy błąd przy tej prędkości w każdym samochodzie może
            kosztowac życie. Oczywiście mało kto zdaje sobie z tego sprawę i
            pewnie to jest odpowiedź na moje pytanie...
            • michala3 Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 23:04
              Bo 130km/h na autostradzie to glupota i tyle...ja mam przy tej
              predkosci niewiele ponad 2000obr i chęc do drzemki...w Niemczech na
              ponad 6000km autostrad nie ma ZADNYCH ograniczen i jakos mają tam
              mniej wypadkow (w tym wypadkow smiertelnych) niz u nas...ba, w
              Niemczech jest mniej wypadkow na autostradach niz np we Francji,
              gdzie jest limit do 130km/h, podobna ilosc samochodow i obywateli.
              • miken1200 Re: głupi kierowcy... 11.05.09, 14:03
                "Niemczech jest mniej wypadkow na autostradach niz np we Francji,
                gdzie jest limit do 130km/h, podobna ilosc samochodow i obywateli. "

                Hmm, no nie bardzo: Niemcy 82 mln obywateli, Francja 63 mln, Niemcy gęstość
                zaludnienia 230 osób/km^2, Francja 93 osoby. Tylko, że... to jeszcze bardziej
                potwierdza twoją tezę prędkość a bezpieczeństwo :-)
            • pewuen Re: głupi kierowcy... 09.05.09, 08:45
              A to bardzo ciekawe co piszesz o 130, bo niedawno w sejmie przeszła nowelizacja
              ustawy zwiększająca ograniczenia do 140 na autostradzie i 120 na drodze
              ekspresowej. Jeśli ta ustawa przejdzie całą drogę i zostanie podpisana przez
              prezydenta, to będzie oznaczało, że z dnia na dzień prędkość 140 stanie się
              bezpieczna?
              • sajm Re: głupi kierowcy... 11.05.09, 10:13
                a gdzie napisałem ze 130 to prędkość bezpieczna? pisałem o czymś innym, o tym,
                zę jak a by nie była dozwolona prędkość maksymalna to i tak kierowcy będą
                uważali że przecież ich te ograniczenia nie dotyczą, mają super bryke i świetnie
                prowadza, zatem "z drogi zółwie, mistrz jedzie"...
          • wari Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 22:47
            pewuen napisał:

            > Och, i już uleczyłeś wszystkich, brawo! możesz spokojnie iść spać
            albo jeszcze
            > komuś dowalić na forum jakiś mandat, będzie jeszcze bezpieczniej.

            Myslisz, że to co napisałeś jest mądre i wysoce merytoryczne ?

            >
            > Otóż mylisz się, budowa odpowiednich dróg zwiększa bezpieczeństwo
            podróżowania,
            > umożliwia utrzymywanie stałej prędkości (np. 90 czy 110 kmph) na
            całej trasie,
            > dzięki czemu kierowca wie, że nie musi przyspieszać do 150 żeby
            nadrobić czas,
            > który stracił jadąc 50 drogą wojewódzką chwilę wcześniej.
            Jest to też bardziej
            > ekonomiczne i wcale nie trzeba kierowców zniechęcać do szybkiej
            jazdy, sami
            > zauważają, że utrzymanie stałej prędkości to wygodniejsza, mniej
            męcząca,

            Powstrzymam się od śmiechu, lubie naiwnych :).
            Zakładasz, że auta pędżace 160 na godzinę to efekt "nadrabiania"
            straconego czasu ? Masz jakieś przesłanki, które to potwierdzają ?
            Ja widze codziennie stada pędzących kierowców na trasie, gdzie
            jest "zielona fala" i gdzie spokojna jazda umożliwiłaby szybszy
            przejazd. Niestety owe stado poli pędzić, a potem stać na czerwony
            świetle. Jeśli nawet na krótkich, miejskich odcinkach nie działa
            logika, to dlaczego ma działać jakieś "stałe prędkości". Dobra droga
            = duża prędkość, w Polsce nie ma innej zasady. W innych krajach tez,
            tylko tam jest skuteczna kontrola i egzekwowane prawo.

            > polskiej benzyny). Skandynawowie już dawno to zauważyli,
            wprowadzając program 3

            Świetnie, że przytaczasz Skandynawów, bo po Norwegii i Szwecji
            troche jeździłem. Wiesz z jaką prędkościa się jeździ po osiedlach w
            Szwecji ? Myślisz, że tam piractwo jest tolerowane ? Wiesz jakie tam
            są manadaty za przekraczanie prędkości ? Myslisz, że szwedzki
            policjant będzie negocjował wysokośc manadatu ?
            W Polsce na 100 000 pojazdów jest 32 przypadki śmiertelne, w Szwecji
            8 czyli 4 razy mniej. Ale nie osiagneli tego jakością dróg, tylko
            nieuchronnymi i wysokimi mandatami. Podobnie jak w Szwajcarii,
            Niemczech czy Czechach. Tak już jest człowiek skonstruowany, że
            tylko to jest skuteczne.

            • pewuen Re: głupi kierowcy... 09.05.09, 08:35
              Podajesz przykład dróg osiedlowych - ja mówię o katowickiej itp, czyli o trasach
              służących do szybkiego poruszania się.

              Mówisz o egzekwowaniu przepisów - zauważ, że ja też jestem za, ja tego
              bynajmniej nie wykluczam! - ale w połączeniu z dobrymi drogami i edukacją
              kierowców, jak to się robi wszędzie. Ciekawe, czy chcesz ustawiać fotoradary na
              drogach osiedlowych i każdym skrzyżowaniu w mieście? Myślisz, że bez zmiany
              mentalności kierowców, samym tylko karaniem zatrzymasz tę falę głupoty? Jestem
              jak najbardziej za egzekwowaniem 140 km/h na autostradzie i 120 na drodze
              ekspresowej, ale zakładam, że jest gdzie takie limity egzekwować.

              Ty natomiast zakładasz paraliż komunikacji samochodowej "bo tak mi się podoba".
              Wszyscy na świecie budują bezkolizyjne, ogrodzone drogi i zmniejszają w ten
              sposób ilość wypadków i ofiar ale u nas dziwnym trafem to się nie sprawdzi, bo
              ty tak powiedziałeś. Oczywiście, jeśli zwiniemy w ogóle asfalt to na pewno -
              będzie wolniej i bezpieczniej, tylko gdzie tu komfort i sens jazdy samochodem?

              A to wszystko, co napisałem w poprzednich postach - o stałej prędkości itp. - to
              rozczaruję cię, nie są to moje pomysły tylko poparte badaniami niemieckich czy
              skandynawskich drogowców dane. Nie wymyśliłem tego, tylko korzystam z gotowej,
              cudzej wiedzy zdobytej zwyczajnie na studiach technicznych i popartej zdrowym
              rozsądkiem. To co podałeś o ofiarach też znam. Powiem Ci tylko jeszcze na
              koniec, że to ci restrykcyjni Niemcy czy Austriacy, którzy masowo jeżdżą 50 w
              mieście, wyprzedzali mnie na górskich odcinkach austriackich czy włoskich
              autostrad gdy sam jechałem 130-140. Dlaczego? Bo wiedzą, że autobahn do tego
              służy i po to go mają.

              A pierwsze zdanie? No cóż, nie był to wpis mający na celu dopiekanie Ci,
              naprawdę. Wbrew pozorom miał w sobie sporo sensu :)
        • xp17 Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 22:46
          @ wari
          Wala cie w dupe a ty sie usmiechasz. Przeciez te radary to tylko kolejny
          podatek. Nie maja ZADNEGO wplywu na bezpieczenstwo. Widzac tablice info o
          fotoradarach kierowcy rozgladaja sie szukajac puszki, drastycznie spada ich
          koncentracja. Pomysli troche frajerze.
          • wari Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 22:56
            xp17 napisał:

            > @ wari
            > Wala cie w dupe a ty sie usmiechasz. Przeciez te radary to tylko
            kolejny
            > podatek. Nie maja ZADNEGO wplywu na bezpieczenstwo. Widzac tablice
            info o
            > fotoradarach kierowcy rozgladaja sie szukajac puszki, drastycznie
            spada ich
            > koncentracja. Pomysli troche frajerze.

            Buractwu czasem tez odpowiadam, dla rozrywki :).
            O taaak, jak pędzą przez wieś 120 na godzinę to są bardzo
            skoncentrowani. Tak skoncentrowani, że mamy 32 trupy na 100 000 aut,
            Francja 14, a Szwecja 8 to też wynik tej słynnej polskiej
            koncentracji. Polska to taki dziwny kraj, gdzie trzeba ostrzegac, że
            będzie na drodze aparat rejestrujacy wykroczenie. Żadnych znaków być
            nie powinno, radar powinien po prostu sobie stać w róznych
            miejscach. Jak ktoś jedzie stale zgodnie z prawem to nie ma przeciez
            żadnego problemu. Sam nie wiem po co to pisze, u ludzi o takich
            poglądach tylko wózek inwalidzki, życie pod respiratorem może
            zmienic coś w głowach. Pój biedy, gdyby okaleczali sami siebie,
            pociagają niestety także innych, do grobu lub kalectwa.
            • xp17 Re: głupi kierowcy... 09.05.09, 00:01
              No to nie odpowiadaj. Proponuje zebys profilaktycznie z wlasnej woli placil
              mandaty raz w miesiacu a innym dal spokoj. Sam nie zaplacilem mandatu od lat,
              ale chyba tylko dlatego, ze staram sie nie podrozowac po polsce. Dziury,
              koleiny, fotoradary i tacy jak ty wkurzajacy kierowcy skutecznie mnie
              zniechecaja. Kiedy mijam granice oddycham z ulga.
            • xp17 Re: głupi kierowcy... 09.05.09, 00:05
              A skad wytrzasnales te 120 na wsi to nie wiem, nikt tego tu nie postulowal.
              Chodzi o rozsadek i mi i tobie, tyle tylko, ze ja nie chce zyc w panstwie
              kontrolowanym i opodatkowanym przez kamery.
          • kamill69 Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 22:58
            To ty frajerze pomyśl!!! Taki baran który się rozgląda za radarem
            chce po prostu uniknąć kary Przejedzie radar i w rure!!! Gdyby co
            jakiś czas spojrzał na licznik - nie musiałby rozgladać się za
            radarami...!!! No ale jak można pouczac polaka? Toż on na wszystkim
            zna się najlepiej, a na prowadzeniu najlepiej
            • xp17 Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 23:55
              Wlasnie patrzenie na licznik jest najgorsze. Powinno sie obserwowac droge a
              nie przejmowac, ze moze akurat chwilowo masz 60.
        • michala3 Re: głupi kierowcy... 08.05.09, 22:59
          A ja leje na całą automatykę fotoradarową - auto ma zarejestrowane
          na firmę w taki fajnym kraju, ze NIGDY nie dojdą, gdzie wyslac
          mandat,a na suszarki jest CB radio - bo inaczej się nie da jezdzic w
          tym kraju, zeby przebyc 300 czy 500km w czasie krotszym niz bryczka
          konna...XXI wiek, a my jako JEDYNY kraj w całej Europie, wliczając w
          to nawet Albanię, nie mamy autostrady do naszej stolicy...a podobno
          program budowy autostrad datuje swe początki na lata 70 uiegłego
          wieku...
    • robertlodz 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 20:22
      Proponuję aby wszystkie ograniczenie mnożyć przez 2 tzn jeśli jest 50 to należy
      jechać 100.
      To jedyny prawidłowy tok rozumowania.

      A chamstwo.. czyli policja, urząd drogownictwa (tu celowo z małej litery-przez
      szacunek rzecz jasna)
      Nie się biorą do naprawy dróg, żebym ja mógł jeździć 150.
      • qwertyugazeta Ograniczenia prędkości nalezy mnożyć przez 1,5 08.05.09, 22:04
        x 2 to za dużo ale mnożenia każdego ograniczenia przez 1,5 to w sam raz..wtedy
        takie "ograniczenie" daje realny obraz sytuacji i jest adekwatne. Ja prawie
        zawsze jak widzę 50 to jadę 70, jak widzę 90 to pozwalam sobie na 110-120, jak
        widzę 20 to wtedy jadę 40 (to wyjątek - tu faktycznie jest x 2).Oczywiście
        dotyczy to standardowych sytuacji kiedy ruch jest umiarkowany. No bo jak
        chodnikiem idzie banda bachorów to 50 należy pomnożyć na wszelki wypadek przez
        jakieś 0,8 żeby wyszło około 40.
      • rafal-1972 Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 09.05.09, 07:40
        jest jeden problem którego poj***ni ustawiacze ograniczeń nie rozumieją bo są na
        to za głupi: jeśli w 9 przypadkach ograniczenie jest bez sensu to w tym 10tym
        słusznym każdy je zignoruje i będzie nieszczęście - tak jak topiącym się - jak
        ktoś kilka razy krzyknie dla kawału "topię się" to nikt nie zwróci uwagi jak
        będzie topić się naprawdę
    • and_nowak Nareszcie! 08.05.09, 20:39
      Nareszcie zaczyna być głośno o absurdalnych ograniczeniach!
      To dobrze, bo kierowcy chcą jechać szybko, a nie łamać przepisy. W wielu
      miejscach szybko wcale nie będzie oznaczało niebezpiecznie. W wielu miejscach
      szybko będzie usankcjonowaniem rzeczywistej prędkości przejazdu.

      Stawiajcie fotoradary wszędzie tam, gdzie to przydatne, ale nie róbcie
      absurdalnych ograniczeń!

      Pamiętam, jak dawniej wielokrotnie jakiś Pan Policjant wypowiadał się, że
      "postawiliśmy znak 40, sądzimy że to obniży prędkość kierowców o jakieś 3-5
      km/h". Czyli stawiamy dużo mniej niż nakazuje rozsądek, licząc na to że nadal
      będą łamać przepisy...
      Chcecie osiągnąć 70 - to tyle właśnie postawcie i dostawcie fotoradar!
    • incommunicado1 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 20:42
      Jeżdzę po Katowicach,Będzinie i Siemianowicach.Wszędzie poustawiane
      znaki 40 km/h.Jak się uda nie stać w korkach jadę szybciej a i tak
      komputer w samochodzie pokazuje średnią prędkość góra 33km/h
    • mooz 180 znaków??? 08.05.09, 20:49
      Tylko 180 znaków? Powinno być 180 000 znaków! Większość znaków ograniczenia
      prędkości ma wartości wzięte z kosmosu!
    • 80c51 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:01
      W moim mieście mam zieloną falę, która wymusza ~50km/h (trochę więcej - tak
      około 55). I szybciej się nie opłaca jechać, bo się będzie stało, a tak jedzie
      się cały czas. Tylko, że w moim mieście kiedy są roboty drogowe to się tę
      sygnalizację zmienia, żeby nadal wszystko działało... W Polsce się nie da...
    • sebok123 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:04
      Jak będą realne ograniczenia to niech sobie te fotoradary będą , wtedy tylko
      wariatów złapią , tylko realne czyli 80 km/h a nie 50 km/h na 3 pasach.
    • blawoj 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:08
      Ostatnio na drodze za Opocznem drogowcy postawili ograniczenie do 40 (wąska
      droga). Drogę można spokojnie poszerzyć, bo po obu jej stronach jest miejsce.
      Wyboje i nierówności da się naprawić. Cały czas przebiega poza terenem
      zabudowanym. Spokojnie da się jechać ponad 80km/h. Nie to jest jednak
      najdziwniejsze. Ograniczenie ciągnie się ponad 3 kilometry, aż do skrzyżowania.
      100 metrów przed nim można sobie przyspieszyć do 70km/h, a 50 metrów przed
      skrzyżowaniem stoi jeszcze ograniczenie do 50km/h.
      Komentować? Chyba nie trzeba.
    • janu5 50km/h = życie w...... korkach 08.05.09, 21:12
      No i co wprowadziliśmy 50km/h bo tak chciała Róza Thun i komisarz Verhuygen i
      się okazało ,ze jest to wynalazek europejskich lewaków kompletnie oderwany od
      zycia i rzeczywistości. Gdyby we wszystkich miastach iterenach zabudowanych
      rzeczywiście nagle kierowcy zwolnili do 50km/h stworzyłby sie ogólnokrajowy
      jeden wielki korek. Tylko dzięki przytomnosci umysłu prawie wszystkich kierowców
      , którzy jadąć normalnie tj conajniżej 70km/h w terenie zabudowanym ten kraj
      jeszcze jest przejezdny. Dodac nalezy ,że na ogól policja tez ustawia fotoradary
      na 70km/h tylko nieliczni idioci robia sobie jaja i ustawiaja 60 lub nawet 55.
      Niech zyje zjednoczona europa i jej wynalazki pod krzywym bananem.
      • and_nowak Życie w bzdurze 08.05.09, 21:40
        Tak! to Róża Thun osobiście była zainteresowana ograniczeniem prędkości! Miała w
        tym prywatny interes... tylko jaki???

        Korki są nie tam, gdzie stoją ograniczenia i nie z powodu ograniczeń. W korku
        żadne ograniczenie niestraszne bo i tak nie ma szansy na jego przekroczenie.

        Jestem zwolennikiem podniesienia prędkości, ale wiem że korków to nie zlikwiduje.

      • sajm Re: 50km/h = życie w...... korkach 08.05.09, 22:38
        ta "przytomność umysłu" prawie wszystkich kierowców to cośokoło 60
        ofiar śmiertelnych w ciągu ostatniego weekendu. Gdyby wszyscy
        kierowcy zwolnili w zabudowanym do 50 to ruch byłby płynniejszy.
        Kiedy jest zielona fala ustawiona na 50 a "przytomni kierowcy"
        jezdża 70 to stają na każdych światałch. Efekt? Dojeżdżajac do
        świateł mam zielone , ale musze się zatrzymac, bo ci pzytomni
        dojechali czesniej, jechali szybciej , trafili na czerwone i zanim
        ruszą mija kilkadziesiat sekund, w ciągu których mam już czerwone.
        To taki zyciowy aspekt tego przytomnego jeżdżenia, o niezyciowym
        wspomniałem wczesniej... Po prostu gdybyś wiedział jaka jest róznica
        przy hamowaniu z 50 i 60 nie pisal byś takich bzdur...
        • zawsze.wowo Re: 50km/h = życie w...... korkach 08.05.09, 23:38
          " Dojeżdżajac do
          świateł mam zielone , ale musze się zatrzymac, bo ci pzytomni
          dojechali czesniej, jechali szybciej , trafili na czerwone i zanim
          ruszą mija kilkadziesiat sekund, w ciągu których mam już czerwone. "

          Popieram. Światła są chyba mniej więcej ustawione na 50 na zieloną falę.
          Niestety sprint ze świateł do świateł jest chyba ulubionym sportem np.
          Warszawskich kierowców.
          • tom.gorecki Re: 50km/h = życie w...... korkach 02.06.09, 08:52
            Trochę to się nie trzyma kupy - dzięki sprintowi do świateł na każdej zmianie wjedzie więcej aut. Jadę czasem 7 na Pomorze i chichoczę się jak widzę, że na zmianie przejeżdża 3-4 auta a zmieści się dużo więcej.
            Coś nie tak z tą zieloną falą...
        • and_nowak Demagogia 09.05.09, 11:05
          Demagogia. Ofiary weekendowe to w dużej części młodzi niedoświadczeni kierowcy.
          Np. wracający (często na gazie) z imprezy. Ich dozwolone prędkości w ogóle nie
          interesują.
          Podobnie wszelkie wypadki poza miastem - bo większość śmiertelnych wypadków jest
          na obszarze pozamiejskim.
          Jakie ma więc znaczenie dozwolona prędkość w mieście?
          O ile zmalała liczba wypadków po wprowadzeniu 50km/h?

          > Po prostu gdybyś wiedział jaka jest róznica
          > przy hamowaniu z 50 i 60 nie pisal byś takich bzdur...
          Ty też piszesz bzdury. To powyżej to właśnie bzdura! Bzdura dlatego, że
          identycznego argumentu można użyć dla różnicy 40/50, 70/80, 90/110 itd. itp.
          • sajm Re: Demagogia 11.05.09, 10:19
            no rozumiem że wiesz wszystko lepiej, ale zwróć uwagę na to, przy jakich
            prędkościach przeprowadzane są wszelki testy zderzeniow, również te z udziałem
            pieszych. Masz rację, ze im wolniej tym bezpieczniej, i uwierz mi, że dla
            pieszego bedzie miało duze znaczenie czy jedziesz 10 szybciej czy wolniej, kiedy
            w niego uderzysz...
            Co do ofiar weekendowych: czy sądzisz, że ktoś wyprzedzający "na trzeciego" ,
            jadący rzodzinnym samochodem znacznie powyżej dozwolonych prędkości z cała
            rodziną na pokładzie to wracający z imprezy?
        • tom.gorecki Re: 50km/h = życie w...... korkach 02.06.09, 08:43
          > jezdża 70 to stają na każdych światałch. Efekt? Dojeżdżajac do
          > świateł mam zielone , ale musze się zatrzymac, bo ci pzytomni
          > dojechali czesniej, jechali szybciej , trafili na czerwone i zanim
          > ruszą mija kilkadziesiat sekund, w ciągu których mam już czerwone.

          Niestety prawda. Wśród nich przeważają zwolennicy zaciągania ręcznego na światłach.
          Zanim ruszą muszą oczywiście odprawić rytuał zwalniania hamulca i wrzucania jedynki. Oczywiście grzechem jest to zrobić na widok żółtego, to się robi na zielonym a najbardziej uduchowieni robia to jak auto przed nimi ruszy.
          A jeszcze jak się pomylą i ruszą z zaciągniętym hamulcem - ho ho...).
    • yxtender 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:13
      \\\\\Precz z złodziejskim podatkiem/////

      wmw24.pl/stop-auto-tax/listy/brak-zgody/
    • antoni99 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:17
      to prawda było 60 km i było bardzo dobrze ! Cóż z tego, że zrobili 50km ale
      pytam kto jeździ tą szybkością, chyba że koło radaru ! Ja jadę oczywiście z
      przykrością muszę powiedzieć 50 km na godzinę ale jestem sam i jestem
      pośmiewiskiem na drodze. Wszyscy nawet maluchy mnie wyprzedzają, a mam ładny
      samochód nową Hondę Civic Sport 1,8. Ale wychodzę z założenia, że ktoś kto
      wymyśla znaki drogowe to wie po co i komu. Ale powtarzam 60 km w mieście to w
      sam raz szybkość i przy obecnych zabezpieczeniach ( hamulcach ) jest to
      szybkość bezpieczna !
    • yan-mar 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 21:31
      Tytuł - Jazda zgodnie z przepisami!
      A ten matoł, kretyn, ciul - jedzie sobie środkiem... najwolniej ze wszystkich...
      • barnacle.bill.the.sailor Nie podoba ci się, że "ten matoł" jedzie 08.05.09, 22:17
        zgodnie z przepisami (w odróżnieniu od pozostałych) ?...
        • c64 Re: Nie podoba ci się, że "ten matoł" jedzie 09.05.09, 00:02
          Polecam zapoznać się najpierw z artykułem 16 Prawa o ruchu drogowym,
          a później się udzielać publicznie. Gdyby złotówa jechał zgodnie z
          przepisamy to by jechał prawym pasem, a nie środkiem jezdni. Za taką
          jazdę jak na filmie oblewają na egzaminie.
          • barnacle.bill.the.sailor Proponuję to samo ze szczególnym uwzględnieniem 09.05.09, 12:32
            p. 3:

            "3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co
            najmniej o czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu
            znajdujący się na prawej połowie jezdni."

            Domniemywam, że "złotówa" nie jechał lewą połową jezdni... ;)
            • tom.gorecki Re: Proponuję to samo ze szczególnym uwzględnieni 02.06.09, 08:55
              Przy odpowiednim nasyceniu ruchem te zasady nie mogą być przestrzegane - w mistach pasy ruchu mają go rozładować a nie pozwalac na wyprzedzanie przy vmax 50 kmh.
    • primum_non wszystko na odwrót 08.05.09, 21:37
      wszystko dla największego pijaka w Polsce ;-) .Niestety,na
      uliczkach,które były osiedlowe i psa z kulawą nogą nie można było
      spotkać - dodatku są zakręty- obecnie samochody biją rekordy
      prędkości(wbrew przepisom).Także na ulicach,które stosunkowo niedawno
      miały błotnistą nawierzchnię(na skraju miasta).Lepiej byłoby na
      skraju miasta zrobić kanalizację i dostarczyć bieżącą wodę i zrobić
      porządne chodniki.Narzuca się samo ostrzeżenie- około soboty nad
      ranem pijani młodzi wciskają gaz do dechy.Nie należy w znanych sobie
      miastach jeździć na pamięć,bo są zmiany.Przy okazji denerwujący mnie
      problem-zanikło znane od lat skrzyżowanie,które ma 4 strony,wprowadza
      się najchętniej 1 stronę dla pieszych,50 metrów od skrzyżowania.
      • nie-tak Re: wszystko na odwrót 08.05.09, 21:57
        primum_non napisał:

        > wszystko dla największego pijaka w Polsce ;-) .Niestety,na
        > uliczkach,które były osiedlowe i psa z kulawą nogą nie można było
        > spotkać - dodatku są zakręty- obecnie samochody biją rekordy
        > prędkości(wbrew przepisom).
        ***************
        W Niemczech na takich osiedlowych uliczkach jest 30km/h. Na główniejszych
        drogach mamy 60km/h a najczęściej 50km/h są wyjątki gdzie zalecana prędkość jest
        70km/h albo 80km/h ale są to drogi gdzie nie ma przejść dla pieszych i one sa
        rzadkoscia w miastach.


        +++++++++++++++++++++++
        Także na ulicach,które stosunkowo niedawno
        > miały błotnistą nawierzchnię(na skraju miasta).Lepiej byłoby na
        > skraju miasta zrobić kanalizację i dostarczyć bieżącą wodę i zrobić
        > porządne chodniki.Narzuca się samo ostrzeżenie- około soboty nad
        > ranem pijani młodzi wciskają gaz do dechy.Nie należy w znanych sobie
        > miastach jeździć na pamięć,bo są zmiany.Przy okazji denerwujący mnie
        > problem-zanikło znane od lat skrzyżowanie,które ma 4 strony,wprowadza
        > się najchętniej 1 stronę dla pieszych,50 metrów od skrzyżowania.
        ************
        No nie takich dróg nawet na wsiach nie mamy. Najpierw buduje się drogi a potem
        osiedle, w Polsce chodzą zegary zawsze na opak czyli w odwrotny kierunek.
    • carpaccio4 ciekawe po co wam znaki drogowe 08.05.09, 21:40
      skoro to coś po czym się poruszacie nie spełnia pewnie nawet afrykańskich
      standardów
      • tadeusz542 proponuję unieszkodliwiać fotoradary 08.05.09, 21:54
        to będzie zwykła samoobrona przed idiotami zza biurka , nie trzeba
        ich niszczyć wystarczy przed obiektywem ustawić tyczkę z kawałkiem
        dykty zasłaniającej widok wtedy ci w Warszawie postudiują co
        najwyżej fason papendekla.
        Proponuje powrócić do zasady ,że drogi są dla samochodów , chodniki
        dla pieszych i ten kto narusza obcy obszar jest obowiązany do
        zwiększonej uwagi
        • nie-tak Re: proponuję unieszkodliwiać fotoradary 08.05.09, 22:01
          tadeusz542 napisał:

          > to będzie zwykła samoobrona przed idiotami zza biurka , nie trzeba
          > ich niszczyć wystarczy przed obiektywem ustawić tyczkę z kawałkiem
          > dykty zasłaniającej widok wtedy ci w Warszawie postudiują co
          > najwyżej fason papendekla.
          > Proponuje powrócić do zasady ,że drogi są dla samochodów , chodniki
          > dla pieszych i ten kto narusza obcy obszar jest obowiązany do
          > zwiększonej uwagi
          **************
          Niestety kierowca musi dostosować się na drodze czyli jechać tak by nie był
          zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego tak dla pieczych jak dla
          pojazdow mechanicznych (motor, auto, rower, ...).
        • carpaccio4 pewien mój znajomy 08.05.09, 22:02
          poruszając się między miastami ubiera na głowę flizelinową kominiarkę z
          namalowaną na niej podobizną pewnego prominentnego polityka.
          • zigzaur Re: pewien mój znajomy 09.05.09, 13:22
            Spróbuję zgadnąć: Gosiewskiego
        • pyteasz Re: proponuję unieszkodliwiać fotoradary 08.05.09, 22:53
          Miasto to nie autostrada.
      • marian_porucha Re: ciekawe po co wam znaki drogowe 09.05.09, 21:17
        Gdzie ty mieszkasz człowieku i po czym ty jeździsz? Wróciłem właśnie z trasy z
        Włocławka do Olsztyna, drogi krajowe i wojewódzkie, żadne autostrady ani
        ekspresówki. 80% nawierzchni przyzwoita, z czego co najmniej połowa idealna. A
        to jest polska B. Afrykański standard - widać, że Afrykę tylko na mapie
        widziałeś. Postęp, jaki się dokonał w ciągu ostatnich kilku lat jest ogromny,
        remontuje się naprawdę dużo, tylko ten, kto nigdzie nie jeździ tego nie widzi.
    • pie3km 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 23:38
      Nikt z decydentów nigdy nie zwrócił uwagi na to, że w Polsce, szczególnie w miastach kierowca jakieś 40 % uwagi poświęca na omijanie, dziur, studzienek, które koniecznie muszą być niżej niż nawierzchnia i innych tego typu niespodzianek, nastepne 10 do 20 poświęca aby dostatecznie wcześniej spostrzec chłopców z suszrkami, fotoradary itp. No i w końcu 40 %, czyli sporo za mało poświęca się na samą jazdę. Na pewno sporo wypadków jest z tego powodu, ale dla władzy to drobiazg, najlepiej znak - koleiny, garby i 40 km/h, niewazne, że bez sensu ale można postawić mundurowych
      • nie-tak Re: 50 na godzinę po mieście to za mało? 08.05.09, 23:41
        Fotoradary? Kupcie sobie porządną nawigacje to będziecie ostrzegani wcześniej
        przed radarami.
    • alojzybombel666 50 na godzinę po mieście to za mało? 09.05.09, 00:12
      oczywiscie wielmozny pan taksiarz najpierw caly czas srodkowym pasem, a
      pozniej lewym... ta... najlepiej uczyc sie jezdzic od zlotowek...
      • barnacle.bill.the.sailor Następny znaFca... ;))) 09.05.09, 12:54
        Miał może skręcać w lewo z prawego skrajnego pasa ?... ;)))
    • wybitniemadry polaki jestescie blisko normalnosci 09.05.09, 06:20
      swinie przy korycie powinny zatrudnic pana kierowce na konsultanta i wedlug jego 30 letniego doswiadczenia oznaczyc szybkosci w miescie, polaki ocieraja sie o normalnosc, jednak nie moga przekroczyc bariery
    • javall 50 na godzinę po mieście to za mało? 09.05.09, 11:08
      Decydenci jada z "kogutami",
      wiec im ograniczanie predkosci
      nie przeszkadza.
    • equipage 50 na godzinę po mieście to za mało? 09.05.09, 11:45
      Może wreszcie coś się ruszy w tej sprawie kretynizmu
      komunikacyjnego. W Starogardzie Gdańskim postawili znak ograniczenia
      40 km/godz. przed wiaduktem k. FMO, gdy wszyscy - również autobusy
      jeżdżą tam 60 km/godz. w ciągu nasilenia ruchu. Zapłacić musiałem
      200 zł. za przyspieszenie do 80 km/godz. w sobotę wieczorem na
      pustej trasie (kot się sfajdał). Tymczasem ustawił się
      policyjny "skarbnik", który nie chciał zrozumieć powodu.
      Dowiedziałem się, że on tu "ustanawia prawo". Nie pomogła
      interwencja u przełożonego, bo "już złożony był meldunek". Tak się
      robi kasę dla UM.
      • tadeusz542 szybkość 30 oraz flary co 50 m i flesze co 10 m 09.05.09, 15:19
        oprócz tego facet z chorągiewką na masce ostrzegający krzykiem no to
        wtedy pewnie ilośc wypadków spadnie do zera tyle ,że pozostanie
        transport pieszy bo konie w galopie rozwijają tę szybkość
    • marian.65 50 na godzinę po mieście to za mało? 10.05.09, 02:13
      Miasto to drogi przelotowe i osiedlowe.Uważam,że na drogach przelotowych szybkość 50 km/h to głupota powodująca korki i zmniejszenie przepustowości tych dróg i tak niedostosowanych do obecnego natężenia ruchu.W miejscu przejść dla pieszych i na skrzyżowaniach i tak są światła,a ograniczeń nikt nie przestrzega.
      Natomiast na drogach osiedlowych proponował bym garby na jezdni które o wiele bardziej zniechęcają piratów drogowych od ograniczeń szybkości których i tak policja nie jest w stanie wyegzekwować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka