Dodaj do ulubionych

Rola mediów

11.05.09, 13:44
Kiedy oglądam telewizję, niezaleznie od tego, czy to publiczna,
czy nie, to jestem przerażona, ile zła wyrządza życiu publicznemu.
Obliczona na masowego odbiorcę stosuje takie metody i formy, jakby
liczebność odbiorców była najważniejsza i równa w dół poziomem
przekazu. Kiedys myślałam, że takie medium jak telewizja, ponieważ
ogląda ją dużo więcej ludzi niż czyta cokolwiek, zdaje sobie sprawe
z odpowiedzialności, co przekazuje i jak. Obecnie nie mam złudzeń,
że goni za plotką, pomówieniem, sensacją jak w wątpliwej jakości
tabloidach. Chętnie podsyca napiecia, kładzie nacisk na zdarzenia,
często drugorzędnej ważności, ale za to schlebiające najniższym
instynktom ludzkim, zaprasza za dużo i za często ludzi, którzy tak
naprawdę nie maja nic ważnego do powiedzenia, ale za to chętnie
wymądrzają się i kreują przed kamera jako znawcy wszech rzeczy, ale
ich głównym celem jest"dokopać" tym, którzy aktualnie rządzą,
podważając dosłownie wszystko, cokolwiek Rząd robi. Prowadzący te
programy, bo trudno mi nazwac ich dziennikarzami, choć sami chętnie
tak siebie nazywają,podsycają tylko ich emocje, często wchodząc w
role kibiców walczących stron. A my oczekujemy od dziennikarzy
mądrości, obiektywizmu, interwencji, kiedy "gość" mówi brednie czy
kłamstwa. Tylko że taki dziennikarz musiałby się lepiej przygotowac
do programu, zdobyć sie na odwagę, żeby zaprotestować przeciwko
chamstwu, zakłamaniom, nieprawdom. Tak jak każda krytyka
nauczyciela, rodzica przynosi więcej szkody niż pożytku w procesie
wychowawczym, tak przyzwalanie na jawne kłamstwa przynosi straty
dla wiedzy, nastrojów odbiorcy telewizyjnego.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka