Dodaj do ulubionych

Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną

12.05.09, 15:36
Kraków - dawna stolica Polaków. Najładniejszy (podobno) rynek europy,
zamieniony w największy grill-bazar, na którym każdy może zakupić tyle
chińskiego szajsu ile udźwignie został zamieniony na największą mordownię w
Polsce.
Dobrze, że Praga jest tak blisko, tam trawniki są mniej osrane.
Obserwuj wątek
    • konikdrewniany07 Re: Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 12.05.09, 16:50
      co za durny post, koleś byłeś z ciocią albo wycieczką szkolną w Boże Narodzenie
      i się wymądrzasz... - gdzie na rynku jest grillbazar z chińszczyzną ? chodzę
      codziennie i nie widziałem - a poza tym jak się chleje na umór, jak to robi
      większość szalenie kulturalnych i wymagających ekstra traktowania turystów, to
      wszędzie można dostać po mordzie....a poza tym na rynku nie ma trawników...
      • mimi9930 Re: Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 12.05.09, 20:16
        to nie jest durny post, tylko to ty jesteś durny KONIKUDREWNIANY07
        na Rynku Głównym widać wyłacznie parasole róznej maści , niszczy to
        urok Miasta naszego ukochanego, a chińzczyzna jest - owszem,jak jak
        tak dalej pójdzie to nic nie zostanie ze Starego Krakowa.......
        • kalkstain Re: Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 12.05.09, 22:39
          I faktycznie w Krakowie zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Często jeżdżę więc mam porównanie. Nie wiem skąd to się bierze, ale z opisu tej sytuacji wynika, że z tego, że policja ma to w nosie. Zaledwie 14 przypadków:P. Można się pochwalić statystyką jak się nie przyjmuje zgłoszeń.
          • part_of_the_game I bardzo dobrze, że tym burakom zabrali EURO 14.05.09, 11:48
            Kraków: bandytyzm i złodziejstwo
      • kinga.kangurek Re: Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 13.05.09, 22:42
        A gdzie Ty tam coś o trawnikach w tekście widziałeś ? Może sam napity za bardzo
        i zielona trawka Ci się marzy >
    • ktopyta bezpieczenstwo w Krakowie to skandal 12.05.09, 17:08
      jestem krakusem mieszkam w UK.
      w mim miescie
      niepodobienstwiem jest dostac lub dac komus w przysłowiowy ryj.
      oddanie moczu w miejscu publicznym to kara od 100 funtow wzwyz i dane w lokalnej
      gazecie czasem godziny spoleczne do odpracowania.

      cale centrum jest pod monitoringiem.
      monitorungiem ktory DZIAŁA !!!!

      czas interwencji policji w centrum granicach minuty.

      w Krakowie to ciągle luksus
      może czas wywalić na zbity ryj prezydenta miasta
      skoro nic od lat się nie zmienia
      o zasranych trawnikach nie wspomne.
      • solist Re: bezpieczenstwo w Krakowie to skandal 18.05.09, 18:24
        Swego czasu wzywalem policję na Grodzką bo panowie w lokalu chcieli nafaszerować dziewczynę kokainą. Dzwoniłem dwa razy i po tym czasie z komisariatu poszedl cynk, chłopcy wybiegli z lokalu, a po chwili przyjechala z Rynku policja. W Krakowie najwięcej zadym robią dresole na bramkach w ramach treningu, a policja ma tam swoje konszachty. Z gangami również
    • tonik777 Okłamali cię!!! 12.05.09, 20:13
      Ty wcale nie byłeś w Krakowie. Ktoś wmówił ci, że to Kraków, ale
      opis zupełnie nie pasuje do miejsca, które widzę codziennie. Nie,
      żeby Kraków nie miał żadnych wad, ale to co opisujesz to przesada.
      Porponuje po prostu odwiedzić Rynek i sam się przekkonasz.
    • senseiek Szpital Wojskowy kolo Montelupich?? 12.05.09, 20:17
      Szpital Wojskowy kolo Montelupich?? Znam to miejsce- kupa g....na... o malo co sie nie pobilem tam z jednym majorem czy pulkownikiem-ordynatorem 10 lat temu... Normalnie zaczal mnie gosciu wyzywac bez powodu..

      ----
      Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
      daytradercalc.trueart.pl
      • anarchoateo Re: Szpital Wojskowy kolo Montelupich?? 13.05.09, 10:47
        gdzie monte, a gdzie szpital ? chyba jednak słabo znasz to miejsce :)
        • senseiek Re: Szpital Wojskowy kolo Montelupich?? 13.05.09, 12:05
          > gdzie monte, a gdzie szpital ? chyba jednak słabo znasz to miejsce :)

          ??? Przeciez szpital wojskowy jest na ul. Wroclawskiej, na zachod od Kleparza, a Montelupich na wschod. Kilkaset metrow odleglosci w skali Krakowa to zaledwie jeden przystanek autobusu np 139..
          mapy.google.pl/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=krak%C3%B3w,+polska&ie=UTF8&ll=50.073902,19.93613&spn=0.006624,0.013819&z=16
          ----
          Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
          daytradercalc.trueart.pl
    • ona3010 Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 12.05.09, 20:18
      Ale z tego art to raczej nie o jakieś miasto chodzi a jak został
      potraktowany mezczyzna, któremu odmówiano kontaktu z rodziną!
      Zachowanie tych lekarz jest bulwersujące.
      I takimi też zachowaniami róznimy się od Europy.
      • qulqa Re: Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 12.05.09, 22:48
        Przepraszam, ale w jaki sposób personel szpitala ma zawiadomić
        rodzinę pacjenta?
        Z telefonu szpitalnego, który zwykle ma zablokowane wyjścia 'na
        komórki'?
        A może z prywatnej komórki? Jeśli jest to jedno powiadomienie na
        jakiś czas - nie ma problemu, ale jeśli będzie się tego domagać
        każdy pacjent - nie liczmy na życzliwość.
        Takie są realia szpitalne. Oszczędność, oszczędność.
        • aga1000 Re: Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 13.05.09, 00:09
          Hmm, większość pacjentów raczej nie trafia do szpitala okradzionych i pobitych.
          Z tym blokowaniem wyjść na komórki też nie przesadzajmy, bo rozumiem doskonale,
          że personel szpitalny niekoniecznie ma chęć korzystania z własnych prywatnych
          telefonów. Może można było zawiadomić policję? Jestem pewna, ze dało się znaleźć
          rozwiązanie, tyle że zabrakło chęci.

          qulqa napisała:

          > Przepraszam, ale w jaki sposób personel szpitala ma zawiadomić
          > rodzinę pacjenta?
          > Z telefonu szpitalnego, który zwykle ma zablokowane wyjścia 'na
          > komórki'?
          > A może z prywatnej komórki? Jeśli jest to jedno powiadomienie na
          > jakiś czas - nie ma problemu, ale jeśli będzie się tego domagać
          > każdy pacjent - nie liczmy na życzliwość.
          > Takie są realia szpitalne. Oszczędność, oszczędność.
          • aga1000 Re: Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 13.05.09, 00:12
            Tak mi jeszcze przyszło do głowy. Zakładając (co może w tym szpitalu jest
            prawdą, chociaż byłoby dość dziwne) poblokowane wyjścia na komórki, można było
            zadzwonić do hotelu, w którym się ulokowała małżonka, na telefon stacjonarny.
            Albo do kogoś z rodziny.

            aga1000 napisała:

            > Hmm, większość pacjentów raczej nie trafia do szpitala okradzionych i pobitych.
            > Z tym blokowaniem wyjść na komórki też nie przesadzajmy, bo rozumiem doskonale,
            > że personel szpitalny niekoniecznie ma chęć korzystania z własnych prywatnych
            > telefonów. Może można było zawiadomić policję? Jestem pewna, ze dało się znaleź
            > ć
            > rozwiązanie, tyle że zabrakło chęci.
            >
            > qulqa napisała:
            >
            > > Przepraszam, ale w jaki sposób personel szpitala ma zawiadomić
            > > rodzinę pacjenta?
            > > Z telefonu szpitalnego, który zwykle ma zablokowane wyjścia 'na
            > > komórki'?
            > > A może z prywatnej komórki? Jeśli jest to jedno powiadomienie na
            > > jakiś czas - nie ma problemu, ale jeśli będzie się tego domagać
            > > każdy pacjent - nie liczmy na życzliwość.
            > > Takie są realia szpitalne. Oszczędność, oszczędność.
            • qulqa Re: Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 13.05.09, 15:50
              Aga1000,w większości szpitali są poblokowane wyjścia 'na komórki', w
              wielu również wyjścia 'do miasta'. Są pozostawione telefony WYBRANE
              z możliwością zadzwonienia gdzieś poza szpital, ale zwykle są w
              gabinetach ordynatorów i w czasie dyżuru nie ma do nich dostępu.
              Dość powiedzieć, że pracując w szpitalu wydaję dość duże pieniądze
              na rozmowy w sprawie np. przekazania pacjenta do innego szpitala -
              bo wykonuję je z własnej komórki. Dyrektor nie widzi w tym problemu -
              wie, że dołożymy swoje pieniądze, żeby tylko zrobić wszystko co
              jest konieczne.
    • r_mol Pewno gościu był pijany, stąd zachowanie lekarzy 12.05.09, 20:22
      IMHO, w takim przypadku uzasadnione.
      • cezary_futerko i złodziej!! kazdy pijak to zlodziej!! 12.05.09, 20:37
        centusie cholerne
      • burek_polny A czy bycie pijanym pozbawia cie praw ? 12.05.09, 20:38
        W normalnym kraju (czyli nie tu), narabany jak szpadel nadal
        traktowany jest jak normalny czlowiek (oczywiscie dopoki nie zaczyna
        sie awanturowac). W PL nadal kojarzy sie z pijakiem z PRLu. Z jednej
        strony rozumiem, z drugiej trudno mi zaakceptowac inne podejscie np.
        lekarzy do pijanego, niz trzezwego.
    • carpaccio4 może lepiej niech będzie cicho? 12.05.09, 20:22
      bo teraz ponoć lekarze z krakowa będą skarżyć pacjentów na potęgę. poważnie
      rzecz ujmując to rzecznika zarówno w nfz jak i przy ministerstwie zdrowia warto
      zainteresować. warto również zaskarżyć "towarzystwo wzajemnej adoracji" przed
      sądem powszechnym, bo faktycznie zaczynają robić na co tylko mają ochotę. a czy
      to nie z tego szpitala wyjeżdżał dyrektor na koniu no i ciekawe czy to ten sam
      koń zawiózł go na nowe stanowisko.
    • pandora-online Pobili go na ulicy. Nikt nie powiadomił ciężarn... 12.05.09, 21:17
      KURA ZNIOSLA KRZYWE I CZERWONE JAJO-CZYLI TEMAT ZASTEPCZY

      Co kradli i PO ile POdzielili?.
      Jakie fabryki dzis POzamykali i PO ile wzieli na pysk?.
    • kupidon wieczór kawalerski 12.05.09, 21:24
      Jak facet ma ciężarną "żonę" to może powinien jej oszczędzić
      zmartwień i nie uchlewać się po nocy na Rynku. Po za tym jak ma
      żonę, to o jaki wieczór kawalerski chodzi? Nie sądzę również, żeby
      dostał po gębie tak zupełnie bez powodu. Obie strony były zapewne
      równie agresywne. Miał pecha, że trafił na silniejszych.
      • aga1000 Re: wieczór kawalerski 12.05.09, 21:55
        Ciężarna żona i wieczór kawalerski to jakby prywatna sprawa tego faceta. Za co
        dostał po gębie też.
        Co to ma za związek z odmówieniem mu kontaktu z rodziną podczas pobytu w
        szpitalu? Bo nie rozumiem za bardzo. Pozatym czy szpital mając do czynienia z
        pobitym nie miał obowiązku zawiadomić policji?
      • wilhelm4 Re: wieczór kawalerski 13.05.09, 00:28
        Co za bzdurne rozumowanie !

        Chocby byl 1) pijany 2) zdradzal ciezarna zone 3) zaczepial innych
        - jest ofiara, jest pacjentem, jest obywatelem !

        Imho przynajmniej 3 mega skandale:
        1) ze moglo sie to wydarzyc na Rynku i ze sprawcy mogli sobie
        w spokoju grzebac mu w kurtce i sobie spokojnie odejsc - mimo kamer.
        2) ze brat bezskutecznie probowal sciagna policje.
        3) ze lekarze tak nieludzcy i nieprofesjonalni.

        Turysci: nie radze jechac do Krakowa....
      • q-ku "o jaki wieczór kawalerski " 14.05.09, 09:11
        kupidon napisał:

        > Jak facet ma ciężarną "żonę" to może powinien jej oszczędzić
        > zmartwień i nie uchlewać się po nocy na Rynku. Po za tym jak ma
        > żonę, to o jaki wieczór kawalerski chodzi?


        ooo, to jeszcze Kolega malo widział;)

        a poważniej to co ma to że uchlany, że zatrzymany do ciężarności
        zony? z nieciężarną nie powinni dać się skontaktować, a z ciężarną
        powinni?

        i w ogóle czy powinni;-)
    • 3cik <-=-=-=-----=-=---- 12.05.09, 21:34
      Pod sad takich znachorów! Karta praw pacjenta obowiązuje niezależnie czy
      został pobity na wieczorze kawalerskim, meczu, czy podczas pielgrzymki do
      Częstochowy.
      • mar1114 Re: <-=-=-=-----=-=---- 12.05.09, 22:05
        No właśnie, ale to niestety cała smutna prawda o krakowskim szpitalu wojskowym,
        który wolę omijać z daleka....
      • carpaccio4 Re: <-=-=-=-----=-=---- 12.05.09, 22:08
        3cik napisał:

        > Pod sad takich znachorów! Karta praw pacjenta obowiązuje niezależnie czy
        > został pobity na wieczorze kawalerskim, meczu, czy podczas pielgrzymki do
        > Częstochowy.
        .
        jedna z pierwszych rzeczy na jaką patrzą kontrolujący z nfz oglądając odrzwia
        wszelakich lecznic i zakładów. najważniejsze, że wisi, reszta to sprawa dyskusyjna.
      • bp69 Re: <-=-=-=-----=-=---- 14.05.09, 11:39
        W karcie praw pacjenta napisane jest, że pacjent ma być poinformowany o swojej
        chorobie i planowanym leczeniu. Nie ma tam ani słowa o informowaniu żony,
        kochanki, rodziców, dzieci, teściowej, dziadków, kuzynów i całej Polski poprzez
        "Alert 24". Co więcej- w wielu krajach istnieje ZAKAZ telefonicznego
        informowania o stanie zdrowia (przez telefon nie widzę, z kim rozmawiam).
        Dlatego nie rozumiem, czym ekscytują się dziennikarzyny z gazety.
    • olewus1 Tak pracują ku... lekarze i szmaty policjanci 12.05.09, 22:01
      Mandat to i owszem bo łatwo.
    • trg Ot i Kraków 12.05.09, 22:16
      Nic dodać nic ująć
    • bartgda Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 12.05.09, 22:16
      Po prostu, pojechał do Krakowa. To teraz ma.
    • kris_1975 Pobili go na ulicy. Nikt nie powiadomił ciężarn... 12.05.09, 22:41
      I pomyśleć, że chciałem jechać na koncert Lenny'ego...
    • bezola Pobili go na ulicy. Nikt nie powiadomił ciężarn... 12.05.09, 23:00
      skandal
    • rach_ciach W Izraelu tej ludzi biją! O tym piszcie! 12.05.09, 23:28

    • wilhelm4 Pobili go na ulicy. Nikt nie powiadomił ciężarn... 13.05.09, 00:21
      Niesamowite, a czytalem przeciez, ze centrum Krakowa jest niby
      przykladem success story bezpieczenistwa, bo tam policaja ma niby
      taka swietna ekipe i organizacje. A tu taki rusko-warszawski szajs.

      Plany urlopu w Krakowie skreslam i to na 5-10 lat.
      Bede odrdzl tez znajomym. No bo po co ?
      I jeszcze te ceny i te chamstwo. :(

      Normalnie tzn. w normalnym kraju,
      to tawkie wydarzenie powinno pociagnac za soba
      powazne konsekwencje, jakies dymisje itp.

    • ksiadzmercedes Pobili go na ulicy. Nikt nie powiadomił ciężarn... 13.05.09, 01:04
      czego można się spodziewać po szpitalu wojskowym. polskie wojsko i
      wszystko co wojskowe nadaje się tylko do utylizacji. Natomiast
      policja zajęta jest święceniem nowych radiowozów i udziałem w
      procesjach.
    • ainesea Noc w szpitalu bez kontaktu z rodziną 13.05.09, 07:42
      Wątpię żeby chodziło o telefon. W szpitalu pewnie stwierdzili, że przywieziono
      im zapitego młodego gościa, który rozrabiał i dostał w bójce, więc lekarze i
      pielęgniarki olali sprawę, sądząc że nikomu go nie brakuje.

      Pozdrawiam
    • maciekce Pobili go na ulicy. Nikt nie powiadomił ciężarn... 13.05.09, 08:23
      To wszystko wina PO, bo dzięki niej mayt taką służbę zdrowia
    • grazka63 Czekaili moze umrze? 13.05.09, 09:46
      Nie ma tlumaczenia na temat traktowania ludzi w Krakowie (i nie
      tylko).Powinna znalezc sie policja i pogotowie.Nie wiadomo tez w
      jakim tempie udzielano mu pomocy bo moze czekano na skore aby
      shandlowac.Policja ma braki w kulturze bo kazdego traktuja odrazu
      jako winnego a lekarze najczesciej sa lekarzami dlatego ze tatulo
      lub mamula nimi byli.Do medycyny trzeba miec powolanie a nie
      plecy.Kto nie umie zachowac sie dobrze w stosuku do pacjenta
      powinien byc eliminowany zanim tym lekarzem zostanie.
    • pj.pj Pobili go na ulicy. Nikt nie powiadomił ciężarn... 13.05.09, 10:44
      A co ma do tego, czy żona ciężarna, czy nie? Jakby nie była w ciąży, też ją
      powinni zawiadomić.
    • pstepniewski Pobili go na ulicy. Nikt nie powiadomił ciężarn... 13.05.09, 10:47
      ...Kraków...
    • nautilus77 chcieli Euro organizowac??? 13.05.09, 12:15
      i z czymś takim Krakow chcial mecz Euro miec u siebie? wstydźcie sie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka