wyksztalciuch.jeden 18.05.09, 12:36 Zdjęcie 11 - pasażerowie tej przyczepki stracą przytomność od smrodu spalin po pierwszym rozpędzaniu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kruczygcw Re: Zlot Syren 18.05.09, 13:17 wyksztalciuchu nie wykształcono Cię chyba za dobrze skoro nie wiesz ze kodeks drogowy zabrania przewozu osób w przyczepkach. czasem lepiej cos przemilczeć niż zrobić z siebie kretyna Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: Zlot Syren 18.05.09, 16:06 Uhm, w rewanżu odpowiem, że kolega najwyraźniej nie rozumie pojęcia "kretyn", zapewne nie uważał na biologii. Wobec powyższego ciekawi mnie jednak, do czego służy taka przyczepka? Odpowiedz Link Zgłoś
s0ber Re: Zlot Syren 18.05.09, 17:59 Czasem lepiej się nie odzywać niż od razu najeżdżać kogoś i robić z niego kretyna. Odpowiedz Link Zgłoś
hella_79 Zlot Syren 18.05.09, 14:42 część z tych syrenek widziałam na drodze w przy kopalni w Kleczewie :) bardzo sypatyczny widok :) Odpowiedz Link Zgłoś
rakunica Poczciwe Skarpety 18.05.09, 17:11 Wspomnienie polskiego przemyslu samochodowego. Ostatni model nigdy nie wszedl do produkcji a zapowiadal sie calkiem interesujaco. Polska mysl techniczna nie miala sie czego wstydzic w wielu dziedzinach. Dobrze wspominam Syrenki. Jezdzilo to po wertepach napakowane po sufit. Czasem trzeba bylo zapalic "na pych", czasem nie bylo wiadomo dlaczego zaraza gasnie na skrzyzowaniu... Szkoda, ze polskie rzady nie byly zainteresowane nowym modelem i utrzymaniem produkcji polskiego samochodu. Tak jak ze wszystkim po kolei. Kiedys rzad Olszewskiego zaczal akcje "kupuj polskie" - wkrotce potem byla nocna zmiana. Jakos to wszystko tak sie zazebia - wszystko razem - z cukrowniami, cementowniami, hutami, bankami, stoczniami itd itd itd itd...... plus prasa i inne srodki powszechnej manipulacji i oglupiania. A obalona komuna napasiona na stolkach przygotowuje sie do obchodow swojego obalenia razem z Obalaczem bolkiem. Uuuuuuuuuuuuu. Tak mnie te Skarpety rozczulily ... Dobrze, ze ktos zadbal o te poczciwiny. Ale wywolaly w sumie wilki z tego gaszczu antypolskosci i walca globalnych interesow grupy wybrancow wylapujacych jak antena naiwniakow do dojenia. Jak swiat szeroki zreszta. Kryzys finansowy mial okazje wsadzic wysysaczy za kratki. Niestety - "niezalezne sady", "niezalezne rzady" zadzialaly jak nalezy. I karawana jedzie dalej... To wszystko przez te Syreny. Anna Kozlowska Odpowiedz Link Zgłoś
byniek2 Re: Poczciwe Skarpety 18.05.09, 19:14 > Dobrze wspominam Syrenki. Jezdzilo to po wertepach napakowane Nie wolno było ruszać na skręconych kołach, bo strzelały przeguby te homo-cośtam. > Czasem trzeba bylo zapalic "na pych", Z całym szacunkiem, ale czy Ty miałaś kiedykolwiek Syrenę? Montowało się takie proste i tanie kółko na pompie wody i dziecko ze sznurka odpaliło, w największe mrozy nawet i z kompletnie rozładowanym akumulatorem. Tyle że na dużym mrozie trzeba było ze 2 razy zakręciś na ssaniu przy wyłączonym zapłonie. Ale to tak od -15 stopni w dół. A na "pych" to Fiaty raczej były, Warszawa miała korbę. > czasem nie bylo wiadomo dlaczego zaraza gasnie Kondensator? Cewka? Świeca zmostkowała? Trzeba było na Mixolu jeździć a nie na Luxie :) > Tak mnie te Skarpety rozczulily... Mnie też... Pytanie do Syreniarzy, ciekawe czy ktoś będzie wiedział: nie działa pierwszy garnek w 105. Kompresja idealna, iskra świetna i to we właściwym momencie, a świecę ciągle zalewa. Nie ma żadnych nieszczelności, wody w cilindrze (jeździłem zawsze i tylko na kranówce :), przewody idealne. Miksowanie cewek, świec, kondensatorów i przerywaczy nic nie daje. Cały czas nie działa pierwszy garnek, pozostałe chodzą idealnie - wie ktoś co to było? Ze 2 tygodnie nie mogłem tego ustalić... Odpowiedz Link Zgłoś
rakunica Re: Poczciwe Skarpety 19.05.09, 06:01 Mialam Syrene - R20 - przerobiona domowym sposobem na prawie Bosto. Zmasakrowali mi ja kijami bejsbolowymi na parkingu pod domem pewni niewyzyci mlodziency. Wybili wszystkie szyby, poskakali po dachu i gdzie sie dalo, powyrywali przewody, pomiazdzyli co sie dalo pod maska. Ukradli akumulator. Dzialo sie to na oczach swiadkow ale nikt ze strachu nie chcial zlozyc zeznan oficjalnych. Policja tez zreszta radzila zeby dac spokoj bo samochod byl niewiele wart a dzieci szkoda by bylo gdyby im ktos zrobil krzywde z zemsty na matce donosicielce. Mowil mi jeden z policjantow, ze gdyby wandali zatrzymali - wyszliby na drugi dzien i mialabym odwiedziny w domu. Ale mnie pekalo serce. Ten samochod to byl wspoluczestnik wypraw na ryby i grzyby, zasluzony czlonek rodziny. Odwiedzalismy pozniej te nasza zamordowana Syrenke na cmentarzysku dla wrakow. Lezala tam dwa lata az ktos w koncu obcial jej glowe chociaz dla mnie najwartosciowsza byla recznie robiona buda z oknami od traktora i klapa z tylu. Prawdziwe dzielo sztuki - 100% polskiej mysli technicznej. Zawsze czlowiek ma cos do oplakiwania. Zaden inny nastepny samochod nie budzil we mnie takiego ciepla. Na pych najlepiej bylo pchac z gorki a wrzucalo sie drugi bieg. Po szarpnieciu zapalalo i tyr tyr tyr - jechalo tam gdzie trzeba. O sposobie odpalania "na sznurek" nie wiedzialam. To byl mocny samochod. Po dolozeniu pior w resorach potrafilismy zaladowac piecioosobowa wyprawe z namiotami i pontonami i jechac w Polske bez zadnych awarii. I nie byla juz wtedy pierwszej mlodosci. Z pozdrowieniami dla Syrenkowiczow Anna Kozlowska Odpowiedz Link Zgłoś
byniek2 Re: Poczciwe Skarpety 19.05.09, 06:59 > Mialam Syrene - R20 Ja miałem 104(gangsterskie drzwi, biegi w kierownicy) a potem trzy 105! > O sposobie odpalania "na sznurek" nie wiedzialam. Za komuny jaruzelskiej to praktycznie jedyna metoda. Po prostu - akumulatorów nie było. Trzeba było jednak szarpać delikatnie, bo pompa była na łożyskach wachliwych. > To byl mocny samochod. Rama! Pozdrawiam Byniek Odpowiedz Link Zgłoś
glipglap Re: Poczciwe Skarpety 19.05.09, 08:44 Z tym pierwszym cylindrem nie palcym to wydaje mi sie ze problem w przeponowej pompce paliwa. Ta pompka paliwa dziala na zasadzie zmian cisnienia w karterze. Gdy pojawiala ie nieszczelnosc to paliwo potrafilo zalewac jeden cylinder. Odpowiedz Link Zgłoś
byniek2 Re: Poczciwe Skarpety 19.05.09, 21:05 > Z tym pierwszym cylindrem nie palcym to wydaje mi sie BINGO! Są jeszcze fachowcy! Bardzo mała, niewidoczna prawie dziura w przeponie. > Gdy pojawiala sie nieszczelnosc to paliwo potrafilo zalewac jeden > cylinder. Nie jeden, tylko pierwszy cylinder :). Pompa była na wysokości pierwszego garnka. Przy większej dziurze nie pompowała, przy małej zalewała pierwszego. Włożyłem tam kawał starej dętki, przejechałem ze 100 km i zanim benzyna przeżarła gumę wymieniłem przeponę. Pozdrawiam Byniek Odpowiedz Link Zgłoś
jaroslawjerzy Re: Poczciwe Skarpety 19.05.09, 10:37 rany, czy nawet tak neutralny temat, jak zlot Syren, musi służyc do polityczno-ideologicznych wycieczek? A akcja "kupuj polskie" była słuszna w wielu kwestiach... ale wyłączając motoryzację. Moi rodzice mieli 2 Polonezy pod rząd. Więcej tego błędu nie popełnili. Ale Syrenki miały swój czar :-) Odpowiedz Link Zgłoś
everybody Zlot Syren 18.05.09, 18:11 dlaczego zadna z nich nie jest na zoltych blachach jako antyk?! Odpowiedz Link Zgłoś
ycbo Re: Zlot Syren 18.05.09, 18:59 Syrena to powojenny jedyny samochód osobowy który potrafili sklecić nasi konstruktorzy, reszta to skrencalnia licencyjna. Za komuny było to nie byle co. Odpowiedz Link Zgłoś
cesarenerono Re: Zlot Syren 19.05.09, 09:13 akson.sgh.waw.pl/~tw23969/prototypy/prototypy.htm Odpowiedz Link Zgłoś