Dodaj do ulubionych

Eko-auta - postęp czy podstęp?

19.05.09, 09:04
zeby to cokolwiek dalo (elektryczne samochody) wszyscy zapominaja o
takiej oczywistosci jak pozyskiwanie energii ze zrodel nie
produkujacych zanieczyszczen. w polsce nie ma to w ogole sensu na
przyklad. zamienimy tylko co2 z rury wydechowej na co2 z komina
elektrowni.
Obserwuj wątek
    • lava71 Re: Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 09:10
      CO2 to jedna z większych ściem ostatnich lat ... obok lansowania życia na kredyt.
      Największe zmiany mające wpływ na środowisko dokonały się w Średniowieczu gdy
      człowiek wyrąbał większość wszystkich lasów w Europie. I co? .. i nic. Teorie o
      wpływie człowieka na klimat ziemski przypominają stare teorie Geocentryczne ...
      a może po prostu Egocentryczne?
      • j-50 Re: Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 10:33
        A Tesla jeździł autem na prund - bez żadnego zasilania. Ale on wcale
        nie zamierzał robić na tym kasy. Naszym problemem jest to, że każden
        chciałby łoić kasę. Najłatwiej się to robi na CO2.
        Sztaudynger kiedyś napisał: "To wspólną cechą mężów i tatusi, że
        który może - to zaraz musi".
    • wlodzimierz.ilicz Ograniczono emisję trujących gazów, to teraz 19.05.09, 09:16
      ogranicza się emisję nieszkodliwych.
      No i odpowiednie ciała UE mają co robić.
      Biznes musi się kręcić.
    • fletniapana Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 09:28
      To nowa "religia" p.t. "globalne ocieplenie" to jedna wielka ściema (a raczej
      wielki biznes). Wystarczy posłuchać ludzi od klimatu by dowiedzieć się że
      zależność jest odwrotna. Nie wzrost CO2 wpływa na ocieplenie a ocieplenie
      powoduje wzrost stężenia CO2 (m.in. z powodu mniejszej rozpuszczalności CO2 w
      cieplejszych wodach oceanu). Człowiek z całym przemysłem emituje mniej CO2 niż
      np. owady.

      Staram się nie śmiecić, używam auta gdy muszę, nie kupuję rzeczy
      niepotrzebnych, gaszę niepotrzebne żarówki, gdy mam wybór kupuję rzeczy w
      opakowaniach szklanych lub papierowym, itd... Ale nie lubię, gdy ktoś chce mi
      wcisnąć kit.

      • thomza Re: Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 09:47
        Skąd się bierze tyle nieufności do środowiska naukowego, które nie ma
        wątpliwości (jako całość), że antropogenna emisja CO2 zwiększa jego stężenie w
        powietrzu. Istotnie, w miarę wzrostu temperatury rozpuszczalność CO2 w wodzie
        morskiej maleje ale istnieją inne mechanizmy kompensacyjne np. większa
        konsumpcja CO2 przez morskie glony, większa konsumpcja przez zbiorowiska
        roslinne itp. Nawet niewielkie zaburzenie równowagi o ile jest trwałe może
        doprowadzić do dramatycznych zmian - przykładem może służyć równy marszowy krok
        oddziału żołnierzy na moście prowadzący do jego zawalenia się. Jeśli jesteś
        lepszy w rozwziązywaniu problemu wzrostu CO2 od większości klimatologów na
        świecie, to zapewne jesteś też lepszy we wszystkich innych umiejętnościach. Tak
        trzymać.
        • 0.tech Re: Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 09:58
          Tylko, ze klimat i przyroda to nic stalego.
        • mibar Re: Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 10:09
          Przykład mostu w rezonansie nijak ma się do niewielkiego zaburzenia równowagi. A
          co do co2 to udowodniono dotychczes że człowiek go produkuje kilka procent w
          skali świata i że ten gaz tylko należy ( w małym stopniu) do grupy gazów które
          mogą spowodowac efekt cieplarniany. Żeby na takich przesłankach próbowac
          zmniejszyc jego produkcję o ułamek procenta to trzeba byc nadgorliwym albo miec
          w tym jakis interes. Podejrzewam to drugie.
          A propos, pamiętacie dziurę ozonową?....
        • gustafek Re: Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 10:10
          Mowisz ze globalne ocieplenie jest faktem?
          Od kiedy, jakie sa dowody - odpowiem zadne.
          Całe gadanie opiera się na pewnych niesprawdzonych a tym bardziej nie
          udowodnionych naukowo hipotezach.
          I na tej podstawie UE chce wydać 40 BILIARDÓW (tysięcy miliardów EURO w ciągu
          kilkudziesięciu lat)na walkę nie wiadomo z czym tj niesprawdzonymi założeniami.
          Może lepiej przeznaczyc te pieniążki na przygotowanie się do najazdu kosmitów
          • madrediez Re: Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 10:19
            Kolego, tysiąc miliardów (czyli 10^12) to po polsku bilion.
          • mara571 Dowody sa 19.05.09, 10:55
            w Europie strfa uprawy winorosli przesuwa sia na polnoc.
            Na Antarktydzie w na Grenlandii powierzchnia lodowcow maleje.
            Topnienie lodowcow powoduje podnoszenie sie poziomu wody w oceanach:
            odwiedz Wyspy Marshalla albo Malediwy.
            • darr.darek Re: Dowody sa 19.05.09, 11:30
              mara571 napisała:
              > w Europie strfa uprawy winorosli przesuwa sia na polnoc.

              I ja się z tego cieszę. Gdzie jadą setki milionów ludzi z bogatych państw na
              wakacje - do zimnych krajów czy do ciepłych krajów ?

              >Topnienie lodowcow powoduje podnoszenie sie poziomu wody w
              >oceanach: odwiedz Wyspy Marshalla albo Malediwy.

              No i o ile się podniósł poziom oceanów przez 50 lat ? O 1 cm czy mniej ?
              Przytaczasz idiotyczny argument dotyczący wysp na starych stożkach
              wulkanicznych, które osiadają - tak jak to działo się przez miliardy lat i i
              dzieje się ciągle - jedne wyspy wyrastają w wybuchach podmorskich wulkanów a
              dziesiątki innych zapadają się.
              Wiem wiem, lewicowcy powiedzieli ci, że te wyspy topią się, bo je podwyższony
              ocean zalewa. Nie wierz w propagandę serwowaną dla idiotów potrafiących czytać
              tylko komiksy.


              • thomza Re: Dowody sa 19.05.09, 12:48
                No i wszystko jasne ! Komuch Kopernik plecie bzdury, że Ziemia krąży wokół
                Słońca ponieważ naczytał się komiksów.
                • darr.darek Re: Dowody sa 19.05.09, 14:00
                  thomza napisał:
                  >No i wszystko jasne ! Komuch Kopernik plecie bzdury, że Ziemia krąży

                  No i ja dałem Ci DOWÓD na propagandowe mieszanie ludziom w głowach o rzekomym
                  zalewaniu wysp pacyficznych przez "podwyższony poziom oceanu".

                  To jest DOWÓD na propagowanie kompletnych bzdur nastawionych tylko na
                  wystraszenie niewiele rozumiejącej z tego gawiedzi. W GW też były artykuły
                  propagujące tą bzdurę na podstawie ZUPEŁNIE INNEGO NATURALNEGO ZJAWISKA
                  zapadania się wysp wulkanicznych.

                  A Ty odpowiadasz na DOWÓD rzekomo śmiesznymi nawiązaniami do Kopernika ? To ma
                  być dyskusja na poziomie naukowym z Twojej strony ?


                  • thomza Re: Dowody sa 19.05.09, 15:07
                    To, co zaprezentowałeś nie jest żadnym DOWODEM. Istotnie znane jest zjawisko
                    zapadania się, a nawet całkowitego znikania wysp wulkanicznych ale dotyczy to
                    głównie rejonów aktywnych wulkanicznie. Poziom oceanów podniósł się (na razie
                    nieznacznie) i będzie podnosił coraz szybciej niezależnie od efektów
                    wulkanicznych. Nie wiedziałem, że poważnie traktujesz swoje DOWODY, jeśli Cię
                    uraziłem, to przepraszam.
                    • darr.darek Re: Dowody sa 19.05.09, 16:56
                      thomza napisał:
                      >To, co zaprezentowałeś nie jest żadnym DOWODEM.

                      Szkoda komentarza. Widzisz tezę i nie potrafisz ocenić, że to bzdura. A to
                      chodzi o bnanalnie prostą rzecz. I ty chcesz dyskutować na poziomie naukowym ?


                      Poczytaj wcześniejszą komentatorkę, która uwierzyła, że wyspy "toną" od
                      wzrastającego poziomu oceanu. Poczytaj artykuły choćby w GW, które mówiły o tym
                      "zjawisku tonięcia wysp". Nawet ty nie negujesz, że wierzysz w tą bzdurę
                      "tonięcia" wysp od podniesienia poziomu oceanów o 1 centymetr (nawet ten 1 cm
                      nie jest pewny, bo nie słyszałem o jednoznacznej ocenie czy dało się ocenić
                      wzrost poziomu morza w ciągu ostatnich 50 lat).
                      Szkoda słów.

        • madrediez thomza, trzeba jeszcze tylko ... 19.05.09, 10:17
          wybić tych dziadów z PAN-u. Bo nie płyną z prądem i ośmielają się mieć jakieś wątpliwości.

          www.kngeol.pan.pl/images/stories/pliki/2.Stanowisko%20KNG%20w%20sprawie%20zmian%20klimatu.pdf
        • zgryzliwyzenek CO2 Wygodny kubel na wszystko 19.05.09, 10:27
          C02 to potezny skrot myslowy, ale ..
          Generalnie kazde zuzywanie enrgii przez czlowieka opiera sie na
          paliwach kopalnych. Kazdej takiej operacji towarzyszy emisja innych
          gazow, pylow, odpadow.
          Jezeli zwracamy uwage na "zmiejszenie emisji CO2" jednoczesnie
          chronimy wode, powietrze i nasze otoczenie. Czyli to dobra akcja.

          Dotalnym obledem jest "religia ECO" gdzie haslo staje sie religia,
          powtarzana na wiare i nie rozumianym.
          Nawet pojawia sie fanatyzm.. jak z CO2, atomem , ..
          CO2 wywoluje ocieplenie czy ocieplenie zwieksza stezenie CO2 ? A co
          z wplywem metanu ( produkuja go krowy) ? 30 x wiekszy efekt
          cieplarniany od C02?

          A championem jest WODA - scislej para wodna, jest jej wielokrotnie
          wiecej niz C02, a zatrzymuje promieniowanie w praktycznie calym
          spektrum az do dalekej podczerwieni, a oslawione CO2 jest
          odpowiedzialne za blokowanie malego, waskiego prazka emisji
          termicznej ziemi.

          Na szczescie ekologowie nie nawoluja do przykrycia oceanow folia.
          • thomza Re: CO2 Wygodny kubel na wszystko 19.05.09, 10:53
            Co to za moda z pseudorewalacjami w kwestiii CO2 ? Panowie (i panie) -
            przeprowadźcie sobie szczegółowe bilanse emisyjne i absorpcyjne, pogadajcie z
            klimatologami i nie wypisujcie takich ... rzeczy. Znamy udział metanu w bilansie
            gazów szklarniowych, wiemy o znaczeniu pary wodnej - nawiasem mówiąc, wzrost
            CO2, to roztapianie się lodowców, wzrost poziomu wody, a więc i powierzchni
            wody, a to w połączeniu ze wzrostem temperatury wody sprawia wzrost ilości pary
            wodnej w atmosferze, która radykalnie zwiększa siłę efektu cieplarnianego.
            Czasami, przez mechanizmy dodatniego sprzężenia zwrotnego małe zaburzenia
            owocują potężnymi.

            W kwestii CO2 jako religii. Nie potrzebujemy dogmatyzmu, nie chcemy wydawać
            miliardów euro na walkę z nadmierną emisją CO2 ale prawda jest taka, że musimy
            zmniejszyć emisję CO2 o ok. 70 % by uratować miliardy istnień ludzkich i
            ustabilizować klimat. Poradźcie, mądrzy dyskutanci - jak to zrobić ???

            W kwestii efektu dziury ozonowej. Udało się podpisać konstruktywne porozumienie
            miedzynarodowe i drastycznie zmniejszyć emisję freonów. Uzyskalismy wielki
            sukces klimatyczny lecz bynajmniej problem nie został jeszcze rozwiazany. W tym
            przypadku, o ile nie powstaną nowe toksyczne emisje, wystarczy poczekać
            kilkadziesiąt lat na pełną restaurację warstwy ozonowej.
            • 0.tech Re: CO2 Wygodny kubel na wszystko 19.05.09, 11:06
              >musimy
              > zmniejszyć emisję CO2 o ok. 70 % by uratować miliardy istnień ludzkich i
              > ustabilizować klimat.

              Brak komentarza.
              • superslodkibatoniczek Re: CO2 Wygodny kubel na wszystko 19.05.09, 14:25
                0.tech napisał:

                > >musimy
                > > zmniejszyć emisję CO2 o ok. 70 % by uratować miliardy istnień ludzkich i
                > > ustabilizować klimat.
                >
                > Brak komentarza.


                0.tech jest komentarz thomza to DEBIL
            • fletniapana Re: CO2 Wygodny kubel na wszystko 19.05.09, 11:44
              a jeżeli ja rzucę hipotezę, że wstawanie lewą nogą jest szkodliwe dla
              powszechnej szczęśliwości i należy z tym walczyć to mogę liczyć na twoje
              wsparcie? czy równie ochoczo włączasz się w każdą akcję, nawet jeżeli jej
              założenia są - delikatnie mówiąc - wątpliwe?

              PS.
              przeczytałeś już to co podał(a) madreinez ?
              • fletniapana Re: CO2 Wygodny kubel na wszystko 19.05.09, 11:46
                Przepraszam, chodziło o "madrediez"
              • thomza Re: CO2 Wygodny kubel na wszystko 19.05.09, 12:38
                Pytanie: dla kogo założenia są "delikatnie mówiąc wątpliwe" ? Dla specjalistów
                nie są, dla dziennikarzy, oszołomów i "hodowców złudzeń" zawsze założenia będą
                wątpliwe. Nawet wówczas, gdyby alarm okazał się zbyt histeryczny, to chyba
                lepiej narzekać, że nieszczęście nas ominęło niż obudzić się z ręką w nocniku.
                • darr.darek dostrzegaj PROPAgandę 19.05.09, 13:42
                  thomza napisał:
                  >Pytanie: dla kogo założenia są "delikatnie mówiąc wątpliwe" ? Dla
                  >specjalistów nie są

                  Dla jakich specjalistów ? Dla tych publikowanych przez propagandę, tak ? Bo dla
                  tych niepublikowanych przez propagandę podstawowym zrzutem jest całkowity brak
                  weryfikacji metodami naukowymi owej tezy propagandowej o CO2.

                  Wcześniej nawet napisałeś wesołe nawiązanie:

                  >W kwestii efektu dziury ozonowej. Udało się podpisać konstruktywne
                  >porozumienie miedzynarodowe i drastycznie zmniejszyć emisję
                  >freonów. Uzyskalismy wielki sukces klimatyczny lecz bynajmniej
                  >problem nie został jeszcze rozwiazany.

                  Wiesz o tym, że piszesz bzdury ?
                  Zwyczajnie, temat rzekomej dziury ozonowej to był propagandowy temat
                  niezweryfikowany metodami naukowymi. Możliwość dokładnych badań atmosfery z
                  satelit dałą zaskakującą dla wielu informację, że nad kołem podbiegunowym tworzy
                  się strefa niskiej zawartości ozonu w górnych warstwach atmosfery. Panikarze i
                  propagandziści (sterowani przez producentów nowych, wielokrotnie droższych gazów
                  freonowych) miast naukowymi metodami zbadać zjawisko zawyli o konieczności
                  wymiany taniego freonu na drogi gaz, ludziska wydali miliardy dolarów na
                  "nowoczesny" gaz i ... okazało się, że żadnego zgrożenia "dziurą ozonową" NIE
                  BYŁO i nie ma.

                  >Nawet wówczas, gdyby alarm okazał się zbyt histeryczny, to chyba
                  >lepiej narzekać, że nieszczęście nas ominęło

                  Wymyślimy, że coś trzeba zrobić z rzucaniem złej energii przez osoby parające
                  się czarną magią.
                  Ty zapewne pobiegniesz w podskokach (topienie czarownic czy jakaś izolacja?)
                  wiedziony ideą, bo "gdyby alarm okazał się zbyt histeryczny, to chyba lepiej
                  narzekać, że nieszczęście nas ominęło".


            • darr.darek ... większość ma rację :) 19.05.09, 13:02
              thomza napisał:
              >Co to za moda z pseudorewalacjami w kwestiii CO2 ? Panowie (i panie)
              >przeprowadźcie sobie szczegółowe bilanse emisyjne i absorpcyjne,
              >pogadajcie z klimatologami i nie wypisujcie takich ... rzeczy.

              Jednak pewnie nie wiesz o tym, że emisja CO2 z kopalin węglowych musiałby trwać
              przez 5000 lat (pięc tysiecy), aby zaledwie 2-krotnie zwiększyć zawartość CO2 w
              atmosferze i w wodach oceanicznych, zgadłem ? Zaskoczony ?

              No i jeszcze to kierowanie do "większości klimatologów" z wczesniejszego
              komentarza - nawet dobre :)
              Chodzi o większość prezentowaną przez propagandę czy o większość nieprezentowaną
              ? Bo widzisz, ludzie nauki niepublikowani przez propagandę mówią jasno, że z
              naukowego punktu widzenia nie da się uznać CO2 za czynnik sprawczy ocieplenia.
              Metody naukowe są ścisłe i wiele uparcie lansowanych tez propagandowych da się
              łatwo obalać metodami naukowymi.

              No ale propaganda dała ci "argument o większości". To trochę tak jak z krytyką
              tez teorii względności Einsteina, gdy zaprezentowano mu taki list krytykujący
              podpisany przez 100-u naukowców. Einstein odparł: a po co tu jest 100 nazwisk ?
              Jesli mieliby rację, wystarczyłoby jedno nazwisko.


              • thomza Re: ... większość ma rację :) 19.05.09, 13:28
                Czytałem biografię Einstein'a i nie przypominam sobie takiego listu. Nie ma to
                jednak większego znaczenia, Twój argument ma sens. Może zdarzyć się sytuacja, w
                której miażdżąca większość naukowców się myli, a jeden pan J, specjalista od
                atomistyki, ma rację. Rzecz w tym, że mamy do czynienia z nauką, a więc
                wszystkie teorie, obliczenia, modele mogą być sprawdzone. Jeśli istotnie
                niemalże wszyscy klimatolodzy się mylą, to wypadałoby wskazać błędy w
                zaproponowanym modelu, pomyłki obliczeniowe, nietrafne założenia. Szanuję
                oponentów, którzy zadali sobie taki trud, mniej tych, którzy zastępują
                modelowanie demagogicznymi argumentami i pustą frazeologią. Wszyscy jesteśmy
                omylni, ale nie warto pochopnie lekceważyć głosu większości.
                • darr.darek Re: ... większość ma rację :) 19.05.09, 13:53
                  thomza napisał:
                  >Jeśli istotnie niemalże wszyscy klimatolodzy się mylą, to
                  >wypadałoby wskazać błędy w zaproponowanym modelu, pomyłki
                  >obliczeniowe, nietrafne założenia. Szanuję oponentów, którzy
                  >zadali sobie taki trud

                  Jeszcze raz, czy wiesz o tym, że emisja CO2 z kopalin węglowych musiałby trwać
                  przez 5000 lat (pięc tysiecy), aby zaledwie 2-krotnie zwiększyć zawartość CO2 w
                  atmosferze i w wodach oceanicznych ?

                  Jak widzisz, ja zadałem sobie "trud" przeliczenia tegoż, przeliczenia są na 100%
                  pewne, a Ty zapewne nigdzie w propagandzie nie znalazłeś tak prostych
                  przeliczanek z wnioskiem o tych 5000 lat emisji.

                  Ja nawet ostatnio dyskutowałem z propagatorem teorii o winie człowieka w
                  ocieplaniu klimatu i po przedstawieniu danych on nawet zgodził się, że
                  obliczenia są poprawne, ale zaczął zaraz brnąć w uliczkę, że powiązane systemy
                  atmosfera-ocean to nie są wcale takie powiązane, że wymiana trwa nawet setki lat
                  (tak, jakbym ja o innym okresie próbował mówić). Że jego zdaniem możliwa jest
                  sytuacja, gdy w atmosferze wzrośnie zawartość CO2 50 razy a w oceanach niewiele
                  - to ostatnie już dyskwalifikowało go jako rozmówce w oczach ludzi znających fizykę.

                  Ja tylko nawiązuję czy czytałeś w propagandowych artykułach o tych 5000 lat dla
                  podwojenia zawartości CO2 w atmosferze i w oceanach ?
                  Bo o tym, że rozpadną się skorupki węglanowe koralowców przez zbyt duże stężenie
                  CO2 (musiałoby być zapewne kilka razy wyższe niż jest - nierealne przez
                  najbliższe tysiące lat) w oceanach to pewnie już czytałeś, prawda ?


                  • thomza Re: ... większość ma rację :) 19.05.09, 15:29
                    Piszesz poważnie ? Obecnie najbardziej zaawansowane prace modelowe zmierzają do
                    ustalenia prawdopodobnej koncentracji CO2 pod koniec XXI wieku. Daje się
                    oszacować prawdopodobną emisję, obecny poziom absorpcji lecz nie wiadomo
                    dokładnie jak będą się zmieniały charakterystyki absorpcyjne pod wpływem
                    wzrastającego stężenia CO2 (a dokładniej gazów szklarniowych). Przez okres XX
                    wieku stężenie CO2 wzrosło o kilkanaście procent. Nawet gdybyśmy (jako
                    środowisko naukowe) potrafili precyzyjnie obliczyć przyszłą koncentrację gazów
                    szklarniowych to ma to znaczenie drugorzędne. To, co nas interesuje, to wzrost
                    średniej temperatury Ziemi, struktura tego wzrostu, gospodarka wodą pitną,
                    przyrost ilości wody w oceanach i jej wpływ na prądy morskie.
                • nikodem_73 Re: ... większość ma rację :) 19.05.09, 17:58
                  Ja tylko tak ogólnie - w nauce zwykle większość nie ma racji - są jakieś
                  teorie i wyjaśnienia, a za jakiś czas przychodzi pewien X i twierdzi, że wszyscy
                  się mylą. Na tym polega urok nauki - nie ma "ostatecznych wersji
                  rzeczywistości". I Kopernik i Darwin i Freud i Einstein początkowo byli w
                  przygnębiającej mniejszości. Dlatego argument o "większości" jest co najmniej
                  kiepski.

                  A wg modelu prezentowanego podczas konferencji w Kioto obecnie temperatura
                  powinna stale rosnąć. Tylko kurcze rok 2008 wyłamał się... Pewnie dlatego obecna
                  wersja jest taka, że globalne ocieplenie będzie się objawiać poprzez globalne
                  ochłodzenie. I tak pewnie do kolejnych zestawień, gdzie przedstawi się mediom
                  kolejną wersję modelu (w zależności - będzie albo mowa o ocieplaniu przez
                  ochładzanie, albo o tym, że 2008 to była tylko korekta, ale trend się utrzymuje).

                  Dlatego "antropogenne globalne ocieplenie" to religia - jest postawiony dogmat o
                  niszczycielskim wpływie człowieka na klimat, a cała "nauka" sprowadza się do
                  tego aby dopasować do niego fakty.
    • rmiechowicz Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 10:04
      "Człowiek z całym przemysłem emituje mniej CO2 niż
      np. owady. "
      Kolego, nie powtarzaj tego głośno. bo powstanie dyrektywa UE nakazująca, by
      każde gospodarstwo domowe w ciągu roku wyłapało i zabiło 1,5 tony owadów. Za
      niewykonanie kary pieniężne. Dla naszego dobra oczywiście. W imię walki z
      globalnym ociepleniem.
    • qpgg Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 10:12
      GW zmienia front?
    • j-50 To nie ma żadnego sensu 19.05.09, 10:20
      Podstawową sprawą jest wyczerpywanie się zasobów ropci i gazu. Ceny
      tych mediów będą zatem w przyszłości drastycznie rosły. Nie istnieje
      zatem problem aut - istnieje ogólnie pojęty problem nowych źródeł
      energii. W pierwszym rzędzie wieszczę upadek znaczenia wszelkich
      źródeł energii opartych na spalaniu - czyli paliw. To nastąpi za
      życia obecnego młodego pokolenia. Przyspieszenie upadku znaczenia
      paliw nastąpi głównie wskutek szybkiego awansu gospodarczego Chin
      oraz Indii. Może zatem warto powrócić do dawnej dyskusji o źródłach
      tzw. "energii darmowej" (free energy)? Obśmiewać się nie ma z czego,
      bo nasza wiedza o rzeczywistości jest nadal bardzo skromna. Na razie
      cała para idzie w gwizdek - badacze wpadli w koleiny braku wyobraźni
      i łoją kasę z "osiągnięć" poprzedników. Żadnych nowych pomysłów,
      żadnych oznak rozwoju, tylko dreptanie w miejscu.
      Energia stanowi podstawowy składnik wszystkich wyrobów ręki
      ludzkiej. Jej uwolnienie (skierowanie badań na nowe tory) oznaczać
      musi rewolucję cywilizacyjną. Jesteśmy w jej przededniu. Towarzyszyć
      temu muszą niesamowite zmiany w ekonomii oraz strukturze społecznej.
      Powiem wprost: nadchodzące zmiany są koszmarnym snem polityków.
      • j-50 Re: Dodam jeszcze 19.05.09, 10:57
        Czekające nas zmiany cywilizacyjne będą przede wszystkim wyzwaniem
        etycznym. Temu wyzwaniu nie sprosta żadna religia, ani żaden
        dotychczasowy system etyczno-moralny. Takim wyzwaniem było
        wynalezienie i użycie bomby atomowej - wyzwaniem etyczno-moralnym.
        Czeka nas jednak znacznie większe wyzwanie, związane z operowaniem o
        wiele większą energią. I do tego - energią dostępną po bardzo
        niskich kosztach jednostkowych. Przewróci się wtedy nasza ekonomia,
        będzie musiała być zupełnie nowa stworzona. W ślad za tym nastąpią
        wielkie zmiany polityczne. Biedny nie będzie musiał być biednym. A
        przecież cała struktura społeczna opiera się dotychczas na tym, że
        istnieje biedny. W relacji do biednego istnieje bogaty, który
        rządzi. Nie wiem czy kumacie o co chodzi. Będzie to upadek
        dotychczasowej cywilizacji oraz stworzenie nowej. Podstawowym
        problemem nadchodzącej, nowej cywilizacji będzie etyka - a nie
        ekonomia. Etyka będzie musiała wtedy stać się prawem - ale
        szczególnym. Nie będzie to prawo wynikające z zagrożenia posadzeniem
        w anclu. Bo i ancli wtedy nie będzie. Bo i po co, skoro beduin
        będzie mógł korzystać z energii tysięcy bomb atomowych?
        • turbo_wesz Re: Dodam jeszcze 19.05.09, 11:10
          zejdź na ziemie kolego - prędzej się maczugami wykończymy niż przestaniemy
          między sobą walczyć
          • j-50 Re: To nie jest tak 19.05.09, 11:20
            Byłem kiedyś w Muzeum Jeleniogórskim (Dolnośląskie). I tam na
            ścianie wisiał obrazek. Przedstawiał wyobrażenia o dwudziestym
            wieku. Wyobrażenia człowieka 19-wiecznego. Tam zatem widać
            dwupłatowiec lecący nad Karkonoszami. Widać też tam Zeppelina nad
            tymi górami. Damy w krynolinach jadą konno wraz z opiekującymi się
            nimi panami po Równi Pod Śnieżką. Spod samej Śnieżki wyjeżdża z
            tunelu ciuchcia rodem ze starego westernu.
            Dlaczego o tym mówię? Aby wskazać ci, że nasze wyobrażenia
            przyszłości są opanowane teraźniejszością. Zarzucam ci zatem to, że
            nie masz wyobraźni. Brak wyobraźni jest podstawowym błędem
            człowieka. To właśnie z wyobraźni wynika rozwój. Nasi badacze
            drepczą w miejscu - łoją tylko kasę i nic nowego nie tworzą. Im się
            tylko wydaje, że coś wynajdują. Tak jak temu malownikowi z obrazka z
            Muzewum Jeleniogórskiego.
            • turbo_wesz Re: To nie jest tak 19.05.09, 11:22
              mam wyobraźnię, i chciałbym aby twoja wizja się zrealizowała, ale co stało na
              przeszkodzie przez tyle tysięcy lat do tej pory? wg. mnie ludzka natura
    • wioocha Wreszcie trzeźwy, acz nieśmiały artykulik 19.05.09, 11:11
      Cały cyrk z kontrolą emisji CO2 to hucpa i monstrualna grabież w biały dzień.
      Obliczona na kontrolę całych gospodarek i narodów przez garstkę tych samych
      niewidzialnych przestępców, którzy stoją za kryzysem i całą globalną spekulacją.
      Ci pasożyci zamierzają zarabiać na czysto leciutko licząc 300mld USD rocznie na
      handlu prawami do emisji na giełdach, które sami już dawno stworzyli.
      Nie mówiąc już o micie globalnego ocieplenia wciskanym jak mantra przez
      największe media oraz skorumpowanych i bezmózgich polityków prawie wszystkich
      krajów. Duża grupa naukowców też tkwi w bagnie korupcji i lęku przed potępieniem
      i podpisują się pod lansowanymi bredniami.
      Oto ziarnko prawdy, nieco większe niż w tekście gazety.
      Choć szacunek należy oddać za i taką drobinkę prawdy w gazecie powielającej
      maistreemowe brednie.

      • j-50 Re: Wreszcie trzeźwy, acz nieśmiały artykulik 19.05.09, 11:22
        Tak właśnie jest - hucpa. Mam na to wiele dowodów przyrodniczych.
        Jesteśmy robieni w bambuko i za to bulimy.
        Zapytania odnośnie dowodów proszę kierować do mnie.
    • gogg Eko-auta - postęp czy podstęp? 19.05.09, 11:30
      No właśnie. Osobiście sądzę, że wskaźnik CO2 nic tu nie zmieni. Wszystko
      będzie droższe, może nieco bardziej oszczędne (hybrydy) ale w końcowym efekcie
      na nic się nie zda...
      --
      ogrodypamieci.pl/profil/kazimierz-gorski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka