Dodaj do ulubionych

Polska w dresach

19.05.09, 20:43
to nie jest recenzja tylko wypracowanie studenckie na kulturoznawstwie
zaocznym (wiem co mówię, sam tam studiuję)
Obserwuj wątek
    • wawak1 Re: Polska w dresach 20.05.09, 11:22
      Przykro mi to pisać, ale dr Pęczak nic nie rozumiał z książki 7 lat temu i nadal
      nic nie rozumie.

      kaczynski.mybrute. com/
    • chavslayer Prawdziwych dresiarzy już nie ma 21.05.09, 23:11
      Metafizyczny tragizm tego stwierdzenia nakazuje weryfikację
      interpersonalnej retoryki, jaką aplikujemy w kontekście
      subkulturowym, dezawuując tym samym już to postmodernistyczny kult
      ortalionu, już to recepcję naznaczonego estetycznym bolszewizmem
      etosu, który penetruje popkulturowe archetypy promieniujące do nas w
      nadgranicznym transie na kształt wizualnego i moralnego synkretyzmu
      pojęć, w którym duchowość Narodu oraz progresja idei i toposów o bez
      mała hellenistycznej genezie zdaje się zanikać i degenerować,
      ulegając rozszczepieniu na pierwiastki w istocie swojej
      wyabstrahowane z literackiego kontekstu dziedzictwa, jakie narzuca
      im establiszment klasycystycznego powieściopisarstwa, wynosząc
      kategorialne zwichnięcie charakteryzujące literalnie i metaforycznie
      rozumiany motyw Dresiarza na wyżyny moralizatorskiego monologu,
      gdzie arkadyjska błogość tworzenia dzieł aspirujących do poziomu
      wysublimowanego artyzmu przeplata się nieodłącznie z piętnem
      głębokiej męki twórczej sugerującej przenikające autora pragnienie
      estetycznej ekspiacji, bowiem autor w swoim mniemaniu dzierży
      krucyfiks mający cechy tak symbolu upadku samej idei piękna jak i
      tej idei spontanicznej resublimacji na ołtarzu sztuk wyzwolonych,
      przez co esencja romantycznego zrywu przeciwko ideowej próżni
      skomasowanych kulturowych metafor obecnych w dzisiejszych mass-
      mediach staje się ledwie tłem dla rozważań o istocie człowieka i
      jego misji ujmowanej w sensie spirytystycznym, na gruncie nauczania
      Kościoła, ale także w sensie na wskroś literalnym,
      racjonalistycznym, jako że sensualizm człowieczej percepsji
      niewątpliwie skażony jest naleciałościami par excellence
      barbarzyńskimi, które w kontekście zanegowanej w tenże sposób
      polskości wydają się przybliżać jego światopogląd do mentalności
      ludów pierwotnych, które miast recypować wzorce ideowe świata
      starożytnego pogrążyły się w pozbawionym autorefleksji akcie
      nieustannej negacji, dopworadzając tym samym egzystencjalne meandry
      gatunku homo sapiens do granic eksjologicznego absurdu.
      • chirurg_szczekowy Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 22.05.09, 09:45
        Noooo
      • johnny-kalesony Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 22.05.09, 09:54
        chavslayer napisał:

        > (...) jakie narzuca
        > im establiszment klasycystycznego powieściopisarstwa (...)


        Może raczej - paradygmat?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
      • gosc82 Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 22.05.09, 15:47
        a teraz to przetłumacz na "Polski" :)
        • billy.the.kid Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 22.05.09, 15:49
          dopiero wtedy NIE ZROZUMIESZ.
      • sal11 Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 25.05.09, 19:40
        Ciekawe, ale próbuję zrozumieć jakie płyną z tego wnioski. To znaczy... wojna
        będzie? :)
        Dlatego, czy mógłbyś podać przykłady na to, iż "ludy pierwotne", tutaj mam na
        myśli, tak jak i Ty, ludy po-starożytne, "miast recypować wzorce ideowe świata
        starożytnego pogrążyły się w pozbawionym autorefleksji akcie nieustannej negacji".

        Nie zgadzam się (na pewno nie chcę zgodzić się) na tezę, iż my wszyscy dziś
        podążamy tą drogą. Moralność, tak zwana chrześcijańska, czy też ta bardziej
        ogólnie pojmowana, ulegała ewolucji jak wszystko inne. Jednakże, można
        zaobserwować u człowieka, pewien trzon postępowań, dający często fundamenty
        pozostałym wartościom. Mianowicie, powszechnie doceniana i rozumiana jest chęć
        tworzenia rzeczy wiecznych, rozumiana nie mniej niż wychodzenie poza własną
        ludzką skończoność. Z jakiegoś powodu okazuje się, że rzeczy powszechnie uważane
        za dobre, na przykład w świetle moralności chrześcijańskiej, ale nie tylko, dają
        ku temu większe szanse.
        Dlaczego jest właśnie tak, dlaczego ciągnie nas poza skończoność?
        Czy jest to pochodna życia, czy podstawa? Jajko, czy kura?

        Niezależnie: chyba bardziej poprawną formą jest "aksjologiczny" niż "eksjologiczny".
      • porshe Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 28.05.09, 23:33
        ha, jestem z siebie dumny! Udało mi się zrozumieć sens tego jednego zdania bez
        zaglądania do słownika.

        Niemniej jednak nie zgadzam się z niektórymi tezami zawartymi w wyżej wymienionym.

        "już to recepcję naznaczonego estetycznym bolszewizmem
        etosu, który penetruje popkulturowe archetypy promieniujące do nas w
        nadgranicznym transie na kształt wizualnego i moralnego synkretyzmu
        pojęć"

        Znaczy, ze co? popkuturowe archetypy to w gruncie rzeczy odbicie lustrzane etosu
        bolszewizmu? Te dresy to tak naprawdę mafia ze wschodu? Stwierdzenie być może i
        zgrabne, jednak zupełnie nieprawdziwe. Szczególnie, jeśli mówimy o dresach w
        zachodniej Polsce (a to środowisko obserwuję codziennie i widzę, co się dzieje -
        to nie jest 'mafia' wschodnia). Oczywiście odnoszę się tutaj również do artykułu
        komentowanego.

        " gdzie arkadyjska błogość tworzenia dzieł aspirujących do poziomu
        wysublimowanego artyzmu przeplata się nieodłącznie z piętnem
        głębokiej męki twórczej sugerującej przenikające autora pragnienie
        estetycznej ekspiacji"

        No troszkę ktoś tutaj się zagalopował. Sama Masłowska przede wszystkim pisząc tę
        książkę wiedziała tyle o 'estetycznej ekspiracji' ile ja obecnie o promieniu
        krzywizny geometrycznej jowisza, a co do męki to zdanie jest zupełnie
        nieprawdziwe. Książka jest debiutem literackim i trudno, by jej pisanie
        sprawiało mękę autorce. Raczej radość i chęć odwzorowania świata rzeczywistego.
        W ten sposób następne stwierdzenie:

        "bowiem autor w swoim mniemaniu dzierży
        krucyfiks mający cechy tak symbolu upadku samej idei piękna jak i
        tej idei spontanicznej resublimacji na ołtarzu sztuk wyzwolonych"

        Jest zupełnie nietrafione...

        Również nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem
        "wydają się przybliżać jego światopogląd do mentalności
        ludów pierwotnych, które miast recypować wzorce ideowe świata
        starożytnego pogrążyły się w pozbawionym autorefleksji akcie nieustannej negacji"

        Uważam, że w książce jest dokładnie na odwrót, również obecnie trudno jest
        jednoznacznie powiedzieć, że cała subkultura to jedno wielkie zaprzeczenie...

        Pozdrawiam ;)
      • zygmund Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 03.06.09, 16:33
        chavslayer napisał:

        > Metafizyczny tragizm tego stwierdzenia nakazuje weryfikację
        > interpersonalnej retoryki, jaką aplikujemy w
        kontekście ........................
        > nieustannej negacji, dopworadzając tym samym egzystencjalne
        meandry
        > gatunku homo sapiens do granic eksjologicznego absurdu.


        Skąd można zaciągnąć generatorek do robienia takich tekstów? Czy
        jest wersja darmowa? Podeślesz link na priv?
        • parazyd Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 05.06.09, 12:37
          A co, chcesz zostać redaktorkiem albo krytykiem literackim?
          To taki generator w zupełności ci wystarczy.
          Nic więcej nie trzeba, nawet kosza na śmieci.
      • mala2424 Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 05.06.09, 14:42
        chavslayer napisał:


        genialne-marnujesz się człowieku-do telewizji lub przynajmniej do
        radia! Taki talent!!!!!
      • przemek05 Re: Piekny tekst, usmialem sie do lez. 05.06.09, 16:31
        Radze jednak uwazac na tzw. literowki, bo pisanie o "percepsji"
        obniza efekt komiczny.
        Przypomina sie ten siding, wypowiadany jako "seeding" - kto byl na
        filmie, ten slyszal.
      • kasia_kar Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 07.06.09, 21:12
        Nie wiedziałam, że można napisać jedno takie długie zdanie...
        • perforator Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 24.06.09, 07:57
          > Nie wiedziałam, że można napisać jedno takie długie zdanie...

          Można dłuższe. Np.: Jerzy Andrzejewski "Bramy raju".
      • kbernardyn Re: Prawdziwych dresiarzy już nie ma 19.06.09, 12:16
        Panie Chavslayer - jednym zdanie, jednym zdaniem!
    • kot_kreskowy84 Polska w dresach 22.05.09, 22:25
      Ktoś tu jest chyba na bakier z językiem ojczystym.
      "czy tandetnym sidingu, który, zdaniem Magdy, ozdabia dom Silnego" - to znaczy, że ten siding tylko zdaniem Magdy ozdabia dom, a zdaniem innych ten siding właściwie jest czy go nie ma?
      Chyba powinno być "tandetny, zdaniem Magdy, siding".
      I w poważnej gazecie takie rzeczy...
      • g.suss Re: Polska w dresach 23.05.09, 00:25
        Może zdaniem Magdy ozdabia, a w rzeczywistości szpeci?
        • plavaliznaem Re: Polska w dresach 23.05.09, 16:01
          A może zdaniem Magdy właśnie ten siding ozdabia/szpeci, a w rzeczywistości taki
          nie jest (ruski).. Ale skoro tak wygląda to jej zdaniem ma być właśnie "ruski".
          • mrarm Re: Polska w dresach 23.05.09, 18:09
            Wtedy powinno być:

            "czy tandetnym sidingu, który tylko wg Magdy ozdabia, a w rzeczywistości szpeci dom Silnego" - jednak byłoby to bardzo niefortunne zdanie.

            W rzeczywistości już informacja, że siding jest tandetny, mówi o tym, że siding szpeci. Więc, mogłoby to być sformułowane też tak:

            "czy tandetnym sidingu, który jednak zdaniem Magdy ozdabia dom Silnego".. itd..
            • sajding Re: Polska w dresach 27.06.09, 18:47
              czepiacie się. Magda mówi o sidingu, podczas gdy go na domu Silnego
              nie ma. są gdzieniegdzie jakieś płyty. zdanie jest w porządku.
    • tentutaj Polska w dresach 23.05.09, 09:10
      Przyznaję bez bicia. Nie czytałem, nie przeczytam i nie obejrzę. Zapoznałem się
      z artykułem i komentarzami, aby sprawdzić czy czegoś nie tracę. W efekcie
      utwierdziłem się w przekonaniu, że moja prymitywna fascynacja możliwościami
      fotografii cyfrowej i bieganie po polach w celu uwieczniania wszystkiego,
      pełzającego i gryzącego robactwa, ma więcej sensu niż analizowanie problemów
      moich kochanych rodaków.
      • yakuzayakuza Re: Polska w dresach 05.06.09, 00:03
        to gorsza wizja bitwy pod lenino hi polsko ruskie rambo 44 i roki
        44/apokalipsa 44/psy 44/dziady 44/......44
    • ichmordy Polska w dresach 24.05.09, 12:41
      Dresiarz - osoba której mózg uległ rozkładowi po medialnej papce informacyjnej od byłych agentów PRL.
      • ready4freddy Re: Polska w dresach 24.05.09, 15:18
        ichmordy napisała:

        > Dresiarz - osoba której mózg uległ rozkładowi po medialnej papce informacyjnej
        > od byłych agentów PRL.

        bez przesady, nie sami dresiarze wysluchuja niedzielnego kazania.
        • 6x9 ready4freddy 24.05.09, 16:17
          byłeś w sobotę w synagodze?
    • amanasunta Gdzie sie podziali dresiarze? 24.05.09, 12:47
      Przebrali sie w garnitury i sa ma spedach PO,jak ich kronikarka
      menelica Masłowska :)))))
      • menelone Re: Gdzie sie podziali dresiarze? 29.05.09, 22:59
        amanasunta napisała:

        > Przebrali sie w garnitury i sa ma spedach PO,jak ich kronikarka
        > menelica Masłowska :)))))

        co ty nie powiesz analna suko? raczej diluja koką w pałacu prezia osranca
        weszpolaków skinoli.
    • elinkan Polska w dresach 26.05.09, 16:09
      autoreczka jednej książeczki w pogoni za chlebem kręci lody z reżyserem...
      Dorotko, dobra rada: zmień fryzurę.
      • maryshaa Re: Polska w dresach 29.05.09, 14:48
        elinkan, zazdrościsz?
        Nie wszystko musi być ugłaskane, poprawne i prawdziwe.
        • elinkan Re: Polska w dresach 29.05.09, 22:36
          a co jest nieugłaskanego, niepoprawnego i nieprawdziwego w "wojnie polsko
          ruskiej"? <ziewa> jak dla mnie książczyna może być, ale głównie została
          wypromowana jako debiut maturzystki i jako taki toto widzę. kolejne wytwory pani
          dorotki już były marnym beknięciem po tamtych kotletach i zwyczajnie są
          niestrawne. Mnie to nie zadowala. A "szałowa" i "morowa" fryzura autorki jest
          słitaśna i w ogóle lol
          • uncle_fuck Re: Polska w dresach 01.06.09, 17:59
            "jak dla mnie książczyna może być, ale głównie została wypromowana jako debiut
            maturzystki i jako taki toto widzę"

            A kimże jesteś żeby oceniać wartość tego dzieła? Zapewne czytasz same wzniosłe
            pozycje Coelho, i jesteś ponad to, a półki w swoim domu zastawiasz dziesiątkami
            książek, do których nawet nie raczyłeś zajrzeć. Kolejny polaczek, który wyżej
            sra, niż dupę ma.
            • elinkan Re: Polska w dresach 03.06.09, 09:24
              spier... jesteś żałosny.. takie jest moje zdanie.
            • elinkan Re: Polska w dresach 03.06.09, 09:26
              wystarczy spojrzeć na twój mierny profil, żeby wiedzieć kim ty jesteś.. pół
              kur.. pół c.wela...
            • elinkan Re: Polska w dresach 03.06.09, 09:27
              łódzka ciotka...
              • elinkan Re: Polska w dresach 03.06.09, 09:40
                jak się słucha madonny, to wtedy z wyrazem "książka" kojarzy się "coelho".
                jesteś żałosny, synek. dorośnij.
      • przemek05 Re: Jednej ksiazeczki? 05.06.09, 16:37
        A "Paw krolowej" to pies? Moim zdaniem lepszy od "Wojny" - chetnie
        bym film wg tej ksiazki obejrzal.
    • pafni Autor artykułu czytał tą książkę? 01.06.09, 12:52
      "W książce nie padają słowa "dresiarz", "dresiarstwo", a jednak monolog Silnego został odebrany w charakterze dresiarskiej autoprezentacji."

      Otóż padają takie słowa. Przynajmniej w mojej książce.
    • mitchharris "Ruskość" jako synonim tandety i anarchii 01.06.09, 17:03
      Cos w tym jest. To nie chodzi o uprzedzenie do narodowości ale o sieczkę w
      głowie. Sieczkę, pustkę, hipokryzję symbolizowaną przez noszącego szeroko raczki
      cwaniaczka z dresie. Taki który paple a nie ma nic do powiedzenia, który chodzi
      do kościoła a w tygodniu zabija i kradnie. Rosja własnie. Rosyjska milicja i
      rosyjska władza jako symbol największego zakłamania. To chodzi o wojnę
      rusko-polską w sensie wartości społecznych i swiatopoglądu
    • mariuszdd To promowana ksiązka 03.06.09, 14:08
      Nie wiadomo o czym.
      O dresach na siłowni ?
      Ha ha ha ,a w czym mieliby chodzić w garniturach ?
      • mieszkoi film widzialem- oceniam na 3 z minusem 03.06.09, 16:45
        gdyby nie niezle zagrana postac silnego przez szyca, i w sumie
        zabawne dialogi ale tylko do polowy filmu to dostalby pale. Nie
        wiadomo w sumie o co chodzi i dokad to zmierza.
    • ruski_granat Styl artykułu... 04.06.09, 08:01
      Nie trawię zupełnie tej składni i etymologii dresiarstwa
      podyktowanej pretensjonalną składnią. Czytając czułem się trochę
      jakbym czytał pracę maturalną. Te wybiegi w definicję dresiarstwa
      trącają literacką naiwnością absolwenta liceum, który 3 miesiące
      temu zdał swój egzamin. De facto, urok książki Masłowskiej polega na
      tym, że jest groteskowym 'wstępem do psychoanalizy' polskiego
      podwórka, a autor artykułu smęci coś o karierze poliestru w polskiej
      modzie plebejskiej... Litości!
    • k.szczepanczyk Okładka polityki 05.06.09, 23:33
      Jaki związek następuje pomiędzy treścią powyższą a okładką Polityki wkomponowaną w tą treść?
    • silny Cze Masłoska 08.06.09, 08:44
      I znów masz się z czego pośmiać:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95526957&a=95810774
    • transfery Polska w dresach 08.06.09, 22:42
      noszę czasem dresy i bluzy dresowe - mam nawet bluze puma women z końca lat 80-ych made in W.Germany, słucham jazzu i japońskiego indie rocka oraz japońskeigo speed metalu, dyzkutuję ze znajomymi o Vernerze, Rembrancie i Pierze della Francesca i mieszkam w "bloku" z 1939 roku, jam jest wielki dresiarz polski :D
    • elinkan Polska w dresach 09.06.09, 22:09
      no niestety, tak jak książka była naprawdę fajnie napisana- tak ten film to
      strasznie tandetna chała, niestety. Zatem moje przewidywania się sprawdziły-
      pani masłowska jedzie na starych sukcesach i próbuje wcisnąć wtórnie strawioną
      papkę w postaci kiepskiego filmu. z zapowiadającej się ciekawie dziewczyny
      pozostała jedynie "oryginalna" fryzura, niezmienna od lat. ciekawe czy
      książeczka odniosłaby szalony sukces gdyby była napisana przez osobę o 20 lat
      starszą...
    • rorio2 Polska w dresach 10.06.09, 16:03
      Fakt, jeśli powstaje TAKA książka i TAKI film to coś z nami nie tak.
      BTW: Plakat to plagiat -> porównajcie z plakatem trainspotting. Zal zal zal.
      • elinkan Re: Polska w dresach 11.06.09, 17:17
        dokładnie tak, wtórne to wszystko takie wtórne...
      • carroty Re: Polska w dresach 16.06.09, 13:20
        Hm, a co nie jest "wtórne" w obecnej kulturze i sztuce? Przecież
        ten plakat to zamierzony efekt, podobnie jak wiele scen w filmie,
        które stanowią "cytaty" z innych obrazów. Akurat zapożyczenia
        świetnie pasują do ekranizacji książki, która ukazuje środowisko,
        samo w sobie składające się z zapożyczeń, posługujące się językiem
        cytatów, wygłaszające zasłyszane gdzieś opinie, zdania i frazesy,
        dodatkowo 'przprawione' speedem.

        Ani postmodernizm, ani intertekstualnośc nie są we współczesnej
        kulturze niczym nowym. Ale polski widz żyje w epoce seriali,
        komedii romantycznych i dramatów psychologicznych. Nie jestem fanką
        Masłowskiej, WPR przeczytałam do połowy, ale film mi się podobał.
        Żuławski przypomniał, że istnieje wiele gatunków filmowych, że
        można bawic się konwencją i stosowac pastisz, satyrę, przenośnię,
        parabolę, karykaturę, ironię, itd.

        Kazdy film oprócz treści posiada także formę, konwencję, itp. O tym
        wielu widzów zdaje się zapominac. Akurat w przypadku ekranizacji
        Wojny Polsko-Ruskiej to one są kluczem do przesłania.
    • sselrats Polska w dresach 12.06.09, 22:03
      Jesli jakies kraje sa naprawde cale w dresach, to sa to USA i Kanada.
    • masaka Polska w dresach 13.06.09, 11:25
      ten film jest zdecydowanie za słaby by wywołać jakąkolwiek dyskusję
    • koszmarekopalek jestem analfabetą 14.06.09, 22:40
      próbowałem, doszedłem do 3/4 książki i wymiękłem. nie pojmuję, nie
      rozumiem, nie mogłem strawić tego wiekopomnego dzieła, jaką jest wg
      krytyków i wielu innych czytelników "Woja...". ania moja była na
      filmie i stwierdziła, że ta Masłowska dlatego pisze, bo sama nie
      potrafi zrozumiale wyrazić, o co jej chodzi. stwierdziła, że żadnego
      słowa z Masłowskiej nie zrozumiała. bełkot i tyle. może to sprawa
      dźwiękowców, z których słynie polskie kino. a może problem ze
      zgryzem Masłowskiej. ale pewne, jest, ze nie mam ochoty domyślać
      się, o co w tym wszystkich chodzi. słowacki wielkim poetą był.
    • wzruszony_jak_siennik Re: Polska w dresach 18.06.09, 19:05
      Prosta eliminacja dresow

      Jak w USA, do lepszych disco w wiekszych miastach nie wpuszcza sie
      partyzantow dresach , sneakersach, dzinsach. Kluby maja dress code
      i juz, nie wleziesz bo nie.
      Niektore miejsca ida dalej i bramkarze w ogole wybieraja sobie z
      kolejki, kogo wpuscic a kto bedzie dalej czekal. Dresom sie znudzi
      i sobie pojda gdzie indziej, I o to chodzi.
      Tle ze na Polske to znowu pewnie "za trudne" albo nie do wykonania
      w polskich warunkach. No to bawcie sie z dresami :)
    • cezar85 Polski film 21.06.09, 13:27
      Tak Czesi nazywaja solidne znaleziska w nocnikach swoich
      dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka