kosmiczny_swir 28.05.09, 13:59 do ciezkiego diabla, lekarze tez powinni isc do wiezenia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zigzaur Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodowan... 28.05.09, 14:02 W niektórych krajach nie wolno prowadzić samochodu na zwolnieniu lekarskim. Skoro ktoś nie może pracować, to jest niesprawny i nie powinien jeździć. Jazda na zwolnieniu lekarskim jest traktowana tak, jak po alkoholu. Bardzo często kierowcy składają zeznania, które później stają się dowodami przeciwko nim: "Byłem niewyspany", "Byłem zmęczony", "Źle się czułem"... Odpowiedz Link Zgłoś
quebec4 Jak to było z tą jego niewiedzą... 28.05.09, 15:17 Pospekulujmy tu trochę. Trzech lekarzy. Jeden prowadzący sprawę od wielu lat, oraz dwoje, którzy wystawiali zaświadczenie o zdolności do jazdy. No więc jak to mogło być: Wersja 1: Lek A: Choruje Pan na XXX, z czymś takim nie podpiszę zaświadczenia Kie: Ok Lek A: Czy lekarz prowadzący wie, że stara się pan o prawo jazdy? Kie: Nie, dlaczego miałbym mu mówić, to moja sprawa. Kie w dymku: [Pójdę jeszcze do Lek B, może się uda, w każdym razie nie pójdę przecież z tym do mojego lekarza prowadzącego...] Wersja 2: Lek B: Jest pan przewlekle chory na coś? Kie: No, w zasadzie to nie. Lek B: Ok Wersja 3: Lek B: No więc jest Pan chory na XXX, w zasadzie to nie powinien Pan kierować Kie: No co Pan, niech się pan zlituje, przecież ja codziennie muszę dojeżdżać do pracy! Lek B: OK, ale niech Pan uważa... To tylko spekulacje Odpowiedz Link Zgłoś
jachmat Re: Jak to było z tą jego niewiedzą... 28.05.09, 17:22 To łatwe do sprawdzenia. U lekarza, który wydał zaświadczenie jest dokumentacja. Przy badaniach kierowców obowiązuje specjalny protokół badania. Po części "wywiadowej" kandydat na kierowcę własnoręcznie podpisuje się pod nim. Jeżeli tam zataił problemy ze zdrowiem, to powinna dojść jeszcze kara za poświadczenie nieprawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialemhasladopoprzedniego Re: Jak to było z tą jego niewiedzą... 28.05.09, 18:02 Jeden z rozsądniejszych głosów. Wciąż jednak zakłada, że gość wiedział o przeciwwskazaniach do prowadzenia samochodu w przypadku swojej choroby. A mógł nie wiedzieć! Zobaczymy co na to sąd. Niewinny jest do czasu udowodnienia mu winy. Odpowiedz Link Zgłoś
jachmat Re: Jak to było z tą jego niewiedzą... 28.05.09, 18:31 Tak, zakładam, że wiedział. Dlaczego tak sądzę? Gdyby nie wiedział, to poinformowałby o chorobie podczas badania na prawo jazdy, a nie sądzę, że jakikolwiek lekarz podłożyłby się w takim przypadku dając zaświadczenie o braku przeciwskazań do prowadzenia pojazdów. Myślę też, że obecnie chorzy doskonale o objawach choroby, przebiegu, przeciwskazaniach, leczeniu itp. To był 32 letni mężczyzna, a nie starszy człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 14:02 Lekarze ktorzy wystawili zaswiadczenie, ze facet moze prowadzic samochod tez sa winni i tez powinni odpowiedziec za nieumyslne spowodowanie smierci. Moze to by byl kubel zimnej wody dla lekarzy wystawiajacyh falszywe zaswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 14:05 Kilkakrotnie, po zabiegach stomatologicznych w znieczuleniu (miejscowym, nie narkozie!) pytałem dentystów, czy mogę teraz jechać. Z reguły odpowiedź brzmiała "Tak". Aż tu gdzieś na portalu dla hipochondryków przeczytałem, że od znieczulenia stomatologicznego do jazdy powinny upłynąć 24 godziny. Niech jakiś lekarz się wypowie. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 14:18 Zwłaszcza oni. Kierowca i tak ma życia na sumieniu. Lekarze natomiast są fachowcami i powinni poinformować faceta o "stanie rzeczy". To oni przyczynili się pośrednio do katastrofy. Kierowcę powinien bronić jakiś dobry adwokat. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 14:20 Z drugiej strony jednak, pacjent powinien zapytać lekarza, czy może jeździć. Nie wiem, czy lekarz ma obowiązek lub prawo pytać pacjenta, czy posiada on prawo jazdy. Lekarze też będą mieli adwokatów. Na szczęście czasy Zi0br0 minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 14:40 "...to oni (lekarze) przyczynili sie posrednio do katastrofy"... TO ZNACZY, ZE ZA PIJANEGO (W POLSCE 50% KIEROWCOW JEZDZI PO PIJANEMU) KIEROWCE POWINIEN ODPOWIADAC BARMAN ZA SPRZEDANIE WODKI. ALBO EKSPEDIENTKA ZE SKLEPU??? CZY DOBRZE ROZUMUJE PRZYJMUJAC TWOJA LOGIKE??? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 14:51 alex-alexander napisał: > "...to oni (lekarze) przyczynili sie posrednio do katastrofy"... TO > ZNACZY, ZE ZA PIJANEGO (W POLSCE 50% KIEROWCOW JEZDZI PO PIJANEMU) > KIEROWCE POWINIEN ODPOWIADAC BARMAN ZA SPRZEDANIE WODKI. ALBO > EKSPEDIENTKA ZE SKLEPU??? CZY DOBRZE ROZUMUJE PRZYJMUJAC TWOJA > LOGIKE??? Nie! Źle rozumujesz. O tym, że alkohol i narkotyki upośledzają, ogólnie mówiąc, zdolność orientacji i szybkość reakcji, powszechnie wiadomo. Z lekami jest inaczej: jedne - tak (np.leki psychotropowe), inne - nie. Pacjent POWINIEN zapytać lekarza, czy po zażyciu leków, albo przy braniu długotrwałym leku lub kombinacji leków, może prowadzić pojazdy mechaniczne. Lekarz natomiast ma psi obowiązek o tym poinformować. Ale lekarze uważają to za "pryszcz"! Mało tego, jeśli ktoś leczy się np.u kardiologa, internisty, okulisty i laryngologa równocześnie, to nikt z nich, na ogół, nie pyta, "jakie Pan(i) bierze leki?". A potem nieszczęście gotowe! Jeśli bierze się 3-4 leki równocześnie (wliczając w to nawet witaminy), to prawdopodobieństwo interakcji jest coś ok. 95%. A interakcje mogą być bardzo różne; np. okulista zapisze lek, który działa dokładnie przeciwnie do tego, który zapisał np. internista. Krótko mówiąc, o tym, jak działa alkohol, wiedzą wszyscy, nie trzeba być specjalistą. Z lekami jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
jachmat Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 14:58 Tutaj sytuacja była przecież inna. Człowiek z taką chorobą nie powinien mieć prawa jazdy. Winny jest przede wszystkim on sam i powinien odpowiedzieć bardzo surowo. Przy badaniu na prawo jazdy lekarz nie jest w stanie przeprowadzić kompleksowych badań specjalistycznych sam, pyta więc pacjenta o różnego rodzaju dolegliwości. Jeżeli ukrył swoją chorobę przed lekarzem, to zrobił to świadomie i z premedytacją. Jeżeli zaś nie ukrył, to w grę wchodziłaby zapewne łapówka. Tutaj lekarz jest współwinny, ale kierowca również był świadomy tego, że jeździć nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
maryshaa Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 15:09 Zgadzam się z Tobą. Wina samego kierowcy jest oczywista. Lekarza - zależy od sytuacji. Jeśli kierowca ukrył chorobę i lekarz nie miał możliwości zweryfikowania tego - to winny jest system a nie lekarz. Moje "badania" na prawko były po prostu śmieszne... tylko wywiad niczym nie potwierdzony, zadne badania nic. I jeśli bym coś ukryła to co? Lekarz byłby winny czy ja? Czy system, który zupełnie nie weryfikuje prawdziwości oświadczeń przyszłych kierowców? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 15:20 jachmat napisał: > Tutaj sytuacja była przecież inna. Człowiek z taką chorobą nie > powinien mieć prawa jazdy. Winny jest przede wszystkim on sam Ale jak nie powinien, skoro poszedł do lekarza się zbadać, czy może mieć prawo jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
jachmat Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 17:01 >nessie-jp napisała: >....poszedł do lekarza się zbadać, czy może mieć prawo > jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 20:20 > Nie zgadzam się z Tobą. Lekarz nie jest wróżką. Nie napisałam jednego Odpowiedz Link Zgłoś
jachmat Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 29.05.09, 10:01 nessie-jp napisała: > Jeżeli jednak pacjent nie zataił choroby, a lekarz mimo to >zezwolił na prowadzenie pojazdu Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 17:03 jachmat napisał: Oczywiście, że pacjent może tu być współwinny (jeśli wiedział o chorobie ubiegając się o prawo jazdy i fakt ten zataił), albo znając objawy/skutki działania leku prowadził samochód. Natomiast wina lekarzy może być dwojakiego rodzaju: sama choroba albo skutki działania leków,o których nie poinformowali pacjenta. Tego nie wiemy. Mój post dotyczył czego innego, mianowicie odpowiadał na dość śmieszny zarzut poprzednika dotyczący odpowiedzialności sprzedawcy alkoholu. > Tutaj sytuacja była przecież inna. Człowiek z taką chorobą nie > powinien mieć prawa jazdy. Winny jest przede wszystkim on sam i > powinien odpowiedzieć bardzo surowo. Przy badaniu na prawo jazdy > lekarz nie jest w stanie przeprowadzić kompleksowych badań > specjalistycznych sam, pyta więc pacjenta o różnego rodzaju > dolegliwości. Jeżeli ukrył swoją chorobę przed lekarzem, to zrobił > to świadomie i z premedytacją. Jeżeli zaś nie ukrył, to w grę > wchodziłaby zapewne łapówka. Tutaj lekarz jest współwinny, ale > kierowca również był świadomy tego, że jeździć nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
orn1984 Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 17:49 Po pierwsze, nie chodzilo tu o leki a o chorobę. Po drugie, o tym, że leki upośledzaja i wchodza ze soba w interakcje masz Ty wiedziec, z ULOTKI. Właśnie po to ją dołączają, w języku zrozumiałym przez zwykłych ludzi, takich jak Ty. Bierzesz inne leki? Nie czekaj aż lekarz zapyta o nie, tylko mów. Lekarz nie wie, to si e pytasz w aptece, najwyżej Pani przeczyta za Ciebie ulotke... Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 22:36 orn1984 napisała: 1. Pacjent nie musi wiedzieć o interakcjach leków, ani o tym, że takie zjawisko w ogóle istnieje, lekarz - musi! Dlatego psim obowiązkiem lekarza jest pytanie, "czy bierze Pan/i jakieś leki?". Pytanie jest niezbędne chociażby po to, by lekarz wiedział, czy działanie jakiegoś innego leku, przepisanego przez innego lekarza, nie będzie kolidować z działaniem leku przepisanego przez niego. I odwrotnie! Zaniechanie przez lekarza tego pytania powinno być równoznaczne, w cywilizowanym kraju, z PRZESTĘPSTWEM zaniechania. 2. Ulotki dołączane do leków nie są przeznaczone dla pacjentów, lecz stanowią "du...chrony" producentów wobec rozwydrzonych prawników i skretyniałych sądów, zwłaszcza w USA; mam wyższe wykształcenie techniczne, a wcale niekoniecznie rozumiem to, co jest na tych ulotkach napisane. Osobnik z wykształceniem podstawowym nie będzie wiedział w ogóle, o co chodzi. 3. W przypadku, którego dotyczy artykuł, o ile nie chodzi chorobę psychiczną, winę najprawdopodobniej ponoszą, po równo, lekarz i ów kierowca. Pacjent - bo zataił swój stan zdrowia w wywiadzie po to, aby wyłudzić zaświadczenie o zdatności do prowadzenia pojazdu, lekarz - bo nie wykazał należytej staranności. Nie wykluczam też zwykłej łapówki, nie mnie o tym sądzić. > Po pierwsze, nie chodzilo tu o leki a o chorobę. > Po drugie, o tym, że leki upośledzaja i wchodza ze soba w interakcje masz Ty wi > edziec, z ULOTKI. Właśnie po to ją dołączają, w języku zrozumiałym przez zwykły > ch ludzi, takich jak Ty. Bierzesz inne leki? Nie czekaj aż lekarz zapyta o nie, > tylko mów. Lekarz nie wie, to si e pytasz w aptece, najwyżej Pani przeczyta za > Ciebie ulotke... Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 14:24 Niemożliwe jest, aby osoba z przeciwwskazaniami do prowadzenia auta miała prawo jazdy. Przecież po to ustawowo wymuszono badania lekarskie aby temu zapobiec. Trzech lekarzy na pewno by się nie pomyliło. No, a skoro się jednak pomyliło to może warto wprowadzić podwójne badania lekarskie i do tego okresowe co miesiąc ??? W ten sposób takie przypadki się wykluczy, a jeśli jednak się będą dalej zdarzać to proponuję wprowadzić obowiązkowe badania lekarskie przed każdym wyjazdem i dodatkowo wyrywkowe kontrole lekarskie na drogach. Może troszkę to będzie kosztowało, no ale bezpieczeństwo jest przecież najważniejsze !!! Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 14:33 Ani to mądre, ani nawet śmieszne... Może sam powinieneś się udać na badania? Odpowiedz Link Zgłoś
dezindoktrynator To nie miało być smieszne 28.05.09, 14:42 A Ty nie dostrzegasz ironii w żądaniu przez ludzi coraz wiekszej kontroli w imię ich bezpieczeństwa i świętego spokoju? Nie długo przy każdym postawią policjanta, żeby sobie przypadkiem czegoś nie zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Re: Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 14:49 Póki co jeszcze nie muszę, ale kiedy już Unia wprowadzi nakaz badań przed wypowiadaniem się na forach no to wówczas będzie trzeba dać im się okraść. Przykład tego kierowcy doskonale pokazuje, jaką ściemą i rozbojem są obowiązkowe badania lekarskie. Nie trzeba być specjalnie bystrym, aby załapać, że skoro ten facet miał prawo jazdy to albo dał lekarzom łapówkę, albo te ich badania były robione na zasadzie: "zapłacił pan już w kasie ? To proszę, oto zaświadczenie." Oczywiście przyzwoitość każe sądzić, że jest to odosobniony przypadek a medialna papka zaraz wszystkim na nowo uświadomi, że gdyby nie te badania to dopiero by się działo na drogach !!! Oczywiście zniesienie tych badań nie miałoby zauważalnego wpływu na liczbę wypadków, bo jak komuś dajmy na to pogorszył się wzrok to sam wie, że musi iść do okulisty po nowe okulary bo inaczej spowoduje wypadek i może się zabić. Jedyna różnica jest taka, że miliony kierowców przestałyby zasilać bandę lekarzy-darmozjadów, którzy za sprawdzenie, czy delikwent potrafi dotknąć czubek własnego nosa albo stanąć na jednej nodze kasują kilkadziesiąt zeta. Niby nic, ale skoro w Polsce jest zarejestrowanych ok. 20 mln aut a na każdy samochód wypada przynajmniej 1 kierowca (często więcej, np. mąż i żona na wspólne auto) to znaczy że te darmozjady okradły nas na 2 mld złotych, czyli na 2% całej gotówki będącej w obiegu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 15:01 To samo można napisać o tzw. "badaniach technicznych" dla pieczątki w dowodzie rejestracyjnym, gdzie za 98 zł sprawdza się kierunkowskazy i klakson. Odpowiedz Link Zgłoś
zb1k Re: Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 15:06 a mnie badal lekarz, ktory zna mnie od dziecka i mieszka w lini prostej 10m od moich drzwi, znal moj stan zdrowia przetrzepal mnie niemilosiernie, nie bylo zadnego "po znajomosci" Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Re: Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 15:13 To naturalne, skoro jesteś jego sąsiadem to wolałby abyś miał o nim dobre zdanie. Pytanie, czy teraz, wiedząc że każdy kierowca musi przejść badania czujesz się bezpieczniej na drodze ? Czy widząc jadący z naprzeciwka po Twoim pasie samochód jesteś pewny, że to napewno nie jest żaden świr i zdąży się schować zanim tu dojedzie, bo miał badania lekarskie i wzrok, refleks oraz widzenie przestrzenne jest u niego OK. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_sankowska1 Re: Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 15:16 JA uważam, że jest to skutkiem stworzenia praktycznie szczególnej "medycyny ruchu drogowego" oddzielonej od ogólnej słuzby zdrowia. Uprawnienia do badania kierowców powinni posiadać lekarze z normalnych przychodni - tak, by zainteresowany dostawał zaświadczenie TYKLO W SWOJEJ PRZYCHODNI (od swojego lekarza lub innego w tej przychodni ztrudnionego, lecz majacego dostęp do karty tego pacjenta). Nieraz pytałam mego męża, czy jest on w stanie "wychwycić" wszystkie schorzenia które stanowią przeciwwskaania przy prowadzeniu samochodów. On mówił, że widząc delikwenta po raz pierwszy i ostatni w życiu (i mając najprostsze wyniki badań laboratoryjnych), nie może tego zrobić. Niegdyś miał także osobnika zainteresowanego otrzymaniem zaświadcenia w celu zatrudnienia jako spawacza wysokościowego, a był ciśnieniowcem leczącym sie na nadciśnienie. Wziął leki i po nich przyszedł do przychodni. Dobrze, ze mąż go znał prywatnie (jak się okazało)i zaświadczenia nie dał. To samo dotyczy badań na prawo jazdy: powinien uczestniczyć lekarz znający pacjenta lub taki, kto może zajrzec do jego historii choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Re: Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 15:35 Wyobraźmy sobie sytuację, że badania przestają być obowiązkowe i stają się dobrowolne. 99 % kandydatów na kierowców olewa sprawę i się im nie poddaje. Ale ktoś, kto wie, że ma cukrzycę pomyśli następująco: zacznę jeździć samochodem, mogę stracić przytomność w trakcie jazdy, spowoduję wypadek. Może lepiej jak pójdę do mojego lekarza i go podpytam co on o tym myśli. A lekarz, nie obawiając się ewentualnych konsekwencji powie mu to co faktycznie myśli, przykładowo: panie, jak pan będzie brał insulinę to będzie OK, a jak pan zapomni to się natychmiast zatrzymać na parkingu. A teraz postawmy się w sytuacji takiego lekarza przy badaniach przymusowych. Formalnie oznacza to, że teraz to nie ów kierowca, ale lekarz staje się odpowiedzialny za ewentualny wypadek spowodowany cukrzycą. Więc kierowca myśli tak: jak dobrze zakombinuję i przejdę badania, to jakby co to będzie na lekarza. A lekarz myśli tak: wystawię zaświadczenie, facet zasłabnie i pójdę siedzieć. Przykład ze spawaczem dokładnie to potwierdza. Gdyby spawacz wiedział, że jak coś mu się stanie to nie będzie kogo ciągać po sądach i po prostu zostanie kaleką czy zginie, to by się dwa razy zastanowił. A tak sobie myśli, że jak już zdobędzie zaświadczenie to jest kryty. A ze swojego doświadczenia wiem, że lekarze działają protekcjonalnie. Kiedyś, jeszcze w liceum załatwiono całej klasie pracę dorywczą w jakiejś firmie. Oczywiście konieczne były badania lekarskie. Ja, jako zaawansowany krótkowidz nie dostałem zgody, bo wiadomo - a co jak coś mi się stanie. Czułem się strasznie upokorzony i oszukany, bo wiedziałem że to jest zwykła lipa. Jakoś mogłem kopać w ogródku, grać w piłkę czy pomagać ojcu na budowie, ale zarobić parę groszy mi nie pozwolono, oczywiście dla mojego dobra ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gambiting Re: Przecież to nie jest możliwe !!! 28.05.09, 16:29 zdrowy_rozsadek78 napisał: > Niemożliwe jest, aby osoba z przeciwwskazaniami do prowadzenia auta miała > prawo jazdy. Przecież po to ustawowo wymuszono badania lekarskie aby temu > zapobiec. Trzech lekarzy na pewno by się nie pomyliło. > No, a skoro się jednak pomyliło to może warto wprowadzić podwójne badania > lekarskie i do tego okresowe co miesiąc ??? > W ten sposób takie przypadki się wykluczy, a jeśli jednak się będą dalej > zdarzać to proponuję wprowadzić obowiązkowe badania lekarskie przed każdym > wyjazdem i dodatkowo wyrywkowe kontrole lekarskie na drogach. Może troszkę to > będzie kosztowało, no ale bezpieczeństwo jest przecież najważniejsze !!! Byłeś kiedyś na kontrolnym badaniu na prawo jazdy? Zajmuje ono około 2 minuty,lekarz (przynajmniej w moim przypadku) kazał mi przeczytać dwie literki z tablicy,rozpoznać jedną cyfrę w teście na daltonizm i zapłacić 50zł. Oto i całe badanie lekarskie "potwierdzające sprawność fizyczną do prowadzenia pojazdów". Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Chory kierowca odpowie za nieumyślne spowodow 28.05.09, 16:36 jasne wszystkiemu winien lekarz :/ ciekawe jak ogolny lekarz ma wiedziec i skad ze gosc ma lekooporna padaczke (zareczam wam ze typ wiedzial z czym to sie je i czym grozi prowadzenie samochodu jak dopadnie go atak) co EEG mu robi na miejscu przed podpisaniem zaswiadczneia ? byl ktos na badaniu do prawka z was tam PADA PYTANIE "czy cierpi pan/pani na przewlekle schorzenia uniemozliwjajace prowadzenie pojazdow lub cos w tym guscie i w tym momencie leczony typ powinienbył powiedziec i swojej chorobie nie powiedzial - nie ma szans na weryfikacje tego chyba ze w gabinecie trafi mu sie atak akurat. jedyne co moze taki lekarz wydajacy zaswiadczenia zbadac to wzrok za reszte ktora podamy lub nie podamy odpowiadamy MY co sie poswiadcza podpisem z reszta. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 jak zawsze.. lekarze są niewinni... zayebiście!!! 28.05.09, 17:49 wydają kalece prawo jazdy, kaleka zabija ludzi, bo jest kaleką i nikt nei jest winny no po prostu słodko! Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
jachmat Re: jak zawsze.. lekarze są niewinni... zayebiści 28.05.09, 18:32 chory to nie kaleka Odpowiedz Link Zgłoś
daszek.fistaszek I tacy kierowcy 29.05.09, 12:28 powinni być traktowani jak za jazdę po pijaku. Ilu jest kierowców po wylewie, lub zawale, którzy prowadzą samochód??? Ilu niedowidzących dziadków, zdziwionych, że w coś walnęli?? Ja osobiście spotkałem się z kilkoma przypadkami, min. z zasłabnięciem starszej pani, która miała to szczęście (i jaj ew. ofiary też), że samochód sam się zatrzymał na poboczu drogi. Problem częściowo rozwiąże 15letni czas otrzymania prawa jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś