Dodaj do ulubionych

Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa

03.06.09, 13:21
Zastanawia mnie, ze przy dzisiejszej technice nie skonstulowali jeszcze
niezatapialnych czarnych skrzynek, ktore w momencie gdy samolot spada
odrywalyby sie od kadluba ( przynajmniej jedna z nich ) i ladowaly bezpiecznie
w oceanie albo na ziemi. Przeciez wiekszosc lotow odbywa sie nad "WODA" wiec
istnieje mozliwosc,ze czarne skrzynki pojda na dno razem z samolotem, jesli
zdarzy sie katastrofa.....no chyba ,ze wygodnie dla lini lotniczych i
producenta samolotu jest nie znalezienie czarnych skrzynek i tym samym jasnej
przyczyny wypadku - taka mala dygresja ze spiskowej teorii dziejow....
Obserwuj wątek
    • bmc3i tak 03.06.09, 13:32
      tez o tym pomyślałem - dlaczego te czarne skrzynki w ogóle toną?
    • yulek_cezar Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 13:33
      Dwa dni wcześniej leciałem z AirFrance na tej trasie (tylko, że z Buenos Aires,
      ale leci tak samo). Proszono mnie bym został dłużej, dobrze, że nie zgodziłem się.
      • lukasz1964 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 13:41
        Boże, co jeden to lepszy tutaj komentuje.

        AD1. Twierdzisz, że większośc samolotów lata nad wodą... Ha, ha, ha. Polecam
        rozbieg i baranek w łeb

        AD2. Toną bo są zrobione z takiego a nie innego tworzywa
        • dyktator_bolandy Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 14:55
          AD2. Toną bo są zrobione z takiego a nie innego tworzywa"
          no popatrz, a np. statki też są zrobione z takiego tworzywa, a nie
          toną. Cud jakiś?
          • morekac Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 17:35
            Nie toną, bo mają wyporność. Jak się w kadlubie dziurę zrobi i
            statek nabierze wody, też tonie (taki Titanic np.) Łatwiej znaleźć
            czarną skrzynkę leżącą na dnie niż swobodnie dryfującą po morzach i
            oceanach...
            • cygan37 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 17:48
              no to walnołeś bombę
            • bella96 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 20:03
              > Łatwiej znaleźć
              > czarną skrzynkę leżącą na dnie niż swobodnie dryfującą po morzach i
              > oceanach...
              Jeśli nadaje sygnał to chyba jednak trudniej pod wodą niż na wodzie:
              1. Przez 3km wody ciężko jest nadać cokolwiek innego niż infradźwięki.
              2. Namierzyć coś metodą triangulacji na poziomie morza jest dziecinnie prosto -
              wystarczy nadajnik RF i 3 miejsca odbioru (samolot, satelita).

              Jeśli nie nadaje sygnału, to zadanie jest "przewalone" w obu przypadkach z
              założenia.
              P.
      • 40bolszewikow Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:12
        Mój maz lecial w lutym dokladnie ta sama linia (Rio de Janeiro -
        Paryz, odlot po czwartej nad ranem). Wylatywali wtedy z duzym
        (prawie dobowym) opóźnieniem z powodu problemów technicznych
        samolotu. Moze teraz po prostu ktoś dobrze nie skontrolowal maszyny?
        Straszne pomyśleć, co moglo sie wtedy wydarzyć...
        • gresiek Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 16:01
          z calym szacunkiem ale jak wsiadasz do samochodu i wyjezdzasz na
          polskie drogi to nie myslisz o tym co sie moze wydarzyc?
    • zyciu Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 13:35
      Ja mam inny pomysł. Dlaczego nikt jeszcze nie wymyślił katapultowanych siedzeń
      pasażerów w samolotach. Nie chodzi mi oczywiście o pojedyncze tylko np. całe
      rzędy i podczepianie tego do spadochronów. Uratowałoby to na pewno wielu ludzi i
      mieliby jakieś szanse na przeżycie...
      • yulek_cezar Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 13:39
        Waga, mechanizmy, procedury, koszty. Są plany zapięcia całych samolotów do
        spadochronów, które w razie czego zapewnią miękkie lądowanie. Tylko ile taki
        spadochron musiałby ważyć, jaką musiałby mieć powierzchnię i jaką wytrzymałość
        musiały by mieć jego linki.
      • extrafresh Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 13:41
        Ja czekam na niespadające samoloty.
      • j-50 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 13:48
        Człowieku! Jak chcesz katapultować pasażerów z hermetycznie
        zamkniętego samolotu? Mają łbami wybijać dziury w kadłubie?
        Ponadto jest jeszcze inny problem w przypadku spadnięcia do morza -
        jest co najwyżej parę godzin na wyłowienie. I to w wodzie ciepłej,
        bo w zimnej do pół godziny.
      • wolczara Samolot na spadochronach :-) 03.06.09, 14:02
        Samolot na spadochronach w razie awarii - to w cale nie jest głupi pomysł, co
        więcej, istnieją takie rozwiązania, ale są stosowane do małych, dwumiejscowych
        maszyn. Takie maszyny nie rozwijają kosmicznych prędkości i są lekkie.
        W przypadku dużych maszyn, mających olbrzymią wagę taki patent by się raczej nie
        spisał, nawet, jeżeli w momencie otwarcia ww.spadochronu samolot "odrzuci"
        silniki w celach zmniejszenia ciężaru.
        • wolczara Re: Samolot na spadochronach :-) 03.06.09, 14:07
          dodam też że katapultowanie pasażerów na wysokościach rzędu 7-11tys km. bez
          kapsuły ochronnej nie miało by sensu, gdyż i tak większość by pewnie zginęła w
          trakcie "operacji". Dla tego jedyny sposób (jeżeli hipotetycznie rozważamy
          katapultowanie na spadochronach) to jest cały salon samolotu bez silników, no, i
          może też bez skrzydeł ;-)
          • sufler2006 Re: Samolot na spadochronach :-) 03.06.09, 14:15
            Sa projekty takich rozwiązań.Ale ja to widze raczej jako
            moduły,kontenery(3,4 bądź więcej które wychodzą z wnętrza kadłuba) i
            opadają na spadochronach.Jest to bardzo skomplikowane.Nie ma mowy o
            katapultowaniu pojedyńczych ludzi bo to jest nonsens.
            Poruszałem taki stosowny wątek na odpowiednim forum i raczej
            większość stwierdziła ze jest to trudne technicznie do zrealizowania
            i bardzo kosztowne.
            Nie jest to jednak niemożliwe.

            Chyle czoła nad ofiarami ich rodzinami....
      • mln79 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 14:21
        Pilot myśliwca ma specjalny kombinezon, a nad głową tylko
        odczepialną owiewkę. Pasażer ma nad głową twardy kadłub - nie ma
        gdzie wystrzelić fotela. Stworzenie stabilnego kadłuba z otwieranym
        dachem chyba przekracza możliwości współczesnej inżynierii. Ktoś by
        już przecież na to wpadł.

        zyciu napisał:

        > Ja mam inny pomysł. Dlaczego nikt jeszcze nie wymyślił
        katapultowanych siedzeń
        > pasażerów w samolotach. Nie chodzi mi oczywiście o pojedyncze
        tylko np. całe
        > rzędy i podczepianie tego do spadochronów. Uratowałoby to na pewno
        wielu ludzi
        > i
        > mieliby jakieś szanse na przeżycie...
        • plorg Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 14:49
          mln79 napisał:

          > Stworzenie stabilnego kadłuba z otwieranym
          > dachem chyba przekracza możliwości współczesnej inżynierii. Ktoś
          > by już przecież na to wpadł.
          -------------------
          Inżynieria nie ma tu nic do tego. Wszystko jest możliwe.
          Jedyną barierą jest opłacalność.
          • ready4freddy Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:06
            plorg napisał:


            > -------------------
            > Inżynieria nie ma tu nic do tego. Wszystko jest możliwe.
            > Jedyną barierą jest opłacalność.
            >
            >
            ty musisz byc po ekonomii chyba. sprobuj skonstruowac pieciokilometrowy stalowy
            pret, ktory nie zlamie sie pod wlasnym ciezarem. dobry sposob na udowodnienie,
            ze "wszsytko jest mozliwe". nie mysl o oplacalnosci - place kazda cene, i tak ci
            sie nie uda.
            • plorg Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:13
              ready4freddy napisał:

              > ty musisz byc po ekonomii chyba. sprobuj skonstruowac
              > pieciokilometrowy stalowy pret, ktory nie zlamie sie pod wlasnym
              > ciezarem. dobry sposob na udowodnienie, ze "wszsytko jest
              > mozliwe". nie mysl o oplacalnosci - place kazda cene, i tak ci
              > sie nie uda.
              -------------------------
              A ty musisz być chłopskim filozofem. Każdy inżynier zastąpił by stal
              innym lżejszym i wytrzymalszym materiałem. No chyba, że chodzi ci
              jedynie o sztukę dla sztuki, a nie o realnie rozwiązania praktyczne.
      • net_friend Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:01
        Jeżeli katapultujesz ludzi w otoczenie o temp. -50C to niewiele im pomożesz.
        Poza tym teoretycznie samolot musiałby lecieć wolno, a wiadomo, że jak spada to
        nabiera prędkości.
        • plorg Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:05
          net_friend napisał:

          > a wiadomo, że jak spada to nabiera prędkości.
          ------------------
          No wcale nie wiadomo. Wszystko zależy od tego z jaką awarią mamy do
          czynienia.

    • j-50 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 13:39
      Mnie co innego dziwi. Dziwi mnie to, że w tych czarnych skrzynkach
      nie ma zapisu możliwego do zdalnego przesłania drogą radiową (skoro
      może być przesyłany sygnał położenia skrzynki). Do zdublowania
      zapisu doskonale nadają się pamięci cyfrowe, które dzisiaj są
      malutkie, mają olbrzymią pojemność i są bajecznie tanie. Taki
      zdublowany moduł przesyłu radiowego nie kosztowałby więcej niż
      kilkaset dolców - uwzględniając konieczność specjalnego jego
      wykonania (bo normalnie to byłoby max kilkadziesiąt dolców).
      • ignatz Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 14:00
        ale pamięci cyfrowe sa kruche i wrażliwe, nie tylko na wstrząsy ale tez na
        czynniki zewnętrzne.
      • gresiek Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 16:05
        takie rozwiazania sie pojawia predzej czy poniej (raczej pozniej, bo
        koszty, testy, certyfikaty...)
      • gambiting Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 17:03
        j-50 napisał:

        > Mnie co innego dziwi. Dziwi mnie to, że w tych czarnych skrzynkach
        > nie ma zapisu możliwego do zdalnego przesłania drogą radiową (skoro
        > może być przesyłany sygnał położenia skrzynki). Do zdublowania
        > zapisu doskonale nadają się pamięci cyfrowe, które dzisiaj są
        > malutkie, mają olbrzymią pojemność i są bajecznie tanie. Taki
        > zdublowany moduł przesyłu radiowego nie kosztowałby więcej niż
        > kilkaset dolców - uwzględniając konieczność specjalnego jego
        > wykonania (bo normalnie to byłoby max kilkadziesiąt dolców).
        Zauważ tylko że woda bardzo osłabia sygnał.....rzecz nie polega na wydobyciu
        skrzynek,ale na ich odnalezieniu,bo sygnał radiowy pod wodą będzie można
        odczytać pewnie w odległości nie większej jak 500m od samej skrzynki,a to
        naprawdę nie wiele jak na taki obszar poszukiwań o którym mówimy....i 3km pod
        wodą to też nie byle co.
    • ignatz Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 14:01
      W zastosowaniu nietonących skrzynek, katapultowanych wszystkich siedzeń czy
      niespadających samolotów ;-) są tylko trzy przeszkody:
      1. koszty
      2. koszty
      3. koszty
      • plorg Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 14:53
        ignatz napisał:

        > W zastosowaniu nietonących skrzynek, katapultowanych wszystkich
        > siedzeń czy niespadających samolotów ;-) są tylko trzy przeszkody:
        > 1. koszty
        > 2. koszty
        > 3. koszty
        ---------------------
        I jeszcze czwarta - koszty ;-)
    • kalamara Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 14:32
      Czytalam kiedys, ze inzynierowie pracuja nad ,,nierozbijalnym''
      modelem samolotu (o jakims systemie amortyzujacym uderzenia podczas
      wypadkow). Najwiekszym problemem jest jednak wybuch paliwa, ok. 80 %
      ludzi ginie w pozaze, niestety.
      Mozna by myslec tez o spadochronach i maskach noszontch przez
      kazdego pasazera, ale domyslam sie, ze ludzie na olbrzymich
      wysokosciach i ciezkim szoku nie poradziliby sobie z ich otwarciem...
      • sufler2006 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:45
        Przecież maski tlenowe są:)
    • eas_y dziwi mnie 03.06.09, 14:40
      dziwi mnie jedna sprawa. W XXI wieku mozemy czytac gazety z kosmosu
      przy użyciu satelitów, budujemy potęzne mosty, konstrukcje szklane
      stalowe, wojsko dysponuje wysoko rozwiniętą technologią, cuda na
      kiju.... a nikt nie potrafi odnaleźć binladena, nie mówiąc już o
      wydobyciu czarnych skrzynek z 3000m. Czytam że "wysyłają statki
      handlowe"...no sory, dla mnie to coś nie halo...albo telewizja
      kłamie. Gdzie te wszystkie kosmiczne technologie? a ludzie nadal
      czekają na cud...
      • pierdoleagore1 Re: dziwi mnie 03.06.09, 14:43
        Bin Ladena nie znaleźli, bo nie chcą go znaleźć.Przecież to kumpel Busha.
      • ignatz Re: dziwi mnie 03.06.09, 22:44
        Bo wiemy gdzie ta gazeta leży. Bo wiemy gdzie i na jakim podłożu będzie stał
        most i szklana konstrukcja.
    • pierdoleagore1 Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 14:41
      Ludzie,o czym wy piszecie.Nie macie
      pojęcia.Spadochrony,katapulty.Bzdury.Wyobrażacie sobie skok z 10 km przy
      prędkości 800km/h , przy temperaturze zewnętrznej -50 stopni C?
      • plorg Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:03
        pie...agore1 napisał:

        > Bzdury.Wyobrażacie sobie skok z 10 km przy
        > prędkości 800km/h , przy temperaturze zewnętrznej -50 stopni C?
        -------------------
        Dlaczego bzdury? Ewakuacja mogłaby się odbywać na niższym pułapie i
        przy mniejszych prędkościach. Wszystko zależy od tego jaki byłby
        powód do takiej ewakuacji.
        • ssdd1975 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 16:31
          plorg napisał:

          > pie...agore1 napisał:
          >
          > > Bzdury.Wyobrażacie sobie skok z 10 km przy
          > > prędkości 800km/h , przy temperaturze zewnętrznej -50 stopni C?
          > -------------------
          > Dlaczego bzdury? Ewakuacja mogłaby się odbywać na niższym pułapie i
          > przy mniejszych prędkościach. Wszystko zależy od tego jaki byłby
          > powód do takiej ewakuacji.
          >

          zapominasz jeszcze o jednym - ktos jakos musialby spowolnic samolot (nawet w
          mysliwcach pilot nie zawsze moze bezpiecznie sie katapultowac np w trakcie
          korkociagu), w momencie gdy padla Ci hydraulika, silniki i nie wiadomo co
          jeszcze to jak taki pilot ma zredukowac przyciaganie ziemskie??? co do
          katapultowania sie to pamietacjcie ze to jest robione przez ladunki wybuchowe -
          pilot mysliwca siedzi na malej ukierunkowanej bombie - wiec patrzac na to
          obiektywnie cala gorna czesc kadluba musialaby byc "zaminowana" - aby przed
          katapultowaniem pasazerow byla odpalona zdanie przez pilota i oderwala sie od
          reszty , pozniej trzeba kolejna seria ladunkow musialaby byc umieszczona pod
          siedzeniami pasazerow...(mozna by je umiescic modulowo i powieedzmy wywalac po
          kilka rzedow na raz - ale i tak pewnie nie daloby to spodziewanych efektow no i
          do konca nie wiem czy bym chcial leciec takim smaolotem/bomba :)

          noi jeszcze kwestia kontrolowanego lotu - niestey tylko niewielki procent
          samolotow ktore sie rozbijaja sa kontrolowane przez pilotow (wiekszosc niestety
          ma niewieleki mozliwosci kierowania nim - dlatego tez sie rozbijaja...)
          aczkolwiek czekam na chwile gdy beda one bardziej bezpieczne i dajace wieksze
          szanse na przezycie niz teraz...
          • plorg Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 16:39
            Ale jest to teoretycznie(i praktycznie) możliwe w pewnych
            warunkach.
            Samoloty przecież nie lądują z prędkoscią 800km/h.
    • spokojny.zenek Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:01
      "Jedna z teorii na temat zaginięcia samolotu mówi, że uderzył w niego piorun.
      Jednak eksperci uważają, że w przypadku tak nowoczesnej maszyny jest to mało
      prawdopodobne."

      Autor notatki jak widać postanowił zrobić z ekspertów idiotów, wkładając w ich
      usta twierdzenie, że prawdopodobieństwo trafienia piorunem zależy od
      nowoczesności maszyny.
      • anty1234 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 17:49
        DOKŁADNIE
    • mgczerwinski Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:03
      Wg mnie to co jest nagrywane przez "czarne skrzynki" może równie
      dobrze być przesyłane autoamtycznie na "czarne dyski" danego
      samolotu - do centrali lub bazy, lotniska, z którego samolot
      pochodzi - w sposób ciągły i po 30 dniach lub innm okresie mogło by
      być "kasowane" przez komputer/serwer odpowiedzialny za ich
      pobieranie i zbieranie... "Czarne skrzynki" natomiast mogły by
      rejestrować zapis tak jak do tej pory ale tylko w celu
      zweryfikowania danych z serwera gdy ten uległ zniszczeniu, awarii
      itp. Rejestratory takie powinny też rejestrować dodatkowe inne
      elementy, jak np. obraz i dźwięk z pokładu pasażerskiego, rozmowy
      pasażerów tak by ewentualnie można było stwierdzić czy doszło do
      porwania, jak do tego doszło, kto tego dokonał. Dodatkowo są systemy
      i urządzenia pozwalające wykryć materiały wybuchowe bez użycia
      przeszkolonyh do tego psów. Takie urządzenia powinny znajdować się
      również w lukach bagażowych jak i na pokładzie samolotu. Po drugie -
      jeśli autopilot kierował samolotem - a to jest prawdopodobne, i
      skierował on samolot na kurs kolizyjny z innym (o ile taki był), to
      w chwili jego wykrycia (rozlega się zwykle alarm dźwiękowy) i w
      przypadku braku rekacji ze strony pilotów i załogi, automatycznie
      powinien podjąć decyzje o zejściu z kursu kolizyjnego poprzez zmianę
      prędkości i wysokości... a po ominięciu przeszkody powrócić na na
      kurs właściwy i "zameldować" o zdarzeniu. Po 3 - USA i inne
      mocarstwa posiadające technologie szpiegoweskie i kosmiczne - w tym
      Francja, mogły by rejestrować z orbity okołoziemskiej, każdy obiekt
      znajdujący się w powietrzu (i pewnie tak jest) i w przypadku
      zderzenia, wybuchu itp mogły by zarejestrować jego upadek i awarię
      lub chwilę zdarzenia. Oczywiście taka rejestracja mogła by być
      zapisana jako obraz lub informacja radiowa.
      ps: kilka lat temu jeden z koreańskich Boeingów rozleciał się nad
      morzem i nikt nie mógł pojąć jak do tego doszło. Rozwiązanie zagadki
      wyszło w momencie kiedy okazało się, że samolot kilkanaście lat
      wcześniej, podczas lądowania, "zetknął" się ogonem z ziemią i lekko
      go przytarł (standart-to się często zdarza). Powstała w ten sposób
      rysa została źle zabezpieczona "łatą". Po latach eksploatacji
      mikropeknięcia w powierzchni ogona rozchodzące się od "łaty",
      doprowadziły do jego całkowitego oderwania na wys. 10000 m i
      rozsypania się samolotu (przy tak dużej prędkości, samolot rozsypuje
      się w drobny mak), który wpadł również do morza... Może i w tym
      przypadku, lekka wada mechaniczna doprowadziła do nagłego w skutkach
      upadku samolotu tak, że nie było czasu na reakcję. Przerwane lub
      ponaciągane wiązki elektryczne mogły dać pierwsze symptomy o
      rozpadaniu się samolotu, poprzez wysyłanie sygnałów o ich awarii.
      Dodatkowym czynnikiem mogły też być turbulencje które zwiększyły
      szkodę i ją przyśpieszyły. Inny przypadek z Grecji z przed kilu lat
      mówi o tzw. "hipozji" na skutek awarii systemu utrzymania
      prawidłowego ciśnienia, (za które odpowiedzialne są małe wentylatory
      przy podłodze koło siedzeń i głównie silniki), który natomiast mógł
      ulec awarii podczas wyładowania atm. i turbulencji. Krótko mówiąc
      ludzie na pokładzie są otumanieni przez nadmierny spadek ciśnienia,
      odczuwają zmęczenie przez co nawet zwykła prosta czynność jest nie
      możliwa do zrobienia, nie reagują na sygnały alarmowe i często jest
      za późno by naprawić błąd. Samolot leci przed siebie dopóki ma
      paliwo lub spada w skutek braku sterowności. Te i podobne
      niewyjaśnione przypadki katastrof lotniczych można oglądnąć na
      Youtube lub Discovery Channel.
      • samanoca Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:23
        mnie zastanawia takie zdanie: "Być może katastrofę spowodowało zderzenie się
        Airbusa z innym samolotem, na przykład samolotem wojskowym"
        , no ja
        przepraszam, ale są jakieś powody by tak sądzić? gdyby tak było, to chyba wojsko
        zauważyłoby zniknięcie/uszkodzenie/katastrofę ich samolotu? nie wiem, może się
        mylę, a wojskowe samoloty latają sobie kiedy chcą i gdzie chcą...
        • sufler2006 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:33
          Wiesz,nie jest to dobry PR dla jakiejkolwiek armi kiedy jej samolot
          zderza sie z samolotem cywilnym.A zwłaszcza kiedy A nie jest z B w
          dobrych stosunkach.Lepiej ten fakt ukryć i pozamiatać
        • gresiek Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 16:08
          samanoca napisała:

          > mnie zastanawia takie zdanie: "Być może katastrofę spowodowało
          zderzenie się
          > Airbusa z innym samolotem, na przykład samolotem wojskowym"
          ,
          no ja
          > przepraszam, ale są jakieś powody by tak sądzić? gdyby tak było,
          to chyba wojsk
          > o
          > zauważyłoby zniknięcie/uszkodzenie/katastrofę ich samolotu? nie
          wiem, może się
          > mylę, a wojskowe samoloty latają sobie kiedy chcą i gdzie chcą...

          spokonie, to tylko "daily mail", dziwie sie ze jeszcze pismacy nie
          wpadli na pomysl zderzenia z ufo...
      • old_pj szukamy sygnalu 37.5 kilohertz (kHz) 03.06.09, 15:30
        ograniczenie 30 dni wynika z
        Salt-water submersion - The CSMU must survive in a salt water tank for 30 days

        to jest qrwa jakis zart ? pojemnik z plasteliny czy co ?

        The beacon sends out pulses at 37.5 kilohertz (kHz) and can transmit sound as
        deep as 14,000 feet (4,267 m). Once the beacon begins "pinging," it pings once
        per second for 30 days. This beacon is powered by a battery that has a shelf
        life of six years
      • sufler2006 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:30
        Troche fantazjujesz:)

        1.Nie widze powodów i sensu do montowania urządzeń wykrywających
        materiał wybuchowy w lukach samolotu...Dlaczego?:)
        Ponieważ jeśli na kontroli bagażowej przed odpowiednie
        urządzenia,podczas odprawy nie został takowy wykryty to jakby miał
        być wykryty później?Jak sobie to wyobraźasz?Że ludzie odp.załadunku
        powtórnie kontrolują bagaż?
        2.Niema takiej możliwości kontrolowania całego obszaru Ziemi za
        pomocą radarów.Tzn.jest ale to byłoby cholernie drogie i nawet
        mocarstwa uznałyby to za zbyteczną fanaberie.
        Konieczna byłaby sieć stacji radarowych zbudowanych na platformach
        morskich na terytorium międzynarodowym wód morskich.
        4.Pomysł z rejestracją,zapisem czarnej skrzynki w centrali ale jak
        chcesz przesyłac obraz,dzwięk i dane?Jak sobie to wyobraźasz?Za
        pomocą czego?Sieci internetowej?Dlatego skrzynki są "stacjonarne"
        Lub być może poprostu jest to oszczędność i zanim sie nie dokona
        reweolucja to nie zostanie wprowadzony.
        5.Jedyny sensowny sposób ratunku widze w zautomatyzowanym wyrzucaniu
        seksji pasażerskiej podzielonej na moduły i to w warunkach do tego
        możliwych a tym sterowałby komputer bo nie zawsze jest to możliwe.Bo
        gdy samolot spada to nie jest to ewakuacja ale poprostu cholerne
        spadanie lub rozpadanie sie przy dużych prędkościach i przeciążeniu.
        • condziu Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 15:59
          >4.Pomysł z rejestracją,zapisem czarnej skrzynki w centrali ale jak
          > chcesz przesyłac obraz,dzwięk i dane?Jak sobie to wyobraźasz?Za
          > pomocą czego?Sieci internetowej?Dlatego skrzynki są "stacjonarne"
          > Lub być może poprostu jest to oszczędność i zanim sie nie dokona
          > reweolucja to nie zostanie wprowadzony.

          Ta technika już jest, patrz relacje satelitarne dla TV (na pewno odbywa się
          wysyłanie danych cyfrowo).
          • aegis_of_heart Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 16:59
            > >4.Pomysł z rejestracją,zapisem czarnej skrzynki w centrali ale jak
            > > chcesz przesyłac obraz,dzwięk i dane?Jak sobie to wyobraźasz?Za
            > > pomocą czego?Sieci internetowej?Dlatego skrzynki są "stacjonarne"
            > > Lub być może poprostu jest to oszczędność i zanim sie nie dokona
            > > reweolucja to nie zostanie wprowadzony.

            Stały przesył obrazu, dźwięku i danych metrycznych AFAIK jest jak najbardziej
            możliwy - właśnie w ten sposób postępuje się w przypadku np. lotów
            eksperymentalnych, lotów kosmicznych itd.
            Niestety, taki transfer danych na skalę masową byłby bardzo problematyczny. Do
            lotów próbnych wykorzystuje się specjalne zarezerwowane przez wojsko
            częstotliwości, których i tak nie ma wiele. Obawiam się, że transfer radiowy dla
            tych wszystkich samolotów w powietrzu jest niemożliwy.

            Potrzebny byłby transfer kierunkowy, przypuszczalnie za pośrednictwem satelity.
            Przypuszczam, że może to być problematyczne technicznie (jak będzie z
            niezawodnością, szczególnie w wypadku katastrofy??), a przede wszystkim
            kosztowne (wiedząc, jak np. skończyła sieć Iridium).
            Natomiast wydaje mi się to możliwe.
    • bucefal76 Ktoś zaosczędził na śrubce bąć sprężynce za 500Eur 03.06.09, 15:57
      Ale o tym się szybko nie dowiecie bo narażało by to branże na złą opinię. Idą
      czasy kryzysowych oszczędności więc częściej przeglądy będą wykonywane tylko
      "na papierze" albo będą stosowane nielegalne tańsze części bez atestów.
      Przygotujcie się na długa serię wypadków lotniczych.
      • sufler2006 Re: Ktoś zaosczędził na śrubce bąć sprężynce za 5 03.06.09, 16:19
        W interesie lini lotniczych nie jest oszczędzanie na maszynach i
        przeglądach bo tego drugiego zabrania prawo a to pierwsze to
        wizerunek firmy.Która firma sie utrzyma?Jeśli poziom bezpieczeństwa
        sie radykalnie zmniejszy.To nie MPK w Łodzi:)
      • kzet69 Re: Ktoś zaosczędził na śrubce bąć sprężynce za 5 03.06.09, 23:03
        bucefał ty najwyraźniej zaoszczędziłeś na słowniku
        ortograficznym...
    • miskidomleka Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 16:01
      "czy maszyną pilotował wówczas kapitan. Rozważana jest bowiem
      hipoteza, że w chwili wypadku maszyną kierował autopilot."

      Ojej, i nikt z medialnych ekspertów nie zauwazył, że mógł maszynę
      (nie maszyną, eksperci gramatyczni) mógł też pilotowac kopilot?

      Poza tym co miałoby wynikać z tego, że w chwili wypadku kierował
      autopilot?
      • sufler2006 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 17:07
        Tzn.ze doszło do błędu w sztuce pilotażu bądź poprostu załoga nie
        żyła.
        Ponieważ w sytuacji awaryjnej,dostrzeźeniu niebezpieczeństwa i
        alarmie człowiek przejmuje kontrole nad maszyną.
    • perrycox Genialne 03.06.09, 17:00
      Widzę, że najwięcej śmiechu jest jak do dyskusji zabierają się ludzie, którzy na
      lotnictwie znają się jak świnia na gwiazdach.
      Fotele katapultowane w samolotach pasażerskich? Niech ten ktoś, kto wpadł na ten
      pomysł pokaże jak to zrobić. Fotele w samolotach myśliwskich to ciężkie
      urządzenia, których masa wynosi ok. 140 kg. Niech taki A330 ma dla uproszczenia
      300 miejsc pasażerskich. Mnożąc to razy 135 kilo wychodzi ponad 40 ton. Jak
      komuś ta liczba nic nie mówi, to dla ułatwienia dodam, że pusty Airbus A330 waży
      coś koło 120 ton.
      Do tego niech pomysłodawca powie jak sobie wyobraża kolesia w
      podkoszulku/kobietę w ciąży lub dziecko, które na dziesięciu kilometrach nagle
      jest wyrzucane w przestrzeń przy prędkości 800 km/h, gdzie panuje bardzo niska
      temperatura i niskie ciśnienie.
      • aegis_of_heart Byłoby to zapierające dech w piersiach przeżycie. 03.06.09, 17:07
        Przepraszam za sarkazm, nie mogłem się powstrzymać. :]

        ----

        Natomiast nad środkami bezpieczeństwa należy pracować. Niegdyś pomysł latającej
        maszyny cięższej od powietrza też wydawał się mrzonką.
        Czasem najlepsze rozwiązania mamy przed samym nosem.
      • sufler2006 Re: Genialne 03.06.09, 17:08
        To zagłosuje na mój pomysł modularny:).I problem
        rozwiązany..przynajmniej na forum:)
        • roman_tryk Więcej ludzi ginie w wypadkach samochodowych... 03.06.09, 17:36
          ... a nikt nie wpada na pomysł montownia katapult w samochodach. Przecież byłoby to idealne przy czołowych zderzeniach.

          ok. 70-80 osób tygodniowo na polskich drogach.
          to tak jakby co 3 tyg. taki samolot się rozbijał.


          Przecież można montować w każdym aucie coś na wzór kokpitów f1, do tego kask z HANS, kilkupunktowe pasy i o ile mniej byloby ofiar śmiertelnych w wypadkach (przykład: wypadek Kubicy)

          Dlaczego tego nie ma? Wygoda podróży? Ekonomia? tysiąc innych powodów.

          Co do czarnych skrzynek: wojskowe łodzie podwodne z superczułymi sonarami powinny wykryć taką skrzynkę od ręki. Ale to wojsko jest, oficjalnie pewnie nie pomogą, nie zdradzą swojej technologii. Taka skrzynka mogłaby by pukać w jakiś sposób, kiedy wpada do wody, pewnie dźwięk w wodzie lepiej namierzyć niż sygnał radiowy?
      • k-x Re: Genialne 04.06.09, 00:01
        yscy mówią, że to niemożliwe, że tego nie da się zrobić, a pojawia
        się gość i ma rozwiązanie. Tak rodzą się wynalazki
    • deathheartbeates Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 17:38
      powinni zamontować w airbusach takie urządzenie do teleportacji pasażerów w
      bezpieczne miejsce jakie możemy oglądać w Star treck
      • plorg Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 18:12
        deathheartbeates napisał:

        > powinni zamontować w airbusach takie urządzenie do teleportacji
        > pasażerów w bezpieczne miejsce jakie możemy oglądać w Star treck
        ---------------------
        Jeżeli by dysponowali technologią do teleportacji, to po jakiego
        grzyba by mieli podróżować samolotami? ;-)
    • cygan37 Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 17:46
      Ja myślę że Francuzi coś kręcą...
      • anty1234 Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 17:53
        Nie wiedzą po prostu co się stało a tu w weekend wybory i dla dlatego dodatkowe
        zamieszanie się zrobiło
    • rom_0000 Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 19:12
      Oj ludzie czy to ważne kto siedział za sterami,kapitan czy drugi pilot obaj są
      jednakowo dobrze wyszkoleni i nie ma znaczenia kto siedzi w tym czasie za sterami
      • literka_m Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 20:46
        katapujący się pilot, przypięty jest do specjalnego siedzenia,
        utrzymującego ciało w odpowiedniej pozycji przy przeciążeniach
        powstałych choćby przy wystrzeleniu katapulty.

        przy 300 osobach w samolocie czasami trudno się doprosić, żeby
        wszyscy przykleili swoje tyłki do siedzeń na kilka minut przy
        lądowaniu. zgaszenie lampek mówiących o konieczności zapięcia pasów
        powoduje ruch jak w ulu. do tego dochodzą: jedzenie, kibel, spacer
        po samolocie (zwłaszcza w lotach trwajacych wiele godzin).
        Prawda jest taka, ze nawet jakby opracowano system katapulty, to 70
        % zginęło by przy odpaleniu
      • spokojny.zenek Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 20:50
        rom_0000 napisał:

        > Oj ludzie czy to ważne kto siedział za sterami,kapitan czy drugi pilot obaj są
        > jednakowo dobrze wyszkoleni i nie ma znaczenia kto siedzi w tym czasie za stera
        > mi

        Rzecz w tym, że podobno siedział jakiś tajemniczy autopilot...
        • referee Re: Nie wiadomo, kto siedział za sterami Airbusa 03.06.09, 23:51
          Potwierdzily sie moje obawy,ze moze chodzic o wybuch bomby na skutek
          dzialan terorrystow.
          • baba-jaga autopilot cyfrowy - cud wspolczesnej technologii 04.06.09, 08:35
            przejal kontrole nad samolotem - brzmi to jak zly koszmar Dr.
            Frankenstein. Czy pilot-czlowiek w takiej sytuacji, kiedy siada
            digitalowa elektronika, ma jakakolwiek mozliwosc przejecia kontroli
            nad sterami, jak za dawnych, przedkomputerowych czasow? Moze trzeba
            bedzie poza systemem elektroniczno-komputerowym, wciaz zachowywac
            tzw. analogowy system zabezpieczenia? Czyzby ten supernowoczesny
            (komputerowy), superbezpieczny cud technologiczny byl nastepnym
            Titanikiem, niewypalem zarozumialej mysli technologicznej, w ktorej
            przerost logiki (rowniez tej biznesowej) nad pokora i wyobraznia
            zaowocowal katastrofalnymi konsekwencjami? Jasne ze lepiej teraz
            trzymac sprawe w niejasnosci. Za duzo duzych glow by padlo, ktore
            nie moga sobie na to pozwolic. Ale wsrod pasazerow tez byly pewne
            osobistosci, ktorych wplywowe rodziny byc moze nie dadza sprawie
            zgasanac zbyt szybko. Czyzby dalszy ciag kwestii braku etyki w
            swiecie biznesu, od ktorego uzalezniona jest mysl naukowa,
            technologiczne cudenka wprowadzane na skale komercyjna, etc.?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka