darthmaciek 08.06.09, 17:49 jego miejsce zajma inni. Ognia wolnosci nie da sie stlumic krwia meczennikow - paradoksalnie rozpala sie on tylko z coraz wieksza moca. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
antyreakcjonista darthmaciek 08.06.09, 17:59 Nie widzisz sprzecznosci miedzy tekstem postem a tekstem w stopce? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: darthmaciek 08.06.09, 18:13 nie widze zadnej sprzecznosci - tekst w stopce figuruje we wszystich moich postach. Odpowiedz Link Zgłoś
nieruchomy_spin Re: darthmaciek 08.06.09, 19:48 tak, to faktycznie jest argument :) Odpowiedz Link Zgłoś
busz.man darthmaciek co kocha al-kaidę ale tylko anty-ruską 08.06.09, 18:25 bo tej antyamerykańskiej działającej w Afganistanie już nie, śmierdzi mi to -pytanie jest głupi czy tylko prowokator dla przypomnienia USA uznaje separatystów czeczeńskich za terrorystów, wielu czeczenców walczy w Afganistanie Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek odpowiedz w dwoch punktach 08.06.09, 19:02 1. "Tonacy brzytwy sie chwyta". Bojownicy o wolnosc i niepodleglosc Czeczenii, Inguszetii i innych rosyjskich republik Polnocnego Kaukazu zostali przez Putina rogromieni w samej Czeczenii (aczkolwiek nie wytepieni - w gorach wciaz istnieje ograniczona partyzantka) i zmuszeni do szukania schronienia w innych terytoriach i otworzenia nowych frontow (w Dagestanie, Inguszetii, Polnocnej Osetii, Kabardyno-Blakarii, etc.). Nie mogac liczyc na poparcie zadnego panstwa, sprzymierzyli sie ze swiatowa miedzynarodowka ekstremistow islamiskich, ktorzy w znacznej czesci sa skupieni wokol Al Qaidy Ben Ladena. Czy to jednak czyni z nich CZESC Al Qaidy? Nie jestem o tym przekonany - sledze ten temat dosc pilnie i jeszcze nigdy nie widzialem, aby radykalni muzulmanie z republik kaukaskich brali udzial w atakach (lub chocby tylko planowaniu atakow) na cele zachodnie. Moim zdaniem wiekszosc separatystow kaukaskich traktuje przymierze z ekstremistami muzulmanskimi jako srodek do wywalczenia niepodleglosci, nie jest zas zainteresowana globalnym dzihadem. Jest to moim zdaniem takie samo taktyczne przymierze, jakie zawarli zdesperowani Muzulmanie z Bosni z ekstremistami muzulmanskimi z calego swiata w latach 1992-1995 - gdy wojna sie skonczyla, zagraniczni ochotnicy muzulmanscy zostali w wiekszosci delikatnie wyproszeni z Bosni, zas ci, ktorzy zostali, byli (i sa) poddani obserwacji i trzymani pod kontrola. Dlatego, az do czasu, az bede mial dowody na cos przeciwnego, uwazam, ze moge popierac separatystow kaukaskich, gdyz nie sa oni zagrozeniem dla Zachodu. Zas do niepodleglosci swoich republik maja swiete prawo. 2. W tym punkcie bede musial zawiesic na chwile na kolku moja wielka sympatie do USA i przyznac, ze co najmniej od 2000 roku Waszyngton przyjal wobec Czeczencow postawe po prostu squ.....nska, oficjalnie uznajac partyzantow kaukaskich za terrorystow i przy kazdej okazji cytujac "Chechnyans" wsrod ochotnikow rekrutowanych przez Al Qaide do atakowania celow zachodnich, a pozniej takze walki w Iraku i Afganistanie przeciw wojskom amerykanskim i sprzymierzonym. Otoz jest to po prostu smierdzace klamstwo Pentagonu, CIA i Bialego Domu, wymyslone jeszcze przez ekipe Clintona i podtrzymywane nieugiecie przez ekipe Busha Juniora i obecnie Obamy - tak, drodzy amerykanozercy z tego forum, ja Darth Maciek wama to mowie i mozecie mnie cytowac - "smierdzace klamstwo Amerykanow wymyslone i kultywowane w imie realpolityki, przy pelnym poparciu amerykanskich mediow". USA potrzebuja dobrych ukladow z Rosja, aby toczyc walke z ekstremistami muzulmanskimi z Al Qaidy, wiec wkrotce po zamachu na niszczyciel USS "Cole" w 2000 roku Waszyngton i Moskwa dogadaly sie w kwestii Kaukazu - Amerykanie uznali kaukazkie ruchy niepodleglosciowe za "terrorystow", Rosjanie zas zgodzili sie pomagac w zwalczaniu Al Qaidy, ktora skadinad juz wtedy zagrazalaich interesom i wplywom w Azji Srodkowej. Wspolpraca ta jeszcze sie nasilila po 11 wrzesnia 2001 i miedzy innymi dzieki temu Rosja poparla jak mogla amerykanski atak na Afganistan. Od tej pory Pentagon RUTYNOWO dorzuca Czeczencow do kazdego doniesienia o walkach z talibami Al Qaida w Afganistanie - a oprocz nich takze Uzbekow. Tym samym Waszyngton podcina z gory korzenie wszelkim mozliwym dzialaniom w USA grup popierajacych walke o niepodleglosc Czeczenii, a takze grup opozycyjnych wobec dyktatora Uzbekistanu, Islama Karimova - gdyz zarowno Putin jak i Karimov sa cennymi sprzymierzencami Waszyngtonu w walce z Al Qaida. W rzeczywistosci konia z rzedem temu, kto znajdzie mi JEDNO potwierdzone doniesienie o ujeciu lub zabiciu jakiegos Czeczenca walczacego przeciw Amerykanom w Iraku lub Afganistanie. Wsrod wszystkich wiezniow, ktorzy przewineli sie przez Guantanamo doliczylem sie dziesieciu obywateli Rosji, z czego szesciu bylo rosyjskimi Tatarami, jeden Baszkirem, trzech zas Kabardami z Kabardyno-Balkarii. Zaden nie byl Czeczencem. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 [...] 08.06.09, 19:24 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wieprzowinapozydowsku Re: odpowiedz w dwoch punktach 09.06.09, 14:35 > W rzeczywistosci konia z rzedem temu, kto znajdzie mi JEDNO > potwierdzone doniesienie o ujeciu lub zabiciu jakiegos Czeczenca > walczacego przeciw Amerykanom w Iraku lub Afganistanie. Wsrod > wszystkich wiezniow, ktorzy przewineli sie przez Guantanamo > doliczylem sie dziesieciu obywateli Rosji, z czego szesciu bylo > rosyjskimi Tatarami, jeden Baszkirem, trzech zas Kabardami z > Kabardyno-Balkarii. Zaden nie byl Czeczencem. > Cos ci sie chyba szukac nie chcialo specjalnie... [2008-12-13] The U.N. confirmed Friday that a mass grave in northern Afghanistan has been disturbed, raising the possibility that evidence supporting allegations of a massacre seven years ago may have been removed. The Dasht-e-Leili grave site holds as many as 2,000 bodies of Taliban prisoners who died in transit after surrendering during one of the regime’s last stands in November 2001, according to a State Department report from 2002. afghanistan.phrblog.org/tag/cia/ W listopadzie 2001 r. dwukrotnie liczniejsze wojska (w rzeczywistości bandy) Sojuszu Północnego obległy w Kunduzie około 15 tysięcy bojowników talibskich, w tym kilka tysięcy zagranicznych ochotników z Al-Kaidy i innych organizacji radykalnego islamu politycznego. Regionalny watażka, Amin Dżhan, wystąpił w roli mediatora i 21 listopada pod okiem obecnych tam wojskowych amerykańskich i brytyjskich wynegocjował porozumienie: uzgodniono, że talibowie złożą broń i będą mogli rozejść się do domów, podczas gdy ochotnicy cudzoziemscy zostaną przekazani Narodom Zjednoczonym. Tymczasem w Waszyngtonie sekretarz obrony USA, Donald Rumsfeld, zaczął wywierać presję, aby rozprawić się z jeńcami. Oświadczył: “Byłoby godne pożałowania, gdyby w Afganistanie cudzoziemcy - ci z Al-Kaidy, Czeczeni i inni, którzy współpracowali z talibami - zostali uwolnieni i mogli udać się do innego kraju po to, aby popełniać tam takie same akty terrorystyczne.” W ciągu następnych dni potwierdził swoje stanowisko: “Oczekuję, że zostaną zabici lub schwytani. To ludzie, którzy zrobili straszne rzeczy.” Komentarz Dorana: “Rzecz w tym, że komendanci Sojuszu Północnego nie mogą udawać, iż nie słyszą, gdy tak wypowiada się ich główny sojusznik i sponsor, a poza tym raczej zgadza się z takim postawieniem sprawy.” Jeńcy wojenni wpadli w pułapkę. Masakra była nieuchronna. Około 470 zagranicznych islamistów zabrano z Kunduzu do Kala-i-Dżangi, gdzie zamknięto ich w tunelach pod jedną z ogromnych fortyfikacji. 25 listopada na miejsce przybyło dwóch agentów CIA po to, aby ich pojedynczo przesłuchać. Dodajmy, że szybko okazało się, iż ci agenci to zawodowi oprawcy, specjaliści od najbrudniejszej na świecie roboty. Jeńcy, nie chcąc iść jak barany na potworne tortury, wydarli Amerykanom broń, zabili Johnny “Mike’a” Spanna i swoich strażników afgańskich, opanowali zbrojownię i starając się za wszelką cenę ratować życie, przystąpili do zaciekłej walki. Na żądanie amerykańskich wojsk specjalnych na opanowaną przez zbuntowanych jeńców cytadelę dokonano morderczych uderzeń z powietrza, podczas gdy komandosi brytyjscy zorganizowali kontratak. Doran: “Po trzech dniach boju w cytadeli nie pozostał przy życiu ani jeden talib, co jest zdumiewające. Na koniec każdej operacji wojskowej należy spodziewać się, że na polu walki znajdzie się przynajmniej kilku - choćby ciężko rannych - pozostałych przy życiu żołnierzy strony pokonanej.” W tunelach odkryto natomiast 86 ocalałych jeńców, w tym amerykańskiego członka Al-Kaidy - Johna Walkera Lindha. (Bunt wybuchł, gdy Spann nad nim właśnie zaczął się znęcać). “Choć wydaje się to niewiarygodne, w tym czasie nikt nie zainteresował się losem innych bojowników, którzy złożyli broń w Kunduzie”, pisze Doran. A chodziło o kilka tysięcy młodych ludzi - więcej niż ofiar zamachu Al-Kaidy z 11 września 2001 r.! Lecz zgodnie z ideologią panującą w skali światowej, tacy jak ci młodzi ludzie to tylko “nawóz historii” podbojów imperialistycznych. “To, co stało się z tymi ludźmi, na zawsze rzuci cień na wizerunek Sojuszu Północnego, ONZ, rządu USA i jego personelu wojskowego. Rzecz bowiem w tym, że w zupełnie innej, nigdy nie wymienianej w depeszach zachodnich, fortecy zaczęła się rzeź, w której zginęło ok. 3 tys. jeńców. Powróćmy do Amira Dżhana, który brał udział w rokowaniach w sprawie kapitulacji. «Policzyłem ich osobiście - było ich 8 tys. Teraz pozostało jedynie 3015, przy czym liczba ta obejmuje nawet Pasztunów z Kunduzu, którzy nie figurowali wśród tych, co oddali się początkowo do niewoli. Co się stało z innymi?» Przynajmniej częściowo odpowiedź znajduje się pod 50 metrami piachu, w środku pustyni, w Daszt-i-Lejli. Rachunek jest prosty - brakuje 5 tysięcy ludzi. Niektórzy mogli zbiec, inni się wykupili, a jeszcze inni zostali niewątpliwie sprzedani służbom bezpieczeństwa swoich własnych krajów, gdzie spotkał ich los gorszy od śmierci. Zgodnie jednak z pewnymi kluczowymi dla tej sprawy zeznaniami, które udało nam się zebrać w ciągu sześciomiesięcznego śledztwa, większość z nich po prostu pogrzebano pod pustynnym piaskiem.” Te “brakujące” tysiące jeńców wywieziono do twierdzy Kala-i-Zejni. Tam przyjechał po nich konwój ciężarówek z 25 stalowymi kontenerami. Miał zawieźć ich do więzienia w Szeberghanie. Do każdego kontenera wsadzono około dwustu jeńców. Ściśnięci w temperaturze ponad 30° Celsjusza jak sardynki w metalowych pojemnikach, do których nie przenikało ani powietrze, ani światło, błagali o litość. “Zadośćuczyniono” ich błaganiom - żołnierze Sojuszu Północnego ostrzelali kontenery z broni maszynowej, “aby zrobić w nich otwory wentylacyjne”, jak jeden z nich opowiedział Doranowi. “Za szczerością tego człowieka kryje się jednak wielkie okrucieństwo. Wiele śladów po kulach, które widzieliśmy na kontenerach, znajdowało się w dolnej lub środkowej części ścianek, a nie w górnej, gdzie rzeczywiście mogłyby one zapewnić wentylację i dać jeńcom szansę przeżycia.” Pewien taksówkarz widział potem ten konwój śmierci. Opowiedział Doranowi, że kontenery dosłownie “sikały krwią”. Nie wszystkie. “Niektóre z kontenerów nie zostały ostrzelane kulami, które przyniosły wybawienie pod postacią śmierci. Jeńcy konali w nich pięć dni, umierając z braku powietrza, głodu i pragnienia. Gdy w końcu je otwarto, z pasażerów pozostały już tylko kałuże moczu i krwi oraz kupy fekaliów, wymiotów i rozkładających się ciał. Pierwsze pytanie, które przychodzi na myśl, gdy wchodzi się na teren więzienia w Szeberghanie, brzmi: czy ktoś mógł naprawdę uwierzyć, że ten zakład, przewidziany maksymalnie dla 500 więźniów, pomieści ich piętnastokrotnie więcej? Czy naprawdę to kwestia przypadku, że przytłaczająca większość tych, którzy mieli być tu przewiezieni, nigdy nie dojechała? Kontenery z ładunkami mięsa z rzeźni ludzkiej ustawiają się przed więzieniem. Jeden z żołnierzy, którzy je konwojują, jest na miejscu, gdy oficerowie odpowiedzialni za więzienie otrzymują rozkaz pośpiesznej likwidacji wszelkich śladów tej operacji. «Większość kontenerów była podziurawiona kulami. W każdym kontenerze było od 150 do 160 trupów. Garstka jeńców jeszcze oddychała, ale większość nie żyła. Amerykanie mówili ludziom z Szeberghanu, by wywieźli ich z miasta zanim zostaną sfilmowani przez satelitę.” Doran ustalił, że w Szeberghanie było wówczas 150 wojskowych amerykańskich - nie licząc personelu CIA. www.irak.pl/KowalewskiAfganskiKonwojSmierci.htm Odpowiedz Link Zgłoś
wieprzowinapozydowsku Re: odpowiedz w dwoch punktach 09.06.09, 15:00 Jakbys chcial inne zrodla, to na szybko tu znalazlem: Rumsfeld: Well, the United States is Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek hosanna, hosanna! Nawrocilem grzesznika! 09.06.09, 15:22 JESZCZE NIE MOGE UWIERZYC WLASNYM OCZOM - OTO FORUMOWICZ, KTORY OD LAT (POPRZEDNIO POD INNYM NICKIEM) UDOWADNIAL MI, ZE WSZYSTKO CO EKIPA BUSHA JUNIORA MOWI O AFGANISTANIE I IRAKU JEST OHYDNYM KLAMSTWEM, TERAZ CYTUJE MI JAKO WIARYGODNE ZRODLO DONALDA RUMSFELDA!!!! DONALDA RUMSFELDA!!! DONALDA RUMSFELDA!!! POJDZ ZAPRAWDE W ME RAMIONA O BRACIE Z MROCZNEJ STRONY MOCY!!!! OTO BOWIEM DOKONALA SIE W TOBIE PRZEMIANA I CZUJE, ZE POTEZNYM SITHEM ZOSTANIESZ!! I NA TE OKAZJE NADAJE CI IMIE DARTH PORCOSEMITUS!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (najbardziej oblakanczy smiech Sithow od czasu gdy jestem na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
wieprzowinapozydowsku Re: hosanna, hosanna! Nawrocilem grzesznika! 09.06.09, 16:23 > JESZCZE NIE MOGE UWIERZYC WLASNYM OCZOM - OTO FORUMOWICZ, KTORY OD > LAT (POPRZEDNIO POD INNYM NICKIEM) UDOWADNIAL MI, ZE WSZYSTKO CO > EKIPA BUSHA JUNIORA MOWI O AFGANISTANIE I IRAKU JEST OHYDNYM > KLAMSTWEM, TERAZ CYTUJE MI JAKO WIARYGODNE ZRODLO DONALDA > RUMSFELDA!!!! DONALDA RUMSFELDA!!! DONALDA RUMSFELDA!!! > Jak zwykle gowno zrozumiales :( Kiedy przytaczam wypowiedz rumsfelda, to nie bede go cytowal ze zrodel z jakiegos Bangladeszu czy innego Bahrajnu, nie? Podobnie, kiedy przytaczam wypowiedz, dajmy na to, prezydenta Iranu, to nie bede jej cytowal ze zrodel z jakiego usa, izraela czy innego Burkina Faso. Proste, czym tu sie tak podniecac?!? ____________________________________ Jedna z największych zbrodni miała miejsce we wsi Samaszki. Odbyła się tam brutalna pacyfikacja ludności cywilnej, nosząca znamiona ludobójstwa. Rzeczywisty przebieg działań możemy odtworzyć dzięki Komisji Praw Człowieka przy prezydencie Rosji, na czele, której stał Siergiej Kowaliow, a także Centrum Obrony Praw Człowieka „Memorial”. ImageWg. postawionego przez generała Anatolija Romanowa ultimatum , mieszkańcy wsi mieli do godziny 7.00 dnia następnego (7 kwietnia 1995) zdać 263 automaty, 3 karabiny maszynowe, jeden transporter opancerzony, oraz pozwolić wejść siłom federalnym do wioski. W razie niespełnienia żądań miał odbyć się szturm. Na prośbę starszyzny bojownicy odeszli do lasu, aby nie cierpieli przez nich zwykli ludzie. Strona czeczeńska oświadczyła iż zdanie wyznaczonej ilości broni jest niemozliwe, gdyż po prostu we wsi nie ma tylu egzemplarzy. Ostrzał rozpoczął się, mimo że termin ultimatum nie upłynął i trwał blisko 40 minut. Użyto broni strzeleckiej oraz artylerii. Później nastąpiły ponowne pertraktacje, które zakończyły się fiaskiem. Zarządzono blokadę całej wsi i w ten sposób uniemożliwiono mieszkańcom ucieczkę - nastąpił zmasowany ostrzał. Wojska federalne i OMON-owcy w chustach z napisem „urodzony do zabijania” rozpoczęły "zaczistkę". Do piwnic pełnych ludzi wrzucano granaty. Domostwa podpalano i rabowano. Gdy ktoś próbował ucieczkił: kobieta, mężczyzna, dziecko – kosili go serią z automatu, a trupy palili miotaczami ognia. Na ulicach, podwórkach i w domach leżały trupy mieszkańców. Na klatce piersiowej jednego z zamordowanych mężczyzn leżało serce wyrwane razem z kawałkiem płuca. Wszędzie walały się jednorazowe strzykawki z promedalem, jednym z narkotycznych analgetyków. Tych, których nie zabito od razu, transportowano do Mozoduku, gdzie ich potwornie bito, torturowano przy użyciu prądu, a potem zabijano... strzałem w tył głowy. czeczenia.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=144&Itemid=116 Odpowiedz Link Zgłoś
propagacja Re: darthmaciek co kocha al-kaidę ale tylko anty- 08.06.09, 19:09 ....dla przypomnienia wielu obywateli Wielkiej Brytanii ,walczyło razem z talibami, a angoli puki co nie zaliczamy do terrorystów. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: bush.man co popiera ruskich 08.06.09, 20:07 USA nie wcieliły siłą Afganistanu do swojego terytorium. Rosja najechała Czeczenię i wymordowała tam pół miliona ludzi, w znacznej części kobiet i dzieci. Jak ktoś chce obejrzeć zdjęcia z rosyjskiej masakry to polecam link: www.kavkazcenter.com/eng/photo/genocide/page2.shtml Co do reszty to z zasady nie dyskutuję ze zbrodniarzami wywodzącymi się w prostej linii z organizacji nazywanych NKWD, KGB, FSB, GRU itp. Taka ich praca, żeby ujadać na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: bush.man co popiera ruskich 08.06.09, 20:32 Masz tam też gdzieś zdjęcia ofiar Basajewa, Umarowa i innych islamskich bandziorów? Pół miliona wymordowali, powiadasz. A czemu nie milion? Możesz pisać milion - co ci szkodzi? "USA nie wcieliły siłą Afganistanu do swojego terytorium." Buuuuhaha! Lekarstwo już dzisiaj zażyłeś? Rozumiem cię, że nie chcesz dyskutować. Mogłoby ci to tylko zaszkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Re: bush.man co popiera ruskich 08.06.09, 20:43 Alez jest prawdziwym patriota i jest mu wszystko jedno do tego co go kochani bandzioy robia. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: bush.man co popiera ruskich 08.06.09, 21:11 > "USA nie wcieliły siłą Afganistanu do swojego terytorium." > > Buuuuhaha! Masz jakieś informacje, że Afganistan jest częścią USA. :-) Bo Czeczenię chyba uważasz za część Rosji??? > Masz tam też gdzieś zdjęcia ofiar Basajewa Ja nie mam. Ale jak Ty masz to wklej link!!! Zobaczymy czy jest jakaś równowaga w stosunkach Rosyjsko-Czeczeńskich. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: bush.man co popiera ruskich 08.06.09, 21:41 Zastanów się, co ty za głupoty piszesz z tym Afganistanem. Jankesi nie przyłączyliby ich do USA nawet, gdyby oni ich o to na kolanach prosili. Po co im to? Co jednak zupełnie nie przeszkodziło im napaść na ten kraj - tak jak na Serbię i Irak. Czyż wszystkie trupy nie wyglądają podobnie? Jak nie wiesz, jak wyglądają trupy amerykańskich ofiar, poszukaj sobie w internecie. Pewnie nie szukałeś, i pewnie cię to nawet nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: busz.man 08.06.09, 20:39 busz.man napisał: > bo tej antyamerykańskiej działającej w Afganistanie już nie Co do alkaidy, a przynajmniej jej anty-amerykańskiej (jak to określiłeś) części to myślę, że jest w znacznej części wspierana i finansowana po cichu przez Rosję. Litwinienko twierdził na przykład w swojej książce, że Zawahiri (nr 2 w Al-Kaidzie) przeszedł szkolenie w Dagestanie prowadzone przez FSB. Zresztą Rosja popiera chętnie wszelakich terrorystów takich jak Hamas (którego przedstawicieli podejmowano uroczyście w Moskwie w zeszłym roku), Hezbollah, i inni, jeżeli tylko są anty-amerykańscy. Rosja stanowczo potępia za to i nazywa "terrorystami" wszystkich, którzy odważą się wystąpić przeciw ich interesom walcząc o wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystów .. 08.06.09, 19:08 No, nie tak całkiem. Rosyjskie media są bardziej precyzyjne od tutejszych propagandystów. Na razie znalezino kilka zwęglony ciał w ostrzelanym samochodzie. Pewnie są jakieś przesłanki, żeby sądzić, że jedno z nich jest pozostałością Umarowa. Ale to wymaga dodatkowych badań. Czas Umarowa minął. Islamski bandytyzm nie przyniósł na Kaukazie niczego dobrego. Pora zająć się przyszłością. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 22:52 Znacznie przed tym, co nazywasz "islamskim bandytyzmem" na Kaukazie pojawił się bandytyzm rosyjski. Powiedz - co dobrego dla Czeczenii zrobili Bariatynskij czy Szamanow? Odpowiedz Link Zgłoś
cajmero Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 19:29 pies go lizał. To są bandyci i ...mendy. Tyle. Ludzie chcą żyć a nie walczyć o....no po co? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 20:13 > Ludzie chcą żyć a nie walczyć Dobrze, że nie wszyscy. Dobrze, ze są ludzie gotowi walczyć o wolność. Gdyby nie "Solidarność" i ich walka..... Ale takie myślenie "po co walczyć", "lepiej żyć byle jak", jest bardzo na rękę tej części Rosji, która od czasów Stalina marzy o imperium. Imperium zbudowanym nie na pracy i bogactwie, ale na przemocy i zniewoleniu. Sterowanym z Łubianki. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek nic dodac, nic ujac 08.06.09, 20:23 dziekuje - z ust mi to wyjales.... Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: nic dodac, nic ujac 08.06.09, 20:36 to miło, jak się ludzie rozumieją. Chociaż w wypadku zaczadzonych ciemniaków mam wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: nic dodac, nic ujac 08.06.09, 20:41 pimpus18 napisał: > Chociaż w wypadku zaczadzonych ciemniaków mam wątpliwości. Czy poza obelgami, świadczącymi o Twoim poziomie intelektualnym i stanie ducha, masz jeszcze coś do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: nic dodac, nic ujac 08.06.09, 20:42 andrzej_luka napisał: > pimpus18 napisał: > > > Chociaż w wypadku zaczadzonych ciemniaków mam wątpliwości. > > Czy poza obelgami, świadczącymi o Twoim poziomie intelektualnym i stanie ducha, > masz jeszcze coś do powiedzenia? Ależ oczywiście. Co chciałbyś wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
cajmero Re: nic dodac, nic ujac 08.06.09, 21:37 ej a my dalej, Polacy postrzegani będziemy za świrów, za mieszaczy, za nierobów, przez takie patrzenie na życie. Kto ma dać wam przykłady, rodzice, nie za kasą gonią, szkoła, nauczyciele-dno. Brak autorytetów, czyli AK-47-kałach w rękę i do boju,walczcie dalej, do Afganistanu lub Korei Płn. Potem nie płaczcie, że benzyna droga, że roboty brak - Życie to wybieranie kompromisów itd..................dzieci 4 RP Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 20:35 andrzej_luka napisał: > > Ludzie chcą żyć a nie walczyć > > Dobrze, że nie wszyscy. > Dobrze, ze są ludzie gotowi walczyć o wolność. > Gdyby nie "Solidarność" i ich walka..... > > Ale takie myślenie "po co walczyć", "lepiej żyć byle jak", jest bardzo na rękę > tej części Rosji, która od czasów Stalina marzy o imperium. > Imperium zbudowanym nie na pracy i bogactwie, ale na przemocy i zniewoleniu. > Sterowanym z Łubianki. A o co walczyła Solidarność? A o co walczą islamskie bandziory? O metodach już nie będę pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 20:51 > A o co walczyła Solidarność? A o co walczą islamskie bandziory? Jedni i drudzy walczyli pośrednio o wyzwolenie swojego kraju spod sowieckiej/rosyjskiej niewoli. Dla jednych i dla drugich ważnym przeciwnikiem były NKWD/KGB/FSB, organizacje mające wielkie tradycje w zniewalaniu ludzi i wszelakich świństwach. Metody walki krańcowo różne. Ale walki prowadzone w zupełnie różnych warunkach. Solidarność walczyła metodami pokojowymi, bezpośrednio z narzuconą nam władzą wywodzących się z polski komunistów. Walkę prowadzono metodami politycznymi, propagandowymi. W Czeczenii trwa walka zbrojna z rosyjskimi mordercami i okupantami. Obie strony zabijają. Zbrodnie popełnione na cywilach przez Rosjan są straszliwe i znacznie przekraczają liczbę zabitych rosyjskich żołnierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 21:09 Porównując Solidarność z islamskimi bandziorami, porównujesz idee zupełnie nie porównywalne, tak jak ich metody walki. Jak potoczyłyby się losy Polski bez Solidarności, jest też ciekawym pytaniem. Komuchy w Polsce pozostały, nawet się lepiej zaaklimatyzowały do nowych warunków niż inni, więc dla nich zmiana ustroju nie była wcale takim istotnym problemem. Czeczeni mają swoje państwo, nikt ich tam teraz za to, że są Czeczenami nie prześladuje. A bandziory są dobrze rozpoznawalni (wszędzie) po swoich celach i metodach walki o to. Twoim problemem jest, że dla Rosji stosujesz inne kryteria. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 21:26 > Czeczeni mają swoje państwo, nikt ich tam teraz za to, że są > Czeczenami nie prześladuje. Mijasz się z prawdą celowo albo przez brak wiedzy. W Czeczenii cały czas morduje się ludzi, istnieją obozy filtracyjne, akcje pacyfikacyjne. Za to wszystko odpowiadają Rosjanie i ich agenci. www.kavkazcenter.com/eng/content/2009/06/02/10721.shtml Taka władza w Rosji, takie służby i takie metody. Dziadek Beria byłby z was dumny. Ba, Czeczenów morduje się nawet poza granicami Rosji i kaukazu. W Turcji, Austrii, na zlecenie służb rosyjskich. Deputowany do Dumy niejaki Delichmanow jest poszukiwany przez Interpol. Podobnie jak inny deputowany Ługowoj (też agent FSB). Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 21:52 Jeśli bandziory przeprowadzają akty terrorystyczne i nie chcą wyzbyć się takich metod walki, to co się dziwisz? Na pewno ofiarami tej walki stają się postronii cywile, ale nie są oni celem, bo niby dlaczego? Gdzie to jest inaczej. Szkoda, że w Polsce nie ma żadnej informacji o Czeczenii. Bandziory z kavkazcenter dawno postawili się poza nawias. Co oni oprócz bandyckiej walki mają do zaoferowania na Kaukazie? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 22:09 > Szkoda, że w Polsce nie ma żadnej informacji o Czeczenii. No to pimpus zamiast szczekać na forum i wyzywać ludzi od zaczadzonych, ruszaj do roboty. Zakładaj stronę o Czeczenii dla Polaków. O takiej prawdziwej Czeczenii. Takiej jaką wymarzyli sobie bandyci i mordercy z FSB, poszukiwani przez Interpol posłowie do ruskiej Dumy: Delichmanow, Ługowoj, pimpus18. No i jeszcze żeby podreperować wizerunek sponsorki z NKWD/KGB/GRU/FSB w Polsce uznajcie wreszcie zbrodnię katyńską za zbrodnię. Swoich zbrodni w Czeczenii nie musicie uznawać....no bo skoro jak piszesz amerykanie też są źli......przecież "napadli na afganistan" i pozbawili władzy ulubieńców Kremla: talibów i Bin Ladena..... Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 22:20 Już zupełne głupoty piszesz: Dlaczego ja mam informować w Polsce o tym, co dzieje się w Czeczenii? Dlaczego właściwie nikt inny tego nie robi? Poczytałem tam sobie, o czym piszą bandziory na kavkazcenter. Jak ciebie nie rażą takie terminy jak apostate, infidel - to o jaką walkę narodowowyzwoleńczą ci chodzi. Jest tam też o jankesach: We would want to remind that according to estimations of independent observers, the US have killed about 1 million civilians in Iraq. During the blockade of Iraq at the time of Saddam Hussein, more then 2 million children have died in Iraq because of starvation and diseases. Rozumiem, że to akurat cię nie mierzi. Chyba jednak miałem rację, tak cię oceniając. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 23:21 > Już zupełne głupoty piszesz: Dlaczego ja mam informować w Polsce > o tym, co dzieje się w Czeczenii? Bo bolejesz, że jesteśmy niedoinformowani. Sam napisałeś w poprzednim poście. > Dlaczego właściwie nikt inny tego nie robi? Mylisz się robią. Chośby tutaj, polecam: czeczenia.blog.onet.pl/ Jeżeli masz inne zdanie. I uważasz, że lepiej wiesz co się dzieje w Czeczenii to zakładaj własną stronę. A nie wyzywaj na forum ludzi o innych poglądach. > Rozumiem, że to akurat cię nie mierzi. Oczywiście, ze mnie mierzi! Czy ja gdzieś piszę, że Amerykanie są dobrzy??? Amerykanie są źli!!! Czy po takiej mojej deklaracji, przyznasz, że Rosjanie dopuścili się wielu zbrodni w Czeczenii? Czy przyznasz, że NKWD/KGB/GRU/FSB to organizacje zbrodnicze i odpowiedzialne za wiele morderstw. Nie? Jedyna linia propagandy czekistowskiej to mówienie: "Ale amerykanie są źli"? I biją u nich murzynów. To Rosja nie może być w niczym lepsza od Ameryki? > Jak ciebie nie rażą takie terminy jak apostate, infidel - to o > jaką walkę narodowowyzwoleńczą ci chodzi. Zasadniczo jest mi obojętne jak nazywają rosyjskich okupantów w Czeczenii. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystów ... 08.06.09, 20:40 A moge zobaczyc gdzie media rosyjskie uzyli slowa "separatysty"??? To sa bandyci i terorysci. Maja krwi po kolana, w tym w wiekszosci swych "braci" muzulmanow i narodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 20:45 No, użyli słów "bojownicy". Kadyrow użył terminu "bandyci": www.pravda.ru/news/accidents/08-06-2009/313610-kadyrov-0 Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 22:52 Chcesz się licytować, kto ma na rękach więcej krwi - czeczeńscy "bandyci i terorysci" czy Twoi "dzielni" rodacy? Odpowiedz Link Zgłoś
crimen Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 20:55 To szczyt hipokryzji, aby z plemion żyjących z rozboju robić bojowników o wolność. Czeczeni nigdy nie utworzyli nawet zrębów własnej państwowości, a zbuntowali się dopiero wtedy, gdy Rosjanie zabronili im okradania podróżnych w pociągach. Oni od wieków żyli z bandytyzmu. Gdzie byłeś, kiedy Czeczeni na zlecenie Moskwy odrywali od Gruzji jej prowincje? Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 08.06.09, 22:53 Szczytem ignorancji jest pisanie o tym, że Czeczeni "nie utworzyli nawet zrębów własnej państwowości". Szczytem hipokryzji - odbieranie narodowi prawa do samostanowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 22:18 Pora na rondo Umarowa w Warszawie. Rajcy warszawscy do dzieła, dalejże do pomników własnej głupoty! Może koło ronda Dudajewa znajdzie się coś stosownego dla wielkiego bojownika i przyjaciela Polski Umarowa? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 22:37 A GW wyjdzie w czarnej obwódce ze stosownym panegirykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 22:43 Tak jest. Interes Polski nie jest tym spoiwem, które jest w stanie zjednoczyć awanturników z PO z tymi z PiSu. Ale nienawiść do Rosji i czczenie jej wrogów to co innego, tu wszyscy są jak jeden mąż pod placykiem-pomnikiem Dudajewa i wkrótce może Umarowa. A nad nimi unosi się zadowolona z takie zgody GW i im błogosławi. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 22:48 Jak przeszły wybory, Evo. W nieutulonym bólu przyjąłem Twą suwerenną decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 22:52 Mamy 1 posła w EU, na pewno dzięki mojemu głosowi! Gdybym miała jeszcze jeden dostałby go Gysi. Trochę żałuję, że nie miałam jak go wesprzeć tym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 22:54 eva15 napisała: > Mamy 1 posła w EU, na pewno dzięki mojemu głosowi! Prawdę mówiąc nie tylko dzięki mojemu. Udało mi się namówić część rodziny i znajomych - na grillu zrobiłam agitkę. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:02 Jednego? Ruscy (jeśli przypadkiem o czymś nie marzyłem i dobrze zrozumiałem) wspominali o dwóch - ze Szwecji. W Niemczech chudo: Mit 0,9% der Stimmen erreichte die Piratenpartei das beste Wahl-Ergebnis ihrer jungen Geschichte und konnte 229.117 Wähler für sich gewinnen. A mogłaś się przyczynić dobrej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:18 jedni mówią o jednym inni o dwóch. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:26 Gdyby było ich dwóchm, mniej by się tam nudzili. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:31 O co chodzi z tymi wyborami? O czym rozmawiacie? W Europie zwyciężyła "wolność" i "demokracja" oraz frekwencja ok. 40%. W Polsce - 25% :). Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:41 Głosowałam na PIRATOW! Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:44 wyborcza.pl/1,76842,6687541,Szwedzka_Partia_Piratow_idzie_na_europejskie_salony.html wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6694287,Partia_Piratow_czarnym_koniem_eurowyborow.html technologie.gazeta.pl/technologie/1,88451,6575193,Partia_Piratow_dostala_bana.html Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:46 Czytałem wasze wpisy o Piratach, ale nie myślałem, że to na poważnie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Drogi C_k, 08.06.09, 23:42 z Evą się w sobotę poróżniłem na temat wyborów. Chciałem, żeby głosowała, tak jak ja zamierzałem, ale ona postawiła na swoim... jak to zwykle dziewczynki czynią. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Drogi C_k, 09.06.09, 00:04 Ach, Scheiß drauf! Evo, teraz słucham właśnie kabaret: Warum war Jesus nicht rechtsschutzversichert von Werner Koczwara. Sama rozumiesz. Mam inny nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Drogi C_k, 09.06.09, 00:11 pimpus18 napisał: > Warum war Jesus nicht rechtsschutzversichert von Werner Koczwara. Interessaaaant! Czto eto? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Droga Evo, 09.06.09, 00:59 tak w jednym zdaniu: to on tam się wyżywa nad niemieckimi prawnikami i zakonodawstwem. W niektórych miejscach trudno złapać oddech. Posłać Ci to? A tego Szwajcara znasz. Jeden z moich ulubieńców. zobacz na Hörproben np.: Davon träumen Frauen Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Droga Evo, 09.06.09, 01:02 Cholera, zapomniałem www.christian-ueberschall.de/html/index.php?_src_=http://www.christian-ueberschall.de/html/cd_buch.php Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Droga Evo, 09.06.09, 01:07 Posłać posłać, Twoje typowania są na ogół 1.Klasse. Szwajcara chyba nie znam, jutro mu się przyjrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Droga Evo, 09.06.09, 01:19 Wernera Koczware mogę Ci posłać szybko, muszę go tylko wrzucić na rapidshare. Christiana Überschalla muszę najpierw znaleźć, trochę nie wiem, gdzie go właściwie mam - ten jego program z Quickies po prostu był obłędny. Bądź dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Droga Evo, 09.06.09, 01:22 Pimpus18 napisał: >Bądź dobrej myśli. Będę - to oczywista oczywistość, jak dotąd nigdy mnie nie zawiodłeś. Z konsomolskim pozdrowieniem - spakojnoj noczi! Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:40 No, to jak z chomikiem, sam krócej żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:37 eva15 napisała: Dobrze, że w Moskwie nie powstało nowe rondo imienia Stalina. Podobno zbrodnia katyńska, to nie zbrodnia, a Stalin nie współpracował z Hitlerem. Może więc ten Stalin to nie zbrodniarz, tylko ojciec imperium rosyjskiego? P.S. Ja Rosjan bardzo lubię. A tacy Rosjanie jak Anna Politkowska, czy Aleksandr Litwinienko to dla mnie prawdziwi bohaterzy. Brzydzi mnie jedynie czekistowska propaganda i ludzie którzy wysługują się zbrodniarzom. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:52 Litwinienko może i na pewno jest dla ciebie wielkim herosem i bohaterem (jest nim dla, myślę, 99% przedstawicieli społeczeństwa w Polsce), ale co on, na Boga!, ma wspólnego z Rosją czy rosyjską racją stanu?? Z drugiej strony - jeśli brzydzą cię "ludzie którzy wysługują się zbrodniarzom", to masz u nas przerąbane. Bo tak samo jak "ruskie" jest znienawidzone, amerykańskie - dobre i demokratyczne (czy również bombardowanie wieśniaków w Afganistanie?) jest kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 09.06.09, 00:03 > Litwinienko może i na pewno jest dla ciebie wielkim herosem i > bohaterem (jest nim dla, myślę, 99% przedstawicieli społeczeństwa w > Polsce), ale co on, na Boga!, ma wspólnego z Rosją czy rosyjską > racją stanu?? Ujawniając PRAWDĘ o rosyjskich elitach i służbach specjalnych, w szczególności o ich zbrodniach, dobrze przysłużył się Rosji i działał w najlepiej pojętej jej racji stanu. > Z drugiej strony - jeśli brzydzą cię "ludzie którzy wysługują się > zbrodniarzom", to masz u nas przerąbane. Wyobraź sobie, że mam się świetnie. Czuję się w Polsce wspaniale. I nikt mnie nie prześladuje za brak miłości do Ameryki. Spróbuj żyć tak jak ja. Porzuć pracę dla zbrodniczego reżimu rządzącego Rosją :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 09.06.09, 00:09 Dobrze, że lepiej późno niż wcale ujawnił "prawdę", co nie? Co sądzisz o Chomsky'm, który podobną, ale trochę :) lepiej udokumentowaną prawdę o USA (niż Suworow czy Litwinienko) też ujawnia w swych książkach? Niedobry komuch i sługus Moskwy, tak? :) Powinien "porzucić pracę dla zbrodniczego reżimu rządzącego Rosją"? :)) Nie wiem skąd współcześni propagandowi neotrockiści biorą te wszystkie swoje buńczuczne i bełkotliwe, ckliwe cytaty? Z jakiegoś wspólnego wora, kubła? :) Czy to jest wymóg formalny tej neototalitarnej, jak to się mówi w Rosji, "tusowki" - być dopuszczonym do głosu, jeśli Niedźwiedzia uzna się za "zbrodniczego reżima"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 09.06.09, 00:15 > Co sądzisz o Chomsky'm, który podobną, ale trochę :) lepiej > udokumentowaną prawdę o USA Nie. Ten znowu z USA wyjeżdża...... Idź już spać! Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Wszyscy jesteśmy Rosjanami 09.06.09, 00:08 Nie wiadomo też czemu amerykańsko-żydowsko-ukraińska Politkowska nazywana jest z uporem Rosjanką. Czy dlatego, że dostała paszport z dokładnie takiego samego rozdania jak Osetyńcy i Abchazowie - za co Rosja jest wszak tak ganiona? W przypadku Politkowskiej jakoś NIKT Moskwy za szczodrość paszportową nie gani, podobnie jak w przypadku innego "Rosjanina" - Kasparowa. Ten nawet wzorem swego sąsiada - Gruzina Stalina też chciałby być rosyjskim szefem państwa. Na lewych papierach. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: Wszyscy jesteśmy Rosjanami 09.06.09, 00:19 > ten nawet wzorem swego sąsiada - Gruzina Stalina Myślę, że jednak Stalin zrobił więcej dobrego dla Rosji niż dla Gruzji. W końcu gdyby nie śmierć Stalina to NKWD nie przekształciłaby się w KGB. A gdyby nie KGB to Putin nie miałby gdzie pracować. Nie wykazałby się i nie zostałby prezydentem. Czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Wszyscy jesteśmy Rosjanami 09.06.09, 00:24 Idź spać, bystrzaku. Daj swoim genialnym szarym komórkom wypocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 22:57 Ale czyja to wina, że mówienie o prawach narodów do samostanowienia jest jednoznaczne z "czczeniem wrogów" Rosji? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:00 ale czyja to jest wina, że ty nie wiesz, co mówisz. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:03 Słyszysz mój głos? Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:09 Zaślepione oszalałą, dziką nienawiścią do Rosji społeczeństwo naszego kraju, a raczej jego najbardziej wybitni przedstawiciele wynajdą miliardy powodów, dla których dzieciobójcy powinni tworzyć zręby własnej(?!) fundamentalistyczno-niewolniczej państwowości. Tej basajewskiej, która nawet w ONZ jest/była? na cenzurowanym. Zapominają jednocześnie o myślę, że 95% członkach narodu, którzy w normalnych, ludzkich i europejskich warunkach chcą żyć i rozwijać się, kształcić swoje dzieci, mieć pracę, etc. Dla nich to wszystko "sługusy Moskwy". Czy liczą się tylko ci, którzy traktują dzieci jako zakłądników? Nie wiem, mam nądzięję, że nie. Ciekawe, czy jegomość grabarz, który znowu wyłonił się z odmętów sieci był kiedykolwiek w Czeczenii? Może być w okresie tzw. rządów terorru, czyli w latach 96-99? Może był w Groznym niedawno - mógłby porozmawiać z ludźmi, porównać. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:14 > Zapominają jednocześnie o myślę, że 95% członkach narodu, którzy w > normalnych, ludzkich i europejskich warunkach chcą żyć i rozwijać > się, kształcić swoje dzieci, mieć pracę, etc. Nie przesadzaj. Aż tylu nie uciekło z "dostatniej" Czeczenii Kadyrowa. I jak mniemam liczba nie jest wzięta z kapelusza ale na podstawie osobistej wyprawy? P.S. Miło widzieć, jak w dalszym ciągu alt ci się zacina ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:17 A odbudowany już do końca chyba Grozny - miło widzieć? Ci "ucieknięci" z Czeczenii - masz na myśli potężną, wpływową, stale rosnącą diasporę czeczeńską w stolicy Imperium Zła - Moskwie... eee... mordującej - chyba permanentnie? - Czeczenów? Trochę to skomplikowane, ale taki mózg jak ty rodem z jakiegoś wiślańskiego OSW na pewno wszystkie garnie wyjaśni. :) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:23 No właśnie, jakoś żaden ciemny łeb nie umie wytłumaczyć tego fenomemu, czemu Czeczeńcy tak masowo uciekają dobrowolnie w ramiona swych moskiewskich morderców? Tak masowo, że aż Rosjanie mają nieco dość tych objawów czeczeńskiej sympatii. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:35 I razem klaszczemy w dłonie. www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=6TpY2R-mkng Przed chwilą pisałem o Zidane. Ciebie spytam o Eusebio. Fenomenem niewątpliwie był na boisku, ale ucieczka z kolonii do centrum jest czymś od wieków naturalnym. Naprawdę nie zauważyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:27 Ileż to razy wyciągniesz jeszcze ten sam "argument"? Pisałem wielokrotnie, tłumaczyłem, wyjaśniałem... Skup się i powiedz, proszę - czy obecność Arabów i Berberów we Francji z Isabelle Adjani i Zinedine Zidane na czele dowodzi tego, że Algieria nie była okupowana przez Francję? Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:43 Zizou to jest, jeśli mnie pamięć nie myli, pied-noire czy inny harkis. Taki ówczesny symboliczny Szamanow, czy nie? Jego rodzina wyemigrowała z Algierii jeszcze przed wybuchem chyba jeszcze przed wybuchem powstania antykolonialnego. Wracając do tematu: nie, to nie jest i nie było tak, że po antyfrancuskim powstaniu i referendum, gros, stale rosnąca większość Algierczyków aktywnie walczących z europejską, zachodnią opresją - uciekło do Francji. Że przywódcy rebelii swobodnie wyjechali sobie do Francji i utworzyli w Paryżu większe niż w Algierze skupisko rebeliantów. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:58 Istnieje prosta banalna zależność. Ludzie z podbitych/okupowanych terytoriów wyjeżdżają do rozwiniętych miast państw kolonialnych/okupujących. I przykłady można tutaj mnożyć w nieskończoność, włączając w to również Polaków szukających szczęścia w XIX wielu w Wiedniu lub Baku. I w tym kontekście nie ma znaczenia, co konkretnie przodków Zidane pchnęło do Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 09.06.09, 00:18 Nie. W Moskwie, jeśli się nie mylę, mieszka więcej Czeczenów - albo porównywalnie - niż w Groznym. To są zbyt duże liczby, żeby mogły nimi rządzić jakieś historyczne pseudo-prawidłowości. Po prostu Czeczeni nie traktują Moskwy czy Rosji, w której jak widać nieżle sie czują, jako okupanta. Brutalna prawda, która boli, wiem. Polacy masowo po rozbiorach nie uciekali do Wiednia czy do Moskwy, nie wymyślaj, w Wiedniu nie ma większej niż w Krakowie diaspory Polaków. Tak, ktoś tam w następnym pokoleniu wyjeżdżał na studia, etc. To wszystko. Kościuszko też chyba jakiś czas mieszkał u "ruskich", ale głównie to żył i walczył w USA czy innej Szwajcarii. Fundamentaliści średniowieczni, którzy okupowali - jak uważa Rosja, czy rządzili - jak dumnie wieszczy grabarz, Czeczenią w 96-99 to jednak ewenement w historii (tej najnowszej przynajmniej) ludzkości. Hitler mordował w obozach koncentracyjnych, Amerykanie palili w Wietnamie napalmem i ogniem, ale nikt chyba nie traktował dzieci w szkołach czy szpitalach jako ząkłądników, jak żywe tarcze. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 09.06.09, 00:29 > Fundamentaliści średniowieczni Ta... średniowieczni... A jakże... > jak dumnie wieszczy grabarz, Czeczenią w 96-99 Zacytuj mnie, proszę, bo nie przypominam sobie, żebym wspomniał tu lata 96-99. I tak niestety dyskusje z tobą wyglądają. Ja o procesie historycznym, o tym, ze ludzie w sposób naturalny podążają do centrów gospodarczych i finansowych a ty o napalmie w Wietnamie. Taka sobie pusta erystyka. BTW wiesz, że Żydzi w 1939 roku we Lwowie domagali się pod konsulatem III Rzeszy prawa powrotu na tereny przez nią zajęte, krzycząc "Heil Hitler"? Odpowiedz Link Zgłoś
tom1980live Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:15 niezly belkot. > Ciekawe, czy jegomość grabarz, który znowu wyłonił się z odmętów > sieci był kiedykolwiek w Czeczenii? Może być w okresie tzw. rządów > terorru, czyli w latach 96-99? Może był w Groznym niedawno - mógłby > porozmawiać z ludźmi, porównać. |Mamy rozumiec, ze ty byles i jestes ekspertem? Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:22 Najważniejszym. Zwróć uwagę na inicjały - CZlowiek_Ksiazka. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:30 :))) Dobre! Ty jesteś za mądry na forum GazWybu, IPN inne jest miejscem idealnym, w sam raz dla ciebie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:38 Cóż, to tylko dzięki temu, że nieustannie podnosisz merytoryczny poziom dyskusji :) Wydrukuję sobie i powieszę na ścianie jako opinię niezależnego eksperta :) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:06 grabarz napisał: > Ale czyja to wina, że mówienie o prawach narodów do samostanowienia jest > jednoznaczne z "czczeniem wrogów" Rosji? Raczej Gruzji. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1980live Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 22:58 Z tym rondem to faktycznie byl idiotyzm i glupota. Ciekawym, czy ktos wpadl na ten pomysl zadal sobie chociaz troche trudu aby przestudiowac zyciorys Dudajewa. Z drugiej jednak strony nie pisalbym o jakiejs zawistnej nienawisci do Rosji w Polsce. W wielu ludziach pozostalo uczucie niecheci i rozczarowania w stosunku do Rosji i studiujac ostatnie 50 lat naszej wspolnej historii to raczej nie ma sie czemu dziwic. I jesli mam byc szczery to ten stan moze pozostac niezmieniony przez nasteone 50 lat. U nas zmieni sie to gdy wymra stare pokolenia i uda sie zakopac ow topor wojenny, w Rpsji zmieni sie to kiedy wymra ci, ktorzy steruja mediami i ci ktorzy bezkrytycznie ich sluchaja. Czyli troche dluzej... Co do wypisywania stereotypow na temat czeczencow to troche glupie uwazac ich wszystkich za terrorytow i fanatykow. Nie kazdy czeczen jest bojownikiem (to tylko jakis tam procent, wiekszosc ludzi chce zyc spokojnie i normalnie), nie kazdy zyd spi na pieniadzach i nie kazdy czarny ma poczucie rytmu. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:12 Sęk w tym, że propagandyści ciężko pracują nad wychowaniem następnych pokoleń już teraz, i żeby ten "topór wojenny" pozostał niezakopany. Ależ bądź szczery. Tu możesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1980live Re: Pora na rondo Umarowa w Warszawie 08.06.09, 23:24 > Ależ bądź szczery. Tu możesz. Widzisz, ten problem - problem czeczenii - jest cholernie skomplikowany i nie mozna na niego patrzec przez pryzmat emocji. Jesli chodzi o polityke to w ogole nie powinno sie nimi kierowac. Wiele osob na tym forum nie rozumie paru spraw i sprowadza problem czeczenii do problemu Polski. A po jaka cholere? Popatrz na to: 1) Powstaje - hipotetycznie - panstwo Czeczenskie. Republika islamska w tej czesci swiata. Komu jest to na reke? W slad po Czeczenii chcialyby isc zapewne rowniez Osetia i Inguszetia. Rosjanie chcac zapewne interweniowac wdepneliby w to samo w co amerykanie w Iraq. W ONZ fundamentalisci islamscy zyskaliby sojusznikow. Powstanie tego panstwa jet raczej nikomu nie na reke. 2)Najbardziej nie na reke jest to Rosji. Kim jest Rosja dla Polski? Przyjacielem, wrogiem, starszym bratem? A moze potencjalnym rynkiem zbytu i partnerem handlowym? A jesli nawet jest wrogiem, to czy wrog mojego wroga jest moim przyjacielem? Odpowiedz Link Zgłoś
tworkowik111 Ruskie bandziory zabily bohatera 08.06.09, 22:31 Ruskie bandziory zabily bohatera walki o niepodleglosc Czeczeni. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Ruskie bandziory zabily bohatera 08.06.09, 22:34 Pewnie teraz pozwą Ruskich o odszkodowanie w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Odpowiedz Link Zgłoś
busz.man antyrosyjska choroba darthmaćków 08.06.09, 22:52 Doku Umarow był członkiem fundamentalistycznej grupy, której celem była walka nie o samą Czeczenię bo to o biedy można pojąc-a o kalifat islamski na Kaukazie i na całym świecie. Deklarował wsparcie dla talibów i reszty, czeczeńscy separatysci czy jak ich tam zwac czynnie wspierają talibów w Afganistanie, za to na Kaukazie można było spotkac licznych dzihadystów z Azji i Afryki. Iczkeria/Czeczenia jeszcze za czasów Maschadowa uznała rzad talibów w Afganistanie. Węc darthmaćki i reszta przestańcie błaznować tylko się douczcie bo nie macie pojęcia o czym piszecie. A wystarczy wklepać w google. Jak widać jedyne co was obchodzi to to czy talibowie i im podobni strzelają do imperium dobra czy do kogoś innego. Czyli "logika" kalizmu, istne przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: antyrosyjska choroba darthmaćków 08.06.09, 23:05 Wszystko pięknie. Ale powiedz, jak się ma to co napisałeś do rosyjskich zbrodni i do okupacji? Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 08.06.09, 23:13 Których zbrodni Rosjan w Czeczenii? Wojskowych, tych zasądzonych i skazanych przez "ruskie" sądy? A może odbudowa Groznego i jako taka stabilizacja, chociażby mecze (!) rozgrywane w stolicy rep. czeczeńskiej - czy to też są zbrodnie reżimu Kądyrową? Terroryści na szczęście nie mordują już dzieci w szpitalach i szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 08.06.09, 23:20 Zbrodni, z których istnienia świetnie zdajesz sobie sprawę. Ostrzału Samaszek, bombardowania Groznego, napaści na suwerenne (sic!) państwo etc. O wizycie Tysona też wspomnij. Nie zapominaj o wizycie Tysona. Efekt murowany - rzuca na kolana. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 08.06.09, 23:28 Kiedyś myślałem, że nic nie usprawiedliwia rosyjskich przestępstw wojennych w Czeczenii, szczególnie podczas pierwszej wojny prow. przez demokratycznego abstynenta i wspaniałego przywódcę wolnej Rosji Jelcyna. Teraz z przerażeniem zaczynam odkrywać dla siebie coraz to nowe fakty dot. organizacji życia niewolniczo-feudalnego w "wolnej" Iczkierii, zbrodni dzieciobójstwa, etc. Co by złego i dobrego nie mówić o "ruskich", ale ani jeden sowiecki trep nie zajął jakiejś dziecięcej szariackiej szkoły w Czeczenii i nie zażądał od Basajewa zaprzestania walk na froncie. Napaść na suwerenne państwo pomyliła ci się z agresją Zachodu wobec takiego np. Iraku, Afganistanu czy innej Serbii. Ale to nic, to najmniejszy z popełnianych przez ciebie błędów. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja zdrowa 08.06.09, 23:38 Głupcy nie chcą przyjąć do wiadomości, że Czeczenia tak jest częścią Rosji jak Fłoryda USA. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 08.06.09, 23:45 eva15 napisała: > Głupcy nie chcą przyjąć do wiadomości, że Czeczenia tak jest częścią Rosji jak > Fłoryda USA. Bogu dzięki mieszkańcy Florydy nie walczą z karabinem w ręku o oderwanie się od USA. Znać tacy "głupcy" mieszkają jedynie w Rosji, znaczy się częściowo, w "częścią Rosji". Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 08.06.09, 23:49 Bogu niech będą dzięki, że w Rosji nie ma Abu-ghraibów i innych Guantanamo oraz "procedury" water-boarding. Z karabinem w ręku o oderwanie Czeczenii od Rosji to pewnie walczą piłkarze na nowoczesnym boisku klubu Terek w Groznym, w którym regularnie rozgrywane są spotkania ekstraklasy rosyjskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 08.06.09, 23:56 Masz cierpliwość do jamochłona. Podałam zły przykład z Florydą, lepszy jest np. z Texasem, który USA podbiły krawawo i wcieliły do się. Nikt się jakoś z tego powodu nie oburza, mimo, że Texas się bronił. Texas nawet w przeciwieństwoe do Czeczeni należał do inngo państwa (Meksyk) i nie był jakąś plennieną, "dziką", niezagospodarowaną grupą jak Czeczeńcy. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 09.06.09, 00:04 Jeśli liczysz na współczucie grabarza w odniesieniu do niosących kaganek wolności i mordowanych przez USA meksykańskich teksańczyków, to nie doczekasz się z jego strony litości. U nas pamięć historyczna jest kaleka i ukierunkowana w jedną stronę. Na wschód, na Lwów, Kijów i Moskwę! :) Nie przeszk@dza to nam uznawać się za wielkich mędrców i znawców, przyjaciół(!) Rosji, Wschodu, etc. Oprócz nas samych - mało kto nas za takowych uznaje, ale to nie jest chyba najistotniejsze? :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 09.06.09, 00:13 > U nas pamięć historyczna jest kaleka i ukierunkowana w jedną stronę. > Na wschód, na Lwów, Kijów i Moskwę! :) To że jako Polacy lepiej znamy historię Lwowa niż jakiegoś miasta w Teksasie to rzeczywiście niezwykłe i niewytłumaczalne. I zapewne źle o nas świadczy :-) "Nasza pamięć historyczna jest kaleka" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 08.06.09, 23:57 > Bogu niech będą dzięki, że w Rosji nie ma Abu-ghraibów Jaaasne, toć w Czeczenii żadnych tortur nigdy nie było :-) A i rosyjskie służby specjalne nawet muchy nigdy nie skrzywdziły... :-) Anioły nie ludzie już od czasów Dzierżyńskiego, Berii, Putina... :-) Litwinienko otruł się sam, Jandarbijew w emiratach sam się postrzelił, a i morderstwo w Austrii to plotka. Jutro kupię sobie w sklepie koszulkę kocham KGB, czy jak wy się tam teraz nazywacie? > piłkarze na nowoczesnym boisku klubu Terek w Grozny O! To pewnie dobrzy Rosjanie wybudowali w Groznym boisko, żeby sobie chłopcy w Czeczenii mogli piłkę kopać. A ja naiwny nie wiedziałem, że wojska rosyjskie wkroczyły do Czeczenii, żeby unowocześnić infrastrukturę i budować stadiony. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 09.06.09, 00:00 W Czeczenii były dzieci traktowane jak ząkłądnicy w szpitalach i szkołach. Nie przez Rosjan. Z tego co wiem, to termin "water-boarding" pochodzi z angielskiego i odnosi się do pewnych niemalże humanitarnych - dyskusja w USA o stosowaniu tortur (sic!, w XXI w.!) dalej chyba trwa - praktyk stosowanych przez wojaków Imperium Dobra w celu demokratyzowania krnąbrnych terrorystów? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 09.06.09, 00:08 > Z tego co wiem, to termin "water-boarding" pochodzi z angielskiego No i ciągle to samo. Na okrągło. Jak zacznie się dyskusja o Rosji, to zgodnie z czekistowskim podręcznikiem (czlowiek_ksiazka) należy napisać, że Ameryka jest zła. I biją tam murzynów. Dyskusja ta nie ma sensu, bo jak i po co mam przekonywać kogoś z wypranym mózgiem, ze ameryka jest dobra. :-) A najwyraźniej on uważa, że ja tak uważam :-) Kończę to.... Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich.Nie, ja z 09.06.09, 00:17 Kiedy brakuje ci argumentów, nawet tych najzabawniejszych, sięgasz do rynsztoka? Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 08.06.09, 23:50 Po co zajmować szkołę lub szpital skoro można zbombardować? A suwerenność Czeczenii nie została wymyślona ale stała się faktem na skutek aktów prawnych - decyzji RN ZSRS z 26.04.1990 r., deklaracji niepodległości, konstytucji (wcześniejszej niż rosyjska) czy umów o charakterze międzynarodowym z Rosją, dotyczących np. wycofania wojsk. To nie mój błąd ale twoja niewiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 08.06.09, 23:57 Na pewno moja "niewiedza" jest porażająca, wielce dorgi i czcigodny grabarzu. :) Co z tego, że wynajdujesz kruczki prawne dla usprawiedliwienia parszywości (bynajmniej nie tych rosyjskich), które działy się w Czeczenii? Jeszcze przed wybuchem wojen, wobec np. rosyjskojęzycznych mieszkańców Groznego. Niepodległość ma to do tego, że oprócz marzeń i deklaracji, musi się liczyć z twardymi faktami, np. uznaniem przez przynajmniej jakieś jedno liczące się państwo. Indianie w USA też niedawno ogłosili i spisali z tego co wiem niepodległość na papierze. I co z tego? A ja - wczoraj, z kumplem - ogłosiliśmy niezależność naszych mieszkań od reszty lokatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 09.06.09, 00:11 Prawdę mówiąc brak zasad moralnych jest bardziej przerażający. Bo to chyba tylko on może cię skłaniać do przyznania racji silniejszemu? Nie wynajduję kruczków prawnych tylko jasno stwierdzam - w 1994 roku Rosja dokonała agresji przeciwko suwerennemu państwu. I żadne twoje żenującej jakości i świeżości dowcipy tego faktu nie zmienią. Jako człowiek inteligentny musisz sobie zdawać sprawę z tego, że to, co po pijaku robisz z kumplem nijak się ma do definicji państwa. Domyślam się, że pisząc o Indianach masz na myśli Lakotah Oyate. Z równą precyzją mogłabyś napisać, że 3 maja obchodzimy rocznicę uchwalenia konstytucji europejskiej ale mniejsza z tym. Widzisz, sytuacja byłaby warta porównania z Czeczenią, jeżeli USA upadłyby, przyznając prawo swoim stanom, a następnie wycofały się z terenu Lakotah Oyate i podpisały kilka umów z Meansem a następnie Teksas zaatakowałyby republikę. Dostrzegasz "subtelną" różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 09.06.09, 11:35 Tak, w stosunkach międzynarodowych czynnik siły jest b. ważny. Cała teoria - realizmu w stos. międzyn. opiera się właśnie na wielostronnej analizie tego czynnika. Pisząc o "niezależnej" Czeczenii w 1990 r.(!) - ciekawe i odkrywcze novum, a potem o "niepodległej" Czeczenii '94 r. mógłbyś coś dodać o typologii tego państwa (też byłoby to ciekawe i ożywcze), jaki ustrój czynnie wdrażali brodaci reprezentanci "obrani" w "wolnych", bo z "poszanowaniem" mniejszości etnicznych, "wyborach"? Demokracji liberalnej, sympatycznej, pewnie jakiejś europejskiej? Nic nie wiem o upądniętęj Rosji. Coś ci się pomyliło, może z dobrowolnie samorozwiązanym ZSRR? O wycofującej się w pierwszej połowie lat 90. Rosji z Czeczenii też niewiele wiem. Może chodzi ci o rozkr@dziony w okresie rozkwitu "demokracji" jelcynowskiej arsenał armii sowieckiej na terenie Czeczenii i łupieżcze, terrorystyczne wobec np. Rosjan mieszkających w Czeczenii "rządy" Dudajewa? Tak, "ruskie" demokratyczne od Jelcyna podpisały de facto akt kapitulacji w '96 r. Co z tego, skoro napaść totalitarnych, średniowiecznych "wyzwolicieli" od Basajewa na rosyjski Dagestan obróciła w perzynę wszelkie plany i aspiracje niepodległościowe części Czeczenów skupionej wokół niego plus terrorystyczni najemnicy? A zresztą - wszystkie decyzje brodatych demokratów a la Basajew zostały anulowane i zmienione przez rządzących obecnie w Czeczenii eks-bojowników. Tak, kiedyś Czeczenia była "wolna" i "niepodległa", stanowiła coś w rodzaju raju na Kaukazie, ale to się już niestety dla niektórych ne vrati. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek czy na pewno sie "ne vrati"? 09.06.09, 12:00 "point des reveries" powiedzial Polakom car Aleksander I - ale jednak nasze sny sie spelnily... nie badz wiec tak pewny przyszlosci... Odpowiedz Link Zgłoś
fumsia Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 09.06.09, 12:15 Czeczeni w przeciwienstwie do Rosjan sa w Czeczenii U SIEBIE. W czasie niepodleglosci mogli wprowadzac sobie ustroj jaki mieli ochote i nikomu nic do tego. Druga sprawa ze rosyjskie sluzby mieszaly sie do tego jak tylko mogly. Zamieszanie na Kaukazie bylo im przeciez bardzo na reke. Pomysl logicznie: kto skorzystal na panice po wybuchach w blokach w Rosji? Jaka wladza wysadza w powietrze swoich obywateli? I dlaczego ta sama wladza mialaby zaprzestac ludobojstwa w Czeczenii? Przeciez wtedy ludzie beda chcieli owa wladze rozliczyc ze zbrodni. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: antyrosyjska choroba NAS wszystkich 09.06.09, 17:04 >> Prawdę mówiąc brak zasad moralnych jest bardziej >> przerażający. Bo to chyba tylko on może cię skłaniać >> do przyznania racji silniejszemu? > Tak, w stosunkach międzynarodowych czynnik siły jest > b. ważny. A zatem przyznajesz rację wszystkim silniejszym - konkwistadorom, hitlerowcom rozpętującym Holocaust i tak potępianym przez siebie Amerykanom? No chyba, że tak bez sensu wklejasz jakąś dygresję... > Pisząc o "niezależnej" Czeczenii w 1990 r.(!) - ciekawe i > odkrywcze novum, a potem o "niepodległej" Czeczenii '94 r. Oj, robaczku... Zanim coś napiszesz, skup się i spróbuj zrozumieć, co napisał twój adwersarz. Napisałem suwerenność Czeczenii nie została wymyślona ale stała się faktem na skutek aktów prawnych - decyzji RN ZSRS z 26.04.1990 r., deklaracji niepodległości, konstytucji (wcześniejszej niż rosyjska) czy umów o charakterze międzynarodowym z Rosją. Zamiast wymyślać, to co napisałem, po prostu, czytaj. A jeśli nie rozumiesz - pytaj. Odpowiem bez złośliwości. > mógłbyś coś dodać o typologii tego państwa (też byłoby to ciekawe > i ożywcze), jaki ustrój czynnie wdrażali brodaci reprezentanci > "obrani" w "wolnych", LOL. System polityczny Czeczeńskiej Republiki Iczkerii był jej wewnętrzną sprawą i regulowany był jej konstytucją, uchwaloną przez czeczeński parlament. Tak właśnie działa suwerenne państwo. BTW Dudajew był brodaty? > Nic nie wiem o upądniętęj Rosji. Coś ci się pomyliło, może z > dobrowolnie samorozwiązanym ZSRR? Znowu to samo... A gdzież ja napisałem o "upądniętęj Rosji"? Czeczenia uzyskała niepodległość na skutek upadku (zastąp dowolnymi eufemizmami) ZSRS i wystąpieniu z tego państwa. Przypomnę: deklaracja niepodległości Czeczenii - 1.11.1991, formalna likwidacja ZSRS - 8.12.1991. Układu federacyjnego z Federacją Rosyjską Czeczenia nie podpisała, więc to, co się działo w Rosji nie ma żadnego znaczenia. I nie zmienia tego "refrendum" z 2003 roku, ponieważ było przeprowadzone na terytorium okupowanym. > O wycofującej się w pierwszej połowie lat 90. Rosji z Czeczenii > też niewiele wiem. Może chodzi ci o rozkr@dziony w okresie > rozkwitu "demokracji" jelcynowskiej arsenał armii sowieckiej na > terenie Czeczenii Pierwszy raz zgodzę się z tobą. Niewiele wiesz. Autokreacja tego nie ukryje. Ale do rzeczy. Nie mam na myśli ani "demokracji jelcynowskiej", ani "rozkradania arsenału". Mam namyśli umowy pomiędzy Rosją a Czeczenią, regulujące m.in. wycofanie się wojsk rosyjskich. > Tak, "ruskie" demokratyczne od Jelcyna podpisały de facto akt > kapitulacji w '96 r. Tu stawiamy kropkę. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek antyrosyjska choroba czy po prostu realizm? 09.06.09, 11:58 Zostawiajac na troche pozniej dyskusje na temat samego Doku Umarowa i jego przynaleznosci lub nie do swiatowej miedzynarodowki ekstremistow muzulmanskich, pozwol o buszmenie, ze odniose sie do mojej "antyrosyjskiej choroby". 1. Przez wiekszosc polskiej historii Rosja byla naszym smiertelnym wrogiem i - na skutek naszej wlasnej polskiej glupoty - od wojny polnocnej po zimna wojne Rosja byla w tym konflikcie strona zdecydowanie silniejsza i zazwyczaj wygrywajaca. I niestety w dalszym ciagu jest od Polski znacznie silniejsza. 2. Rosja, w odroznieniu od naszego drugiego wielkiego wroga, nie porzucila wciaz swojej polityki imperialnej i nie zapomniala o tym, ze Priwislanski Kraj dlugo do niej nalezal. O ile dla Niemcow ich obecny status jest zadowalajacy, na Kremlu postrzegaja obecny stan rzeczy raczej tak, jak musieli go widziec Aleksander Newski i Iwan Kalita, kiedy po wielkim kataklizmie trzeba bylo najpierw ograniczyc szkody jak sie da, a potem zaczac z powrotem zbierac ziemie ruskie, zaczynajac mozolna i dluga powrotna droge - ktorej ostatni odcinek pokonali Stalin (w Europie) i Brezniew (w Trzecim Swiecie). 3. Ja w pelni rozumiem Rosjan, ze chca utrzymac resztki swojego imperium i z czasem odzyskac co sie da - ale jako obywatel kolonii, ktora odzyskala niepodleglosc, nie moge tego celu popierac. Przeciwnie, uwazam, skoro imperium w dalszym ciagu nie pogodzilo sie z dekolonizacja, podstawowa zasada "co oslabia Rosje jest dobre dla Polski", w dalszym ciagu obowiazuje. 4. Uwazam wiec, ze moja "choroba" jest po prostu realistycznym i pragmatycznym spojrzeniem na swiat. 5. Moja "antyrosyjskosc" jest wzgledna. Gdyby faktycznym wladca Rosji - z wolnego wyboru samych Rosjan - nie byl dawny KGB-ista (czyli po prostu szpicel), ze znacznie wieksza ufnoscia patrzylbym na wschod. Ba, powiem wiecej - gdyby obecna ekipa rzadzaca Rosja nie tepila i tak juz slabej i podzielonej opozycji, lecz pozwalala jej dzialac jak w kazdym normalnym demokratycznym kraju, to nawet rzady ex-Prezydenta-Szpicla by mi tak strasznie nie przeszkadzaly. Wszelako obraz jaki przedstawia dzisiejsza Rosja sprawia, ze w dalszym ciagu uwazam ja za zagrozenie. Sorry, ale nie pocaluje tej krasawicy poki bedzie miala wilcza morde... Ale nie zmienia to skadinad faktu, ze na polce z moimi ulubionymi ksiazkami poczetne miejsce zajmuja dziela Czechowa, "Mistrz i Malgorzata" i wspomnienia obozowa Bukowskiego, na tej gdzie trzymam ulubione CD nigdy nie zabraknie Czajkowskiego, Rimskiego-Korsakowa i Mussorgskiego (a takze "Skeczow Kaukazkich" ippolitova-Ivanowa), wsrod moich DVD poczetne miejsce zajmuje "Stalker" Tarkowskiego, zas gdy moje dzieci podrosna na pewno nie zapomne poczytac im "Konika Garbuska", a pozniej takze "Podrozy Alicji" Kira Bulyczowa (w oczekiwaniu az odkryja "Opowiesci Guslarskie"). I oczywiscie nigdy nie zapominam, co swiat zawdziecza Mendelejewowi, Ciolkowskiemu i Kondratiewowi i wielu innym... (nawet jesli Kondratiewa czerwony car kazal rozwalic...) Odpowiedz Link Zgłoś
komarowo Wczoraj tjeraristy, bandity, sjeparatisty 08.06.09, 23:32 były w Polszy. Też sprzeciwialiśmy się kacapskiemu okupantowi, biedzie, zakłamaniu, zaginięciom bez wieści, zamordyzmowi, izolacji i likwidowaniu nieposłusznych. I kacapscy sprzedawczycy nazywali nas wichrzycielami, warchołami, karłami reakcji, elementami antysocjalistycznymi. I w ostatecznym rozrachunku Czeczeni wygrają z kacapskim pax sovietica, tak jak wygrała Polska, maleńka Pribałtika, Bałkany czy Ukraina i Białoruś. Swoją drogą kacapy skażycje mienja jak to możliwe, że właściwie wszyscy sąsiedzi was nienawidzą? Przy okazji - przestępczość wśród kacapskiej imigracji w Polsce wielokrotnie przekracza przestępczość wśród czeczeńskich uchodźców. --- RządRosji: Polska odpowiedzialna za II wojnę światową wzjatka dlakrasnoarmiejca Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 My tu gadu, gadu, a Ruskim rośnie 08.06.09, 23:36 My tu gadu, gadu, a Ruskim rośnie. Wowie w oczach, że tak powiem, pęcznieje. Rezerwy mu skoczyły od lutego do Dnia Dziecka o 18 mld. dol. na skromne 404 mld.: "Februar bis 1. Juni um rund 18 Milliarden auf 404 Milliarden US-Dollar gestiegen. Bankowi centralnemu w samym tylko JEDNYM, ostatnim tygodniu maja skoczyło o 1,2 mld. dol. w złocie i dewizach. "Die russische Zentralbank hatte am Donnerstag mitgeteilt, die Gold- und Devisenreserven seien in der letzten Maiwoche um 1,2 Milliarden Dollar gewachsen." de.rian.ru/business/20090608/121917138.html Borcia chyba o psychiatry, sam prosi o kolejną lobotomię. Nie chce widzieć i rozumieć, co się wyprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_luka Re: My tu gadu, gadu, a Ruskim rośnie 08.06.09, 23:42 > My tu gadu, gadu, a Ruskim rośnie. > Bankowi centralnemu w samym tylko JEDNYM, ostatnim tygodniu maja > skoczyło o 1,2 mld. dol. w złocie i dewizach. W dewizach czytaj w dolarach. A i złoto w dolarach jest wyceniane. Czyli jak USD do koszyka walut rośnie to i Rosji rośnie. Ja bym na miejscu Putina modlił się do dolara...żeby dalej rósł :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tom1980live Re: My tu gadu, gadu, a Ruskim rośnie 08.06.09, 23:54 Financial Times, 08.06.2009 Autor: David Oakley Giełdy rynków wschodzących radzą sobie lepiej niż zachodnie Według niego spośród Brazylii, Rosji, Indii i Chin (tak zwanej grupy BRIC), chińska gospodarka wzrośnie w tym roku o sześć procent, Indie o 5,1%, natomiast produkcja w Brazylii i Rosji skurczy się odpowiednio jeden i 6,4%. "Rosja jest najsłabszym ogniwem", mówi Rendell. Wskazuje przy tym na słabość system bankowego, uzależnienie gospodarki od ropy i wysoki poziom ryzyka politycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: My tu gadu, gadu, a Ruskim rośnie 09.06.09, 00:00 Bla, bla, polityka. Niby ruski system bankowy jest słaby, a chiński nie? Pewnie dlatego, bo Chińczycy mają system państwowy, w przeciwieństwie do Rosjan, którzy wpuściły prywatne banki zachodnie. Buha, ha. Jeśli ropa i gaz są takim przekleństwem dla gospodarki, to czemu USA toczą o to wojny? Odpowiedz Link Zgłoś
tom1980live Re: My tu gadu, gadu, a Ruskim rośnie 09.06.09, 00:07 To jest tylko fragment artykulu, moze zle zrobilem, ze zdania wyrwane z kontekstu wkleilem. To jest Porownanie 4 obecnie najlepiej rokujacych poteg gospodarczych swiata. Chinski system bankowy jest silny i kto wie czy za 10 lat ich waluta nie wyprze dolara. I tu nie chodzi o to, ze ropa i gaz sa 'be' bo nie sa. Tylko chodzi o mala innowacyjnosc w innych galeziach przemyslu. O to, ze Rosja troche za malo u siebie inwestuje. Gaz i ropa sie kiedys skoncza (wg fachowcow za ok 50 lat) a to w co sie zainwetuje pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: My tu gadu, gadu, a Ruskim rośnie 09.06.09, 00:18 No właśnie, system bankowy Chin tak naprawdę przez to jest silny, bo WŁASNY i dodatku na smyczy państwa dbającego o dobro całego kraju, a nie tylko bankierów. Rosja ma z całą pewnością zbyt małą innowacyjność, ale jest tego świadoma i zaczyna sporo robić w tym kierunku, by to zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
a-ve My tu gadu, gadu, a Ruskie załatwiają Białoruś 09.06.09, 00:50 My tu gadu, gadu, a Ruskie załatwiają Białoruś. Zarty się skończyły. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=96399604&a=96404888 Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek do pimpusia 18 - odpowiedz na skasowany post 09.06.09, 10:48 Twoj post w ktorym mowiles, ze nie rozumiesz jak moge popierac "bandytow" pod warunkiem, ze nie stanowia zagrozenia dla Zachodu i zwlaszcza, ze sa antyrosyjscy, zostal (moim zdaniem bezpodstawnie) skasowany, ale i tak chce na niego odpowiedziec. 1. Jako Polak, odczuwam naturalna solidarnosc z narodami, ktore nie maja wlasnego panstwa, choc takie panstwo miec pragna. 2. Jako osoba wierzaca w wartosci cywilizacji zachodniej i pragnaca przynalezec do tej cywilizacji, nie moge jednak popierac ruchow niepodleglosciowych, ktore glosza takze otwarta nienawisc i aktywna wrogosc wobec Zachodu - albowiem przy wszystkich moich innych wadach nie jestem calkowicie oblakany i nie jestem masochista. Ten punkt sprawia, ze dosc trudno identyfikowac mi sie z fanatycznymi ekstremistami muzulmanskimi, jak ci, ktorzy zdominowali ruchy niepodleglosciowe w Kaszmirze indyjskim lub na poludniu Filipin (Mindanao). 3. Jako czlowiek (po prostu czlowiek) nie moge popierac ruchow niepodleglosciowych, ktore nie maja na celu li tylko i jedynie niepodleglosci, ale pragna takze ZAGLADY swojego przeciwnika/okupanta. Z tego powodu nie moge popierac Hamasu ani palestynskiego Dzihadu Islamnskiego (i prawde mowiac OWP tez zaliczam do tej kategorii...). Jesli zas chodzi o kaukaskich separatystow (nie tylko skadinad czeczenskich), to przyznaje, ze dopasowac ich do wyzej opisanej "miarki" nie jest latwe. Z powodu numer 1 (a takze na podstawie zelaznej zasady polskiej racji stanu, w mysle ktorej wszystko co oslabia Rosje, jest dobre dla Polski, gdyz zwieksza szanse przetrwania naszego panstwa) odczuwam naturalna sympatie wobec ich sprawy. Niektorzy z bojownikow kaukaskich podpadaja jednak takze pod kategorie 2 - i dlatego w glebi serca jestem bardzo zadowolony, ze Rosjanom udalo sie zabic jordanskiego dzihadyste Chattaba... Niektorzy takze z czasem przeszli do kategorii 3 - i dlatego musze przyznac, ze nie moge miec za zle Rosjanom, ze zabili Salmana Radujewa i Szamila Basajewa. Zwlaszcza ten ostatni przeszedl daleka droge - moglbym mu jeszcze wybaczyc Budionnowsk, ale gdy nakazal zaatakowac szkole w Beslanie, stracil prawo do zycia (nawet jesli to Putin kazal walic do szkoly pelnej dzieci z granatnikow i karabinow masznowych). Odpowiedz Link Zgłoś
wieprzowinapozydowsku Re: Rosyjskie media: Zabito przywódcę separatystó 09.06.09, 14:26 darthmaciek napisał: > jego miejsce zajma inni. Ognia wolnosci nie da sie stlumic krwia > meczennikow - paradoksalnie rozpala sie on tylko z coraz wieksza > moca. Tacy sami Czeczency bronili w 2001 roku... Kunduzu w Afganistanie. Przed usa. Stad pytanie czy tobie sie wszystko aby zgadza w tych twoich wypocinach?!? Bo raz kogos nazywasz "meczennikiem", innym razem tego samego kogos "terrorysta". Gowniarstwo jak w piaskownicy. Gowniarstwo, nie gowniarstwo, ale... tym razem akurat slusznie piszesz, chociaz raz. Oczywiscie bez tej twojej kretynskiej stopki. _______________________________ Jedna z największych zbrodni miała miejsce we wsi Samaszki. Odbyła się tam brutalna pacyfikacja ludności cywilnej, nosząca znamiona ludobójstwa. Rzeczywisty przebieg działań możemy odtworzyć dzięki Komisji Praw Człowieka przy prezydencie Rosji, na czele, której stał Siergiej Kowaliow, a także Centrum Obrony Praw Człowieka „Memorial”. ImageWg. postawionego przez generała Anatolija Romanowa ultimatum , mieszkańcy wsi mieli do godziny 7.00 dnia następnego (7 kwietnia 1995) zdać 263 automaty, 3 karabiny maszynowe, jeden transporter opancerzony, oraz pozwolić wejść siłom federalnym do wioski. W razie niespełnienia żądań miał odbyć się szturm. Na prośbę starszyzny bojownicy odeszli do lasu, aby nie cierpieli przez nich zwykli ludzie. Strona czeczeńska oświadczyła iż zdanie wyznaczonej ilości broni jest niemozliwe, gdyż po prostu we wsi nie ma tylu egzemplarzy. Ostrzał rozpoczął się, mimo że termin ultimatum nie upłynął i trwał blisko 40 minut. Użyto broni strzeleckiej oraz artylerii. Później nastąpiły ponowne pertraktacje, które zakończyły się fiaskiem. Zarządzono blokadę całej wsi i w ten sposób uniemożliwiono mieszkańcom ucieczkę - nastąpił zmasowany ostrzał. Wojska federalne i OMON-owcy w chustach z napisem „urodzony do zabijania” rozpoczęły "zaczistkę". Do piwnic pełnych ludzi wrzucano granaty. Domostwa podpalano i rabowano. Gdy ktoś próbował ucieczkił: kobieta, mężczyzna, dziecko – kosili go serią z automatu, a trupy palili miotaczami ognia. Na ulicach, podwórkach i w domach leżały trupy mieszkańców. Na klatce piersiowej jednego z zamordowanych mężczyzn leżało serce wyrwane razem z kawałkiem płuca. Wszędzie walały się jednorazowe strzykawki z promedalem, jednym z narkotycznych analgetyków. Tych, których nie zabito od razu, transportowano do Mozoduku, gdzie ich potwornie bito, torturowano przy użyciu prądu, a potem zabijano... strzałem w tył głowy. czeczenia.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=144&Itemid=116 Odpowiedz Link Zgłoś