czlowiek_ksiazka
10.06.09, 00:02
Nachodzi mnie po raz kolejny smutna refleksja.
Kontynent europejski, cywilizacja europejsko-atlantycka znajdują się
już chyba na samusieńkim skraju przepaści. Co potwierdza np. język
używany przez oficjeli europejskich - pusty, naburmuszony,
maksymalnie oddalony od rzeczywistości prymitywny, prostacki bełkot.
Postać groteskowa i tragikomiczna, czyli eksprezydent Wałęsa był
prekursorem "budowania pokojowej przyszłości" w Europie??? W jaki
sposób - przeciwstawił się czynnie napaści Zachodu na Jugosławię?
Nie był orędownikiem antyludzkiego neoliberalizmu skutkującego
straszliwym bezrobociem w Polsce w latach 90.?
"człowiek wychodzi z cienia historii i stawia czoło komunistycznemu
państwu"
-