my_name_is_juras 14.02.07, 15:24 fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/wstrzasajaca-afera-w-szpitalu-mswia,870963,2943 Czy to nie z nimi współpracuje szpital w Piasecznie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pszczolka10 Re: Afera w szpitalu MSWiA 14.02.07, 15:47 z nimi .Tylko chodzi o jedna z klinik tego szpitala.Ja osobiście zawdzięczam Garlickiemu życie swojego ojca i to podkreslam za darmo i bez interesownie. Aczkolwiek to nie umniejsza jego winy jesli mu ja udowodnią Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Afera w szpitalu MSWiA 14.02.07, 17:56 my_name_is_juras napisał: > Czy to nie z nimi współpracuje szpital w Piasecznie? ano! a skąd niby te organa? Odpowiedz Link Zgłoś
ek1111 Re: Afera w szpitalu MSWiA 14.02.07, 19:00 ttp://cskmswia.pl/index.php?option=content&task=view&id=21 Odpowiedz Link Zgłoś
ek1111 Re: Afera w szpitalu MSWiA 14.02.07, 19:01 cskmswia.pl/index.php?option=content&task=view&id=21 Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mura Re: Afera w szpitalu MSWiA 15.02.07, 10:54 Ja osobiście nie mam dobrego zdania o tym lekarzu. Moja mama miała mieć robione zastawki u niego. Po wszystkim co go spotkało z jego strony nie chciała słyszrć o operacji w tym Szpitalu. Wymyślał różne rzeczy by odwlec operacje: a to mama za tęga, a to za gorąco, a to okres urlopowy, a to krwi może nie być, aż w końcu po pobycie na jego oddziale mama się przeziębiła. Kazał mi mamę zabrać natychmiast i nie słuchał moich próśb by została do następnego dnia bo nie mam ubrań dla mamy. Moja mama jest osobą tęgą i nie mieszka ze mną. Ona mieszka 100 km od Warszawy. Moja mama wyszła ze szpitala z gorączką, w szlafroku i w mojego męża kurtce. Leczyła się 6 roku bo się okazało, że ma gronkowca w gardle, który był odporny na antybiotyki. Juz nie chciała tam wrócić, aż jej skóra cierpła na plecach. Dodam, że nigdy nikomu nie dałam, ani nie dam łapówki. Może to jest wyjaśnieniem powyższej sytuacji. Podczas moich rozmów z nim można było odnieść wrażenie, że chodzi o kasę. W końcu mamę zoperowano w Aninie. Mama bardzo dobrze się tam czuła. Oni uratowali jej życie jak zatrzymało się serce. Lekarz mi wtedy powiedział, że zastanawiali się czy jest sens operować. Operacja się udała, mama czuje się dobrze. Z wielką przyjemnością jeździ na kontrolę do Anina. Natomiast O szpitalu MSWiA nie chce słyszeć. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mura Re: Afera w szpitalu MSWiA 15.02.07, 12:36 Ale to nie znaczy, że wszyscy lekarze z tego szpitala są tacy sami jak ordynator G. Dwa lata temu kiedy miałam styczność z tym szpitalem (wtedy gdy moja mama miała mieć operację)spotkałam kilku lekarzy, którzy próbowali mamie tłumaczyć, że ordynator G po prostu taki jest ale jest dobrym specjalistą. Takie słowa słyszałam od pracowników szpitala. A był opryskliwy, nieprzyjemny, wyżywał się na personelu; był gburem Odpowiedz Link Zgłoś