eva15
23.06.09, 15:20
Czyli EU żąda od Łukaszenki daleko idących ustępstw prowadzących w
konsekwencji do demontażu Łukaszenkowego systemu. W zamian "ostatni dyktator
Europy" dostanie od EU certyfikat demokraty i będzie poklepany po plecach. Aż
do czasu pierwszych "demokratycznych" wyborów na Białorusi.
Czyżby Łukaszenko dostał polskiego rozumu i uznał, że zrobienie Rosji na złość
warte jest każdej ceny?