minerve 25.06.09, 08:13 Za mało płacą podatków Albo ich w ogóle nie płacą ! Ta kategoria ludzi powinna być opodatkowana minimum 50% od dochodów … Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
witalik Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 09:09 W Polsce wciąż pokutuje błędne pojęcie "bogatego". Wg artykułu "bogaty"="rozrzutny", ktoś kogo stać na cacka. W Stanach za bogatego uważa się tego, kto ma "aktywa", ale niekoniecznie jeździ Lexusem, pije Petrusa i demonstruje Patek Philippe. Polecam (szczególnie autorowi artykułu) pozycje: en.wikipedia.org/wiki/The_Millionaire_Next_Door A dla zainteresowanych tematami jachtów i prywatnych odrzutowców - książkę "Richistan": blogs.wsj.com/wealth/2007/06/05/why-richistan-why-now/ Odpowiedz Link Zgłoś
forum.humorum.defekalium kupowaliście mieszkania na górce to bogaty zarobił 25.06.09, 15:10 koszty budowy bloku wzrosly niewiele a zrobienie banki spekulacyjnej na cenie sprawilo ze ludzie wysrywali sie aby tylko kupic mieszkanie zadluzali sie na 40 lat czasami no to bogaty zarobil przeciez to dla niego czysty zysk i to jaki! a jaki problem oplacic paru smieci w czolowych gazetach aby napedzali ludzi na mieszkania "BO TANIEJ JUZ NIE BEDZIE" i codziennie ich oklamywali dla bogatywych to groszowe sprawy, miejsca po przecinku, zaplacenie za taka propagande zarabianie duzych pieniedzy w pewnym momencie sprowadza sie do manipulowania malo rozgarnietym motlochem i dojenie ich i strzyzenie jak stado glupich baranow KUPUJCIE! KUPUJCIE SZYBKO! TANIEJ JUZ NIE BEDZIE! KUPUJCIE JUZ DZIS!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: kupowaliście mieszkania na górce to bogaty za 25.06.09, 15:18 No i jeśli ktoś się na to nabierał i kupował, to znaczy że był głupi. Prawem mądrego jest robienie głupiego w ciula i bogacenie się jego kosztem - zawsze tak było i zawsze będzie. Ile metrów kupiłeś? :P Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: kupowaliście mieszkania na górce to bogaty za 25.06.09, 23:34 fc_pl napisał: > Prawem mądrego jest robienie głupiego w ciula i bogacenie się > jego kosztem Dlaczego nazywasz to mądrością, a nie bardziej adekwatnie - cwaniactwem, bezczelnością, wyzyskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: kupowaliście mieszkania na górce to bogaty za 26.06.09, 09:25 Bo cwaniactwem i bezczelnością to osiągnąć może coś osiedlowy dresiarz. W biznesie nie zrobisz pieniędzy jeśli nie jesteś mądry a przynajmniej inteligentny. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: kupowaliście mieszkania na górce to bogaty za 26.06.09, 12:47 fc_pl napisał: > Bo cwaniactwem i bezczelnością to osiągnąć może coś osiedlowy > dresiarz. W biznesie nie zrobisz pieniędzy jeśli nie jesteś mądry a przynajmniej inteligentny. Taaaa, "robienie głupiego w ciula i bogacenie się jego kosztem" to biznes w czystej postaci. Ech, człowieku, człowieku .... Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: kupowaliście mieszkania na górce to bogaty za 26.06.09, 13:24 Oczywiście że tak - to jedna z metod zarobienia pieniędzy. Weźmy chociażby taką firmę Mango - sprzedawała kiedyś lampki ogrodowe po chyba 179PLN od sztuki, takie same mój szwagier kupował po 12 i sprzedawał po 25. Czy Mango robiło klientów w ciula, wkręcając im ciemnotę, że są tyle warte? Tak! Głupi lud to kupował, zamiast samemu takich lampek sobie poszukać? Tak! Tak samo tylko w większej skali jest z mieszkaniami. I nie wmówisz mi, że jakikolwiek racjonalnie myślący biznesmen nie weźmie za swój produkt tak wysokiej ceny jak tylko się da. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: kupowaliście mieszkania na górce to bogaty za 28.06.09, 12:46 To, co napisałeś wcześniej ("Prawem mądrego jest robienie głupiego w ciula i bogacenie się jego kosztem") to definicja oszustwa, a nie biznesu i to sformułowanie komentowałem. Oczywiście, kupować taniej i sprzedawać drożej to kupiectwo, ale kupiectwo ma swój etos i pewne wymagania etyczne, w których nie miaszcza się takie zabiegi jak "robienie w ciula". O to mi chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: kupowaliście mieszkania na górce to bogaty za 29.06.09, 10:08 > kupiectwo ma swój etos i pewne wymagania etyczne LOL. Jaki etos i jakie wymagania? Ceny reguluje rynek a nie jakiś etos. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: kupowaliście mieszkania na górce to bogaty za 29.06.09, 10:48 Nawet na bazarze nie ma często wolnego rynku, bo straganiarze umawiają się i tworzą "mini kartel" wystawiając tę sama cenę np. na truskawki, żeby nie walczyć między sobą, a równo "czesać" klientów. Istnieje też takie pojęcie jak społeczna - gospodarka rynkowa, które oznacza stymulowanie gospodarki przez państwo w zależności od potrzeb i preferencji społecznych. Etos kupiecki to zarówno prawa, obowiązki i zasady obowiązujące kupca, opisane w dziale "Kupiec" w Kodeksie Handlowym z 1934 r, jak i katalog dobrych obyczajów kupieckich obecny we wszystkich prawach cechowych. Ponieważ "gorszy pieniądz wypiera lepszy pieniądz" możesz nie wiedzieć co to etos kupiecki, ale po rozmaitych buntach klonów i rewoltach młodych wilczków zawsze przychodzi okres cywilizowania obyczajów, więc jest nadzieja, że i twoje poglądy ulegną kiedyś modyfikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
solar.wind złodziei kryzys nie tyka 25.06.09, 09:23 bo nakradli se tyle, że starczy im na kilka zyć, a okradzeni Polacy juz gryzą trawę. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek.sawyer Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 09:41 A dlaczego? Przecież to bogaci dają zatrudnienie, konsumują dobra wytwarzane w fabrykach, gdzie są zatrudnieni mniej zarabiający, itd. Ponadto 19% z 1.000 daje 190 zł, a z 10.000 zł 1.900 zł. Jest więcej zapłaconego podatku? Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 11:39 Komu daje zatrudnienie? Dzieciom w Chinach pracujących przy produkcji artykułów konsumowanych przez bogatych? Czy może swoim pracownikom, którym płacą tak, że nie sposób za to przeżyć? Tak przy okazji - 5-7 tysięcy miesięcznie to bogactwo?? To ledwie klasa średnia!!! Ludzie tyle zarabiający nie są bogaci, do jasnej ciasnej. I jedna ciekawa rzecz - takich osób jest milion, średnia krajowa to 3300 brutto (w zaokrągleniu)... Odpowiedz Link Zgłoś
saprafik Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 12:10 Oj nie przesadzaj ze 5-7 tysiecy to nie bobactwo Samolot: 9500: www.allegro.pl/item621526340_samolot.html Statek/jacht: 16500: otomoto.pl/jacht-motorowy-jacht-B112543.html Dom: 20000: www.domiporta.pl/details,192,108350623.asp Takze. Jakie bogactwo, takie i symbole bogactwa Pozdrawiam :) intel-e-gent napisał: > Tak przy okazji - 5-7 tysięcy miesięcznie to bogactwo?? To ledwie klasa > średnia!!! Ludzie tyle zarabiający nie są bogaci, do jasnej ciasnej. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 15:21 Urzędnikom, pracownikom firm transportowych, magazynierom, sprzedawcom... Nie żyjemy już w XIX wieku, nie trzeba mieć manufaktury, żeby dawać innym pracę, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 15:34 To Ty nazywasz pracą pracę za 1200-1500 PLN miesięcznie? To już niewolnicy mieli lepiej, bo musieli mieć zapewniony dach nad głową, wikt i opierunek... ;p Osobiście nie uważam, aby osoba z dochodem 7tys była bogata. W Polsce bogaci to tacy ludzie jak JKBielecki, zarabiający w rok tyle ile panienka z okienka w Pekao nie zarobi przez całe życie... I JKBielecki jest dla mnie pasożytem. Szerzej - klasa menedżerska stała się pasożytem. Jak biurokracja w ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 15:52 Tak, ja to nazywam pracą - mniejsza z tym, że niskopłatną. Mało tego, sam taką wykonywałem, zanim zdobyłem wykształcenie i doświadczenie. No ale tym się chyba od siebie róznimy - jeśli mi coś jest potrzebne, to więcej pracuję, jeśli ty masz mało, to wołasz o więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 23:51 intel-e-gent napisał: > I JKBielecki jest dla mnie pasożytem. Szerzej - klasa menedżerska > stała się pasożytem. Dokładnie tak! Jakie są powody płacenia prezesom i członkom zarządów banków, wielkich korporacji jak Orlen, KGHM czy Lotos po sto kilkadzisiąt tysięcy miesięcznie albo prezenterom telewizyjnym po kilkadzisiąt tysięcy? Prawdę powiedziwszy taki prezes banku nie musi nawet tyle wiedzieć i umieć co przeciętny analityk w tymże banku. Od wszystkiego ma sekretarki, asystentó, doradców, prawników, ekonomistów i nawet nie musi nosić osobiście swojej (pustej) teczki, bo robi to za niego kierowca albo ochroniarz. Wielotysięczne pensje, premie i nagrody dla menedżerów to skandal i hańba. To zakamuflowana forma feudalizmu, gdzie ekonomowi płacono za to żeby gonił chłopów pańszczyźnianych do roboty, trzymał krótko za mordę i pacyfikował ewentualne bunty. Taką samą rolę spełniają dziś menedżerowie, którzy żyją z ograbiania ludzi z efektów ich pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
tutu17 Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 10:38 Jak miales 7 lat to chyba jakis koles w gajerze ci ostro kiche stukaczem przeczyscil. Pewnie stad ta twoja nienawisc do bogaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 12:49 tutu17 napisał: > Jak miales 7 lat to chyba jakis koles w gajerze ci ostro kiche > stukaczem przeczyscil. Pewnie stad ta twoja nienawisc do bogaczy. Chamstwo jako metoda polemiczna, ciekawe ... Odpowiedz Link Zgłoś
tutu17 Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 15:54 chamstwo czy nie chamstwo, mnie nikt przynajmniej w odbyt nie zapinal, hahahaha! bolalo? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 23:41 tomek.sawyer napisał: > Przecież to bogaci dają zatrudnienie, No, proszę, jacy altruiści z tych bogatych. Dają pracę. A czy przypadkiem nie zabierają pracownikowi większości efektów tej pracy? Sami wytwarzają te 10.000, z których łaskawie oddadzą 1.900 podatku? Jako żyjący z efektów cudzej pracy powinni płacić dużo większe podatki, właśnie po to aby zwrócić częsciowo to, co odebrali pracownikowi bezpośrednio wytwarzającemu zysk. W Skandynawii stawki podatkowe dla najwyżej zarabiających sięgają 70 proc. i dlatego państwa skandynawskie mają z czego finansować szkoły, armie i służbę zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 09:28 Dają pracę żeby się samemu bogacić. Alternatywą takiego stanu rzeczy jest sytuacja, w której bogaci nie dają pracy, nie bogacą się, a biedni nie mają z czego żyć. Wolisz taki układ? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 12:52 fc_pl napisał: > Alternatywą takiego stanu rzeczy > jest sytuacja, w której bogaci nie dają pracy, nie bogacą się, a > biedni nie mają z czego żyć. Wolisz taki układ? To fałszywa alternatywa. Prawdziwą i skuteczną jest taka, jaką opisałem w poprzednim poscie, występująca w krajach skandynawskich. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 13:48 > Prawdziwą i skuteczną Yhy. Prawdziwie degenerującą i skuteczną na ok 50 lat. Super. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 28.06.09, 12:51 A kogo mianowicie zdegenerował system skandynawski? Różni wielbiciele leseferyzmu gospodarczego wieszczą krajom skandynawskim upadek już od kilkudzisięciu lat, ale te - jak na złość - mają się dobrze i nie zamierzają bankrutować. Natomiast w międzyczasie w niektórych innych krajach o gospodarce skrajnie liberalnej miały już miejsce dramatyczne upadki gospodarcze i rewolty społeczne (np. Argentyna). Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 29.06.09, 10:14 > A kogo mianowicie zdegenerował system skandynawski? Hmmm... Skandynawów? Bo prawie 1/4 z nich będąc w wieku produkcyjnym żyje tylko z socjalu? Jak dla mnie to degeneracja, dla ich rządów zresztą też, bo kombinują jak to zmienić. Ty wiesz lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 29.06.09, 10:55 fc_pl napisał: > Hmmm... Skandynawów? Bo prawie 1/4 z nich będąc w wieku > produkcyjnym żyje tylko z socjalu? Jak dla mnie to degeneracja, > dla ich rządów zresztą też, bo kombinują jak to zmienić. > Ty wiesz lepiej? Na ten "socjal" nikt im nie podarował funduszy, tylko musieli je wypracować sami, dobrze inwestując, a uzupełniają je pracujacy obecnie, którzy inwestują w ten sposób w swoją przyszłość. Rządy skandynawskie "kombinują" nie jak zmienić system, bo tego nie zamierzają, ale jak zabezpieczyć go przed "atakami z zewnątrz", które go naruszają i osłabiają. Odpowiedz Link Zgłoś
zbawieni Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 11:19 Nie każdy bogaty jest złodziejem. Można się bogacić uczciwie, mając czyste sumienie. Oczywiście bogatemu człowiekowi jest łatwiej. Może spokojniej myśleć o przyszłości i planować, nie mając świadomości, że... do pierwszego jeszcze daleko konto.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 00:03 zbawieni napisał: > Nie każdy bogaty jest złodziejem. Można się bogacić uczciwie, > mając czyste sumienie. Złodziejem w sensie dosłownym pewnie nie, ale pasożytem w większości tak. Nieco żartobliwy przepis na bogactwo, jaki słyszałem, to: końskie zdrowie, pancerny łeb i zero sumienia. Co zaś się tyczy uczciwości, to gromadzenie dóbr nie tylko ponad potrzeby, ale też ponad możliwości konsumpcyjne, a nawet możliwości samodzielnego zagospodarowania, to w obliczu powszechniej biedy i głodowania wielu ludzi (blisko 50 proc. wiejskich dzieci przychodzi do szkoły nie jedząc śniadania) postępowanie niemoralne i nieetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 15:21 Hmm Chcesz przez to powiedzieć ,że gostek który po rodzicach odziedziczył np. małą fabrykę zatrudniającą powiedzmy 90 osób jest niemoralny. A na czym twoim zdaniem polega jego brak moralności ?? Załóżmy ,że fabryczka powstała "od zera" (np. rodzice pracowali na zachodzie i kupili za to van'a którym w latach 89-90 wozili jakieś towary później dorobili się hurtowni i w końcu małego zakładu produkcyjnego) i nie jest "przejętym" mieniem państwowym. Czy widzisz coś niemoralnego w takim gościu ?? Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 28.06.09, 12:54 Czytasz nieuważnie albo intencjonalnie. Nie miałem na myśli właścicieli "małych fabryczek", ale ludzi, którzy gromadzą dobra "ponad wszelkie potrzeby, możliwości konsumpcyjne, a nawet możliwości osobistego zagospodarowania" czyli takich Kulczyków, Solorzy, Gudzowatych, Krauze'ów itd. Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan co to jest bogactwo? 25.06.09, 11:23 Biedni widzą bogactwo w pasywach, a bogaci w aktywach. Dlatego bogaci są bogaci, a biedni - biedni. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 zgadza się! 25.06.09, 14:29 dokładnie tak, 100% poparcia. artykuł pisany z perspektywy biedaka, nic dziwnego, że tak stawiający sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
lowca_jeleni1 miszczu 25.06.09, 11:24 J. Wojciechowski, ten od JW Destruktion i Polonii Warszawa? Mogliscie sie bardziej postarac Odpowiedz Link Zgłoś
ksiadztezczlowiek Patek byl Polakiem - ciekawe no nie 25.06.09, 11:53 Patek byl Polakiem, ale w Polsce nikt jakis o tym nie wie. Nawet w Wikipedii nie ma nic na jego temat po polsku, jest natomiast w 10 innych jezykach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Deweloperowi Donek dopłaca z budżetu w formie 25.06.09, 11:54 różnych "rodzina na swoim" i spłacania kredytów za bezrobotnych, to go kryzys nie bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
zosima I bogaczowi wiatr w oczy wieje 25.06.09, 12:06 Bo jak taki bogacz co wyciąga 7 tys. miesięcznie chce się wina napić, to może wypić niecałą butelkę Petrusa miesięcznie. Przynajmniej o alkoholizm wśród bogaczy trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: I bogaczowi wiatr w oczy wieje 25.06.09, 12:26 W sumie artykuł jest na niskim poziomie. Kiedyś gdzieś wyczytałem ,że osoba bogata to osoba która ma tyle ,że nie musi już pracować. A to oznacza spory majątek (np udziały w firmach) przynoszący spory dochód. Specjalista (lub kierownik niskiego szczebla) zarabiający 7 tys. raczej nie ma na coś takiego szans (może jego dzieci lub wnuki) Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd Re: I bogaczowi wiatr w oczy wieje 25.06.09, 14:13 Trudno się nie zgodzić z taką opinią. Przyjęte kryteria zamożności są arbitralne i dyskusyjne, a nawet - bezdyskusyjnie nietrafne. Bogactwo to raczej stan posiadania znacznych aktywów (np. uwalniających od konieczności pracy), a niekoniecznie hulaszczy i kosztowny styl życia (zwłaszcza na kredyt). W sumie badanie i artykuł to taki ogórkowy bełkocik. Odpowiedz Link Zgłoś
makakson Dowiedziałem się właśnie, że jestem bogaty 25.06.09, 12:13 A nadal codzienne zakupy robię w Biedronce. Kurcze, chyba trzeba zmienić przyzwyczajenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 12:28 > Ta kategoria ludzi powinna być opodatkowana minimum 50% od dochodów Po co sie ograniczac? Niech placa podatek 150%, a co... Ludzie, czy wy w ogole myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 00:08 funia81 napisał: > Po co sie ograniczac? Niech placa podatek 150%, a co... > Ludzie, czy wy w ogole myslicie? Szyderstwo to żaden argument. Zarabiający po kilkadzisiąt tysięcy miesięcznie żyją z efektów pracy innych ludzi. Dlaczego by więc nie mieli zwracać społeczeństwu części tego przechwyconego dochodu w postaci wyższych podatków, z których zaspokajane są rozmaite potrzeby ogólnospołeczne? Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 09:35 Twoje dyletanctwo nt. ekonomii poraża równie mocno co twoja fobia na punkcie biznesmenów. Poczytaj sobie o krzywej Laffera, dowiesz się z niej, że największe dochody do budżetu wcale nie pojawiają się przy najwyższych podatkach tylko przy optymalnej ich wysokości. Dodatkowym plusem jest redukcja szarej strefy, bo bogaci nie ukrywają dochodów. Ale masz rację, zwiększ podatki, stłamś przedsiębiorców, na pewno ci ich eks-pracownicy podziękują jak na bezrobocie trafią. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 13:00 fc_pl napisał: > Twoje dyletanctwo nt. ekonomii poraża równie mocno co twoja fobia > na punkcie biznesmenów. Obrażanie dyskutanta top dość oryginalna metoda dyskutowania, ale widocznie inaczej nie potrafisz. Krzywa Laffera to nie żadna "świętość", żaden aksjomat lecz jedna z możliwych sytuacji. W wielu krajach nie ma ona potwierdzenia w praktyce, np. w Indiach (ale nie tylko), gdzie podatki są niskie i wpływy do budżetu również. Optymalna wysokośc podatków jest zawsze funkcją lokalnej specyfiki - stopnia uprzemysłowienia, tradycji, kultury politycznej i prawnej etc. W Skandynawii jakoś 60-procentowe (nawet) podatki dochodowe nie "stłamsiły" przedsiębiorców, za to nauka, szkolnictwo, opieka zdrowotna i społeczna stoją na bardzo dobrym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 13:45 O jakim obrażaniu mówisz? Podsumowałem tylko co wynika z twoich postów i tyle. Nie wiesz chyba co to flame jest. W twojej modelowej Skandynawii wysokie podatki płacą wszyscy, nie tylko biznesmeni, więc siłą rzeczy łatwiej im się z tym pogodzić. Notabene mało kto ze Szwedów wie, ile podatków płaci naprawdę, masa (22-23%) jest całkowicie zależna od pomocy społecznej, a ci którzy pracują, mimo świetnej opieki zdrowotnej i zdrowego trybu życia, notorycznie chodzą na chorobowe. Do tego właśnie prowadzi "zaspokajanie różnych potrzeb społecznych" przez wysokie podatki, nawet w kraju tak zamożnym jak Szwecja. Co do tego jak to Szwedzi nie dali się stłamsić podatkami: W kwietnia 2007 roku rząd Szwecji przedstawił propozycję obniżenia ciężarów podatkowych, które ma przyczynić się do wzrostu poziomu zatrudnienia w tym kraju. I tyle temacie twojej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 28.06.09, 13:12 Popatrz ty się, a imigranci z całego niemal świata pchają się do tej "upadającej" Szwecji drzwiami i oknami. Pewnie jacyś masochiści. A teraz parafraza: Twoje dyletanctwo nt. nauk społecznych poraża równie mocno co twoja fobia na punkcie socjalizmu. (To tylko stwierdzenie faktu, wynikające z sumy twoich wypowiedzi) Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 29.06.09, 10:01 No ja się nie dziwię, że się tam pchają - bo tam jeśli nie znasz języka i nie masz pracy (gros imigrantów) to dostajesz duży pakiet socjalu. W Stanach czy Kanadzie musisz zasuwać, bo za nic wiele nie dostaniesz. Oczywiście na skomentowanie konkretów się już nie zdobyłeś - też mnie to nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 29.06.09, 10:19 A co mam komentować skoro dla Ciebie krzywa Laffera jest religią. W wielu przypadkach optymalny poziom opodatkowania leży poza krzywą. Ponadto wiele czynników wpływających na zachowania podatników jest zmiennych i regulować ustawy podatkowej "z krzywą w ręku" się nie da. Krzywa Laffera to raczej tylko ciekawostka ekonomiczno- statystyczna, a nie praktyczny instrument sprawowania władzy politycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl PS 26.06.09, 15:03 > Krzywa Laffera to nie żadna "świętość", żaden aksjomat lecz jedna z > możliwych sytuacji. W wielu krajach nie ma ona potwierdzenia w > praktyce, np. w Indiach (ale nie tylko), gdzie podatki są niskie i > wpływy do budżetu również. Optymalna wysokośc podatków jest zawsze > funkcją lokalnej specyfiki - stopnia uprzemysłowienia, tradycji, > kultury politycznej i prawnej etc. Jaka jedna z jakich możliwych sytuacji, o czym ty do mnie rozmawiasz? Może przegapiłeś (jakim cudem?), ale im bliżej 0 na osi 0-X, tym wpływy do budżetu są niższe - to pewnie ma miejsce w Indiach właśnie. Krzywa Laffera się zawsze sprawdza, bo dla danego kraju czy regionu zawsze jest jeden optymalny poziom opodatkowania, zależny od wielu czynników, takich jak te, o których wspomniałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl edit 26.06.09, 15:07 > im bliżej 0 na osi 0-X, tym wpływy do budżetu są niższe Im bliżej od pewnego punktu rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
tanielatanie 150% podatku 25.06.09, 12:40 Uczniowie szóstkowi powinni się dzielić po połowie z sąsiadem z ławki, żeby mieli równe szanse i żeby było sprawiedliwie ;) reklama-marketing.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mustang66 Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 12:50 Każdy chciałby bogatego opodatkować jak najwięcej, dopóki sam się nie stanie bogatym. Wtedy zmienia się punkt widzenia. Ja uważam, że w Polsce nie ma tak naprawdę ludzi prawdziwie bogatych. Zresztą mnie czyjeś bogactwo nie przeszkadza, jeżeli jest wypracowane. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 00:13 mustang66 napisał: > Zresztą mnie czyjeś bogactwo nie przeszkadza, jeżeli jest wypracowane. Co to znaczy: "wypracowane bogactwo"? Bogaci są przeważnie ci, którzy sami niczego nie wytwarzają, nie produkują, nie wykonują osobiście usług. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 09:45 Prowadzenie własnego interesu to praca praktycznie 24h na dobę. Wiedziałbyś o tym, gdybyś znał chociaż jedną osobę, która się tym zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 13:03 fc_pl napisał: > Prowadzenie własnego interesu to praca praktycznie 24h na dobę. > Wiedziałbyś o tym, gdybyś znał chociaż jedną osobę, która się tym > zajmuje. Od 1989 r. prowadzę własny interes, ale widocznie sam siebie nie znam i dopiero Ty musisz mnie oświecić :) Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 26.06.09, 13:47 I chcesz płacić wyższe podatki a zysku masz tyle, żeby na chlebuś starczyło, bo wszak wyższy dochód to wyzysk, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 28.06.09, 13:04 Na "chlebuś" mi starcza i całej reszcie mojej rodziny (5 osób), która pracuje w mojej firmie, też. Nie miałbym nic przeciwko progresji podatkowej uwzględniającej wysokość dochodu, bo mój - przy umiejętnej gospodarce kosztami - jest niewielki. Gdyby "niebezpiecznie" wzrosły przychody, zwiększylibyśmy inwestycje albo podnieślibyśmy sobie jeszcze nasze wynagrodzenia i znów dochód byłby umiarkowany. Prowadzę swój biznes bez wyzysku. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: Bogatego kryzys nie tyka 29.06.09, 10:06 > Nie miałbym nic przeciwko > progresji podatkowej uwzględniającej wysokość dochodu, bo mój - > przy umiejętnej gospodarce kosztami - jest niewielki. Oh, jakże wspaniałomyślne z twej strony. Nie masz nic przeciwko wysokim podatkom dla przedsiębiorców, bo i tak ich nie zapłacisz. Może i prowadzisz swój biznes "bez wyzysku", ale moralność masz na poziomie suszonej moreli. Od Kulczyków i Sołowiowów których tak strasznie nie lubisz różni cię tylko to, że masz mniej kasy od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Bogatego kryzys nie tyka 29.06.09, 10:33 fc_pl napisał: > Oh, jakże wspaniałomyślne z twej strony. Nie masz nic przeciwko > wysokim podatkom dla przedsiębiorców, bo i tak ich nie zapłacisz. > Może i prowadzisz swój biznes "bez wyzysku", ale moralność masz na > poziomie suszonej moreli. Od Kulczyków i Sołowiowów których tak > strasznie nie lubisz różni cię tylko to, że masz mniej kasy od > nich. Mylisz się albo chcesz mnie celowo obrazić (co zresztą nie jest nowością). Podatki płacę solidnie w takiej wysokości, w jakiej przewiduje to prawo, starając się równoważyć potrzeby własne i potrzeby społeczne. Z podatku zapłaconego przez mnie w ub. roku można wybudować kilkadziesią metrów autostrady lub kilka kilometrów wodociągu. Wypracowuję zysk osobiście, razem z moją rodziną i nikogo nie wykorzystuję. Czy to jest właśnie "moralność suszonej moreli"? Od Kulczyków i Sołowowów (bez "i") różni mnie nie tylko "kasa", ale przede wszystkim poglądy społeczne i ekonomiczne. Dla mnie "kasa" nie jest celem, ani nawet głównym środkiem do celu. Tym celem jest uczciwe spokojne życie, dostatnie na miarę zrównoważonych potrzeb oraz wolność osobista kończąca sie tam, gdzie zaczyna się wolność innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
liberus 5-7 tys to bogaty??? 25.06.09, 13:13 Że niby 5-7 tys zł miesiecznie to oznacza bogactwo? Toż to środek klasy średniej dopiero. Zarabiając 7 tys. na rękę nie ma się szans na luksusowe życie. Co najwyżej można żyć na niezłym poziomie, ale daleko od luksusu. Bogactwo to majątek warty 1 mln zł nie licząc nieruchomości lub dochody min. 50 tys netto/mies. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: 5-7 tys to bogaty??? 25.06.09, 14:47 > Że niby 5-7 tys zł miesiecznie to oznacza bogactwo? > > Toż to środek klasy średniej dopiero. Zarabiając 7 tys. na rękę nie ma się szan > s > na luksusowe życie. nie wiem czemu sie tak rzucasz, 7k nie jest to bogactwo ale takich "bogaczy" jest kolo miliona w 37milionowym kraju oznacza to mniej wiecej ze 36minilom moze sobie tylko pomazyc o tym srodku klasy sredniej Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: 5-7 tys to bogaty??? 26.06.09, 15:31 Witam Do tego żeby zarabiać 7 tys. wystarczy: 1. Skończyć dobre studia (to jest obszar w którym "pomoc socjalna" państwa byłaby najbardziej efektywna lepiej inwestować w biedne dzieci które chcą się uczyć niż np. w pomostówki) 2. Przez ok 7-10 lat ciężko pracować i się kształcić. I tyle Bogactwa przez jedno pokolenie się nie da zbudować (chyba ,że się ma ogromnie dużo szczęścia) ale pracę za 5-7 tys. da się znaleźć. Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
liberus Wara! 25.06.09, 13:14 minerve napisał: > Za mało płacą podatków > Albo ich w ogóle nie płacą ! > Ta kategoria ludzi powinna być opodatkowana minimum 50% od dochodów … Wara od ciężko zarobionych pieniędzy! Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 14:48 Jak sie popatrzy na te brednie to wyglada ze albo poza tym JW nie ma nikogo innego wchodzacego w III prog (przed rokiem), albo koles nie placi ANI GROSZA podatku ;). Mi to lata, ale dla tych wszystkich napinajacych sie na "bogaczy" to pewnie jest kolejny policzek w twarz. Ale czego sie spodziewac po narodzie "rydzokatolikow". Odpowiedz Link Zgłoś
idrin No bo to prawda. Kryzys-sryzys. 25.06.09, 16:26 Na kryzys jojczą tylko ofiary losu i drobne złodziejaszki, które kątem pozatrudniały się w firmach w czasach koniunktury. Jak kto ma łeb na karku, konkretne umiejętności i silną wolę, to go nikt nie zwolni - w pierwszej kolejności zwalnia się właśnie leserów i to oni drą się najgłośniej!! Odpowiedz Link Zgłoś
yrlinead Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 18:04 Tylko tyle wystarczy zeby byc bogatym?? Mam nadzieje ze te kwoty to chociaz netto a nie brutto... Tak czy inaczej dowiedzialam sie, ze jestem bogata. To dlaczego nie stac mnie na maybacha i jacht na marinie?? I przy okazji - moim zdaniem rodzine z dwojka dzieci z dochodzem 20.000 miesiecznie stac jednak na wiecej niz singla z 7000. Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: Bogatego kryzys nie tyka 25.06.09, 18:31 yrlinead napisała: > I przy okazji - moim zdaniem rodzine z dwojka dzieci z dochodzem 20.000 > miesiecznie stac jednak na wiecej niz singla z 7000. Jeśli latorośl studiuje to trzeba utrzymać 4 auta i spłacać dwa dodatkowe mieszkania, pomijam koszty wyjazdów nad cieple morze i narty w alpach... Dużo pracujący singiel często nie ma czasu na wydawanie kasy - młodzież nie ma takich kłopotów. Odpowiedz Link Zgłoś