Dodaj do ulubionych

NATO wznawia współpracę z Rosją

27.06.09, 22:25
"Sojusz uznał wówczas, że Moskwa użyła w Gruzji nieproporcjonalnej
siły"
-
Obserwuj wątek
    • asmall4 NATO oczień nie charoszyje :) 27.06.09, 22:37
      "PAKT PÓŁNOCNOATLANTYCKI, pakt atlantycki, układ wojskowo-polityczny, na
      podstawie którego powstała Organizacja Paktu Północnego Atlantyku, ang. North
      Atlantic Treaty Organization (NATO). Zawarty 4IV 1949 w Waszyngtonie przez: USA,
      W. Brytanię, Francję, Włochy, Belgię, Holandię, Luksemburg. Portugalię,
      Norwegię, Danię. Islandię i Kanadę; 1952 przystąpiły Turcja i Grecja, a 1955 po
      zawarciu 1954 -> układów paryskich przyjęta, doń została NRF; 1966-67 Francja
      wycofała się z organów wojskowych NATO. P.p. zapoczątkował system bloków
      militarnych państw kapitalistycznych i stał się ich najważniejszym ogniwem; w
      odróżnieniu od innych sojuszów tego typu NATO dysponuje rozbudowaną w czasie
      pokoju organizacją wojskową ze zjednnoczonymi siłami zbrojnymi, regionalnymi
      dowództwami wojskowymi, sztabami itp. Gł. inicjatorem i organizatorem NATO są USA.

      NATO utworzono dla różnych celów:
      1) aby zapobiec dojściu do władzy sił lewicowych w strefach znajdujących się pod
      militarną kontrolą Zachodu;
      2) aby uzbroić NRF jako gl. sojusznika USA w Europie:
      3) aby zapewnić i utrwalić amerykańską hegemonię nad Europą Zachodnią;
      4) aby zagrozić pozycjom ZSRR i innych krajów socjalistycznych.

      Gł. siłą zagrażającą pokojowi jest w NATO zremilitaryzowana NRF, która wysuwa
      roszczenia terytorialne wobec państw socjalistycznych; jej siły zbrojne (->
      Bundeswehra), stale modernizowani i domagające się broni jądrowej, stały się
      trzonem sił zbrojnych NATO w Europie. W 1965 siły zbrojne NATO rozporządzały w
      Europie około 900 tys. żołnierzy. Od 1965 zaostrzyły się sprzeczności między
      poszczególnymi państwami — członkami NATO; ich wyrazem jest m.in. sprzeciw
      Belgii, Norwegii, Danii i Francji w sprawie zaopatrzenia NRF w broń jądrową,
      wystąpienie Francji z wojskowej organizacji NATO oraz jej stanowisko w sprawie
      pokojowego rozwiązania problemu wietnamskiego na podstawie umów genewskich 1954."
      :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • everettdasherbreed Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 14:58
        Przepisałeś z encyklopedii z czasów Gomułki, zapewne. Wtedy na Bundesrepublik
        Deutschland mówiło się "NRF".

        A tak przy okazji, to po roku 1999 skład NATO znacznie się zmienił.
        • everettdasherbreed Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 15:03
          Aha. Przeoczono także wstąpienie Hiszpanii do NATO.
          • asmall4 Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 17:39
            Tekst pochodzi ze "Słownika Wiedzy Obywatelskiej" rocznik 1975 :))))
            Efcia go pewnie zna na pamięć ...
            • everettdasherbreed Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 18:32
              Trzeba było tak od razu. W tym roku (chyba!) zmarł generał Franco i regent Juan
              Carlos objął tron.
              • asmall4 Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 19:41
                Znalazłem tego białego kruka zakurzonego na półeczce .
                Dodatkowo odkryłem jeszcze "Agresywne tendencje w polityce zagranicznej USA" z
                72r. oraz "Ideologia i polityka" nr 5-6 z maja-czerwca 81r. .
                Także będzie z czego rzucać cytaty :)
                • everettdasherbreed Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 20:09
                  Znacznie pożyteczniej będzie oddać na makulaturę.
                  • asmall4 Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 20:21
                    Już kiedyś oddałem kilkaset kilo (na początku lat 90-tych).
                    Teraz mi troszkę szkoda . Bo było by dziś łatwiej demaskować web_brygadzistów i
                    wyśmiewać ich "poglądy" i "analizy" :)
                    • everettdasherbreed Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 20:27
                      A ja dokopałem się do przemówień Adolfa Alojzowicza Gitliera z lat 1933-1945. Są
                      one utajnione przed opinią publiczną?

                      A dlaczego?

                      A dlatego, że stanowią źródło antyamerykańskiej publicystyki obecnych
                      "lewicowych intelektualistów".

                      To co Adolf Alojzowicz wygadywał na F.D.Roosevelta, forumowa lewizna wypisuje na
                      G.W.Busha i każdego innego amerykańskiego prezydenta.
                      • asmall4 Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 20:33
                        Nikt ich nigdzie wcześniej nie wydał ?? Ciekawe ...
                        Coś podobnie jest z kniżką "Mein Kampf" z której komuszki 80 lat przytaczają
                        wciąż 1 zdanie o Rosji zapominając o innych oczywiście :)
                        • everettdasherbreed Re: NATO oczień nie charoszyje :) 28.06.09, 20:40
                          Bo tego się nie wydaje.

                          A co się tyczy zdania Adolfa Alojzowicza o Rosji, to zacytuję jego samego:

                          "Jednakże los tych krajów wzbudził najwyższe uczucie współczucia narodu
                          niemieckiego. Zimowa wojna Finów zmusiła nas do uczucia, będącego mieszaniną
                          goryczy i podziwu. Podziwu, ponieważ my sami jako naród wojowników mamy otwarte
                          serce dla bohaterstwa i poświęcenia, goryczy, ponieważ z uwagi na groźnego wroga
                          na zachodzie i zagrożenie ze wschodu nie byliśmy w stanie udzielić wojskowej pomocy.

                          Gdy stało się jasne, że Rosja Sowiecka z prawa do wykreślenia granicy stref
                          niemieckich wpływów politycznych, wyciągała wnioski o prawie do praktycznego
                          wytępienia narodów leżących poza tą strefą, dalsze relacje były tylko czysto
                          użytkowe, stojące w sprzeczności z rozsądkiem i uczuciami.

                          Z miesiąca na miesiąc i już w roku 1940 zauważyłem, że plany ludzi z Kremla były
                          świadomie nakierowane na podbicie i zniszczenie całej Europy. Już przedstawiłem
                          narodowi obraz wkroczenia rosyjskich sił zbrojnych na wschodzie, w czasie, gdy
                          Niemcy posiadały tylko nieliczne dywizje w prowincjach graniczących z Rosją.
                          Tylko ślepiec mógłby tego nie dojrzeć, że chodziło tu o napór w wymiarze
                          unikalnym w światowej historii. I nie po to, aby czegoś bronić lecz aby atakować
                          coś, co wyglądało na niezdolne do obrony. Gdy błyskawiczne zakończenie kampanii
                          na zachodzie odebrało moskiewskim władcom możliwość natychmiastowego
                          wykorzystania wyczerpania Rzeszy Niemieckiej, to wcale to nie usunęło ich
                          zamiarów lecz tylko opóźniło chwilę ataku. Uważano, że najkorzystniejszy moment
                          do rozpoczęcia walki był w lecie roku 1941. Wtedy nad Europą rozpętałaby się
                          nowa mongolska burza.

                          Na ten sam czas Mister Churchill zapowiadał też zwrot w angielskiej walce
                          przeciwko Niemcom. Dziś próbuje on w tchórzliwy sposób zaprzeczać, że na tajnych
                          posiedzeniach izby niższej angielskiego parlamentu w roku 1940 wskazywał na
                          pomyślne kontynuowanie i zakończenie tej wojny w sowieckim przystąpieniu do
                          wojny, które miałoby mieć miejsce najpóźniej w roku 1941 i postawić wtedy Anglię
                          w sytuacji przejścia do ataku.

                          Dlatego wiosną tego roku z sumiennym obowiązkiem śledziliśmy mobilizowanie się
                          mocarstwa światowego, którego dostępne ludzkie i materialne zasoby wyglądały na
                          niezmierzone. Nad Europą zbierały się ciężkie chmury.

                          Bowiem, moi Deputowani, czym jest Europa? Nie ma żadnej geograficznej definicji
                          naszego kontynentu, jest tylko narodowa i kulturowa.

                          Nie Ural jest granicą tego kontynentu, lecz linia oddzielająca wzór życia
                          Zachodu od wzoru Wschodu."
                          • asmall4 dobre :) 28.06.09, 20:52
                            Znasz pewnie list Hitlera do Mussoliniego z 21 czerwca 1941r ??
                            • everettdasherbreed Re: dobre :) 28.06.09, 20:58
                              Chyba nie.

                              Wspomniany cytat pochodzi z przemówienia w Reichstagu, z okazji wypowiedzenia
                              wojny USA w grudniu 1941.

                              Kolejny cytat:
                              "
                              Bardzo dobrze rozumiem, że między podejściem i nastawieniem do życia prezydenta
                              Roosevelta a moim własnym panuje wielka przepaść.

                              Roosevelt pochodzi z bardzo bogatej rodziny, od początku należał do klasy ludzi,
                              których urodzenie i pochodzenie w demokracjach zapewnia drogę do życia i awansów.

                              Ja sam byłem dzieckiem małej i biednej rodziny i sam musiałem wywalczać swą
                              drogę życiową przez pracę i pilność w toku niewypowiedzianych mitręg.
                              "

                              Czyż forumowa lewizna nie inaczej konfrontuje Gerdzia Schickelgrubera z G.W.
                              Bushem???
                              • asmall4 proszę bardzo :) 28.06.09, 21:14
                                "List Hitlera do Mussoliniego z 21 czerwca 1941 r.

                                Duce!

                                Piszę do Pana ten list w chwili, gdy trwające od miesięcy męczące rozmyślania, a
                                także wieczne nerwowe wyczekiwanie zakończyły się podjęciem decyzji
                                najtrudniejszej w moim życiu.
                                Sądzę, że nie mam prawa dłużej znosić tego
                                stanu po tym, jak przedstawiono mi ostatnio mapę sytuacji w Rosji, a
                                także gdy zapoznałem się z innymi doniesieniami. Przede wszystkim uważam, że
                                nie ma już innego sposobu zażegnania tego niebezpieczeństwa.
                                Dalsze
                                wyczekiwanie doprowadzi najpóźniej w tym lub w następnym roku do zgubnych następstw.

                                Sytuacja. Anglia tę wojnę przegrała. Z rozpaczą tonącego chwyta się ona każdej
                                słomki, która w jej oczach może służyć jako deska ratunku. To prawda, że
                                niektóre jej rachuby i nadzieje nie są pozbawione pewnej logiki. Dotychczas
                                Anglia zawsze prowadziła swe wojny za pomocą krajów kontynentalnych. Po
                                zniszczeniu Francji — i w ogóle po likwidacji wszystkich ich
                                zachodnioeuropejskich pozycji - brytyjscy podżegacze wojenni przez cały czas
                                kierują swój wzrok tam, skąd usiłowali rozpocząć wojnę: na Związek Sowiecki.


                                Oba te państwa, Rosja Sowiecka i Anglia, są w równej mierze zainteresowane
                                Europą rozpadającą się, osłabioną przez długotrwałą wojnę.
                                Za plecami tych
                                państw w pozie wyczekującego podżegacza stoi Związek Północnoamerykański.
                                Po zlikwidowaniu Polski w Rosji Sowieckiej przejawia się konsekwentny kierunek,
                                którym rozsądnie i ostrożnie, ale nieprzerwanie nawraca się do starej
                                bolszewickiej tradycji rozszerzania Państwa Sowieckiego.


                                Przewlekanie wojny niezbędne do osiągnięcia tych celów zamierzają osiągnąć,
                                nadkruszając niemieckie siły na Wschodzie, ażeby niemieckie dowództwo nie
                                odważyło się na wielką ofensywę za Zachodzie, zwłaszcza w powietrzu. Mówiłem
                                Panu niedawno, Duce, że pomyślny eksperyment na Krecie dowiódł, jak konieczne
                                jest w wypadku o wiele większych operacji przeciwko Anglii użycie wszystkiego,
                                do ostatniego samolotu. W tej decydującej walce może się zdarzyć, że zwycięstwo
                                zostanie osiągnięte dzięki przewadze zaledwie paru eskadr. Ani na chwilę się
                                przed tym nie zawaham, jeżeli, nie mówiąc o wszelkich innych przesłankach,
                                zabezpieczę się od niespodziewanej napaści ze Wschodu, a nawet od groźby
                                takiej napaści.

                                Rosjanie mają ogromne siły - kazałem generałowi Jodłowi przekazać
                                Pańskiemu attache u nas, generałowi Marrasowi, ostatnią mapę sytuacyjną. U
                                naszych granic znajdują się właściwie wszystkie wojska rosyjskie. Wraz z
                                nastaniem ciepłej pogody w wielu miejscach prowadzi się roboty obronne. Jeżeli
                                okoliczności zmuszą mnie, bym rzucił przeciwko Anglii niemieckie lotnictwo, to
                                powstanie niebezpieczeństwo, że Rosja ze swej strony zacznie wywierać na
                                południu i północy nacisk, wobec którego będę zmuszony cofać się w milczeniu z
                                tego prostego powodu, że nie będę dysponować przewagą w powietrzu. Nie
                                potrafiłbym wtedy rozpocząć natarcia znajdującymi się na Wschodzie dywizjami
                                przeciwko umocnieniom obronnym Rosjan bez wystarczającego wsparcia lotnictwa.
                                Jeżeli nadal będziemy tolerować tę groźbę, to trzeba będzie prawdopodobnie
                                stracić cały 1941 rok
                                , a przy tym ogólna sytuacja ani trochę się nie zmieni.
                                Przeciwnie, Anglia jeszcze bardziej będzie się opierała zawarciu pokoju,
                                ponieważ wciąż jeszcze będzie liczyła na partnera rosyjskiego. W dodatku ta
                                nadzieja zacznie wzrastać w miarę umacniania się gotowości bojowej rosyjskich
                                sił zbrojnych.
                                Sytuacja staje się tym groźniejsza, że od 1942 roku spodziewane są masowe
                                dostawy materiałów wojskowych z Ameryki.

                                Nie mówiąc już o tym, Duce, że trudno przypuszczać, aby dano nam więcej czasu.
                                Przy tak gigantycznej koncentracji sił z obu stron - ja przecież też byłem
                                zmuszony rzucić na granicę wschodnią siły pancerne oraz zwrócić uwagę Finlandii
                                i Rumunii na zagrożenie - istnieje możliwość, że w jakimś momencie armaty same
                                zaczną strzelać. Mój odwrót spowodowałby ciężką utratę naszego prestiżu. Byłoby
                                to szczególnie przykre, biorąc pod uwagę ewentualny wpływ na Japonię. Dlatego
                                też po długich rozważaniach doszedłem do wniosku, że lepiej rozerwać tę pętlę,
                                zanim zostanie zaciągnięta.
                                Uważam, Duce, że w ten sposób chyba okażę
                                największą przysługę, jaka w ogóle jest możliwa, naszemu wspólnemu prowadzeniu
                                wojny.
                                • asmall4 cd. 28.06.09, 21:18
                                  "A zatem moja ocena ogólnej sytuacji sprowadza się do następujących wniosków:

                                  1. Francja wciąż jeszcze pozostaje niepewna. Brak określonych gwarancji, że jej
                                  Afryka Północna nie znajdzie się raptem we wrogim obozie.
                                  2. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, Duce, Pańskie kolonie w Afryce Północnej, to do
                                  wiosny znajdą się one chyba poza wszelkim zagrożeniem. Uważam, że Anglicy swoją
                                  ostatnią ofensywą chcieli odblokować Tobruk. Nie sądzę, żeby w najbliższym
                                  czasie zdołali to powtórzyć.
                                  3. Hiszpania się waha i obawiam się, że dopiero wtedy przejdzie na naszą stronę,
                                  gdy cała wojna zostanie rozstrzygnięta.
                                  4. W Syrii francuski opór chyba nie potrwa długo - z naszą pomocą czy bez niej.
                                  5. O ofensywie na Egipt przed jesienią w ogóle nie może być mowy. Jednak, biorąc
                                  pod uwagę sytuację ogólną, uważam, że koniecznie trzeba pomyśleć o
                                  skoncentrowaniu w Trypolisie zdolnych do walki wojsk, które w razie potrzeby
                                  można będzie rzucić na Zachód. Rzecz jasna na temat tych opinii należy, Duce,
                                  zachować całkowite milczenie, w przeciwnym bo wiem razie nie będziemy mogli
                                  liczyć na to, że Francja zezwoli na przewóz broni przez swoje porty.
                                  6. Czy Ameryka przystąpi do wojny czy nie — jest to obojętne, ponieważ ona już
                                  wspiera naszych wrogów wszystkimi siłami, które potrafi zmobilizować.
                                  7. Sytuacja w samej Anglii jest kiepska, zaopatrzenie w żywność i surowce stale
                                  się pogarsza. Wolę walki podtrzymują w istocie już tylko nadzieje. Te nadzieje
                                  opierają się wyłącznie na dwóch czynnikach: Rosji i Ameryce. Nie mamy
                                  możliwości wyeliminowania Ameryki. Ale mamy moc pozwalającą wyeliminować Rosję.

                                  Likwidacja Rosji spowoduje zarazem znaczną poprawę sytuacji Japonii w Azji
                                  Wschodniej i tym samym stworzy możliwość utrudnienia działań Amerykanów dzięki
                                  ingerencji japońskiej.

                                  W tych warunkach postanowiłem, jak już wspomniałem, położyć kres obłudnej
                                  grze Kremla.
                                  Sądzę, a raczej jestem przekonany, że w tej walce, która kiedyś
                                  w końcu wyzwoli Europę od wielkiego zagrożenia, wezmą udział Finlandia, a także
                                  Rumunia. Generał Marras oznajmił, że Pan, Duce, wystawi co najmniej korpus.
                                  Jeżeli ma Pan taki zamiar, Duce - ja przyjmuję go, ma się rozumieć, z wdzięcznym
                                  sercem - to na realizację tego zamiaru będzie wystarczająco dużo czasu, gdyż na
                                  tym ogromnym teatrze działań wojennych nie można rozpocząć ofensywy wszędzie
                                  jednocześnie. Decydującej pomocy może Pan udzielić, Duce, w ten sposób, że
                                  zwiększy Pan swoje siły w Afryce Północnej, jeżeli to możliwe, z perspektywą
                                  natarcia z Trypolisu na zachód; i że następnie rozpocznie Pan tworzenie
                                  zgrupowania wojsk, na razie choćby niewielkiego, które w razie zerwania paktu z
                                  Francją mogłoby niezwłocznie wkroczyć do niej wraz z nami, a wreszcie w ten
                                  sposób, że wzmoże Pan wojnę przede wszystkim powietrzną oraz, w miarę możności,
                                  podwodną na Morzu Śródziemnym.

                                  Co się tyczy ochrony terytoriów na Zachodzie, od Norwegii do Francji włącznie,
                                  to jesteśmy tam, jeżeli chodzi o wojska lądowe, wystarczająco silni, żeby
                                  błyskawicznie zareagować na jakąkolwiek niespodziankę. Jeśli zaś chodzi o wojnę
                                  powietrzną przeciwko Anglii, to przez pewien czas będziemy się trzymać obrony.
                                  Ale to nie znaczy, że nie możemy odpierać brytyjskich nalotów na Niemcy.
                                  Przeciwnie, mamy możność, jeżeli to będzie konieczne, tak jak i przedtem,
                                  zadawania brytyjskiej metropolii bezlitosnych ciosów bombowych.

                                  Nasza obrona myśliwska też jest wystarczająco silna. Dysponuje najlepszymi
                                  eskadrami, jakie tylko mamy.
                                  Jeżeli chodzi o walki na Wschodzie, Duce, to z pewności;) będą one ciężkie.
                                  Ale ani przez sekundę nie wątpię, że przyniosą one wielki sukces.
                                  Przede
                                  wszystkim mam nadzieję, że w rezultacie wojny uda się nam na długo zapewnić na
                                  Ukrainie wspólną bazę żywnościową. Będzie ona dla nas dostawcą zasobów, które
                                  mogą nam być potrzebne w przyszłości. Śmiem dodać, że jak można dziś sądzić,
                                  tegoroczne niemieckie zbiory zapowiadają się bardzo dobrze. Jest bardzo
                                  prawdopodobne, że Rosja spróbuje zniszczyć rumuńskie pola naftowe. Stworzyliśmy
                                  obronę, która, mam nadzieję, uchroni nas przed tym. Zadanie naszych armii polega
                                  na tym, żeby jak najszybciej zażegnać takie niebezpieczeństwo.


                                  Jeżeli dopiero teraz, Duce, wysyłam Panu to przesłanie, to tylko dlatego, że
                                  ostateczna decyzja została podjęta dopiero dziś o 7 wieczorem. Toteż proszę
                                  serdecznie, aby nikogo Pan o tym nie informował, zwłaszcza Pańskiego ambasadora
                                  w Moskwie, ponieważ nie ma absolutnej pewności, że nasze zaszyfrowane listy nie
                                  mogą zostać rozszyfrowane. Nakazałem, by mojego własnego ambasadora
                                  poinformowano o podjętych decyzjach dopiero w ostatniej chwili.
                                  Materiał, który zamierzam opublikować, jest tak obszerny, że świat będzie
                                  bardziej zdumiony naszą długotrwałą cierpliwością niż naszą decyzją — jeżeli
                                  świat ten nie należy do wrogo nastawionej wobec nas części społeczeństwa, dla
                                  której argumenty nie mają żadnego znaczenia.


                                  Cokolwiek się teraz zdarzy, Duce, nasza sytuacja się od tego ani na jotę nie
                                  pogorszy; może się tylko poprawić. Gdybym nawet został zmuszony zostawić do
                                  końca tego roku w Rosji 60 lub 70 dywizji, mimo wszystko będzie to tylko część
                                  tych sił, które muszę teraz stale utrzymywać na granicy wschodniej. Niech Anglia
                                  spróbuje nie wyciągnąć wniosków z groźnych faktów, przed którymi stanie. Wówczas
                                  będziemy mogli, uwolniwszy swoje siły, ze wzmożoną mocą runąć na przeciwnika,
                                  aby gozniszczyć. To, co zależy od nas, Niemców - mogę Pana, Duce, zapewnić -
                                  zostanie uczynione.

                                  O wszystkich Pańskich życzeniach, opiniach i pomocy, której Pan, Duce, zechce
                                  nam udzielić w zbliżającej się operacji, proszę informować mnie osobiście lub
                                  uzgodnić te kwestie, za pośrednictwem Pańskich organów wojskowych, z moim
                                  naczelnym dowództwem.
                                  Na zakończenie chciałbym Panu powiedzieć jeszcze jedno. Po tym, jak podjąłem tę
                                  decyzję, wewnętrznie znów czuję się wolny. Współpraca ze Związkiem Sowieckim,
                                  przy całym szczerym dążeniu do osiągnięcia ostatecznego odprężenia, często była
                                  ciężarem. Wydawało mi się to bowiem zerwaniem z całą moją przeszłością, z moim
                                  światopoglądem i dawnymi zobowiązaniami. Jestem szczęśliwy, że udało mi się
                                  wyzwolić od tego moralnego brzemienia.


                                  Z serdecznym i koleżeńskim pozdrowieniem do jego Ekscelencji Głowy Królewskiego
                                  Rządu Włoskiego
                                  Benito Mussoliniego w Rzymie"
                                • everettdasherbreed Dziękuję i rewanżuję się: 28.06.09, 21:59
                                  Tak oto Adolf Alojzowicz demaskował amerykański imperializm w 1941:

                                  "
                                  Nie potrzebuję Was zapewniać, moi panowie Deputowani, że każdemu niemieckiemu
                                  rządowi jest całkowicie obojętne, czy prezydent Stanów Zjednoczonych uzna
                                  granicę w Europie czy nie, i będzie obojętne także w przyszłości.

                                  Przytaczam ten przypadek tylko w celu scharakteryzowania planowych podjudzań
                                  tego człowieka, który obłudnie gada o pokoju a wiecznie podżega do wojny. Bowiem
                                  teraz dopada go obawa, że w przypadku zawarcia europejskiego pokoju miliardowe
                                  inwestycje jego zbrojeń w krótkim czasie okażą się gładkim oszustwem, bo nikt
                                  Ameryki nie zaatakuje, jeśli ona sama nie sprowokuje ataku

                                  W dniu 17 czerwca roku 1940 prezydent Stanów Zjednoczonych zarządził blokadę
                                  francuskich aktywów, aby, jak się wyraził, uchronić je przed dostępem Niemców
                                  ale w rzeczywistości aby przy pomocy amerykańskiego krążownika wywieźć złoto z
                                  Casablanki do Ameryki.

                                  Od czerwca roku 1940 nasilają się działania Roosevelta coraz bardziej, aby,
                                  przez wstępowanie amerykańskich obywateli do brytyjskich sił powietrznych albo
                                  przez szkolenie angielskiego personelu lotniczego w Stanach Zjednoczonych,
                                  znaleźć samemu drogę do wojny. I już w sierpniu roku 1940 nastąpiło wspólne
                                  opracowanie wojskowego programu dla Stanów Zjednoczonych i Kanady. Aby jednak
                                  pokazać utworzenie amerykańsko-kanadyjskiego komitetu obrony jako
                                  prawdopodobnego chociażby największym durniom, wynajduje on od czasu do czasu
                                  kryzysy, w których postępuje tak, jakby Ameryka była zagrożona napadem, co
                                  sugeruje swym – już doprawdy godnym politowania – zwolennikom, że nagle przerywa
                                  podróże, z najwyższym pośpiechem powraca do Waszyngtonu aby w ten sposób
                                  podkreślić grozę sytuacji.

                                  We wrześniu roku 1940 jeszcze bardziej posunął się ku wojnie. Odstąpił
                                  angielskiej flocie 50 niszczycieli z floty amerykańskiej, za co przejął bazy
                                  wojskowe w brytyjskich posiadłościach w Ameryce Północnej i Środkowej. Jak zatem
                                  w ogóle wyjaśni reszcie świata, i to przy wszelkiej nienawiści wobec socjalnych
                                  Niemiec, swój zamiar możliwie szybkiego i bezpiecznego przejęcia brytyjskiego
                                  imperium w chwili jego upadku?

                                  Gdy Anglia już nie była w stanie płacić gotówką za amerykańskie dostawy, wymógł
                                  na amerykańskim narodzie ustawę Lend-Lease. Jako prezydent otrzymał on
                                  pełnomocnictwa do wspierania przez dzierżawę i pożyczki krajów, których obronę
                                  Roosevelt uważa za mającą żywotne znaczenie dla Ameryki. Już jednak w marcu roku
                                  1941 ten człowiek poszedł o krok dalej, po tym jak Niemcy nie uczyniły niczego w
                                  reakcji na kontynuowane przezeń wysiłki.

                                  Już 19 grudnia 1939 amerykańskie krążowniki, w obrębie strefy bezpieczeństwa,
                                  wpędziły statek "Columbus" pod lufy brytyjskich okrętów wojennych. Dlatego
                                  statek musiał zostać zatopiony. Tego samego dnia siły zbrojne USA
                                  współuczestniczyły w próbie przechwycenia niemieckiego statku "Arauca". W dniu
                                  27 stycznia roku 1940 krążownik USA "Trenton" znowu wbrew prawu narodów
                                  informował wrogie siły morskie o ruchach niemieckich statków handlowych
                                  "Arauca", "La Plata" i "Wangoni". W dniu 27 czerwca roku 1940 zarządził, w
                                  sposób całkowicie sprzeczny z prawem narodów, ograniczenie swobodnego dostępu
                                  zagranicznych statków handlowych do portów w USA.

                                  W listopadzie roku 1940 nakazał ściganie niemieckich statków "Phrygia",
                                  "Darwald" i "Rhein" przez okręty wojenne USA tak długo, aż musiały się same
                                  zatopić, aby nie wpaść w ręce wroga. W dniu 13 kwietnia roku 1941 wprowadzono
                                  zezwolenie na żeglugę przez Morze Czerwone dla statków USA w celu zaopatrywania
                                  armii brytyjskich na Bliskim Wschodzie. W marcu nastąpiło zajęcie wszystkich
                                  niemieckich statków handlowych przez amerykańskie władze. Przy tym obywatele
                                  Rzeszy byli traktowani w sposób całkowicie uwłaczający godności, przydzielono im
                                  w zupełnej sprzeczności z prawem narodów określone miejsca pobytu i nałożono
                                  ograniczenia w podróżowaniu.

                                  Dwóch zbiegłych z kanadyjskiej niewoli niemieckich oficerów zostało wbrew
                                  wszelkim postanowieniom prawa narodów skutych kajdankami i wydanych władzom
                                  kanadyjskim. W dniu 27 marca ten sam prezydent, który jest przeciwko agresji,
                                  powitał sprawującą w wyniku agresji w Belgradzie, po obaleniu legalnego rządu,
                                  ster państwa, klikę puczystów Simovića i towarzyszy. Prezydent Roosevelt już na
                                  wiele miesięcy przedtem wysłał tam pułkownika Donovana, całkiem niskiej rangi
                                  funkcjonariusza, do Belgradu, z zadaniem przygotowania tam, w Sofii i w
                                  Belgradzie, powstania przeciwko Niemcom i Włochom.

                                  W odpowiedzi na to obiecał w kwietniu Jugosławii i Grecji pomoc na podstawie
                                  ustawy Lend-Lease. Już pod koniec kwietnia ten człowiek uznał jugosłowiańskich i
                                  greckich emigrantów jako rządy na uchodźstwie i znowu wbrew prawu narodów
                                  zablokował jugosłowiańskie i greckie aktywa. Oprócz tego od połowy kwietnia trwa
                                  patrolowanie zachodniego Atlantyku przez flotę USA i przesyłanie meldunków do
                                  Anglików.

                                  W dniu 26 kwietnia Roosevelt dostarczył Anglii 20 ścigaczy a jednocześnie w
                                  portach USA odbywały się na bieżąco remonty brytyjskich okrętów wojennych. W
                                  dniu 12 maja wbrew prawom narodów dokonano uzbrojenia i naprawy norweskich
                                  statków pływających dla Anglii. W dniu 4 czerwca wojska amerykańskie pojawiły
                                  się na Grenlandii w celu budowy lotnisk. A 9 czerwca pojawił się pierwszy
                                  angielski komunikat, że na rozkaz prezydenta Roosevelta okręt wojenny USA
                                  zatopił niemiecki U-Boot koło Grenlandii bombami głębinowymi.

                                  W dniu 14 czerwca nastąpiło znowu sprzeczne z prawem narodów zablokowanie
                                  niemieckich aktywów w Stanach Zjednoczonych. W dniu 17 czerwca prezydent
                                  Roosevelt pod zakłamanym pretekstem zażądał odwołania niemieckich konsuli i
                                  zamknięcia niemieckich konsulatów. Oprócz tego zażądał zamknięcie niemieckiej
                                  agencji prasowej "Transocean", niemieckiej biblioteki i informacyjnej i
                                  niemieckiej centrali kolejowej. W dniach od 6 do 7 lipca nastąpiło zajęcie wyspy
                                  leżącej w niemieckiej strefie działań wojennych przez amerykańskie siły zbrojne
                                  na rozkaz Roosevelta. W ten sposób z pewnością liczył na

                                  1. zmuszenie Niemiec do wojny,

                                  2. a w przeciwnym razie uczynienie niemieckiej wojny podwodnej równie
                                  nieskuteczną jak w latach 1915-1916.

                                  W tym samym czasie wysłał amerykańską obietnicę pomocy do Związku Sowieckiego. W
                                  dniu 10 czerwca nagle minister floty wojennej podał do wiadomości, że marynarka
                                  wojenna USA ma rozkaz strzelania do okrętów wojennych państw Osi. W dniu 4
                                  września amerykański niszczyciel "Greer" zgodnie z wydanym mu rozkazem operuje
                                  wraz z angielskimi samolotami na Atlantyku przeciwko niemieckim U-Bootom.

                                  W pięć dni później niemiecki U-Boot stwierdził obecność niszczycieli USA jako
                                  okrętów eskortujących w angielskim konwoju. W dniu 11 września wreszcie
                                  Roosevelt wygłosił przemówienie, w którym potwierdził wydanie rozkazu strzelania
                                  do wszystkich okrętów państw Osi i wydał nowe. W dniu 29 września okręty
                                  eskortujące USA zaatakowały niemiecki U-Boot na wschód od Grenlandii bombami
                                  głębinowymi. W dniu 17 października niszczyciel USA "Kearny", płynący w osłonie
                                  konwoju do Anglii, znowu zaatakował niemiecki Ü-Boot bombami głębinowymi a w
                                  dniu 6 listopada siły zbrojne USA wbrew prawu narodów napadły na niemiecki
                                  statek handlowy "Odenwald", odholowały go do amerykańskiego portu i wzięły
                                  załogę do niewoli.

                                  Obraźliwe ataki i pomówienia tego tak zwanego prezydenta przeciwko mojej osobie
                                  pominę jako nie mające znaczenia. To, że on nazywa mnie gangsterem, jest tym
                                  bardziej obojętne, jako że to określenie, z braku tego rodzaju podmiotów,
                                  pochodzi nie z Europy lecz z USA.
                                  • asmall4 Re: Dziękuję i rewanżuję się: 28.06.09, 22:18
                                    Niezłe.

                                    Miałem jeszcze dać fragment z Sołonina o radzieckich prowokacjach
                                    dyplomatycznych przed 22.06.1941r.
                                    Ładnie to zebrał do kupy . Jednak nie mogę znaleźć tego fragmentu :(
                                    Jak znajdę to wstawię oczywiście .

                                    Pozdrawiam
                                    • everettdasherbreed Re: Dziękuję i rewanżuję się: 28.06.09, 22:48
                                      Ja wstawiam wypowiedzi osobnika, który:
                                      - żył współcześnie i był dobrze poinformowany
                                      - przemawiał emocjonalnie i szczerze, więcej gadał niż ukrywał
                                      - osobiście podejmował decyzje.

                                      Czy kłamał? Moim, zdaniem nie musiał kłamać. Przecież przemawiał do tłumów
                                      bezwzględnie sobie oddanych.
                                      • asmall4 kacap sam sobie winien(jak zawsze zresztą) 28.06.09, 23:06
                                        "6 kwietnia 1941 roku jest jednym z najbardziej zagadkowych dni II wojny
                                        światowej. Przypomnijmy kanwę wydarzeń. Na wiosnę 1941 roku ośrodkiem
                                        najostrzejszego kryzysu wojskowo-politycznego stały się Bałkany. W orbitę wojny
                                        zostały wciągnięte Albania i Grecja, Bułgaria pod naciskiem Berlina przyłączyła
                                        się do Osi i zezwoliła, by niemieckie wojska wkroczyły na jej terytorium. Potem
                                        przyszła kolej na Jugosławię, której rząd 25 marca podpisał w Wiedniu protokół o
                                        przystąpieniu do paktu trzech. W nocy z 26 na 27 marca w Belgradzie nastąpił
                                        przewrót wojskowy, zainspirowany przez wywiad bądź to angielski, bądź to
                                        sowiecki. Nowy rząd generała Simovicia ogłosił, że zdecydowanie odrzuca
                                        niemieckie roszczenia, i poprosił o pomoc Związek Sowiecki. 3 kwietnia,
                                        zaledwie tydzień od przewrotu, delegacja jugosłowiańska prowadziła już w Moskwie
                                        z samym Stalinem rozmowy o zawarciu układu o przyjaźni i współpracy. Mimo że
                                        Niemcy, za pośrednictwem ambasadora Schulenburga, przekazały Mołotowowi, że
                                        „moment do zawarcia układu z Jugosławią został wybrany niefortunnie i wywołuje
                                        niepożądane wrażenie", o 2.30 w nocy 6 kwietnia 1941 roku układ
                                        sowiecko-jugosłowiański został podpisany. Kilka godzin potem Luftwaffe zaczęła
                                        zaciekle bombardować Belgrad, a wojska niemieckie wkroczyły na terytorium
                                        Jugosławii. Związek Sowiecki w żaden sposób nie pomógł nowym
                                        przyjaciołom.
                                        6 kwietnia, mniej więcej o 16.00 czasu moskiewskiego, Mołotow
                                        przyjął Schulenburga i wysłuchawszy oficjalnego doniesienia o ataku Wehrmachtu
                                        na Jugosławię, ograniczył się jedynie do melancholijnej uwagi: „To bardzo
                                        smutne, że mimo wszelkich wysiłków rozprzestrzenienie wojny okazało się
                                        nieuchronne"


                                        Co to było? Po co demonstracyjnie „drażniono" Hitlera, nie mając chęci - i
                                        możliwości - udzielenia Jugosławii skutecznej pomocy wojskowej?
                                        Tak czy owak
                                        w Berlinie to dziwne demarche przyjęto ze skrajnym rozdrażnieniem. 22 czerwca
                                        1941 roku właśnie te wydarzenia z 5-6 kwietnia Niemcy wykorzystały w memorandum
                                        o wypowiedzeniu wojny Związkowi Sowieckiemu jako główny dowód wrogiej polityki,
                                        którą rzekomo prowadził on wobec nich („Wraz z zawarciem układu
                                        sowiecko-jugo-słowiańskiego, który umacnia tyły belgradzkich spiskowców, ZSRS
                                        przyłączył się do anglo-jugosłowiańsko-greckiego frontu wymierzonego przeciwko
                                        Niemcom"). Tak czy owak, jak uważam, można przypuszczać, że 6 kwietnia 1941 roku
                                        wojna z Niemcami wydawała się Stalinowi sprawą przyszłości. Bliskiej, ale
                                        przyszłości. W przeciwnym razie tak ostentacyjnie nie prowokowałby Hitlera i
                                        nie wzbudzał u niego podejrzeń.
                                        Przed samą wojną Stalin trzymał się całkiem
                                        innej linii, pieszczotliwie głaszcząc - by użyć porównania Suworowa -
                                        germańskiego byka, którego doprowadzono doń na ubój."
                                        • everettdasherbreed O tym fakcie wie mało kto a przecież był pokazany 28.06.09, 23:27
                                          na filmie "Jak rozpętałem II wojnę światową".

                                          Jest taka sekwencja: Franek Dolas (Marian Kociniak) ucieka z więziennego konwoju
                                          w Austrii i z lawiną wpada do Jugosławii (Słowenii). Oficer SD (Emil Karewicz,
                                          oczywiście) jedzie na przejście graniczne i żąda wydania Kociniaka. Mówi "Mamy
                                          informację, że jest u was". Jugosłowiański oficer (Tomasz Zaliwski) odpowiada:
                                          "Ta informacja jest niezbyt aktualna. Przed godziną zerwaliśmy pakt. Za 10 minut
                                          zamykamy granicę, radzę się pośpieszyć!"
                    • jankowski1960 Re: NATO oczień nie charoszyje :) 29.06.09, 19:26
                      co, tatus pracowal w komitecie wojewodzkim partii,, czy ty sam?
                      tay sa najgorsi, jak przyklady kaczystanu pokazuja...
    • komarowo Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 27.06.09, 22:41
      Ale czto konkretnie wy chocjeli skazać, czjełowiek kniżka zwana małą czerwoną
      kniżką tow. Mao? Bo z tego bełkotu jako żywo nic nie wynika poza tym, że
      chcielibyście zostać grafomanem, drobny konfidenciku.

      ---
      • asmall4 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 27.06.09, 22:51
        Z web_brygadowymi debilami nie ma ,nie było i nie będzie żadnej rozmowy :)
        Najpierw demokracja,prawa człowieka,cywilizacja,rozliczenie bandyckiej kliki
        czekistów,niezakłamywanie historii,deratyzazja , deputinizacja,denazyfikacja ...
        Po dopełnieniu tych paru "spraw" będzie można sobie porozmawiać :)
        • igor_53 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 27.06.09, 23:07
          komarki i inne aSSmale,wy male karzelki,ile by wy nie pluli na Rosje,a i tak
          widac,ze wszystkie licza sie z nami.I naprawda,jakby,nie daj bog ,zaistniala
          taka sytuacja,ze Rosja musila by zaatakowac Polske,to rowniez byla by
          "krytykowana" przez panstwa zachodnie,za nieproporcjnalne uzycie sily i po paru
          miesiacach bylo by po problemie.Nie zapominajcie o tym.
          • igor_53 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 27.06.09, 23:09
            P.S. aSSmall ,a kto by chcial z karzelkami dyskutowac,w razie czego,takiego jak
            ty,to mozno jak karalucha,rozdeptac.Tylko smrod po tobie zostanie sie.
            • asmall4 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 27.06.09, 23:12
              Uderzyłem w stół ,a jegor się odezwał ...
              Jakież to przewidywalne :)
              • igor_53 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 27.06.09, 23:15
                aSSmall,Igor i Jegor,to calkowicie rozne imiona.TY,jako spec[to
                oczewiscie zart] od Rosji ,powinien to znac.
                • calcinus taki maja respekt przed wami 27.06.09, 23:40
                  ... jak przed wscieklym psem. Wiadmomo, wsciekly pies ma to do siebie, ze rzuca
                  sie na wszystko dookola, tak wiec respekt przed nim miec trzeba. Ale czy
                  szacunek?...
          • asmall4 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 27.06.09, 23:53
            >,a i tak
            widac,ze wszystkie licza sie z nami.

            Prawilno ty skazał . Tow. łukaszenku astatnio pakazał jak łon sie z wami "licza" ;)
          • komarowo Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 01:20
            igor_53 napisał:

            >Rosja musila by zaatakowac Polske,to rowniez byla by "krytykowana" >przez
            panstwa zachodnie,za nieproporcjnalne uzycie sily i po paru
            > miesiacach bylo by po problemie.Nie zapominajcie o tym.

            Spróbuj kacapczik.
            Wkleić ci fragment jak Budzjonnyj zostawił na rzeź krasnoarmiejców i uciekał
            przed Wojskiem Polskim?
            Czy sam poiskajesz drug z drugom?
            • koloratura1 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 06:25
              komarowo napisał:

              > igor_53 napisał:
              >
              > >Rosja musila by zaatakowac Polske,to rowniez byla by "krytykowana" >pr
              > zez
              > panstwa zachodnie,za nieproporcjnalne uzycie sily i po paru
              > > miesiacach bylo by po problemie.Nie zapominajcie o tym.
              >
              > Spróbuj kacapczik.
              > Wkleić ci fragment jak Budzjonnyj zostawił na rzeź krasnoarmiejców i uciekał
              > przed Wojskiem Polskim? Czy sam poiskajesz drug z drugom?

              A może Ty "poiskajesz" i sprawdzisz kiedy to było i co było trochę (no, niech będzie - sporo) później?

              Nie ukrywam, że mnie też szlag trafiał, kiedy czytałam to, co napisał igor 53.
              Może tym bardziej trafiał, że perspektywy, roztoczone przez niego, - w gruncie rzeczy - nie są, niestety, takie całkiem nierealne, gdy idzie o ewentualną reakcję tych, przez igora wymienionych.
              • everettdasherbreed Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 15:02
                Z tym, że igor53 nie zna najprostszych faktów:

                1. W dniu 3 września 1939 Wielka Brytania (a w parę godzin potem Francja)
                wypowiedziała Niemcom wojnę i kontynuowała ją do 8 maja 1945 czyli BEZWARUNKOWEJ
                KAPITULACJI Niemiec.

                2. Jeśli putinowska (czy postputinowska) Rosja zaatakuje Polskę, to awantura
                skończy się BEZWARUNKOWĄ KAPITULACJĄ Rosji.

                3. Na pewno kraje NATO (USA, Wielka Brytania i inne) nie będą wysyłać do Rosji
                tuszonek i samolotów.

                4. Na pewno Japonia i Turcja nie zachowają neutralności.
                • kacap_z_moskwy Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 19:10
                  jesli zwarjowana na rusofobii Polska zaatakuje Rosje, skaczy sie to znikneciem kraju nad Wisla.

                  A jak bronili Polski jej sojusznicy w 39 caly swiat widzial. Zreszta jak sprzedawali Czechoslowacje troche wczesniej - tez.
                  • komarowo Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 19:22
                    kacapczik skazycje mjenja ile razy Polska zaatakowala kacapstan w ciagu
                    ostatnich 200 lat? I jeszcze dla ulatwienia kacapczik - ile razy wy w tym czasie
                    zaatakowaliscie Polskę, agresywne, załgane, kacapskie szmaty?
                  • everettdasherbreed Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 20:11
                    Polska nie będzie atakować Rosji, bo z Rosją nie graniczy oraz nie posiada
                    środków do ataku.

                    Zresztą, NATO działa in corpore.

                    W 1939 to świat widział, jak wrogowie napadli na Polskę.
                    • darekvtb Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 22:36
                      "Polska nie będzie atakować Rosji, bo z Rosją nie graniczy.."

                      Wowwww!!!
                      Sprawdziłem na globusie - GRANICZY! :-)))
                      • everettdasherbreed Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 22:49
                        Gdzie?

                        Białoruś i Ukraina oddzielają Polskę od Rosji.

                        Okupowana tymczasowo przez Moskwę strefa Królewca jest od Rosji oddzielona.
                  • prawdziwy.krzysio Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 29.06.09, 00:25
                    kacap_z_moskwy napisał:

                    > jesli zwarjowana na rusofobii Polska zaatakuje Rosje, skaczy sie to znikneciem
                    > kraju nad Wisla.
                    >
                    > A jak bronili Polski jej sojusznicy w 39 caly swiat widzial. Zreszta jak sprzed
                    > awali Czechoslowacje troche wczesniej - tez



                    jak bronili Polskę w 39 widział caly świat i jak sprzedali po wojnie "obronnej"
                    Stalinowi, też widział caly świat!tylko te oszolomy powyżej wolą o tym nie
                    pamiętać,ideologicznie niepoprawna prawda:)))
                    • everettdasherbreed Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 29.06.09, 09:07
                      Muszę powtórzyć:

                      W 1939 świat widział, jak Niemcy i Rosja napadły na Polskę. Anglia wypowiedziała
                      wojnę Niemcom 3 września 1939 i kontynuowała ją aż do bezwarunkowej kapitulacji
                      Niemiec.

                      Co do Jałty i Poczdamu, to USA i Wielka Brytania nałożyły na Stalina obowiązek
                      przeprowadzenia wolnych wyborów w Polsce i Czechosłowacji oraz utworzenia rządów
                      z udziałem przedstawicieli rządów emigracyjnych. To polscy i czescy komuniści
                      dopuścili się zdrady.
                      • prawdziwy.krzysio Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 29.06.09, 22:52
                        everettdasherbreed napisał:

                        > Muszę powtórzyć:
                        >
                        > W 1939 świat widział, jak Niemcy i Rosja napadły na Polskę. Anglia wypowiedział
                        > a
                        > wojnę Niemcom 3 września 1939 i kontynuowała ją aż do bezwarunkowej kapitulacji
                        > Niemiec.



                        a czemu Rosji nie wypowiedziała,ha?moze dlatego że zgodziła się z pozycją Moskwy
                        iż i tak sprawa przegrana a ziemie nie dostaną się Hitlerowi?Powiem krótko,mieli
                        w dupie Polskę i to co sie z nią stało i stanie bo wiedzieli że Hitler idzie do
                        nich.Zresztą słowa i czyny nie pokrywały się z umową o pomocy na wypadek wojny.
                        Może by i nie kontynuowali,ale sytuacja na froncie wschodnim przybrała
                        nieoczekiwany obrót,można było się spodziewać rosjan nad kanałem La Manche po
                        raz drugi okupowali by Francję,ta perspektywa była im niezbyt miła.


                        >
                        > Co do Jałty i Poczdamu, to USA i Wielka Brytania nałożyły na Stalina obowiązek
                        > przeprowadzenia wolnych wyborów w Polsce i Czechosłowacji oraz utworzenia rządó
                        > w
                        > z udziałem przedstawicieli rządów emigracyjnych. To polscy i czescy komuniści
                        > dopuścili się zdrady.

                        a gó... prawda!Rooswel w rozmowie ze Stalinem poruszył temat wyborów(co miałoby
                        umożliwic dostęp do władzy rządowi londyńskiemu)
                        na co Stlin z gorliwością odpowiedział że będą wybory(nawet demokratyczne)
                        etc.,co Roosweltowi wystarczylo i odetchnął z ulgą,swoje zrobił.To była farsa
                        obliczona na publikę,wtajemniczeni wiedzieli co jest grane,po prostu nie mieli
                        sił na Stalina aby go postawić na miejsce,a do tego jeszcze był im potrzebny do
                        otwarcia drugiego frontu w wojnie z Japonią.
                        Sprzedali i okiem nie mrugneli.
          • komarowo Kacapczik, uwzględniając 28.06.09, 01:23
            że nie lubi was nikt, od Japonii po Kanadę i od Norwegii po Kazachstan i Gruzję,
            i wsje na was 'pljujat' to do tej pory musicie już pływać w morzu plwociny.
            Jak widać kacapczik dobrze ci sie pływa w glucie, bo wciąż się namolnie
            napraszasz na polskie forum.
    • enterprise67 To dobrze że NATO wzmacnia swoją pozycje w rosji 28.06.09, 00:08
      Ale trzeba uważać, faszyzm rosji jeszcze nie wygasł. Można dostrzec
      zarysowujący się blok antyfaszystowski NATO - Chiny. Być może trzeba
      będzie wyzwolić rosję :)
      • asmall4 Oczywiście ... 28.06.09, 00:17
        Faszystowska Polska podpisała niedawno razem z demokratycznymi Chinami oraz z
        laureatem pokojowej nagrody Nobla - Bin Ladenem , pakt o nieagresji zawierający
        oczywiście dodatkowy tajny protokół rozbiorze Federacji Rosyjskiej ...
        Agent FSB - Dawaj-ciasy na szczęście ostrzegł batuchana Jebiediewa i do wojny
        nie dojdzie ;)
        • kylax Chinczykow jest wiecej niz Rosjan. 28.06.09, 15:01
          Rosja wymiera i staje sie muzulmanska, a Chicznycy ciezko pracuja, no i jest ich
          ponad 1.3 miliarda.

          I tak zle i tak niedobrze.
          • everettdasherbreed Re: Chinczykow jest wiecej niz Rosjan. 28.06.09, 15:09
            O, tak, znacznie więcej.

            Ale nie tylko Chińczyków jest więcej niż Rosjan. Także Brazylijczyków,
            Nigeryjczyków, Pakistańczyków. W przyszłości będzie więcej: Meksykanów,
            Egipcjan, Turków, Tajów, Filipińczyków...
    • eva15 Definicja proporcjonalnej siły 28.06.09, 00:17
      Może właśnie dlatego USA/Zachód krytykuje Rosję, bo wg zachodnich norm rosyjskie
      użycie siły było nieproporcjonalnie niskie w porównaniu z zachodnimi krwawymi
      ekscesami.
      • enterprise67 Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 00:22
        To byłoby ostro. Na szczęscie większość oligarchów rosyjskich i ich
        rodzin mieszka na Zachodzie i czują się bardziej Europejczykami niż
        Rosjanami. To oni wymusili na Putinie szybkie zatrzymanie agresji.
        Dobrze, że mamy ich po swojej stronie :)
        • eva15 Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 00:51
          Piszesz o Bieriezowskim czy o Gusińskim?
          • nie-tak Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 00:58
            Unia, NATO, USA wiedza dokładnie co się buduje się na wschodzie i co
            zaczynają trząść teraz gaciami?

            • eva15 Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 01:18
              Na pewno baaaardzo się przyglądają i szykują scenariusze działań.

              nie-tak napisała:

              > Unia, NATO, USA wiedza dokładnie co się buduje się na wschodzie i co
              > zaczynają trząść teraz gaciami?


              • komarowo Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 02:40
                eva15 napisała:

                > Na pewno baaaardzo się przyglądają i szykują scenariusze działań.

                Znów łżecz TPPRurwo. Sądząc z kacap-uspjochów w ostatnim półroczu (manewry
                Nato+Ukraina w Gruzji, Partnerstwo Wschodnie, Gruzja, Białoruś, Armenia,
                Kazachstan, baza Manas) to wy się przyglądacie z głupawymi minami zapijaczonych
                komsomolców.
                A my działamy i możecie zrobić mniej więcej tyle co na Bałkanach czyli spakować
                manele i wyp-rdalać za Urał.
                • koloratura1 Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 06:29
                  komarowo napisał:

                  > eva15 napisała:
                  >
                  > > Na pewno baaaardzo się przyglądają i szykują scenariusze działań.
                  >
                  > Znów łżecz TPPRurwo. Sądząc z kacap-uspjochów w ostatnim półroczu (manewry
                  > Nato+Ukraina w Gruzji, Partnerstwo Wschodnie, Gruzja, Białoruś, Armenia,
                  > Kazachstan, baza Manas) to wy się przyglądacie z głupawymi minami zapijaczonych
                  > komsomolców.
                  > A my działamy i możecie zrobić mniej więcej tyle co na Bałkanach czyli spakować
                  > manele i wyp-rdalać za Urał.

                  Myślisz, że jak kogoś chamsko obrazisz, to już Twoje będzie "na wierzchu"?
                  • eva15 [...] 28.06.09, 10:54
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • everettdasherbreed Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 15:14
                    W wypowiedzi Komarowa nie znaleziono żadnego słowa obraźliwego. Jedynie adekwatne.
                    • phoven Ależ wszystkie kacapy forumowe 28.06.09, 15:22
                      Ależ wszystkie kacapy forumowe będą sfrustrowani, ze Matuszce nie wychodzi niezaleznie od sytuacji - nie ma co tracić na nich głosu. :]
                    • koloratura1 Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 29.06.09, 09:06
                      everettdasherbreed napisał:

                      > W wypowiedzi Komarowa nie znaleziono żadnego słowa obraźliwego. Jedynie adekwat
                      > ne.

                      Tak, prawda: jest całkiem spora grupa osób, która - wobec braku argumentów w
                      dyskusji - chwyta się słów "adekwatnych".
                  • ubiquitousghost88 Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 18:10
                    koloratura1 napisała:

                    > komarowo napisał:
                    >
                    > > eva15 napisała:
                    > >
                    > > > Na pewno baaaardzo się przyglądają i szykują scenariusze działań.
                    > >
                    > > Znów łżecz TPPRurwo. Sądząc z kacap-uspjochów w ostatnim półroczu (manewr
                    > y
                    > > Nato+Ukraina w Gruzji, Partnerstwo Wschodnie, Gruzja, Białoruś, Armenia,
                    > > Kazachstan, baza Manas) to wy się przyglądacie z głupawymi minami zapijac
                    > zonych
                    > > komsomolców.
                    > > A my działamy i możecie zrobić mniej więcej tyle co na Bałkanach czyli sp
                    > akować
                    > > manele i wyp-rdalać za Urał.
                    >
                    > Myślisz, że jak kogoś chamsko obrazisz, to już Twoje będzie "na wierzchu"?

                    Jak się ktoś urodzi bez swojego, to, bez względu na to, ile by się nie pieklił,
                    nigdy mu "toto" nie będzie na wierzchu.

          • bmc3i Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 15:13
            eva15 napisała:

            > Piszesz o Bieriezowskim czy o Gusińskim?


            Zapewne o bliskim przyjacielu Putina - Abramowiczu....
        • nie-tak Re: Gdyby nie oligarchowie rosyjscy... 28.06.09, 01:23
          enterprise67 napisała:

          > To byłoby ostro. Na szczęscie większość oligarchów rosyjskich i ich
          > rodzin mieszka na Zachodzie i czują się bardziej Europejczykami niż
          > Rosjanami. To oni wymusili na Putinie szybkie zatrzymanie agresji.
          > Dobrze, że mamy ich po swojej stronie :)
          ********
          Hmmm, bije mu do głowy czy co? O czym ten człowiek bredzi?
      • pentagon8 Ba...sa na to nawet i dowody:) 28.06.09, 02:07
        wg zachodnich norm rosyjskie użycie siły było nieproporcjonalnie niskie w
        porównaniu z zachodnimi krwawymi ekscesami. >

        Zorganizowane mordy cywili oraz bandyckie napady na Gruzje i Czeczenie
        udawadniaja, ze rzady czekistow i sovietow nalezy zmiesc z powieszchni ziemi.
        • koloratura1 Re: Ba...sa na to nawet i dowody:) 28.06.09, 06:34
          pentagon8 napisała:

          > Zorganizowane mordy cywili oraz bandyckie napady na Gruzje i Czeczenie
          > udawadniaja, ze rzady czekistow i sovietow nalezy zmiesc z powieszchni ziemi.

          Ale jak?
          I kto, niby, miałby to zrobić? Ty ze szwagrem?
          Bo jakoś chętnych do tej imprezy nawet w NATO nie widać...
      • ubiquitousghost88 Następnym razem poprawią... 28.06.09, 17:51
        eva15 napisała:

        > Może właśnie dlatego USA/Zachód krytykuje Rosję, bo wg zachodnich norm rosyjski
        > e
        > użycie siły było nieproporcjonalnie niskie w porównaniu z zachodnimi krwawymi
        > ekscesami.

        ...jeszcze proporcjonalniej, cóż, kiedy Rosja nie nadąża za dramatycznym wprost
        rozwojem Potęgi Zachodu
    • city-zen NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 01:16
      Z pierwszej ręki
      Wyglada NA TO, że to „europejskie” NATO szuka raczej wznowienia kontaktu –
      Berlusconi pofatygował się wręcz osobiście i tym razem może nawet się nie spóźnł.
      Twenty-nine Foreign Ministers of the NATO-Russia Council (NRC), joint by the
      Prime Minister of Greece, Mr. Konstantínos Karamanlís and by the Prime Minister
      of Italy, Mr. Silvio Berlusconi, gathered on the Greek island of Corfu on 27th
      July 2009. Video:Press conference by the NATO Secretary General. Czas 00:14:29.
      www.natochannel.tv/default.aspx?aid=3330

      Lavrov demanded that Russian President Dmitry Medvedev's proposals for a new
      European security architecture be discussed in the Council. NATO has said it
      does not oppose discussions in the Council, but the Organization for Security
      and Cooperation in Europe should be the primary forum for this issue.
      On the U.S. plan to deploy a strategic missile defense shield in Poland and
      the Czech Republic, Lavrov said his country welcomes U.S. President Barack
      Obama's intention to freeze the project. He said Russia hopes a dialogue with
      Washington would lead to a result that is acceptable to European countries as
      well as the United States and Russia.

      news.xinhuanet.com/english/2009-06/28/content_11612743.htm
      • everettdasherbreed Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 20:35
        Jak wiadomo, pajac Berlusconi jest cholernie reprezentatywnym dla Europy politykiem.

        Jak wiadomo, Włochy są główną siłą każdego sojuszu wojskowego (Trójprzymierze
        1915, Oś 1943 itd.).
        • ubiquitousghost88 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 20:44
          everettdasherbreed napisał:

          > Jak wiadomo, pajac Berlusconi jest cholernie reprezentatywnym dla Europy polity
          > kiem.
          >
          > Jak wiadomo, Włochy są główną siłą każdego sojuszu wojskowego (Trójprzymierze
          > 1915, Oś 1943 itd.).


          Ten pajac ostatnio dwoi się i troi, aby udowodnić swoim wyborcom, że Obama i
          Medwiediew nie potrafią bez niego znaleźć wspólnego języka. Żenujące, ale coś
          musi robić, bo mu krzywa opada...
    • komarowo Kacapcziki, żeby wam nie było za wesoło 28.06.09, 01:21
      ec.europa.eu/external_relations/eastern/index_en.htm
      A niebawem od wschodu i południa mapka będzie wyglądać jeszcze ciekawiej...
    • komarowo Moim zdaniem spory błąd NATO 28.06.09, 01:22
      Wściekłego, zagruźliczonego kacapa trzeba trzymać krótko i z dala od
      cywilizowanych ludzi.
      Inaczej mu się zaczyna wydawać, że sprzeda baryłki ropy i jest macarstwom.
    • city-zen Amerykanie odpuszczają ropę? 28.06.09, 01:50
      Wydaje się, że Amerykanie rezygnują powoli z agresywnej walki o ropę.
      Czy też inaczej interpretować uchwalę Izby Reprezentantów?
      U.S. takes critical step in tackling climate change:
      news.xinhuanet.com/english/2009-06/27/content_11611558.htm
      I jeszcze jeden link z chińskiej prasy:
      U.S., Germany speak out in "one voice" on global issues
      news.xinhuanet.com/english/2009-06/27/content_11610274.htm
      • asmall4 Re: Amerykanie odpuszczają ropę? 28.06.09, 01:54
        "Krytyka Stanów Zjednoczonych jest obecnie postawą niezwykle modną. W pewnych
        środowiskach wręcz do dobrego tonu należy podkreślanie negatywnego stanowiska
        wobec amerykańskiej polityki, kultury, sposobu życia. Wpływy zyskuje ideologia
        antymerykanizmu. Posiada swoich proroków (Noam Chomsky, Jean Baudrillard,
        Arundhati Roy), sztywne dogmaty, bezkrytycznych wyznawców.

        Co ciekawe Amerykanie stają się obiektem ataków niezależnie od tego co
        robią.
        Ci sami, którzy zarzucali Jankesom bierność wobec czystek w Bośni,
        natychmiast po rozpoczęciu nalotów na Jugosławię zaczęli organizować marsze
        przeciw tej interwencji. Środowiska domagające się wycofania wojsk amerykańskich
        znad Eufratu zapewne rychło po realizacji tego postulatu zarzucą Waszyngtonowi,
        że zdecydował się na opuszczenie Iraku bez zaprowadzenia tam porządku.

        Krytyce USA towarzyszy często slogan: "Amerykanie walczą tylko o ropę". Trudno
        jednak byłoby znaleźć jej złoża w piaskach Normandii, wzgórzach Italii, wyspach
        Pacyfiku. Ropy nie było w Korei, kiedy Amerykanie odpierali najazd Kim Ir Sena i
        wspierającego go miliona chińskich "ochotników". Ropy nie było także w
        Wietnamie, gdzie Biały Dom podjął próbę powstrzymania komunistycznej ekspansji.
        Próżno szukać ropy w Grenadzie, Jugosławii czy Afganistanie. "
        :)
      • pentagon8 [...] 28.06.09, 02:11
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • city-zen Ameryka nie przepadnie 28.06.09, 02:37
      Zgodnie ze swoimi ambicjami stanie się rajem dla mniejszości seksualnych.
      Europa ma jeszcze większe wrzody ale nikt jakoś nie wspomina o światowej
      ideologii antyeuropeizmu:
      Ger.:info.kopp-verlag.de/news/der-grosse-bruder-in-basel-financial-stability-board-untergraebt-nationale-souveraenitaet.html
      Eng.:www.webofdebt.com/articles/big_brother_basel.php
      • kylax No i bardzo dobrze. 28.06.09, 15:03
        Suwerennosc narodow to przezytek.
    • koloratura1 Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 06:12
      czlowiek_ksiazka napisała:

      > A jakby "ruskie" zajęli Tbilisi czy wykurzyli Saakaszwilego z
      > Gruzji - to by dopiero było proporcjonalnie, nie!? :)

      Jakby "ruskie" wykurzyli Saakaszwilego z Gruzji - to by był dobry uczynek.
      • meerkat1 Francja wznawia wspolprace z NATO 28.06.09, 09:15
        Jak dotad, jedyną powazniejszą konsekwencją rosyjskiej interwencji w
        Gruzji, jest to, ze Fracja z powrotem włączyla swe sily w struktury
        militarne NATO.

        Bo sama Francja nawet z Rosja by sobie rady nie dala. :-)
        ---------------------------------------------------------------------
        ROSYJSKI CZOŁG T-302: DWOCH JEDZIE A TRZYSTU PCHA!
        • meerkat1 Kirgizja wznawia wspolprace z NATO 28.06.09, 09:20
          A towarzysze z Moskwy juz mysleli, ze jak Kirgizów drugą Gruzją
          postraszą, to oni tę baze lotnicza USAF ciupasem zamkna.

          A tu taka oszybka. ;-(
          • pimpus18 Re: Kirgizja wznawia wspolprace z NATO 28.06.09, 11:00
            meerkat1 napisał:

            > A towarzysze z Moskwy juz mysleli, ze jak Kirgizów drugą Gruzją
            > postraszą, to oni tę baze lotnicza USAF ciupasem zamkna.
            >
            > A tu taka oszybka. ;-(

            Chyba jankesi zaapelowali Kirgizom do serca, he, he.

            Ugrzęźli w tym Afganistanie na dobre. A ile to wrzasku było, jak ZSRR wojował z tymi bandziorami.
            I tak przyjdzie dzień, w którym będą stamtąd wychodzić w niesławie i hańbie zostawiając za sobą tylko zniszczony kraj.
          • eva15 Kirgizja podoi USA, nie to co PL 28.06.09, 11:10
            Ha, ha, ha. Wróżki z tych Kirgizów - postanowili wyrzucić USA w ub. roku jeszcze
            przed napaścią krwawego pajaca na Ostię. Amis uważając, że mogą tam być
            praktycznie za darmo i w wolnych chwilach strzelać z nudów do Kirgizów i ich
            zabijać wkurzyli nieco gospodarzy. Teraz warunki są na pewno już inne - żadnego
            zabijania tubylców i normalna zapłata za bazę.

            Będzie drogo, jeśli będzie, czylijeśli faktycznie USA udało się przebić cenę
            Moskwy. Tyle, że to niebezpieczna gra - Kirgizi za parę miesięcy znów mogą
            grozić wyrzuceniem i podbić stawkę.
            To biedny naród jedyny w tym regionie bez bogactw naturalnych. A tu nagle ich
            bogactwem mogą okazać się USA. W przeciwieństwie do Polaków tym "prymitywnym
            dzikusom" (tak widzi ich wielu Polaków) uda się USA poskubać.
            I kto tu głupi?
            • bmc3i Drogo 28.06.09, 15:06
              eva15 napisała:

              > Będzie drogo, jeśli będzie, czylijeśli faktycznie USA udało się przebić cenę
              > Moskwy.


              Wystarczyło "wiecej niz 175 mln dol"....


            • everettdasherbreed Re: Kirgizja podoi USA, nie to co PL 28.06.09, 15:07
              Na Ostię ??????????????????????????????????????

              Ostia to miasto portowe u ujścia Tybru, istniejące już w starożytności.
              • asmall4 Re: Kirgizja podoi USA, nie to co PL 29.06.09, 17:17
                Może efcia się pomyliła z powodu pobytu na imprezie u Berlusconiego ??
                W charakterze gawnojedzkiego gawna ofkz .
          • yurek11111 towarzysze z black house,tfu,White House,musieli.. 28.06.09, 22:29

            ...Moskwe o zgode ,na przedluzenie kontraktu na baze w Kirgizji,
            prosic.... :-)))))))))))))))))))))))))))))))
            <>Ale ma to sens ,meerkat,Pakistan powoli sie klopsuje,i coraz mniej
            dostaw dla wojsk USA/NATO w Afganistanie,udaje sie "przemycic"
            przez przelecz Chajberska, i gdyby tak jeszcze USA, stracila
            ostatnia baze w Centralnej Azji,to Hillary musialaby na okraglo
            siedziec pod biurkiem Miedwiediewa lub Putina , i robic to co Monika
            robila jej malzonkowi w gabinecie oralnym , tfu,Owalnym,gdyz
            zaopatrzenie dla wojsk w Afganistanie musialoby byc przesylane tylko
            przez terytorium Rosji....

            Odpowiadasz na:
            meerkat1 napisał:

            > A towarzysze z Moskwy juz mysleli, ze jak Kirgizów drugą Gruzją
            > postraszą, to oni tę baze lotnicza USAF ciupasem zamkna.
            >
            > A tu taka oszybka. ;-(
            • yurek11111 meerkat,tu masz linke....:-))))))))))) 28.06.09, 22:31

              news.yahoo.com/s/nm/20090624/wl_nm/us_usa_kyrgyzstan_russia
            • komarowo Sljeżkom trafna anal iza 28.06.09, 22:43
              Tutaj inne, równie trafne

              forum.gazeta.pl/forum/w,902,97216301,97216301,_Kak_web_kamanda_Kirgistan_anal_izowala_.html
        • pimpus18 Re: Francja wznawia wspolprace z NATO 28.06.09, 10:54
          meerkat1 napisał:

          > Jak dotad, jedyną powazniejszą konsekwencją rosyjskiej interwencji w
          > Gruzji, jest to, ze Fracja z powrotem włączyla swe sily w struktury
          > militarne NATO.
          >
          > Bo sama Francja nawet z Rosja by sobie rady nie dala. :-)


          Konsekwencji ruskiej interwencji jest wiele:

          - reżim Sukinszwilego jest w stanie rozkładu,
          - sam Sukinszwili odchodzi w niesławie,
          - w OTAN tego przygłupa nie chcą,
          - Gruzja otrzymała wreszcie granice ze swymi sąsiadami,
          - panuje tam już długooczekiwany spokój,
          - Ruscy postawili Zachodowi granicę prowokacji i agresji.

          To tylko niektóre.


          Czy Sukinszwili w swojej napaści nie użył "nieproporcjonalnych środków" i dlaczego nie jest to tematyzowane przez Zachód?

          Gdzie popatrzeć w działaniach i słowach Zachodu tylko arogancja i hipokryzja.
          • abhaod Re: Francja wznawia wspolprace z NATO 28.06.09, 11:03
            pimpus18 napisał: Konsekwencji ruskiej interwencji jest wiele:

            - reżim Sukinszwilego jest w stanie rozkładu,
            - sam Sukinszwili odchodzi w niesławie,
            - w OTAN tego przygłupa nie chcą,

            poza tym, obszczymurku, Ziemia jest płaska
            lh5.ggpht.com/smilehosting/RfkJsw-0oSI/AAAAAAAAAD0/3vHuXSJnDBc/putin_kim.jpg
            • pimpus18 Re: Francja wznawia wspolprace z NATO 28.06.09, 11:05
              poza tym już nie mam czasu, aszlochd.

              Obowiązki wzywają.
              • abhaod Re: Francja wznawia wspolprace z NATO 28.06.09, 11:11
                pimpus18 napisał: > Obowiązki wzywają.

                obowiązkowe lizanie odbytu Fiutinowi ?
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1568050,2,12.html
              • eva15 [...] 28.06.09, 12:56
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • abhaod z wściekłym niedźwiedziem, w klatce, też trzeba 28.06.09, 10:58
      łagodnie, jeszcze krzywdę sobie zrobi( Chiny ich zjedzą i będzie większy kłopot)
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1644390,2,9.html
      • pimpus18 Re: z wściekłym niedźwiedziem, w klatce, też trze 28.06.09, 11:04
        abhaod napisał:

        > łagodnie, jeszcze krzywdę sobie zrobi( Chiny ich zjedzą i będzie większy kłopot

        Chinom wolny Zachód jest z wielu względów bardziej pociągający - i na siły.

        Coś z tymi papierowymi dolarami przecież będą musieli zrobić.
        • abhaod Re: z wściekłym niedźwiedziem, w klatce, też trze 28.06.09, 11:10
          pimpus18 napisał:> Coś z tymi papierowymi dolarami przecież będą musieli zrobić.
          Fiutin wydzierżawi im Syberię i napadną razem na Imperium Szatana, a ty
          zostaniesz namiestnikiem na gubernię warszawską, poza tym dolary są czasami z
          bawełny
          hahaku.blox.pl/resource/lenin_mini.jpg
          • everettdasherbreed Re: z wściekłym niedźwiedziem, w klatce, też trze 28.06.09, 15:10
            Papierowymi dolarami (prosto z drukarni na Łubiance) będzie się opłacać w Europie:
            - "lewicowych intelektualistów"
            - antyamerykańskich "pacyfistów"
            - miłośników gazociągów
            itd.
    • meerkat1 NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 11:28
      pimpus18 napisal:

      sam Sukinszwili odchodzi w niesławie.




      No, haraszo. Ani mi on brat, ani swat.


      Tylko dlaczego tuz przed eksmisja S. otrzymal najwyzsze odznaczenie
      przyznawane przez rząd Armenii zagranicznym dygnitarzom,
      nazywajace sie, na dobitke, -horrible dictu- Medal Honoru?

      Czyzby Armenia tez..... No, NIEEEEEE! :-(


      NO, ale poniewaz wiadomosc te nadalo Radio Jerywan...:-)

      [tylko nie wiem czy zdjecia z dekoracji tez lipne, tak jak w Uranie]
      • bmc3i Re: NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 15:12
        meerkat1 napisał:

        > pimpus18 napisal:
        >
        > sam Sukinszwili odchodzi w niesławie.
        >


        Zacznijmy od tego, wg jakiej narodowosci mediów, Sakszawili w ogole odchodzi....


        >
        >
        >
        > No, haraszo. Ani mi on brat, ani swat.
        >
        >
        > Tylko dlaczego tuz przed eksmisja S. otrzymal najwyzsze odznaczenie
        > przyznawane przez rząd Armenii zagranicznym dygnitarzom,
        > nazywajace sie, na dobitke, -horrible dictu- Medal Honoru?
        >
        > Czyzby Armenia tez..... No, NIEEEEEE! :-(
        >
        >
        > NO, ale poniewaz wiadomosc te nadalo Radio Jerywan...:-)
        >
        > [tylko nie wiem czy zdjecia z dekoracji tez lipne, tak jak w Uranie]
    • meerkat1 Kirgizja wznawia wspolprace z NATO 28.06.09, 11:35
      "Będzie drogo, jeśli będzie".



      Nie sądzę zeby 60 milionow $ rocznie to bylo dla U$A drogo.

      Płacą wielokrotnie wiecej za bazy w innych rejonach swiata.


      Choc za baze na Kubie -istotnie duzo mniej.
      • eva15 Kirgizja będzie doić USA 28.06.09, 12:18
        60 mln to zdaje się płacili poprzednio. Ale baza to jedno, drugie to kasa na
        różne "inwestycje". Można ją też nazwać kupowaniem kacyków, ale przecież
        przodująca diermokracja brzydzi się na pewno łapownictwem i kolonialną korupcją.
        • meerkat1 Re: Kirgizja będzie doić USA 28.06.09, 12:36
          eva15 napisała:

          > 60 mln to zdaje się płacili poprzednio.


          Nie, dotad płacili zaledwie 20 mil.$

          A jedynej znanej inwestycji za $$$ dokonali jak dotad sami Kirgizi
          modernizujac i rozbudowujac port lotniczy w Biszkek, do ktorego nb.
          przylega amerykanska baza, i ktorej piloci uzywaja pasow startowych
          krajowego lotniska.

          NB. Na Google Earth znajdziesz zdjecia amerykanskich samolotow
          transportowych USAF w Biszkek zrobione przez Rosjan. Całkiem jawnie.


          Ale to pikus. Ważniejsze ze stosunkow z Rosja to nie pogorszylo, bo
          uczestnicy spotkania ministerialnego G-8, do ktorego nalezy Rosja
          potepili przemoc i represje w Iranie.

          I tak trzymac! Niech pragmatyzm zwycięża ! :-)

          P.S. Nie ma natomiast zgody w kwestii zwalczania cyberterroryzmu.
          • meerkat1 Baza USAF koło Biszkek 28.06.09, 12:56
            pod tym linkiem znajdziecie wiecej info nt bazy.


            www.manas.afcent.af.mil/
            • yurek11111 meerkat, nie baza USAF,tylko "transit center":-)) 28.06.09, 23:27

              For example, the base is to be renamed a transit center, as opposed
              to an air base. And the Kyrgyz will control security around the
              base; currently, American military personnel do. The text of the new
              agreement specifies few other restrictions on how the United States
              can use the base. There do not seem to be any prohibitions on
              shipping weaponry.


              www.nytimes.com/2009/06/24/world/asia/24base.html
        • everettdasherbreed Żeby tak evcia zajęła się dojeniem, 28.06.09, 22:52
          byłby większy pożytek.

          Już ganz egal, czy krów czy buhajów...
    • kylax Dylemat rosyjsko-chinski. 28.06.09, 14:59
      Z jednej strony Rosja moze odegrac role kluczowego sojusznika w powstrzymywaniu
      Chin, no ale z drugiej Moskwa aktywnie wspolpracuje z Pekinem przeciwko Zachodowi.

      Jest to delikatna gra, ale oplaca sie podjac ryzyko.
      • everettdasherbreed Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 28.06.09, 15:04
        Po pierwsze, Chiny nie prowadzą żadnej ekspansji militarnej. Chiny raczej
        martwią się zachowaniem Tybetu i Sinkiangu.

        Po drugie, Moskwa nie nadaje się na sojusznika przeciw komukolwiek.

        Po trzecie, raczej już iść z Chinami przeciwko Moskwie niż odwrotnie.
        • kylax Fakt, Rosja staje sie muzulmanska. 28.06.09, 17:00
          A to nie wrozy dobrze. Lepiej trzymac z Chinami. Zgadzam sie.
        • prawdziwy.krzysio Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 29.06.09, 00:42
          everettdasherbreed napisał:

          > Po pierwsze, Chiny nie prowadzą żadnej ekspansji militarnej. Chiny raczej
          > martwią się zachowaniem Tybetu i Sinkiangu.


          a kto ośmieli się chińczykom zabrać Tybet?znasz takich?


          >
          > Po drugie, Moskwa nie nadaje się na sojusznika przeciw komukolwiek.


          słabo znasz historię,przynajmniej tą z połowy ubiegłego wieku,ewentualnie
          przepisujesz ją na swój ład,ale to ci wolno,przynajmniej jesteś
          nieszkodliwy(gorzej jakbyś podkładał bomby)


          >
          > Po trzecie, raczej już iść z Chinami przeciwko Moskwie niż odwrotnie.


          wybacz,ale to chińczycy będą wybierać i raczej im po drodze z Moskwą niż z
          pozostałymi.
          • everettdasherbreed Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 29.06.09, 09:05
            Nikt nie chce odbić Chinom Tybetu. Tybet chce niezależności a Chiny muszą
            ładować środki w integrowanie Tybetu z Chinami.

            Jeśli chodzi o wydarzenia z lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku, to
            Moskwa była nielojalnym sojusznikiem Hitlera a potem nielojalnym sojusznikiem
            Roosevelta i Churchilla.

            Nic Chińczycy nie będą wybierać. Gospodarka na glinianych nogach, oparta na
            niewolniczej pracy za łyżkę ryżu i łapkę szczura. Eksport tandety kosztem nędzy
            na wewnętrznym rynku. Majtki i trampki można importować z Turcji, Meksyku,
            Filipin, Brazylii czy Egiptu. A jeszcze są Indie.
          • ubiquitousghost88 Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 29.06.09, 10:33
            Nie przejmuj się ever-kretynem, widzisz, że jak wszyscy ksenofobi i szowiniści
            ma pianę na ustach. Chiny lepiej wiedzą od takich jak on, czego chce Tybet i
            EU-słabeuszom nie popuszczą jeszcze 4000 lat.
            A Iran też im złoi skórę, jak tylko podskoczą raz jeszcze.
            Ofiara jedna, proponuje się Chinom za sojusznika, no nie mogę, co ten Internet
            nie wytrzyma!
            • komarowo Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 29.06.09, 23:02
              ubiquitousghost88 napisał:

              > Nie przejmuj się ever-kretynem, widzisz, że jak wszyscy ksenofobi i szowiniści

              I limanowce! I limanowce!

              A propos, kak budzjet uniquitous ghost pa ruskom jazykie, nasz ty komsomolcu z
              aglosaskim nickiem?
              • ubiquitousghost88 „Kamsamolskij” privjet tiebie, ty nasz prastaczok 01.07.09, 09:29
                komarowo napisał:

                > I limanowce! I limanowce!
                >
                > A propos, kak budzjet uniquitous ghost pa ruskom jazykie, nasz ty komsomolcu z aglosaskim nickiem?
                >

                Dawaj, izuczaj-ka, izuczaj nastajaszczyj sławianskij jazyk!
                Patom, prijezżaj iz twojewo Jewropskawo Sajuza w Matuszku Rassiju, groby sławianskich priedkow pasjetić, chljebom i solju prijmiom, na svjatuju pravosławnuju wjeru pieriewiediom (pa cichu - tolko cztoby kak bratu magli i pa mordzie dać, bez objedżanja narawienstwienno, ot ljubwi sławianskoj).
                Tagda, za ljet 5-6 (możet być, jesli Nasz Boh pamożet i Twoja Partija adobrit) parazgawarywajem s taboju kak brat s bratom (kiem by ty nie był, a?: Kainom ili Awielom?).
                Ciepier niet zdzieś ni s kiem, ni a cziom razgawarywać!
                Paszoł w szkołu, jeśli sagłasan, a jeśli niet, won na yu-tube, sor dlja połu-umnych rassmatrywać, JTM!


                • komarowo I wszystko jasne 01.07.09, 10:35
                  typowy kacapczik - tępy, twardogłowy, wulgarny ćwok, rzucający pogróżki,
                  nienawidzący sąsiadów. Słowianin samyj nastajaścij z Mongolii a może nawet i
                  Kamczatki.
                  Szczęściem bezbronny, bezzębny, zagruźliczony i zasyfilityczony - pośmiewisko
                  cywilizowanego świata.

                  Ja powtarjaju wopros, kacapczik pizdjuk kak pa ruskomu jazyku ubuquitousghost?

                  I sljeżkom nakaniec GTFOMF ciemna kacapska maso.
                  • ubiquitousghost88 Dawaj, prijezżaj! 01.07.09, 14:45
                    komarowo napisał:

                    > typowy kacapczik - tępy, twardogłowy, wulgarny ćwok, rzucający pogróżki,
                    > nienawidzący sąsiadów. Słowianin samyj nastajaścij z Mongolii a może nawet i
                    > Kamczatki.
                    > Szczęściem bezbronny, bezzębny, zagruźliczony i zasyfilityczony - pośmiewisko
                    > cywilizowanego świata.
                    >
                    > Ja powtarjaju wopros, kacapczik pizdjuk kak pa ruskomu jazyku ubuquitousghost?
                    >
                    > I sljeżkom nakaniec GTFOMF ciemna kacapska maso.

                    Kto się czubi, ten się lubi, kochanieńki!
                    Ale przyznaj – Ty i cywilizacja, to niebo i ziemia..., wstyd mi za Ciebie.
                    Sorry, for a while I have lost from mind that you enjoy in particular kagda tjebia pa ruski jebut...
                    Wsio rawno, nie dam ja, da tjebia w faszystu pierewjernut, szwabskije i pachożyje na nich ścierwa!
                    Wsie matuszki śwjatyje, ja dawno twaju i maju Matuszku Rassiju prastił, czto mnie takawo bradziagu kak ty za brata „z nieprawego łoża” padariła... Boh duszu njoj prasti!
                    A ty, wsiotaki, prijezżaj iz ESSR k nam, na swabodu, w staruju rodinu swaju (i ostalnih Sławian, daże i takich niegadziajew kak ty, kazioł).
                    Paszutisz na pastrojkie kakowo niebudź kanała, ili ruru na dnie Bałtyka nam pastroisz...
                    Nu czto, i Biełomor kanał szuty kak ty straili, a „szyraka strana nasza radnaja, mnoga w niej ljesow, paljej i rjek... i tak daljsze (wiedź sam znajesz na izusć... „gdje tak wolna dyszet czeławiek!“).
                    Nie waljaj duraka, prijezżaj, my nie ubiwajem biez razłoga!

      • bmc3i Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 28.06.09, 15:10
        kylax napisał:

        > Z jednej strony Rosja moze odegrac role kluczowego sojusznika w powstrzymywaniu
        > Chin, no ale z drugiej Moskwa aktywnie wspolpracuje z Pekinem przeciwko Zachodo
        > wi.
        >
        > Jest to delikatna gra, ale oplaca sie podjac ryzyko.
        >


        Z trzeciej strony, najwiekszym zagrożeniem dla Rosji sa Chiny. Chińczycy juz
        dzis etnicznie wypieraja Rosjan z Syberii, Rosja juz dzis zaczela po kawalku
        traktatowo oddawac rosyjkie terytotium Chinim, nigdy w historii dwa silne
        panstwa sasiadujace ze sobą, nei mogly ze soba rywalizowac, I to najczesciej w
        silniejszym stopniu, niz w mniejszym.

        • kylax I tu jest potencjalny dylemat. 28.06.09, 17:02
          Choc kulturowo blizej mi do Rosji niz Chin, to jednak wspolpraca z Chinami, moze
          dac Zachodwi wiecej, niz wspolpraca z Rosja.

          Problemem jest jednak to, ze Chiny uwazaja Zachod za potencjalnego wroga.
          Resentymenty historyczne i te sprawy.
          • bmc3i Re: I tu jest potencjalny dylemat. 28.06.09, 18:48
            kylax napisał:

            > Choc kulturowo blizej mi do Rosji niz Chin, to jednak wspolpraca z Chinami, moz
            > e
            > dac Zachodwi wiecej, niz wspolpraca z Rosja.

            Podobnie z chinskiego punktu widzenia.


            >
            > Problemem jest jednak to, ze Chiny uwazaja Zachod za potencjalnego wroga.
            > Resentymenty historyczne i te sprawy.
            >

            Podobnie jak Rosję, i równiez wchodza tu w grę reminiscencje

          • ubiquitousghost88 Chiny to nie panna na wydaniu 28.06.09, 20:05
            kylax napisał:

            > Choc kulturowo blizej mi do Rosji niz Chin, to jednak wspolpraca z Chinami, moze dac Zachodwi wiecej, niz wspolpraca z Rosja.
            >
            > Problemem jest jednak to, ze Chiny uwazaja Zachod za potencjalnego wroga.
            > Resentymenty historyczne i te sprawy.
            >


            Co tu się dzieje? Białe tango, czy co? Panie biorą panów?
            Powinniście wiedzieć, że Chińczycy i w tańcu biją na głowę resztę świata.
            Ale proszą do tańca tylko te panie, które im wpadną w oko, a nie „jak leci”!
      • meerkat1 Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 28.06.09, 16:04
        Jest takie stare amerykanskie powiedzenie:

        NIKT NIGDY NIE POKONAL DEMOGRAFII.


        Juz w tej chwili stosunek liczby ludnosci ChRL do FR to 10:1, i
        Lebensraumu zaczyna Kitajcom coraz bardziej brakowac, w miare
        szybkiego postepu desertyfikacji arealu uprawnego, ktory i tak sie
        zmniejsza wskutek urbanizacji i katastrofalnego skazenia srodowiska.

        Sapienti sat.



        • eva15 Dylemat US- i kanadyjsko - chinski. 28.06.09, 16:57
          Dlatego Chińczycy emigrują masowo nie tylko do Rosji lecz zwłaszcza na
          amerykańskie zachodnie wybrzeże, a takie miasta jak Vancouver już są prawie
          całkowicie żółte. Jeszcze trochę a biali będą się chyłkiem przemykać pod
          ścianami. Prawie połowa ludności Vancouver to niebiali, w zasadzie są to prawie
          wyłącznie Azjaci z tego ca 30% to Chińczycy.
          • kylax Wolisz muzulmanow? 28.06.09, 16:59
            Precz z islamska zaraza.
          • asmall4 Re: Dylemat US- i kanadyjsko - chinski. 28.06.09, 17:05
            Faszysto-bolszewiki z web_brigades promują White Power i ksenofobię :)
            Brawo efcia :)
          • komarowo Z tym, że USA ani Kanada nie oddaje CHRLD 28.06.09, 17:42
            kawałków swojego terytorium, a wy już zaczęliście.
            www.rp.pl/artykul/165931.html?print=tak
            I tak poddzierżać!
            • everettdasherbreed Re: Z tym, że USA ani Kanada nie oddaje CHRLD 28.06.09, 18:35
              No to może doczekamy się lądowej granicy estońsko-fińskiej?

              A wkrótce ukraińsko-gruzińskiej?
              • asmall4 Re: Z tym, że USA ani Kanada nie oddaje CHRLD 28.06.09, 19:37
                Z Estonii do Finlandii wystarczy odpowiedni most :)
                A z Ukrainy do Gruzji eksterytorialna autostrada ...
                • everettdasherbreed Re: Z tym, że USA ani Kanada nie oddaje CHRLD 28.06.09, 20:13
                  W pierwszym przypadku lepsza byłaby grobla na trasie Kotka-Narwa.

                  W drugim przypadku, niektórzy Ukraińcy widzą swój kraj nie tylko aż do Gruzji
                  ale nawet aż do Morza Kaspijskiego i Kazachstanu.
                  • ubiquitousghost88 Uczcie się chińskiego 28.06.09, 20:32
                    everettdasherbreed napisał:

                    > W pierwszym przypadku lepsza byłaby grobla na trasie Kotka-Narwa.
                    >
                    > W drugim przypadku, niektórzy Ukraińcy widzą swój kraj nie tylko aż do Gruzji,
                    ale nawet aż do Morza Kaspijskiego i Kazachstanu.


                    Wpływy języka chińskiego od tysięcy lat sięgają Finlandii (być może ten fakt do
                    Polski jeszcze nie dotarł?).
                    Uczcie się chińskiego, to bardzo sprzyja rozwojowi wyobraźni, na brak której
                    Zachód cierpi od zawsze (see the new "Iran Gate").

                    • everettdasherbreed Re: Uczcie się chińskiego 28.06.09, 20:50
                      Wpływów języka chińskiego, poza słowem "czaj", we wschodniej Europie nie dostrzegam.

                      Dostrzegam natomiast przemożne wpływy języka angielskiego w Chinach.
          • everettdasherbreed Re: Dylemat US- i kanadyjsko - chinski. 28.06.09, 18:34
            Jak by nie liczyć, białych jest około 70 %.
          • bmc3i A gdzie Chinczycy nie emigrują? 28.06.09, 18:50
            eva15 napisała:

            > Dlatego Chińczycy emigrują masowo nie tylko do Rosji lecz zwłaszcza na
            > amerykańskie zachodnie wybrzeże, a takie miasta jak Vancouver już są prawie
            > całkowicie żółte. Jeszcze trochę a biali będą się chyłkiem przemykać pod
            > ścianami. Prawie połowa ludności Vancouver to niebiali, w zasadzie są to prawi
            > e
            > wyłącznie Azjaci z tego ca 30% to Chińczycy.

            ... zapytaj Australijczyków o problem chiński.
            Róznica polega jednak na tym, ze tylko gubernie na rosyjkim dalekim wschodzie
            nie sa w stanie kontrolować chińskiej migracji.

        • everettdasherbreed Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 28.06.09, 20:53
          Średnia gęstość zaludnienia w Chinach wynosi około 135 osób na km2. Czyli
          dokładnie tyle, co w środkowej Europie (od Pirenejów po Bug i od Sycylii po
          Skagerrak).
          Różnica jest jednak taka, że w Chinach tylko 10 % obszaru kraju nadaje się pod
          uprawę roli. Reszta to pustynie, góry i stepy.
        • prawdziwy.krzysio Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 29.06.09, 00:56
          meerkat1 napisał:

          > Jest takie stare amerykanskie powiedzenie:
          >
          > NIKT NIGDY NIE POKONAL DEMOGRAFII.
          >
          >
          > Juz w tej chwili stosunek liczby ludnosci ChRL do FR to 10:1, i
          > Lebensraumu zaczyna Kitajcom coraz bardziej brakowac, w miare
          > szybkiego postepu desertyfikacji arealu uprawnego, ktory i tak sie
          > zmniejsza wskutek urbanizacji i katastrofalnego skazenia srodowiska.



          głópstwa waść prawisz!w Chinach ilośc ludności na km2 jest taka sama jak w
          Polsce,czyżbyś też wysyłał nas za lebensraumem na wschód?

          przygraniczne anomalie są wszędzie takie same,czy to na niemiecko-polskiej
          granicy czy to na granicy USA-Meksyk!jest to problem miejscowych władz a nie
          centralnych.Zresztą do Rosji wali drzwiami i oknami cały były ZSRR(przynajmniej
          ten południowy i wschodni)czyżbyś prognozował zachwat przez nich Rosjii?Rosjanie
          niby protestują,ale ludzie od brudnej,niewdzięcznej pracy zawsze są
          potrzebni,jak u nas ukraińcy,białorusini.
          >

          >
          • everettdasherbreed Re: Dylemat rosyjsko-chinski. 29.06.09, 11:47
            Co to jest "zachwat"?

            To prawda, że ŚREDNIA gęstość zaludnienia Chin jest porównywalna z Polską.

            Różnica polega jednak na tym, że w Chinach do uprawy nadaje się zaledwie 10 %
            ziemi a nie 30 % jak w Polsce.

            Ludność Chin jest rozmieszczona bardzo nierównomiernie. Bardzo rzadko są
            zaludnione zachodnie kresy zamieszkałe przez ludność niechińską (Tybet,
            Sinkiang, Mongolia Wewnętrzna). Właściwi Chińczycy żyją przeważnie nad wielkimi
            rzekami i nad morzem. Tereny żyzne ale jednocześnie mocno urbanizujące się i
            zagrożone powodziami.
            • meerkat1 Ktos chyba nie zrozumial 29.06.09, 13:30
              Nie pisalem o sredniej gestosci zaludnienia w ChRL, tylko o szybkim
              kurczeniu sie AREAŁU UPRAWNEGO w Kitaju, wskutek desertyfikacji,
              urbanizacji i katastrofalnego skazenia srodowiska naturalnego, a
              przede wszystki wód i gleby.

              A co widza Mandurowie po drugiej stronie granicy?

              Szybko wyludniajace ziemie, ktore,. na dobitke, kiedys należały do
              nich.

              Więc przechodzą, osiedlaja sie, kramy otwierają,a Gazputin udaje, ze
              tej pokojowej rekonquisty nie dostrzega, bo wowczas musialby
              zdecydowanie zareagowac na te masowa, nielegalna imigracje.

              No i co by sie stał gdyby zareagował?

              Chiny to nie Gruzja.

              Pierwszego dnia armia rosyjska wzięłęaby do niewoli milion jencow.
              drugiego dwa miliony, trzeciego- cztery, a po tygodniu by sie
              poddała.

              Nb. Ruskie własnie rozpoczęły manewry "Kavkaz 2009".

              Ale czy chodzi im o gruzinska ziemie, czy raczej o te rury co z Baku
              przez Gruzje do NATO-wskiej Turcji... ;-)
              • meerkat1 Re: Ktos chyba nie zrozumial 29.06.09, 13:48
                Cytat z postu czliena Web-brygady:

                "There do not seem to be any prohibitions on shipping weaponry."


                Jak to?! Przeciez rząd Kirgizji zapewnił kacapów oficjalnie, ze w
                mysl nowego porozumienia "przez Manas [USAF] nie beda przewożne do
                Afganistanu zadne materiały wojenne".

                Wot' wtoraja oszybka! :-(

                Zdaje sie, ze
    • city-zen Dolary czy złoto? 28.06.09, 15:12
      Ciekawe czy Kirgizi zaakceptują opłaty w dolarych czy też zarządają uiszczczenia
      ich w złocie?
      • bmc3i Re: Dolary czy złoto? 28.06.09, 15:13
        city-zen napisał:

        > Ciekawe czy Kirgizi zaakceptują opłaty w dolarych czy też zarządają uiszczczeni
        > a
        > ich w złocie?


        175 mln dol.
    • meerkat1 Jak mowie, ze 60, to 60 28.06.09, 15:31
      I w zielonych, bo bardziej ekologicznie. I juz po harapie.

      On February 3, 2009, Kyrgyzstani President Kurmanbek Bakiyev
      announced that the air base will be closing due to a failure by U.S.
      and Kyrgyzstani governments to agree on new lease terms.[3][4] The
      Kyrgyz Parliament voted to close the base on February 19 by a vote
      of 78 to one.[5] The next day an eviction notice was delivered to
      the U.S. Embassy in Bishkek, requiring the base to be vacated within
      180 days.[6] Though the government of Kyrgyzstan had said their
      decision is final, the U.S. Department of Defense claimed that
      negotiations were still underway.[7] On June 23, 2009, a tentative
      agreement was reached between the two nations that more than tripled
      the yearly rent, to a cost of US$60 million. The agreement was
      approved by the Kyrgyz Parliament two days later.[Wikipedia]
      • yurek11111 meerkat,60X3=180 milionow rocznie 28.06.09, 22:35

        news.yahoo.com/s/nm/20090624/wl_nm/us_usa_kyrgyzstan_russia
    • asmall4 NATO wznawia współpracę z Rosją 28.06.09, 15:49
      A kaczapiki "dawali" 2mld$ i durne Kirgizy nie chciały ...
      www.reuters.com/article/worldNews/idUSTRE55O1DP20090625
      Pewnie wolą mniej ,ale pewniej bo jak ruski obieca ...
      • meerkat1 Re: NATO wznawia współpracę z Kirgizja 28.06.09, 15:53
        A ze Kirgizja moze tez dostac $$$ na realizacje innych, nie
        zwiazanych z baza projektow, to niewykluczone, a nawet prawdopodobne.
    • komarowo Manas, Partnerstwo Wschodnie 28.06.09, 21:30
      Manewry NATO-Ukraina w Gruzji, tarcza w Polsce, Ukraina w NATO, Białoruś głośno
      wyśmiewa kacapczików.

      Może ta współpraca NATO z Rosją to nie taka głupia rzecz?
      • everettdasherbreed Re: Manas, Partnerstwo Wschodnie 28.06.09, 22:03
        Był hołd pruski,
        czas na ruski.
        • koloratura1 Re: Manas, Partnerstwo Wschodnie 29.06.09, 10:11
          everettdasherbreed napisał:

          > Był hołd pruski,
          > czas na ruski.

          Oj, bo się doczekasz!
    • wojciech.2345 na jak długo? /bt 28.06.09, 21:55
    • borrka1 NATO wznawia współpracę z Rosją 29.06.09, 01:10
      "Sojusz uznał wówczas, że Moskwa użyła w Gruzji nieproporcjonalnej
      siły"


      a tak dokładniej?za dużo wojska?rakiety balistyczne?submariny atomowe?bo jakoś
      nie łapie o co pretensje.Nie bedę przypominał Irak,ale Afganistan nie
      przepuszczę!jak NATO może używać artylerii,rakiet,samolotów,czołgów ,czy innej
      techniki wojskowej której nie mają talibowie?to też chyba podchodzi pod
      określenie"nieadekwatne użycie siły",jeżeli już są pretensje.
      Putin zresztą ironicznie zapytał się,w zeszłym roku,ża niby co,mieli ze
      scyzorykiem iśc na gruzina?przecież Sra i kwili nie wyzywał na uklepaną ziemie
      Putina,czy nawet osetyjczyków,walił z rakiet po śpiącym mieście,to było
      adekwatne użycie siły?Powtarzają w kółko jedno i to samo,jak roboty.Jak ktoś nie
      ma adekwatnej siły to nie rozpoczyna awantury bo może dostać po palcach.I dostał.
    • asmall4 NATO wznawia współpracę z Rosją 29.06.09, 14:18
      Ha ha ha "współpracę :)
      NATO jest w tej "współpracy" dziadkiem do orzechów , a kacapia fistaszkiem :)
      img520.imageshack.us/img520/9280/natorussiasurrounded.jpg
      • meerkat1 Trzeba bylo sobie obejrzec 29.06.09, 15:31
        biennale lotnicze na le Bourget.

        I rosyjska oferte. :-(
        • asmall4 da , sawiecka wojennaja tjechnika :)) 29.06.09, 16:31
          www.youtube.com/watch?v=YL1FblthxQ0
          Djemonstrjacja wyszewa piljtaże :)
        • asmall4 tjechnika balszaja we wsie mirje !!! 29.06.09, 16:36
          www.youtube.com/watch?v=Yh-kuztsE1s
          Paciemu Paliaczki nie chociet kupowatc naszych samolietów , aaa ??
          • komarowo Re: tjechnika balszaja we wsie mirje !!! 29.06.09, 16:52
            Takich filmików na jest na rus afibicznym jutubie znacznie więcej

            www.youtube.com/watch?v=AZ6bwylElsw&feature=related
            www.youtube.com/watch?v=GOdefN6TLTA&feature=related
            www.youtube.com/watch?v=trEcpBVTE3g&feature=related
            to name a few.
            • asmall4 Re: tjechnika balszaja we wsie mirje !!! 29.06.09, 17:04
              I ani tak podzierżali drug druga :)
              - Ja prihażu w liewo ,a ty ?
              - A ja tożie w liewo ...
              - NIet , ty nada padierżat pa prawu !
              - ok.

              CRASH !!!
            • meerkat1 Re: tjechnika balszaja we wsie mirje !!! 29.06.09, 18:40
              Obejrzalem wszystkie clipy. Pozostawie je bez komentarza.
    • asmall4 Kolejny balszoj sukcjes Fiutina !!! 29.06.09, 17:58
      wyborcza.pl/1,76842,6768600,Kontrakt_na_gaz_z_Kataru_podpisany.html
    • meerkat1 Kavkaz 2009 01.07.09, 14:51
      A jak tam, towarzysze, menewry?

      Bo sądząc ze zdjęć satelitarnych to cos wolno sie ruszacie jak na
      jednostki zmotoryzowane?
      ---------------------------------------------------------------------
      -
      Rosyjski czołg T-302: dwoch jedzie a trzystu pcha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka