Dodaj do ulubionych

Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali

07.07.09, 08:16
Jakie trzeba mieć sumienie, żeby przyglądać się powolnej śmierci
młodej kobiety w bólach i straszliwym cierpieniu ? No i gdzie się
takiego sumienia nabywa ? W domu, kościele , na studiach ? Jak czuje
się lekarz kiedy wie, że mógł pomóc a tego nie zrobił ? Nie zrobił
nie dlatego, że nie mógł a dlatego, że ideologiczne bzdury były dla
niego ważniejsze niż życie tej dziewczyny. Jak czują się ci wszyscy
lekarze, których ponoć obowiązkiem jest ratowanie życia ? Coś mi się
wydaje, że czują sie świetnie, a sumienie juz dawno klecha w
konfesjonale wyczyścił.
Obserwuj wątek
    • yorki21 Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 08:49
      Polska tak bardzo chce byc nowoczesna, że trzebamiec mieszankę
      nowości w sobie, i tak wszyscy wiedzą co robią
      księża .............., a lekarz chce byc księdzem księdzem
      (szczególnie wtedy gdy brakuje mu umiejętności) choc sumienie nie
      przeszkadza mu wyciągac łapy po pieniądze. By wypłynąc w tym kraju
      trzeba byc z PO, byc katolikiem i jednocześnie gejem to takie
      trędy ...
    • tezas w kościele się nabywa takiego sumienia 07.07.09, 09:04

      ---------------------------------
      Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
      mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
      potrzebujemy pomocy"
    • kiviwa Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 09:05
      Jak można tak szargać ludzkim zyciem? Żywa istota - matka
      powinna otrzymać pomoc w pierwszej kolejności, dopiero potem powinno
      sie martwić o płód. Płód bez matki nie prztrwa, gdzie więc tu
      logika, gdzie naukowe myślenie, gdzie w końcu sumienie lekarzy? W
      tym wypadku zachowywali sie oni jak KACI pastwiący się nad bezbronną
      ofiarą, która blagała ich o pomoc...Brak słów! Skoro inni lekarze
      stwierdzili, że tak miało byc i nie mieli nic do zarzucenia swoim
      kolegom po fachu, ktorzy nie udzielili pomocy ciężarnej, cierpiącej
      kobiecie, powołując się na swoje sumienie, to śmiało można
      powiedzieć, że w polskiej służbie zdrowia panuje znieczulica i
      zgnilizna!!!
      • maura4 Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 10:07
        Logika , naukowe myślenie ma cechować ludzi owładniętych
        nielogicznymi katolickimi naukami, które uznają za najprawdziwszą i
        jedyna prawdę ?. To niemożliwe. Nie można mysleć logicznie , kiedy
        całe lata ćwiczą mózg w uznawaniu nielogiczności. Znieczulica i
        zgnilizna panuje w całym społeczeństwie. Czy ktoś zorganizował jakis
        protest, po tym co lekarze zrobili z ta dziewczyną ? Czy ktos
        zażądał , aby katolicka ideologia przestała byc brana pod uwagę w
        procedurach medycznych ? Czy ktoś protestował po tym jak wylał się
        katolicki gnój z Irlandii ? Owszem są jakies protesty przeciw
        łamaniu praw człowieka w Chinach, czy gdzie indziej, ale jak w
        Polsce to cicho sza, bo księzula sie zdenerwują.
        • maruda.r Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 13:49
          maura4 napisała:

          > Logika , naukowe myślenie ma cechować ludzi owładniętych
          > nielogicznymi katolickimi naukami, które uznają za najprawdziwszą i
          > jedyna prawdę ?. To niemożliwe.

          ******************************

          Nie do końca zgadzam się z takim stawianiem sprawy. Religia katolicka, sama w
          sobie, nie zezwala na bierność prowadzącą do śmierci. To po prostu niemożliwe,
          by lekarz zaniechał ratowania życia ludzkiego odwołując się do sumienia.



          • maura4 Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 14:47
            No nie wiem co mam mysleć o tym co napisałeś, kiedy właśnie ten
            artykuł pokazuje, że jest to możliwe. Jest możliwe zaniechanie
            ratowanie życia człowieka, chyba że kobieta w ciąży człowiekiem być
            przestaje.
            • rikol Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 15:09
              Nieudzielenie pomocy jest karane przez polskie prawo! Nawet swiadek wypadku ma
              OBOWIAZEK udzielenia pomocy, oczywiscie na tyle, na ile mu stan wiedzy pozwala.
              Nie mozna lekarzy scigac z tego paragrafu? Jesli chodzi o bol, znosi sie go po
              prostu, sa leki przeciwbolowe.

              Kobieta powinna miec pierwszenstwo przed plodem, jesli chodzi o ratowanie zycia,
              to oczywiste. Zreszta juz urodzone dziecko bez matki ma male szanse na przezycie
              i DOBRE zycie. Dlatego aborcja w przypadku zagrozenia dla zdrowia i zycia matki
              powinna byc wykonywana niezaleznie od dlugosci trwania ciazy. Kobieta po prostu
              musi czuc, ze jest po dobra opieka. W tej chwili kobiety w ciazy sa pozbawione
              opieki lekarskiej pod pretekstem ochrony plodu. Tymczasem, jak widac w tym
              przypadku, umarla i kobieta i plod. Wspolczuje rodzinie.

              A gdzie sa antyaborcjonisci, ktorzy siebie samych nazywaja pro-life? Maja na
              sumieniu 2 zycia, w tym jedno poczete - czy juz poddali sie ekskomunice?
              • tezas Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 16:53
                Tzw. antyaborcjonisci nie przymuja do waodomosci ze taka tragedia miala miejsce.
                Burzyłaby ona ich widzenie swiata, gdzie po jednej stronie sa oni - "obroncy
                zycia", szlachetni i wspaniali, a z drugiej - "przedstawiciele cywilizacji smierci.
                ---------------------------------
                Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                potrzebujemy pomocy"
          • jk1962 Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 15:35
            maruda.r napisał:
            To po prostu niemożliwe, by lekarz zaniechał ratowania życia
            ludzkiego odwołując się do sumienia.
            .........................................
            Jest mnóstwo opisanych przez prasę (polecam
            www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/latynoskie-pieklo-
            kobiet,11357,1) przypadków nieudzielenia pomocy ze względu na
            sumienie. W praktyce zapewne lekarze obawiają się konsekwencji
            prawnych a klauzula sumienia jest wygodnym pretekstem do uniknięcia
            przyszłych kłopotów. A kobiety umierają, tylko kobiety ponieważ
            wyłącznie ich dotyczy ta haniebna klauzula. Masz rację że sumienie
            nic wspólnego z tym nie ma, jednak wszystko ma z katolicyzmem.
            Katolicy bez zahamowań nazywają zwolenników wolnego wyboru
            mordercami, natomiast jak inaczej, jak nie mordercami, nazwać
            biskupów odpowiedzialnych za tą zbrodnię? Dotyczy to także tego
            Polaka co niebawem zostanie świętym.
        • iamhier Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 14:15
          A kto powiedzial,ze to musza byc bogobojni katolicy?
          Za granica pisze sie z domu o jakiej tradycji pochodzisz religijnej,ale...czy
          wierzysz i praktykujesz aktualnie to tez cie pytaja.Np.katolik nie
          praktykujacy,albo prowoslawny!!
    • ally Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 09:18
      przecież "klauzula sumienia" dotyczy przerywania ciąży, a nie wykonania zwykłych
      badań i ratowania życia!
      • tezas A, to akurat nigdzie nie jest powiedziane 07.07.09, 09:39
        Chodzi o art. 39 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z 5 grudnia 1996
        "lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z
        jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne
        możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie
        opieki zdrowotnej oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej.
        Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma
        ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego."

        Oczywiscie, w praktyce ani wskazania innego lekarza, ani nawet powiadomienia na
        piśmie nie ma.
        ---------------------------------
        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
        potrzebujemy pomocy"
        • and-j1 A co na to panowie sukiennkowi-wasza maxima culpa 07.07.09, 19:30
          takm to sie dzieje jak panowie w sukienkach sie wtrącają i żądzą czterema
          literami kobiet..........
    • nogod11 Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 09:31
      maura4 napisała:

      > Jakie trzeba mieć sumienie, żeby przyglądać się powolnej śmierci
      > młodej kobiety w bólach i straszliwym cierpieniu ?

      Trzeba mieć sumienie katolickiego klechy, ogłupianego przez lata,
      stęchłą, antyhumanitarną doktryną. Tak się u nas robi, również z
      dziećmi od przedszkola. A potem olewa się kobietę, bo ważniejszy
      jest płód od człowieka.Kiedy wreszcie zerwiemy z tą chorą tradycją
      chrzczenia, indoktrynowania i molestowania religijnego dzieci, nie
      zostawiając im prawa wyboru????????
    • maksym6 Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 11:27
      To straszne, porażające! Pierwszy raz czytam o tej sprawie. W jakim okropnym
      kraju my żyjemy, a to wszystko przez kościół katolicki, facetów w czerni,
      którzy nic nie rozumieją. Nie potrafią nawet lubić bliźniego, który jest
      człowiekiem-kobietą. Nie potrafią wspołczuć żadnemu człowiekowi, za to
      potrafią znakomicie dbać o swoje interesy. Po co w ogóle wtrącają się w sprawy
      świeckie, bo ciąża jest sprawą świecką, a nie kościelną - przecież księża mają
      zakaz tworzenia normalnej rodziny, współżycia z kobietą - to jakim prawem w
      ogóle zabierają głos - kto im dał to prawo? Na pewno nie społeczeństwo
      Skazaliście dziewczynę na śmierć. Macie przynajmniej wyrzuty sumienia?
      Potraficie się jeszcze modlić? O co się modlicie? Trudno to sobie nawet
      wyobrazić wiedząc co zrobiliście i co ciągle robicie, bo podobnych tragedii
      rodzinnych i jednostkowych są u nas tysiące. Te tysiące wy macie na sumieniu
      razem z czarnymi facetami.
    • zdzisiek_2 Co to za lekarz co się kieruje "sumieniem" a nie . 07.07.09, 12:35
      rzetelną wiedzą lekarską ? Czy to nie powinno go dyskwalifikować jako lekarza ?
      Albo niech chociaż noszą specjalne plakietki z ostrzeżeniem "Nie jestem
      pełnowartościowym lekarzem - w każdej chwili mogę się powołać na klauzule
      'sumienia'"
      • arverne Re: Co to za lekarz co się kieruje "sumieniem" a 07.07.09, 14:30
        Zgadzam sie w 100% .Plakietka z ostrzezeniem"Nie jestem
        pelnowartosciowym lekarzem / prktykujacy katolik/" bylaby
        informacja dla pacjenta z kim ma do czynienia.Jakos sumienie
        pozwolilo im /tym lekarzom/ na korzystanie z
        publicznych/spolecznych pieniedzy na nauke, rowniez z tych nie
        katolickich.
      • arverne Re: Co to za lekarz co się kieruje "sumieniem" a 07.07.09, 14:30
        zdzisiek_2 napisał:

        > rzetelną wiedzą lekarską ? Czy to nie powinno go dyskwalifikować
        jako lekarza ?
        > Albo niech chociaż noszą specjalne plakietki z ostrzeżeniem "Nie
        jestem
        > pełnowartościowym lekarzem - w każdej chwili mogę się powołać na
        klauzule
        > 'sumienia'"
    • gregroyx Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 13:10
      Podziekowania dla kosciola katolickiego. Ciemnogrod kwitnie w Polsce
      XXI wieku tak jakby to byl wiek XI. Jestescie kochani katolicy 1000
      lat do tylu z mysleniem!!!
      • bajubongo Brawo Episkopat 07.07.09, 13:37
        20 lat harowki Prymasow, Episkopatu i Radia Maryja, a takze partii i
        ugrupawan politycznych, tworzacych kolejne sluzebne w stosunku do
        krk rzady, daja wymierne efekty. Europa ukarze podatnika
        wielomilionowa kara, a kler oczysci sumienia audycjami rydzykowego
        nadajnika i kolejnymi pielgrzymkami katolickich bojowkarzy.
        I tak trzymac!
      • ondskan Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 22:27
        Katolicy? Myśleniem? To do siebie nie pasuje.
        Oni wierzą i to im wystarczy.
        Żeby zrozumieć trzeba mieć np. mózg.
    • giles wiara w jezusa czasami zabija... 07.07.09, 13:51
      pozostaje miec nadzieje, ze przypadek tej dziewczyny wywola chociaz
      publiczna dyskusje o tym jak skutecznie zapobiec takim sytuacja na
      przyszlosc.
      • robert666666_6 Re: wiara w jezusa czasami zabija... 07.07.09, 16:46
        za te ojcow nadgorliwosc
        w wierze w wyzsza sprawiedliwosc
        co w tryumf kaze wierzyc
        dobra nad zlem...
        za lojalnosc i pokore
        i za laski miniona pore
        Dzieci Hioba, dzieci Hioba
        idzie smierc...

        Jacek Kaczmarski - Dzieci Hioba

    • deni.dj Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 13:54
      Prokurator nie stwierdził przestępstwa, lekarski sąd dyscyplinarny nie
      dopatrzył się błędów w leczeniu....., znikąd pomocy,bo strach odbiera
      wszystkim rozum i poczucie przyzwoitości.Tak właśnie wygląda TOTALITARYZM. I
      nieważne czy jego kolor jest czerwony czy czarny. To działa tak samo.
      • iamhier Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 14:13
        Awans jest czesto polityczny czy zdobycie apanazu czy pomoc w zdobyciu czego tam
        innego.Takze przysluga za przysluge.Juz nawet corki nazywa sie imieniem
        politykow.......(plci zenskiej).
    • iamhier Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 14:05
      W wiekszosci krajow UE i USA od lekarza i prawnika wymaga sie deklaracji
      religijnej,deklaracji orientacji sexualnej,wykazu zwiazku z partiami.Wtedy
      szpitale wiedza kogo zatrudniac ,a kogo nie.Czasami przez takich oszolomow, na
      dodatek wykorzystujacych aspekt ochrony nastiturusa do zarabiania pieniedzy i
      awansu zawodowego (tylko o to tu chodzi,tylko!!).Juz nie wspomne o tym,ze
      aborcja na zyczenie jest mozliwa nawet w katolickich Włoszech do ktoregos tam
      tygodnia,nie wspomne o sytuacji zagrozenia zycia.Mam nadzieje,ze mnie nie
      zatruja za taka wypowiedz na forum,co nie jest juz w tym kraju takie
      nierealne!!!(Szpiegowanie).

      Dotyczy to sedziow,prokuratorow,adwokatow,policjantow,lekarzy i reszty im
      podobnych....
    • jk1962 Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 14:24
      maura4 napisała:
      > Jakie trzeba mieć sumienie, żeby przyglądać się powolnej śmierci
      > młodej kobiety w bólach i straszliwym cierpieniu ?
      ...............................
      Wystarczy mieć katolickie sumienie i już.
    • strzelec51 Tzw. "lojalnosc zawodowa". 07.07.09, 14:27
      > "Rodzina złożyła doniesienie do prokuratury o nieudzieleniu pomocy.
      > I skargę do lekarskiego sądu dyscyplinarnego. Ten ostatni uznał,
      > że nie było błędu w sztuce i że postępowanie lekarzy nie
      > przyczyniło się do śmierci Y."

      Ta sprawa przypomina mi los znanej mi dobrze osoby. Nabawil sie
      zwyklego polipa w nosie. Po pewnym czasie, za rada lekarzy,
      postanowil polipa usunac. Lekarze zapewniali, ze to drobny i
      rutynowy zabieg, na co rzeczywiscie wygladalo. Ot, wsadzic skalpel
      do nosa i wyciac narosl.

      Obudziwszy sie po narkozie stwierdzil, ze... nie widzi na jedno oko.
      Chirurgowi omsknal sie noz i niechcacy przecial... nerw wzrokowy.

      Wszyscy powolani na swiadkow eksperci medycyny odmowili
      stwierdzenia, ze byl to blad sztuki lekarskiej, stwierdzili
      natomiast, ze byl to zabieg bardzo ryzykowny (sic!). Pacjent nie
      dostal grosza odszkodowania. Do konca zycia pozostal slepy na jedno
      oko. Czy chirurg-konowal poniosl jakiekolwiek konsekwencje swojego
      rzeznictwa tego juz sie nie dowiedzielismy.

      Knoty chirurgiczne sie zdarzaja. Ale w Polsce oprocz tego,
      obowiazuje (obawiam sie, ze do dzis, co opisywana sprawa wyraznie
      pokazuje) wredna zasada solidarnosci zawodowej. Zabij pacjenta ale
      honoru pana doktora uszczknac nie wolno!
      • gulcia77 Re: Tzw. "lojalnosc zawodowa". 07.07.09, 16:16
        Dwa tygodnie temu poroniła moja siostra. Rozpoznanie - stan macicy
        po cesarskim cięciu. Okazało się, że konował schrzanił mojej
        siostrze macicę tak, ze czeka ją teraz długie i kosztowne leczenie.
        Właśnie rodzina wyskoczyła z 3 tys. pln na początek. Kiedy
        chcieliśmy uzyskać opinię lekarza, który powyższą diagnozę postawił,
        to okazało się to niemożliwe, zwłaszcza od momentu, gdy dowiedział
        się, że siostra rodziła w tym samym szpitalu tylko na innym oddziale.

        P.S. Dla zainteresowanych - rzeźnik jest ordynatorem 3 oddziału
        ginekologii i położnictwa w Szpitalu Miejskim nr 1 w Bytomiu, przy
        ul. Batorego.
      • mindflayer Kłamiesz! 07.07.09, 21:23
        Jesteś głupi i kłamiesz, zmyślasz od początku do końca. Jakby ci przecięli
        niteczkę w środku głowy, to uszy by ci odpadły.
        Nerw wzrokowy (vide nervus opticus) jest zupełnie gdzie indziej niż jama nosowa
        i nie wiadomo jak wielkie polipy. Gdyby twoja matka w czasie ciąży choć na
        chwilę przestała chlać, to nie pisałbyś takich bzdur.
        • strzelec51 I to pisze lekarz? 07.07.09, 23:00
          > "Gdyby twoja matka w czasie ciąży choć na chwilę przestała chlać...

          Pogratulowac kultury osobistej, panie doktor!
          A teraz zapytam: jaki dystans dzieli nerw wzrokowy od tylnej scianki
          jamy nosowej? Polip byl duzy.
          • mindflayer Dla pacjenta-specjalista,dla człowieka-człowiek... 07.07.09, 23:31
            ... a dla kur-wy trzeba być kur-wą żeby dotrzeć, tak jak do ciebie.
            Sprawdź sobie mądralo w wikipedii, bo na tobie polska edukacja krzyżyk postawiła
            w zerówce i ja jej nie jestem na siłach poprawić.
            • strzelec51 Gdyby twoja matka w czasie ciąży... 08.07.09, 16:07
              > Gdyby twoja matka w czasie ciąży choć na
              > chwilę przestała chlać

              "Lekarz medycyny" sie znalazl.
              P.S. Opisany przypadek jest prawdziwy!
    • mili_vanili Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 14:28
      pewnie nie ma szans, by ci, którzy nie udzielili jej pomocy ponieśli prawne
      konsekwencje. Mam chociaż nadzieję, że dojrzeją do tego, by sumienie dało im
      prawidłowy sygnał...
    • net.darek71 Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 14:32
      Co na to minister zdrowia? W takich wypadkach karani powinni być dyrektor i
      ordynator oddziału - to oni odpowiadają za leczenie pacjenta. I tylko takie
      działania mogą coś zmienić w polskich szpitalach. A co do sumienia lekarzy -
      tu chodzi o zwykły, chamski strach a nie żadne sumienie czy poglądy. Tylko
      czego oni się boją ???????
      • jk1962 Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 15:11
        net.darek71 napisał:
        A co do sumienia lekarzy -
        > tu chodzi o zwykły, chamski strach a nie żadne sumienie czy
        poglądy. Tylko
        > czego oni się boją ???????
        ....................................
        Gdyby w wyniku badania nastąpiło poronienie, zapewne prokurator
        wszcząłby postępowanie. Zapewne też widzielibyśmy pikiety katolików
        z jakimś księdzem na czele. Jednym słowem same kłopoty. Klauzula
        sumienia pozwala w majestacie prawa olać umierającego pacjenta i
        mieć święty spokój. I katolickie sumienie czyściutkie jak łza. Może
        nawet świetym, jak nieboszczyk papież, zostanie za ochronę życia.
        Co zrobić żeby lekarze leczyli a nie udawali świętych? Nic nie
        przyniesie szybkich efektów. Ale nie oznacza to że nic nie należy
        robić. Można zacząć od niepodawania ręki katolickim szaleńcom.
        • iamhier Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 16:36
          A slyszal ktos o poronieniu w wyniku nękania i sledzenia?
          A to szkoda,ciekawe czy przez lekarzy.Mniemam,że tak...również!
    • piotrek410 katolicki nazizm? 07.07.09, 15:15
      Takie sa konsekwencje zrobienia z Polski kraju wyznaniowego...
    • nunia01 Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 15:21
      W tym kraju ciężarna kobieta przestaje być człowiekiem a staje się opakowaniem
      na dziecko.
      Czy tak trudno jest dojść do wniosku, że zdrowa kobieta ma większe szanse na
      donoszenie ciąży i urodzenie dziecka niż chora.
      W tym przypadku chory organizm sam odciął się od szkodzącego mu w tym momencie
      płodu. Gdyby lekarze podjęli diagnostykę i leczenie dali by szansę i temu
      dziecku i przyszłym dzieciom kobiety. Ponieważ sumienie rzuciło im się na mózg
      zabili i to dziecko i kobietę i wszystkie przyszłe dzieci, które mogła mieć.
      Ponadto skazali ją na cierpienie i poniżali.
      Mam nadzieję, że sumienie nie pozwoli im na spokojne życie skoro dopuścili się
      takiego czynu.
    • osiol10 czy oni kochają kogoś mają żony córki ? 07.07.09, 15:32
      jak dobrze że jestem facetem i nie jestem w ciąży bo by było już po mnie !!!
      ale czy ci kato-talibowie nie mają żadnych ludzkich uczuć innych niż nienawiść
      i złośliwość, wyobraźni, a jak już to wszystko kojarzy im się tylko z jednym
      jak temu pospieszalskiemu... ?????
    • elsby Gdzie jest państwo?? 07.07.09, 15:33
      W d. Dziwisza.
      • maura4 Re: Gdzie jest państwo?? 07.07.09, 15:51
        Państwo ? Dba aby sumienia lekarzy nie były narażone na szwank.
      • jankbh Po co komu takie państwo?? 07.07.09, 16:52
        Jest to katastrofa - państwo swieckie, nie teokratyczne, całkowicie
        przestało dbać o interesy obywateli, którzy nie należą do koscioła
        katolickiego lub mają niezgodne z nim poglądy. Nie tylko nie
        udzielono własciwej pomocy medycznej osobie ciężko chorej, ale
        odmówiono również prawa do dochodzenia sprawiedliwosci. Po co więc
        istnieje w ogóle państwo polskie?
    • anwad Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 15:39
      Brak komentarzy przede wszystkim lekarzy. "Wyborcza" może wciskać, co tylko chce.
      • niepopis Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 15:58
        Lekarz, który odmówił badań nazywa się Jarosław Cywinski
        www.znanylekarz.pl/lekarz-22980-jaroslaw-cywinski-urolog-lodz.php
        Więcej na temat lekarzy, którzy przyczynili się do śmierci młodej
        kobiety i obumarcia plodu:
        www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm

        • maura4 Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:14
          Przeczytałam - zabijali ją na raty.
        • jk1962 Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:39
          niepopis napisała:

          > Lekarz, który odmówił badań nazywa się Jarosław Cywinski
          ............................
          Dzięki za namiary.
          Mam przeczucie że to taki lekarz, który brak wiedzy nadrabia
          pobożnością.
        • asiura2 Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 17:18
          To straszne jak oni ja zabijali. W tylu szpitalach i tylu lekarzy a
          wszyscy niewiele warci!
      • maura4 Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 15:58
        Prawda , bardzo chciałabym usłyszec co mają do powiedzenia ci
        wszyscy lekarze, którzy sie nią zajmowali. Co na to minister
        zdrowia. Czy ktokolwiek poniósł konsekwencje tego , że nie
        znaleziono dziewczynie palacówki, w której sumienia lekarzy nie
        pozwoliłyby im skazać jej na śmierć, w której sama podjęła by
        decyzję czy chce operacji, choć może stracić ciążę czy nie.
        • anwad Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:05
          Dziewczyno, znasz się na medycynie? Jeśli nie, to dlaczego ferujesz wyroki?
          • tezas Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 16:10
            ze chorego trzeba co najmniej zbadac, podjac leczenie a bol usmierzyc.

            Ale nie da wszystkich naszych lekarzy jest to jasne: w Polsce lekarze dzielą sie
            na medyków i na encyklikow.

            ---------------------------------
            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
            mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
            potrzebujemy pomocy"
            • anwad Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 16:14
              Z innego forum, na temat sprawy wypowiadał się lekarz:

              4."choroba postępowała" - a skąd to wiadomo? O ile mi wiadomo colitis
              ulcerosa nie powoduje powstawania ropni odbytu lub pośladka.A już
              napewno nie ma nic wspólnego z ostrym zapaleniem wyrostka robaczkowego
              którego właśnie powkłania zabiły Agatę Lamczak
              5."Nie wykonali pełnego badania endoksopowego" - a musieli?Dla mnie to
              wcale oczywiste nie jest.Kolonoskopia o ile mi wiadomo nie służy do
              rozpoznawania ostrego zap.wyr.robaczk.W colitis ulcerosa tez na ogół
              wystarcza sigmo którą wykonano.

              Malgo_ dnia 04/01/2008
              stek bzdur - ale za to poparty całkowicie złą wolą. Jak Nelli Rokita i
              jak biskup Życiński.

              Verbal dnia 04/01/2008
              stek bzdur - ale za to poparty
              Brak pojęcia o czymkolwiek w omawianej materii - zupełnie jak Anna
              Fotyga ...albo Bridget Jones

              A co do Twojej sygnaturki: czy organizacje proaborcyjne zaproponowały pomoc
              materialną Alicji Tysiąc? Z tego, co słyszałam - nie. Traktują ją
              instrumentalnie - do realizacji swoich ideologicznych celów.
              • rikol Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 16:27
                Z artykulu wynika, ze kobieta powinna byc operowana - ale nie byla, zeby nie
                spowodowac poronienia. Po drugie, powinna dostawac leki przeciwbolowe, ale nie
                dostawala - zeby nie spowodowac poronienia. Na skutek nieudzielenia pomocy
                przez lekarzy zmarla.


                Zapalenie wyrostka robaczkowego sie leczy - chirurgicznie, rzecz jasna. Bez
                leczenia konczy sie to smiercia. Jesli natomiast w pore sie zrobi operacje, to
                pacjent bedzie zyl dlugie lata. Ta dziewczyna spedzila mnostwo czasu w
                szpitalach - czyzby nikt nic nie zauwazyl? Nie, lekarze zajmowali sie ciaza, a
                nie pacjentka. I to jest skandal.

                Skad wiadomo, ze choroba postepowala? Moze stad, ze dziewczyna sie czula coraz
                gorzej, a w koncu umarla? A moze smierc swiadczy o polepszeniu stanu chorego?

                Ze smiercia tej kobiety sumienie lekarzy sobie poradzi, ale co ze smiercia
                plodu? Czy juz zalozyli wory pokutne, zeby odkupic utracona ciaze? Niedobrze sie
                robi, jak sie takie rzeczy czyta.
                • anwad Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 16:31
                  Dziecko, to, że coś jest napisane w artykule, nie znaczy, że jest to prawda.
                  Trochę krytycyzmu.
                  • tw_wielgus Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 16:42
                    Właśnie trochę krytycyzmu i zastanowienia. Inaczej dochodzi się do
                    takich "przemyśleń" jak ten pan z "Czerwonych Gitar"
                    • anwad Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 16:49
                      Uspokój się.
                      • tw_wielgus Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 16:57
                        Jestem spokojny.
                        • anwad Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 17:01
                          Jesteś tak samo rozemocjonowany, jak Twoje koleżanki feministki. Nie da się z
                          Wami racjonalnie rozmawiać.
                          • tw_wielgus Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 17:06
                            Ja jestem tak spokojny jak toń jeziora w bezwietrzny wieczór.
                            a mojej twarzy nie maluje się żadne uczucie niczym na obliczu
                            Bruce Lee czy Terminatora.
                            Zeby dyskutować racjonalnie nie można być głuchym na argumenty.
                            Ten argument że GW manipuluje już się trochę zużył, może poszukaj
                            nowego?
                            • anwad Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 17:11
                              Czy osoba spokojna bluzga zamiast merytorycznie argumentować?
                              • tw_wielgus Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 17:23
                                Znam takie które tak robią, ale mnie chyba nie masz na myśli.
                                • anwad Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 17:27
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,904,97543369,97565361,Re_Nie_trzeba_miec_dyplomu_zeby_wiedziec.html
                                  • tw_wielgus Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 17:29
                                    To tylk zapowiedź... Żywię nadzieję że nie powtórzysz tej bzdury
                                    jeszcze raz.
                              • gonzo44 anwad - ty kpisz czy o drogę pytasz? 08.07.09, 14:32
                                anwad napisała:

                                > Czy osoba spokojna bluzga zamiast merytorycznie argumentować?

                                przypomnę że "bluzgów", na które raczyłeś odpowiedzieć "uspokuj się"
                                dopatrzyłeś się w wypowiedzi tw_wielgusa:

                                "Właśnie trochę krytycyzmu i zastanowienia. Inaczej dochodzi się do
                                takich "przemyśleń" jak ten pan z "Czerwonych Gitar"

                                gdzie tu widzisz bluzgi ??? - większe niż twoje
                                piesczotliwe "dziecko"...

                                napisz - jeżeli naprawdę jesteś lekarzem - jakiej specjalności i
                                gdzie przyjmujesz, aby przypadkiem na ciebie nie trafić. choć nie
                                przypuszczam - prawdziwi lekarze zajmują się leczeniem a nie
                                chamowatym biciem piany na forach.
                  • tezas Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 16:52
                    i rzekomo napisal to lekarz nie znaczy jeszcze ze to prawda. Historie choorby
                    Agaty mozna znalezc pod podanym wyzej watku feminoteki.

                    A jesli chodzi o Alicje Tysiac: organizacje kobiece pomogly jej wywalczyc
                    slusznie nalezne odszkodowanie od panstwa. I jest to jedyny skutek wygranej w
                    Strasburgu, bo przez kilka lat Polska jakos nie stworzyla drogi umozliwiajacej
                    kobietom realizacje prawa do aborcji ze wzgledu na stan zdrowia i nic sie pod
                    tym wzgledem nie zmienilo.
                    • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 16:58
                      Osoba ta nie znała sprawy, ale też nie wypowiadała się z taką pewnością siebie,
                      jak większość laików na tym forum.

                      Co do Alicji Tysiąc i odszkodowania państwa. Mnóstwo ludzi musi się złożyć na
                      wyrodną matkę - bo jaką ona krzywdę robi swojemu żyjącemu dziecku, to pewnie
                      najlepiej wie tylko to dziecko. Organizacje proaborcyjne niech dają z własnej
                      kieszeni swoich członków - wtedy zostanie to docenione.
                      • tezas Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 17:54
                        > nie wypowiadała się z taką pewnością siebie
                        Powtarzam: ze ciezko chora kobieta powinna byc zbadana i leczona jest oczywiste.
                        Odmowa wykonania obowiazkow - ze skutkiem smiertelnym dla pacjenta - przez
                        lekarza jest jednoznacznie naganna; ten pan oraz wszyscy inni pracownicy sluzby
                        zdrowia nie dbajacy o Agatę nie powinny juz nigdy pracowac jako lekarz/pielęgniarka.

                        Co do Alicji Tysiac: o jej relacji z dzieckiem nie wiesz nic; z pewnoscia dba o
                        nie 1000 razy lepiej niz tobie podobni. A zapłata odszkodowania przez panstwo
                        jest sluszna i zbawienna, bo to ono złamało - i lamie ndal - ustanowione przez
                        samo siebie prawa.

                        Oczywiscie jeszcze sluszniejsze i zbawienniejszy byloby, gdyby na to
                        odszkodowanie nie składali sie podatnicy - w tym ja - ale zaplacili je lekarze,
                        ktorzy zlamali prawo. No, ale tak dobrze to jescze u nas nie ma.
                        ---------------------------------
                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                        potrzebujemy pomocy"
                        • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 17:59
                          Po pierwsze, nie wiesz, jaki był ciąg przyczynowo-skutkowy.
                          Po drugie, domyślam się, że bardzo chciałabyś się znaleźć na miejscu dziecka,
                          którego matka sądzi się z państwem o to, że uniemożliwiło jej jego zabicie.
                          • tezas Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 18:14
                            > był ciąg przyczynowo-skutkowy.
                            Alez oczywiscie, skad moze byc wiadomo ze smierc dziewczyny na sepse (tj. ciężka
                            reakcje zapalna organizmu na zakażenie, która prowadzi do niewydolności narządów
                            wewnętrznych) nie zostala spowodowana nie zbadaniem i nie usunieciem ropnia ...
                            W koncu 25-latki padaja jak muchy kazdego dnia i nie ma w tym nic dziwnego.

                            Jestes klinicznym przypadkiem czlowieka, ktory nie zauwaza faktow o ile mu nie
                            pasuja do pogladow.

                            Jesli chodzi o Alicję: primo, wyrok w tej sprawie nie odnosil sie do mozliwosci
                            dokonania lub nie aborcji, tylko tego, że polskie państwo nie ustaliło
                            jednoznacznych procedur, które pozwoliłby lekarzowi na upewnienie się, co do
                            konieczności przeprowadzenia legalnej aborcji. Zagrożenie karą więzienia za
                            usunięcie ciąży niezgodnie z prawem zdaniem sędziów powoduje, że lekarze boją
                            się przeprowadzać legalne zabiegi. Władza ustawodawcza zalegalizowała aborcję w
                            pewnych sytuacjach, ale nie zapewniła ram organizacyjnych, aby decyzja o
                            wykonaniu tej procedury mogła zostać podjęta odpowiednio szybko. Co więcej
                            pacjentka, której lekarze odmówią wykonania zabiegu, nie ma możliwości odwołania
                            się od ich decyzji.Ergo polskie państwo nie zapewniło sprawnego funkcjonowania
                            odpowiednich procedur medycznych, czyli naruszyło prawo kobiety do poszanowania
                            jej życia prywatnego.

                            I nie mialabym pretensji do rodzicow, ze niespecjalnie mnie kochali gdy mnie
                            jeszcze nie bylo, a tym bardziej ze matka nie byla gotowa na slepote.
                            ---------------------------------
                            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                            mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                            potrzebujemy pomocy"
                            • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 19:07
                              "Alez oczywiscie, skad moze byc wiadomo ze smierc dziewczyny na sepse (tj. ciężka reakcje zapalna organizmu na zakażenie, która prowadzi do niewydolności narządów wewnętrznych) nie zostala spowodowana nie zbadaniem i nie usunieciem ropnia ..."

                              Nie jesteś lekarzem, co więcej - nie znasz dokumentacji medycznej w tej konkretnej sprawie, nie wiesz więc, co było przyczyną sepsy.

                              Co do Alicji Tysiąc. Jeśli nie chciała pogorszyć sobie wzroku, rodząc dziecko, mogła uczynić jedno – nie zachodzić w ciążę. Skoro to zrobiła, to znaczy, że powinna liczyć się z konsekwencjami. To przecież jest dorosła kobieta. A nie jest normalne – nieważne, co na ten temat mówi ustawodawstwo - że chce się zabić swoje dziecko z obawy przed pogorszeniem wzroku albo np. przytyciem. To tak jakby złodziej coś ukradł, a potem żądał nie aresztowania go, bo to mogłoby pogorszyć stan jego zdrowia.
                              • gulcia77 Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 19:17
                                Co do ALicji Tysiąc. Masz prawo do takiego poglądu. Z tym, ze to
                                jest TWÓJ pogląd. A w jej przypadku prawo zostało niedopełnione i
                                nie nam oceniać jej moralność i poglądy.
                                Co do tej dziewczyny - nie nam dokumentacji medycznej, ale wiele
                                wskazuje na to, że lekarz wygoodnie "pozbył się problemu". I aby
                                uniknąć takich przypadków, klauzula sumienia powinna być zniesiona.
                                Jesteś anwad przeciwniczką aborcji, ale podejrzewam, ze nie masz nic
                                przeciwko transfuzji krwi. Wyobraź sobie, ze Twoje dziecko ma
                                poważny wypadek, silny krwotok, a lekarz na izbie przyjęć jest
                                Świadkiem Jehowy i odmawia podania krwi. Twoje dziecko umiera i nie
                                ma dowodów na to, czy podanie krwi uratowałoby mu życie. Czy wtedy
                                też będziesz uważać, że lekarz miał prawo zasłonić się "klauzulą
                                sumienia"? Wydaje mi się, że jednak nie.
                                • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 19:30
                                  Prawo nie zostało złamane. Lekarze, jak każdy obywatel Polski, mają
                                  konstytucyjnie zagwarantowane prawo wolności sumienia.

                                  A co do lekarza świadka Jehowy - nie zajmowałby się w szpitalu transfuzją krwi,
                                  tak jak katolik czy prawosławny nie pracowałby w szpitalu jako aborter.
                                  • gulcia77 Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 19:37
                                    Wyobraź sobie, ze jest lekarzem na dyżurze na oddziale ratunkowym.
                                    Znam osobiście takie przypadki :)

                                    A co do tego, ze katolik nie zajmowałby się aborcją, to - wybacz,
                                    ale chyba tylko w czasie pracy, bo w prywatnych gabinetach
                                    najgorliwsi nie mają takich skrupułów (74-320 ul. Wodna - nazwisko i
                                    szczególowe dane mogę spokojnie udostępnić, ale oczywiście nie na
                                    forum, to generalnie fajny lekarz jest, ratował mnie po poronieniu).

                                    Widzisz anwad, to jest po prostu wszystko postawione na głowie.
                                    Poweinno być zupełnie proste - decyzję podejmuje kobieta i
                                    (ewentualnie) ojciec dziecka, albo rodzice, jeśli jest nieletnia. A
                                    nie rząd, lekarze czy kler, bo naprawdę nie wszyscy muszą się
                                    zgadzać z Twoimi poglądami.
                                    • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 19:42
                                      "Wyobraź sobie, ze jest lekarzem na dyżurze na oddziale ratunkowym.
                                      Znam osobiście takie przypadki :)"

                                      To mnie to dziwi, bo z tego, co wiem, świadkowie Jehowy interesują się tylko
                                      własnym zbawieniem.

                                      A ten lekarz aborter - zapewniam Cię - nie jest katolikiem.

                                      Co do ostatniego akapitu. Domyślam się, że potępiasz pedofilię. Czy chciałabyś,
                                      żeby Twoje dziecko miało kontakty z pedofilem? W imię wolności poglądów powinnaś
                                      chyba nie mieć nic przeciwko temu?
                                      • gulcia77 Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 19:54
                                        Poglądy a przestępstwo to swie zupełnie różne rzeczy. Nie chciałabym
                                        też mieć do czynienia z mordercą. A to co uprawiasz anwad, to się
                                        propaganda nazywa.
                                        Człowiek to istota myśląca, żyjąca samodzielnie (wybacz, że uprzedzę
                                        Twój następny post o tym, ze aborcja to morderstwo), dziecko, tak
                                        mniej więcej do szóstego miesiąca ciąży nie jest w stanie przeżyć
                                        samodzielnie poza organizmem matki. W związku z tym jest tylko
                                        płodem. Gdy umiera matka - umiera jej dziecko. Poronienie to
                                        straszna tragedia. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że najpierw
                                        poroniłam dwukrotnie ja (nie mam swoich dzieci), a dwa tygodnie temu
                                        moja młodsza siostra. I choć jesteśmy bardzo z tego powodu jako cała
                                        rodzina zrozpaczeni, to jednak wszyscy po dowiezieniu siostry do
                                        szpitala powiedzieliśmy jednym głosem "na szczęście jej się nic nie
                                        stało".
                                        W opisywanym przpadku ratowanie zdrowia i życia matki było
                                        absolutnnym priorytetem, bez względu na to, co by wrzeszczały ruchy
                                        pro-liferskie. A tak co mamy? Mamy poronienie, mamy śmierć matki i
                                        mamy lekarza z "czystym sumieniem". Naprawdę jesteś przekonana, że
                                        tak właśnie powinno być?
                                        • rikol Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 20:42
                                          Zaraz anwad ci odpisze, ze nie jestes lekarzem, wiec na pewno nie wiesz, co ci
                                          jest (nie mowiac juz o siostrze), a ogolnie to pewnie sie puszczalas i dlatego
                                          nie mozesz zajsc w ciaze, i po co wiezliscie siostre do szpitala? Gdyby zdechla
                                          wyjac z bolu, to by byla wola boza i anwad by bila poklony przed najblizszym
                                          oltarzem, do MILOSIERNEGO swojego boga. Przykre, ze taka ciemnota istnieje w XXI
                                          w., a jeszcze bardziej jest przykre, ze z powodu takiej ciemnoty gina kobiety.
                                        • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 08.07.09, 10:39
                                          Dla mnie aborcja też jest przestępstwem. Ja tylko pokazałam Ci jak by to było,
                                          gdyby w życiu kierować się relatywizmem moralnym. BTW - w Danii legalnie
                                          funkcjonuje Partia Pedofilów.

                                          "Mamy poronienie, mamy śmierć matki i mamy lekarza z "czystym sumieniem".

                                          Nadal też nie mamy jasności co do związku przyczynowo-skutkowego.

                                          Przykro mi z powodu tego, co opisałaś ze swojej historii.
                                      • maura4 Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 20:08
                                        Wcale masz porypany mózg, jeżeli uważasz , że pedofilia to pogląd.
                                        To gwałt i morderstwo tez jest pewnie poglądem.
                                  • tezas dziwne to sumienie 07.07.09, 19:54
                                    > Prawo nie zostało złamane.
                                    Zostało. Lekarz ma prawo nie wykonac zabiegu ALE musi skierowac kobiete do
                                    innego zakladu gdzie moze ona uzyskac swiadczenie ORAZ poinformowac o tym
                                    swojego przelozonego na pismie.

                                    A poza tym praca w pasntwowej sluzbie zdrowia nie jest obowiazkowa. Klauzula
                                    sumienia jest zatem zupelnie niepotrzebna. Dziwne to sumienie, ktore nie pozwala
                                    pracowac, ale pozwala brac za to pieniadze.
                                    ---------------------------------
                                    Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                    mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                    potrzebujemy pomocy"
                                    • anwad Re: dziwne to sumienie 07.07.09, 20:01
                                      "Nie ma takiego prawa w Polsce, które zobowiązuje lekarza do przeprowadzenia
                                      aborcji. Lekarzowi przysługuje konstytucyjne prawo wolności sumienia, na
                                      podstawie którego może odmówić aborcji, nawet jeżeli jest ona zgodna z prawem
                                      stanowionym. Stąd minister Ewa Kopacz, powołując się na zapisy prawne, które
                                      według niej zobowiązywały ją do wskazania placówki gotowej aborcję wykonać,
                                      utwierdzała opinię społeczną w błędzie. Przepis z ustawy o zawodach lekarza i
                                      lekarza dentysty, a w szczególności art. 39, mówiący o tym, że lekarz w
                                      przypadku powołania się na klauzulę sumienia musi wskazać inną realną możliwość
                                      uzyskania świadczenia, w tym wciąż przewidzianej w naszym prawie procedury
                                      zabijania dzieci poczętych, jest niezgodny z Konstytucją, która jest najwyższym
                                      rangą prawem w Polsce".

                                      Lekarz jest od ratowania życia, a nie od zabijania.
                                      • tezas Rydzyk nie jest jeszcze źródłem prawa w Polsce 07.07.09, 20:06
                                        To zdanie Naszego Dziennika a nie Trybunalu Konstytucyjnego. Rydzyk nie jest
                                        jeszcze źródłem prawa w Polsce. To primo.

                                        A secundo: tutaj nie odmówiono kobiecie aborcji, a badania i leczenia.

                                        ---------------------------------
                                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                        potrzebujemy pomocy"
                                      • maura4 Re: dziwne to sumienie 07.07.09, 20:15
                                        No nie może być ! Od ratowania zycia ! No odkrycie ! Czemu w takim
                                        razie nie uratowali Agaty ? Czemu nie zrobili wszystkiego co sie
                                        dało, aby żyła ? Bo są od ratowania zycia zygot. To katolickie
                                        priorytety.
                              • tezas Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 19:50
                                > Nie jesteś lekarzem, co więcej - nie znasz dokumentacji medycznej w tej
                                konkretnej sprawie, nie wiesz więc, co było przyczyną sepsy.
                                Tak samo nie jestem lekarzem ale doskonale wiem ze czekanie mmiesiacami z
                                leczeniem kobiet chorych na raka - az urodza -zankomicie zmniejsza ich szanse
                                na przezycie. Nie kazda wiedza medyczna jest tajemną. I naprawde nie trzeba byc
                                profesorem medycyny zeby wiedziec ze zakazenie organizmu jest spowodowane
                                wewnetrznym wysiekiem ropy.

                                >nie zachodzić w ciążę.
                                Jasne - gdyby w PL byly powszechnie dostepne, tez dla kobiet najubozszych, pewne
                                srodki antykoncepcyjne raczej by nie zaszla.
                                Tak samo gdyby bylo dostepne podwiazanie jajo- lub nasieniowodow. I tu zagadka:
                                jakie to srodowiska sprzeciwiaja sie wprowadzeniu tych mozliwosci? Proponujac
                                ludziom jedynie "szklanke wody zamiast"?

                                Mowienie o plodzie per "dziecko" jest dokladnie tak samo uzasadnione jak
                                mowienie np. per "staruszek".

                                Porownywanie ślepoty z utratą wzroku czy ciężarnej ze złodziejem to szczyt
                                chamstwa i braku empatii. Serdecznie życzę ci utraty wzroku, moze wtedy
                                zauwazysz roznice.

                                A to, co mówi prawo jest BARDZO wazne, bo to na nim opiera sie nasze panstwo -
                                a raczej powinno opierac - nie zas na przekonaniach pewnej religii i jej wyznawcow.
                                ---------------------------------
                                Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                potrzebujemy pomocy"
                                • gulcia77 Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 19:58
                                  AMEN tezas, za powyższy post.
                                  Problem polega chyba głównie na tym, ze zmanipulowanie ideologią
                                  jakiejkolwiek religii naprawdę wyłącza samodzielne myślenie.

                                  A tych którzy czytają GW posądza się o pełne zmanipulowanie :) to
                                  jest dopiero propaganda
                                  • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 08.07.09, 10:42
                                    To może Ty mi odpowiesz, dlaczego "Wybiórcza" jako jedyna nie opisała sprawy
                                    umorzenia śledztwa w sprawie mafii paliwowej? To chyba ważna informacja?

                                • tezas errata 07.07.09, 20:03
                                  > Porownywanie ślepoty z utratą wzroku
                                  Porownywanie nadwagi z utratą wzroku
                                  ---------------------------------
                                  Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                  mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                  potrzebujemy pomocy"
                                  • anwad Re: errata 08.07.09, 10:43
                                    Kobieto, zapewniam się, że gdyby aborcja była dostępna, mógłby to być jeden z
                                    powodów, dla których niektóre kobiety by się na nią decydowały. O czym świadczy
                                    masowość aborcji w okresie PRL.
                                    • tezas co bylo w PRL 08.07.09, 11:41

                                      >O czym świadczy masowość aborcji w okresie PRL.
                                      O, a to w PRL antykoncepcja była dostepna? Masz chyba na mysli
                                      globulki Z i gumki Unileveru – oba o podobnie niskiej skuteczności?

                                      Liczba aborcji - jeszcze legalnych - wyraznie spadla z wejsciem na
                                      rynek pigulek anty na samym poczatku lat 90-tych. Co jednoznacznie
                                      swiadczy o tym ze dostepna antykoncepcja mzniejsza ilosci aborcji -
                                      czego srodowiska koscielne nie chca dopuscic do swiadomosci.
                                      ---------------------------------
                                      Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
                                      Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
                                      zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
                                      • anwad Re: co bylo w PRL 08.07.09, 12:39
                                        Pisałam o tym, że dopuszczalność aborcji przyczyniła się do jej rozpowszechnienia.

                                        A co do środków antykoncepcyjnych - chyba nie oczekujesz, że ich finansowaniem
                                        zajmie się państwo, zamiast np. przeznaczaniem tych pieniędzy na leczenie
                                        chorych dzieci?
                                        • tezas panstwo placi katecheteom zamiast leczyc dzieci 08.07.09, 15:00
                                          Dlaczego nie – jesli panstwo zamiast wydawac pieniadze na leczenie
                                          chorych dzieci wydaje je na budowe swiatyn, dotacje dla KK i pensje
                                          katechetow?

                                          Na KK corocznie ida ciezkie setki milionow - a ze wzgledu na
                                          utajnienie dzialalnosci Komisji Majatkowej nie wiadomo nawet
                                          dokladnie ile. Info nt. innych pozycji (z 2005r.) znajdziecie tu:
                                          psr.racjonalista.pl/kk.php/s,4322

                                          ---------------------------------
                                          Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
                                          Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
                                          zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
                                • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 08.07.09, 10:51
                                  A ja nadal utrzymuję, moja droga, że nie wiesz, co było przyczyną śmierci tej
                                  pacjentki. Nawet lekarz na podstawie informacji gazetowych by tego nie wiedział.
                                  Aby postawić w miarę pewną diagnozę, musiałby wpierw się zapoznać z dokumentacją
                                  medyczną tego konkretnego przypadku.

                                  Niech się dostarczaniem środków antykoncepcyjnych osobom najuboższym zajmują
                                  organizacje "kobiece". Zamiast wydawać masę kasy na wystawne konferencje itp.
                                  Wiem, o czym mówię.

                                  Życzeniem komuś źle, tylko ujawniasz swój poziom.

                                  PS Przeciwnikami aborcji nie są tylko katolicy.
                                  • tezas Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 08.07.09, 11:45
                                    >A ja nadal utrzymuję, moja droga, że nie wiesz, co było przyczyną
                                    śmierci tej pacjentki.
                                    Oczywiscie, moja droga, ze nie chcesz tego zauwazyc i w zyciu nie
                                    zauważysz – bowiem uznanie rzeczywistości musiałoby cie doprowadzic
                                    do wniosku, ze ochrona plodu prowadzi czasem do śmierci kobiety; a
                                    zwolennicy ochrony zdrowia i zycia samych ciężarnych
                                    (nie: "nienarodzonego dzieciatka które nosi pod sercem") nie sa
                                    przedstawicielami cywilizacji śmierci ale ochrony zycia ludzkiego na
                                    jego narodzonym etapie rozwoju - a wy nie macie monopolu na dobro,
                                    prawde i sprawiedliwość.

                                    Nawet ewentualnie negatywny wyrok Trybunalu nie będzie dla ciebie
                                    dowodem, bo uznasz go za "lewacki". Bez komentarza.

                                    Organizacje kobiece niestety sa za biedne żeby wspomagac w ten
                                    sposób kilkaset tysięcy najubosych (bo nawet już nie ubogich) Polek,
                                    a panstwo polskie w osobie Madame Radziszewskiej tak się zajmuje
                                    problemami kobiet żeby – Bron Boze! – nic nie zrobic i KK się nie
                                    narazic.

                                    > Życzeniem komuś źle, tylko ujawniasz swój poziom.
                                    Zycze ci żeby spotkalo cie dokladnie to samo na co skazujesz inne
                                    kobiety. Sama cierp za swoje przekonania, jest to sluszne i
                                    sprawiedliwe.

                                    >PS Przeciwnikami aborcji nie są tylko katolicy.
                                    Ciekawe, ze wszystkie strony organizacji zajmujących się
                                    delegalizacja aborcji maja wyrazne zabarwienie religijne.
                                    • anwad Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 08.07.09, 12:47
                                      1. Życie ludzkie, czy to człowieka narodzonego, czy nie jest JEDNAKOWO warte?

                                      2. Mam swój własny rozum i potrafię ocenić wartość prawa stanowionego.

                                      3. To niech organizacje kobiece zwrócą się do lewicowych, nomenklaturowych
                                      bogaczy po wsparcie. Poza tym nie wierzę tak w ich ubóstwo. Mają dofinansowanie
                                      z licznych, bogatych fundacji.
                                      • tezas typowo katolicki punkt widzenia 08.07.09, 14:53
                                        >1. Życie ludzkie, czy to człowieka narodzonego, czy nie jest
                                        JEDNAKOWO warte?
                                        W kontekście sprawy o ktorej piszemy pytanie byloby smieszne gdyby
                                        nie było tragiczne: jak widac nie jest i zycie NARODZONEJ liczy się
                                        dla tych z ukształtowanym katolickim sumieniem mniej.

                                        >2. Mam swój własny rozum i potrafię ocenić wartość prawa
                                        stanowionego.
                                        To typowo katolicki punkt widzenia: stoimy ponad prawem bo sami
                                        wiemy co jest sluszne i sprawiedliwe.

                                        > 3. To niech organizacje kobiece zwrócą się do lewicowych,
                                        nomenklaturowych bogaczy po wsparcie. Mają dofinansowanie
                                        z licznych, bogatych fundacji.
                                        Byli kacykowie tez nie sa specjalnie wrażliwi na los kobiet. Na
                                        temat owych rzekomych "licznych, bogatych fundacji" oczywiscie nie
                                        masz zadnych konkretow?

                                        Coz, już wiemy ze nie wierzysz w rzeczy które nie sa dla ciebie
                                        wygodne.

                                        ---------------------------------
                                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
                                        Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
                                        zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
                                        • anwad Re: typowo katolicki punkt widzenia 08.07.09, 15:05
                                          Ad 1) Mylisz się.

                                          Ad 2) To bądź konsekwentna i uznaj polskie prawo, zgodnie z którym aborcja jest
                                          zakazana. A może uważasz, że sama wiesz, co jest słuszne i sprawiedliwe?...

                                          Ad 3) Oczywiście mam konkrety, a Ty powinnaś znać je lepiej ode mnie.
                                          • tezas Re: typowo katolicki punkt widzenia 08.07.09, 15:56
                                            Ad 1) Mylisz się.
                                            Znow: fakty, fakty, fakty i sprawa o której dyskutujemy. Troska o
                                            plod oznaczala śmierć kobiety; jje zycie dla dochtorow się nie
                                            liczylo.

                                            Ad 2) To bądź konsekwentna i uznaj polskie prawo, zgodnie z którym
                                            aborcja jest zakazana.
                                            Alez uznaje i nie mam pretensji do całego swiata ze lapia gina,
                                            ktory skrobie na lewo. Tu natomiast nie piszemy o aborjci a o
                                            leczeniu (po raz kolejny przypominam) A także zwracam uwage na fakt,
                                            ze w pewnych przypadkach aborcja jest dozwolona - o czym co
                                            poniektórzy staraja się zapomniec.

                                            Ad 3) Oczywiście mam konkrety, a Ty powinnaś znać je lepiej ode
                                            mnie.
                                            No to je podaj, bo nie znam.
                                            Liczby, daty, kto i na co. Tak jak jest to ladnie w Racjonaliscie
                                            jesli chodzi o dotacje dla KK pokazane.

                                            ---------------------------------
                                            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
                                            Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
                                            zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
                      • rikol Re: Dziecko, to ze coś jest napisane w necie 07.07.09, 20:45
                        Tak sie sklada, ze to organizacje katolickie sa przeciw aborcji i sa
                        wspolodpowiedzialne za slepote Alicji Tysiac. Organizacje pro-choice moga
                        pokiwac glowa 'a nie mowilismy?'. Krzywde dziecku Alicji Tysiac to robia tacy
                        jak ty, wytykajacy palcami matke, ktora chciala widziec. Zazdroscisz Alicji
                        Tysiac? Wydlub sobie oczy, bedziesz miala szanse zyc tak jak ona.
                  • strzelec51 "Dziecko" 07.07.09, 18:09
                    To, ze cos jest napisane w artykule co z Pani pogladami sie nie
                    zgadza nie znaczy, ze to klamstwo.

                    Niech tez Pani sobie daruje ten protekcjonalny ton, "dziecko".
                    Troche skromnosci.

                    Faktem jest, ze dziewczyna spedzila iles tam tygodni w roznych
                    szpitalach i na oczach lekarzy... zmarla. Nie zastanawia to Pani???
                    Jako tez i to, ze przez 5 lat sprawy nie potrafiono w Polsce
                    wyjasnic?

                    "Wszystko bylo na najlepszej drodze, pacjent prawie juz zupelnie
                    wyzdrowial i tylko w ostatniej chwili jakos mu sie zmarlo. Ot taki
                    los!" Uhm!


                    anwad napisała:

                    > Dziecko, to, że coś jest napisane w artykule, nie znaczy, że jest
                    to prawda.

                    • anwad Re: "Dziecko" 07.07.09, 18:15
                      Ależ ja chcę, żeby to było wyjaśnione, ale przez profesjonalistów, a nie przez
                      działaczkę proaborcjonistyczną – autorkę artykułu czy też laików na forum. Czy
                      tak wiele wymagam?
                      • tezas Re: "Dziecko" 07.07.09, 18:26
                        No, to zajęciem się sprawą przez Trybunał powinienies powitac z entuzjazmem.

                        Nb co to znaczy "działacz proaborcjonistyczny"? Zagania kobiety podstępem do
                        podziemia aborcyjnego?
                        ---------------------------------
                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                        potrzebujemy pomocy"
                        • anwad Re: "Dziecko" 07.07.09, 19:09
                          Trybunał bardzo często wydaje lewackie wyroki, więc niekoniecznie.
                          • tezas Re: "Dziecko" 07.07.09, 19:55
                            Co w ustach prawaka oznacza, ze ktos kieruje sie prawem, a nie tzw. "prawem
                            naturalnym" - czyli tym, co KK i on sam za sluszne uwaza.

                            ---------------------------------
                            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                            mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                            potrzebujemy pomocy"
                      • maura4 Re: "Dziecko" 07.07.09, 18:51
                        To jakis żart ? Profesjonalistów ? Kulesi tych profesjonalistów co
                        leczyli Agatę ? Toz ono powiedzieli - wszystko było o.k., nie
                        wiadomo tylko po co Trybunał sie w to miesza.
                      • strzelec51 Re: "Dziecko" 07.07.09, 19:28
                        Autorka, Ewa Siedlecka, to dziennikarka. A artykul jest reportazem,
                        nie opinia, felietonem. Gazete czytam na tyle czesto, i na tyle
                        dlugo juz, ze wyrobilem sobie opinie na temat rzetelnosci tej gazety.

                        Opinie tu wypowiadamy na postawie materialu zaprezentowanego w tejze
                        gazecie. Przyjecie domniemania rzetelnosci gazety jest tu bardziej
                        na miejscu i uzasadnione anizeli odgorne dektretowanie, ze to chlam
                        propagandowy pro-aborcjonistow.

                        Jakkolwiek sprawa nie jest do konca wyjasniona, sprawa ta smierdzi a
                        opinia publiczna jest podejrzliwa, niebezpodstawnie, bo pokrywa sie
                        to wszystko z codziennym doswiadczeniem obcowania z polska sluzba
                        zdrowia. W innym miejscu w tym watku opisalem znana mi z pierwszej
                        reki sprawe bliskiej mi osoby, ktora na skutek ewidentnego bledu
                        sztuki lekarskiej stracila... wzrok na jedno oko. Mimo zalozenia
                        sprawy o odszkodowanie cywilne i zaangazowania dobrych adwokatow nie
                        udalo sie dojsc sprawiedliwosci poniewaz powolani na swiadkow-
                        ekspertow lekarze, mimo prywatnie wypowiadanych opinii, w sadzie
                        odmowili potwierdzenia prawdy, ze byl to przypadek bledu sztuki
                        lekarskiej. A szpital powinien w ogole odpowiadac za cos takiego na
                        zasadzie ryzyka, nie wylacznie winy. No, ale to bylo jeszcze w
                        czasach PRL.

                        I to jest to co mnie, i nie tylko mnie, oburza - zaklamanie
                        srodowisk lekarzy w imie falszywie pojetej solidarnosci zawodowej.

                        Jestem uprzedzony? W tej sprawie wiadomo, ze dziewczyna chorowala,
                        choroba nie byla jakas nikomu nieznana przypadloscia, a zmarla.
                        Dlaczego?
                        • anwad Re: "Dziecko" 07.07.09, 19:38
                          "Autorka, Ewa Siedlecka, to dziennikarka"

                          Która pisze artykuły w duchu proaborcjonistycznym (sięgnij do archiwum).

                          "Gazete czytam na tyle czesto, i na tyle dlugo juz, ze wyrobilem sobie opinie na temat rzetelnosci tej gazety".

                          Mogę się tylko uśmiechnąć... Przykładowe pytanie: dlaczego tylko "Wyborcza" nie napisała o skandalicznym umorzeniu przez prokuraturę sprawy mafii paliwowej?

                          "I to jest to co mnie, i nie tylko mnie, oburza - zaklamanie
                          srodowisk lekarzy w imie falszywie pojetej solidarnosci zawodowej".

                          Mnie też to oburza.

                          "Jestem uprzedzony? W tej sprawie wiadomo, ze dziewczyna chorowala,
                          choroba nie byla jakas nikomu nieznana przypadloscia, a zmarla.
                          Dlaczego?"

                          My, laicy, na to pytanie rzetelnie nie odpowiemy.
                          • tezas Re: "Dziecko" 07.07.09, 19:58
                            >w duchu proaborcjonistycznym
                            Powtarzam pytanie - czy autorka namawia kobiety, zeby zachodzily w ciaze i
                            nastepnie ja usuwaly? Na tym przeciez PROaborcjonizm polega, logicznie patrząc.
                            ---------------------------------
                            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                            mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                            potrzebujemy pomocy"
                          • iq-ok No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 07.07.09, 20:42
                            Nie znamy dokumentacji lekarskiej. My laicy na to pytanie nie
                            odpowiemy.
                            Cóz za metamorfoza:).
                            Czy mam przypmnieć parę Twych postów z dyskusji na temat doktora G,
                            czy procesu cywilnego wytoczonego lekarzom przez Ziobrę? Tam nie
                            będąc lekarzem, nie znając dokumentacji lekarskiej byłaś bardzo
                            stanowcza w sądach i głucha na moje prośby o opamiętanie wyrażane w
                            podobnych słowach.
                            Czyżby nastapiła jakaś głębsza refleksja? Jestem zbudowany:).
                            • anwad Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 07.07.09, 21:48
                              Nie. Tam dysponowaliśmy konkretnymi dowodami, np. stenogramami.
                              • jj43 Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 07.07.09, 23:21
                                już powyżej pisałem: oprócz stenogramów byla jeszcze opinia prof.
                                hetzera, ale tej koleżanka już nie przeczytala. i jestem tego pewien
                                bo gdyby koleżanka przeczytała to wiedziałaby dlaczego prokurator
                                zrezygnowal z postawienia zarzutu. no? a w archiwum rzepy tekst jest
                                dostępny. może chociaż teraz przeczytamy i uderzymy sie w piersi?
                                • anwad Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 10:27
                                  Mi naprawdę wystarczają te stenogramy, żeby ocenić tego człowieka jako lekarza.
                                  • iq-ok Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 11:50
                                    anwad napisała:

                                    > Mi naprawdę wystarczają te stenogramy, żeby ocenić tego człowieka
                                    jako lekarza.
                                    >
                                    No i właśnie o to chodzi:). Faktycznie masz skłonność do pochopnych,
                                    emocjonalnychi nacechowanych ideologicznymi uprzedzeniami ocen jak i
                                    naiwnej wiary w mile Twemu uchu bzdety. Bedę złośliwy i zacytuję
                                    tytuł (jednego tylko ale na życzenie mogę więcej) z Twych
                                    postów "Wierzę Cugier-Kotce".
                                    To że się często mylisz to jeszcze nie tragedia. Gorzej, że
                                    ewidentne błędy w ocenach nie skłanają Cię do żadnej refleksji.
                                    • anwad Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 12:35
                                      Wiesz co, Ty pewnie nadal - tak jak chciałaby tego "Wybiórcza" - wierzysz w to,
                                      że np. w kopertach dla dr. G. były laurki...
                                      • iq-ok Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 14:42
                                        anwad napisała:

                                        > Wiesz co, Ty pewnie nadal - tak jak chciałaby tego "Wybiórcza" -
                                        wierzysz w to,
                                        > że np. w kopertach dla dr. G. były laurki...

                                        No ooś Ty:). Z reguły w takich sprawach staram się polegać na
                                        zdrowym rozsądku i może właśnie dlatego:

                                        Primo. Sfilmowanie paru butelek dębowej, i lekarza przyjmującego
                                        (ponoć z ociąganiem jak widac na filmie)kopertę, bo wsumie tyle z
                                        szumnych zarzutów się ostało, trudno mi uznać za wielki sukces CBA,
                                        Kamińskiego i Ziobry. Na marginesie dodam, że z chęcią poznałbym
                                        rachunek kosztów tej misternej akcji tytanów walki z korupcją:).
                                        Podobnie jak wywołany wokół tego medialny szoł nazwać inaczej niż
                                        obrzydliwością , zaś ministrów wycofujących się rakiem z tak lekko
                                        rzucanych wówczas oskarżeń inaczej niż gó...ażerią polityczną.

                                        Secundo. Trudno jest mi zrozumieć ludzi bezgranicznie wierzących
                                        Kaczyńskim, Ziobrze i Cugier-Kotce
                              • iq-ok Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 08:33
                                Więc jednak to nie refleksja:(.
                                Po prostu tam chodziło o obronę wątpliwych racji "najlepszego
                                ministra wszechczasów" więc rozsądek nie byl konieczny.
                                A na marginesie któreż to z dowodów, którymi podobno wtedy
                                dysponowałaś okazały się konkretne? Bo jakoś nie zauważyłem by
                                którykolwiek z zarzutów, które wtedy, bez tak zalecanej dziś
                                wstrzemięźliwości, formułowałaś znalazł potwierdzenie w wyroku sądu?
                                Jeśli zmierzasz mi odpowiedzieć w znanym nam stylu, powołując się na
                                swe silne przekonanie o stronniczosci sądów, to nie trudź się. Ten
                                argument już znamy. Mocno się zgrał i nie znalazł do dziś
                                potwierdzenia w faktach.
                                • anwad Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 10:28
                                  Lepiej mi napisz, dlaczego "Wybiórcza" nawet się nie zająknęła o skandalicznym
                                  umorzeniu przez prokuraturę sprawy mafii paliwowej.
                                  • iq-ok Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 10:42
                                    Nie wiem:). Mogę jedynie przypuszczać, że uznała to za logiczną
                                    konswkwencję braku postępów w tym śledztwie (również a może
                                    zwłaszcza pod rządami "najlepszego ministra sprawiedliwości
                                    wszechczasów") i nie znalazła w tej decyzji owego waloru sensacji co
                                    Ty.
                                    Ale nie odwracaj uwagi od tematu bo rozważaliśmy tu zupełnie inne
                                    zgadnienie do którego Twój ostatni post ma się nijak:).
                                    Nadal nie wiem czemu czasami stać Cię na chwalebną (może nawet
                                    nadmierną) wstrzemięźliwość ocen czasami zaś zupełnie nie?
                                    • anwad Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 12:34
                                      Lepiej poświęć czas na zastanowienie się, dlaczego "Wybiórcza" postanowiła
                                      całkowicie pominąć milczeniem skandaliczną decyzję prokuratury w sprawie afery
                                      paliwowej.
                                      • iq-ok Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 14:58
                                        Ty mi tu czasu nie organizuj proszę:). Mogę go tracić jak mi się
                                        podoba. Na przykład na bezskuteczne próby zawstydzenia Twej
                                        niewątpliwej inteligencji.
                                        PS. Ta ohydna GW pozwoliła sobie znów na świętokradztwo i śmiała
                                        skrytykować idiotyzmy Popieszalskiego z Rzepy w kwestii
                                        antykoncepcji i szczepionek przeciw wirusowi HPV . Co gorsza znów ma
                                        rację:):).
                                        • anwad Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 15:23
                                          Jesteście niegrzeczni i napastliwi. Kończę zatem dyskusję z Wami. Pozdrawiam.
                                          • iq-ok Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 08.07.09, 15:44
                                            Nie wiem czym zasłużyłem sobie na to by akurat pod moim postem
                                            umieścić ten manifest:).
                                            Wiem jednak, że pouczenia o grzeczności i napastliwości w ustach
                                            osoby, która ostatnio każdą swą wizytę na forum GW zaczyna od
                                            obelżywego przekręcania jej nazwy i wyzywania jej czytelnków od
                                            bezmyślnych "lemingów" (choć jak dowiódł Ci ostatnio tw_wielgus
                                            określenie to pasuje po stokroć lepiej do zwolenników Twej opcji
                                            politycznej) brzmią nieco śmiesznie. Nieprawdaż?
                                            Pozdrawiam:).
                                            • maaac Re: No! No! Nie pozbnaję koleżanki. 09.07.09, 06:50
                                              Anwad ma inną definicję "niegrzeczności i napastliwości". Ona
                                              określa w ten sposób fakt, że większa grupa osób potrafi przyprzeć
                                              ją do muru i udowodnić nonsensy czy wręcz głupotę w tym co pisze.
                                              No bo dżentelmen powinien kobiecie głupotę wybaczyć. Nieprawdaż?
                                              Uśmiechnąc się tylko i powiedzieć "jakie ty masz piękne oczy".

                                              Im bardziej jej ktoś udowodni głupotę/kłamliwość jej wypowiedzi tym
                                              bardziej anwad odczuwa dyskomfort. To bardzo nie miłe uczucie. Więc
                                              bez wątpienia ktoś kto kobiete zmusza do tego by czuła się źle jest
                                              niegrzeczny.
                          • strzelec51 Re: "Dziecko" 07.07.09, 23:06
                            anwad napisała:

                            > Przykładowe pytanie: dlaczego tylko "Wyborcza" nie napisała o
                            skandalicznym umorzeniu
                            > przez prokuraturę sprawy mafii paliwowej?

                            Napewno nie pisala? Bo w przegladarce GW pokazalo sie 641 tytulow z
                            mafia paliwowa w tekscie siegajac wstecz do 2001. A moze przeoczylo
                            sie tekst?

                            Co do autorki artykulu, zadnego ducha "proaborcyjnego" w tym tekscie
                            nie dopatruje sie, a co pisze na ten temat gdzie indziej nie ma tu
                            nic do rzeczy.
                            • anwad Re: "Dziecko" 08.07.09, 10:30
                              To proszę Cię podaj mi link do artykułu o umorzeniu śledztwa - sprawa bardzo
                              głośna we wszystkich innych mediach, nawet TVN.

                              Co do drugiej części - nie znasz się na technikach manipulacyjnych działaczy
                              proaborcyjnych. Ja się znam, bo byłam kiedyś (przypadkowo) na szkoleniu dla nich.
                              • strzelec51 Umorzenie sledztwa 08.07.09, 18:06
                                Informacji o umorzeniu sledztwa w GW rzeczywiscie nie znajduje -
                                troche to dziwne. Zbyt daleko idacych wnioskow jednak bym z tego nie
                                wyciagal. Gazeta obszernie i czesto pisala o sprawie mafii
                                paliwowej, zatem trudno tu podejrzewac GW o "cover-up" czy cos w tym
                                rodzaju. Predzej - o nieuwage.

                                Co sie zas tyczy "technik manipulacyjnych" tzw. dzialaczy
                                proaborcyjnych - sprawa smierci tej dziewczyny w ogole nie powinna
                                miec nic wspolnego ze sporem czy przerywanie ciazy powinno byc
                                legalne czy nie. Kiedy zagrozone jest zycie lub zdrowie matki nie
                                mozna sie kierowac wylacznie wzgledami ochrony plodu. Zdrowie i
                                zycie matki jest jeszcze wazniejsze niz zdrowie czy zycie
                                nienarodzonego plodu! Zatem nie wykolejaj tematu debaty na tory
                                niedopuszczalnosci aborcji.

                                • maaac Re: Umorzenie sledztwa 09.07.09, 06:54
                                  > Kiedy zagrozone jest zycie lub zdrowie matki nie
                                  > mozna sie kierowac wylacznie wzgledami ochrony plodu. Zdrowie i
                                  > zycie matki jest jeszcze wazniejsze niz zdrowie czy zycie
                                  > nienarodzonego plodu!
                                  No niekoniecznie. Matka może uznawać, że jest inaczej. Jednak
                                  ponieważ to jej życie jest zagrożone nikt inny jak tylko ona może
                                  podejmować tego typu decyzje.
                                  Jest jeszcze jeden wariant. Matka w śpiączce, płód i dylemat.
                                  Ratować można tylko jedno. Lekarze mogą przedstawić tylko szacunkowe
                                  szanse według ich najlepszej wiedzy medycznej jaka jest dla dziecka
                                  jaka dla matki. Jednak nie oni powinni dokonywać wyboru ale
                                  najbliżsi.
                                  • strzelec51 Re: Umorzenie sledztwa 09.07.09, 13:44
                                    Masz racje. Matka ma prawo zadecydowac inaczej.

                                    Natomiast w braku odmiennego stanowiska matki, moim zdaniem, i prawo
                                    chyba tez tak stanowi, zycie i zdrowie matki jest na pierwszym
                                    miejscu.

                                    Wariant, ktory podajesz... w zasadzie ratowanie zycia plodu wymaga
                                    utrzymania matki przy zyciu, chocby w stanie wegetatywnym, az do
                                    momentu rozwiazania ciazy. A po porodzie nie istnieje juz dylemat
                                    ratowac matke czy dziecko.

                                    No, ale ograniczony zasob wiedzy jaka dysponuje nie pozwala mi na
                                    snucie daleko idacych rozwazan. Uwazam jedynie, ze W ZASADZIE zycie
                                    i zdrowie matki ma pierwszenstwo wobec zycia i zdrowia plodu.

                                    Zgadzam sie tez, ze w pzypadku kiedy kobieta nie jest zdolna do
                                    samodzielnego podejmowania decyzji (np. spiaczka), decydowac powinny
                                    osoby najblizsze (co zreszta otwiera nastepna "puszke Pandory").

                                    Pozdrawiam serdecznie. :)
                      • jj43 Re: "Dziecko" 07.07.09, 23:16
                        Zabawne jest to ze w przypadku doktora Garlickiego nie zadałaś sobie
                        trudu przeczytania opinii profesora Hetzera w sprawie smierci
                        pacjentów. Z góry wiedziałas że doktor garlicki jest winny.
                        Odpowiedni wątek jest od znalezienia na forum - dosyc długo
                        dyskutowaliśmy. jakbyś nie pamiętała to przypomne że to ten pacjent
                        kórego dr G. jakoby kazał uśmiercic wydając polecenie przez telefon -
                        (słynne stenogramy opublikowane w rzepie). i jestem pewien że do
                        dziś nie sprawdziłaś co prof. Hetzer napisał na ten temat i dlaczego
                        prokurator zrzygnował z oskarzenia o zabjstwo.

                        W tym przypadku wręcz odwrotnie - bronisz lekarza. Jest rozczulające
                        dla mnie że prawda jest zawsze zgodna z twoimi pogladami: lubisz
                        zbyszka z. - garlicki jest winny, jesteś skrajną przeciwniczką
                        aborcji - lekarz który nie leczył bo obawiał sie wywołać poronienie
                        jest niewinny ba nawet jego działania są godne pochwały (mimo ze nie
                        żyje i matka i dziecko).
                        "nikt nam nie udowodni że czarne jest czarne a biale jest białe"?

                        Oczywiście nie mam pojęcia jak to było w przypadku opisanym w
                        artykule - medycyna nie jest taka trywialna jak się ludziom wydaje.
                        Niemniej jestem pełenm podziwu dla twojego prostego widzenia świata.
                        • anwad Re: "Dziecko" 08.07.09, 10:32
                          Nie bronię tego lekarza, bo nie wiem, o co chodziło w sprawie. Wiem natomiast, o
                          co chodzi autorce tego artykułu, podobnie jak niektórym działaczkom
                          feministycznym na tym forum.
                          • iq-ok Re: "Dziecko" 08.07.09, 11:05
                            No tutaj przynajmniej starasz się odnieść do tematu. Szkoda , że w
                            typowy dla zwolennika kaczyzmu sposób. Merytoryczna wartość
                            wypowiedzi zależy zatem od tego kto ją wypowiada?
                            Jak to było? "My już wiemy w czyim interesie piszą te Michniki i
                            Kuronie." (Władysław Gomułka Vi Zjazd PZPR)
                  • rikol Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 19:48
                    A skad ty wiesz, ze przytoczona przez ciebie pisanina ma cos wspolnego z prawda?
                    Widziales dokumentacje? Jestes lekarzem? Nie? To po co w ogole piszesz o
                    sprawie? A jesli uwazasz, ze masz prawo o tym pisac, to przyjmij do wiadomosci,
                    ze inni tez maja takie prawo. I przestan tu wyzywac ludzi, fanatyku. Nie sadzisz
                    chyba, ze ludzie nie dostrzegaja twoich manipulacji? Kazdy widzi, ze chcesz
                    zdyskredytowac rozmowcow, ktorzy sie z toba nie zgadzaja (te wtrety o emocjach
                    itp. bzdury, ktore merytorycznie nic nie wnosza), mimo ze nie masz racji.
              • tw_wielgus Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 16:39
                Jeszcze raz powtórzysz tą bzdurę a brzydko zaklnę..
                Do Ciebie chyba nic nie dociera, jesteś uparta i nie masz za grosz
                refleksji. Bierzesz tylko te argumenty które pasują Ci do tezy.
                To się właśnie nazywa manipulacja, którą tak beztrosko wytykasz
                innym.
                • tw_wielgus Re: Nie trzeba miec dyplomu zeby wiedziec 07.07.09, 17:16
                  "Niemowlęce smoczki, symbolizujące nienarodzone dzieci, przyniosą do
                  kościołów dzieci, uczestniczące w tegorocznych nabożeństwach
                  różańcowych. Przez cały październik będą się modlić o szczęśliwe
                  narodzenia.

                  Także potem – przed 9 miesięcy, czyli do końca roku szkolnego –
                  trwać będzie dziecięca modlitwa za maleństwa pod sercami swych
                  matek.

                  Inicjatorem kampanii jest redakcja „Małego Gościa Niedzielnego”,
                  która przygotowała też związane z tą akcją materiały na tegoroczne
                  nabożeństwa różańcowe. Skąd taki pomysł? Stąd, że - jak zauważyła
                  Gabriela Szulik, redaktor naczelny „Małego Gościa” - I wojna
                  światowa pochłonęła 10 milionów ofiar, II wojna światowa kosztowała
                  życie 55 milionów ludzi, a w XX i XXI w. w wyniku aborcji zginęło
                  około miliarda dzieci!

                  W najnowszym numerze „Małego Gościa Niedzielnego” znajduje się także
                  tekst o Agacie Mróz – reprezentantce Polski w siatkówce, która,
                  walcząc z chorobą nowotworową, urodziła dziecko, mimo, że lekarze
                  zalecali aborcję. Wkrótce po porodzie zmarła, ale jej córka Liliana
                  ocalała.

                  Do tego samego numeru „Małego Gościa” dodany jest także plakat
                  przedstawiający narodzone i nienarodzone jeszcze dzieci na różnych
                  etapach rozwoju, a także płyta DVD z animowanym filmem pt. „Jan
                  Paweł II – historia Papieża Polaka”.


                  Coż w obliczu takiej zbrodni znaczy śmierć jednej pacjentki którą
                  zabiły katolickie sumienia lekarzy...
          • maura4 Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:19
            Nie nie jestem medykiem , ale mój lekarz skwitował to krótko- to
            skur....stwo. Nie muszę sie natomiast znać na medycynie, żeby
            wiedziec ,że w kazdym cywilizowanym państwie to pacjentka decyduje o
            swoim zyciu, o ile jest swiadoma. Tylko ona ma prawo zdecydowac , że
            nie chce operacji i bedzie leczyc sie zachowawczo, choc to zagraża
            jej życiu. Tej szansy dziewczyna nie dostała. Pozbawiono ją
            podstwowego prawa człowieka do decydowania o sobie.
            • anwad Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:29
              A skąd Ty wiesz, co konkretnie było przyczyną jej śmierci.
              • maura4 Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 18:30
                Bezpośrednia przyczyna śmierci była sepsa, która w/g prokuratury
                wzięła sie z powietrza i nie miała nic wspolnego z toczącym
                dziewczynę i zajmującym coraz nowe obszary jej ciała ropniem. Jej
                leczenie dosyć szczegółowo opisano - ktos podał link powyżej.
          • tw_wielgus Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:34
            Pewnie, że nie, ale znamy się na "klauzuli sumienia".
            To w myśl tej klauzuli Kk skazuje młode kobiety na śmierć w
            meczarniach gdyż męczeńska smierć jest szczególnie bliska ideałom
            wyznawanym przez hierarchię kościelną (oczywiście nie ich własny
            przykład, broń Boże)
            Trzeba produkować nowych świetych bo starzy już się opatrzyli w
            kościołach.

            Przykładem może być pełna obłudzy sprawa pewnej dziewczyny, która
            umarła na czerniaka nie podejmując się leczenia antynowotworowego z
            uwagi na ciążę.
            Katoliccy piewcy słowa pisanego wynosili ją na ołtarze zachwalając
            niezłomną postawę.
            Gdyby dziewczyna wiedziała w jakich męczarniach będzie umierała i
            gdyby miała świadomość że nie zdąży z kuracją pewnie nie podjeła by
            się roli bohaterki katolickich tabloidów.
            Jestem przekonanny aczkolwiek nie mam pewności że prowadził ją
            lekarz który zrobił specjalizację z klauzuli sumienia.
            • anwad Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:49
              Pleciesz bzdury. Dopuszczalne jest nieratowanie życia dziecka, gdy zagrożone
              jest życie matki. Kościół nie wartościuje dwóch żyć, które jest cenniejsze. Są
              to sytuacje wyjątkowe.
              • tw_wielgus Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 17:00
                www.youthfl.org/saints_pol.html
                Czyżby...
                • tw_wielgus Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 17:02
                  Rozważając te kwestie, trzeba jednak pamiętać o niuansach.
                  Pierwszy z brzegu: bywa, że niektórzy lekarze zbyt pochopnie straszą
                  pacjentki, że ich życie jest zagrożone. Jest też pytanie, czy
                  przyjmowania chemii przy nowotworze matka nie może odłożyć aż do
                  urodzenia dziecka? – Jeśli nowotwór zostanie u matki wykryty w
                  połowie ciąży, to nie będzie to dla matki nawet specjalny heroizm,
                  żeby miesiąc czy dwa poczekać – mówi doktor Małecka-Holerek. –
                  Później jest cesarskie cięcie, matka trafia na kurację, a dziecko do
                  inkubatora. Oboje mają bardzo poważne szanse na uratowanie życia.
                  Gorzej, jeśli nowotwór zostanie wykryty na początku ciąży. Jednak to
                  niezwykle rzadkie przypadki, bo kobieta już chora raczej nie zajdzie
                  w ciążę – tłumaczy.

                  Warto, gdy matka w takiej sytuacji skonsultuje się z innymi
                  lekarzami. – Także ze spowiednikiem i najlepiej też nie tylko
                  jednym. Bo może wolą Pana Boga będzie zrezygnowanie ze swojej
                  terapii dla dobra dziecka? I jedna, i druga decyzja matki może być
                  odpowiedzią na wolę Bożą. Pan Bóg wie lepiej, co jest dla nas dobre,
                  bo widzi dalej niż my – zamyśla się ks. Stephan. – Znałem osobiście
                  pewną kobietę ze Śląska, którą podczas ciąży lekarze chcieli ratować
                  przez operację chirurgiczną. To prawie na pewno pozbawiłoby życia
                  jej dziecko. Ta pani wsłuchała się w swoje sumienie, a potem
                  odrzuciła propozycję operacji. Umarła, wydając na świat córeczkę –
                  mówi. Córka tej pani chodzi już dziś do gimnazjum. Ma dwie
                  przyrodnie siostry, bo ojciec ożenił się po raz drugi. – Ta rodzina
                  rozkwita. Dziewczynka jest szczęśliwa, i to po niej widać. Jej
                  macocha i ojciec kochają ją – mówi ks. Stephan. – Nie chcę mówić o
                  tym w kategorii nagrody. Ale w życiu zawsze wydarzają się rzeczy,
                  które są potwierdzeniem, że nasz wybór był dobry – mówi. Podobnie
                  zdarzyło się w rodzinie świętej Gianny Beretty Molli. Jej córka
                  Gianna była obecna na Mszy, podczas której Jan Paweł II kanonizował
                  jej mamę. Gianna córka mieszka dzisiaj w Mediolanie i też jest
                  lekarką. – Podobne przypadki ciągle się zdarzają obok nas. Zwykle
                  wiedzą o nich tylko krewni i najbliżsi znajomi. Ale właśnie to są
                  przypadki, które wnoszą w świat nadzieję – mówi ks. Stephan.


                  artykuł z GN nr 47/2006 19-11-2006
                • jj43 Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 23:47
                  dobre że napisano, że lekarz który św. GIANNA BERETTA MOLLA operował
                  był Żydem i nie popierał jej decyzji :-) Generalnie nie wiem co to
                  ma do rzeczy ale musiała byc to ważna informacja. :-))))
                  jakby byl wegrem, niemcem albo portorykańczykiem to pewnie tez by
                  nas o tym ci dobrzy chrześcijaniepoinformaowali :-))))
              • maura4 Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 18:55
                Dopuszczalne ? A kto ma mi prawo dopuszczać lub nie ? No kto śmie ?
      • tw_wielgus Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:23
        "anwad napisała:

        > Brak komentarzy przede wszystkim lekarzy. "Wyborcza" może wciskać,
        co tylko chc
        > e."

        Lekarz odmówił komentowanie tej sprawy - prostuję, bo mogaś
        przeoczyć.
        • anwad Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:28
          Nie mówię o tym lekarzu, ale o innych (niezależnych) lekarzach. Nie obchodzą
          mnie zbytnio wypociny rozideologizowanych pismaków.
          • tw_wielgus Re: Uwaga - relacja jednostronna 07.07.09, 16:37
            To nie czytaj...

            Aspekt lekarsko prawny był opisywany w:
            www.prawoimedycyna.pl/index.php?str=artykul&id=42
          • piemont12 anwad, urodziłaś chociaż jedno dziecko ? 07.07.09, 17:32
            zakład że nie..ile wyskrobałas?
            • tomy.c Re: anwad, urodziłaś chociaż jedno dziecko ? 07.07.09, 17:51
              piemont12 napisał:

              > zakład że nie..ile wyskrobałas?

              Po wynurzeniach anwad, przychylam sie do twojej 'diagnozy"
              • antychrzescijanin Re: anwad, urodziłaś chociaż jedno dziecko ? 07.07.09, 21:28
                tomy.c napisał:

                > piemont12 napisał:
                >
                > > zakład że nie..ile wyskrobałas?
                >
                > Po wynurzeniach anwad, przychylam sie do twojej 'diagnozy"

                chyba żartujecie??? anwad to katolicka szmatoqrwa ktorej mozg wyskrobano w
                dziecinstwie i zastąpiono chipem z z judeoxianska biblią.
            • drojb Re: a ty urodziłeś? To się nie mądrz, głupku! 07.07.09, 21:49
              Weź sobie obetnij penisa tępym nożem - a dopiero potem będziesz miał prawo
              napadać na cierpiące kobiety.
    • benek231 Cywinski z premedytacja dopuscil do zgonu Basi 07.07.09, 16:23
      Cywinski nie stawal przed dylematem dokonania aborcji - mogl natomiast podjac
      ryzyko przeprowadzenia endoskopi.
      Owszem,istnialo zagrozenie, ale to wlasnie byla furtka dla jego pieprzonego
      sumienia - gdyby to o nie mialo chodzic.
      Facet skalkulowal sobie jednak na bardzo chlodno, ze ryzykujac endoskopie naraza
      swoja kariere, podczas gdy ryzykujac zycie pacjentki pozostaje czysty jak lza.
      Tu kwestia sumienia nie wchodzila w gre.
      W pierwszym przypadku o zagryzienie go postaraliby sie koscielni. W drugim
      uzyskalby ich blogoslawienstwo. Prosta kalkulacja.


      forum.gazeta.pl/forum/w,212,97516387,97532120,Znalazlem_cos_dla_Ciebie_Easz.html
      • jk1962 Re: Cywinski z premedytacja dopuscil do zgonu Bas 07.07.09, 16:53
        benek231 napisał:
        Facet skalkulowal sobie jednak na bardzo chlodno, ze ryzykujac
        endoskopie naraza swoja kariere, podczas gdy ryzykujac zycie
        pacjentki pozostaje czysty jak lza.
        .......................................
        Ależ to jest oczywista oczywistość. Mówienie o sumieniu w przypadku
        TEGO lekarza to jakaś gigantyczna pomyłka. Ryzykując życie pacjentki
        zaoszczędził sobie pikiet obrońców życia a być może dochodzenia
        prokuratorskiego.
        • benek231 Cywinski z premedytacja dopuscil do zgonu Basi 07.07.09, 17:01
          Ze starej dyskusji zaczerpniete- sprzed 4 lat

          Joseph Ratzinger: Sumienie w dziejach

          Kard. Joseph Ratzinger 22-04-2005 , ostatnia aktualizacja 22-04-2005 20:52

          Władza przejawia wielkość wtedy, kiedy z władzy rezygnuje. I osiąga wielkość
          tam, gdzie poddaje się ocenie sumienia - pisał kard. Joseph Ratiznger

          W "Rozmowach z Hitlerem" Hermann Rauschning, w latach 1933-34 przewodniczący
          senatu Wolnego Miasta Gdańska, przytacza następujące wynurzenie dyktatora:
          "Wyswobadzam człowieka od presji ducha, który stał się celem samym w sobie; od
          brudnego i upokarzającego samoudręczenia powodowanego przez chimerę zwaną
          sumieniem i moralnością, i od roszczeń do wolności i samodzielności
          osobistej, do której i tak dorastają tylko nieliczni". Sumienie było dla tego
          Führera chimerą, od której trzeba było wyzwolić człowieka; wolność, jaką
          obiecywał, miała być wolnością od sumienia. Odpowiada temu wypowiedź Goeringa
          wobec tego samego autora: "Ja nie mam sumienia! Moje sumienie nazywa się Adolf
          Hitler".

          Unicestwienie sumienia jest warunkiem wstępnym poddania się totalitaryzmowi i
          panowania totalitaryzmu. Tam, gdzie rządy sprawuje sumienie, istnieją bariery
          dla ludzkich rozkazów i ludzkiej samowoli, istnieje pewne sacrum, które musi
          pozostać nietykalne i którym, dzięki jego suwerenności, nie mogą dysponować ani
          obcy, ani swoi. Tylko niezależne sumienie stanowi absolutnie przeciwny biegun
          dla tyranii; tylko uznanie jego nienaruszalności strzeże człowieka przed
          człowiekiem i przed sobą samym; tylko jego panowanie gwarantuje wolność.
          .
          ;;
          I tak oto zamknal sie nasz hermeneutyczny krag a jego inicjator (w tym
          przypadku Ratzinger) walnal sie wlasna piescia w nos.

          Lekarze ktorzy doprowadzili do smierci mlodej i radosnej kobiety, posrod innych
          Moherow, oddali swe sumienia klerowi. Od tamtego momentu nie musza sie martwic o
          nic, bo kosciol jest ich sumieniem. Nie musza myslec nie musza krytycznie
          analizowac, nie musza rozwazac za i przeciw, nie musza silic sie na ludzkie
          odruchy - zwolnieni sa od wszelkich uczuc, oraz odpowiedzialnosci za negatywne
          konsekwencje swej jakiejkolwiek aktywnosci czy biernosci.

          Zgadza sie, panie Ratzinger, "wyswobadzacie człowieka od presji ducha, który
          stał się celem samym w sobie; od brudnego i upokarzającego samoudręczenia
          powodowanego przez chimerę zwaną sumieniem i moralnością, i od roszczeń do
          wolności i samodzielności osobistej, do której i tak dorastają tylko nieliczni".
          Staliscie sie ich sumieniem.

          To dlatego oskarzam kler o noworodki na smietnikach, to dlatego oskarzam kler o
          cierpienia i zgony kobiet ktore probowaly domowych sposobow, to dlatego oskarzam
          kler o podziemie aborcyjne i zwiazana z nim mafie, to dlatego oskarzam kler o
          powszechna akceptacje podwojnych standardow, to dlatego oskarzal bede kler tak
          dlugo jak istnieje to kretynskie prawo antyaborcyjne, a parafianie jak zombie
          poruszaja sie na gwizdek.

          Zaden lekarz nie zdecyduje sie na przekreslenie swej kariery z powodu
          podejrzenia o spowodowanie ciazy. Jesli umrze kobieta to co innego - nikt nie
          bedzie sie czepial.

          I jeszcze jedno. Wszyscy lekarze zamieszani w smierc tej kobiety wyjda z tego
          calo. Bo i powinni wyjsc. Nie oni wymyslili zle prawo i nie oni rozpetali
          psychoze, oraz terror. Oni tylko chca zyc. A skoro wyjda z tego calo to kolejni
          lekarze beda mieli jasna wykladnie postepowania.
          I palcem nie kiwna by ratowac kobiete.

          Zycie potrafi byc bardzo ironiczne gdy dlubiacy przy belce w cudzym oku ujrzy w
          nim odbicie twarzy Hitlera.
          .
          K.
          .
          PS...Obyscie nie mieli corek, Mohery.
          • maura4 Re: Cywinski z premedytacja dopuscil do zgonu Bas 07.07.09, 18:44
            Nawet nie chce mi sie komentowac tego co napisałeś , bo jest to
            wystarczająco przygnębiające. No , ale dlaczego mohery nie mają mieć
            córek ? Powinni mieć jak najwięcej. No jeżeli już czyjeś córki mają
            umierać w imię ich ideologii, to niech to będą ich córki. Dla nich
            to będzie nie tragedia, a wypełnienie się prawa bożego.
            • benek231 Re: Cywinski z premedytacja dopuscil do zgonu Bas 07.07.09, 20:36
              maura4 napisała:

              > Nawet nie chce mi sie komentowac tego co napisałeś , bo jest to
              > wystarczająco przygnębiające. No , ale dlaczego mohery nie mają mieć
              > córek ? Powinni mieć jak najwięcej. No jeżeli już czyjeś córki mają
              > umierać w imię ich ideologii, to niech to będą ich córki. Dla nich
              > to będzie nie tragedia, a wypełnienie się prawa bożego.
              =====
              A czy ich przyszle corki maja byc winne togo, ze maja glupich rodzicow?
          • jk1962 Re: Cywinski z premedytacja dopuscil do zgonu Bas 07.07.09, 19:45
            benek231 napisał:
            Lekarze ktorzy doprowadzili do smierci mlodej i radosnej kobiety,
            posrod innych Moherow, oddali swe sumienia klerowi. Od tamtego
            momentu nie musza sie martwic o nic, bo kosciol jest ich sumieniem.
            .............................
            Wygodne. Ale wygoda lekarzy nie może być usprawiedliwieniem. Nie
            może być usprawiedliwieniem nawet wtedy kiedy katolicka moralność i
            katolickie sumienie jest szerzone przez instytucje państwa. Jest
            oczywiste że trzeba pozbawić się sumienia żeby posługiwać się
            katolickim sumieniem. Opinie o tym przypadku świadczą że ludzie
            kierują się po prostu moralnością i sumieniem a nie katolickim
            substytutem i jednoznacznie oceniają postępowanie lekarzy. Wszyscy
            ci wyprani z moralności i zasłaniający się katolickim sumieniem
            niech mają swiadomość że zostaną osądzeni, choćby przez internautów.
            Zwłaszcza dotyczy to lekarzy. Żadnej taryfy ulgowej być nie może,
            tak jak nie było dla Goeringa krzyczącego: "Ja nie mam sumienia!
            Moje sumienie nazywa się Adolf Hitler".

            Dzięki za przybliżenie poglądów Josepha Ratzingera o sumieniu.

            • benek231 Re: Cywinski z premedytacja dopuscil do zgonu Bas 09.07.09, 16:07
              jk1962 napisał:


              > Dzięki za przybliżenie poglądów Josepha Ratzingera o sumieniu.
              >
              =======
              Nie ma sprawy. :)

              Ciekawe czy, wtedy gdy to pisal, jego sumieniem byl JP2(?)
      • 2-pswiecki Znam dwóch braci chirurgów Cywińskich. 07.07.09, 16:54
        jeden jest może trochę koniunkturalny.Jeśli to pacjentka jednego z
        nich: obaj mają na utrzymaniu rodziny z dziećmi, więc może nie jest
        tak dziwne, że obawiają się o karierę.Pragmatyczne myślenie
        lekarskie mogłoby być takie: "Co komu po dziecku jeśli nie ma go kto
        utrzymać? Ponieważ Kościół Katolicki. nie zająłby się sierotą na
        pewno, nie znam takich przypadków. Jakoś od materii tego świata są
        tak bardzo krytykowanni czerwoni.
        • benek231 Mowa o Jaroslawie Cywińskim, z Pirogowa, AM Łódź 07.07.09, 17:15
          czy to jeden ze znajomych?

          Tak czy owak czeka ich dyskusja w rodzinie...


          serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2686049.html
          • 2-pswiecki Ciekawe, że o Jarku Cywińskim mam dobrą opinię, 07.07.09, 19:07
            Kiedy mnie ścięło zakażenie hepatitis B, miałem silne bóle w
            przebiegu pozapalnym wątroby i straciłem pracę-zbadał mnie i dał
            porady za darmo(nie miałem nawet ubezpieczenia).Jego standard życia
            w roku 1998 był bardzo skromny w porównaniu z gwiazdami parlamentu,
            funduszy emerytalnych czy ubezpieczeń.Zdaje mi się,że to nie jego
            bezduszne sumienie tylko konieczność dostosowania się do ataków
            nawiedzonych.Gdy ma się dzieciaki na wychowaniu i np.nie bierze
            łapówek nie można sobie pozwolić na stratę pracy.A wyczyny
            prokuratora Ziobry w latach 2005-2007 szeroko opisuje "Gazeta
            Lekarska" np.3-krotny spadek przeszczepów w wyniku pozywania lekarzy
            o naruszenie zasad etycznych (najsłynniejsza pogoń za
            prof.Jędrzejczakiem za przeszczep krwi pepowinowej opisana w numerze
            kwietniowym'07 "Gazety Lekarskiej").Zdaje mi się, że w 2004 czuliśmy
            już oddech miłosierdzia katolickiego na plecach.
            • rikol Re: Ciekawe, że o Jarku Cywińskim mam dobrą opini 07.07.09, 19:52
              No coz, gdybys byl kobieta w ciazy, odmowiono by ci leczenia. To jest wlasnie
              przyklad dyskryminacji kobiet. A czym to sie konczy, widac na przykladzie
              wspomnianej zamordowanej przez lekarzy kobiety.
              • benek231 Re: Ciekawe, że o Jarku Cywińskim mam dobrą opini 09.07.09, 06:47
                rikol napisała:

                > No coz, gdybys byl kobieta w ciazy, odmowiono by ci leczenia. To jest wlasnie
                przyklad dyskryminacji kobiet. A czym to sie konczy, widac na przykladzie
                wspomnianej zamordowanej przez lekarzy kobiety.
                ===
                Odnioslem wrazenie, ze oni sa w bliskich stosunkach ;)
    • animation_life Konowały... 07.07.09, 16:45
      Powinni zabrać tym lekarzom prawo wykonywania zawodu.
    • andrzej369 Była w ciąży. Lekarze bali się - czego ? 07.07.09, 16:55

      Ustawy o ochronie "dziecka" niepoczętego.
      Gdyby badali i okazało by się, że lekarze uszkodzili płód w trakcie
      badania - pewnie by mieli większy kłopot .
      Paradoks jest w samej Ustawie - tak to jest, jak prawo ustalają
      ludzie "nawiedzeni" objawieniami religijnymi.

      Do kosza, fatalną Ustawę - w sprawach aborcji Ustawy być nie powinno.
      Jesteśmy na tyle dojrzali, że wiemy, co to jest zabijanie
      nienarodzonych, a ci, co są "tępi" - Ustawa nie jest w stanie
      przeciwdziałć - powstaje podziemie aborcyjne, a także wyjazdy
      aborcyjne. Ustawa doprowadziła do paradoksów, a nie ochrony
      przed "zabijaniem" nienarodzonych.
      • 2-pswiecki Bali się czarnego myślenia...i słusznie. 07.07.09, 22:03
        Sam straciłem pracę w firmie farmaceutycznej po konflikcie z facetem
        o jedzenie kawałków ryby w sałatce w Wielki Piątek.Akurat pracowałem
        z zaziębieniem, i zastrzyk białka był mi potrzebny by uporać się z
        pracą:bardzo poważnie traktuję naukę o tworzeniu leków i biegnę do
        tego typu prac ignorując zarówno L-4 jak i msze/święta religijne.
        Były straszne kwasy, po zwolnieniu dowiedziałem się, że gość jest
        bratem biskupa.
        • antychrzescijanin Re: Bali się czarnego myślenia...i słusznie. 07.07.09, 22:39
          2-pswiecki napisał:

          > Sam straciłem pracę w firmie farmaceutycznej po konflikcie z facetem
          > o jedzenie kawałków ryby w sałatce w Wielki Piątek.


          ??????????????????????a co to jest w.piatek? ramadan? z tego co słyszałem to
          podobno xianie wtedy miesa nie jedza? tak? ale ryby to oni zdaje sie
          dopuszczaja? i kiedy to jest? w te ich swieta na wiosne czy w grudniu?
    • thegreatmongo Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 07.07.09, 17:05
      Gazeto prosze podaj nazwiska lekarzy, ktorzy odmowili!!! Przeciez to jest
      skandal. Tacy ludzie nie powinni leczyc.

      Piszecie tu czesto, ze emigranci maja wrocic. Jestem emigrantem i jak slysze,
      ze prokuratura przykrywa takie sprawy bo nie chce sie narazic kosciolowi to
      wiem, ze za nic do takiego kraju nie wroce, chocbym tu musial pracowac fizycznie.

      Wyobrazcie sobie, ze to byla wasza dziewczyna i jakis palant nie chcial jej
      pomoc w imie plodu. Co byscie zrobili?
      • antychrzescijanin Re: Była w ciąży. Lekarze nawet jej nie zbadali 08.07.09, 00:03
        thegreatmongo napisał:


        > Wyobrazcie sobie, ze to byla wasza dziewczyna i jakis palant nie chcial jej
        > pomoc w imie plodu. Co byscie zrobili?

        nawet nie probuje sobie tego wyobrazic..... a co bym zrobił?? wybacz ale
        podpadłbym pod kilka artykułów kk gdybym napisał to co naprawde czuje i
        mysle...miałbym wjazd cbs w pare godzin..a z lenistwa nie chce mi sie ustawiac
        10 serwerów proxy zmienianych co 15 sekund i tunelu dla przykrycia ipa i maca
        karty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka