Dodaj do ulubionych

Na szczycie G8 przyjęto projekt deklaracji gosp...

09.07.09, 00:52
Najważniejsze GW dyskretnie przemilcza, a Spiegel podaje:
Chiny i Rosja chciały na tym spotkaniu poruszyć po raz kolejny problem
konieczności odejścia od dolara i pilną kwestię reformy światowego systemu
finansowego. USA z pomocą usłużnej EU udało się utrącić ten temat z agendy.

www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,635017,00.html

Metoda strusiego chowania głowy w piasek i reform kosmetycznych raz jeszcze
święci triumfy a nierozwiązane problemy i kryzys tymczasem narastają niczym
wrzód.
Zamiast zająć się serio bezpośrednimi zagrożeniami tańczący na Tytaniku Zachód
kieruje uwagę na to na co wcześniej już Niemcy, im bardziej ich klasa
polityczna traciła jakość i wizje, czyli na ochronę klimatu. Ten temat staje
się teraz non plus ultra polityków USA i EU. To najlepszy temat zastępczy, bo
nie wymaga żadnych wybitnych talentów, osobowości, odwagi cywilnej i wizji.

Mężowie stanu dyskutowali na najwyższym szczeblu o losach świata, aparatczyki
dyskutują o losach żab, dżdżownic i spalinach.

Ochrona środowiska JEST tematem ważnym. Ale ochrona środowiska jako
temat-wypełniacz zamiast pilnej ochrony społeczeństw w warunkach kryzysu i
zamiast pilnej konieczności reform dotychczasowego systemu przypomina
zachowanie Marii Antoniny. Ta - widząc zbuntowany tłum i słysząc, że przyczyną
buntu jest brak chleba - spytała, czemu masy nie jedzą ciastek?

Ją to podejście do nabrzmiewającego problemu kosztowało głowę.
Obserwuj wątek
    • city-zen Re: Na szczycie G8 przyjęto projekt deklaracji go 09.07.09, 02:06
      Wbrew pozorom podatek od powietrza nie jest dla aparatczyków tematem zastępczym
      – to aktualnie ich najważniejsza agenda.
      Pasożyty muszą przecież z czegoś żyć:
      www.telegraph.co.uk/earth/earthcomment/3323732/Carbon-trading-must-be-globally-regulated.html
      Kwestia dolara też zostanie poruszona, ale nie znajdzie się w komunikacie końcowym:
      www.reuters.com/article/usDollarRpt/idUSN0627861320090708?sp=true
      • kok.oro zachodni kapitalizm niczego juz nie produkuje, 09.07.09, 13:34
        ale zerowac na ludzkosci chce jak zawsze, wiec bedzie podatkowac
        powietrze... az wszystko sie zmieni....
    • antyreakcjonista Re: Na szczycie G8 przyjęto projekt deklaracji go 09.07.09, 08:56
      Zdaje sie ze juz dawno GW zajela sie ideologicznym przeslaniem zamiast obiektywnym przekazywaniem informacji.Najwazniejsze chyba mialo brzmiec "i Rosji"...
      Cala ta szopka z "gie8" przypomina taniec na brzytwie, najwazniejsi gracze zachowuja sie jak w narkotycznym amoku
      Niewielu sie obudzilo, Brazylia z Chinami beda handlowac z uzyciem wlasnych walut, podobnie postopila Rosja z Chinami, warto zwrocic uwage ze budowany "ESPO pipeline" mialo pierwotnie dostarczac rope z terminali koncowych na rynki :amerykanski, koreanski i japonski, na koncu chinski.Ostatnio jednak przyspieszono budowe odnogi Skovorodino, czyzby mialo to zwiazek z tym?
      serwisy.forsal.pl/artykuly/325501,chiny_i_rosja_koncza_handlowac_w_dolarach.html
    • ubiquitousghost88 Demokracja... 09.07.09, 12:06
      ...mgła na oczy dla naiwnych.
      Do określenia celu takich spotkań pasował niegdyś doskonały termin jugołowiański: "Janjeće brigade", w swobodnym tłumaczeniu: "Grupa robocza, z konsumpcją bezpłatną jagnięcia z rożna, w tle".
      • przyjacielameryki Siedem potęg gospodarczych i Rosja 09.07.09, 14:42
        Oczywiście na takich szczytach jak G8(czy raczej G7+1)nie ma mowy o podejmowaniu
        kluczowych decyzji gospodarczych z prostego powodu - zbyt duża rozbieżność
        interesów. Natomiast co do zastępowania dolara jakąś inna walutą?? - pytanie
        jest jaką???. USA pomimo kryzysu, dużego deficytu i zadłużenia cały czas są i
        jeszcze bardzo długo będą wiodącą gospodarką a wzajemna zależność wierzycieli i
        zadłużonych powoduje pas, całkowite zneutralizowanie i zamrożenie wykonania
        skutecznego ruchu wierzycieli.I bardzo dobrze. Jest trochę czasu i być może
        Świat Zachodni(USA,UE + Norwegia i Islandia, Australia i Nowa Zelandia,
        Kanada,Japonia, Korea Płd., Izrael a także Turcja i Ukraina) wymyślą jakąś
        wspólną strategię, coś na wzór wspólnego obszaru gospodarczego ze wspólną walutą
        ale z zachowaniem autonomii ekonomicznej w pewnym zakresie np. w podatkach. Do
        tego bloku mogłyby przystępować kolejne państwa oczywiście po spełnieniu
        określonych wymogów(podobnie jak obecnie przystępujący do UE). Natomiast Chiny
        same nie wiele zdziałają a Rosja w zasadzie w ogóle gospodarczo się nie liczy.
        • eva15 Siedem potęg gospodarczych wyżej sr. niż d. m a 09.07.09, 15:34
          Aś cztery z tych "potęg" mają PKB liczony w PPP niższy niż Rosja, część z nich
          nie ma w dodatku żadnych bogactw ale się sadzi.

          en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)


          To zupełnie śmieszne, że takie kraje jak Kanada czy Włochy uważają, że mają
          prawo coś narzucać Chinom czy Indiom. Skład tego gremium jest głęboko
          niepoważny. To strach przed zmianami i nerwowa próba zakonserwowania starego
          układu sił powstałego po II WS. Tymczasem minęło 60 lat i realia są diametralnie
          inne.

          Lekceważnie realnego świata i realnego nowego układu sił zawsze kończy się źle
          dla lekceważącego i zawsze zadbają o to lekceważeni.


          • ubiquitousghost88 Chinese PPP 09.07.09, 19:22
            eva15 napisała:

            > Aś cztery z tych "potęg" mają PKB liczony w PPP niższy niż Rosja, część z nich
            > nie ma w dodatku żadnych bogactw ale się sadzi.
            >
            > en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)
            >
            >
            > To zupełnie śmieszne, że takie kraje jak Kanada czy Włochy uważają, że mają
            > prawo coś narzucać Chinom czy Indiom. Skład tego gremium jest głęboko
            > niepoważny. To strach przed zmianami i nerwowa próba zakonserwowania starego
            > układu sił powstałego po II WS. Tymczasem minęło 60 lat i realia są diametralni
            > e
            > inne.
            >
            > Lekceważnie realnego świata i realnego nowego układu sił zawsze kończy się źle
            > dla lekceważącego i zawsze zadbają o to lekceważeni.
            >
            >

            Jeśli chodzi o PPP, Chiny już przed 10 laty były na drugim miejscu, za USA.
            A teraz tylko się przyglądają tym dinozaurom i duszą się ze śmiechu (tradycja, ale nie tylko).
            Hu Jin Tao przyleciał do Rzymu z 300 przemysłowcami, podpisał z Włochami wszystko, co chciał, obturyścił Wenecję, Pizę (!) i Florencję, zarządził ujgurską rewolucję i zręcznie tłumacząc się nią olał G8, wracając by night do Pekinu.
            Przy okazji dał biedakom z G8 lekcję, że drugiego Tian Anh Men nie będzie, wyżej „niżej potpisanego” nie podskoczą.
            A kto raz spróbował chińskiej kuchni, za włoską nie przepada.
            • malkontent6 Re: Chinese PPP 09.07.09, 19:27
              ubiquitousghost88 napisał:

              > Hu Jin Tao przyleciał do Rzymu z 300 przemysłowcami, podpisał z
              Włochami wszyst
              > ko, co chciał, obturyścił Wenecję, Pizę (!) i Florencję, zarządził
              ujgurską rew
              > olucję i zręcznie tłumacząc się nią olał G8, wracając by night do
              Pekinu.


              Kiedyś Breżniew tak podróżował.

    • borrka Efcia, Efcia... 09.07.09, 20:57
      Dekadencja jest boska !
      Nawet na Titanicu.

      Tylko stara Yurop jest w stanie cos takiego zaoferowac.
      A potem przyjdzie koniec - Chinczycy w Berlinie, czy Paryzu.

      Chiny i Ameryka Poludniowa to przyszlosc swiata, ale dziekuje za taka przyszlosc.
      • meerkat1 Towarzysze! 09.07.09, 21:48
        Nawet przy blokadzie informacyjnej widac ze prez. H...intao "nie
        zarządzil" niczym w we Wschodnim Turkiestanie, choc powrocil do Chin
        w takim pospiechu, ze omal portek nie zgubił.

        Nie trzeba miec Predatora zeby zauwazyc ze na ulicach Urumji widac
        praktycznie tylko wojsko i chinskie ZOMO: Zbrojną Milicje Ludową.

        I nie trzeba ekologicznego szczytu, zeby zauwazyc, ze ChRL to jeden
        z najbardziej zasyfionych krajow swiata.
        Zwlaszcza jesli chodzi o skazenie powietrza, gleby i wody.

        Mozna o tym poczytac nawet w anlizach sporządzonych na użytek
        chinskiego...Politbiura.

        Tak, towarzysze brygadzisci; gdybyscie nie drzemali na porannych
        odprawach, to byscie o tym wiedzili.
        • eva15 Nawet jako śmieciarz USA utracą pozycję! 09.07.09, 22:44
          Co w tym dziwnego, że rząd Chin broni integralności państwa? PO TO jest.

          To możliwe, że Chiny odbiorą USA już wkrótce palmę pierszeństwa również i w
          zasyfianiu świata. Wszystko na to wskazuje. Tak więc wygląda na to, że USA w
          niczym oprócz zbrojeń nie będą wkrótce wiodące.
        • ubiquitousghost88 Re: Kameraten! 10.07.09, 12:14
          meerkat1 napisał:

          > Nie trzeba miec Predatora zeby zauwazyc ze na ulicach Urumji widac
          > praktycznie tylko wojsko i chinskie ZOMO: Zbrojną Milicje Ludową.

          Fakt, Predator nawet ze swoją dużą lupą nie wytropił szalików w pomarańczowym, narodowym stylu ukraińskim, czy gustownych chust w odcieniu zieleni persko-muzułmańskiej...
      • eva15 Re: Efcia, Efcia... 09.07.09, 22:48
        borrka napisał:

        > Dekadencja jest boska !
        > Nawet na Titanicu.

        To prawda, też tak uważam. Ale wiem też, że jest wyniszczająca.

        > Tylko stara Yurop jest w stanie cos takiego zaoferowac.

        Eeeęęę? Co konkretnie - Barroso, Buzka czy Wałęsę z Rady Mędrców?

        > A potem przyjdzie koniec - Chinczycy w Berlinie, czy Paryzu.

        Eee tam, bez przesady. Będze ich 5-10 % społeczeństwa, tyle co teraz muzułmanów.
        Można z tym żyć. .

        > Chiny i Ameryka Poludniowa to przyszlosc swiata, ale dziekuje za taka >przyszlosc.

        Popadasz w nadmierny pesymizm.
        • abhaod Re: Efcia, Efcia... 10.07.09, 12:21
          eva15 napisała: > > Chiny i Ameryka Poludniowa to przyszlosc swiata,
          ale dziekuje za taka 
          > 2;przyszlosc.

          zaraził się od ciebie :(
          Prezydent Dmitrij Miedwiediew coraz aktywniej włącza się do walki o
          zapewnienie Rosji gazowego panowania nad światem i okolicami. Do tej
          pory w roli gazowego komiwojażera widzieliśmy premiera (przedtem
          prezydenta) Putina. Wczorajsza blitz-wizyta Miedwiediewa w Baku
          świadczy o tym, że rosyjskie gazowe biuro polityczne na Kremlu
          postawiło sobie za cel uniemożliwienie zbudowania gazociągu Nabucco
          wszelkimi sposobami. Gazprom nie ukrywa, że pragnie kupować od
          Azerbejdżanu cały gaz przeznaczony na eksport, teraz i – zwłaszcza –
          potem, kiedy uruchomione zostanie całe złoże Szah Deniz. Z tak zwanej
          pierwszej fazy tego złoża Gazprom ma od przyszłego roku kupować 500
          mln metrów sześciennych gazu, z drugiej fazy chce wykupić wszystko na
          pniu i nie szczędzi zapewnień o sowitej za ten gaz zapłacie, w prasie
          pojawiły się nawet przecieki o konkretnej cenie proponowanej ponoć
          przez Gazprom, jak na dzisiejsze warunki niewąskiej: 350 dolarów na
          tysiąc metrów sześciennych. Na gaz z Szah Deniz-2 mają nadzieję
          autorzy projektu Nabucco, który miałby być w zamyśle UE alternatywą
          dla monopolistycznych zapędów Gazpromu wobec Europy i dałby możliwość
          zdywersyfikowania dostaw.
          Na razie Miedwiediewowi nie udało się skłonić azerskich partnerów do
          przysięgi, że cały gaz sprzedadzą chętnie Gazpromowi, a z
          Europejczykami gadać nie będą (azerski minister energetyki
          powiedział, że Baku nie prowadziło jeszcze żadnych rozmów na temat
          sprzedaży zasobów Szah Deniz-2 z kimkolwiek). Piłka nadal jest zatem
          w grze. Zainteresowanie Europy azerskimi złożami gazu wzmacnia
          pozycję Baku w rozmowach z Moskwą na wszystkie inne polityczne i
          gospodarcze tematy.
          Prezydent Rosji na wspólnej konferencji prasowej zapewniał, że
          zawarte porozumienia mają stricte komercyjny charakter i polityki nie
          ma w nich ani grama (jeśli ktokolwiek wierzy w to, że Gazprom jest
          wyłącznie komercyjnym koncernem, nie ma żadnych powiązań z Kremlem i
          nie realizuje politycznych celów Rosji, to mógł uwierzyć również w
          apolityczne zapewnienia przebywającego z apolityczną wizytą
          apolitycznego prezydenta Rosji).
          Po co Rosji azerski gaz? Nie ma własnego?
          Jak starał się wytłumaczyć cel swej wizyty Dmitrij Miedwiediew,
          podpisana umowa z Azerbejdżanem to część rosyjskiej koncepcji
          bezpieczeństwa energetycznego. A ta koncepcja, jak widać, to monopol
          zawsze i wszędzie oraz storpedowanie alternatywnych projektów. Czy to
          się uda? Ano, zobaczymy. Na razie Rosja tłucze po głowie nieposłuszną
          Turkmenię, która też chce zdywersyfikować kierunki dostaw (w tym do
          Europy), choć na razie jest w pełni uzależniona w tym względzie od
          Rosji. Nieznani sprawcy na początku kwietnia spowodowali awarię na
          gazociągu tłoczącym turkmeński gaz do Rosji, potem się okazało, że
          awaria nastąpiła, gdyż Gazprom w dobie kryzysowego spadku
          zapotrzebowania na gaz się rozmyślił i po prostu przestał odbierać
          błekitne paliwo od turkmeńskiego odbiorcy, rura „walnęła”, Aszchabad
          traci 1 mld dolarów miesięcznie w związku z przestojem, prosi Rosję o
          wznowienie odbioru gazu i na wszelki wypadek nerwowo rozgląda się za
          alternatywą. Europa się pręży, ale znacznie ważniejsze jest to, że do
          gry weszli w Turkmenii Chińczycy. Obiecali Aszchabadowi kredyt w
          wysokości 4 mld dolarów, a w zamian chcą rurociąg do siebie. Ale to
          temat na oddzielny rozdział gazowo-politycznego thrillera.
          Anna Łabuszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka