Dodaj do ulubionych

Nieznane groby NKWD

22.07.09, 07:25
Straszne odkrycie, bo znowu przez 100 lat będziemy obwiniać wszystkich na
około i robić z narodu męczenników...
Biedna Białoruś, teraz będzie musiała przepraszać, bo pewnie wyjdzie, że to
jakies białoruskie UPA czy inne NKWD
Obserwuj wątek
    • sonqo Kacapy j.. 22.07.09, 07:30
      j.w
      • adela_30 ________Bandziory z PO gazują Warszawiaków_______ 22.07.09, 07:38
        Najpierw pani prezydent oszukała kupców, a później wysłała na nich bandziorów z
        agencji Zubrzycki. Bandziory były wyposażone w gaz, którym pryskali ludziom
        prosto w oczy. W tym czasie oszust rzecznik prasowy opowiadał, że gazu używają
        kupcy. Metody stosowane przez panią prezydent przypominają metody stosowane
        przez jej ojca w stosunku do żydów w czasie wojny.

        Czy teraz poseł Misiak będzie organizował szkolenia dla bezrobotnych kupców?

        Czy w hali zamieszka poseł Graś w zamian za jej sprzątanie?

        Czy bufet wypłaci kolejne premie rzecznikowi urzędu miasta w nagrodę za oszustwa
        wygłaszane przed kamerami?

        Jakim prawem i czy z zachowaniem zasad zamówień publicznych pani bufetowa
        zatrudniła prywatną agencję ochrony do gazowania Warszawiaków?

        Czy podczas konferencji prasowej pani prezydent była trzeźwa?

        Pytań jest bardzo wiele.
        • skrot.myslowy Re: ________Bandziory z PO gazują Warszawiaków___ 22.07.09, 08:51
          > Pytań jest bardzo wiele.

          Masz rację. Pytań wiele:

          - Czym się upaliła adela_30 że wypisuje takie brednie?
          - Jaki jest średnioroczny iloraz inteligencji użytkownika adela_30?
          - Czemu adela_30 zabiera głos w sprawie o której nie ma najmniejszego pojęcia?
          - Dlaczego użytkownik adela_30 ma w d.u.p.i.e PRAWO (dura lex, sed lex) i broni
          osób je perfidnie łamiących?
          • orwell2009 ...pytania 22.07.09, 10:31
            Widzisz Adela nie masz prawa zadawać trudnych dla rządzących pytani
            bo zrobią z ciebie ćwierć inteligentnego, ćpuna itd...
            To samo robili za komuny z ludzi którzy mówili prawdę lub obecnie
            tak samo walczą z opozycją.
        • makova_panenka Re: ________Bandziory z PO gazują Warszawiaków___ 22.07.09, 13:15
          A jak policja miała potraktować bandytów usiłujących zawłaszczyć nieswoje mienie.
      • manonik Re: Kacapy j.. 22.07.09, 10:31
        moja pierwsza myśl: j.... kacapów!
    • geminix Re: Nieznane groby NKWD 22.07.09, 07:33
      Nie chodzi o winę, chodzi o prawdę. łukaszenka czy putin nie są winni
      zamordowania tych ludzi, ale po co kłamią?
    • bercel Re: Nieznane groby NKWD 22.07.09, 07:33
      heheh niezła próba trollu..nikt na serio takich głupot by nie napisał, ale
      pewnie znajdą się tacy co potraktują twój wpis poważnie.
      Obstawiam że już w 5 poście ktoś zacznie złośliwie PISać o całkiem aktualnej
      POlityce...
    • gregsmile Ruscy nigdy nie potwierdzą ludobójstwa 22.07.09, 07:55
      musieliby wtedy wypłacić odszkodowania wojenne rodzinom. tak samo
      Ukraina i Białoruś nigdy nie wstapią to UE bo musiałyby
      zrekompensować Polakom, Litwinom, Łotyszom i Niemcom utraty majątku
      po II wojnie światowej.
      • michalng Re: Ruscy nigdy nie potwierdzą ludobójstwa 22.07.09, 08:32
        tak samo
        > Ukraina i Białoruś nigdy nie wstapią to UE bo musiałyby
        > zrekompensować Polakom, Litwinom, Łotyszom i Niemcom utraty majątku
        > po II wojnie światowej.

        To nie prawda. Wejście do UE nie ma nic wspólnego z odszkodowaniami. My
        weszliśmy i nic Niemcom z tej okazji nie zapłaciliśmy.
        • gregsmile Re: Ruscy nigdy nie potwierdzą ludobójstwa 22.07.09, 10:20
          Polska nie zapłaciła odszkodowań Niemcom? posprawdzaj sobie dobrze.
          w ciągu kilku ostatnich lat ponad 500 spraw o przedwojenny majątek
          Niemcy wygrali w polskich sądach.
          • michalng Re: Ruscy nigdy nie potwierdzą ludobójstwa 22.07.09, 12:23

            > Polska nie zapłaciła odszkodowań Niemcom? posprawdzaj sobie dobrze.
            > w ciągu kilku ostatnich lat ponad 500 spraw o przedwojenny majątek
            > Niemcy wygrali w polskich sądach.

            Czytaj ze zrozumieniem. Nie zapłaciliśmy tych odszkodowań w związku z wejściem
            do unii. Odszkodowania i unia nie maja nic wspólnego.
            • piotr88 Żle. Pała. 22.07.09, 14:41
              Gdyby Polska nie wlazła do unii(chamów i złodziei) żadna trawa i inne szkopstwo
              nie dostało by żadnego "odszkodowania", głąbie.
              • michalng Re: Żle. Pała. 22.07.09, 15:09
                > Gdyby Polska nie wlazła do unii(chamów i złodziei) żadna trawa i inne szkopstwo
                > nie dostało by żadnego "odszkodowania", głąbie.

                Zasądzanie odszkodowań przez nasze sądy nie ma nic wspólnego z Unia , ani z
                narodowością osób ubiegniętych się. A głąba to twoja szanowna mamusia wpuściła
                do łózka 9 miesięcy przed twoim narodzeniem.
                • piotr88 Znowu źle i kolejna pała. 22.07.09, 15:27
                  Ciężko ci idzie nauka, zawsze tak było ?
                  Co do głąba, może masz rację , ale ja i tak mam lepiej. Nie muszę głowić się kto
                  twej matce zapłacił za poczęcie ciebie.
                  • michalng Re: Znowu źle i kolejna pała. 22.07.09, 16:48
                    Lubisz pały chyba ? Tata ci do buzi podawał ?
                    ale może skończmy wymianę uprzejmości i zaczniemy dyskutować merytorycznie. W
                    jaki sposób nasz wejście do Unii wpłynęło na odszkodowania wypłacane za
                    nieruchomości ? Czy tyczy się to tylko Niemców czy może tez Polaków , Żydów i
                    innych narodowości ?
          • konrad.ludwik02 Re: Ruscy nigdy nie potwierdzą ludobójstwa 22.07.09, 20:30
            Sprawy majątkowe przed polskimi sądami nie dotyczyły - o ile wiem -
            odszkodowań, lecz zwrotu bezprawnie przejętego przez gminy itd.
            mienia obywateli polskich, którzy wyemigrowali do Niemiec w ramach
            łączenia rodzin.
            Odszkodowania natomiast otrzymali od niemieckiej Fundacji "Pamięć i
            Przyszłość np. polscy i nie tylko robotnicy przymusowi, więźniowie
            kacetów i Polenlagrów.
            Fakt: od Rosjan odszkodowań nie należy się spodziewać - przecież
            działali w ramach PRAWA (sowieckiego!).
      • kacap_z_moskwy Re: Ruscy nigdy nie potwierdzą ludobójstwa 22.07.09, 11:44
        A co maja ruscy do tego? ZSRR to nie ruscy. A wszystcy kto w nim
        byl. A Polska zrekompensuje obywatelam Belorussii czy Ukrainy ich
        majatki?
        • piotr88 Następny niedouczony. 22.07.09, 14:44
          Co Polacy mają oddawać "Belorussi" i Ukrainie ? Wszy i brud ?
        • cseresznye77 Re: Ruscy nigdy nie potwierdzą ludobójstwa 22.07.09, 16:34
          > A co maja ruscy do tego? ZSRR to nie ruscy.
          Jeśli Sojuz to nie wy, to dlaczehgo nie usuniecie trupa wodza
          rewolucji, z centrum miasta?
          > A Polska zrekompensuje obywatelam Belorussii czy Ukrainy ich
          > majatki?
          ??? o czym ty gadasz kacapie ?
      • rzewucki Re: Ruscy nigdy nie potwierdzą ludobójstwa 22.07.09, 22:04
        Polacy tez nie!!! patrz Marienburg!
    • 3cik <-------------------------------- -------=. 22.07.09, 08:02
      To nie są groby NKWD tylko pomordowanych Polaków!
    • 12.12a1 Re: Nieznane groby NKWD 22.07.09, 08:18
      19790222x napisał:

      > Straszne odkrycie, bo znowu przez 100 lat będziemy obwiniać wszystkich na
      > około i robić z narodu męczenników...
      > Biedna Białoruś, teraz będzie musiała przepraszać, bo pewnie wyjdzie, że to
      > jakies białoruskie UPA czy inne NKWD
      ----------------------------------------------------------------
    • mario-z Nieznane groby NKWD 22.07.09, 08:25
      W ostatnichlatach współpraca z Białorusiąukłada się coraz lepiej,
      prowadzimyrazem kilka projektów imam nadzieję,że nikt w tym wypadku nie
      będzieczynił nam przeszkód.

      -
      Łukaszenka was tam nie wpuści, nie liczcie na to.
    • anexia Re: Nieznane groby NKWD 22.07.09, 09:00
      ale z ciebie kretyn. nie chcę cie obrażać, ale tak ograniczone
      myslenie charakterystyczne jest wlasniedla kretynizmu.
    • bogdan331 Białoruska tożsamość kiełkuje,ale w środku siedzi 22.07.09, 09:25
      sowiecka mentalność.To jest złe dla tych ludzi.Bo mają rozdwojenie jaźni.
    • pentagon8 Zaplute karly fjutinlandu falszuja historie 22.07.09, 10:49
      Podobnie jak w przypadku pierwszych grobow, odkrytych przez
      Wermaaht, podobnie i tutaj dochodza do glosu ideolodzy NKWD. Polsce
      znane sa klamstwa sovieckich imperialistow!.

      Klamstwa historyczne oraz rozliczenie bandytow sovieckich oczekuja
      na wyjasnienie. Polowa rzadu rosyjskiego powinien spotkac los
      Saddama oraz faszystow z Norymbergi. Wlacznie z fjutinem i
      jebjedievem.

      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Tajny_protoko%C5%82_23.08.jpg&filetimestamp=20070127154508
    • polsz Re: Nieznane groby NKWD 22.07.09, 11:45
      z rąk NKWD zginęło ok 20 tys mężczyzn, głównie żołnierzy i policjantów. I co
      chwila nasze władze wydzierają się na ten temat.
      Z rąk oprawców UPA zginęło na Wołyniu 200 tys ludzi, w większości kobiet i
      dzieci... O tym elity nie wspominają by nie drażnić "braci ukrainców"
    • zojek2 Nieznane groby NKWD 22.07.09, 11:54
      cos tu brzmi dziwnie. Nie bylo w zwyczaju NKWD pochowac swoich ofiar
      na przykoscielnym cmentarzu.
      • szymon.konarski Re: Nieznane groby NKWD 22.07.09, 14:05
        Było w zwyczaju, jeżeli w przykościelnym klasztorze znajdowała się rosyjska
        katownia.

        "Po zajęciu Berezwecza przez Sowietów we wrześniu 1939 roku w klasztorze
        urządzono więzienie NKWD, w którym więziono wielu Polaków. Masowego mordu
        więźniów dokonało NKWD podczas ewakuacji więzienia w czerwcu 1941 roku.

        Część więźniów zamordowano na miejscu, część podczas marszu ewakuacyjnego w
        kierunku Witebska. Większość więźniów została zastrzelona w dniu 26 czerwca 1941
        roku przez eskortujące ich oddziały NKWD w miejscowości Mikołajewo nad Dźwiną,
        koło Uły.

        Według różnych szacunków w Berezweczu i podczas „marszu śmierci” zostało
        zamordowanych od kilkuset do kilku tysięcy więźniów, w zdecydowanej większości
        Polaków.
        (...)
        Również obecnie budynek mieści więzienie. Najcenniejszy element zespołu –
        kościół pobazyliański, wzniesiony w latach 1756-65 według projektu architekta J.
        K. Glaubitza, jeden z najpiękniejszych przykładów baroku wileńskiego na obecnej
        Białorusi, został barbarzyńsko zniszczony z polecenia miejscowych władz w 1970 roku.

        Grzegorz Rąkowski
        „Ilustrowany przewodnik po zabytkach kultury na Białorusi”, Burchard Edition,
        Warszawa 1997
    • grba Mord na Polakach. Nieznane groby NKWD 22.07.09, 12:37
      Drogi dziennikarzu, Nagan(t) to nie pistolet tylko rewolwer.
      pl.wikipedia.org/wiki/Rewolwer_Nagant_wz._1895
    • ediandkirk_fro Mord na Polakach. Nieznane groby NKWD 22.07.09, 13:02
      Od kilku lat szukam informacji o mordzie w m. głębokie prawdopodobnie tam został zamordowany mój dziadek-może coś się rozwiąże
    • ediandkirk_fro Mord na Polakach. Nieznane groby NKWD 22.07.09, 13:06
      prawdopodobnie tam zamordowano mojego dziadka i nikt nie obwinia białorusi trzeba było żyć w tych okrutnych czasach a nie głupio komentować
      • szymon.konarski Głębokie i Berezwecz - relacje świadków zbrodni 22.07.09, 14:11
        "W dniu 18 września Głębokie, jak całe Kresy Wschodnie, zostało zdradziecko
        zajęte przez Armię Czerwoną, czyli „wyzwolone od polskich okupantów”.

        „Wrogowie ludu” i przeciwnicy nowej władzy, a zwłaszcza polskie „szpiony”
        mnożyli się i bezpieka miała pełne ręce roboty. W 1940 roku na terenie dawnego
        klasztoru bazylianów w Berezweczu urządzono więzienie NKWD, jedno z największych
        na terenach polskich zajętych przez Sowietów w 1939 roku.

        Więziono w nim kilka tysięcy osób, w zdecydowanej większości Polaków z północnej
        części przedwojennego województwa wileńskiego. Przeprowadzona w czerwcu 1941
        roku w obliczu niemieckiej ofensywy pośpieszna ewakuacja więzienia, podczas
        której strażnicy bestialsko wymordowali większość więźniów, stała się jednym z
        symboli sowieckich zbrodni na Kresach.

        Wielu szczegółów na temat więzienia w Berezweczu i jego zbrodniczej ewakuacji
        dowiadujemy się z relacji świadków cytowanych przez Sławomira Kowalczyka w
        jego artykule „Berezwecz” opublikowanym w miesięczniku „Karta” (nr 3 1991)
        .
        Tak swój pobyt w więzieniu wspomina Paweł Kożuch, który spędził tu półtora roku:

        „Cela miała dwa metry szerokości i pięć metrów długości. Trzymano nas 48 w
        pomieszczeniu, które było przeznaczone dla jednej osoby. Zamurowano jedyne okno,
        pozostawiono tylko górną szybę, przesłoniętą daszkiem, aby więzień nie widział
        błękitu nieba. Prycz czy innych urządzeń do spania nie ma. W kącie stoi kibel, z
        którego przelewają się odchody, zatruwające powietrze i tak już zatrute przez 48
        niewolników, ściśniętych na betonie.

        Za pościel i przykrycie służy to, co mamy na sobie. Niektórym ubrania już się
        zużyły i sczepione są ośćmi rybimi, bo czasem więźniowie dostawali po kawałku
        suszonego dorsza. Ręczników lub jakichś metalowych przedmiotów w celi mieć nie
        wolno. Nie było widzeń ani korespondencji, a tym bardziej paczek – chociaż moja
        chata była oddalona od tej śmierdzącej jamy zaledwie o dziesięć kilometrów.

        Nasze życie w celi zaczynało się z rana pobudką. Dwa razy na dobę wypędzano nas
        biegiem do ustępu, w którym wolno było przebywać kilkadziesiąt sekund.
        Dostawaliśmy 400 gramów razowca na dzień, pół miski wrzątku na śniadanie, na
        obiad pół litra brudnej lury, zwanej nie wiem czemu zupą, na kolację też pół
        miski wrzątku, a o godz. 22 apel i niby-sen, ale go nigdy naprawdę nie było,
        gdyż zaraz po apelu zaczynały się przesłuchania.”

        Tak natomiast, w tej samej relacji, wyglądała ewakuacja:

        „Kiedy wszystkie katakumby zostały opróżnione, zaczęto nas w pośpiechu ustawiać
        piątkami. Świeżo aresztowanych – na przedzie kolumny, a nas na końcu. Plac
        klasztorny okazał się za ciasny, aby nas pomieścić, kazano nam iść wokół
        budynku, do bocznego wyjścia. Kiedy podchodziliśmy bliżej muru, wyraźnie widać
        było ślady świeżo kopanej ziemi. Naliczyłem osiem dużych plam. Nie miałem
        wątpliwości, że to nocna robota naszych opiekunów.”

        Co to była za „robota”, dowiadujemy się z relacji innych świadków, którzy weszli
        na teren więzienia po odejściu Sowietów. Tak wspomina Leokadia Skracaka:

        „Był dzień targowy. Rosjan już nie było, uciekali, jeszcze kurz za nimi nie
        opadł, a Niemców jeszcze nie było. Ludzie wiedzieli, ze w klasztorze w
        Berezweczu jest więzienie, więc zaraz poszli tam, i ojciec też. Za klasztorem
        w olbrzymich dołach leżała masa ciał jeszcze nie zasypanych, nie zdążyli. Ciała
        były zmasakrowane, bez nosów, inni bez uszu, oczu, palców, połamane kości.
        Ludzie weszli do klasztoru, zaczęli szukać i znaleźli świeży mur. Zaczęli go
        rozbijać. Wysypały się ciała ludzi żywcem zamurowanych. Paru jeszcze żyło.
        Zmarli po paru godzinach.”


        Ci, których wyprowadzono z więzienia, pognani zostali w stronę Witebska, a szlak
        ich pochodu, prawdziwa „droga śmierci”, również usiany był trupami. Wspomina
        Michał Bogowicz:

        „Sformowano nas w ósemki i wyprowadzono za bramę. Nadal byliśmy otoczeni strażą
        i psami. Na czoło wysunęło się kilkanaście furmanek i przednia straż. Grupy
        wysuwały się jedna za drugą, razem było ich około dwunastu. Długość kolumny w
        marszu mniej więcej 1500 metrów, kierunek północno-wschodni, w pole. Zaraz za
        bramą, jak okiem sięgnąć, zobaczyliśmy straszną, gorzką od łez panoramę. Dookoła
        nas biegli ludzie z tobołkami, paczkami, wodą do picia. Kobiety, dzieci,
        mężczyźni – każdy chciał zobaczyć swojego i wręczyć mu, co miał, z tego powodu
        powstał straszny chaos. Okropność! Straż z psami odganiała i nie wolno było
        niczego podać ani brać. Straż biła kolbami jednych i drugich. Słychać było
        straszne zawodzenie – płacz, jęki, bicie. (…)

        Poszliśmy dalej polami, lasami, w kierunku Połock-Witebsk. Za nami szły
        furmanki, nie wiem, czym obładowane; kto padł omdlały, zabierano go na furmankę.
        Umęczeni ludzie prosili więc o podwiezienie. Niedługo trwała ta pomoc, bowiem
        rozeszła się wieść, że lekarze dają śmiertelne zastrzyki, a żołnierze
        przekłuwają ludzi bagnetem. Słychać też było wystrzały. Ta wiadomość obiegła
        błyskawicznie szeregi skazańców. Od tej pory żaden nie został w tyle, by
        skorzystać z furmanki. Tych, którzy nie mogli iść, koledzy brali pod ręce i w
        ten sposób prowadzili osłabionych.

        Ciągle nie dawano nam picia ani jedzenia. Słychać wciąż jęki, kilka osób uciekło
        do lasu na odległość 50-100 metrów. W takich chwilach padało: „Łożyś!” nie wolno
        podnieść głowy. Słychać było wystrzały i gonitwy z psami po lesie, gdy tylko
        ucichły, znów szliśmy. (…)

        Dochodziliśmy do miasteczka Ułła. (…) Weszliśmy na drewniany most przez ogromną
        Dźwinę. (…) Ludność tego miasteczka krzyczała: „Towarzysze, dokąd prowadzicie
        tych bandytów, te polskie świnie. Bić ich na miejscu!”

        Popychani kolbami przeszliśmy most, osiedle, weszliśmy na brukowaną szosę. Znów
        padła komenda „Łożyś!” Wszyscy leżeli twarzami do ziemi, gdzie kto stał, na
        bruku, na poboczu. Grozili, że jeśli ktoś poruszy ręką lub nogą, czy też
        podniesie głowę, zostanie zabity na miejscu bagnetem.

        Dookoła nas trwały jakieś przygotowania – i raptem niesamowity huk jak setki
        młotów: rąbano z karabinów maszynowych. Z przodu rozległy się straszliwe
        wrzaski, między innymi słyszało się: „Bracia, strzelają do nas!”, a obok jęki,
        bicie kolbami, ludzkie głosy pomieszane z wyciem psów. (…) Ogłuszał nas
        straszliwy łoskot karabinów maszynowych, ustawionych po obu stronach drogi na
        skarpie, a grad kul siekł naszych. Brakło nam tchu, jakaś siła powietrzna dusiła
        osłabionych, nieprzytomnych współbraci, a ja nie chciałem umierać. Nie mogłem
        poruszyć ręką ni nogą. Leżałem bez czucia. Próbowałem się modlić, ale nie
        mogłem, bo taki miałem chaos w głowie (…).

        Nagle usłyszałem huk samolotów. Gdy przelatywały nad nami, ogromne ciśnienie
        zapierało dech. Zrzuciły chyba kilka bomb, bo zabrakło mi powietrza, a za
        koszulę i po szyi pociekło coś gorącego. Obok usłyszałem płacz i jęki…. Wtem
        ucichło, oprócz jęków nic nie było słychać. Dookoła same trupy! (…) Z konwoju
        ani żywej duszy, jedynie niedobitki spośród naszych biegną do lasu, oddalonego o
        trzysta metrów. Zabrałem worek z rzeczami i pobiegłem do lasu.”

        Ocenia się, że podczas ewakuacji w samym więzieniu w Berezweczu zamordowano
        kilkaset osób, drugie tyle podczas przemarszu, a około dwóch tysięcy podczas
        ostatecznej likwidacji konwoju, co nastąpiło koło miejscowości Taklinowo nad
        Dźwiną w dniu 25 czerwca 1941 roku.

        Pomimo, że od lat nie ma już na Białorusi władzy radzieckiej, w Głębokim do dziś
        w żaden sposób nie upamiętniono tych zbrodni, a ludzie wspominają o nich jedynie
        szeptem.

        Grzegorz Rąkowski
        ”Wśród jezior i mszarów Wileńszczyzny”, Rewasz, Warszawa 2000"
    • kurza_twarz Nie pistolet tylko rewolwer 22.07.09, 14:39
      i nie Nagan tyko Nagant
    • el_ruchaterro Mord na Polakach. Nieznane groby NKWD 22.07.09, 15:21
      Gratuluję. Akurat Nagant to rewolwer, a nie pistolet. Swoją drogą
      ciekawe, po czym poznali, że to Nagant, a nie inna broń tego samego
      kalibru.
    • crimen Mord na Polakach. Nieznane groby NKWD 22.07.09, 16:19
      Trzy lata temu we Lwowie, w trakcie robót budowlanych na terenie
      więzienia przy przedwojennej ulicy Łąckiego znaleziono kości ofiar
      (najprawdopodobniej Polaków) pomordowanych w tym więzieniu podczas
      ostatniej wojny. Żaden Przewoźnik, IPN, czy inna upoważniona do tego
      instytucja nie interweniowały, więc szczątki razem z ziemią
      załadowano koparką na samochody i wywieziono na wysypisko. Wg Gazety
      tylko ci godni są upamiętnienia, którzy mieli to szczęście, że do
      ich śmierci przyczynili się Rosjanie. Niesmaczne to.
      • szymon.konarski Re: Mord na Polakach. Nieznane groby NKWD 22.07.09, 21:13
        Na Łąckiego we Lwowie mordowano też chyba Żydów (nie jestem jednak pewien). Kim
        jednak by nie byli pod względem narodowościowym, byli to polscy obywatele.
    • rzewucki ###a co z mordami Polakow na Niemcach?! 22.07.09, 21:55
      co np. z zabitymi w Marienburg? Malbork ich nie chce. IPN nie chce
      prowadzic dochodzenia (ale wymaga tego od innych
      panstw!!!!!!!!!!!!!!!!).

      i w koncu kosci spoczna na cemetarzu w Szczecinie, a opiekowac sie
      bedzie nimi VDK (www.volksbund.de)

      NIE WSTYD WAM POLACY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • szymon.konarski Re: ###a co z mordami Polakow na Niemcach?! 22.07.09, 22:33
        A czego ma być wstyd Polakom? Nich się wstydzą Niemcy tego, że nie potrafili
        zorganizować ewakuacji swojej ludności cywilnej (badania antropologów wykazały,
        że większość znalezionych w Malborku nie umarła w wyniku egzekucji, ale w wyniku
        zimna głosu i epidemii). A to, że będą leżeli w Szczecinie to co za różnica?
        • rzewucki Re: ###a co z mordami Polakow na Niemcach?! 22.07.09, 22:42
          a gdzie wyniki tych badan?
    • koszerny51 Re: Nieznane groby NKWD 22.07.09, 23:54
      cuchniesz cebula i czosnkiem towarzyszu
      • rusakolep Jeb... kacapy. 23.07.09, 03:11
        tyle w waszym temacie,mendy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka