Dodaj do ulubionych

Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka

30.07.09, 18:14
dwa lata więzienia teraz i specjalne miejsce w piekle potem
Obserwuj wątek
    • yanfhowah Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 18:26
      WBIJCIE tym kretyna "kijki " w dupala,,,,,
      • aplus gdyby to byl kot Kaczynskiego to co innego 02.08.09, 00:43
        w GW bysmy czytali ze sie rzucil wsciekly i biedni chlopcy musieli sie jakos bronic
    • sothis666 Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 18:30
      > dwa lata więzienia teraz i specjalne miejsce w piekle potem

      Czapa.
      -a potem j.w.
      • zigzaur Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 19:26
        Tak zwanej "czapy" w kodeksie karnym nie ma. Można im jednak zorganizować odsiadkę w taki sposób, aby ze skowytem modlili się o rychłą śmierć.
        • manhu Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 31.07.09, 13:33
          Zwyrodnialcy którzy spalili psa nawet zawiasów nie dostali. Ci dostaną pewnie po 100 zł grzywny.
    • ergo12 Wy ktorzy dla przyjemności, i dla zysku 30.07.09, 18:44
      pozbawiacie zycia ludzi i zwierząt potrzebujących pomocy nie macie
      prawa nazywać się Narodem!Verstanden??
    • sid_6.8 Podać imię, nazwisko, adres ! 30.07.09, 18:44
      Dostaną strzał ostrzegawczy w głowę i po problemie.
    • sendigivius Kara Glówna- jak to bylo ? 30.07.09, 18:50

      Niewielkie pomieszczenie za czerwoną kotarą , 6.30 wieczorem,
      wiezienie w Braniewie.
      Betonowe jasnoszare sciany, po lewej konfesjonal. Pomieszczenie
      jest waskie i dosc dlugie, wyglada troche jak korytarz. Kandydaci
      do piekla moga wiec poczatkowo myslec ze ida gdzies dalej, a tu
      niespodzianka- to wlasnie tu ich za chwile powiesza.
      Skazaniec blady jak plotno, w mokrych portkach bo podczas
      wywlekania z celi zeszczal sie w spodnie ze strachu. Od kilku dni
      kwiczal cienko w panice na najmniejszy dzwiek na korytarzu
      wieziennym, bo minely trzy tygodnie od odrzucenia jego prosby o
      ulaskawienie i kazdego dnia mogli go wywlec na szafot. Z wygladu ma
      dobrze 18 lat, chudy, nieudolnie potatuowany nawet na szyi i twarzy.
      Chwieje sie na nogach i podryguje jak jeden wielki miesien. Jest
      troche potagrany, ma rozdarta wiezienna bluze . Plul i kopal w
      drzwiach celi, probowal sie czepic futryny przy wyjsciu wiec dostal
      w leb od straznikow pare razy na odlew ale nie za mocno, zeby nie
      bylo sladow. Wtedy jego adwokat narobilby krzyku i nie mozna by go
      bylo powiesic ze wzgledu na jakies tam glupie przepisy.
      Odczytanie wyroku, pod lamaga co chwile gna sie kolana, ledwo stoi,
      straznicy go podtrzymuja bo by sie zwalil na ziemie, pytanie
      o "ostatnie zyczenie", dostaje kieliszek wodki i jazda, bo
      spowiadac sie nie chce. Wypil, probowal sie wykrecic do tylu i biec
      w strone drzwi ale nic z tego. Troche za pozno juz, nie trzeba
      bylo wczesniej mordowac kijem basebolowym malych kotkow. Teraz juz
      trzesie sie jak galareta, lata mu szczeka i dziko bladzi wzrokiem
      naokolo. Klawisz trzyma go za brode a kat szybko zaklada mu worek z
      czarnej szmaty na glowe, krotki, tak by zaslonil tylko oczy.
      W sumie teraz to juz sam wisielec jest tym ostatnim, ktorem zalezy
      w jakims sensie na odsunieciu zabawy w czasie, pozostali nerwowo
      spogladaja wokolo, nieswiadomie zyczac sobie zeby juz bylo po
      wszystkim, bo atmosfera w tym malym pomieszczeniu naprawde robi sie
      bardzo napieta.

      Sprytnie ustawiono go plecami do kotary za ktora czeka petla, bo
      czlowieka latwiej wlec do tylu niz do przodu, wystarczy dwoch
      straznikow. Poza tym katem oka moglby jednak zobaczyc line gdyby w
      czasie szarpaniny zsunela mu sie z lba szmata, a to zawsze
      powodowalo atak szalu przed ostateczna ceremonia....

      Najspokojniej ze wszystkich podchodzi do calej sprawy wiezienny
      lekarz, oparty o sciane wypisuje juz pomalu akt zgonu, w sumie
      racja, to tak jakby w pomieszczeniu byli sami zywi i jeden trup.
      Najbardziej nerwowy jest adwokat skazanca, moze dlatego ze to jego
      tak pierwsza spaprana robota. Troche dziwne ze chce ogladac swego
      bylego klienta na sznurze, ale coz jego wybor....
      Szubienica jest na korbke, stawiaja parcha na metalowej zapadni,
      petla z cienkiego, bialego nylonu blyskawicznie na szyje ,
      pomagier zwija sie jak w ukropie krecac mala korbka podciagarki, bo
      pod gnojkiem w ostatniej chwili znowu uginaja sie kolana, naciaga
      korbka line. Skazaniec wydaje dziwny dzwiek, jakby kwiaczal cienko,
      z przerwami. Ni to placz ni to skomlenie. Juz, krzyczy egzekutor do
      pomocnika by przestal skracac line, dlonia raz jeszcze sprawdza
      szybko wezel i odchodzi na bok, dzwignia jest na scianie, sru, kat
      pociaga dzwignie w dol i zwalnia zapadnie, szmatlawiec dynda
      wreszcie, pokwikiwanie ustaje, spadl zaledwie kilkanascie
      centymetrow w otwor pod zapadka. Mija kilka sekund, wisielec
      majtnal pare razy nogami jakby chcial gdzies isc. Teraz czubki
      butow sciaga w dol jakby szukal podparcia, majta palcami u rak
      skutych kajdankami do tylu..
      Po paru sekundach nieruchomieje, dostaje ledwo widocznych
      konwulsji. Rozlega sie glosne pierdniecie, potem drugie i widac,
      jak w nogawce portek wisielca kotluje sie rzadkie gowno, ktore
      pozniej wyplywa z nogawki do zoltego, plastykowego pojemnika
      ustawionego skrzetnie w otworze pod zapadnia. Podryguje jeszcze
      chwile i spokoj. Lekarz sprawdza sluchawka tetno, wszystko gra, po
      zawodach.
      Zostawiaja zwyrodnialca zeby sobie powisial jeszcze 20 minut, tak
      kaze niejawne rozporzadznie Ministra Spraw Wewnetrznych.
      Obecni przy egzekucji wychodza do pomieszczenie obok gdzie czeka
      juz trumna, bo w pokoju roznosi sie nieznosny, slodkawy smrod.
      Lachudre straznicy wiezienni pakuja w osranych portkach do
      wczesniej przygotowanej trumny, nikt sie nie bawi w mycie,
      przebieranie ani sekcje zwlok.
      Od wyrwania z celi do wbicia ostatniego gwozdzia w trumnie minelo
      50 minut. Tak zakonczyla sie ta impreza, w wieziennej gwarze
      zwana "wyhustaniem" a wsrod funkcjonariuszy milicji i prokuratorow
      humorystycznie -"krawatem".

      Gdzie te czasy ....Czy to naprawde bylo takie straszne ?
      • kot_kreskowy Re: Kara Glówna- jak to bylo ? 30.07.09, 19:33
        sendigivius napisała:

        >
        > Niewielkie pomieszczenie za czerwoną kotarą , 6.30 wieczorem,
        > wiezienie w Braniewie. (ciach)
        > Skazaniec blady jak plotno, w mokrych portkach bo podczas
        > wywlekania z celi zeszczal sie w spodnie ze strachu. Od kilku dni
        > kwiczal cienko w panice na najmniejszy dzwiek na korytarzu
        > wieziennym, bo minely trzy tygodnie od odrzucenia jego prosby o
        > ulaskawienie i kazdego dnia mogli go wywlec na szafot. Z wygladu ma
        > dobrze 18 lat, chudy, nieudolnie potatuowany nawet na szyi i twarzy.

        W pamieci ma te niekonczace sie noce pelne sexu z recydywistami z celi. "A taki
        bylem silny, taki wielki, taki wspanialy przy tym kotku" - pomyslal. Wspomnienie
        niesamowitego triumfu z przeszlosci rozjasnilo jego oblicze. "Tak, naprawde
        bylem krolem swiata" - przemknelo mu przez glowe. Rozerwany zwieracz nie
        zatrzymal pierdniecia i rzadkie odchody splynely mu po nogawce. "To nic" -
        pomyslal. - "Znajde jakiegos szczeniaka, malego kota albo kure" - bedziemy
        walczyc jak rowny z rownym. Na wszelki wypadek bede z kolegami bo to razniej".
        "Nie przejmuj sie, dobrze zrobiles" - pocieszyla go obronczyni praw psychopatow.
        "Przeciez to byl tylko kotek. Jutro trafi sie dziecko, pojutrze zatluczesz kijem
        matke. Ale nie martw sie, taki jest swiat. Przeciez masz swoje prawa. Masz kij -
        masz wladze".
        "Chodz ze mna razem do celi, jestes bardziej walnieta ode mnie" - powiedzial...
    • rijselman12.0 Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 19:40
      ...tak sie rodzi prawdziwa MESKOSC.
      • doopa1 Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 11.09.09, 17:51
        Tak się zaczyna prawdziwa ZBRODNIA idioto jeden. Ciekawe czy gdyby właścicielem
        tego kotka był osiedlowy mafioso czy wtedy też takie chojraki by były.
    • snellville Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 19:58
      Dwa lata za kota!!!!!...a za konia ile sie goralowi dostanie.
      Na kilogramy, goral dostanie dozywocie.
      Ludzie opanujcie sie!!!!...dac gowniarzom prace w miescie gdzies w
      oczyszczalni sciekow,zbieranie smieci przez 6 miesiecy,sprzatanie kibli
      miejskich lub szpitalnych.Zaplata na cieniutka dzienna diete i dojazd do pracy.
      Docenia wtedy co to jest matka natura.
      Ale do kicia????...porabalo juz was tam w tej Polsce,za dobrze wam chyba.
      Ciagle tesknie do Polski ale gdy czytam co wy tam teraz wyrabiacie i jak
      przekrecacie "demokracje" jakos mnie odraza ta Ojczyzna moja.
      • glitch Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:04
        Nie wtrącaj się do nie swoich spraw.
        • snellville Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:11
          glitch napisał:

          > Nie wtrącaj się do nie swoich spraw.


          Pawlaka posmiertnie tez trzeba ukarac,bylo nie bylo, kota bez powodu odstrzelil.
          Dam ci jeszcze lepszy pomysl,zabronic oddtwarzania tego filmu lub wyciac ta scene.
          Barbarzynca ten Pawlak,oj barbarzynca.
      • blacktea Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:06
        Idac twoim tokiem rozumowania za zakatowanie grubszego i wiekszego czlowieka winna byc wyzsza kara?

        Myslenia to widze cie ta zagranica nic a nic nie nauczyla
        • snellville Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:20
          blacktea napisała:

          > Idac twoim tokiem rozumowania za zakatowanie grubszego i wiekszego czlowieka wi
          > nna byc wyzsza kara?
          >
          > Myslenia to widze cie ta zagranica nic a nic nie nauczyla

          Nie, to jest wlasnie wasz tok rozumowania,ja sie tylko pytam ile lat nalezy sie
          goralowi?
          Wiec powiedz mi czy oceniacie to w zaleznosci od wagi czy od duszyczki biednego
          stworzenia??
          Nawrocenie tych chlopakow na dobra droge widze ze nie wchodzi w rachube.
          Hej"oko za oko" czemu nie,mozesz sie juz za miotle chwytac.
          • blacktea Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:45
            czyli idac dalej twoim tokiem myslenia za zakatowanie czlowieka powinno sie skazywac na szorowanie kibli tylko dluzej? wszak czlowiek to istota wyzsza, nie?
            Bo w wiezieniu przeciez nic sie nie nauczy i jeszcze wroci zwierzeciem...
            • snellville Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 21:09
              blacktea napisała:

              > czyli idac dalej twoim tokiem myslenia za zakatowanie czlowieka powinno sie ska
              > zywac na szorowanie kibli tylko dluzej? wszak czlowiek to istota wyzsza, nie?
              > Bo w wiezieniu przeciez nic sie nie nauczy i jeszcze wroci zwierzeciem...


              Widze ze chcesz sie pobawic w slowka...hehehe..OK.
              Powiedzialem wczesniej "kara adekwatna do czynu",za krowe mozna w Indi
              zawisnac(nie jestem pewien czy jeszcze).
              Ja tylko chce powiedziec ze szkoda zmarnowac zycie tym chlopakom za blad ktory
              juz teraz napewno zaluja.
              Zeby sie upewnic ze ten ich zal zostanie im w sagankach trzeba ich ukarac.
              Sztuka w tym zeby ich ukarac madrze.
              Pare dni temu czytale o tej dziewczynce utopionej w szambie.
              Jestem za przywroceniem kary smierci za podobne czyny,gdzie prawdopodobnie ty
              jestes przeciwko karze smierci??
              Powiem ci jeszcze jedna historyjke z mojego zycia.
              W latach 80-tych gdy jeszcze mieszkalem w Polsce(Ostroleka)zalegly sie w naszym
              bloku pchly.
              Spoldzielnia mieszkaniowa olewala ten problem.
              Problemem byly dzike koty ktore zyly w piwnicach i roznosile je.
              Do piwnicy nie dalo sie wejsc bez ciaglego podskakiwania i tanca oberka,nogi
              momentalnie byly nimi pokryte.
              Z paru kumplami postanowilismy ze zrobimy porzadek.
              Zrobilismy nagonke ,zatluklismy chba ze dwadziescia kotow.
              Zostalismy oglszeni przez mieszkancow bohaterami..

              Ps.Ostatnio do mojego zakladu przyblakal sie maly kotek i choc ich nie lubie
              wzialem go do domu.
              Pies za bardzo nie przepadal za tym pomyslem,ale wszystko jest na dobrej drodze.

              • blacktea Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 21:16
                mozem strescic swoj post do kilku spojnych zdan bo nie rozumiem
              • marmatl Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 31.07.09, 07:42
                Do osobnika "snellville -30.07.2009/godz.21:09"
                Szanowny osobniku za przyznanie się do tak niecnego czynu jakim było
                zamordowanie 20-stu kotów powinneś smażyć się w piekle,a za życia
                być osądzonym i skazanym!!!!Lokatorzy tego bloku też powinni
                odpowiedzieć karnie za aprobatę tego bestialskiego czynu.A tak
                ogólnie:jesteś zwyrodnialcem nie do naprawienia i życzę wszystkiego
                najgorszego do końca marnej egzystencji!!!
            • snellville Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 21:26
              blacktea napisała:

              > czyli idac dalej twoim tokiem myslenia za zakatowanie czlowieka powinno sie ska
              > zywac na szorowanie kibli tylko dluzej? wszak czlowiek to istota wyzsza, nie?
              > Bo w wiezieniu przeciez nic sie nie nauczy i jeszcze wroci zwierzeciem...


              Nie wiem czego nie rozumiesz ????...
              Zadajesz pytania na ktore sama sobie odpowiadasz,nie widze powodu zebym sie
              wyginac do czego pijesz.
              • blacktea Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 31.07.09, 08:51
                Nie rozumiem twojego toku myslenia w kwestii szkodliwości czynu

                Czyli co?
                jak jakis zwyrodnialec zakatuje niewinnego kotka to 6 mc-y szorowania kibli, a jak jeden bandzior zatłucze drugiego bandziora to go puszczamy wolno bo nie tylko nie popełnił żadnego czynu szkodliwego, ale nawet wyrządził społeczeństwu niemałą przysługę?
      • ozlem Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:13
        a w jakim to kraju można bezkarnie katować zwierzęta?
        • snellville Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:24
          ozlem napisała:

          > a w jakim to kraju można bezkarnie katować zwierzęta?

          Nie wiem w jakim ale kara powinna byc adekwatna do czynu.
          Najlepiej wpierdzielic ich do kicia zamiast ukarac ich nauka zycia.
          Wiezienie uwazasz nauczy ich szacunku do zwierzat???...mnie sie wydaje ze raczej
          wyjda z niego zwierzetami.
          • ozlem Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:32
            nie odpowiedzialas na pytanie
          • rijselman12.0 Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:32
            Chyba sie z Toba zgodze,snell...-Zagnac ,gnojkow,do sprzatania w
            swiniarniach.-Tak a propos...-Nie obrazaj zwierzat owym wychodzeniem
            z ciupasa.
            • snellville Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 30.07.09, 20:38
              rijselman12.0 napisał:

              > Chyba sie z Toba zgodze,snell...-Zagnac ,gnojkow,do sprzatania w
              > swiniarniach.-Tak a propos...-Nie obrazaj zwierzat owym wychodzeniem
              > z ciupasa.

              Dziekuje za poparcie...usss,juz myslalem ze wszystkich moich rodakow bede mial
              przeciwko sobie.
    • 1wrozka Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 31.07.09, 14:14
      Myślę ze takich ludzi tez najlepiej skatowac kijami, az padną i już
      nie wstaną! POTWORY!!
      • mr_tarei Re: Zwyrodnialcy zatłukli kijami małego kotka 11.09.09, 22:23
        Fajna prowokacja, wyzywać od potworów i proponować bardzo "ludzką" karę.
        Tak czy siak, trzeba przyznać, że ludzie są wrażliwsi na cierpienie kotka niż katowanego kloszarda.
        Jeszcze brakuje, żeby poszli do więzienia, by wrócić z niego kimś gorszym od zabójcy kotków. Kocham zwierzęta ale bez przesady, nie będę utrzymywać 2 palantów w kiciu. Dobra by była kara pieniężna, 2000 dla właścicielki i 1000 na jakieś schronisko.
    • doopa1 Taka kara to śmiech na sali 11.09.09, 17:48
      2 lata? Żałosne, jeszcze żeby chociaż dostali te 2 lata bo i to wysoce
      wątpliwe... Chore prawo u nas. Ja bym zarządził karę chłosty np. 50 batów po
      plerach sjambojkiem to by sie do końca ich parszywego życia odechciało.
      Ale za pirackiego Łindołsa to 5 lat grozi..........
      • martinez027 Moze siersciuch byl agresywny to go uspokoili:)a w 12.09.09, 21:06
        Moze siersciuch byl agresywny to go uspokoili:)a wogole trzezwy
        byl???I gdzie byli jego rodzice??Mlody i sie wloczy po nocach po
        podejrzanych zaulkach to dostal za swoje--dobrze mu tak:):):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka