Dodaj do ulubionych

Nie przyjadę, mamo

03.08.09, 13:01
> Ale drogi tylko trochę lepsze niż za komuny, nie pasują do
> tych aut. Ludzi szkoda, gdy stanie się nieszczęście.

Wiadomo, winne są drogi. I drzewa.

Niemcy na prostych, wąskich i niebezpiecznych drogach,
celowo ustawiają tzw. "szykany" - kwietniki, donice.
Raz po lewej, raz po prawej.

One wymuszają zmniejszenie prędkości, nie to co jakieś
śmieszne ograniczenia których nikt nie przestrzega.


U nas to wynalazek ery kosmicznej - nie do zastosowania.
Obserwuj wątek
    • rawel7 Nie przyjadę, mamo 03.08.09, 14:00
      Brak słów na głupatę ludzką - szczególnie tej matki. Ile osób
      jechało w tym aucie? 7, 8?? No i kierowca 17 lat - bez prawa jazdy i
      z 0,6 promila. Niby nie wiele ale prowadził po alkoholu. A winnych
      szuka się pomiędzy drzewami. Czy ofiar byłoby mniej gdyby nie było
      drzew i droga równa jak stół?? Szczerze wątpię. Szkoda że ludzie
      zaczynają myśleć dopiero po trzgadii a nie przed.
      W sobotę byłem na weselu. Przez całą imprezę wypiłem toastowego
      szampana - Wiedziałem że będę prowadził
      • hetmanwiechu czegos nie rozumiem 07.08.09, 12:56
        W jedny zdaniu pisze ze 17 gowniarz byl 'jedynym trzewym', a pare zdan dalej
        pisze ze mial 0.6 promila we krwi.No to jak to jest?
        • pm987 Re: czegos nie rozumiem 07.08.09, 13:08
          Czytaj uwaznie.
          • bogulo2 Re: czegos nie rozumiem 07.08.09, 13:26
            w wigilię bożego narodzenia w 2008r zginęło 3 moich "fufnli" z podwórka.

            a wystarczyło by dać prawo jazdy 15 latkom
          • hetmanwiechu Re: czegos nie rozumiem 07.08.09, 13:55
            faktycznie, moj blad.

            No, ale nie pozostaje podumowac ze zrowego rozsadku to ludzie nie maja. 17
            gowniarz morduje pare osob i dostaje tylko 3 lata w wiezieniu! Powinien
            posiedziec 8 lat za kazda osobe ktora zabil, czyli ze 40.
            • 4pikus Re: czegos nie rozumiem 07.08.09, 19:12
              A gdzie tam jest napisane, że on kogoś zamordował? Czytaj ze zrozumieniem. To
              był wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Poczytaj dokładnie czym się różni wypadek
              od morderstwa. A jeśli już idąc Twoim tokiem myślenia to kierowca dokonał próby
              samobójczej.
            • carlfrost Re: czegos nie rozumiem 07.08.09, 20:32
              a na jaką cholerę gość ma spędzić całe życie we więźniu, czy jest niebezpieczny,
              czy trzeba go izolować. Popełnił błąd bo jest młody i głupi, założę się, że
              spora część osób czytająca artykuł przypomniała swoje powroty z imprez, które
              wiele od tych opisanych w artykule się nie różniły. Nie usprawiedliwiam
              kierowcy, ale jakby on nie wsiadł, wsiadłby ktoś inny. Zmarnowanie jemu życia
              nie wróci życia tamtej 5.
              • maaac Re: czegos nie rozumiem 08.08.09, 12:23
                No i przecież tamtych siłą nikt do tego samochodu nie ciągnął. Na
                tyle na ile mogli byli świadomi tego co robią. Jak już to było
                zbiorowe samobójstwo.
              • gczern Re: czegos nie rozumiem 08.08.09, 13:59
                w ramach zadośćuczynienia, on przeżył i niech się z tego cieszy, ludzie których
                zabił już nie mieli takiej szansy.
              • gczern Re: czegos nie rozumiem 08.08.09, 14:01
                tak wiele się nie różniły - taki drobny szczegół zabił 5 osób ;)
                • nie-tak Re: czegos nie rozumiem 08.08.09, 15:13
                  gczern napisał:

                  > tak wiele się nie różniły - taki drobny szczegół zabił 5 osób ;)
                  ************
                  Zabił własnoręcznie czy doprowadził do kolizji w wyniku której zginęło 5 młodych
                  ludzi? Tu widzę kolosalna różnicę.
                  Gdzie byli rodzice tych młodych, ludzi którzy wiedzieli że jadą na polewaną
                  imprezę i mimo tego pozwolili im jechać autem zamiast ich osobiście zawieźć i
                  odebrać?
                  Rodzice są tak samo współwinowajcami jak ci wszyscy młodzi ludzie, tu się widzi
                  do czego doprowadziło brak rozwagi, przezorności, prewencji z strony rodziców.
                  Teraz nie czas na sądy, na zemstę, na płacz,..., mogli wcześniej pomyśleć o
                  prewencji a teraz powinni sami się uderzyć w piersi w poczuciu współwiny.

                  ------------------------------------------------------------
    • to_j_a Re: Nie przyjadę, mamo 03.08.09, 14:32
      Smutna opowiesc, ale szczerze mowiac bardziej porusza mnie fakt, ze moglem
      jechac z przeciwka z dwojka malych dzieci, albo ktokolwiek inny. I to by byla
      prawdziwa tragedia.
      • z_jak_zwirz moj znajomy tak zginal 07.08.09, 15:02
        odbil w bok kiedy najechal na niech pijany kierowca. po chlopaku, trup na miejscu.
        i dlatego nie ma litosci dla pjerdolcow za kierownica - i trzezwych i pijanych,
        choc pijani powinni byc gnojeni do dna.
        • kosmosiki Moja znajoma nie zginęła... 07.08.09, 15:21
          Autentyczna historia bliskiej mi osoby. Trasa z Lublina do Warszawy, gdzieś na
          Lubelszczyźnie, godziny późnonocne/wczesnoporanne (ok. 2). Ciemno, pada deszcz.
          Osoba jedzie trasą z prędkością ok. 50-60km/h (i za to ręczę - ta osoba w ogóle
          nigdy nie przekracza dozwolonej prędkości bo po co? wystarczy wcześniej ruszyć).
          Jedzie, droga prosta, ciemno, pada. Nagle _na_jezdni_ widać zaparkowany
          _nieoświetlony_ pojazd. W tym momencie niewiele już można zrobić. Hamuje ale
          zderza się z tym pojazdem wlokąc go przez kilkanaście metrów przed sobą.
          Samochód którym jechała - dobry, nowy, duży - cały przód skasowany, w zasadzie
          wrak. Systemy hamowania i poduszki powietrzne zadziałały. Osobie nic się nie
          stało poza drobnymi obtarciami. Drugi pojazd całkowicie skasowany (jakiś
          fafnastoletni z Niemiec - typowe dla polskich wieśniaków) - gdyby ktoś w nim
          siedział - zgon na miejscu.

          Kilka ciekawostek dotyczących tej sytuacji:

          1. Samochód należał do grupy pijanych mieszkańców pobliskiej wsi wracających z
          wieśniakoteki (a jakże), w tamtym momencie zaparkowali (na jezdni, obok było
          pobocze) i poszli z dziewczynami w krzaki, oczywiście było ich jedną osobę
          więcej niż przewiduje się dla pojazdu.

          2. W momencie kiedy ta osoba zbliżała się do samochodu na tylnim siedzieniu
          siedziała dziewczyna z chłopakiem, dziewczyna widząc zbliżające się światła
          trzeźwo wyciągnęła chłopaka z samochodu (miała kilka miesięcy wcześniej
          wypadek). Gdyby tego nie zrobiła - zginęliby na miejscu.

          3. Żaden z tych wieśniaków nie rozpoczął akcji ratunkowej ani nie zainteresował
          się pasażerką drugiego samochodu. Sama wyszła i zadzwoniła po policję.

          4. Policja (lokalna) po przyjeździe mataczyła - pozwolili jednemu z wieśniaków
          pójść w kierunku miasta (chyba szukać trzeźwego na podmiankę).

          5. Wszyscy wieśniacy (policja, pasażerowie) wyglądali na niezadowolonych, że ta
          osoba w ogóle przeżyła.

          To jest właśnie polska wieś i polskie wieśniactwo. Charakterystyczne - w dużym
          mieście jest więcej młodych ludzi, więcej samochodów, więcej dyskotek, a takie
          rzeczy się nie dzieją.
          • 4pikus Re: Moja znajoma nie zginęła... 07.08.09, 19:39
            Lipa, aż boli.
            1. Jeśli uderzysz w inny samochód jadąc 50-60 km/h to nie ma szans na "wleczenie
            PRZED sobą" przez kilkanaście metrów. Możesz go ODEPCHNĄĆ na kilkanaście metrów,
            ale tylko wtedy gdy samochód był na luzie. Wtedy oczywiście nie ma mowy o
            zniszczeniu czegokolwiek więcej niż zderzaka.
            2. Nieoświetlony samochód na drodze zobaczysz w światłach swoich reflektorów ok
            40 metrów przed sobą. To mniej więcej tyle ile wynosi droga ZATRZYMANA
            nowoczesnych samochodów z prędkości 100km/h. Pozostaje jeszcze możliwość
            ominięcia samochodu (nie napisałeś, że pas przeciwny był zajęty)
            3. Przy uderzeniu z prędkością 50-60km/h (w zasadzie mniejszą bo napisałeś, że
            było hamowanie), śmiem przypuszczać, że w tył samochodu, chyba tylko maluch
            byłby "całkowicie skasowany".
            4. Widząc światła z tyłu samochodu, siedząc na tylnym siedzeniu nie masz szans
            wyciągnąć kogokolwiek (policz sobie ile sekund zajmuje przejechanie 100 metrów z
            prędkością 50-60 km/h)a dopiero w takiej odległości możesz zacząć przypuszczać,
            że samochód w Ciebie uderzy.
            5. Jeśli samochód stał zaparkowany na poboczu z wyłączonym silnikiem i nikogo
            nie było na miejscu kierowcy to ciężko oskarżyć kogokolwiek o to że prowadził
            samochód, więc w zasadzie każdy z nich mógł być zalany w trupa.
            6. Osób mogło być więcej niż przewiduje wpis w dowodzie rejestracyjnym bo
            wcześniej przyjechali innym samochodem.

            Tak zmieniając temat: co zrobić w sytuacji jeśli dowód rejestracyjny "mówi", że
            samochód jest 5 osobowy a pasów bezpieczeństwa są 4 zestawy?
          • rasklaat Re: Moja znajoma nie zginęła... 07.08.09, 23:21
            No to teraz autentyczna historia znanej mi osoby: Lato, wczesne popołudnie, pochmurno, deszcz siąpi z ukosa. Osoba jedzie przez Polskę, dokładnie przez kujawsko-pomorskie, między Rypinem a Golubiem Dobrzyniem. Droga jak droga - koleiny, łaty, drzewa z obu stron, proste odcinki i co jakiś czas ostre zakręty. Ruch jest niewielki, osoba ma włączone światła, w miarę bezpieczny samochód do którego własnie założyła autogaz a w domu już czekają nowe tarcze hamulcowe, osoba myśli zatem że jazda nic nie kosztuje, do tego jest nieśmiertelna. Zatem na prostych rozpedza się do 120 na godzinę, zanim ostro zwolni przed następnym zakrętem.

            Samochód osoby wychodzi z zakrętu, zaczyna się prosta, noga osoby znowu opada na pedał gazu, silnik mruczy wchodząc na obroty, prędkość rośnie... i nagle osoba widzi na szosie tuż przed sobą mamę-kaczkę która właśnie w tym miejscu postanowiła przeprowadzić przez drogę swoje małe; drepczą za nią, sztuk około pięciu. Mija jeszcze cała straszliwa sekunda, czas zatrzymuje się na mgnienie które trwa całą wieczność - stopklatka - (kaczki nie widzą samochodu, do ostatniej chwili ufnie idą wprost przed siebie) - osoba nawet nie hamuje bo nic to nie da, rzecz jasna, samochód się nie zatrzyma nawet na pięćdziesięciu metrach a do kaczek zostało pięć... Słychać łup! I osoba widzi w lusterku mamę-kaczkę opadającą na mokry asfalt do góry nogami a rozbitym o zderzak łebkiem w dół (nogi żałośnie trzepoczą w agonii), obok mokrą plamę po małej kaczuszce i kilka małych kaczuszek w panicznej ucieczce. Dokonało się pierwsze drogowe morderstwo osoby. Morderstwo zbiorowe i na raty bo małe dopiero się wylęgły i nie przeżyją same do rana...

            Od tej pory osoba jeździ wolniej na wiejskich drogach.
    • szakal51 Ale ja nie rozumiem 05.08.09, 19:18
      czym sie tu przejmować. Kto mądrzejszy to po kielonie za kółko nie usiądzie. A
      jak wyginą debile to im szybciej tym lepiej. Durnie wyginą, mądrzejsi
      pozostaną. I nad czym tu lamentować?? Niech się powybijają w tych swoich
      używanych gruchotach z Niemiec czy skąd tam je mają, byle szybko.

      Nawiasem mówiąc: www.youtube.com/watch?v=znmnlbSa3Ko

      Szkoda wam takich?!
      • bogulo2 Re: Ale ja nie rozumiem 07.08.09, 13:57
        do czasu aż taki pocisk trafi w ciebie i twoją rodzinę i sprzątnie was z drogi. jak się chcą pozabijać to można prościej.
      • 4pikus Re: Ale ja nie rozumiem 07.08.09, 19:43
        Pod warunkiem, że przy okazji nie zginie nikt trzeźwy. Dlatego jedyna rada -
        pijanym kierowcom odbierać samochody (tak jak to się dzieje z narzędziem
        przestępstwa) a współpasażerów ciągać po sądach jako współwinnych (nie próbowali
        zapobiec przestępstwu jakim jest kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu)
    • szakal51 I nie piszcie że młodzi lubią! 05.08.09, 19:30
      Ja też jestem młody i wcale nie myślę podobnie. A może chciałbym pożyć nieco
      dłużej.
      • achtung_nitras_auf_autobahn Re: I nie piszcie że młodzi lubią! 07.08.09, 13:11
    • kadykianus Nie zwalajcie winy na drogi, tylko na brak rozumu 07.08.09, 13:08
      Młodzi są głupi z zasady. Taki wiek. Jeśli 17-latek bez prawa jazdy, pijany, z
      kolegami wsiada do samochodu i lądują w kostnicy, to nie droga winna lecz
      ludzie. Wszyscy w tym samochodzie. Prawdą jest, że na wsiach trudno się dostać
      na dyskotekę i jeszcze trudniej wrócić. 30 km trzeba jechać samochodem, nie
      każdy ma, taxówek nie ma jak w mieście i może kasy żal a wrócić każdy chce. Na
      raz. Bo nikt nie będzie wracał dwa razy, żeby kolegów do domu odwieść. Pić
      wódkę z nimi to OK, ale jak trzeba zawieść do domu to już się nie chce. A jak
      desperat wchodzi do bagażnika to tylko śmiesznie jest i nikomu nie przychodzi
      do głowy, że coś tu nie gra. Przyjacielem jest nie ten, z kim pijesz na
      imprezie, lecz ten, który chce cie odwieźć bezpiecznie do domu.
      • achtung_nitras_auf_autobahn Re: Nie zwalajcie winy na drogi, tylko na brak ro 07.08.09, 13:11
    • achtung_nitras_auf_autobahn Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 13:11
    • zyd_suss selekcja naturalna działa 07.08.09, 13:28
      i tak ma być, ludzie bez wyobraźni giną młodziej
      • kadykianus Re: selekcja naturalna działa 07.08.09, 13:37
        Nie jestem pewien, czy należy się z tego cieszyć. Presja selekcyjna na jedną cechę, może prowadzić do selekcji na inną. Może wraz z hulaszczym życiem i beztroską, do grobu idą inne geny, które są pożądane?
        • guru133 A czyja to wina że gen głupoty zbiera śmiertelne 07.08.09, 16:02
          żniwo? Może po części rodziców ofiar, bo raz, przekazali ten gen a dwa nie
          potrafili przez odpowiednie wychowanie potomków zneutralizować jego działanie.
        • gczern Re: selekcja naturalna działa 08.08.09, 13:45
          myslę że mogę się pogodzić z utratą tych "innych" genów ;)
    • maruda.r Re: Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 13:37
      pavle napisał:

      > Wiadomo, winne są drogi. I drzewa.
      >
      > Niemcy na prostych, wąskich i niebezpiecznych drogach,
      > celowo ustawiają tzw. "szykany" - kwietniki, donice.
      > Raz po lewej, raz po prawej.

      *****************************

      Które mają szanse się przesunąć w przypadku zderzenia. Drzewo się nie przesunie.

      Artykuł nie traktuje jednak o przeciętnym polskim kierowcy, a o młodzieży i
      wysokiej śmiertelności wśród ofiar wypadków z udziałem młodocianych kierowców.

      • tymon99 Re: Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 14:13
        maruda.r napisał:

        > Drzewo się nie przesunie

        i dlatego po drogach wysadzanych drzewami trzeba jeździć na trzeźwo i z taką
        prędkością, przy której potrafimy się na drodze utrzymać. czyli tak samo, jak po
        wszelkich innych drogach.
    • szczery_prowokator Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 13:42
      Dwa słowa. Co ma z tym kurczę wspólnego zabawa i seks?? Co za propagandę sieje
      autor tego tekstu. Nagłówek powinien brzmieć: Alkohol + szybka jazda... Ludzie
      piszący te artykuły - myślcie!!!
      • maruda.r Re: Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 13:46
        szczery_prowokator napisał:

        > Dwa słowa. Co ma z tym kurczę wspólnego zabawa i seks?? Co za propagandę sieje
        > autor tego tekstu. Nagłówek powinien brzmieć: Alkohol + szybka jazda

        ****************************

        Zdecydowanie ma. Alkohol ułatwia zabawę, a w konsekwencji podryw. A jazda z
        ułańską fantazją ma zapewne imponować potencjalnym obiektom miłosnych podbojów.

    • dominanta_septymowa Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 13:53
      W wieku 15 lat można był bardzo głupim, 17 lat tylko głupim, w wieku
      22-23 już raczej nie. Ale najgłupsi są ci "zrozpaczeni rodzice". Jak
      można dać swoim dzieciom samochód, gdy jadą świętować urodziny lub
      nie zainteresowć się jak wrócą z takich wypraw. Ale czego wymagać od
      przeciętnych wieśniaków?. Przecież co roku dzieci giną przy żniwach,
      maszyny robią z nich kaleki, a oni tylko wówczas potrafią "Ło Jezu,
      ło Jezu". A przykład idzie też z góry. Ile razy widzą jak "po
      imieninach u śwagra łociec siadają za kólko po pijaku", a matka z
      ciotką - też na cyku - chichiczą z uciechy że taka fajna jazda.
      • bogulo2 Re: Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 14:03
        takaś/takis ty yntelygentny warszawiok, a wsiok to bije od ciebie.
        Fakt - rodzice są nieodpowiedzialni, ale co to ma wspólnego z wsią ty nietolerancyjny hamie i prostaku?
        • dominanta_septymowa Re: Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 14:22
          Jakoś nie słyszy się by w miastach 2 letniemu dziecku traktor urwał
          rękę lub 32 letnia pijana kobieta uciekając na traktorze sama pod
          nigo wpadła. To tylko "newsy" z ostatnich dni. Twoje inwektywy mnie
          nie ruszają. Proponuję poczekać do końca tegorocznych żniw. Wtedy
          okaże się kto miał rację. Ten czas poświęć "nauce trafiania palcem w
          odpowiednie klawisze".
          • bogulo2 Re: Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 14:31
            no tak...żniwa w miastach są bezwypadkowe...jak mogłem tego nie zauważyć.
            • tymon99 Re: Nie przyjadę, mamo 08.08.09, 13:00
              może słabo się orientujesz w miejskich realiach, więc ci wyjaśnię: są w miastach
              ludzie wykonujący prace niebezpieczne, ale nie ma zwyczaju wykorzystywania do
              tych prac dzieci. do kopalni, na budowę, do hali obrabiarek w fabryce, do huty,
              do rozdzielni średniego napięcia, na górkę rozrządową etc. wstęp dzieciom jest
              zabroniony.
      • hetmanwiechu Re: Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 15:06
        dominanta_septymowa napisał:

        > W wieku 15 lat można był bardzo głupim, 17 lat tylko głupim, w wieku
        > 22-23 już raczej nie. Ale najgłupsi są ci "zrozpaczeni rodzice". Jak
        > można dać swoim dzieciom samochód, gdy jadą świętować urodziny lub
        > nie zainteresowć się jak wrócą z takich wypraw. Ale czego wymagać od
        > przeciętnych wieśniaków?. Przecież co roku dzieci giną przy żniwach,
        > maszyny robią z nich kaleki, a oni tylko wówczas potrafią "Ło Jezu,
        > ło Jezu". A przykład idzie też z góry. Ile razy widzą jak "po
        > imieninach u śwagra łociec siadają za kólko po pijaku", a matka z
        > ciotką - też na cyku - chichiczą z uciechy że taka fajna jazda.

        swietnie ujete...

        a teraz fakt z zycia: jak chlalem na imprezach z kumplami zawsze moglem
        zadzwonic do domu i poprosic ojca zeby przyjechal, odebral. Zawsze tak robil,
        nawet o 4 rano, i nigdy nic nie komentowal. No, ale to trzeba miec dobry zwiazek
        z rodzicami. Widac ludziom na wsi taki scenariusz do glowy nie przyjdzie. No, bo
        kto bedzie wstawal w nocy 3i 0 kilasow jechal zeby odebrac i przywiezc bezpiecznie.
        • colin.vip Re: Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 20:30
          mój tato. i tak jestem wsiokiem (wsioczką) i tak, 30 km do miasta.
    • maadzik3 Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 14:25
      Nie istnieje bezpieczna droga dla pijanego kierowcy, ani dla takiego
      pozbawionego odrobiny wyobrazni i odpowiedzialnosci. Niestety ludzka glupota.
      Organizatorow imprezy (przeciez wiadomo ze jakos trzeba wrocic), pijanej matki
      solenizantki, mlodego, trzezwego kierowcy ktory powinien odebrac kolegom
      kluczyki od drugiego auta i jak trzeba obrocic 2-3 razy zeby przewiezc
      towarzystwo. Ze o kierowcy golfa nie wspomne. Inni tez zawinili wsiadajac, no
      niestety, za siebie sie odpowiada. Moj 6-latek odmawia wejscia do
      jakiegokolwiek auta jesli nie ma w nim fotelika. Mimo ze jest dzieckiem i nie
      odpowiada za bezpieczenstwo pasazerow (w tym swoje), ale odpowiedzialnosci za
      siebie juz go ucze. Smutne to...
    • the_vicious_one Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 14:46
      Nie lubię generalizowania. Też jestem młoda, a nie jeżdżę po pijaku ani
      wariacko. Nie kręci mnie szybka jazda, wyścigi... A kilometrów mam już
      przejechanych więcej, niż niejeden kierowca z 10-letnim stażem.
      Wiele razy na drogach spotykam nieodpowiedzialnych kierowców w średnim wieku.
      W przypadku opisanym w artykule głównym winowajcą był alkohol, a nie młody
      wiek. Taka kultura alkoholizmu w Polsce. Wszyscy piją, potem jadą...
      niezależnie od wieku. I nie neguję tu picia alkoholu. Też się lubię napić
      piwka czy winka. Ale tu trzeba mieć świadomość, że nawet lampka wina osłabia
      mój refleks. I nigdy nie jeżdżę po alkoholu.
    • three-gun-max Wyborcza znowu szczuje 07.08.09, 14:52
      Powolutku, powolutku rozkręcacie atmosferę. Najpierw pojawi się kilka artykułów, potem jakiś felieton dyżurnego autorytetu a potem Michnik pójdzie do Tuska ze zleceniem na jakieś durne zmiany w prawie, które co prawda nic nie pomogą ale sprawią wrażenie, że wyborcza znów się wykazała. Znam już te wasze metody.
      • the_dzidka To po cholerę ją czytasz?! 07.08.09, 15:12
        Boże święty, jak strasznie upośledzonym umysłowo człowiekiem trzeba
        byc, żeby wszędzie wietrzyć michnikowe spiski i bez przerwy szczuć
        na Wyborczą właśnie.
        Ręce same się zaciskają, żeby przywalić w mordę, raz a porządnie,
        żeby od wstrząsu klepki sie trochę porządniej poustawiały.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: To po cholerę ją czytasz?! 07.08.09, 16:08
          Kolega ma rację. W USA jeżdżą od 16lat. A u nas najlepiej wprowadzić zakazy
          takie jak dla motocyklistów.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: To po cholerę ją czytasz?! 07.08.09, 16:10
            a przy okazji nabić kasy np. WORDOM. Teraz będą uczyć młodych baranów
            poślizgów. Jak taki młody baran się nauczy to na pewno będzie próbował na
            normalnej drodze.
      • guru133 Piszesz jak pisuarowy propagandziarz, albo jak 07.08.09, 15:58
        kolejny kandydat do naturalnej selekcji, któremu wydaje się że jest świetnym
        kierowcą a tylko to pieprzone Prawo Drogowe nie pozwala mu rozwinąć skrzydeł.
        Żal mi cię niedorozumku.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Piszesz jak pisuarowy propagandziarz, albo ja 07.08.09, 16:45
          Bo PIS to była jedyna partia która chociaż trochę zmieniła coś na lepsze w życiu
          polaków ( ulgi na dzieci), która działała na rzecz całego społeczeństwa-
          chociażby próba ukrócenia żerowania notariuszy i adwokatów na reszcie ludzi.
          Oczywiście mieli swoje odchyły -np. IPN, ale to mnie ani grzało ani ziębiło.
          A uczenie poślizgów świeżych młodych kierowców uważam za głęboką pomyłkę. To
          prosta droga do zwiększenia wypadków. Ale cóż paru bonzów - właścicieli torów
          musi się nachapać. Tak samo sprawa prawa jazdy na motocykl.
          A nikt nie dostrzega problemu w programach szkoleń kierowców, samym egzaminie
          który nie ma nic wspólnego z normalną jazdą, w kulturze drogowej - brakuje mi
          pogadanek w radiu takiego dziadka który bardzo mądre rzeczy mówił trzydzieści
          lat temu. Czy ktoś wspomniał na kursie jazdy chociażby o zasadach jazdy w
          kolumnie itd. itd. itd.
          • 4pikus Re: Piszesz jak pisuarowy propagandziarz, albo ja 07.08.09, 20:15
            Pamiętaj, że nie ma obowiązku korzystania z usług adwokatów i notariuszy. Równie
            dobrze powinno się zarządzić maksymalne ceny np na samochody żeby wszystkich
            było na nie stać. Co do odchyłów IPN-u: to już na nich płacisz a będziesz więcej
            jak się zaczną odszkodowania za ich "pracę".
            Uczenie poślizgów to oczywisty błąd, bo dobry kierowca to nie ten który potrafi
            wyprowadzić samochód z poślizgu, ale ten który do niego nie dopuszcza.
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Piszesz jak pisuarowy propagandziarz, albo ja 08.08.09, 12:08
              Nie ma obowiązku? Krótko żyjesz g... wiesz.
              • 4pikus Re: Piszesz jak pisuarowy propagandziarz, albo ja 10.08.09, 08:05
                Wskaż zatem OBOWIĄZKOWĄ czynność do której musisz zatrudnić adwokata lub
                notariusza. Czynność zakupu domu/mieszkania nie jest czynnością obowiązkową.
                Obowiązkowej jest np. wyrobienie dowodu osobistego a tu nie musisz korzystać z
                notariusza.
                PS. Żyję na tyle długo, że już spokojnie odliczam czas do emerytury.
          • guru133 Co do PiS-u, to wyborcy juz mu podziękowali za 07.08.09, 21:28
            "owocną" działalność a co do pozostałych kwestii, to żaden instruktor nie nauczy
            nierozumnego młodziaka, którego rozsadza adrenalina i otumania alkohol a do tego
            rodzice fundują mu furę do której nie dostają jego umiejętności, tego żeby
            jeździł normalnie i dlatego zgadzam się że takie śmierci to naturalna selekcja
            ułomnych umysłowo. szkoda tylko że czasem zabierają ze sobą niczemu nie winnych
            innych użytkowników dróg.
    • poplar31 Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 16:44
      W Polsce nie ma niebezpiecznych dróg!!! Są tylko niebezpieczni
      kierowcy. Na każdej drodze może być bezpiecznie, jeśli ludzie
      zachowają się właściwie. Niech ci wszyscy idioci przestaną wreszcie
      składać winę na złe drogi. Niech się dobiorą do tyłków szalejącym
      szczeniakom i ich rodzicom, pijakom za kierownicami i psycholom,
      którzy nigdy nie powinni siadać za kółko! Zaostrzenie kar i bardzo
      restrykcyjne zasady wydawania prawa jazdy (psychotesty ponawiane
      przynajmniej raz na rok po wydaniu prawa jazdy) oraz bardzo wysokie
      grzywny za prowadzenie bez uprawnień. Sprawa prosta. Taka jest moja
      propozycja. Bo czy każdy gó...arz musi od razu siadać za kółko? Po
      co? Samochód to nie zabawka dla rozbrykanego gnojka. W ogóle prawo
      jazdy powinny otrzymywać osoby powyżej 25 roku życia. Nie mogę pojąć
      rodziców, którzy pozwalają jeździć samochodem 18-latkowi! Przecież
      to jak dać mu do ręki broń i niech z nią robi co chce.
    • janostrzyca Niebezpieczni debile umierają nocą... 07.08.09, 19:41
      I dobrze, że umierają. Następnym razem taki głąb w zdezelowanym vw
      lub bmw zabiłby kogoś niewinnego i przypadkowego. A tak kilku głąbów
      mniej. Rodzice niech mają pretensje do siebie, że wychowali
      niebezpiecznych przygłupów.
    • realgniot Nie przyjadę, mamo 07.08.09, 21:45
      Tak na serio to ten chłopaczyna jest winien tego, że w Polsce nikt nie przestrzega przepisów drogowych. Praktycznie nikt nie jeździ 50 terenie zabudowanym, każdy gna ile wlezie.
      Skąd w takim razie brać przykład?
    • rockville Nie przyjadę, mamo 08.08.09, 00:32
      Populacja Polski jest 10 X mniejsza niz USA, ale na drogach ginie
      tutaj 10x wiecej politykow Za komuny byla jakas selekcja- samochod
      psiadal lekarz , inzynier...Dzisaj coraz wiecej osilkow zostaja
      politykami, i kazdy osilek moze kupic samochod , polska elita
      finansowa nie jest elita intelektualna, na zmiany bedzie trzeba
      poczekac kilka pokolen....
    • nie-tak Nie przyjadę, mamo 08.08.09, 01:05
      Rodzice wiedzieli bardzo dobrze gdzie dzieci jada i jakie będą tej uczty
      następstwa, mimo tego pozwolili im jechać samochodem?
      Ot, rozwaga jak i odpowiedzialność rodziców?
      Dlaczego nie zawieźli i nie odebrali swoich dzieci z uroczystości tylko
      pozwolili im jechać pod wpływem alkoholu?
      Tja, brak slow na krótkowzroczność i nieodpowiedzialność dorosłych.

      -------------------------------------------------------------
    • yadzkaa Nie przyjadę, mamo 08.08.09, 07:22
      ale to drzewa sa winne, ze sie ktos zabil,krwoizercze kilkudziesiecioletnie
      lipy, klony, jesiony.
      To okrotne co powiem,ale prawdziwe, to jest rodzaj doboru naturalnego, szkda,
      ze przy okazdi takich wypadków gina jeszcze ludzie bardziej rozumni niz
      kierowcy tych aut. Mi jakis sie udalo dozyc lat 33 i moim znajomym tez.
    • penthomide Nie przyjadę, mamo 08.08.09, 12:39
      w Norwegii za jazde powyżej 39km/h od dopuszczalnej traci się prawo jazdy na
      dwa lata płaci 10000zł i idzie się do więzienia na dwa tygodnie. 300zł płaci
      się za przekroczenie prędkości o5 km.za jazde po pijanemu idzie się do ciupy
      na dwa lata.za spowodowanie wypadku z ofiarmi można dostać 25lat.zdażył się
      już przypadek że młodemu chłopakowi w Oslo policja zabrała prawo jazdy
      ponieważ sąd doszedł do wniosku że obywatel prowadzi zabyt rozrywkowy tryb
      życia, tzn za dużo pił wg sąsiadów , to są dopiero klimaty
    • gczern kazdy kto wiedział był winny 08.08.09, 13:41
      że gnojek był napity i nie miał prawa jazdy, jak ktoś wsiada do takiego
      samochodu to jest samobójcą, jak się idzie na imprezy to najpierw się myśli
      jak wrócić do domu
    • wybitniemadry co ten idiota bredzi? 09.08.09, 06:12
      ze drogi nie pasuja do samochodow? to kierowcy nie pasuja do samochodow idioto, a drugi idiota dodaje o "szczesciu" albo jego braku na drodze, to wywiad z idiotami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka