adam02138 06.08.09, 04:23 Niech producenci rolni zaloza swoj wlasny sklep i sprzedaja taniej, ktos im tego broni? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kakanek81 Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 06:00 Witam!!! Tak powinno być.Popieram pomysł PSL-u co do sugerowanych cen.Jest takie pojęcie "godziwy zysk".Ile to jest 15%,30%..........300%?????????Co na to Pan Gwiazdowski z CAS? Nie mogę na tego gościa patrzeć ani słuchać tych jego "prawd objawionych".Nie tylko zresztą jego.Neoliberalizm jest już passe.Ja jestem prawdziwym lewicowym liberałem. Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 07:40 A ja bym chciał, żeby u nas były ceny pilnowane przez Państwo, i żeby było jak na Kubie, żeby były kartki na żywność - dopiero wtedy będzie sprawiedliwie i nikt nie będzie czerpał nieuczciwych zysków z naszej pracy. -------------------------------- Ucz się narodzie ekonomii, bo inaczej będziesz chodził w dziurawych portkach. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 08:33 A ja bym chciał, żeby rolnicy nie zawracali mi doopy, tylko rozwiązali tę kwestię we własnym zakresie. Niech sobie powieszą w skupie wysoką, sugerowaną cenę detaliczną, odejmą 30% i za tę kwotę sprzedają swoje produkty. Proste? Jeszcze bardziej proste niż narzucanie swoich poronionych pomysłów i wysługiwaniem się społeczeństwem. A co robią? Wyprzedają się poniżej kosztów produkcji, niszczą rynek, a potem mają pretensje do swoich klientów, zamiast całować ich po rękach. Ciekawe, że jak ja pójdę bezpośrednio po mleko do rolnika, to dostaję cenę wyższą niż w sklepie (3 zł/l). Odpowiedz Link Zgłoś
bogulo2 Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 08:50 rolnicy dostają grosze, ale za to nei płącą ZUS i bula symboliczne podatki. market musi zapłącić ZUS pracownikom i podatki, z których dopłaca się do KRUS (tak drodzy rolnicy, to inni płacą na wasze emerytury), market odprowadza VAT, podatki dochodowe i inne podatki/składki Odpowiedz Link Zgłoś
skrot.myslowy >>>> Widzę że niektórzy zapatrzyli się w Putina 06.08.09, 09:00 Czy i u nas będą lotne brygady, które będą sugerować cenę detaliczną w marketach? Odpowiedz Link Zgłoś
rychu_z_przemysla Re: >>>> Widzę że niektórzy zapat 06.08.09, 09:27 skrot.myslowy napisał: > Czy i u nas będą lotne brygady, które będą sugerować cenę detaliczną w marketac > h? Tak będą. Takie same jak za komuny IRChy, czyli Inspekcje Robotniczo-Chłopskie. Precz z dopłatami UE dla rolnictwa! Czy pamiętacie ceny żywności przed wejściem Polski do Eurosojuza?!? Odpowiedz Link Zgłoś
wolnorynkowy co wiocha to wiocha, kosztów nie widzą 06.08.09, 10:37 Oni myślą, że tylko ich praca jest ciężka. Po drodze są jeszcze koszty transportu, magazynowania, sprzedaży i wielkie podatki, które zawdzięczamy właśnie rolnikom przez ich śmieszny KRUS i lewe renty, które ma prawie każdy z nich, do tego niby unijne dopłaty-bo część dopłaty pochodzi z naszych podatków. I to się właśnie składa na cenę produktu. rozłóżmy ten ser na czynniki pierwsze: 25zł w markecie 4,51 to VAT, 10 zł to zakup(netto)zostaje 10,49 - z tego trzeba opłacić transport, przechowywanie, pensje ludzi i koszty sprzedaży (czyli utrzymanie marketu- prąd, sprzątanie, konserwacje itp.)Zostanie z 5 zł od których jeszcze trzeba zapłacić podatek dochodowy, którego rolnicy od swoich 16% nie płacą! No i widać dlaczego żywność kosztuje drogo. ===================================================================== Tanie franki szwajcarskie kup i płać niższą ratę swojego kredytu Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Tu chodzi o opinie publiczna 06.08.09, 11:44 Tu chodzi o opinie publiczna - o to, zeby uswiadomic przecietnemu zjadaczowi produktow rolnych, ze gros ceny zwynosci to czynniki pozarolnicze. Zeby obnizac ceny zywnosci trzeba obinzac te koszty. To da sie zrobic. Koszty transportu mozna ograniczyc przez zmniejszenie odleglosci miedzy miejscem konsumpcji a miejscem sprzedazy. Z reszta to sie dzieje od lat, bo zawsze mozna kupic zywnosc prosto od rolnika na rynku. W wiekszosci polskich miast sa rynki. Byc moze wielmozni panstwo z Warszawy brzydza sie rynkiem i sama idea kontaktu z rolnikiem, ale na rynku jest taniej niz w markecie. Do tego kupujac na rynku robimy cos w kierunku polepszenia naszego zycia - zmniejszamy ilosc kilometrow ktora zywnosc trzeba przewiez bo kupujemy od lokalnych rolnikow. Mniejsza odleglosc to mniejsza ilosc spalonego paliwa, czyli mniej zanieczszczen. Mniej zanieczysczen to lepsza jakosc zycia, mniej chorob ukladu oddechowego, mniiejsze koszty opieki medycznej dla spoleczenstwa. Tak wiedz drodzy panstwo, kupujcie zywnosc na rynku od rolnika. Wyjdzie lepiej dla nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciecrydzyk1 Re: Tu chodzi o opinie publiczna 06.08.09, 11:49 Co ty piszesz człowieku jakie rynki jakie lokalne produkty tak może i było ale 15 lat temu a z chwilą kiedy rolnicy załatwili drobnych producentów ( chłoporobotników) nawet jeśli jest jakiś bazar w mieście to i tak produkty sprzedawane na nim pochodzą z całej europy a może i dalej a nie z okolicznych małych plantacji bo takowych już nie ma . Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Tu chodzi o opinie publiczna 06.08.09, 12:41 ojciecrydzyk1 napisał: > Co ty piszesz człowieku jakie rynki jakie lokalne produkty tak może > i było ale 15 lat temu a z chwilą kiedy rolnicy załatwili drobnych > producentów ( chłoporobotników) nawet jeśli jest jakiś bazar w > mieście to i tak produkty sprzedawane na nim pochodzą z całej europy > a może i dalej a nie z okolicznych małych plantacji bo takowych już > nie ma . ########### Narzekasz, ale jakoś nie domagasz się informacji o miejscu pochodzenia. A słyszałeś o nie rolnikach, tylko o miejskich latyfundystach? Właśnie, tym sę lainteresuj. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Tu chodzi o opinie publiczna 06.08.09, 13:47 U mnie na bazarze są rolnicy:) (a nie miejscy latyfundyści). I trzepią kapuchę, że ho ho:) Co do tych lewackich pomysłów to są skutecznie realizowane w Zimbabwe z inflacją w milionach procent:) Sprawa jest prosta: niech się rolnicy zorganizują (np. z pomocą PSL), niech otworzą sklepy i sprzedają za 1,10 zł (swój produkt wyprodukowany za 1 zł). A może jednak handel jest potrzebny?:) I może nie warto zasuwać z Warszawy do np. Szczecina po 1 bochenek?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Rolnikom nie wolno sie organizowac 06.08.09, 16:15 <ironia> Rolnikom nie wolno sie organizowac. Wszelka rolnicza spoldzielczosc prowadzi to nawiazywanie do tradycji komuny a to w liberalnej Polsce nie moze miec miejsca. Idea wspolpracy i spoledzielczosci to zakamuflowany powrot PGRow i SKRow. Wszelka wspolpraca, dzialanie wspolne, pomaganie sobie wzajemnie to idee na wskros socjalistyczne. Recydywie socjalizmu mowimy stanowcze i zdecydowane NIE! </ironia> Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd G r o t e s k a ! 06.08.09, 13:52 Ten głupi pomysł opiera się na domniemaniu, że to co inkasują rolnicy to czyste koszty bez zysku, a to co pośrednicy - to czysty zysk bez kosztów. Mega-nonsens! Jeśli już, to niech jedni i drudzy ujawniają ile w tym kosztów a ile zysku. Poza tym, to rynek najlepiej reguluje kwestie ile się komu należy. Jeśli trudniej sprzedać niż wyprodukować, to sorry Winnetou... Ale w komunistycznej Polsce i komunizującej UE wolny rynek staje się pojęciem niewygodnym, bo przecież najlepszy regulator to komisarz ludowy - skretyniały urzędas zdemoralizowany 10x za wysoką pensją i 100% bezkarnością. Odpowiedz Link Zgłoś
dawid_kp Re: Tu chodzi o opinie publiczna 06.08.09, 12:11 o widzę domorosły logistyk się odezwał. Hipermarket to nie pani inspicjentka co podjedzie w trzy miejsca na ryneczki i zapasy uzupełni. Niestety najtańsza logistyka wychodzi, gdy jest magazyn centralny i z niego rozwozi się produkty do innych sklepów. Tylko wybrani, duzi producenci dostarczają wprost do sklepów. Pracowałem w finansach sieci hipermarketów i program ograniczania kosztów logistyki wiązał się z magazynami centralnymi, a nie ograniczeniem kilometrów. Jak ma się na półkach kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy produktów to nie kilometry od dostawcy robią koszty. Inna sprawa - pracowałem też u producenta żywności. Wprowadzanie na rynek produktu z wypisaną ceną sugerowaną to do hipermarketów najmniejszy problem - bo i tak są w stanie sprzedawać (i sprzedają) taniej. To właśnie nikt z "kanału tradycyjnego" nie chciał tego kupować by w osiedlowym sklepiku ludzie się nie denerwowali, że przepłacają. Pomysł PSL jest tym razem głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Czy ty czytasz przed komentowaniem? 06.08.09, 13:00 Czy ty czytasz przed komentowaniem? Ja tylko stwierdzilem fakt, ze logistyka jest znaczna czescia kosztow produktu i chodzi o to, zeby ludziom to uswiadomi, zeby nie rzucali sie na rolnikow, bo te koszty nie od nich zaleza. Po drugie, podalem alternatywe - zamiast wozic produkty przez polowe kraju sprzedawac je jak najblizej miejsca produkcji zeby obnizyc koszty transportu. Nigzie nie napisalem, ze logistyka taka jak ja mamy teraz moze byc tansza ani nic w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: Czy ty czytasz przed komentowaniem? 07.08.09, 09:54 kosmiczny_swir napisał: > Czy ty czytasz przed komentowaniem? Ja tylko stwierdzilem fakt, ze logistyka > jest znaczna czescia kosztow produktu i chodzi o to, zeby ludziom to uswiadomi, > zeby nie rzucali sie na rolnikow, bo te koszty nie od nich zaleza. > > Po drugie, podalem alternatywe - zamiast wozic produkty przez polowe kraju > sprzedawac je jak najblizej miejsca produkcji zeby obnizyc koszty transportu. > > Nigzie nie napisalem, ze logistyka taka jak ja mamy teraz moze byc tansza ani > nic w tym stylu. Twój dyskutant nie wyjaśnił ci tego precyzyjnie ale ja spróbuje. Czy twoim zdaniem koszty transportu serka/jogurtu do hipermarketu i do sklepiku osiedlowego obok są takie same czy nie? Odległość od jakiejś mazurskiej wioski gdzie go robią jest niemal identyczna, no więc? Jeśli market jest w stanie sprzedawać za cenę sugerowaną a często poniżej, a sklepik osiedlowy obok już nie to chyba jest jasne że odległość ma DRUGORZĘDNE znaczenie. Podstawowe znaczenie ma proporcja kosztów do osiąganego obrotu. Jeśli ktoś ma mały sklepik i okoliczni mieszkańcy kupują rano bułki i jogurt, a na ich paragonie z rzadka pojawia się kwota większa niż 20 złotych to MUSI mieć większą marże na sprzedawanych produktach. Bo ilość klientów i obrót ma mały więc żeby pokryć koszty ma "duży" narzut. Często klienci wolą "przepłacić" i co rano mieć 5 min do sklepu niż kupić taniej ale odstać swoje w kolejce w hipermarkecie oddalonym o kolejne X min jazdy. To jest WOLNY wybór klientów i żaden piep... PSL nie ma prawa odbierać nam prawa wyboru. Czy na bananach też będzie napisane ile dostaje ubogi Afrykańczyk, a ile pochłania dystrybucja/dojrzewalnia/"zachłanny kapitalista"? Czy na wycieczkach zagranicznych będzie napisane jaki procent stanowią koszty przelotów? Jeśli rolnicy marudzą na niskie ceny skupu to niech się zajmą dystrybucją i przetwórstwem. Niech produkują produktu ekologiczne, wyższej jakości - droższe. Niech w końcu poprawią wydajność, ograniczą koszty - niech zrobią wszytko to co robi każda firma produkcyjna. Ale po co się starać, oni wolą żeby im Pawlak uchwalił że każdy mieszkaniec miasta obowiązkowo przelewa 30% swojej pensji na konto pobliskiego spożywczaka albo bezpośrednio do rolników... zaraz, zaraz - przecież już to robimy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Tu chodzi o opinie publiczna 06.08.09, 12:37 kosmiczny_swir napisał: > Tu chodzi o opinie publiczna - o to, zeby uswiadomic przecietnemu zjadaczowi > produktow rolnych, ze gros ceny zwynosci to czynniki pozarolnicze. Zeby obnizac > ceny zywnosci trzeba obinzac te koszty. To da sie zrobic. > ############ Zgadzam się z Tobą. Ale żeby to zozumieć Ci wściekli forumowicze musieliby przejrzeć na oczy, a nie patrzeć z wrogością przez filcowe okulary. I trochę kumać rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Tu chodzi o opinie publiczna 06.08.09, 14:26 > Byc moze wielmozni panstwo z Warszawy brzydza sie rynkiem > i sama idea kontaktu z rolnikiem, ale na rynku jest taniej niz w > markecie. Wielmożny pan z Warszawy nie brzydzi się rynkiem i ideą kontaktu z rolnikiem, ale prawda jest taka, że ów pan za pomidory płaci te same 3.5 zł za kg (cena marketowa), a za jajka 65 groszy (tak proszę pana, 65 groszy). Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: Tu chodzi o opinie publiczna 06.08.09, 23:07 OPINIA PUBLICZNA ma w d. ceny sugerowane i masowo kupuje w hipermarkecie. Zgadnij dlaczego? Czas na odpowiedź 1 minuta. Za prawidłową - dostaniesz się na uczelnię ekonomiczną bez wpisowego i czesnego przez 3 lata, za nieprawidłową - zostaniesz przyjęty do PSL. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez W kapitalizmie najtrudniej jest sprzedać 06.08.09, 11:57 Właśnie dlatego na dystrybucje wydaje się krocie,a jeszcze więcej na reklamę. Wyprodukować to każdy... potrafi. Za komuny było inaczej - ciężko było wyprodukowac ale ze sprzedażą nie było problemu. Zresztą nikt nie broni rolnikowi jechać z ogórkami na ryneczek a większemu otworzyć chłodnie, przetwórnie, kupić mleczarnie itp. Ba! nawet może uszczkąć z tych wielkich zysków zakładając sklep albo i siec (oczywiscie zaczynając od jednego ale to taki super biznes ze po roku bedzie miał ich sto - wiadomo niebotyczne marże) Odpowiedz Link Zgłoś
ojciecrydzyk1 Re: W kapitalizmie najtrudniej jest sprzedać 06.08.09, 12:08 znajomy_jennifer_lopez napisał: > Właśnie dlatego na dystrybucje wydaje się krocie,a jeszcze więcej na reklamę. W > yprodukować to każdy... potrafi. > Za komuny było inaczej - ciężko było wyprodukowac ale ze sprzedażą nie było pro > blemu. Bo towaru brakowało a rolnicy wybrzydzali i nie chcieli sprzedawać miastowym > Zresztą nikt nie broni rolnikowi jechać z ogórkami na ryneczek > a większemu otworzyć chłodnie, przetwórnie, kupić mleczarnie itp. > Ba! nawet może uszczkąć z tych wielkich zysków zakładając sklep albo i siec (oc > zywiscie zaczynając od jednego ale to taki super biznes ze po roku bedzie miał > ich sto - wiadomo niebotyczne marże) Niestety to nie jest prawda , komuna skutecznie pilnowała żebyś za dobrze nie funkcjonował i co krok rzucała kłody pod nogi , przecież prywatne nie mógł być lepsze od socjalistycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: W kapitalizmie najtrudniej jest sprzedać 06.08.09, 12:24 najomy_jennifer_lopez napisał: > Zresztą nikt nie broni rolnikowi jechać z ogórkami na ryneczek > a większemu otworzyć chłodnie, przetwórnie, kupić mleczarnie itp. ********************************* To uproszczenie. Otwarcie własnej chłodni nie rozwiązuje problemów. Owszem, daje producentowi siłę przetargową, ale tylko w przypadku równowagi podażowo-popytowej na konkretnym rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: W kapitalizmie najtrudniej jest sprzedać 06.08.09, 23:11 Otwarcie własnej chłodni rozwiązuje problem. Rolnik z chłodnia i hurtownią przestanie się domagać cen sugerowanych, a nawet będzie dążył do ich wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: W kapitalizmie najtrudniej jest sprzedać 06.08.09, 12:50 znajomy_jennifer_lopez napisał: > Właśnie dlatego na dystrybucje wydaje się krocie,a jeszcze więcej na reklamę. W > yprodukować to każdy... potrafi. > Za komuny było inaczej - ciężko było wyprodukowac ale ze sprzedażą nie było pro > blemu. > Zresztą nikt nie broni rolnikowi jechać z ogórkami na ryneczek > a większemu otworzyć chłodnie, przetwórnie, kupić mleczarnie itp. >########### mądralo. To weź się za rolnictwo, jak każdy głupi to potrafi. Za'komuny", a teraz. Mylisz pojęcia i do tego nie rozumiesz. Za komuny nie było tak trudno wyprodukować jak teraz bo Państwo pomagało a nie przeszkadzało rolnikom. nie mylić z okresem stalinowskim i obowiązkowymi dostawami. Weź się za produkcję rolną. Jakież to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Hmmm, madrze mowisz 06.08.09, 13:12 Hmmm, madrze mowisz. Z ta komuna i rolnictwem to bylo wlasnie bardzo roznie. Raz byly kontyngenty (obowiazkowe dostawy) i meczenie rolnikow, ale z drugiej strony byly SKR-y ktore zwiekszaly dostep do nowoczesnych maszyn, aktywnie dzialal WOPR. Jak by nie bylo WOPR propagowal nowe wydajne metody, byly centrale nasienne, byla chodowla nowych odmian (to samo go GMO tylko metodami bez bezposredniej ingerencji w geny a za pomoca doboru sztucznego. Efekt taki sam, ale wytworzenie nowej odmiany trwalo dluzej). Tak wiec, komuny nie mozna oceniac w kategoriach czarno-bialego, bylo mnostwo odcieni szarosci. To co bylo w komunie zle nalezy wyrzucic, to co bylo dobre, zachowac. My robimy teraz wszystko na odwrot, czyli w sumie mamy taki sam zamodryzm jak za komuny. Byl zamordyzm antyprawicowy, teraz jest zamordyzm antylewicowy. Miejsca na zdrowy rozsadek nie bylo wtedy ani nie ma teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: W kapitalizmie najtrudniej jest sprzedać 06.08.09, 13:05 stary pojedz sobie do jakiegos mniejszego miasta i zobacz, ze rolnicy sprzedaja na rynkach swoje produktu. Rolnicy sa zadowolni bo dostana wiecej niz w skupie a klienci sa zadowoleni bo maja taniej niz w markecie. Ja sam nieprzetworzone produkty rolne kupuje na rynku a produktow wysokoprzetworzonych unikam ze wzgledu na niska wartos odzywcza. Po co mam placic za papke wielocukrow bez witamin, bardzo czesto oczyszcona z cennego blonnika? Odpowiedz Link Zgłoś
ellw41 Re: W kapitalizmie najtrudniej jest sprzedać 06.08.09, 13:28 POD stolicą są tak zwane 1-niowe targi w róznych miastach -wez coś tam taniej kup szczególnie na wiosnę lub na jesieni od rolinika - trzymają ceny uparcie i wscale nie tanio.Tak się zchytrzyli ze wolę jeść makaron niz od nich kupować worek ziemniaków czy mięso ..Mam 2 koty i latałam głownie po wątrobę dlani ch -ceny czasem do negocjaci -w końcu wybrałam normalny sklep-CHYTRUSY ze wsi do tej pory mają jeszcze stare ziemniaki na skladzie .... Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek KOMUNa wiecznie żywa ... 06.08.09, 12:04 ... a politycy komuny głęboko siedzą w dawnym ustroju. Najpierw jakiś ideologiczny matołek serwuje ludziom jakies zestawienia, że o kant d.. je potłuc. Potem komusze politykiery wyjeżdżają z wnioskiem ni z gruszki ni z pietruszki, że ceny mocno się różnią w handlu (dopiero teraz się z "pierwszej komuny" obudzili ?) i ... "należy coś z tym zrobić". Co zrobić ? Nakazać najtańszym sieciom hipermarketów i discount'ów podnieść ceny a zyskiem podzieliły się z najdroższymi sklepikami teścia politykiera, aby się wyrównało ? Po co matołek porównuje półtuszę z ceną schabu bez kości z najdroższego sklepu ? Przecież matołek równie dobrze mógłby porównać to z ceną schabowego w przeliczeniu na kilogramy z najdrożej restauracji. Byłoby bardziej głupio, ale większa różnica. Po co matołek porównuje cenę skupu mleka 0.86zł/l z ceną najdroższych marek mleka z najdroższych sklepów ? Przecież każdy wie, że w najtanszych sieciach handlowych litr mleka UHT 3.2%tł. kosztuje ok. 1.70zł/l z czego 10 groszy to czysty podatek VAT (o innych narzutach fiskalnych nie wspomnę - może hołota polityczna pomyślałaby o pomniejszeniu podatków) i wychodzi już, że za transport, pasteryzację i zapakowanie w funkcjonalny karton płaci się jednak realnie ok. 0.70zł/l. Chcą matołki polityczne robić propagandę to niech jasno oznaczą jako artykuł propagandowy i nie będą angażować ludzi w czytanie bzdur z postulatami silniejszego wdrażania "drugiej, lepszej komuny" na końcu artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: KOMUNa wiecznie żywa ... 06.08.09, 13:12 darr.darek napisał: > ... > ? > > Po co matołek porównuje półtuszę z ceną schabu bez kości z najdroższego sklepu > ? > Przecież matołek równie dobrze mógłby porównać to z ceną schabowego w > przeliczeniu na kilogramy z najdrożej restauracji............. chcą matołki polityczne robić propagandę to niech jasno oznaczą jako artykuł > propagandowy i nie będą angażować ludzi w czytanie bzdur z postulatami > silniejszego wdrażania "drugiej, lepszej komuny" na końcu artykułu. > > #### Hej darr.darek, matołku. Gdzie Ty wyczytałeś, że porównują połówki ze schabem beż kości? Jesteś zwykłym oszustem propagandowym. Piszesz o mleku UHT 3,2%. A wiesz czym to mleko różni się od mleka prosto od krowy. Wiesz jakie parametry ma mleko od krowy. Pewno nie bo nie pisałbyś głupot matołku jak to Sam określasz. Jeśli hipermarkety handlują bez zysków, wprost charytatywnie dopłacając to dlaczego tak do Polski się pchają i walczą o tereny pod budowę nowych. Łys Ci jak sam się określasz matołku/ Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: KOMUNa wiecznie żywa ... 06.08.09, 13:37 ereta napisał: > Hej darr.darek, matołku. Gdzie Ty wyczytałeś, że porównują > połówki ze schabem beż kości? Dlatego, matole, bo kupuję schab z kością w cenie ok. 16zł/kg a schab bez kości poniżej 20zł/kg. Stąd 24zł/kg można traktować jako cenę schabu bez kości nie wiadomo po co spisaną z cennika jakiegoś drogiego sklepiku. O porównywaniu z ceną półtuszy sam twórca porównania pisze. Gdy, matole, nie znasz się na czymś, to nie zabieraj głosu, bo wyjdzie równie głupio jak twoja próba chwalenia się znajomością "parametrów mleka od krowy". Z twórcą zestawień jest trochę inaczej niż z tobą, bo on doskonale wie jakie są relacje, ale dla udowodnienia debilnych racji próbuje propagandowo wmawiać, że typowe mleko w sklepie kosztuje Polaka-szaraka 2.40zł/litr bez VAT (bo inaczej nie ma sensu porównywać z ceną rolnicza bez VAT). A "rolnicza" półtusza po dotarciu do sklepu zmienia cenę na średnią za 1 kg 24zł bez VAT. Jeśli nie rozumiesz nawet intencji propagandzistów, nie ujawniaj przynajmniej braku zorientowania w temacie, na który próbujesz się wypowiadać. Powtarzanie bzdur propagandy anty-hipermarketowej też ci nie doda uznania u mądrych. Jeśli nie rozumiesz po co sieci walczyły między sobą w Polsce cenowo, schodząc z marżą grubo poniżej stosowanej u siebie w Europie Zach. to po co zabierasz głos ? Jeśli nie rozumiesz, że jedyną motywacją nielegalnych fiskalnie działań wyprowadzania zysku do kraju macierzystego byłaby duża różnica w podatku CIT (różnica wcześniej była duża ale na korzyć ... POLSKI, czyli skutkować mogłaby tylko przesuwaniem zysku centrali do Polski), to po co zabierasz głos ? Aby tylko popleść na forum te same lewicowe bzdury co Pawlak, Lepper czy Ikonowicz ? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: co wiocha to wiocha, kosztów nie widzą 06.08.09, 12:19 wolnorynkowy napisał: > Oni myślą, że tylko ich praca jest ciężka. Po drodze są jeszcze koszty transpor > tu, magazynowania, sprzedaży i wielkie podatki, które zawdzięczamy właśnie roln > ikom przez ich śmieszny KRUS i lewe renty, które ma prawie każdy z nich, do teg > o niby unijne dopłaty-bo część dopłaty pochodzi z naszych podatków. I to się wł > aśnie składa na cenę produktu. ***************************** Nie całkiem. W tej chwili w pozycji uprzywilejowanej jest dystrybutor-przetwórca. On ma chłodnie i on może poczekać mając zapasy z zeszłego roku. Rolnik czekać nie może, bo za chwilę jego towar nic nie będzie warty. Siłą rzeczy ten układ wymusza istnienie KRUS i innych przywilejów. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: co wiocha to wiocha, kosztów nie widzą 06.08.09, 13:15 maruda.r napisał: > > > ***************************** > > Nie całkiem. W tej chwili w pozycji uprzywilejowanej jest > dystrybutor-przetwórca. On ma chłodnie i on może poczekać mając zapasy z > zeszłego roku. Rolnik czekać nie może, bo za chwilę jego towar nic nie będzie > warty. Siłą rzeczy ten układ wymusza istnienie KRUS i innych przywilejów. > Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: co wiocha to wiocha, kosztów nie widzą 06.08.09, 12:31 wolnorynkowy, Twoja znajomość sprawy jest powalająca. Co Ci przeszkadza kupować przez internet taniej żywności bez dopłat? Jeśli takna zachodzie znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 12:28 bogulo2, kup Sobie gospodarstwo rolne, a będziesz żył w luksusach i nic nie robił bo w polu Ci samo urośnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
palea Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 15:10 rolnicy nie mają emerytury Odpowiedz Link Zgłoś
hamlet1111 Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 09:02 TAK JESTEŚCIE UROBIENI PRZEZ PROPAGANDĘ tzw.: "REKLAMOWO-MC'DONALDS'ową" że nawet dobry pomysł rolników traktujecie jako coś złego. Przykład pszenica 3 lata temu za metr kosztowała 70pln, a teraz kosztuje 27pln? Ile kosztował chleb 3 lata temu a ile dziś? Handlarze was kantują, petrochemie was kantuje, a wy jak te dzieci we mgle chcecie jeszcze napychać im kieszenie. Jesteście biedni i gł..i i tak już pozostanie, bo nie potraficie myśleć samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bibibibi1 jaki metr? 06.08.09, 09:14 70zł za metr poukładanych ziarenek pszenicy to faktycznie drogo :)))). czemu rolnicy nie używają normalnej miary? kilogram, tona, etc Skąd ja mam wiedzieć ile waży metr sześcienny czegośtam. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.focus Re: jaki metr? 06.08.09, 09:19 Skad masz wiedziec kolego, bo Cie tego uczono w szkole, chyba ze kamieniami w nia rzucales. Rolnicy moze i nie placa ZUS ale spedzaja na roli badz w oborze 24h prawie, nie masz ze po 8h idziesz do domu - musisz pilnowac pogody, urodzen, prawidlowego wzrostu i cen. Poza tym tez nabywaja produkty po tych samych cenach co Ty w sklepie. Myslisz ze rolnik to glab i z supermarketu nie korzysta. Nie trafial by Cie szlag jak bys sprzedawal samochod po 10 zl a musial go odkupic za 50 ?. Nikt tez nie mysli o kosztach produktow typu środki ochrony roślin, nawozy, pasze, dodatki. Kto chce prowadzic firme na ktore sie doklada do interesu albo na minus. Zapraszam na role, chetnie popatrze na kolege jak wykorzystuje swoja wiedze. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: jaki metr? 06.08.09, 09:25 czarny.focus napisał: > Myslisz ze rolnik to glab ... Pewnie, że głąb. Dla niego metr to 100 kg. Tak nie uczą w szkołach. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bibibibi1 Re: jaki metr? 06.08.09, 09:41 Nie. Dla mnie metr to 100cm. Ciebie uczyli inaczej bałwanku? Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu Re: jaki metr? 06.08.09, 12:05 bibibibi1 napisał: > Nie. > Dla mnie metr to 100cm. > Ciebie uczyli inaczej bałwanku? te ziarenka, czy one sa ulozone wzdluz czy w poprzeczk na dlugosci 100cm? to chyba robi roznice prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Metr to jest potoczna nazwa kwintala (100kg) 06.08.09, 12:52 używana na wsi. Wywodzi się prawdopodobnie od długości worka, w którym musiało się zmieścić 100 kg zboża. Ponieważ różne zboża miały różne ciężary właściwe, to do różnych zbóż były stosowane różne worki, których długość niezmienne wynosiła 1m za to zmieniała się ich szerokość. Stąd się wzieło kupowanie zboża na metry. Ogólnie to synonim 100 kg czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: jaki metr? 06.08.09, 12:44 bibibibi1 napisał: > Nie. > Dla mnie metr to 100cm. > Ciebie uczyli inaczej bałwanku? ************************* Post wcześniej twierdziłeś, że to metr sześcienny. Metr w znaczeniu kwintala to branżowa nomenklatura - i to wcale nie tak skomplikowana, jak tona w transporcie morskim. Poza tym wciąż standardowe miary łączy hydraulicznych i pneumatycznych podawane są w calach, a więc jednostkach nieformalnych dla tej części świata. Chandryczysz się o to ze sprzedawcami trójników i kraników? Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: jaki metr? 06.08.09, 13:44 A przechylić flaszkę to wiedziałbyś bałwanku? Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: jaki metr? 06.08.09, 13:42 zuzur napisał: > > > Pewnie, że głąb. Dla niego metr to 100 kg. Tak nie uczą w szkołach. > ;-) ###### zuzur, sory ale chyba pomyliłeś się. Miałeś pewno na myśli metr to dla niego 100 cm. Teraz nie uczą, ale za durnej komuny uczyli ciemnoty ja to obecni mędrcy nazywają. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: jaki metr? 06.08.09, 13:49 ereta napisał: > zuzur napisał: > > > > > > > Pewnie, że głąb. Dla niego metr to 100 kg. Tak nie uczą w szkołach. > > ;-) > ###### zuzur, sory ale chyba pomyliłeś się. Miałeś pewno na myśli > metr to dla niego 100 cm. Teraz nie uczą, ale za durnej komuny > uczyli ciemnoty ja to obecni mędrcy nazywają. ##### Chyba jednak nieporozumienie z mojej strony. Kpiąco odniosłeś to do rolnika, a nie do bikibili czy jak Mu tam. Odpowiedz Link Zgłoś
bibibibi1 Re: jaki metr? 06.08.09, 09:41 Misiek, ja nie piszę o ekonomii bo tę znam dobrze. I założę się, że lepiej niż ty i twoi poplecznicy. Chodzi mi na razie o podawanie wagi w układzie obowiązującym w cywilizowanym świecie czyli SI (wiesz o czym mówię?). Co do płaczących rolników to mam ich gdzieś. Mają KRUS to niech nie narzekają na ceny. Żaden problem założyć własną sieć sklepów. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: jaki metr? 06.08.09, 10:20 Co ty możesz wiedzieć o cywilizowanym świecie? Nie znać karatów, ani baryłki? Znałem kiedyś takiego szczęśliwego człowieka, w Bieszczadach. Musi być z ciebie szczęśliwy ekonomista. Odpowiedz Link Zgłoś
bibibibi1 Re: jaki metr? 06.08.09, 10:36 karat? 1/24 zawartości wagowej złota w stopie? baryłka? ok.159litrów ropy naftowej? nie wiem co ma to tego wsiowy przelicznik metra? poza tym nie wiem co masz do Bieszczad? Wychowałeś się tam i ich nie lubisz? Wiem, że trudno jest przyjąć czyjąś mądrość, ale czasem tak trzeba. To żaden wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: jaki metr? 06.08.09, 10:57 bibibibi1 napisał: > nie wiem co ma to tego wsiowy przelicznik metra? Nie ma go w układzie SI. Nie zauważyłeś? > Wiem, że trudno jest przyjąć czyjąś mądrość, ale czasem tak trzeba. Wybacz, nie zauważyłem. To znaczy, że jesteś szczęśliwy i mądry? Odpowiedz Link Zgłoś
robikon2 Re: jaki metr? 06.08.09, 11:02 Metra nie ma w SI???? Żarty sobie ze mnie robisz? No dobrze, wybaczam ci ten błąd. Co do mądrości... Nie twierdzę, że jestem mega mędrcem = bo nie jestem i daleko mi do tego. Chodzi mi o to, że każdy może się jebn...ć, ale czasem warto się przyznać do błędu. Nic do Ciebie nie mam, ale przyjmij do wiadomości, że na "metrach" i kwintalach świat się nie kończy. To zamknięte środowisko ludzi, robiących nam dobrze (produkują żywność), ale i żerujących na nas. Wyluzuj, przemyśl, i daj znać :) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: jaki metr? 06.08.09, 11:07 robikon2 napisał: > Żarty sobie ze mnie robisz? Tak, od 4 zdrowasiek. Z tego frajerka poniżej od 1 zdrowaśki. Nie wiem, jak to się przelicza na SI. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: jaki metr? 06.08.09, 12:02 karat metryczny w układzie SI 1 karat = 0,2 g Odpowiedz Link Zgłoś
cezbak Re: jaki metr? 07.08.09, 09:42 bibibibi1 napisał: > karat? 1/24 zawartości wagowej złota w stopie? > baryłka? ok.159litrów ropy naftowej? > > nie wiem co ma to tego wsiowy przelicznik metra? > > poza tym nie wiem co masz do Bieszczad? > Wychowałeś się tam i ich nie lubisz? > Wiem, że trudno jest przyjąć czyjąś mądrość, ale czasem tak trzeba. > To żaden wstyd. No i widzisz - do Twojej dotychczasowej mądrości możesz dołożyć kolejną cegiełkę - 1 metr = 100 kg = 1 kwintal(słownik rolniczy). Odpowiedz Link Zgłoś
robikon2 Re: jaki metr? 06.08.09, 10:56 Cywilizowanym? Mówisz o zmywaku do którego przybiegłeś z Koziej Wólki? Żaden normalny facet nie wie co to wasz "metr". By to wiedzieć trzeba mieć 5 "hektarów" żyta. To chyba wiesz wsiurku. I nie piernicz nam o karatach czy baryłkach, bo o tym to czytałeś w gazie wyjętej ze śmietnika. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: jaki metr? 06.08.09, 13:57 bibibibi1 napisał: > > Chodzi mi na razie o podawanie wagi w układzie obowiązującym w cywilizowanym > świecie czyli SI (wiesz o czym mówię?). > ############# bibibibi1; to USA czy Wielką Brytanię nie uważasz za cywilizowany świat bo oni tam dalej jakieś cale, yardy, mile, funty itp. To ogłoś te Swoje "mondrości" na cały Świat. Może Amerykanie i Brytyjczcy dzięki Tobie ucywilizują się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
one2be Re: jaki metr? 06.08.09, 11:50 "Rolnicy moze i nie placa ZUS ale spedzaja na roli badz w oborze 24h prawie, nie masz ze po 8h idziesz do domu - musisz pilnowac pogody, urodzen, prawidlowego wzrostu i cen." Jasne.. Uwielbiam takie argumenty.. Mają nas za debili którzy nie orientują się ile trwa karmienie zwierząt, oranie czy koszenie 20ha.. Rodzi im się po kilka zwierząt dziennie, a wszystkie porody są ciężkie? Obserwują nocami czy prawidłowo rośnie zborze, a jeśli nie podtrzymują źdźbła? Pilnują tej pogody w jakim celu? Nakrywają pola plandekami przed każdym deszczem? Rolnicy zachowują się tak jakby miastowi nigdy na wsi nie byli więc pojęcia nie mają i można im każdy kit wcisnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciecrydzyk1 Re: jaki metr? 06.08.09, 11:59 Ja mam warsztat a nad nim mieszkanie to też spędzam 24 h w pracy a KRUSU nie płacę i przywilejów nie mam . Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: jaki metr? 06.08.09, 14:20 one2be; Z tym nakrywanie pola płachetkami to przesadziłeś. Chodzi o pilnowanie pogody, aby np zgrabić suche siano , czy sprątnąć zboże i wykonać w odpowiednich warunkach inne prace role. itp. Faktem jest że sporo ludzi, zwłaszcza dzieci z dużych miast nie widziało żywej krowy, nie mówiąc o dojeniu czy tp. A tak szczerze to napisałeś sporo głupot które potwierdzają wbrew temu jak Siebie oceniasz że jedak sporo nie wiesz. A potrafiłbyś np kosić kosą bez obcięcia stopy, czy załadować wóz zbożem lub sianem tak żeby go dowieźdź cało na miejsce? Wystarczy To idź prostowa powalone zboże. Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: jaki metr? 06.08.09, 21:17 Prymitywne porównanie. A potrafi rolnik zbudować samolot, albo samochód, albo postawić serwer komputerowy wraz z oprogramowaniem i zabezpieczeniami, albo może wdrożyć system ERP? - to niech się nauczy, bo i robota lżejsza i więcej płacą ... Nauka kosztuje? A i owszem, bo to jest trudniejsze niż za krowami ganiać. Odpowiedz Link Zgłoś
palea Re: jaki metr? 06.08.09, 15:29 oj chyba ty miastowy nigdy na wsi nie byłeś, no chyba że u babci... Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: jaki metr? 06.08.09, 13:37 BRAWO, BRAWO jeszcze BRAWO. Zamiast wyzywać, do porządnej roboty zamiast pierdzieć w stołek za biurkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: jaki metr? 06.08.09, 21:12 A czemu zapraszasz na rolę? Skoro rolnikowi ciężko - zapraszam go do komputera. Jak paru z nich przestanie produkować to ceny od razu pójdą w górę, a jeżeli będzie się opłacił import to też dobrze. -------------------- Ekonomia to nauka, a nie granie w kulki. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Metr to kwintal 06.08.09, 12:34 bibibibi1 napisał: > 70zł za metr poukładanych ziarenek pszenicy to faktycznie drogo :)))). > czemu rolnicy nie używają normalnej miary? kilogram, tona, etc > Skąd ja mam wiedzieć ile waży metr sześcienny czegośtam. ************************** Metr to potoczne (w rolnictwie) określenie kwintala, czyli 100 kg. Używają więc normalnej miary, tylko inaczej ją nazywają. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: jaki metr? 06.08.09, 13:33 bibibibi1 napisał: > 70zł za metr poukładanych ziarenek pszenicy to faktycznie drogo :)))). > czemu rolnicy nie używają normalnej miary? kilogram, tona, etc > Skąd ja mam wiedzieć ile waży metr sześcienny czegośtam. ########## To się zainteresuj co to jest w mowie potocznej metr wagowo. To to samo co kwintal czyli 100kg. A wiesz że oprócz metra sześciennego oficjalną jednostką jest metr przestrzenny? Tak wyzywacie komunę a wtedy w podstawówce uczono o kopach, mendlach, tuzinach, funtach itp. A Ty bez komputera leżysz bez ducha. I nic, tylko rozdziawić gębę ze zdumienia co to jst. Masz dostęp do encyklopedii? To sprawdź choćby przez net jak to określa nowomowa, bo pewno niedługo część nie będzie wiedzieć co to internet bo oni tylko net. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 09:21 Jak na coś się powołujesz, to podawaj przykłady ze szczegółami. Ja kupuję chleb w Warszawie. Jest w różnej cenie, zależy od piekarni, rodzaju pieczywa. Uważam, że chleb jest wyjątkowo tani. 2 zł za bochenek, wyprodukowanie, podstawienie pod nos do sklepiku na bazarku. Na prawdę nie mam powodów do narzekania. A akcję krytykuję, bo już raz taka akcja była. Skończyło się na tym, że rolnicy zostali z dobrymi, tanimi produktami. Tylko dlatego, że była tam jakaś cena sugerowana. Odpowiedz Link Zgłoś
hamlet1111 Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 10:20 W 2006 roku chleb kosztował 1pln. Wtedy bardzo skoczyła cena zbóż do ok. 80pln/metr(100kg). Chleb też podrożał do 1,5pln. W kolejnych latach cena zbóż systematycznie malała do obecnych 27/100kg ale cena chleba już tylko rosła do obecnych 2-2,5pln. Podobnie jest z ceną żywca a cenami gotowych wyrobów obecnie. Zresztą dziwię się, że ludzie kupują i jedzą to coś kupowane w sklepach, a co nazywa się szynką. Po tygodniu w lodówce nadaje się tylko psom do rzucenia. Ale to już inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
podpantoflem Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 12:05 Wy to coś sprzedawane za 2 zł nazywacie chlebem? Prawdziwy chleb w sklepach kosztuje 6-10 zł a kg. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 14:43 ####### Ty wiesz co t prawdziwy chleb? Spytaj się starszej rodziny co to był za gomułki chleb nałęczowski za 7,40zł/kg, lub z kminkiem 7 zł/kg, a bułki koperty z marmoladą po 1,30 zł/szt, lub rogal 1 zł/szt. Obecny chleb i drożdżówki to pasza dla zwierząt. Jakieś poprawiacze smaku,barwy, polepszacze i jak je tam zwą. Chleb jedzie drożdżami bo podniesiono temperaturę i wysuszono skorkę, aż pęka, a środek niedopieczony i oczywiście cięższy bo wodnisty. A chleb jest różny wagowo bo to najprostszy sposób na podwyszki cen. Cena zostaje ta sama a waga 10dkg mniejsza, czy słoje zamiast 1,0 to 0,9 lub 0,8 litra itp robią przetwórcy i handlowcy konsumentów w konia.########### podpantoflem napisał: > Wy to coś sprzedawane za 2 zł nazywacie chlebem? Prawdziwy chleb w sklepach > kosztuje 6-10 zł a kg. Odpowiedz Link Zgłoś
rychu_z_przemysla Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 09:30 hamlet1111 napisał: >petrochemie was kantuje Dowiedz się lepiej ile procent podatków jest w cenie detalicznej 1 litra benzyny! To samo zrób z papierosami i alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 14:48 rychu_z_przemysla napisał: >> Dowiedz się lepiej ile procent podatków jest w cenie detalicznej 1 litra > benzyny! To samo zrób z papierosami i alkoholem. ############################# właśnie, dowiedz się jakie kokosy robią rafinerie na własnych zapasach i zmianach cen światowych ropy. Ceny podnoszą szybko bo na świecie zdrożało, a obniżają wolniutko bo w zbiornikach zapasy zakupione po wysokich cenach! Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 23:13 hamlet1111 napisał: > TAK JESTEŚCIE UROBIENI PRZEZ PROPAGANDĘ tzw.: "REKLAMOWO- MC'DONALDS'ową" że > nawet dobry pomysł rolników traktujecie jako coś złego. Przykład pszenica 3 lat > a > temu za metr kosztowała 70pln, a teraz kosztuje 27pln? Ile kosztował chleb 3 > lata temu a ile dziś? Handlarze was kantują, petrochemie was kantuje, a wy jak > te dzieci we mgle chcecie jeszcze napychać im kieszenie. Jesteście biedni i > gł..i i tak już pozostanie, bo nie potraficie myśleć samodzielnie. PRZEKONAŁEŚ MNIE! Gó... kupię, pieniądze będę trzymał na koncie, z głodu umrę ale nie dam zarobić tym szujom. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Ceny sugerowane niech będą w ... skupie. 06.08.09, 12:25 zuzur napisał: >....... Ciekawe, że jak ja pójdę bezpośrednio > po mleko do rolnika, to dostaję cenę wyższą niż w sklepie (3 zł/l). ######zuzur, jesteś wolnymwg Ciebie człowiekiem. Po co przepłacasz rolnikowi za świeże, pełnowartościowe mleko? Idź kup sobie chrzczony, obciągany cłam w sklepie, bo zatkie coś płacisz ewentualnie taniej, a suma sumarum po przeliczeniu wychodzidrożej, nie mówiąc o jakości i świerzości! Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Rolnicy zawsze spoko! Niech się zajmą KRUSem. 06.08.09, 12:19 Ty zajmij się tymi "rolnikami" latyfundystami co nie slamili rąk widłami czy kosą. Wiesz kto ONI są? Właśnie to o nich piszesz nie wiedząc nawet o czym. Odpowiedz Link Zgłoś
latajacy_melex Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 08:48 mareknaw napisał: > A ja bym chciał, żeby u nas były ceny pilnowane przez Państwo, i > żeby było jak na Kubie, żeby były kartki na żywność - dopiero wtedy > będzie sprawiedliwie i nikt nie będzie czerpał nieuczciwych zysków z > naszej pracy. > -------------------------------- > Ucz się narodzie ekonomii, bo inaczej będziesz chodził w dziurawych > portkach. O to to, jak na Kubie. I żebyśmy mieli tyle starych samochodów jak oni. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 14:50 Złomu ci u nas na drogach nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bogulo2 Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 08:51 "lewicowy liberał" to jest wewnętrznie sprzeczne Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 12:00 Też tak myślałem. Ale jednak w przyrodzie występuje zmylając poszukujących prawdziwych liberałów... pl.wikipedia.org/wiki/Donald_Tusk Odpowiedz Link Zgłoś
tojuzchyba10konto Chłopstwu nie przeszkadza, że my płacimy dużo, 06.08.09, 07:47 tylko to, że oni nie mają 80% z ceny finalnej. Odwalcie się od mojej kieszeni i przestańcie udawać, że chodzi w tej dyskusji o konsumenta. Dopłaty UE, KRUS itd. Czyste bandyctwo i rozbój w biały dzień. Nie wierzę chłopom! Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Chłopstwu nie przeszkadza, że my płacimy dużo 06.08.09, 08:14 Pewien jesteś, że z twoją percepcją rzeczywistości jest aby na pewno wszystko w porządku? Co ma fakt umieszczania sugerowanej ceny detalicznej na opakowaniu z tym, do kogo ostatecznie trafi większa czy mniejsza jej część? Poza oczywistym faktem, że mógłby na tym stracić detalista, choć niekoniecznie ktokolwiek zyskać? S. Odpowiedz Link Zgłoś
bibibibi1 Re: Chłopstwu nie przeszkadza, że my płacimy dużo 06.08.09, 09:16 pewnie i nie ma wiele wspólnego, ale facet ma rację. Moja propozycja. Niech rolnicy zarabiają więcej dzięki temu pomysłowi, ale niech płacą składki jak zwykli ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Niczego nie zrozumiałeś. 06.08.09, 11:43 Chodzi o to, byś _ty_ płacił mniej za jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciezkiedni Re: Chłopstwu nie przeszkadza, że my płacimy dużo 06.08.09, 12:33 Zgadzam sie z przedmowca. Przeciez z tej ceny, ktora my placimy, odprowadzany jest podatek miedzy innymi na KRUS! Bo chlopi podatkow nie placa! Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Chłopstwu nie przeszkadza, że my płacimy dużo 06.08.09, 14:53 tojuzchyba10konto, popatrz w lustro Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 07:50 Ceny zawyżają małe i większe sklepy "na osiedlu" a w hipermarketach akurat jest taniej. Rolniku - zabierz tę marżę dla siebie - załóż sklep z niższymi cenami, obiecuję, że klientów nie zabraknie. A zysk wydasz na nawozy. To Ty pozwalasz na to, że hipermarkety sprzedają Twoje produkty ponieważ nie sprzedajesz ich sam. Czy gazeta nie ma o czym pisać, że zajmuje się takimi bzdetami robiąc im reklamę i "puszczając w obieg"? Spuśćmy zasłonę milczenia nad pomysłami, które są z PRL, które za nic mają ekonomię. Nie będzie już pustych półek w sklepach i żywności na kartki. Odpowiedz Link Zgłoś
fleicher Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 07:56 No właśnie to samo miałem napisać , jak w hipermarketach jest tak drogo to w sklepikach osiedlowych sa ceny wzięte z kosmosu . Odpowiedz Link Zgłoś
hrabidracula Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 10:20 Veto. Ceny w hipermarketach są z kosmosu a w sklepach osiedlowych... to już nie wiem skąd. Wiem jedno - WSZYSCY zarabiają masakryczne pieniądze na dystrybucji żywności, niewspółmiernie wielkie do nakładu pracy i środków. Dlatego uważam, że to pierwszy dobry pomysł PSL, tej z gruntu pasożytniczej i szkodliwej partii. Nikt by nie stracił na tym ruchu a wiedzielibyśmy kto nas kantuje i na ile. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 11:13 Ten pomysł już raz był realizowany w praktyce przez Waldemara Pawlaka kilka lat temu, może kilkanaście. Poszperaj w necie. Stracili na tym rolnicy, a ceny detaliczne poszły do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 21:22 A Ty na czym nas kantujesz? Bo przecież nie uwierzę, że pracujesz za darmo "dla idei" i nie chcesz zarabiać więcej. Twoje zarobiki to marża od czego? Pralek, lodówek, mieszkań, a może drogi dlatego są takie drogie, że Ty tam pracujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 14:56 Za to będą pustekieszenie i lodówki, a na dogach muzealny złom. Odpowiedz Link Zgłoś
anime_vilis Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 08:03 Bylem pracownikiem Macro cash and carry oraz OBI i czytajac o pietnastoprocentowych marzach,ogarnia mnie pusty smiech. Jako pracownik mialem dostep do arkuszy zamowien itp i wiem ze marze na niektore produkty siegaly 300% przecietnie zawierajac sie w wartosci 60-80% ....... Jako przyklad podam buty sportowe ktore po przecenie kupilem za 140 pln gdy koszt zakupu przez siec wynosil ......niecale 30 pln ...... i tyle w temacie biednych ledwo wiazacych koniec z koncem marketow. Dzieki sztuczkom ksiegowym ,mozna wykazac wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
djgpp Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 09:26 Daj przykład z żywności. To że ubrania/buty itp mają 300% narzutu każdy o tym wie i nie jest to naprawdę nic dziwnego. Chcesz mniejszy narzut kup na targu Odpowiedz Link Zgłoś
ruski_czolg Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 09:44 > jako pracownik > mialem dostep do arkuszy zamowien itp i wiem ze marze na niektore > produkty siegaly 300% przecietnie zawierajac sie w wartosci 60-80% doczytaj, co to jest marża marża nie może wynosić 300%. z powodów matematycznych ;] Odpowiedz Link Zgłoś
zartiepl Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 10:06 > marża nie może wynosić 300%. z powodów matematycznych ;] Ależ jak najbardziej może: www.findict.pl/slownik/marza/ Określenie "narzut" jest bardziej precyzyjne, ale słowo "marża" też może być użyte. Odpowiedz Link Zgłoś
librek Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 11:57 ruski_czolg napisał: > marża nie może wynosić 300%. z powodów matematycznych ;] Przeważnie marża w Europie jest liczona jako część ceny (z góry)a np. w USA jako dodatek do ceny (z dołu); i tak w Europie zazwyczaj marża nie może być wieksza niż 100% a w USA może mieć i 1000%. Europejska marża = 100 c.s. - 50% marża = 50 c.z., amerykanin liczy 50 c.z. + 100% marży = 100 c.s. Ten sam produkt , z tym samym narzutem ma marżę 50% i 100%, zależnie od zwyczaju. I nikt nie robi błędu, potrzeba troszeczkę obycia. C.s. cena sprzedaży, c.z. cena zakupu. cbdu. Odpowiedz Link Zgłoś
kretek_bladzi Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 11:39 anime_vilis napisał: > Bylem pracownikiem Macro cash and carry oraz OBI i czytajac o > pietnastoprocentowych marzach,ogarnia mnie pusty smiech. Jako pracownik > mialem dostep do arkuszy zamowien itp i wiem ze marze na niektore > produkty siegaly 300% To ciekawe co piszesz. Znasz jakąś nową definicję marży, która może być większa lub równa 100%? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Ale tutaj zagadywaczy tematu się znalazło 06.08.09, 13:48 Widać ilu osobom ten pomysł nadepnął na kieszeń. Wcześniej jakiemuś gnojkowi metr zboża się nie spodobał, a teraz marża. Koleś wiadomo o co chodzi o to jest najważniejsze, a nie twoja erudycja. Odpowiedz Link Zgłoś
banc Re: Ale tutaj zagadywaczy tematu się znalazło 06.08.09, 14:30 Ustalenie co kto rozumie pod słowem marża jest podstawą. Jak ktoś mówi, że marża może być 300%, a nastęnie dodaje że standardowo 60-80% to można sobie przeliczyć to na obowiązującą w tym kraju definicje. 60% takiej pseudomarży to normalnie 37.5%. Proste ? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Człowieku daj sobie siana i się nie kompromituj. 06.08.09, 15:57 Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 21:24 Żaden problem, nikt Ci nie każe tych butów kupować tutaj, kup je gdzieś indziej. Acha. Nie ma gdzie indziej? To nie kupuj w ogóle, kup sobie inne. Ale te są najlepsze? No i właśnie za to płacisz - nie za marżę, ale za unikalność i najlepszość. Odpowiedz Link Zgłoś
123rbr Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 08:08 1. Zlikwidować wszelkie dopłaty Unii do rolnictwa ( oczywiście w całej Unii). Przeznaczanie około 50 % budżetu Unii na finansowanie najmniej wydajnego sektora gospodarki jest chore. 2. Należy natychmiast zreformować KRUS. W tej chwili to następne źródło dotowania rolników. 3. W dużych sieciach handlowych żywność jest tańsza niż w sklepach osiedlowych ! Biedronka zwiększyła w I-szym półroczu sprzedaż o 33 %, i to kupujący decydują gdzie zaopatrują się w żywność. Innym problemem jest jakość sprzedawanej żywności. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 15:05 123rbr, zlikwidowanie doplat w całej UE natychmiast podniesie ceny bo nie będzie skąd sprowadzić taniej żywności. Odpowiedz Link Zgłoś
znowumizablokowalikonto Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 17:31 Tyle, że momentalnie uwolni się 40-50% budżety Unii, który można oddać podatnikom (zmniejszyć podatki) albo wydać w rozsądniejszy sposób (może zaczęlibyśmy konkurować technologicznie z USA)... Odpowiedz Link Zgłoś
gruby_dolar Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 15:32 taaa, już byli tacy co to stwierdzili, że rząd sam się wyżywi, jak widzę miastowi też, bo przecież mleko bierze się z kartonika a cukier z cukierniczki. Odpowiedz Link Zgłoś
grzesiekgrzesiek Dokładnie przepłacamy w marketach i to dużo 06.08.09, 08:09 W Realu na Okęciu serek homogenizowany Rolmlecza (waniliowy czy truskawkowy po 2,25) a w sklepach osiedlowych 2,2. A w hurtowni na Okęciu kupię za 1,86. A trąbią markety, że u nich tanio jest. Odpowiedz Link Zgłoś
znowumizablokowalikonto Re: Dokładnie przepłacamy w marketach i to dużo 06.08.09, 17:33 Bo w marketach jest tanio na promocji. Jak weźmiesz średnią cenę produktów to już tak tanio nie będzie. A jak porównasz do jakości tych produktów to już masakra... Wolę kupić chleb z piekarni za 6zł i jeść go przez 5 dni niż kupować 5 chlebów po 2zł (nawet wychodzi taniej:) Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 08:10 Ale o co tak naprawdę chodzi? Na wielu produktach znajdują się sugerowane ceny detaliczne (np. jogurtach Zott), które dla mnie są cenną informacją.Bo wbrew temu,co twierdzi pan Faliński, dają one jakieś wyobrażenie o tym, czy sprzedawca nas nie próbuje kantować. Małe sklepiki nie mieszczą się z reguły przy Pl. Trzech Krzyży czy innym Nowym Świecie, żeby ich marże musiały sięgać np. 80%. Zwykle działają one na zasadzie firmy rodzinnej, gdzie wszystko robi się "sposobem gospodarczym" po jak najniższym koszcie, a mimo to ze świecą szukać sklepu, w którym cena choćby jogurtu była zgodna (nie mówiąc już o tym, by była niższa) od ceny sugerowanej. Dlaczego więc na produktach pochodzenia rolniczego takiej informacji mielibyśmy zakazywać? S. Odpowiedz Link Zgłoś
falco2009 Klient musi wiedzieć, ile dopłaca.... do rolnika 06.08.09, 08:10 Obok marży powinna się pojawić informacja ile statystyczny Polak dopłaca do rolnictwa , nie tylko do KRUS-u ,oraz ile statystyczny rolnik dostaje pieniedzy z Unii np w postaci fikcyjnych rent strukturalnych. Rolnictwo to wrzód na dupie państwa, który ktoś powinien przeciąć. Niedługo zażyczą sobie , by ktoś im tyłki podcierał. Niestety, Związek Socjalistycznych Republik Europejskich czyli Unia Europejska nie chce jeszcze słyszeć o zmianach, ktorych domagają się np. Anglicy , a i u nas nie ma odważnych polityków, którzy ukróciliby chłopska pazerność i bezczelność.Więc gromady cwaniakow żyją na koszt innych obywateli i dlatego rodzą się takie pomysły. Im się marzy ,żeby przetwórcy i handlowcy , w tym także nędznie opłacani sprzedawcy pracowali za jeszcze mniejsze pieniądze a cały zysk wytworzony przez innych trafiał do ich kieszeni. Takie jest pokłosie komunizmu ,który na dobre zagościł w rolniczych głowach.Inni mają pracować a zyski powinny iść do naszej kieszeni .Po prostu :nie chce im się pracować a kasę chcieliby mieć większą . Jedyne lekarstwo na te problemy : koniec wszelkich dopłat z których nie mogą korzystać inni obywatele mimo że Konstytucja gwarantuje równość wobec prawa Odpowiedz Link Zgłoś
mihudogu Re: Klient musi wiedzieć, ile dopłaca.... do roln 06.08.09, 08:27 falco2009 napisał: "Więc gromady cwaniakow żyją na koszt innych obywateli" a dlaczego nie napiszesz o gromadzie cwaniaków w marketach, którzy każą sobie płacić za wystawianie towarów na lepsze półki... a kto za to płaci?? falco2009 napisał: "Po prostu :nie chce im się pracować a kasę chcieliby mieć większą " skoro jest tak fajnie to dlaczego nie sie tym nie zajmiesz Odpowiedz Link Zgłoś
fundrive Re: Klient musi wiedzieć, ile dopłaca.... do roln 06.08.09, 08:57 > a dlaczego nie napiszesz o gromadzie cwaniaków w marketach, którzy > każą sobie > płacić za wystawianie towarów na lepsze półki... Może dlatego, że aby zapłacić za wstawienie towaru na lepszą półkę dostawca musi się na to dobrowolnie zgodzić, podpisac jakąś umowę itp. Ma prawo odmówić. Tymczasem nikt mnie nie pyta, czy chcę dopłacać do produkcji rolnej, KRUS-u i minimalnych cen skupu produktów rolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Klient musi wiedzieć, ile dopłaca.... do roln 06.08.09, 15:15 fundrive napisał: > > > Może dlatego, że aby zapłacić za wstawienie towaru na lepszą półkę dostawca mus > i się na to dobrowolnie zgodzić, podpisac jakąś umowę itp. > Ma prawo odmówić. > Tymczasem nikt mnie nie pyta, czy chcę dopłacać do produkcji rolnej, KRUS-u i m > inimalnych cen skupu produktów rolnych. ########### musi się zgodzić pod przymusem bo mu nie przyjmą, a Ty nie musisz dolacać. Masz wolną wolę, zostań rolnikiem to Ciebie będą doplacać. W czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
va-sq Angole to hipokryci w kwestii reformy rynku roln 06.08.09, 09:03 falco2009 napisał: > Niestety, Związek Socjalistycznych Republik Europejskich czyli Unia Europejska > nie chce jeszcze słyszeć o zmianach, ktorych domagają się np. Anglicy , a i u > nas nie ma odważnych polityków, którzy ukróciliby chłopska pazerność i bezczeln Cóż za zmian chcą Anglicy, reformy rynku rolnego poza rynkiem wołowiny z którego czerpią największe korzyści, mówiąc wprost reforma tak, ale tylko tych sektorów które nas nie dotyczą. Można mieć wiele do np. Francuzów w tej dziedzinie, ale przynajmniej nie są takimi hipokrytami jak Angole. Jak już chcesz się wypowiadać to lepiej zgłębić temat! Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Klient musi wiedzieć, ile dopłaca.... do roln 06.08.09, 14:06 falco2009 napisał: > Obok marży powinna się pojawić informacja ile statystyczny Polak dopłaca do rol > nictwa , nie tylko do KRUS-u ,oraz ile statystyczny rolnik dostaje pieniedzy z > Unii np... Przeczytaj jeszcze raz artykuł, a jak nie rozumiesz to jeszcze raz. Zobacz ile rolnik dostaje kasy. Zobacz ile kasjerka dostaje kasy tutaj a ile na zachodzie, mimo że obłożenie klientami hipermarketu jest w Polsce kilkakrotnie większe, i wyciągnij wnioski. A jeśli uważasz że chłop tyle dostaje kasy za nic - to zostań rolnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Klient musi wiedzieć, ile dopłaca.... do roln 06.08.09, 15:11 falco2009, a ile każdy rolnik płacił na odbudowę stolicy, a ile płacili do rozbudowy infrastruktury? Gdy rolnicy chcieli miećź telefony czy gaz musieli sobie to sami zbudowć za własne, a ciebie doprowadzili pod drzwi.itp Odpowiedz Link Zgłoś
mal49 Ceny produktów rolnych - 06.08.09, 08:13 widać jak na dłoni na giełdach rolno-spożywczych, wcale nie różnią się od super- i hipermarketowych. Często są wyższe. Jakość za rozsądną cenę - to hasło powinno przyświecać wszystkim producentom. Odpowiedz Link Zgłoś
kim-lan-san Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 08:20 U nas jak zwykle wszystko od tyłka strony. Pawlak będzie chodził po sklepach i tropił spekulacje. Rolnicy oddają tanio surowiec, zamiast się zrzeszyć i przetwarzać->dystrybuować i ZARABIAĆ. Idę o zakład, że wielu właścicieli małych sklepów chętnie powalczyłoby wtedy z supermarketami, biorąc tańsze produkty od takiego zrzeszenia. Gdzie programy, kredyty, wsparcie prawne? Lepiej tropić kułaków. Odpowiedz Link Zgłoś
kewiz KRUS 06.08.09, 08:22 KRUS, oto jak kantują nas rolnicy - przy tym wszystkie hiper, mega, super markety to pestka i jakieś drobne grosze Odpowiedz Link Zgłoś
marek15261 Re: KRUS 06.08.09, 08:54 kewiz napisał: > KRUS, oto jak kantują nas rolnicy - przy tym wszystkie hiper, mega, super > markety to pestka i jakieś drobne grosze Co do KRUS-u to masz trochę racji, ale zauważ, że rolnik na emeryturze dostaje ok. 500-600zł miesięcznie (jaka składka taka emerytura). Markety to mają klientów za osłów. Rolnik np: za mleko dostaje 80gr/litr, a bywa, że i 50gr/litr (to są ceny gdy mleko jest w klasie extra i spełnia wszystkie normy itd). Cena zboża np. żyto 26zł/za 100kg, a cena chleba w sklepie 2,00zł za bochenek 0,5kg. Cena pozostała jak żyto kosztowało chwilowo 80zł/100kg w 2007. Można tak przytaczać w nieskończoność, a markety i tak będą robiły swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: KRUS 06.08.09, 10:04 marek15261 napisał: > Co do KRUS-u to masz trochę racji, ale zauważ, że rolnik na emeryturze dostaje > ok. 500-600zł miesięcznie (jaka składka taka emerytura). Gdyby oddali mi cały ZUS do kieszeni i pobierali te kilkadziesiąt złotych na kwartał jako KRUS, a po kilkudziesięciu latach dali praktycznie za nic te 500- 600 miesięcznie, wziąłbym z pocałowaniem ręki, a zaoszczędzony ZUS bym zainwestował, by na mnie pracował. Zatem nie są to wcale małe pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoo Re: KRUS 06.08.09, 11:15 valana napisał: > Gdyby oddali mi cały ZUS do kieszeni i pobierali te kilkadziesiąt złotych na > kwartał jako KRUS, a po kilkudziesięciu latach dali praktycznie za nic te 500- > 600 miesięcznie, wziąłbym z pocałowaniem ręki, a zaoszczędzony ZUS bym > zainwestował, by na mnie pracował. > Zatem nie są to wcale małe pieniądze. Więc dlaczego masz pretensje do rolników zamiast do rządu, ze ubezpieczenia, zarówno krus jak i zus są przymusowe i nie można z nich zrezygnować? Tobie się może wydaje, że rolnicy chcą być w krusie??? Odpowiedz Link Zgłoś
ojciecrydzyk1 Re: KRUS 06.08.09, 11:44 jagoo napisał: > Więc dlaczego masz pretensje do rolników zamiast do rządu, ze > ubezpieczenia, zarówno krus jak i zus są przymusowe i nie można z > nich zrezygnować? Tobie się może wydaje, że rolnicy chcą być > w krusie??? Ty proponujesz zlikwidować emerytury i prywatyzować lecznictwo a na to raczej nie ma co liczyć bo za takim pomysłem jest tylko LPR a to zupełny margines. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: KRUS 06.08.09, 11:22 Skąd wziąłeś te ceny? Rolnik sprzedaje klientowi mleko za 3 zł/l, a chleb 9 zł za bochenek (bardzo duży bochenek). Odpowiedz Link Zgłoś
znowumizablokowalikonto Re: KRUS 06.08.09, 17:43 Ale to już nie jest rolnik tylko mleczarz i piekarz. Mleko musi rozlać do np. butelek, a z mąki zrobić zaczyn z zaczynu ciasto, ciasto uformować i upiec... i tak w kółko. To już nie jest tylko kosz produkcji produktu rolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
freeelance Re: KRUS 06.08.09, 15:42 Gdyby tak było (jaka składka taka emerytura) to emerytura w KRUSie wynosiłaby pewnie nie więcej 100 zł. To przy założeniu utrzymania dopłat, procentowo takich jak do ZUS Można też liczyć inaczej: składki w KRUSie pokrywają 5% wypłat, więc emerytura "taka jak składka" wynosiłaby 25-30 zł. Dobrze liczę? Odpowiedz Link Zgłoś
switonemsi Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 08:24 1. Kapitalizm. Wiadomo, że pośrednik zarabia najwięcej. Usługi górą. 2. Jak się rolnikom nie podoba, to niech sami sprzedają. 3. Poza tym ustalanie dozwolonych cen pachnie mi utopijnym socjalizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna.pati Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 08:36 PO ma zbyt duzo korzyści żeby mieszać w gospodarce.Kto później sfinansowałby ich kampanię?Koalicja PSL z PO to gorsze rozwiązanie dla PSL niż koalicja z SLD.Widać jak na dloni.Co najlepsze przypisuje sobie.Trudne decyzje PSL-owi. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapowiedziany chetnie bede kupowal w spoldzielczym sklepie 06.08.09, 09:00 z cenami nizszymi od hipermarketowych. Wystarczy, zeby rolnicy zalozyli spoldzielnie i otwierali sklepy! Odpowiedz Link Zgłoś
morhanowski Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 09:01 Witam wszystkich rolników , polityków i nie tylko. Gwoli wyjaśnienia, i bez obrazy, zwykły rolnik może być niezorientowany w mechanizmach ekonomiczno-finansowych, ale polityk wysokiego ministerialnego szczebla musi być. Niestety jak zwykle większość udaje jełopów. To znaczy mam nadzieje, że udaje. Po pierwsze, nie można w żadnym wypadku porównywać cen hurtowych z detalicznymi. Nigdy. Rozumiem, że wiele osób ma jeszcze w głowie pokłosie reklam typu "ceny fabryczne czy ceny producenta". Weźmy np. przesławny litr mleka. Rolnik dostaje 80 groszy, ale pamiętajmy, że odbiór ma na miejscu. Mleczarnia odbiera mleko własnym specjalistycznym transportem. Następnie dochodzą koszty przetworzenia, opakowania, reklamy, transportu, przechowywania. I po kolei, do ceny hurtowej dochodzą kolejne grosze. Największa marżę ma rzeczywiście sklep, ale on jako jedyny bawi się w detal. Sprzedaż litr po litrze. Rolnik sprzedaje 200 litrów mleka dziennie i zapomina o sprawie. Sklep z kolei musi sprzedać każdy litr mleka osobno, nikt nie przychodzi i nie "łyka" 200 litrów na jeden raz. Ponadto ja kupuję w detalu mleko "wypasione" za 1,99 zł. Więc różnica nie jest 3 krotna. Ale już całkowite niezrozumienie panuje, jeżeli chodzi o schab, kilo schabu. Podajecie do porównania znów cenę hurtową półtuszy jaką się płaci kupując większą ilość. A po drugie to już nawet zwykły rolnik powinien wiedzieć, że świnia czy półtusza nie składa się w całości ze schabu........! To tak w ogromnym skrócie. Ale jakby kto chciał bardziej szczegółowo, to służę chętnie. Morhanowski Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1984online Wszyscy najeżdżają na wieś a zapominamy o mieście! 06.08.09, 09:03 Wypominają KRUS i dopłaty! A miasto oczywiście nic nie dostaje od Państwa?! A mieszkania komunalne, darmowe remonty, najem komunalny! Bonifikaty przy wykupie mieszkania 90%!Czy to jest mało?! Odpowiedz Link Zgłoś
freeelance Re: Wszyscy najeżdżają na wieś a zapominamy o mie 06.08.09, 13:50 Za mieszkanie komunalne płaci się czynsz miesięczny. Tyle tylko, że nie należy ono do zamieszkującego je. Mając do wybory darmowy remont lub darmową emeryturę, wybrałym to drugie. Poza tym co to jest darmwy remont??? Kto za niego płaci??? Komu i gdzie przysługuje??? Czy każdemu mieszkańcowi miasta, jak KRUS na wsi??? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Wszyscy najeżdżają na wieś a zapominamy o mie 06.08.09, 14:17 Lepsza infrastruktura w mieście. Dostęp do szkół, lekarza, teatru, kanalizacji, telefonu, internetu, sklepu, dróg, stacji benzynowej itd. itd. itd. Za wszystkie te dobra nie zawsze płacisz z własnej kieszeni. Po prostu taki jest urok miasta z powodu nagromadzenia konsumentów i wyborców w jednym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
freeelance Re: Wszyscy najeżdżają na wieś a zapominamy o mie 06.08.09, 15:57 Jasne. Dlatego rolnicy mają praktycznie za darmo emerytury, są zwolnieni z podatków i mają darmową opiekę zdrowotną oraz różnego rodzaju dopłaty itd. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichu_bhp Rolnicy tworzcie spoldzielnie!!! 06.08.09, 09:10 Jakos nie jest mi zal rolnikow. Sami sa sobie winni troche. Dlaczego nie tworza spoldzielni czyli wiekszych tworow-organizacji, ktore moga negocjowac lepsze ceny i lepsze warunki niz pojedynczy rozczlonkowani "uprawiacze kilku hektarow". Czy np. producenci mleka nie moga sie zrzeszyc z jeden lubb kilka zwiazkow-firm i sprzedawac pod wlasna marka? Czy producenci warzyw i owocow nie moga prommowac siebie pod wlasna marka i sprzedawac towarow zarabiajac przy tym omijajac posrednikow? Dlaczego tego nie robia. Za chwile podniesie sie lament ze nie maja takiej mocy bla bla bla. Moze sa na to za malo rozgarnieci i nie maja glowy do interesow? Jak nie to niech wynajma pracownikow od marketingu, prowadzenia dokumentow itp. Sposob jest. Rolnicy to typowi polacy narzekajacy na wszystko nawet jak idzie dobrze to jest zle bo cos tam. Wiem to z wlasnego przykladu bo mam rolnika w rodzinie ktory prowadzi 35ha gospodarstwo i mimo ze idzie mu dobrze i moze sobie pozwolic finansowo na duzo to narzeka ze i tak jest zle i ogolnie bryndza. Mimo to ze dostaje spore doplaty. KRUS to tez inna historia i jakby troche nierownosc ktorej rolnicy juz nie widza i wychodza z zalozenia ze "my jestesmy biedni ze wsi to nie mozemy placic takiego wysokiego ubezpieczenia jak miastowi". Typowo roszczeniowa postawa do panstwa. A ze biedni sa w miastach to juz jakos tego nie zauwazaja i ty kasjerko i ty sprzataczko plac gruba kase do ZUS'u bo jestes miastowa cyzli bogata - ironizujac. Tak to mniej wiecej wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Polacy to barany nic nie rozumieją :P 06.08.09, 13:18 > Jakos nie jest mi zal rolnikow. Sami sa sobie winni troche. Dlaczego nie > tworza spoldzielni czyli wiekszych tworow-organizacji, ktore moga negocjowac > lepsze ceny i lepsze warunki niz pojedynczy rozczlonkowani a co niby rolnik będzie miał z tego że sprzeda Tobie zamiast marketowi? to rolnikom jest żal miastowych że płaca 4 razy więcej niż ksozty produkcji rolniczej dlaczego Ty chcesz żałować rolników? oni tylko pragną być na towarze miał sugrowaną przez nich cenę nic z tegho nie będa mieli Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: Polacy to barany nic nie rozumieją :P 06.08.09, 21:34 O! To jak rolnikowi jest żal mnie, miastowego - to może mi dołozy do nowego samochodu, bo trochę mi jeszcze brakuje. Fajnie, że rolnicy nas miastowych tak kochają. Wypiję za nich 1/2 litra wódki z ich żytka. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Ty się ciesz że tych spółdzielni nie ma 06.08.09, 14:20 Bo byś zapierdzielał do Niemiec po żarcie, tak jak to robią Francuzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rmiechowicz Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 09:12 Rolnik mógłby sam przetwarzać i sprzedawać swoje produkty. Ale wtedy musiałby zapłacić podatek, ZUS... Można, ino by się chciało chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ula5522 Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 09:13 Nie twierdze że ceny są adekwatne do kosztów , każdy chce mniej płacić, ale również ceny podane w artykule są wyższe od tych które ja płace , każdy nagina rzeczywistość Odpowiedz Link Zgłoś
lu_kaczu_szenko Olej silnikowy: Tesco - ok 125zł, inny sklep 79zł 06.08.09, 09:25 Mowa o 4l LOTOS syntetic. Kupujac w zwyklym malym sklepie motoryzacyjnym obok mnie jestem prawie 50zł do przodu. Kradzież w biały dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
ichmordy Najbardziej w rozwoju przeszkadza biurokracja zPRL 06.08.09, 09:25 Kto broni rolnikom otworzyć sklep przy autostradzie ? Jagody i grzyby sprzedają przy drodze wiec czemu by nie mieli razem sprzedawać innych produktów bezpośrednio do klienta :) Na drodze do handlu stoją urzędnicy rodem z PRL i koncesje. Odpowiedz Link Zgłoś
kinlej Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 09:27 Oczywiście tylko Markety tak. Jakby wszystko w sklepach osiedlowych było dwa razy tańsze niż w marketach. Tak się składa że jest akurat odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 14:29 kinlej napisał: > Oczywiście tylko Markety tak. Jakby wszystko w sklepach osiedlowych było dwa > razy tańsze niż w marketach. Tak się składa że jest akurat odwrotnie. A zastanowiłeś się trochę chociaż dlaczego tak jest. A wiesz jakie ceny wymusiły hipermarkety na producentach. A wiesz .... po ile ten sklepik kupuje i na jakiej marży jedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Re: Klient musi wiedzieć, ile przepłaca 06.08.09, 21:37 Nie hipermarkety wymuszają na producentach, ale klient, któremu, k- wa nie chce się kupić na osiedlu, albo pojechać na wieś do rolnika, tylko j-ny pcha się do bandyckiego hipermarketu, do złodziei marż i zysków... Ludzie - co wy robicie? Dzieci róbcie - będą na nas pracować jak dorosną! Odpowiedz Link Zgłoś
trurl100 Należy uruchomić targi niedzielne jak we Francji 06.08.09, 09:38 każdy producent lokalny przyjeżdza na taki placyk w dzielnicy i sprzedaje bezpośrednio ze specjalnego samochodu - sery, wędliny, warzywa. Jak cena sera zamiast 25 zł będzie 10 zł - ludzie się zaopatrzą na cały tydzień. Miejsce powinno być dostępne tylko dla producentów żywności - z przeganianiem pośredników,handlarzy butami i szmatami. Cena stała, producenci certyfikowani przez gminę. Odpowiedz Link Zgłoś
bighi marże marketów 06.08.09, 09:43 Nie prawdą jest iż markety mają marże 15 %, akurat ja sprzedaję pewne artykuły przemysłowe, nie wiem jakie ceny zakupu mają markety, ale przy moich cenach zakupu marże w marketach przekraczają 100 %. Markety pewnie kupują taniej niż ja. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 A kto zabrania rolnikom wykluczyć pośrednictwo? 06.08.09, 09:50 Ja jednak sądzę, że jakby rolnicy zaczęli sami utrzymywać przechowalnie i hurtownie, to narzut wynosiłby nie 80% - a ponad 100%. Niedawno opisywano tragiczną sprawę cen wiśni w skupie. Ale porównajcie sobie po ile sprzedają hreczkosieje wiśnie na swych straganach. Przebitka do cen skupu jest ponad 1000%! Gdy moja ciotka wróciła z bardzo długiej emigracji w Belgii, to opowiadała jak tam zmieniono funkcjonowanie rolnictwa. Tam rolnik był jakieś 30 lat temu podobny do naszego. Jak się jednak upowszechnił Internet, to rolnik tamtejszy zaczął sprzedawać swe produkty nie na rynku lokalnym - a na światowym! Taki gościu uprawiał w Belgii, a sprzedawał np. w Kanadzie! Oczywiście wymagało to zupełnej zmiany funkcjonowania rolnika jako firmy. No i tu jest właśnie klops polski. On polega na tym, że nie widzi się rolnika jako prowadzącego firmę. Sam rolnik polski także nie poczuwa się do prowadzenia firmy. No i potem mamy różne krusy i srusy oraz roszczeniowe postawy hreczkosiejów. Odpowiedz Link Zgłoś
imw oni wolą narzekać i czekają na pomoc państwa 06.08.09, 14:25 ja osobiście znam kilku rolników, którzy stworzyli spółki przetwarzające ich produkcję i oni nie narzekają :) niestety większość tzw. chłopów ma mentalność chłopa pańszczyźnianego i oczekuje, że państwa wszystko za nich zrobi Odpowiedz Link Zgłoś