pafni 10.08.09, 08:08 No właśnie trzeba chronic naturę, ale chytrość na pieniądze będzie zapewne większa u niektórych matołków i wówczas ludziom pragnącym spokoju i czystości ten konkurs odbije się czkawką. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adwach Cała prawda o MAzurach... 10.08.09, 08:15 Polacy to w większości zwykłe buraki chcący tylko dobrze zjeść, wypić a potem się wysra.. Szkoda jezior.... :( Odpowiedz Link Zgłoś
northe człowiek to najgorszy z pasożytów 10.08.09, 09:27 nie tylko Polacy a Mazurom gratuluję samorządowców zróbmy z Mazyr cud świata, żeby stał się popularny, by przyszły tu fabryki toż to lepszy sposób myślaenia od pewnego samorządowca, który "populistycznie" zaczął sadzić na Pustyni Błędowskiej drzewka :] samorządowe matoły - tak krótkowzrocznego myślenia jeszcze nie spotkałem - nie zawahają się zniszczyć jedynego atutu dla pozornej szybkiej kasy ale to w gruncie rzeczy norma - szkoda tylko Mazur Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_wesz Re: człowiek to najgorszy z pasożytów 10.08.09, 10:00 orzeł bielik - no ciekawe, co to za zwierz. Orła znam, o bieliku też słyszałem, ale orzeł bielik? może to jakaś hybryda? jak muł Odpowiedz Link Zgłoś
bosyantek1 Teraz rządzi żywioł nowobogackich... 10.08.09, 12:18 ...Najlepszy sprzęt, ale kulturowe opóźnienie. - cyt. za art. Bardzo dobre podsumowanie problemu tzw. "polskiej wiochy" moim zdaniem. - Mam jacht, dobry samochód jestem gość. Wylewam nieczystości do jeziora, pierdzę skuterem wodnym, notorycznie przekraczam prędkość moim superwozem itp. - a komu to szkodzi? - no tzw zwykłym ludziom, którzy muszą wąchać smrody, słuchać pierdzenia, drżeć z przerażenia widząc superwóz wyprzedzający na trzeciego. - zwykłym ludziom? ale oni są zwykli, a ja jestem gość, przecież to leszcze. No i okazuje się, że to, że jesteśmy w Unii Europejskiej nie czyni nas jeszcze Europejczykami, niestety. Ponieważ na Zachodzie Unii szacunek dla drugiego człowieka to norma, a brak szacunku to również norma tyle że w Rosji i krajach ościennych. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol ochrona to podstawa 10.08.09, 13:15 Jesli mazurska przyroda nie bedzie chroniona, to za jakis czas nie bedzie tam turystow w ogole, bo nie bedzie po co przyjezdzac. Mazury nie maja atutow poza przyroda. Owszem, sa tam zamki krzyzackie, ale nie jest to architektura zapierajaca dech w piersiach, a raczej przyjemna dla oka. Hoteli potrzeba, owszem, ale tanich i o przyzwoitym standardzie - zreszta tanie hotele to w ogole jest polski problem. W Polsce buduje sie albo schroniska albo hotele luksusowe; za malo jest infrastruktury dla 'szarakow'. Przy ogromnym bezrobociu samorzady powinny wspierac gospodarstwa agroturystyczne - dzieki temu nie bedzie trzeba budowac nowych hoteli na brzegu jeziora, bedzie wykorzystana i modernizowana piekna poniemiecka architektura, a poza tym zmniejszy to bezrobocie. Powinno sie tez wspierac prawo rolnikow do handlu - co w tej chwili w Polsce jest nielegalne, ale u Niemcow i Austriakow u hodowcy mozna sobie kupic ser czy mieso; wiec nie jest to sprawa przepisow unijnych, jak to w Polsce zawsze sie tlumaczy. Podstawa gospodarki sa male rodzinne przedsiebiorstwa produkujace na skale lokalna, a nie inwestycje molochow zatruwajace srodowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlowski Re: człowiek to najgorszy z pasożytów 10.08.09, 12:33 Owszem - "Orzeł bielik" to potoczna, powszechnie używana nazwa nie tylko na Mazurach, tego ptaka. Z gatunku bardziej jest jastrzębiem ale trzeba przyznać, że wyglądem i sposobem zachowań przypomina bardzo orła. Nie można mieć pretensji do nazw potocznych, wydaje mi się nawet, że są one bardziej trafne niż te ściśle naukowo - systemowe. A tak w ramach mam nadzieję delikatnej dygresji, jeżeli już jesteś aż tak skrupulatny to używaj nazwy "Haliaeetus albicilla" - i wszyscy będą już wiedzieć o jakiego ptaka Ci chodzi a Ty zabłyśniesz "profesorską wiedzą". Dla mnie nazwa "Orzeł bielik" jest oczywistą, bo wystarczy do tego abym mógł sobie tego "ptaszka" wyczarować ze wspomnień. Odpowiedz Link Zgłoś
spychacz80 A najwięcej buraków jest z Warszawki! 10.08.09, 11:01 Jak nie wstyd taki chlew robić? Czujecie się jak u siebie na Mazurach? To czemu po powrocie do Warszawki nie sracie sobie pod nogi i nie wyrzucacie śmieci byle gdzie? A pływanie powyżej prędkości 20 km/h powinno być ograniczone do jednego akwenu i tyle. Autostradę se robią - bo po piwo do Mikołajek muszą skoczyć. Żenua Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: A najwięcej buraków jest z Warszawki! 10.08.09, 14:25 To nie są warszawskie buraki tylko przeflancowane. Przyjechało toto z wioch, dorobiło się, kupiło mieszkanie na 30 letni kredyt na warszawskim zadupiu gdzie masz blokowiska poprzecinane polnymi drogami i zero infrastruktury typowo miejsciej. I taki buc z meldunkiem warszawskim i na warszawskich blachach robi bydło gdziekolwiek pojedzie a dostaje się za to też tym normalnym Warszawiakom którzy nie katują innych muzyką typu umcyk - umcyk, nie terroryzują spacerowiczów quadami, ani kąpiących sięi kajakarzy skuterami wodnymi. Jeśli nawet mają taki sprzęt to korzystają z niego z rozsądkiem. A jedyny sposób na chamstwo to utworzyć parki krajobrazowe i wychować sobie turystów. Wokół jezior strefy ochronne i skonczyć z tymi działkami z linią brzegową. Jeziora są dla wszystkich a nie taki buc kupi se działkę, postawi tandetną daczę i blokuje razem z sobie podobnymi dostęp do jeziora innym. Tylko że to już jest zasługa mazurskich rolników którzy takie działki sprzedawali. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieza Re: A najwięcej buraków jest z Warszawki! 10.08.09, 15:51 To czemu > po powrocie do Warszawki nie sracie sobie pod nogi i nie wyrzucacie śmieci byle > gdzie? ależ owszem, w Warszawie jak najbardziej wyrzuca się śmieci byle gdzie... a co do tego drugiego, to załatwiają to pieski. Nikt po nich nie sprząta. Jak wracam z mazurskiej wsi do warszawy, to aż serce z żalu pęka, że tak brudno. Ale i na Mazurach brudno - stosy śmieci powyrzucanych w lesie... to aż boli. Quady rozjeżdżające pagórki i płoszące zwierzynę. Ale to ludzie przecież robią. Odpowiedz Link Zgłoś
sanmartino Re: A najwięcej buraków jest z Warszawki! 10.08.09, 16:23 Jestem z Warszawy i niestety podpisuję się pod tym stwierdzeniem. Warszawskie żule to najgorszy typ polskiego turysty. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz cuda świata.... Przeciez to tylko sposób 10.08.09, 08:25 na wyciągnięcie kasy a nie żadna wiarygodna inicjatywa. I tylko dlatego o tej prywatnej inicjatywie z plebiscytem nikt nie słyszał a jarają się nią tylko biedna zapóźnione cywilizacyjnie kraje rządne jakiegokolwiek sukcesu... Odpowiedz Link Zgłoś
mf719 Re: cuda świata.... Przeciez to tylko sposób 10.08.09, 11:30 haha dokładnie :) Polacy mobilizują się na forach, wysyłają sobie linki do sond przez komunikatory i głosują na potęgę. Np. wielka akcja kto wygra mecz Niemcy-Polska na stronie jakiejś niemieckiej gazety, polaczki się wbiły i się później podniecały wynikiem. W normalnym kraju nikt by nawet o takiej akcji nie pomyślał, ale to jest Polska.To naprawdę żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
azeta7 NIE dla parków!!! 10.08.09, 08:33 Jaki park!? Pewno z biletami jak w Tatry, zakazem grillowania, zbierania grzybów, podpływania do brzegów, zamknięciem lasów dla grzybiarzy, a jezior dla wędkarzy,żeglarzy, itd, itp. Zamiast parku niech służby lesne, wodne, policja zaczną gonić pijanych chamów pływających w strefach ciszy na ryczących silnikach, a PZW niech zabierze jeziora mafijnym rybakom niszczącym od lat ryby! PILNOWAĆ NIE ZAKAZYWAĆ WSTĘPU !!! Poniżej teksto niszczeniu od lat ryb: RYBY GŁOSU NIE MAJĄ… Od 15 lat często bywamy na Mazurach w uroczej wiosce - Krzyże, nad jeziorem Nidzkim w sercu puszczy Piskiej. W naszej" grupie" są dziennikarze, pracownicy UW, prawnicy, i inni równie sympatyczni. Jezioro Nidzkie jest czyste, piękne, bez motorówek, smrodu, itd. My żeglujemy, pływamy i łowimy ryby, najczęściej zwracając im wolność. Boleje nas, że w ciągu tych lat ryb jest mniej i mniej. W ubiegłym roku łowienie polegało na wpatrywaniu się w spławiki... Kto winien? Głównym, choć pośrednim winowajcą - mówi się nad jeziorami - jest Polski Związek Wędkarski - działający tak nieustannie od czasów PRL..., a bezpośrednim - gospodarstwa rybackie prowadzące RABUNKOWĄ gospodarkę Wieść niesie, a wędkarze to widzą, że od lat zarybianie jest symboliczne - jeśli w ogóle jest. PZW wydzierżawia w Polsce jeziora na kilka lat i to jest powodem kompletnego braku zainteresowania dzierżawców właściwym zarybianiem. Jeziora są "orane" sieciami latem i ZIMĄ (!!!), wyławia się WSZYSTKO, bo: "po nas może być i potop". Bez litości!!! Podobno dzierżawcy wykazują się fakturami za zakupiony narybek. I tylko fakturami. Nie ma świadków by coś "wpadało" do jeziora. Ten narybek potem sprzedaje się właścicielom setek małych prywatnych stawów i jeziorek. Proste? A PZW ściąga haracz od 1,5 mln (!!!) wędkarzy no i sporo złotówek od tych gospodarstw. Co robić? Nie mamy dowodów dla prokuratury (jeszcze), ta sprawa nie interesuje też NIK, a szkoda, bo jeziora nadal są własnością Państwa. A ryby? One są niszczone, a głosu nie mają... Czy w imieniu półtora miliona oszukiwanych i wykorzystywanych wędkarzy nie można uruchomić Władzy, popilnować kombinatorów, zakazać sieciowego odłowu ryb w niektórych jeziorach na kilka lat? Jeśli godzić się na dzierżawy to na 10 - 20 lat. Ale kogo prosić o pomoc? Pani poseł Hibner (PO) z Komisji Ochrony Środowiska nie odpowiedziała na 3 pisma, Greenpeace odpowiedział, że jest od wielorybów i Rospudy, Viva - współczuje, Kilka departamentów Ministerstwa Rolnictwa nie odpowiedziało!!! I to jest skandaliczne !!! A ryby bez nas głosu - NIE MAJĄ! Mam rację? AZET Odpowiedz Link Zgłoś
fibius Re: NIE dla parków!!! 10.08.09, 08:47 Jeśli nie stać zapłacić 1-2zł za wejście do Parku to tym bardziej nie stać cię na wyjazd na Mazury. Lepiej zainwestuj tą złotówkę w hot-doga w Ikei, tam więcej rozrywki jest dla turysty niż na Mazurach. Pojechać na mazury by się lansować 'byłem na mazurach' niczym lansowanie się 'byłem na Krupówkach'. Lepiej pojedź do Zoo i tam się lansuj by przyroda mogła odetchnąć od tego typu turystów, bilet do zoo znacznie wyższy niż do parku narodowego ale co tam, tam są bary a w PN nie ma, oj jaka szkoda. Ale jako że Mazury to nie park to można rozpirzyć cały pod beton i hotele, wtedy będzie pięknieeee i tak turystycznie, chała i smródi wtedy będziesz zadowolona? W końcu taniej jest zapłacić 40zł za nocleg niż 2 zł za wstęp do parku ... Polaczki, Polaczki ... już Murzyni są 100lat PRZED nami Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: NIE dla parków!!! 10.08.09, 08:59 > rozrywki jest dla turysty niż na Mazurach podejrzanie dużo zakumałeś z postu swojego przedpiścy, geniuszu... Odpowiedz Link Zgłoś
fibius Re: NIE dla parków!!! 10.08.09, 09:07 swan_ganz napisał: > > rozrywki jest dla turysty niż na Mazurach > > podejrzanie dużo zakumałeś z postu swojego przedpiścy, geniuszu... jak cytujesz tylko połowę zdania to nie dziwie się ... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: NIE dla parków!!! 10.08.09, 09:33 > jak cytujesz tylko połowę zdania to nie dziwie się ... a faktycznie..."cytło" się tylko pół i do tego poleciało ze schowka a nie z twojego postu... :-) Przpraszam - nie sprawdziłęmn zanim post wysłałem... Chodziło mi o ten fragment w którym mówisz o lansowaniu się przy okazji mazurskich wakacyjnych pobytów... Na głowę chyba musiałeś ostatnio upaść by na coś takiego wpaść.... :-) Podobnie gdy piszesz o sukcesach Zakopanego; dochody miejscowych spadły ostatnio o ponad 30% a ty mówisz, że to sukces? To chodzi o to by ich zagłodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
fibius ostatnio to mamy kryzys 10.08.09, 09:52 Dochody spadły ostatnio? Nie odkąd utworzono park, tylko ostatnio? Wiesz, ostatnio to my mamy kryzys i to w nim szukałbym problemu a nie w utworzonym pół wieku temu parku ;-) Jeśli ostatnio Zakopane nie zarabia to raczej nie z powodu Parku, park istnieje już hoho. I w głównej mierze dzięki niemu turyści tam jeżdżą bo gdyby nie park Tatry byłby najwyższym śmietniskiem w kraju, 200 gatunków roślin rosnących w naszym kraju tylko w Tatrach przestałoby istnieć poza muzeum i ogródkami a Kozice i Susły hasałyby tylko na Słowacji i w ZOO. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_osjano Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 08:35 Sam mieszkam na obszarze chronionego krajobrazu i w okolicy terenu Natura 2000. Okazuje się,że urzędnicy z rażącym naruszeniem prawa wydali decyzję na funkcjonowanie tu instalacji uznanej za mogącą mieć znaczący wpływ na środowisko. Sprawa trafiła do prokuratury, ale jak zwykle nikomu (jak na razie) włos z głowy nie spadł. Podzielam zatem opinie, że my sami (jako naród) w pogoni za mamoną zniszczymy to czego inni (w Europie i na świecie) tak bardzo nam zazdroszczą. Miejscowa prasa boi się zająć sprawą, co prowadzi do wątpliwości: czy media są w ogóle wolne? Odpowiedz Link Zgłoś
fibius Jak zwykle głupie Polaczki 10.08.09, 08:40 Tak, zniszczmy wszystko, najlepiej zalejmy całe Mazury betonem i promujmy najwiekszy parking na planecie ... wokół zbudujemy sieć kurortów, barów i burdeli i wszyscy będą szczęśliwi ... Jakoś gminy w których jest park narodowy korzystają na tym, dotacje unijne, turyści, rozgłos ... a głupki z Mazur się boją że wszyscy uciekną? Park Narodowy to magnes na turystów a nie straszak ... ale Polaczki jak zwykle 'wiedzą lepiej' ... ehh żal D... ściska. Turystykę i przyrodę można pogodzić. W Tatrzańskim PN przyroda jest chroniona, czasem ucierpi z powodu głupich turystów ale korzyści ma więszke no i Zakopane też korzysta dzięki Tatrom a Park Nar. jakoś tego nie utrudnia a wręcz pomaga. Z jednej granicy piękna przyroda a z drugiej turystyczna chała, smród i głupota ale obie strony (ludzka i natura) żyją sobie. Mzurski PN byłby kolejną atrakcją turystyczną. Przyroda dalej musiałaby znosić turystów (czasem mądrych, częściej głupich) ale skorzystałaby na ochronie, gmina nie straciła by wiele. Wystarczy poczytać jak inne gminy zyskały na powstaniu PN. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Masz troche racji 10.08.09, 09:32 Masz troche racji. Gdyby nie TPN to Tatry juz dawno by byly zasmiecone i pelne fekaliow po "turystach". Polacy niestety nie nauczyli sie jeszcze szanowac dobra wspolnego. Nie ma swiadomosci tego, ze nie mozna zadepta, zasmiecic i obsrac, bo TPN jest jeden i drugiego takiego sie nie zrobi. Z reszta jezezli chodzi o brak poszanowania dobra wspolnego to my Polacy cierpimy na tym najbardzie, bo sami robimy syf w naszym wlasnym kraju. Politycy, jako ze reprezentuja spoleczestwo, sa niestety reprezentatywna probka. Polacy tak naprawde sa niestety tacy sami jak ich politycy. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 08:46 Uczta się tam krzesać narzędzia z krzemienia, pleść łapcie z lipowego łyka, gotować zupkę z lebiodki, prząść zgrzebne gacie, budować szałasy z wiszarów i kamienne chramy dla czarnej hołoty. Odpowiedz Link Zgłoś
kd1979 Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 08:50 "Historycy" z Polityki napisali: "Warmia to część Prus Królewskich, która w 1466 r. weszła w skład Korony Polskiej, a po I rozbiorze należała do Królestwa Polskiego." Dziecko w szkole podstawowej wie, że Warmia weszła już w 1773 roku do Królestwa Prus i przynależała do tego państwa do roku 1945. Coś się Panom pomerdało. Podobnie jak Warszawa, która w latach 1795-1807 należała do Prus Południowych, potem do Księstwa Warszawaskiego, a od 1815 do Królestwa Polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
micra dwa obrazy Mazur 10.08.09, 08:56 oprócz szlaku WJM jest kawałek na zachód pojezierze Mrągowskie i tam - kontrast - szok. Brak ludzi, brak hałasu, brzegi są czyste, bez odpadków. Połowa turystów to Niemcy lub inni z zagranicy (spotkaliśmy w tym roku Francuzów oraz chyba Austriaków). Dlaczego jest czysto, cicho, spokojnie? Bo nie ma wielkich stanic żeglarskich (żagli praktycznie nie ma), większość turystów to kajakarze i nawet w weekend, gdy pojawia się stonka na Krutyni to i tak nie zostawi tego na brzegu co zostawiają żeglarze na WJM. WJM były czyste 20 lat temu, 10 lat temu dało się jeszcze pojechać, teraz bałbym się tam pojawić w sezonie lub po sezonie, jeżeli już to w maju, najpóźniej w czerwcu. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: dwa obrazy Mazur 10.08.09, 09:05 > Połowa turystów to Niemcy lub inni z zagranicy (spotkaliśmy w tym roku Francuzów oraz chyba Austriaków). wiesz jakie jest moje pierwsze pytanie gdy rezerwuję sobie hotel na pobyt urlopowy? Nie, nie o cenę tego hotelu (to jest drugie pytanie) Pierwszym pytaniem jest prośba o informację dotyczącą obywatelstwa ich gości... Jeśli przeważają tam Anglicy lub Holendrzy to jak w takim hotelu mieszkał nie będę (choćby chcieli mnie za darmo tam trzymać..) ze względu na zachowanie tych ich obywateli. Nawet Rosjanie to przy tamtych matołach to ambasadorzy kultury..... Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: dwa obrazy Mazur 10.08.09, 11:19 Jaki Holender czy Anglik pojedzie do takiej dziczy byc sie dziennie upijac???Tam sie jedzie dluzej niz na Wyspy Kanaryjskie czy Ibize a kosztuje podobnie..i za to masz na Mazurach pogodowa ruletke i tysiace komarow..he,he... Odpowiedz Link Zgłoś
tokida Bełkotliwy artykulik rodem z Warszawki... 10.08.09, 09:04 Płacze to to nad smutnym losem Mazur, ale nie ma zielonego pojęcia ani o historii, ani o geografii tylko paple te swoje stereotypy. Od kiedy Morąg to Warmia, albo o zgrozo! Iława??? Gdzie Rzym, gdzie Krym??? To Iława jest na Warmii, Olsztyn jest na Warmii a leżąca pomiędzy nimi Ostróda już nie jest?? Warmia na zachodzie kończy się raptem kilkanaście kilometrów za Olsztynem. Granicę wyznacza gmina Gietrzwałd, ale tutaj trzeba minimum wiedzy. Może podaj Panie Pytlakowski źródła tych swoich rewelacji? Faktem jest, że wciąż istnieje wiele problemów z nazewnictwem tych ziem. Ludzie mylą tradycyjne historyczne ziemie z nomenklaturą geograficzną. Określenie Mazury Zachodnie pojawiło się nie tak dawno, ale jest szansą, żeby wybrnąć z tego promocyjnego chaosu. Mazury zachodnie to Ostróda, Iława, Morąg, Dąbrówno, Zalewo, Nidzica i Szczytno. Te zwyczajowe Mazury zaczynają się za Biskupcem na wschód od Olsztyna i niestety w świadomości większości Polaków pozostają jako te "jedyne Mazury" choć ich atrakcyjność turystyczną wyznacza jedynie wielkość akwenów. W zachodniej części jezior jest równie dużo, jest czyściej, tu są dwa najważniejsze węzły komuniacyjne w regionie: Iława - kolejowy i Osttróda - drogowy. Skąd tyle w autorze pogardy dla inwestycyjnego boomu na tych ziemiach? To chyba lepiej, zeby budowano nowe hotele niż, zeby brzegi jezior atakowały kolejne tandetne dacze? Nie wszystkie hotele są szpetne niczym Gołębiewski. Wystarczy przejechać się po regionie. Coraz więcej budynków udanie nawiązuje do tradycji tych ziem - pruskiego muru i czerwonej dachówki. Nie oceniaj Panie autor tandety regionu na podtsawie syfu wokół Niegocina czy Mamer. To pseudożeglarze z Marek, Legionowa, Wołomina i tym podobnych podwarszawskich dziur zamieniaja Mazury w jedno wielką zasraną i zaśmieconą kloakę. Inna sprawa, że miejscowe samorządy robią niewiele, żeby tę hołotę powstrzymać, a takze żeby inwestować w infrastrukturę do odbioru ścieków choćby. Mam nadzieję, że ten cały zgiełk wokół 7 cudów natury uporządkuje sprawę i będzie jasność: do celów promocyjnych na świecie warto używać tylko jednego określenia "Mazury" na cały region od Iławy po Olecko, od Nidzicy po Bartoszyce. A zadaniem samorządów winno być walka z kretynizmami powielanymi przez licznych dziennikarzy w stylu: Iława to Warmia a Ostróda Pomorze. Odpowiedz Link Zgłoś
continere Słuchaj no buraku spod Iławy 10.08.09, 09:57 Pierwsze Primo - ta warszawka to w 30% Twoi sąsiedzi, koledzy, koleżanki a być może nawet rodzina, która przyjechała tu za chlebem. Po drugie primo - standardy srania po lasach wynieśli z domu. Tak uczą swoje dzieci. Wieśniactwo sra tu, sra i w swych rodzinnych stronach Po trzecie primo - o dziwo gdyby nie ich kasiora to już byś musiał jeść orle gó... na obiadki Po czwarte primo - sami sobie ucinacie gałąź na której siedzicie. Nie potraficie niczego doprowadzić do końca. Dajecie zezwolenia na budowy i inwestycje które niszczą przyrodę tylko po to by zarobić. Po piąte primo - kto jak nie wy wybija wszystkie ryby w jeziorach. ja nie widziałem żeby warszawka jeździła po nocy jeziorami na cztery łódki i wyławiała 100 metrowymi sieciami wszystko co żyje z wody. Najpierw zatroszczcie się o swoich potem pouczajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
tokida Namierzyłeś mnie... :D 10.08.09, 10:38 Nie uogólniam zbyt mocno. Jestem bacznym obserwatorem, widzę rejestracje autek, które masowo nawiedzają Mazury. WWL, WZ, WL. PPo takich "gościach" pozostają tony śmieci, fekalia i inne takie pamiątki. I mnie zdarza się ulżyć potrzebie pod chmurką, ale przynajmniej zagrzebuję wszystko pod ściółką, żeby nie narażać innych na smród i negatywne doznania estetyczne. Nie jestem głąbem, który wrzuca wszystkich do jednego wora pt. "Warszawka" rozróżniam dzielnicowe rejestracje. Wymagam od innych podstaw geografii, ale i sam widzę, że mieszkańcy Żoliborza, czy Mokotowa jeśli nawet zawitają nad jeziora nie ustępują zachowaniem turystom z zachodniej Europy. Tragedią są brudasy ze stołecznych peryferyjnych blokowisk, ale najgorsi Ci spod Warszawy, zwłaszcza ze wchodnich i północnych okolic. Można utyskiwać na brud w lasach mazurskich, ale wystarczy porównać najbrudniejszy z mazurskich lasów z przeciętnym zagajnikiem mazowieckim. Na Mazowszu od dziesięcioleci zwyczajowo traktuje się lasy jak wyspiska. Na Mazurach ludzie robią to znacznie rzadziej - ogromna większość syfu to robota pseudoturystów. Nie wrzucaj wszystkich na Mazurach do jednego wora. Inwstycyjny bełkot przynieśli chciwi i prymitywni dorobkiewicze z południa - budujący swoje pensjonaty i hoteliki na wzór gargameli w swoich mazowieckich osiedlach. Miejscowi dabają o rodzimą, jeszcze poniemiecką tradycję. Mało kto tu żałuje pieniędzy na czerwoną dachówkę. Zapraszam do Ostródy. Lokalny inwestor, piękna architektura, wszystko ma swój kierunek. Są hotele, obiekty rozrywkowe, dookoła piękne gospodarstwa agroturystyczne. W zasadzie mogę się cieszyć, że buractwo wybiera Mikołajki czy Giżycko, a do nas przyjeżdżają turyści z innej półki. Prawdą jest, że są na Mazurach czarne owce, ale to zdecydowana mniejszość. Rabunkowa eksploatacja zasobów rybnych przez PGRyby skończyła się. Teraz to po prostu biznes. Jeśli chce się mieć stały dopływ świeżej rybki to trzeba jej pozwolić urosnąć. Gospodarstwa rybackie zarybiają mazurskie akweny na ogromną skalę. Gdyby tego nie robiły dawno by upadły. Rolnik też musi posiać, zeby zebrać plony. Skąd bierzecie te bzdurne plotki o wytrzebieniu wszystkich ryb? Problemem jest te stołeczne traktowanie regionów turystycznyuch z góry. Dla Was powinny zostać biedne i "dziewicze", żeby różne Cimoszewicze i Wajraki mogły sobie wić gniazdka i obcować z przyrodą. Tymczasem budowa nowych dróg i hoteli to szansa dla mieszkańców na pracę. Od zbudowanie jednej dwupasmówki w regionie do "zabetonowania wszystkiego" jest bardzo daleko. Sam jestem zwolennikiem powołania Mazurskiego Parku Narodowego - widzę w tym szansę dla regionu, ale też jak widzę przygłupów z organizacji ekologicznych gardłujących za zablokowaniem planu rozbudowy mazurskich dróg nóż mi się otwiera w kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
continere każdy nie patrzy na własne rączki 10.08.09, 10:59 Więc i sam nie uogólniaj. Mieszkam tuż przy Puszczy Kampinoskiej) daleko pod Wawką. Wyprowadziłem się tam ze ścisłego Centrum Wawki (Chmielna) dla lepszego klimatu. Często podróżuje po puszczy rowerem i „moi wioskowi sąsiedzi” syfią na potęgę – bo tak taniej, wygodniej itp. mimo iż często na puszczy żerują bo a to grzybki zbiorą a to jagódki sprzedają (mimo zakazu). Ale też i wschodnia strona puszczy (granicząca z Żolibem i Bielanami a także Łomiankami czy Babicami , czyli niby tymi kulturalnymi warszawiakami) nie grzeszy wolnością od czarnych i niebieskich worków foliowych. Mam też działkę miedzy Szczytnem a Mrągowem. Sąsiedzi są z całej Polski ale nad jezioro przychodzą i miejscowi. I zapewniam Cię że zarówno i wśród miejscowych i przyjezdnych są tacy którzy trzy razy się obejrzą wokół siebie zanim odejdą znad wody jak i tacy którzy do jeziora pierwszej klasy czystości wrzucają co tylko się da. Każdy niech zatem patrzy na siebie. I na mazurach i na Żoliborzu i w Legionowie i u mnie na wsi są zarówno brudasy jak i Ci którym się chce schować puszkę czy papierek do plecaka by po 10km wyrzucić je do śmietnika. Odpowiedz Link Zgłoś
aa_z Re: Bełkotliwy artykulik rodem z Warszawki... 10.08.09, 12:29 Zgadzam się w 100%! Jako rodowita olsztynianka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieza Re: Bełkotliwy artykulik rodem z Warszawki... 10.08.09, 16:09 Tokido, gdzie szukać tej architektury udanie nawiązującej do tradycyjnej architektury wschodniopruskiej? Ja jeżdżąc czasem z Olsztyna "na Morąg" mijam osiedla domków z autocada, a to, co najcenniejsze, niszczeje. Ponadto, tam, dokąd jeżdżę, odbywają się nieformalne rajdy quadami. Z tego, co mi wiadomo, jeżdżą rodowici mieszkańcy okolic, nie bacząc na dobro natury. Natomiast moi znajomi, którzy nota bene z warszawy pochodzą, czczą ciszę i jej nie zakłócają. także różnie bywa. Nie pochodzenie, a wartości przesądzają o tym, co się wokół siebie tworzy. Zgadzam się, że tzw. Mazury Zachodnie to fantastyczne miejsce. I ja wolę, żeby pozostały w cieniu tych "prawdziwych Mazur"... Odpowiedz Link Zgłoś
thorgallpl Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 09:10 troche bzdur wygaduja tzw. obroncy natury. mieszkam na mazurach i wiem, ze niektorym snilo sie, by tu bylo dziko jak w puszczy. zero drog, zero przybyszow z zewnatrz. dla nich bezrobocie i bieda stalo sie tak wspanialym wytlum,aczeniem nierobstwa, ze z niechecia patrza na tych, ktorzy zarabiaja na naturze. zaradni kupuja kawalek dzialki z dostepem do jeziora i udostepniaja miejsca noclegowe tudziez pola namiotowe przyjezdnym. co innego polskie chamstwo tzw warszawka. oczywiscie to nie mieszkancy warszawy tu przyjezdzaja, a zwykle chamy ze wsi, co niedawno sie na mieszkancow stolicy przefarbowaly. syfia niemilosiernie, sa glosni jak dzicz na ibizie (mi to akurat mocno przeszkadza). kultury zero. nikt nie zwraca im uwagi, bo mozna jeszcze dostac w leb od jakiegos abs-a, ktory przyjechal z tleniona panienka i scigaczem wodnym. tutaj przydalaby sie wzmocniona ochrona (latem), co by surowo karala kazdego gnojka, co nie umie sie zachowac na wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
wawak1 Re: Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 09:24 Powycinajcie więcej drzew przy drogach, żeby gó...arze w 10-letnich wieśwagenach i beemkach mogli zasuwać nimi po 160 km /h. To na pewno przyciągnie wam turystów. Odpowiedz Link Zgłoś
dudala76 Dlaczego "żeglarze" obesrali całe Śniardwy ? 10.08.09, 09:26 Jednego matoła nawet zapytałem. "Bo taniej"- rzekł Odpowiedz Link Zgłoś
continere Mazurskie mordy 10.08.09, 09:48 Ale się uśmiałem gdy czytałem ostatni akapit artykułu. „TO NAS TRZEBA PROMOWAĆ A NIE PRZYRODĘ”. Mazuraki chyba jeszcze nie zrozumieli po co ludzie przyjeżdżają nad jeziora – na pewno nie po to by oglądać mazurskie czy warmińskie mordy tylko po to by obcować z przyrodą. Jeśli mazuraki sami nie zadbają o to by przyjezdni nie srali im do gniazda, to nagle poleci gałąź na której siedzą i ani warszawka ani niemiaszki nie będą przyjeżdżać. Mord na naturze odbije się na nich samych. Bo ścieki i syf to u siebie pod domem ma każdy. I wtedy dopiero będą jęczeć mazuraki nad biedą i bezrobociem. Górale potrafią zadbać o swoje skarby przyrody i ustawić turystów jak trzeba – i nie narzekają na ich brak mimo ograniczeń. A tak krótkowzroczność i pęd na kasę – zgodnie z wieloma historycznymi przykładami – wykończy i mazury i mazuraków zanim zdążą na tym dobrze zarobić. PS: A swoją drogą – drogi turysto skądkolwiek jesteś – możesz pomóc mazurakom i nie sraj wokół siebie tonami plastików, puszek i litrami fekaliów. Bo na rejsy u wybrzeży Chorwacji już Cię nie będzie stać a Twoje dzieci będą świeże powietrze wąchać w spray’u sprowadzanym z Himalajów, a czyste jeziora będą oglądać w reportażach Polskiej Kroniki Filmowej. Odpowiedz Link Zgłoś
fibius Re: Mazurskie mordy 10.08.09, 09:53 spokojnie, Mazuraki i tak calą winę zwalą na przyrodę ... Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Mazurskie mordy 10.08.09, 10:49 Mazurów nie ma. Mazurzy wyjechali bezpośrednio po wojnie i w latach 70. To co napłynęło nie będzie dbać o otoczenie "bo i tak Niemcy wrócą i odbiorą". Odpowiedz Link Zgłoś
kvakva Kraina tysiąca buraków z Warszawy 10.08.09, 10:07 Wystarczy zakaz wstępu dla buraków z Warszawy i sytuacja wróci do normy. To samo tyczy się Zakopanego. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Kraina tysiąca buraków z Warszawy 10.08.09, 10:52 O! Popatrz, to już Warszawa taki kawał się buja, żeby lodówki i stare kafelki w lesie za oborą zrzucić. Popatrz jak wyglądają miasta po sezonie i potem zwalaj na "innych". Odpowiedz Link Zgłoś
continere Re: Kraina tysiąca buraków z Warszawy 10.08.09, 11:06 tak tak stary. i to mój sąsiad spod warszafki tachał na Morskie Oko oponę od traktora. zabij nią stryja i dla zatarcia śladów tachał taki kawał. ale nurkowie ją znaleźli dwa lata temu i wtopa. Odpowiedz Link Zgłoś
errdos113 Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 10:16 I bardzo dobrze. Niech będzie głośno o Mazurach. Im głośniej, im więcej, tym lepiej. Przynajmniej będę miał spokój podczas wędrówek po Pojezierzu Pomorskim. Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 10:43 Kótkowzroczność i pogoń za piniądzem za wszelką cenę... do tego brak współpracy międzyludzkiej (zauważalnej nawet między właścicielami pojedyńczych działek aż do skali włądz gmin i województw). Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Gorzej niż bydło... 10.08.09, 10:55 Niestety całkiem sporo Polaków się tak zachowuje. Nie tylko na Mazurach - wszędzie! Nad jeziorami samochody parkują jak najbliżej wody. Przecież 100 m nie można przejść, więc trzeba wszystko rozjechać, żeby kocyk mieć rozłożony przy samym aucie. Podobnie w lasach. Po co zaparkować przy drodze, skoro można staranować okoliczne trawy, krzaki itp. Butelek, puszek, apierów przywiezionych za miasto już się spowrotem zabrać nie da, więc pierdut gdziekolwiek. Do tego podpici półludzie rozbijący butalki na plażach, w lasach... A, bym zapomniał - po wypaleniu fajki w samochodzie peta trzeba koniecznie wypierdzielic za okno. Opakowanie po batoniku również. Odpowiedz Link Zgłoś
sanmartino Re: Gorzej niż bydło... 10.08.09, 16:39 Zgadza się absolutnie. Chamstwo i syf jest na Mazurach wszechobecne, ale samorządy do tego obrazu się tylko przyczyniają. Nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, że można zarobić na turystyce długofalowo, dając regionowi podstawy na przyszłość. Wszystko zabudować, zaśmiecić i zasr.... Mazurski syf. Odpowiedz Link Zgłoś
gop2 Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 11:32 Nieścisłości geograficzne,granica Warmii z Mazurami przebiegała między Reszlem a Swiętą Lipką.Kętrzyn vel Rastembork alias "Kentucky" leży na Mazurach. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Chyba czas na nowe hasło reklamowe: "Mazury wzór 10.08.09, 12:05 braku kultury":( Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarowy Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 12:30 Mazury to jeden wielki absurd. Zupełna nieudolność miejscowych władz. Kupa bezrobotnych, wypłaca się zasiłki, a nie ma kto przepłynąć łajbą wzdłuż brzegów i pozbierać śmieci!!! Wystarczyłoby w sezonie zrobić to raz na klika dni a po sezonie zrobić generalne sprzątanie. Przecież zarabiają w sezonie kupę pieniędzy. Sprząta się parki, dlaczego nie Mazury. Na Bełdanach policja ściga żeglarzy za cumowanie łódek do drzew a jednocześnie zatokowe jachty płynąc z pełną prędkością rozmywają okropnie brzegi. A wystarczyłoby ograniczyć prędkość do np. 10 km/godz., jak to się dzieje na J. Mikołajskim....itd. Nieudolność porażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Kraina tysiąca cudów 10.08.09, 13:08 Co roku na Mazurach po sezonie, we wrzesniu, jest akcja 'sprzatanie swiata'. Jak myslisz, po kim to sprzatanie? Ano po turystach, ktorych do swin nie porownam ze wzgledu na dobre imie swin. Ja uwazam, ze nie powinno sie tego sprzatac. Jesli chamy nie posprzataly po sobie, to nie widze powodu, dla ktorego dzieciaki ze szkoly maja po nich sprzatac. Niech bedzie brudno, moze w nastepnym sezonie do brudasow dotrze, ze smieci to sie same nie sprzataja. W mazurskich lasach nie znajdziesz tyle smieci co pod Warszawa. Jednak na Mazurach ludzie nie uwazaja, ze las to wysypisko. Odpowiedz Link Zgłoś