Dodaj do ulubionych

Seksualny ciemnogród w szkołach

12.08.09, 20:24
Dobrze byloby wiedziec kto oprocz Miry Skorki zabieral glos.
Kolejny bufonowaty pajac w sutannie nikogo pewnie juz, po dwudziestu latach
powszechnego klerykalnego szarogeszenia sie , nie interesuje ale "namiary" na
atrakcyjna kobiete bylyby dla niej zasluzona reklama.
Obserwuj wątek
    • hanyszameryki Seksualny ciemnogród w szkołach 12.08.09, 22:48
      Sa dwa rodzaje wychowania seksualnego w szkolach: W klasie i w
      szatni. Czym rzadsze zajecia w klasie, tym czesciejsze w szatni. Z
      tym, ze w szatni sa podawane wiadomosci niescisle, bledne, tkwiace w
      mitach i poboznych zyczeniach.
      • andrzy Seks w szkołach? 14.08.09, 17:28
        Wydawało mi się, że najfajniej jest to robić jak nikt nie widzi :)

        --
        Czym skorupka za młodu nasiąknie..
        PerFuMyZaDarmo.pl
    • slavik222 Prostytutki a seksualny ciemnogród w szkołach 13.08.09, 08:08
      Proponuje, aby po gejach do szkół wprowadzać prostytutki lub byłe
      prostytutki,które na studiach ,,dorabiały", a teraz zwalczają
      Ciemnogród.
      Są to bardzo DOŚWIADCZONE przez życie osóbki.
      Elita, najbardziej doświadczone, pracują w kolorowych pismach.
      Warto również zastanowić się nad zaangażowaniem Burdelmamek, czyli
      po nowemu menadżerów z agencji towarzyskich.
      Niezłe też będą przedstawicielki firm farmaceutycznych produkujacych
      antykoncepcje, które dzieciakom praktycznie fffszystko pokażom..
      • 1stanczyk Wszelkie bardziej lub mniej czytelne przemilcznia 13.08.09, 09:37
        i zakazy sa obecnie (w dobie dostepu nieomal wszystkich do nieomal wszystkiego)
        tylko zrodlem niezdrowych emocji wokol waznej sfery ludzkiego zycia, ktora
        rzadzi sie w naszym kraju skrajna hipokryzja.
        Zarowno homoseksualizm jak i prostytucja byly sa i beda stalym elementem
        spolecznego zycia.
        Ograniczanie ich negatywnego wplywu na mlodych na pewno nie polega na izolowaniu
        szkoly ale na takim przygotowaniu mlodych by sami potrafili oceniac i wybierac,
        nie bedac jak to zwykle w takich przypadkach bywa, motywowani milczaca, a
        niejednokrotnie falszywa i duzo bardziej szkodliwa hipokryzja.
        Tania ironia i przesmiewczy sarkazm jest woda na mlyn wszelkiego rodzaju
        wstecznictwa, ktore z wyzyn wlasnej "cnoty" zamyka sie we wlasnej zasciankowosci.
        Re: Prostytutki a seksualny ciemnogród w szkołach
      • babcia.klozetova Re: Prostytutki a seksualny ciemnogród w szkołach 13.08.09, 11:51
        slavik222 napisał:

        > Proponuje, aby po gejach do szkół wprowadzać prostytutki lub byłe
        > prostytutki,które na studiach ,,dorabiały", a teraz zwalczają
        > Ciemnogród.
        > Są to bardzo DOŚWIADCZONE przez życie osóbki.
        > Elita, najbardziej doświadczone, pracują w kolorowych pismach.
        > Warto również zastanowić się nad zaangażowaniem Burdelmamek, czyli
        > po nowemu menadżerów z agencji towarzyskich.
        > Niezłe też będą przedstawicielki firm farmaceutycznych produkujacych
        > antykoncepcje, które dzieciakom praktycznie fffszystko pokażom..

        Najlepiej wyśmiać i niczego nie robić! I zakazać seksu przedmałżeńskiego!

        We Lwowie, przed wojną, była znana i wysoko ceniona szkoła męska, która
        prowadzona była w ścisłym rygorze, seksualnym zwłaszcza. Powodowało to to, że po
        zdaniu matury, jeszcze ze świadectwami dojrzałości w rękach, jej abiturienci
        stadem biegli do burdelu. I wszystkim lwowiakom było to wiadome. Czy tego
        chcecie, dewoci w czarnych sukienkach (i bez)???
        • zigzaur Re: Prostytutki a seksualny ciemnogród w szkołach 16.08.09, 08:59
          Podobno w pewnym mieście niedaleko Krakowa były panienki, które smarowały
          klienta kremem a potem lizały. Popularnie były nazywane "kremówkami". Młodzież
          licealna chadzała "na kremówki".
      • eti.gda Re: Prostytutki a seksualny ciemnogród w szkołach 14.08.09, 12:30
        slavik222 napisał:

        > Proponuje, aby po gejach do szkół wprowadzać prostytutki lub byłe
        > prostytutki,które na studiach ,,dorabiały", a teraz zwalczają
        > Ciemnogród.
        > Są to bardzo DOŚWIADCZONE przez życie osóbki.
        > Elita, najbardziej doświadczone, pracują w kolorowych pismach.
        > Warto również zastanowić się nad zaangażowaniem Burdelmamek, czyli
        > po nowemu menadżerów z agencji towarzyskich.
        > Niezłe też będą przedstawicielki firm farmaceutycznych
        produkujacych
        > antykoncepcje, które dzieciakom praktycznie fffszystko pokażom..

        A tobie proponuję solidnego psychiatrę.
        • slavik222 Re: Prostytutki a seksualny-dla eti.gda 16.08.09, 09:19
          Niezłe też będą przedstawicielki firm farmaceutycznych
          > produkujacych
          > > antykoncepcje, które dzieciakom praktycznie fffszystko pokażom..
          >
          > A tobie proponuję solidnego psychiatrę.
          UDERZ W STÓŁ, A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ...
    • alexaonly Seksualny ciemnogród w szkołach 13.08.09, 13:10
      ciemnogród wyziera zewsząd....niestety
    • kovala No nie ma to jak panstwowy wychowca! 13.08.09, 14:40
      Jedyny ciemnogrod tego kraju to durne lewactwo, ktore jak zwykle chce, zeby ktos inny za nich robote zrobil nawet w wychowaniu ich wlasnych dzieci.
      • hanyszameryki Re: No nie ma to jak panstwowy wychowca! 13.08.09, 16:43
        A jesli nie panstwowy wychowawca, to kto? Rodzice byc moze powinni,
        ale tego nie robia. Mozna probowac ich zmusic, ale to takze
        oznaczaloby ingerencje panstwa - i to w sprawy rodzinne. A w dodatku
        nie wiadomo jak w praktyce moznaby bylo taki przymus egzekwowac.
        Wiec pozostaja koledzi i kolezanki oraz "panstwowy wychowawca". W
        wypadku wychowacy (i dobrego podrecznika) mozan liczyc na
        przekazanie uczniom rzetelnej wiedzy.
        • landaverde Re: No nie ma to jak panstwowy wychowca! 13.08.09, 18:48
          "Fakt, że wiedza seksualna w polskiej szkole jest zawarta w
          kontekstualnej i interdyscypinarnej emisji (rodzina, lekcje
          wychowawcze, biologia) stawia nas w rzędzie prymusów i wystarczająco
          broni się znakomitymi – na tle Europy – danymi statystycznymi.

          Proponowany przez Ponton przekaz pozakontekstualny zafiksowany na
          seksualizmie - pomijający rodzinę i wychowanie – wygenerował
          statystyczną dla Polski odwrotność.

          W Wielkiej Brytanii dramatycznie rośnie liczba wielokrotnych aborcji
          wśród nastolatek. W stosunku do 1991 roku ich ilość wzrosła o blisko
          70 proc. W 2007 roku 5 tys. 897 dziewcząt poniżej 20 roku życia
          poddało się aborcji po raz drugi, trzeci, a nawet po raz czwarty w
          życiu. W Polsce było to kilkaset nastolatek. Liczba przestępstw,
          popełnionych przez młode kobiety w Angli i Walii, wzrosła o 25% w
          ciągu ostatnich trzech lat.

          Wirusy chlamydii i HPV (sprzyja rozwojowi chorób nowotworowych) są
          zabójcze dla młodych nie wyposażonych w przeciwciała organizmów.
          Zapadalność na nie w Polsce jest kilkunastokrotnie mniejsza, z
          prostej racji, że nie rozpoczynamy tak wcześnie – jak w krajach
          Europy zach. życia seksualnego.

          Jak wynika z danych Youth Justice Board, w latach 2006/2007, młode
          kobiety popełniły 59 tys. przestępstw. To więcej o 12 tys. w
          porównaniu do lat 2003/2004. Częściej sięgają po alkohol a ich
          dojrzałość uczuciowa jast zatrważająco niska. Przede wszystkim
          dlatego, że poczucie wartości młodych ludzi na zachodzie zostaje
          zadeptane na drodze przypadkowych kontaktów seksualnych. Nie
          potrafią ufać, być wiernymi, poświęcać się.

          Młodzi edukatorzy wychodzą z najbardziej prymitywnego aksjomatu:
          przyjemność seksualna jest wartością samą w sobie a brak
          doświadczenia seksualnego zubaża. To oczywista nieprawda.
          Psychologia twierdzi, że seksualne doświadczenie ma sens na gruncie
          trwałej więzi interpersonalnej, gdy zespolenie fizyczne konstruowane
          jest wokół całego spectrum duchowych i psychicznych doświadczeń."

          Źródło: Fronda - Seksualna reedukacja Rzeczpospolitej
          • hanyszameryki Re: No nie ma to jak panstwowy wychowca! 13.08.09, 19:46
            Fronad sie myli, co do liczby aborcji w Polsce. Oficjalne dane
            rzeczywiscie wskazuja na bardza mala ilosc. Ale nie biora pod uwage
            aborcji nielegalnych aborcji w prywatnych gabinetach oraz
            tzw. "turystyki aborcyjnej". Dane szacunkowe, ktora to biora pod
            uwage mowia o mniej wiecej 250000 aborcji rocznie. Oczywiscie, w gre
            wchodza niepewnw i nieprecyzyjne zrodla.
            Co do Anglii: Anglia jest wyjatkiem w ogolnoswiatowych trendach. Na
            ogol rzetelne wychowanie seksualne w szkolach polaczone z dostepem
            do srodkow antykoncepcyjnych jest skorelowane z mala liczba aborcji
            i niepozadanych ciaz.
            • landaverde Re: No nie ma to jak panstwowy wychowca! 13.08.09, 20:33
              hanyszameryki napisał:

              > Dane szacunkowe, ktora to biora pod uwage mowia o mniej wiecej
              > 250000 aborcji rocznie. Oczywiscie, w gre wchodza niepewnw i
              > nieprecyzyjne zrodla.

              A co te "szacunkowe dane" mówią nt aborcji wielokrotnych
              przed 20 rokiem życia?

              > Co do Anglii: Anglia jest wyjatkiem w ogolnoswiatowych trendach.

              Poważnie? Masz na ten temat jakieś dane? Może szacunkowe? ;-)
              Z moich szacunkowych danych wynika, że podobne eksperymenty
              edukacyjne np w Szwecji czy USA przynoszą podobne rezultaty.
              • zigzaur Re: No nie ma to jak panstwowy wychowca! 16.08.09, 09:00
                Seks to naprawdę bardzo prosta sprawa. Można się tego nauczyć bez pomocy
                nauczyciela.
      • ogionek Re: No nie ma to jak panstwowy wychowca! 17.08.09, 10:04
        Lewak - leworęczny sztylet (najczęściej z "wypustkami"), używany do parowania i dodatkowych ataków przy walce praworęczną bronią białą, najczęściej długą...
        Aj... tobie o "goszystę" chodziło? Cóż... jeśli miało być to stwierdzenie czysto polityczne, to "ciemnogród" się odnosi najczęściej do prawicy, ale ładnie to połączyłes.
        Jeśli rodziców mamy mało wychowanych, to chyba środowisko w którym dziecię spędza większość swojego czasu poza snem, powinno go kształtować we wszelakich formach kontaktów międzyludzkich, nie sądzisz?
    • arkady.ronin Seksualny ciemnogród w szkołach 13.08.09, 17:01
      Katecheta uczy o sexie :) buhahahaha. Tylko psycholog - sexuolog powinien mieć
      ustawowo zapewnioną wyłączność do realizacji takich lekcji. Na zasadzie
      zapychania czarnej dziury! buhahaha!
    • landaverde Ponton - nieuctwo czy manipulacja? 13.08.09, 19:00
      "Od pewnego czasu dość często tu i ówdzie można napotkać informacje
      nt. grupy edukatorów seksualnych Ponton. Mówią o sobie jako o
      doradcach zajmujących się edukacją seksualną oraz poradnictwem dla
      młodzieży w sprawach dojrzewania, antykoncepcji i zdrowia
      reprodukcyjnego. (...)

      Ich postulatem jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji seksualnej do
      szkół. Usłyszeć można znane już od dawna argumenty, że oto dzieci i
      młodzież są niewyedukowane, że nie mają wiedzy na temat
      antykoncepcji, że ich rodzice to zacofana ciemna masa, która, jak
      powiedziała członkini Pontonu w radiowej audycji, „czerwieni się na
      samo słowo – seks”.

      Oczywiście stan ten ma się niby przyczyniać do wzrastającej liczby
      ciąż wśród nastolatek oraz zakażeń drogą płciową. Na nic, jak to
      zwykle bywa, zda się przytaczanie setek przykładów i badań z krajów
      zachodniej Europy i USA, gdzie od wielu lat permisywna edukacja
      seksualna, połączona z instruktarzem antykoncepcyjnym przynosi
      odwrotne skutki, na nic zdroworozsądkowe argumenty, że wychowania w
      tak delikatnej dziedzinie nie można redukować tylko do informacji na
      temat tego jak współżyć i jak się zabezpieczać, na nic ostrzeżenia,
      że tego typu zajęcia to miejsce szerzenia ideologicznej,
      demoralizującej propagandy zamiast zdrowego wychowania. Logiczne
      i merytoryczne argumenty idą w cień, bo kiedy w mediach odzywają się
      lewicowi, otwarci i tolerancyjni aktywiści, sprzeciwiający się
      rzekomym stereotypom zaściankowego, konserwatywnego społeczeństwa,
      to wszyscy padają na twarz
      – począwszy od dziennikarzy a
      skończywszy na politykach (Ministerstwo Edukacji już przygotowuje
      projekt wprowadzenia obowiązkowych zajęć z Wychowania do Życia w
      Rodzinie – teraz są one dobrowolne).

      Kiedy słucha się niedorzecznych argumentów zwolenników wolnego seksu
      i edukacji seksualnej, można zadać sobie pytanie – o co im właściwie
      chodzi? Czy oni sami wierzą w to co wygadują? Czy można być aż tak
      ograniczonym człowiekiem, by nie dostrzegać absurdalności tej
      ideologii? A może sprawa wygląda inaczej, być może ci ludzie mają w
      tym jakiś cel, może ich działania mają drugie dno, może są sterowani
      przez pewne grupy interesów?….

      Organizacja Ponton, jak można przeczytać na ich stronie
      internetowej, jest grupą wolontariuszy działającą przy Federacji na
      rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. To wiele wyjaśnia. Federacja jest
      bowiem od lat związana z potężną międzynarodową organizacją
      proaborcyjną Planned Parenthood. Promuje ona na całym świecie
      aborcję, jako podstawowe prawo każdej kobiety. Oprócz tego
      krzewi „idee” podobne do prezentowanych przez Pontoniarzy – wolny
      seks bez ograniczeń dla każdego, łatwy dostęp do antykoncepcji,
      edukację seksualną, tolerancję dla odmiennych opcji seksualnych

      (nie tylko homoseksualistów). Dodać trzeba, że na swojej
      działalności zbija krociowe zyski.

      Dla przykładu w 2005 roku przeprowadziła 250 000 aborcji oraz
      rozprowadziła 1,2 milionów zestawów "antykoncepcji awaryjnej". W
      2006 roku jej zyski wyniosły podobno 902 mln. Dolarów, z czego 32%
      miało pochodzi z wykonywania aborcji. W wielu krajach organizacji
      udało się przeforsować swoje postulaty. W Europie zachodniej od lat
      prowadzi się politykę zbliżoną do jej poglądów– tzn obowiązkowa
      edukacja seksualna od najmłodszych lat, łatwy dostęp do
      antykoncepcji i aborcji bez zgody rodziców, promocja mniejszości
      seksualnych itd… Tragiczne skutki są widoczne jak na dłoni – np. w
      Wielkiej Brytanii dramatycznie rośnie liczba wielokrotnych aborcji
      wśród nastolatek. W 2007 roku 5 tys. 897 dziewcząt poniżej 20
      roku życia poddało się aborcji po raz drugi, trzeci, a nawet po raz
      czwarty w życiu. Ale oczywiście wg oświeconych ideologów lewicy, to
      właśnie Polacy mają problem, bo nie potrafią rozmawiać z dziećmi o
      seksie.


      Czy działalność grup takich jak Ponton, Federacja, czy innych im
      podobnych nie ma na celu doprowadzenia w Polsce do sytuacji podobnej
      jak w krajach zachodniej Europy? Czy za drzwiami nie czekają
      aborcjoniści i sprzedawcy antykoncepcji, którzy chcą sobie wychować
      populację bezmyślnych, posłusznych konsumentów? Czy edukacja
      seksualna nie jest w gruncie rzeczy nachalną akwizycją?"
      • nick3 "Młodzieżowa Liga Antyseksu" (Orwell "1984") 14.08.09, 15:51

        Jak tam poziom "panowania nad sobą i wierności", landaverde?;-)
        • landaverde Re: "Młodzieżowa Liga Antyseksu" (Orwell "1984") 14.08.09, 16:54
          Szukasz zaczepki lewaku?
          • nick3 Re: "Młodzieżowa Liga Antyseksu" (Orwell "1984") 14.08.09, 17:22

            Powiedzmy, flirtu;-)
    • landaverde Seksualny ciemnogród w szkołach 13.08.09, 19:22
      "Ich [Pontonu] strona internetowa skierowana jest do młodzieży.
      Znaleźć na niej można artykuły i porady na temat seksu i
      antykoncepcji. Po pobieżnym przejrzeniu tych materiałów człowiek,
      który przynajmniej trochę jest zorientowany w temacie szybko
      dochodzi do wniosku, że więcej jest tu ideologicznej propagandy
      niż rzetelnych informacji
      .

      Wymieszane są prawdy, półprawdy i kłamstwa – i to nie tylko
      sferze ideologicznej, moralnej czy światopoglądowej – ale nawet w
      kwestiach czysto medycznych więcej jest dezinformacji niż fachowej
      wiedzy
      . Na stronie znaleźć można np. artykuł o groźnie brzmiącym
      tytule „Mity na temat antykoncepcji”.
      Pod tytułem widniejąca notatka – „tłumaczenie dokumentu Światowej
      Organizacji Zdrowia”. Po przeczytaniu artykułu nasuwa się jeden
      wniosek – jeśli rzeczywiście jest to tłumaczenie dokumentu WHO, to
      tłumacz musiał być chyba pijany. Przyjrzyjmy się zatem kilku „mitom”
      obalanym przed oświeconych edukatorów seksualnych, a także co na ten
      temat mówią fachowe źródła medyczne:

      1) Według Pontonu:

      „FAŁSZ: Antykoncepcja w pełni chroni przed ciążą.
      PRAWDA: Jedyną metodą chroniącą w pełni przed ciążą jest żeńska
      sterylizacja i wazektomia u mężczyzn. Kobiety mogą zajść w ciążę
      znowu, szybko po tym kiedy przestaną stosować wszystkie inne metody
      (z wyjątkiem: zastrzyków: płodność wraca, ale trwa to dłużej).”

      Jak jest naprawdę?:

      · No cóż - jeżeli wg członków Pontonu jedynym pewnym sposobem
      uniknięcia niechcianej ciąży jest sterylizacja, to świadczy to o
      ograniczonym oglądzie rzeczywistości. Zatem informujemy „ekspertów”
      od seksu, że istnieje jeszcze coś takiego jak panowanie nad sobą i
      kierowanie swoją seksualnością. Istnieją ludzie, którzy po prostu
      nie podejmują nieodpowiedzialnych zachowań w sferze seksualnej,
      którzy są wierni i którzy seks traktują jako sposób wyrażenia
      największej i najsilniejszej relacji, jaka może łączyć mężczyznę i
      kobietę – małżeństwa. Każdy poważny edukator, który chce przekazywać
      młodzieży rzetelną wiedzę i wychowywać do odpowiedzialności, musi
      stwierdzić niepodważalny fakt: że jedynym skutecznym sposobem
      uniknięcia niechcianej ciąży i zakażenia chorobami jest
      wstrzemięźliwość przedmałżeńska i wierność małżeńska
      . Nie jest
      to ideał religijny ale czysto pragmatyczny, oparty na faktach
      argument. Jeżeli Pontoniarze nie wspominają o takiej ewentualności
      to zwyczajnie oszukują młodych ludzi. Za pewne sami nie mają pojęcia
      o czymś takim jak wstrzemięźliwość, wierność, panowanie nad sobą,
      odpowiedzialność. Dla nich szczytem odpowiedzialności za drugiego
      człowieka jest założenie prezerwatywy przed stosunkiem.

      · To dobrze, że edukatorzy z Pontonu przyznają, iż antykoncepcja tak
      naprawdę może się okazać nieskuteczna. Szkoda jednak , że nie
      wyciągają wniosku z tego faktu i nadal uparcie twierdzą, że należy
      edukować polskie dzieci pod kątem wiedzy o tym, jak
      się „zabezpieczyć”. Dawanie fałszywego poczucia bezpieczeństwa,
      prowadzącego do wzrostu ryzykownych zachowań seksualnych wśród
      dzieci i młodzieży, tylko przyczyni się do wzrostu zarówno
      niechcianych ciąż wśród nastolatek, jak i zakażeń chorobami
      przenoszonymi drogą płciową
      – a więc będzie to skutek dokładnie
      odwrotny od tego, który zazwyczaj deklarują ideolodzy edukacji
      seksualnej. Tak było wszędzie na świecie (łącznie z Afryką), tak
      będzie i w Polsce jeśli wpuścimy tych ludzi do szkół.

      2) Według Pontonu:

      „FAŁSZ: Jeśli antykoncepcja zawiedzie, to dziecko urodzi się z
      wadami.
      PRAWDA: Żadna metoda nie powoduje defektów u dziecka.”

      Jak jest naprawdę?:

      · „Badania histologiczne tkanek poronionego płodu kobiet, które
      zaszły w ciążę podczas stosowania hormonalnych środków
      antykoncepcyjnych lub w ciągu 6 miesięcy po ich odstawieniu wykazało
      istnienie nieprawidłowości chromosomalnych… Liczby te są znamiennie
      wyższe w porównaniu do danych dla kobiet zachodzących w ciąże bez
      styczności z antykoncepcją hormonalną….

      Fulgaff i Palm w swojej „Pharmakotherapie Klinische Pharmakologie”,
      w rozdziale zatytułowanym „Zarys farmakoterapii w okresie ciąży i
      laktacji”, wzmiankują anomalie rozwojowe serca, tchawicy, przełyku,
      nerek oraz długości kończyn płodu związane z antykoncepcją
      hormonalną
      …”[1]

      · Jeżeli ciąża jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do stosowania
      antykoncepcji, to co z okresem zanim kobieta dowie się o niej? Czy
      przyjmowanie hormonów po zapłodnieniu nie jest występowaniu wbrew
      zaleceniom?

      · Dla porządku należy dodać, że spirala sprzyja występowaniu ciąż
      pozamacicznych."

      --
      Całość artykułu Mateusza Włodarczyka tutaj: "Ponton - nieuctwo czy manipulacja?"
    • kasterekastere Szczepkowska i Dunin skrycie i przewrotnie 13.08.09, 20:51
      realizują, reżyserują i asekurują z pachołami SB potworny gwałt i mord
      psychiczny w konwencji fiesty w okolicznościach publicznego linczu w prasie i
      sieci.
    • kuballa Seksualny ciemnogród w szkołach 14.08.09, 12:35
      A przepraszam co kosciol ma do tego to przeciez program edukacyjny a
      nie koscielny. I tak mamy religie w szkolach i to wystarczy.
    • dosad Seksualny ciemnogród w szkołach 14.08.09, 13:01
      Nie moge zrozumieć, co jest złego w wychowaniu seksualnym i
      dlaczego nasze władze oświatowe są tak bezradne wobec
      niezrozumialego sprzeciwu Kościoła katolickiego i nie sa w stanie
      wprowadzić tego bardzo potrzebnego przedmiotu w szkołach? Przeciez
      młodziez na tym traci i całe społeczenstwo, równiez Kościół i
      Minister Edukacji bo młodzi ludzie poznają seks praktycznie i
      skutki są opłakane często albo korzystają ze żródeł wiedzy
      seksualnej niepożadanej, złej.
      • eti.gda Re: Seksualny ciemnogród w szkołach 14.08.09, 16:25
        dosad napisała:

        > Nie moge zrozumieć, co jest złego w wychowaniu seksualnym i
        > dlaczego nasze władze oświatowe są tak bezradne wobec
        > niezrozumialego sprzeciwu Kościoła katolickiego i nie sa w stanie
        > wprowadzić tego bardzo potrzebnego przedmiotu w szkołach?...

        A przeanalizujmy, jak to rozwiązywano w dawnych czasach:
        Nieprawdą jest, że "dawniej" to bylo wszystko takie "czyste" i
        purytańskie! W dobrych rodzinach mieszczańskich, kiedy syn zaczynał
        interesowac się seksem i zadawać "niewygodne" pytania, ojciec
        zabierał go do burdelu, gdzie młodzian nabierał odpowiedniego
        doświadczenia. Dziewczęta zaś pozostawiano jak najdłużej w stanie
        błogiej nieświadomości. Kiedy zaczynały miesiączkować, ograniczano
        się do wskazówek, jak sobie radzić "w tych trudnych dniach".
        W domach książęcych, królewskich i cesarskich sprawom tym poświęcano
        naprawdę wiele uwagi, gdyż umiejętność odbycia stosunku i spłodzenia
        potomstwa była sprawą polityczną, decydowała o losach całych państw
        i narodów, o wojnie i pokoju. Kiedy chłopcy zaczynali dojrzewać,
        poddawano ich badaniom lekarskim u zaufanego lekarza, który
        decydował, "czy już czas". Jeżeli tak, podsuwano młodzieńcowi
        tzw. "damy higieniczne", które miały udzielić odpowiednich nauk. Nie
        były to żadne prostytutki, ale najczęsciej młode wdowy po dworzanach
        czy oficerach. Ewentualne dzieci z takich związków otrzymywały
        staranne wychowanie i odpowiednio wysoko urodzonych małżonków.
        Wszystkim zgorszonym z powodu tego "seksu przedmałżeńskiego" śpieszę
        wyjaśnić, że to odbywało się za pełną aprobatą i błogosławieństwem
        Kościoła, z powodów przytoczonych już powyżej. Z dziewczętami sprawa
        była trudniejsza. Pozostawiano je w stanie błogiej nieświadomości,
        ale do czasu. Wydawano je za mąż bardzo młodo, a kilka dni przed
        ślubem dyskretnie podsuwano obszerną broszurę, gdzie wszystko
        było "wyjaśnione" słowem i obrazem, ocierając się o granice
        pornografii. Dla młodej, niedoświadczonej dziewczyny lektura takiej
        broszury musiała być niemałym szokiem.

        A jak było u prostego ludu? Tu się nikt nie przejmował. Aleksander
        Fredro tak to opisuje:

        "Powiedz Naturo, bom ja nie jest w stanie
        przez jakie skryte dowcipu nadanie,
        każde stworzenie, jeno wiek dojrzały
        miłosnych pieszczot znajduje bieg cały?
        Jak wie, bez nauk, gdzie szukać potrzeba,
        to, co dla rozkoszy utworzyły Nieba?
        Tak Staś i Kasia, młodziani oboje,
        między krzewiny pasąc trzódki swoje,
        chcąc w chłodzie spocząć w niewinnej zabawie,
        usiedli razem na zielonej trawie,
        zaczęli z figli łechtanie wzajemne,
        co się im zdało być bardzo przyjemne;
        z tego całusek przyszedł jak niechcący,
        później zaś trochę, że to dzień gorący,
        oboje z wolna z szat się rozbierają,
        dziwią się sobie, głaszczą, obzierają -
        o zadziwienie? wszak dziurkę ma Kasia,
        a w temże miejscu kołek jest u Stasia.
        I - nie wiem czemu - te macanki długie
        sprawiły, że jedno wylazło na drugie.
        Któż go nauczył twardym członkiem władać?
        Któż ją nauczył nóżęta rozkładać?...
        itd.
        (Aleksander Fredro, "Sztuka obłapiania, poemat w czterech pieśniach,
        wierszem")
    • regis89 Seksualny ciemnogród w szkołach 14.08.09, 15:18
      hahaha katecheci... może jeszcze księża ... tak, nie uczyć niech diecezja
      ustala program, ciekawe czy taki biskup po urodzeniu 4 dzieci i utrzymaniu ich
      za najniższą krajową dalej by chciał ustalać program w stylu "taboo" ...
    • saper_vodiczka A tak spytam: gdzie jest jasnogród dla odmiany? 14.08.09, 16:30
      W "Polsacie" czy "Gazecie Wyborczej"? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka