djemen
15.08.09, 13:33
Ludzie uczcie się od Wielkiej Brytanii. Przeraża mnie zdanie ludzi: "Byłbym
niezadowolony, gdyby urzędnicy mogli sprawdzać, jaką firmę aktualnie
prowadzę". Oznacza to, że po prostu mają coś na sumieniu.
Ja też przyznam, że pierwszy raz w Anglii byłem przerażony, że wielki brat
Rząd UK wie o mnie wszystko. Podatki, ubezpieczenia, kredyty, praca, zdrowie,
nawet na abonament tv cię namierzają już jak kupujesz nowy telewizor.
Ale po chwili zastanowienia dociera do człowieka, że to nie tylko ogromna
dogodność informatyzacji i szybkiego załatwiania spraw. To też kwestia
bezpieczeństwa. Ktoś kto nie ma nic na sumieniu będzie się cieszył bo to
oznacza że potencjalny oszust, złodziej czy defraudowiec czuje się bardzo
niekomfortowo bo w razie czego wszystko o nim wiadomo. Jestem samozatrudniony
w UK i tutaj dopiero zaczyna się niewyobrażalne udogodnienie, dzięki
informatyzacji system prowadzi mnie za rączkę i pomaga we wszystkim.