Dodaj do ulubionych

Prezydent leczy się u abortera.

16.08.09, 14:57
www.naszdziennik.pl/index.php?
dat=20090814&typ=po&id=po16.txtKancelaria się nie ujawnia
Kłopoty z prawem Jerzego Peca, właściciela legionowskiej kliniki
Mediq, zaczęły się 16 marca 2007 roku. Jak poinformował nas rzecznik
prasowy Sądu Okręgowego Warszawa Praga Marcin Łochowski, mężczyzna
został przyłapany na tym, jak przygotowywał swoją osiemnastoletnią
pacjentkę do znieczulenia przed aborcją. Legionowska policja, którą
poinformował znajomy dziewczyny, zatrzymała lekarza pod zarzutem
usiłowania przeprowadzenia nielegalnej aborcji.
Kancelaria Lecha Kaczyńskiego nie chce ujawnić, kiedy dokładnie
umowa z placówką w Legionowie została zawarta. Milczy też na temat
kwot, jakie przepływały i nadal przepływają między obiema
instytucjami. Pec podpisał w imieniu kliniki umowę opiewającą na
kwotę 110 tys. złotych. I że już po zatrzymaniu mężczyzny,
kancelaria nie tylko nie rozwiązała umowy z kliniką Mediq, ale w
kwietniu 2008 r. podpisała kolejną, tym razem na 54 tys. złotych.
Prezydenccy urzędnicy nie zrezygnowali ze współpracy z medykiem
nawet wtedy, kiedy został on skazany przez Sąd Okręgowy Warszawa
Praga, który w kwietniu br. wydał wyrok na półtora roku więzienia w
zawieszeniu na cztery lata, po 75 tys. zł grzywny oraz zakazał
lekarzowi, a także asystującemu mu anestozjologowi przez dwa lata
wykonywania zawodu.
Tymczasem już w kilka tygodni później, tj. 29 maja br., Kancelaria
Prezydenta podpisała z Jerzym Pecem kolejną umowę, na mocy której
jego klinika zarobi na badaniu prezydenckich urzędników do 33,5 tys.
złotych. Warto tu podkreślić, że lekarz został już prawomocnie
skazany.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka