Dodaj do ulubionych

W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemieck...

    • vontomke rosyjska polityka histeryczna 25.08.09, 20:17
      Myślę że podobna jest do polskiej gdyby rządziły u nas oba pokurcze.
      Doskonałym probierzem obiektywności rosyjskiej polityki historycznej
      będzie jakieś sensowne załatwienie kwestii Katynia. Do tego momentu
      niestety bieżące wytwory historyków należy traktować z dużym dystansem.
    • takajednaania Rosjanie kontynuują tradycję Ochrany. 25.08.09, 20:19
      Swego czasu Ochrana wysmażyła "Protokoły mędrców Syjonu" mające
      usprawiedliwiać mająca się zacząć masowe pogromy Żydów (fałszywka ta rzekomo
      napisana przez Żydów do dzisiaj jest "biblią" antysemitów i muzułmanów).
      Teraz "Sekretne protokoły....".
    • asmall4 W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemieck... 25.08.09, 20:22
      Szkoda czasu i klawiatury na te popłody Stalina :)

      Będą tak szczekać do 1 września.

      Później nastąpi tradycyjna poprawa stosunków itd. itp.
    • rosol4 Re: Prezydent: dosc fałszerzom historii 25.08.09, 20:29
      Czyżby 1 września na Westerplatte będziemy świadkami chichotu
      historii i cynicznych gestów, kłamstwa i obłudy.
      Jak widać przedstawiciele dwóch rządów, spadkobierców własnej
      państwowości i zacnych niewinnych narodów szykują przeciwwagę
      dyskryminującą polskie oczekiwania np przeprosin, wypływające z
      okrągłej rocznicy wybuchu światowego piekła, jakie zgotował jeden
      naród przy wsparciu i akceptacji drugiego narodu.
      Czuje iz goście nie docenili polskiej odwagi i dobroduszności by na
      rocznice stypy zaprosić przedstawicieli byłych oprawców naszego
      narodu.
      Tak jak starzec po 70 latach tak i ówcześni władcy przy tej okazji
      mogliby wykazać skruchę i określić pokute rozgrzeszenia w nadziei
      uzyskania pojednania miedzy naszymi narodami, sąsiadami.
      Jak widać z sygnałów płynących za Bugu i Odry nie na tym im zależy.
      To by było za proste, humanitarne i ludzkie by wielcy, którzy nie sa
      wielcy mogli tak sie zachować.
      Dla wyznaczenia pokojowej drogi swoim narodom musza dać przykład,
      jacy sa maczo, twardzi, a naprawdę okazują swoja słabość i małość.
      Tylko mądry i silny potrafi przyznać sie do błędów, głupi i slaby
      będzie w zaparte kłamał by mu uwierzyli.
      Na koniec pogniewa sie na nieprzekonanych.
      1wrzesnia będzie również ważną i istotna próbą polskiej racji stanu
      wykonaniu prezydenta i premiera.

    • kylax Kacapskie omamy po uralskim bimbru. 25.08.09, 20:30
      Coraz wiecej 'ruskiej prawdy' ulatnia sie w Lubianki...
    • wlodzimierz.ilicz Wkroczenie wojsk radzieckich 17.09.39 było 25.08.09, 20:33
      aktem agresji ale wobec państwa, które już przedtem zostało
      kompletnie zniszczone i opanowane przez III Rzeszę.
      Nie zmieniało to na gorsze losu II RP w niczym.
      Zapewne dlatego rząd polski nie widział sensu wypowiadania ZSRR
      wojny. Nie chciano pogarszać sytuacji.
      Dopiero po 70 latach III RP bohaterskiego Lecha Kaczyńskiego i
      nieustępliwego, heroicznego Donalda Tuska pokaże za to Rosjanom
      gdzie raki zimują!
      Nie oddamy nawet guzika.
      • tia666 Re: Wkroczenie wojsk radzieckich 17.09.39 było 25.08.09, 20:42
        > aktem agresji ale wobec państwa, które już przedtem zostało
        > kompletnie zniszczone i opanowane przez III Rzeszę.
        > Nie zmieniało to na gorsze losu II RP w niczym.

        to zabilo II RP a kolejna rodzila sie na lubiance...
        • wlodzimierz.ilicz Trudno sobie wyobrazić ludzi głupszych 25.08.09, 20:57
          od prezydenta Ignacego Mościckiego i ministra spraw zagranicznych
          Józefa Becka ale Lech Kaczyński i Donald Tusk pukają od dołu...
          • gabiene ty to jesteś ograniczony człowiek... 25.08.09, 23:20
            Inżynier chemik, profesor elektro-chemii, wynalazca, położył wielkie zasługi w
            dziedzinie elektrotechniki (technika wysokich napięć i ochrona przepięciowa).
            Wykrył wyładowania powierzchniowe i opublikował prace z dziedziny wytrzymałości
            dielektryków na przebicie. Opracowywał technologie chemiczne (kwas azotowy,
            nawozy sztuczne i rafinacja ropy naftowej) oraz projektował fabryki chemiczne.
            Opracował metodę i technologię produkcji tlenków azotu w łuku elektrycznym
            (1901- 1904), rewelacyjną w skali światowej. Była ona podstawą produkcji nawozów
            azotowych. Opracował również wysokonapięciowe kondensatory produkowane we
            Fryburgu przez ok. 20 lat pod nazwą kondensatorów Mościckiego. Był profesorem
            elektrochemii na Uniwersytecie Lwowskim od 1912r., a od 1925 r. na Politechnice
            Warszawskiej. Doktor honoris causa Politechniki Warszawskiej (1924). W latach
            1926-39 był Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej .
            Urodził się 1 grudnia 1867r. W Mierzanowie koło Płocka. Był synem miejscowego
            ziemianina, uczestnika Powstania Styczniowego. Kształcił się w gimnazjum w
            Płocku, ukończył szkołę realną Babińskiego w Warszawie, w latach 1887-91
            ukończył Wydz. Chemii politechniki w Rydze. Podczas studiów związał się z
            konspiracyjną patrotyczną organizacją socjalistyczną „II Proletariat”. Zagrożony
            aresztowaniem wyjechał w 1892 do Londynu, gdzie utrzymywał się z dorywczych
            zajęć, pracując m.in. jako robotnik w fabrykach. Jednocześnie pogłębiał wiedzę w
            zakresie fizykochemii, m.in. w laboratorium Technical College Finsbury. W
            Londynie zetknął się i związał politycznie z Józefem Piłsudzkim.
            Przeniósł się do Fryburga (Szwajcaria, 1897) i został asystentem J.
            Wierusza-Kowalskiego, profesora fizyki miejscowego uniwersytetu. Prowadził tam
            badania w zakresie chemii fizycznej i elektrochemii.
            Wobec wyczerpywania się złóż saletry chilijskiej rosło zapotrzebowanie rolnictwa
            na nawozy azotowe, a przemysłu na kwas azotowy. Opracował metodę techniczną
            wiązania w tym celu azotu z powietrza i zrezygnował z asystentury (1901) aby
            objąć kierownictwo - opartej głównie na polskich kapitałach firmy - Societe de
            l'Acide Nitrique w Fryburgu produkującej Jego metodą kwas azotowy. Do znacznie
            wydajniejszej metody produkcji kwasu azotowego opracował kondensatory
            wysokonapięciowe (1903) i uruchomił ich produkcję we Fryburgu (1904). Produkował
            również opracowane przez siebie baterie wysokiego napięcia zasilające te
            kondensatory, np. baterię kondensatorową na 100 kV zainstalowaną na wieży Eiffia
            (1907).
            Prace nad bardzo wydajną metodą przemysłowej produkcji kwasu azotowego z
            powietrza przez spalanie powietrza w łuku elektrycznym wirującym pod wpływem
            pola magnetycznego zakończył w 1905 r. Zaprojektował w tym celu specjalny piec
            wyposażony w urządzenia zapłonowe, zawory przepięciowe oraz prostownik iskrowy
            wysokiego napięcia.
            W 1906 opracował nowy system absorpcji do wielkich rozcieńczeń produktów
            gazowych oraz system wież absorpcyjnych nieprzerwanego działania. Wprowadził
            nową metodę stężania kwasu azotowego za pomocą kwasu siarkowego zastosowaną
            przez koncern Aluminium A. G. Neuhausen w dużej wytwórni kwasu azotowego w
            Chippis (kanton Wallis).
            W 1912 r. zastosował swój piec o płomieniu wirującym do syntezy cyjanowodoru z
            azotu i węglowodorów. Powrócił do kraju i objął Katedre Chemii Fizycznej i
            Elektrochemii Technicznej Szkoły Politechnicznej we Lwowie jako profesor
            zwyczajny. Własnym kosztem wyposażył zorganizowany przez siebie na tej uczelni
            Instytut Elektrochemiczny. W tym czasie opracował projekt fabryki kwasu
            azotowego w Miluzie oraz wytwórni żelazocyjanków w Borach k. Jaworzna, w których
            realizacji przeszkodził wybuch pierwszej wojny światowej. W latach 1915-17
            pełnił funkcję dziekana Wydz. Chemicznego we Lwowie. Współpracował z
            konspiracyjną Polską Organizacją Wojskową (POW) oraz Ligą Niezawisłości Polski.
            Zorganizował we Lwowie (1916) Instytut Badań Naukowych i Technicznych "Metan",
            wydający m.in. własny miesięcznik. We Lwowie zgromadził wokół siebie wybitnych
            współpracowników, do których zaliczali się m.in. K. Kling, K. Drewnowski, W.
            Swiętosławski i E. Kwiatkowski.
            W latach 1917-22 stworzył wiele metod i urządzeń udoskonalanej rafinacji ropy
            naftowej. Pracował nad polepszaniem sposobów destylacji ropy naftowej, opracował
            metodę frakcjonowanej kondensacji wprowadzoną w rafinerii w Jedliczu (1921), a
            następnie powszechnie stosowaną w przemyśle rafineryjnym USA. Wynalazł
            techniczne sposoby chlorowania metanu w celu uniknięcia eksplozji. Pracował nad
            pirogenetycznym rozkładem węglowodorów, ekstrakcją wosku ziemnego z jego
            pokładów w Borysławiu, nadającą się także do uzyskiwania oleju z nasion, żywicy
            z trocin itp., a także nad metodami przemysłowymi produkcji cyjanków i amoniaku
            wykorzystanymi w fabryce "Azot" k. Jaworzna.
            Po odzyskaniu niepodległości Polski wniósł istotny wkład w organizację polskiego
            przemysłu chemicznego. W 1922 r. został mianowany dyrektorem kombinatu związków
            azotowych w Chorzowie opuszczonego przez niemiecki personel. Pomimo sabotażu,
            kombinat został uruchomiony w krótkim czasie, a po wprowadzeniu Jego własnych
            udoskonaleń produkcja azotniaku i karbidu została wielokrotnie powiększona i
            rozszerzona o amoniak, kwas azotowy, azotan amonu, saletrzak i nitrofos - to
            całkowicie uniezależniło Polskę w tym zakresie od importu.
            W 1925 r. został wybrany rektorem Politechniki Lwowskiej ale w tym samym roku
            przeniósł się na Politechnikę Warszawską, gdzie objął Katedrę Elektrochemii
            Technicznej. W latach 1926 i 1933 był dwukrotnie wybrany prezydentem
            Rzeczypospolitej. Z Jego inicjatywy powstał w latach 1927-30 nowoczesny
            państwowy kombinat chemiczny Mościce k. Tarnowa, produkujący tani kwas azotowy z
            amoniaku.
            Ogłosił ponad 60 prac naukowych w językach polskim, francuskim i niemieckim. Był
            autorem 40 patentów polskich i zagranicznych. Otrzymał doktoraty h.c.:
            Politechniki Lwowskiej, Politechniki Warszawskiej, Sorbony, uniwersytetów w
            Dorpacie, Fryburgu, Warszawie i Wilnie. Był członkiem Polskiej Akademii
            Umiejętności, Akademii Nauk Technicznych, Tow. Naukowego Warszawskiego i
            Polskiego Tow. Chemicznego. Pod koniec lat 1930-tych wynalazł urządzenie
            wytwarzające zjonizowane ("górskie") powietrze m.in. dla celów szpitalnictwa. Po
            wybuchu drugiej wojny światowej opuścił Kraj. Internowany w Rumunii zrzekł się
            godności prezydenta i wyjechał do Szwajcarii gdzie pracował naukowo, m.in. nad
            zminiaturyzowaniem Jego aparatu do wytwarzania "górskiego" powietrza tak by się
            nadawał do instalowania w zwykłych mieszkaniach oraz nad nowymi metodami
            konserwacji żywności. Zmarł 2 października 1946 w Versoix k. Genewy.
            Spośród wszystkich prezydentów pełnił najdłużej, bo ponad 13 lat, najwyższy
            urząd w państwie. Prezydentem wybrano go wkrótce po przewrocie majowym, a
            decyzja Zgromadzenia Narodowego stanowiła wypełnienie woli Józefa Piłsudskiego.
            Podobnie z woli Marszałka Zgromadzenie przedłużyło w 1933 r. Kadencję
            Mościckiego o następne 7 lat. Przetrwał jednak na swoim stanowisku również okres
            wielkich przeobrażeń po śmierci Piłsudskiego, przeciwstawiając się najpierw
            zakusom ze strony Walerego Sławka, a następnie podjazdowej kampanii Rydza-
            Śmigłego. Co spowodowało ten udany bieg wydarzeń: talent polityczny Mościckiego,
            samoczynne działanie mechanizmu ustanowionego w 1926 r. Systemu władzy czy też
            może czysty przypadek? Przypadkowy był na pewno wybór Mościckiego na urząd
            prezydenta wiosną 1926r. 31 maja Zgromadzenie Narodowe ogromną większością
            głosów oddało tę godność Józefowi Piłsudskiemu, co oznaczało moralno-prawną
            legalizację dokonanego kilkanaście dni wcześniej zamachu. Marszałek odrzucił
            jednak ofiarowane mu stanowisko. W wystosowanym z tej okazji liście do Macieja
            Rataja wyjaśnił m.in., iż nie potrafi „żyć bez pracy bezpośredniej, gdy
            istniejąca konstytucja od Prezydenta taką własnie pracę odsuwa i oddala”. Itd. ...
          • everettdasherbreed Re: Trudno sobie wyobrazić ludzi głupszych 26.08.09, 00:38
            No, najmądrzejsi to byli radzieccy, co zrobili sobie pobiedę kosztem 30
            milionów, haha!
      • wet3 Re: wlodzimierz... 25.08.09, 20:58
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > aktem agresji ale wobec państwa, które już przedtem zostało
        > kompletnie zniszczone i opanowane przez III Rzeszę.
        > Nie zmieniało to na gorsze losu II RP w niczym.
        > Zapewne dlatego rząd polski nie widział sensu wypowiadania ZSRR
        > wojny. Nie chciano pogarszać sytuacji.
        > Dopiero po 70 latach III RP bohaterskiego Lecha Kaczyńskiego i
        > nieustępliwego, heroicznego Donalda Tuska pokaże za to Rosjanom
        > gdzie raki zimują! Nie oddamy nawet guzika.

        Gupoty skonczone bredzisz. Wojska sowieckie wkroczyly akurat w
        czasie gdy szwabska armia wyraznie wykazywala oznaki wyczerpania. Do
        tego czasu Niemcy nie zajely nawet 1/3 terytorium Polski. O wlasnych
        silach Niemcy nigdy nie byliby w stanie zajac calej Polski. Mieli
        niezwykle szczescie bo sprzyjala im pogoda. Armia polska w zasadzie
        do czasu wkroczenia sowietow nie przegrywala tylko uskuteczniala
        taktyczne przegrupowania. Tragedia zaczela sie dopiero po wkroczeniu
        kacapow. Byl to prawdziwy noz w plecy! Poczytaj sobie na ten temat a
        moze wiecej nie bedziesz pisal gupot.
        PS - Pamietaj, ze dostawy broni dla nas byly juz na Malcie. Agresja
        kacapska wszystko to przerwala.
        • snellville Re: wlodzimierz... 25.08.09, 21:07
          Gupoty skonczone bredzisz. Wojska sowieckie wkroczyly akurat w
          czasie gdy szwabska armia wyraznie wykazywala oznaki wyczerpania. Do
          tego czasu Niemcy nie zajely nawet 1/3 terytorium Polski. O wlasnych
          silach Niemcy nigdy nie byliby w stanie zajac calej Polski. Mieli
          niezwykle szczescie bo sprzyjala im pogoda. Armia polska w zasadzie
          do czasu wkroczenia sowietow nie przegrywala tylko uskuteczniala
          taktyczne przegrupowania. Tragedia zaczela sie dopiero po wkroczeniu
          kacapow. Byl to prawdziwy noz w plecy! Poczytaj sobie na ten temat a
          moze wiecej nie bedziesz pisal gupot.
          PS - Pamietaj, ze dostawy broni dla nas byly juz na Malcie. Agresja
          kacapska wszystko to przerwala. "

          Gdzies tam kiedys slyszalem(moge sie mylic)ze planowano wycofanie wojsk
          polskich na tereny wschodnie gdzie niemiecki ciezki sprzet na terenach
          podmoklych bylby malo uzyteczny.
          Cos tam jeszcze slyszalem ze niemiaszkom zajeby wtedy o wiele wiecej czasy niz 3
          tygodnie.
          Moze ktos wie na ten temat cos wiecej.
          • wet3 Re: snellville 25.08.09, 21:51
            Slyszales cos niecos prawdy. Trzeba poczytac wiecej i lepiej. Do
            czasu wkroczenia sowietow armia polska byla w zasadzie w bardzo
            dobrym stanie. Polacy taktycznie wycofywali sie a szwaby parly i
            wyczerpywaly sie. Byla to bardzo sluszna taktyka. Brano szwabow na
            zmeczenie, przegrupowywano armie, aby w odpowiednim momencie
            przystapic do uderzenia. Niestety sowieci wepchneli nam noz w plecy.
            • snellville Re: snellville 25.08.09, 23:06
              wet3 napisał:

              > Slyszales cos niecos prawdy. Trzeba poczytac wiecej i lepiej. Do
              > czasu wkroczenia sowietow armia polska byla w zasadzie w bardzo
              > dobrym stanie. Polacy taktycznie wycofywali sie a szwaby parly i
              > wyczerpywaly sie. Byla to bardzo sluszna taktyka. Brano szwabow na
              > zmeczenie, przegrupowywano armie, aby w odpowiednim momencie
              > przystapic do uderzenia. Niestety sowieci wepchneli nam noz w plecy.

              Tlumaczy to co napisales decyzje polskiego rzadu o calkowitym zaprzestaniu walk
              przez wojsko polskie....ma sens.

            • everettdasherbreed Re: snellville 26.08.09, 00:44
              No, nie przesadzaj. Były bardzo duże straty i wiele regionów Polski było
              odciętych od reszty kraju.
            • jkal czy będą dołączone dokumenty z konferencji NKWD=Ge 26.08.09, 01:40
              GestaPO
              pl.wikipedia.org/wiki/Konferencje_Gestapo-NKWD
        • wlodzimierz.ilicz Cha, cha objawy wyczerpania... 25.08.09, 21:09
          Co za brednie.
          Chyba wyczerpania błotem na drogach.
          Ale wrzesień 39 był ciepły i bezdeszczowy jak na złość.
          • snellville Re: Cha, cha objawy wyczerpania... 25.08.09, 21:17
            wlodzimierz.ilicz napisał:

            > Co za brednie.
            > Chyba wyczerpania błotem na drogach.
            > Ale wrzesień 39 był ciepły i bezdeszczowy jak na złość.

            No wiesz pogode cieszko przewidziec,szczegolnie w tamtych czasach.
            Dwoch na jednego tez wydaje ci zbiegiem okolicznosci????....
            Napoleon podbil moskwe,gdyby wiedzial ze odwrot bedzie przy takich warunkach
            atmosferyczych jakie wtedy w rosji byly,napewno zime w moskwie by przeczekal.
          • imie_jaszczomp Re: Cha, cha objawy wyczerpania... 25.08.09, 21:28
            Ale bagna na Polesiu raczej byly niezaleznie od suchego lata.Stamtad
            nawet siano zwozono zima, kiedy wszystko zamarzlo.
      • malkontent6 Re: Wkroczenie wojsk radzieckich 17.09.39 było 25.08.09, 21:12
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > aktem agresji ale wobec państwa,

        Było aktem agresjii, które broniło się przed najeźdźcą. Atak Armii
        Czerwonej można porównać do ciosu nożem w plecy.
      • yanfhowah Re: Wkroczenie wojsk radzieckich 17.09.39 było 25.08.09, 23:10
        wlodzimierz.ilicz napisał: Nie oddamy nawet guzika
        ,,,,ciebie oddamy za darmo,,,,,,
        • everettdasherbreed Re: Wkroczenie wojsk radzieckich 17.09.39 było 26.08.09, 00:46
          Nie guzika tylko gruźlika. Ich gruźlica dobija.
      • gandalph Przestań tyle pić! 25.08.09, 23:27

      • q_vw Drogi Włodzimierzu Iliczu 26.08.09, 10:16
        W dniu 17 września Niemcy ani nie opanowali całej Polski, ani jej
        kompletnie nie zniszczyli. Byli na połowie jej terytorium i trwały
        wciąz walki. Na wschodzie Polacy szykowali sie do obrony,
        mobilizowali rezerwy i przegrupowywali wojska, celem dalszej obrony,
        czekając na aliancką ofensywę (inna sprawą jest, że alianci walczyc
        nie zamierzali, czego Polacy nie wiedzieli i nie należy ich za to
        winić). Owszem, los Polski był jeszcze gorszy, zwazywszy na skalę
        sowieckich represji... Oczywiście, wejście wojsk sowieckich losu
        Polski nie zmieniało, wobec braku ofensywy alianckiej na zachodzie,
        przegrana była kwestią czasu. Owszem, rząd polski nie widział sensu
        wypowiadania wojny Sowietom, bo to już niczego nie zmieniało. należy
        jednak podkreślać, że Sowieci, działając wespół z sojuszniczą III
        rzeszą, napadli, w odstepie czasu na Polskę. Tym większa wina
        Sowietów, że zezwolili na wojnę, podpisując pakt R-M, a 17 września
        dobijając walczącą samotnie Polsę. Ot, dwa ścierwa zaatakowały.
    • jankbh I po co było zmieniać pieczątki? 25.08.09, 20:37
      W sowieckim sojuzie nic się nie zmieniło, nawet po zmianie nazwy na
      Rosja. Gdyby dzis przyjechal Ribbentrop do Moskwy, pakt byłby toczka
      w toczkę jak w 1939 roku. A później to samo zdziwienie na twarzy
      Ukochanego Wodza jak w 1941.
    • soldadura104 niech Moskwia pokaże papiery 25.08.09, 20:39
      Polityka nigdy nie była moralna. Taki protokół byłby poddaniem Polski bo niby
      jak Niemcy mogły zaatakować Rosję. Przez Polskę.Dlaczego Stalin ociągał się z
      zaatakowaniem Polski. Chciał aby Hitler się wykrwawi (tak jak wykrwawił się
      Lenin) aby go zaatakować. Przecież dzieki klęsce w wojnie z Polską Stalin
      mógł odsunąć Lenina - niemieckiego agenta od władzy.
      Rosjanie rządzili w Warszawie i Berlinie więc powinni mieć papiery. Chyba że
      Hitler zniszczył dowody sprzeniewierzenia się Rosji.
      Jeżeli coś takiego było to czemu rząd Polski tego nie pokazał gdy Hitler
      napadł na Polskę.
      • everettdasherbreed Re: niech Moskwia pokaże papiery 26.08.09, 00:50
        W roku 1934 Niemcy miały zawodową Reichswehr o liczebności 100 tysięcy. Bez
        czołgów, samolotów i ciężkiej artylerii.

        Jak takie coś mogło zaatakować Polskę czy Rosję? Takie coś nie obroniłoby też
        nikogo.
    • johnny-kalesony Kiedy w Rosji nastąpi destalinizacja? 25.08.09, 20:51
      W związku z powodującym osłupienie tonem tych informacji, pragnę zapytać:
      kiedy w Rosji przeprowadzona zostanie destalinizacja?
      W Niemczech mieliśmy już denazyfikację i od tej pory Niemcy pozbyły się tej
      chorej psychicznej narośli na swoim ciele.
      Rosja nadal choruje co więcej - pielęgnuje w sobie, celebruje tę chorobę tak,
      jakby to zwyrodnienie było najwyższą z cnót.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • imie_jaszczomp Re: Kiedy w Rosji nastąpi destalinizacja? 25.08.09, 21:34
        Nie nastapi nigdy-jak sam zauwazyles,Rosjanie pielegnuja stalinizm w
        sobie i sa z niego dumni.Ich panstwo teraz to kolos na glinianych
        nogach-a za czasow Stalina wszyscy sie z nimi liczyli. Coz ...sny o
        minionej potedze.
    • azazul [...] 25.08.09, 20:54
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • snellville W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemieck... 25.08.09, 20:58
      Dobre.....ruskich atakow ciag dalszy!!!!!
      Co chca ugrac nie wiem,ale podejrzewam ze fiutynow w przeciwienstwie do merkel
      nie pasuje stac w Gdansku jako okupant.
      Mozesz ruski chamie nie przyezdzac,swiat sie nie zawali.
    • the_foe Dlaczego Polska podpisala pakt o nieagresji z H... 25.08.09, 21:22
      Dlaczego Polska podpisala pakt o nieagresji z Hitlerem?
      To proste, Francja odmowila wspolnej akcji przeciwko nazistowskim Niemcom -
      Pilsudcki namawial do zajecia Niemiec za lamanie traktatow. Przy okazji chcial
      przylaczyc tereny Śląska opolskiego i WMG, oraz zapewne zdemilitaryzowac region
      do dzisiejszej naszej granicy.
      • everettdasherbreed Re: Dlaczego Polska podpisala pakt o nieagresji z 26.08.09, 00:52
        Gdyby Polska podpisała sojusz z Niemcami (obojętnie czy rządzonych przez Hitlera
        czy nie), to Francja z WIELKIM HUKIEM zerwałaby układ sojuszniczy z 1921. Ale
        ponieważ tak nie było...
        • polld74 Wcześniej go złamali, więc co tu wypowiadać? 26.08.09, 01:18
          Układ, który jest tylko na papierze jest gó... wart. Wielki sojusznik zerwał ten układ i osrał nas dwukrotnie. Najpierw w Locarno, a potem już ewidentnie w momencie remilitaryzacji Nadrenii, kiedy zgłosiliśmy gotowość uderzenia na Niemcy, a Francuzi machnęli ręką. Od tamtej pory to trzeba było pilnować, żeby Hitler nie zerwał paktu z 1934 roku. (wypowiedział go w marcu 1939 roku). Poza tym jak po takich numerach, można było wierzyć w jakiekolwiek gwarancje Francji, nie mówiąc już o Anglii, która sama nie mogła się zdecydować czy i po której stronie przystąpi do wojny.
    • marek.lipski 36-39 CCCPi Deutsche Reich.18.9.34 Liga Narodow 25.08.09, 21:24
      Przeciwnicy sie znali nie tylko z 1 WS ale z Hiszpanii,gdzie kosztem
      spoleczenstwa hiszpanskiego,sprzedawali bron,dostarczali ale walczyli
      jako przeciwnicy.Faktycznie Rosja i Meksyk byli jedynymi sojusznikami
      lewicowego rzadu hiszpanskiego.Jak sie zloto w Hiszpanii skonczylo
      nastapila przerwa pomiedzy kwietniem a wrzesniem 1939.
      Nie tylko preludium 2 WS ale totalna sprzedaz bronii.
      A Liga Narodow wiedziala o zbrodniach.
      6 miesiecy przerwy.Polacy walczyli po 2 stronach,po stronie
      prawicy(dostarczana bron)i po stronie lewicy(tracili obywatelstwo
      polskie).70.000 wlochow,Legion Condor-19.000 zolniezy niemieckich,
      Francuzi,Rumuni,Irlandczycy(Eoin O’Duffy) po stronie Franco(!)
      czyli po stronie Hitlera.
      Powstaje pytanie.Jak to mozliwe ze CCCP i Deutsches Reich tak
      swietnie wspolpracowali a walczyli tak agresywnie przeciw sobie?
      Jak to mozliwe ze Polska dostarczala bron dla Franco a
      polscy socjalisci walczyli po stronie lewicy?
      Mnsotwo pytan.Polska byla mlodym panstwem z zachodnimi inwestorami.
      Te tajne dokumenty z Moskwy sa dawno znane.

      Najbradziej tragikomiczne jest ze CCCP wstapil do oragnizacjii:
      (przyklad potem dla UNO i EU) Liga Narodów.18 wrzesnia 1934 roku,
      a wyrzucony w 14 grudnia 1939.
      League of Nations
      en.wikipedia.org/wiki/League_of_Nations
      Umowa z 29.01.29 pomiedzy CCCP i Deutschen Reich jest rowniez
      znana.
      Tak samo "Führer-Weisung Nr. 21"i "Unternehmen Barbarossa".
      Tak samo umowa z 10.1.1941 :CCCP-Posdniakow i dr Nöldecke(!)
      Tak samo umowa z roku 1934 pomiedzy USA,Japonia,Wielka
      Brytania.Rok 34 byl rokiem kontraktow pomiedzy wieloma
      panstwami.Byl rokiem dyktatur w portugali(ntónio de Oliveira Salazar
      )w Brazylii(Getúlio Dornelles Vargas),Estonia(Konstantin Päts)itd.

      Jak sie to wszystko czyta,czasami to sie wydaje nudne,tragiczne,
      smutne.Ludzie sa zmeczeni powrotami do historii.
      Jedno jest pewne,kto na tych wojnach w 1 i 2 WS zarobil.
      Jedno jest pewne co jest nawazniejsze:
      przyszlosc,globalna gospodarka,wspolpraca.
    • brauling W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemieck... 25.08.09, 21:26
      No tak zabory Polski przez cara i potem CCCP 45 lat komunizmu to wszystko w
      ramach misji wyzwolenczej Rosji!
    • marek.lipski 05.05.1934 tajny dokument CCCP i Polska 25.08.09, 21:45
      W Moskwie zostal pomiedzy CCCP i RP(Polska) kontrakt o nieagresji i
      wspolpracy z roku 1932 do 1945 przedluzony.Przeczytajcie jak macie
      mozliwosci.Labirynt dyplomatyczny wzrasta.To nie sa zarty.
    • dddupa Czy ktoś organizuje protest przy wizycie byłego 25.08.09, 21:46
      niskiej rangi oficerzyny KGB w Gdańsku? Myślę, że to jest pole dla wszystkich tych "patriotów" od Giertycha, zamiast napastować jakieś biedne lesbijki po wsiach i terrozyzować gejów może byście się przydali do czegoś naprawdę pożytecznego dla kraju i zorganizowali jakąś głośną demonstrację na poziomie?
      • gandalph Toś źle trafił! 26.08.09, 00:14
        dddupa napisał:

        > niskiej rangi oficerzyny KGB w Gdańsku? Myślę, że to jest pole dla wszystkich t
        > ych "patriotów" od Giertycha, zamiast napastować jakieś biedne lesbijki po wsia
        > ch i terrozyzować gejów może byście się przydali do czegoś naprawdę pożyteczneg
        > o dla kraju i zorganizowali jakąś głośną demonstrację na poziomie?

        Giertych? Manifę antyrosyjską? Przecież to ugrupowanie na kilometry pachnie,
        hmmm, brzydko!
        • everettdasherbreed Re: Toś źle trafił! 26.08.09, 00:55
          Polityczna proweniencja patologicznej trzecioligowej rodziny jest wręcz
          jednoznaczna.

          Parę cytatów z Macieja Giertycha z 1989:

          "Powinniśmy trzymać się w bloku z Moskwą, nie uznawać niepodległej Ukrainy i
          zwalczać litewskie dążenia niepodległościowe."
    • zdd W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemieck... 25.08.09, 21:51
      Te rewelacje można skomentować słowami ministra spraw zagarnicznych
      RP (J.Becka) cytuję z pamięci:
      "Jak byśmy poszli z Niemcami na Moskwę, to potem moglibyśmy co
      najwyżej Hitlerowi na Uralu krowy pasać"...
      • krawat23 Re: W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemie 26.08.09, 01:23
        W tym zdaniu najistotniejsze, bardzo optymistyczne jest - "co najwyżej"
    • progics Wy biedni Polacy... 25.08.09, 21:53
      na falszywym pasku USA.
      Zacznijcie wreszcie prowadzic
      rozsadna polityke z Rosja.
      To jest jedyna szansa dla Polski.
      Z pozycji emigranta na zachodzie
      to jest jasne jak slonce.
      • gandalph Re: Wy biedni Polacy... 25.08.09, 23:31
        progics napisał:

        > na falszywym pasku USA.
        > Zacznijcie wreszcie prowadzic
        > rozsadna polityke z Rosja.
        > To jest jedyna szansa dla Polski.
        > Z pozycji emigranta na zachodzie
        > to jest jasne jak slonce.
        No to uważaj, żeby cię to moskiewskie słońce nie oślepiło.
        Nie wiem, co jest jedyną szansą dla Polski,ale na pewno nie kontakty z Rosją.
      • everettdasherbreed Wy biedne czubaryki! 26.08.09, 01:10
        na fałszywym pasku cypryjskich depozytów!

        Poddajcie się Turkom, zanim was Chińczycy połkną!
    • szuszwol Leję na to ciepłym moczem. 25.08.09, 22:13
      Polska prawica się tym jara, choć dokładnie tak samo postępuje się gdy
      dochodzi do rozliczeń naszej historii. We własnym mniemaniu zupełnie jak Ruscy
      są zawsze ofiarą i wszystkimi świętymi. Nie byliśmy w 1938 chociażby
      rozbierając Czechosłowację. Też zdradzaliśmy sojuszników, jak w 1920/21
      Ukrainę. Też byliśmy zaborcami w odniesieniu do Wołynia i Polesia, gdzie
      Polaków było jak na lekarstwo. Też polonizowaliśmy Kresy jak Niemcy nas w
      Poznańskiem. Jednak byliśmy ofiarą Stalina nawet idiota to wie. Kto twierdzi
      inaczej jest idiotą do kwadratu i nie może być brany poważnie. Mało to
      Amerykanie nasłuchali się od Rosjan jakimi są gnojami? A chyba nie ma nikt
      wątpliwości, że mimo skaz Wuj Sam jest dobry zaś Ruscy skompromitowani.
      Proponuję sprawę olać. Rusofilia w Europie się skończyła. Mamy Unię. Niemcy i
      Francuzi uśmiechają się do Putina bo chcą handlować, a nie dlatego, że wierzą
      w jego wersję. Amen.
    • marek.lipski 13.02.1934,Moskwa,3 dni.Józef Beck/ M. L. Litwinow 25.08.09, 22:36
      Przedluzenie umowy z 1932 roku.Po podpisaniu innej umowy Hitlerem.
      3 dni,kochani.Spotkania,jedzenie,party,zwiedzanie,koncerty
      a 4 dni pozniej 17.02.1934,wywiad z Hitlerem
      w brytyjskim "Daily Mail.
      13.02.34 w czasie wizyty Becka w Moskwie,Wielka Brytania oglasza
      podwyzke cla dla Francji 20%.
      Francja wypowiada umowe z Wielka Brytania(handlowa)
      a 15.2.1934 Civil Works Emergency Relief Act w USA daje rzadowi
      USA 950 Millionow dolarow do walki z bezrobociem.
      A teraz dodatek specjalny.Wielka Brytania 16.2.1934
      w Londynie czyli w czasie pobytu Jozefa Becka w Moskwie przyjmuje
      politykow radzieckich i podpisuje wielka umowe handlowa.
      20.2.1934 czyli pare dni po wizycie Becka w Moskwie,
      "Daily Mail" przekazuje wywiad Hermann Göring (NSDAP)z
      rzadaniami.25.2.1934 strajki glodowe w Londynie.
      26.2.1934 Paryz walki uliczne pomiedzy prawica i lewica.
      Wiele ofiar.27.2.1934 bezrobocie w Wielkiej Brytanii
      spada do 2,3 milionow bezrobotnych.

      Oczywiscie 34 to rowniez nauka,kultura,kontakty polityczne
      i makabryczne przygotowania do wojny.
      Zastanowcie sie.Tylko na spokojnie.Przyzslosc jest wazna.
      24.01.1934 ten slynny proces w Kairo przeciw antysemicie,
      z pozwu Ligi Narodow zostal przez sad odrzucony.

      Archiwa z orginalnymi dokumentami sa otwarte.
      A tajny dokument?Nigdy nie byl tajny.Tylko srodki przekazu
      sie zmiénily.


      • rumcyk_cyk Re: 13.02.1934,Moskwa,3 dni.Józef Beck/ M. L. Lit 25.08.09, 23:18
        Jak juz to nie CCCP, tylko ZSRR.
        • everettdasherbreed Re: 13.02.1934,Moskwa,3 dni.Józef Beck/ M. L. Lit 26.08.09, 00:57
          odinhuy
    • te_rence W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemieck... 25.08.09, 22:51
      Istnieje domniemanie... że rosyjscy historycy to mendy na usługach
      putinowskiej propagandy... a to nie domniemanie tak jest!
    • jerzy.n19 W Moskwie, a w Warszawie 25.08.09, 22:57
      Powtórzmy sprawdzony od dziesięcioleci, jeśli nie od dłuższego czasu
      (z odpowiednimi do czasu modyfikacjami) schemat:
      Jeśli w Warszawie jakiś nieodpowiedzialny idiota zacznie judzić
      przeciwko Rosji, opierając się na fałszerstwach, to jest problem, co
      zrobić z idiotą.
      Jeśli w Moskwie jakiś nieodpowiedzialny idiota zacznie judzić
      przeciwko Polsce, lub innej "bliskiej zagranicy", opierając się na
      fałszerstwach, to po pierwsze - żaden idiota, tylko gorliwy
      wykonawca, bo innego słyszno by nie było, a i probliema nietu,
      najwyżej niezręczność w wykonaniu, za którą (niezręczność - nie
      wykonanie) ktoś przy okazji oberwie.
      Wot i raznica.
    • yanfhowah W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemieck... 25.08.09, 23:07
      Widze ze w rosji tez maja swoich centkiewiczow -gontarczykow i
      zyzgzakow czy jak mu tam bylo,,,,widac te same uczelnie
      konczyli,,,;-))))
      • snellville Re: W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemie 25.08.09, 23:10
        yanfhowah napisał:

        > Widze ze w rosji tez maja swoich centkiewiczow -gontarczykow i
        > zyzgzakow czy jak mu tam bylo,,,,widac te same uczelnie
        > konczyli,,,;-))))


        A ty co???...na caly swiat oburzony,zona cie rzucila???
        • yanfhowah Re: W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemie 25.08.09, 23:13
          do czego mam ta twoja wypowiedz niby "przypiac??????
          • snellville Re: W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemie 25.08.09, 23:17
            yanfhowah napisał:

            > do czego mam ta twoja wypowiedz niby "przypiac??????

            Do tego...."Widze ze w rosji tez maja swoich centkiewiczow -gontarczykow i
            zyzgzakow czy jak mu tam bylo,,,,widac te same uczelnie
            konczyli,,,;-))))

            Przepraszam moze nie zrozumialem aluzji........
      • landaverde Re: W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemie 26.08.09, 00:35
        yanfhowah napisał:

        > Widze ze w rosji tez maja swoich centkiewiczow -gontarczykow

        Odczep się pętaku od Cenckiewicza, Gontarczyka i Zyzaka. Ci akurat
        piszą prawdę, która się różnym ex-konfidentom przemalowanym na nasze
        "ałtorytety" nie podoba.
    • gandalph Kolejny pseudo-historyk z Moskwy rodem 25.08.09, 23:23
      1. Żadnych tajnych protokołów do układu o nieagresji z Niemcami z 1934 roku
      nie było. Zresztą Piłsudski nigdy nie zgodziłby się na żaden "tajny pakt
      antysowiecki" jaki i na "tajny pakt antyniemiecki". Wynikało to z przyjętej
      wcześniej doktryny "jednakowej odległości od obu wielkich sąsiadów".
      2. Traktat Ribbentrop-Mołotow był przede wszystkim sprzeczny z
      polsko-sowieckim paktem o nieagresji z 1932 roku, przedłużonym w roku 1934.

      Reszta to są już kompletne bzdury wyssane z palca. Dobrze, że rząd Tuska
      zdecydował się nie reagować na tego typu wypociny.
      • polld74 No to obejrzyj kronikę z tamtych lat... 26.08.09, 05:40
        Zobaczysz ten równy dystans między III Rzeszą i ZSRR. Piłsudski zostawił doskonały testament polityczny, ale jego wykonawcy okazali się bandą salonowych błaznów i tchórzy, bez cienia wyobraźni, realizmu i poczucia odpowiedzialności. Ci ludzie w czasie pierwszej wojny pokazali swoją wartość, ale wartość jako walecznej młodzieży, mimo gwiazdek na pagonach. Mieli nad sobą Piłsudskiego, potem mieli Witosa i znów Piłsudskiego. Po 1926 roku dalej mieli wodza, który za nich myślał i mówił co mają robić, a jak trzeba to po wojskowemu opie...ł. Jak Piłsudskiego zabrakło chłopcy z generalskimi wężykami dorwali się do zabawki zwanej II-gą RP.
        Testament Piłsudskiego dotyczył polityki zagranicznej i zawierał trzy dyrektywy.

        1. Polska ma trzymać równy dystans wobec Niemiec i ZSRR. Co oznacza równy dystans, ano sytuację w której mamy otwarte drzwi do układów w jedną bądź w drugą stronę.
        2. Opóźniać ile się uda wybuch wojny w Europie i przystąpić do niej możliwie najpóźniej.
        3. Wszelkie kalkulacje polityczne i militarne opierać wyłącznie na własnych siłach, środkach i możliwościach.

        Proste i mądre. A co specjaliści od honoru zrobili. Dokładnie na odwrót. Równy dystans między ZSRR i III Rzeszą wyglądał mniej więcej tak jak na kronikach z tamtych lat. Gdy pokazywano wiece w Norymberdze polski komentator wymawiał słowo wódz z uwielbieniem w głosie, gdy Ribbentrop składał wieńce na grobie nieznanego żołnierza w W-wie komentator piał o nowej erze stosunków polsko - niemieckich, że to wielkie dzieło wielkiego marszałka (nieżyjącego Piłsudskiego) i wodza Rzeszy. W tym czasie bolszewika pokazywano jako dzikiego azjatę, który z nożem w zębach rozrywa dziecko, ma wspólne żony, karabiny na sznurku jednym słowem Untermensch. Niewiele lepiej pokazywano też Ukraińca, czy Białorusina. Ten pierwszy to dziki bandyta, a ten drugi taki sam dzikus jak kacap, ale trochę udomowiony przez polskich panów. Czy wiecie, że do wybuchu wojny nie było ani jednego połączenia kolejowego z Polski do ZSRR. Trzeba było jechać przez Łotwę, albo przez ... Niemcy, Litwę i Łotwę. To był ten równy dystans.
        Przystąpić do wojny możliwie najpóźniej to także jasna sprawa. Polityka w tamtych czasach i z takimi graczami to nie pokerek o dwie wsie, tylko gra o życie i przetrwanie narodu, jedyną zasadą jest brak zasad. Trzeba było w cholerę oddać ten Gdańsk, gdyby dało to chociaż rok pokoju, a gdyby udało się puścić Niemców na zachód, to oddać nawet więcej. Tym bardziej, że żądania Hitlera bolały prestiżowo, ale nie zmieniały sytuacji strategicznej. No i przede wszystkim szykować się do wojny na całego, a nie organizować zbiórki na FON. A przygotowania na całego oznaczają, że przestaje działać gospodarka rynkowa, zakłady wojskowe się militaryzuje i pracują na trzy zmiany przez siedem dni w tygodniu. Nie ma znaczenia czy zakład państwowy czy prywatny, a jak komuś się nie podoba nieważne czy robotnikowi, czy fabrykantowi, to sąd doraźny i po sprawie.
        3. No i sprawa ostatnia kalkulacja w oparciu o założenie, że zachód pomoże to nasza polska specjalność. Podobnie jak w piłce nożnej nie ma to jak Polak - kalkulant... jeśli Wyspy Owcze zremisują z Holandią, a my ogramy Norwegów (a Norwegów to ogramy z palcem w d.) to wychodzimy z grupy. Więc cała Polska nadzieja w waleczności piłkarzy Wysp Owczych, którzy nagle stają się bohaterami polskich mediów i zyskują rozgłos jakiego nigdy w swojej półamatorskiej karierze piłkarskiej nie znali. Oczywiście zapewniają Polaków, że będą walczyć z Holendrami jak lwy, ale wcześniej Norwegowie spuszczają nam baty i temat awansu się kończy. Później można powiedzieć, że to była zmowa Holendrów i Norwegów. No i te Wyspy Owcze wcale nie walczyły, bo przegrały z Holendrami 4:0, a my po pięknej walce z winy sędziego oszusta minimalnie 3:1. I te dupki się jeszcze z tego 4:0 cieszą, a u nas ogłoszono żałobę narodową. Dopiero wraca krążenie i wściekłość gdy jakiś Holender dla jaj powiedział w wywiadzie, że Wyspy Owcze były trudniejszym rywalem od Polski, świat się śmieje, a u nas widzę czerwone i zacięte mordy Kaczyńskich, Jurków, Jankego, Szczygły wykręcone katolicką wściekłością i honorem. Tak mniej więcej wyglądała nasza polityka zagraniczna, tylko jej stawką nie był awans na piłkarski turniej, a życie milionów Polaków i los wielu przyszłych pokoleń Polaków. Cud, że to się gorzej nie skończyło, bo mogło.
        • gandalph To nie jest wiec! 26.08.09, 11:06
          Po drugie, na lekcjach historii chyba spałeś, po trzecie, popełniasz ten sam
          błąd, co 99,99% Polaków: oceniasz Wrzesień 1939 wyłącznie z perspektywy
          polskiej, a to bardzo poważny błąd, prowadzący zresztą do całkowicie błędnych
          wniosków. Po czwarte: jak się głębiej poskrobie, to się okaże, że Polska była
          znacznie lepiej przygotowana do wojny niż Niemcy. Polska miała zapasy paliwa i
          amunicji na 6 miesięcy, Niemcom zaczęło brakować po 10-12 dniach. Po piąte,
          jeśli prześledzisz przebieg kampanii wrześniowej dzień po dniu, godzina po
          godzinie, to się okaże, że A. Napór niemiecki słabł; nie na darmo przez tydzień
          stali jak durni na środkowej Wiśle, B. opór polski tężał. Wreszcie, po n... aby
          rozpętać wojnę, wystarczy zła wola jednej strony. Aby ją zakończyć, nie wystarcz
          dobra wola obu stron. To taka stara zasada, przemyśl ją sobie.
          A w ogóle, to rząd polski i wódz naczelny w 1939 roku i wcześniej uczynił to, co
          powinien był i co mógł. O to nie można mieć do niego pretensji.
    • landaverde W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemieck... 25.08.09, 23:28
      Tutaj jest najlepszy komentarz: "Defilada Zwycięzców"
      • snellville Re: W Moskwie o tajnym protokole do polsko-niemie 25.08.09, 23:36

        landaverde napisał:

        > Tutaj jest najlepszy komentarz: "Defilada Zwycięzców"
        >


        Nie bylo ich komu pokierowac,wyrzeneli swoja inteligecje w 1917....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka