Dodaj do ulubionych

Zaobrączkowane ofiary

31.08.09, 07:13
Czy elektroniczny dozór skazanych to ma być kara? Równie dobrze
możemy ustalić prawo: za kradzież przestępca codziennie musi zjeść
pączka, a za morderstwo torcik.
To, co od września będzie codziennym życiem przestępcy jest od dawna
codziennością wielu osób, które wcale nie są skazane! Poza tym
bogaty przestępca będzie mógł żyć (i odbywać "karę") w przepychu i
dostatku. To po co w ogóle system karny!
Obserwuj wątek
    • 123456ag Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 07:51
      Oczywiście masz rację. Podstawową funkcją kary jest zniechęcenie do
      przestępstwa (zarówno skazanego jak ewentualnych naśladowców) w stopniu
      dostatecznym. Czy system SDE spełni ten wymóg czy tylko uspokoi sumienia
      liberalnych pięknoduchów, dla których "humanitarne" traktowanie skazanych jest
      ważniejsze niż los ofiar przestępstw? A przecież już dzisiaj stawka żywieniowa
      w uwięzionych i warunki "lokalowe" w więzieniach są zdecydowanie lepsze niż w
      Wojsku Polskim.
      Ale popatrz na sprawę z drugiej strony. Te same działania na rzecz poprawy
      bytu więźniów doprowadziły do tego że prawie 40 tysięcy z nich nie gdzie
      zamknąć i chodzą sobie wolno bez żadnego nadzoru. Jest to w dodatku sytuacja
      korupcjogenna bo właściwie nie ma ścisłych kryteriów, którego wysłać do
      więzienia a którego do domu. Więc może dzięki SDE będzie jakaś kontrola nad
      tymi "zwolnionymi z braku miejsc" no i może nad tymi na przepustkach.
      Przypomnę może tylko że kilka kobiet zostało brutalnie zamordowanych dzięki
      przepustom dla "Łomiarza"
    • gadolinn durnota 31.08.09, 08:09
      Pani profesor czego? wiktymologii? niech nie sypie przykladami (jak z
      rekawa), bo te jej przyklady sa wyssane z palca. Po pierwsze, obraczki
      beda dla lekkich bandziorkow (za przestepstwa zagrozone karami do 6
      miesiecy), a nie dla ciezkich bandziorkow. Po drugie, ofiara nie musi
      miec odbiornika, a tylko jesli sie zgodzi go miec, to wtedy musi
      zobowiazac sie do pewnego zachowania. Wiec nie widze tu zadnego
      problemu. No ale ja nie jestem profesorem wiktymologii, wiec co ja moge
      wiedziec.
      • al_qubain Re: durnota 31.08.09, 08:25
        mimo wszystko lepszy "wiktymolog" niż "ofiarolog" =D
      • 123456ag Re: durnota 31.08.09, 09:33
        gadolinn napisała:

        > Po drugie, ofiara nie musi
        > miec odbiornika, a tylko jesli sie zgodzi go miec, to wtedy musi
        > zobowiazac sie do pewnego zachowania. Wiec nie widze tu zadnego
        > problemu. No ale ja nie jestem profesorem wiktymologii, wiec co ja moge
        > wiedziec.
        Wszystko pięknie o ile interpretacja tego przepisu nie oznacza że ofiara albo
        zgadza się na zaobrączkowanie albo nie zostaje wydany zakaz zbliżania się.
        A przecież zakaz zbliżania się do ofiary pełni swoja funkcję np. w USA od
        dziesiątków lat, na długo zanim wymyślono SDE. Więc dlaczego w Polsce miałby być
        uzależniony od zgody na noszenie obrączki.
        • gadolinn Re: durnota 31.08.09, 10:06
          Nic nie rozumiem z tego, co napisales(as).
          Ofiara nie ma nic do "zgadzania sie" na zaobraczkowanie bandziorka. On
          jest zaobraczkowany. A ona (ofiara) moze, ale nie musi, miec odbiornik
          do monitorowania jego (bandziorka) miejsca pobytu.
          • 123456ag Re: durnota 31.08.09, 10:16
            Przecież o tym dyskutujemy: sądowy zakaz zbliżania się ma oznaczać że ofiara też
            będzie nosiła obrączkę (swoją). Czy to znaczy że, jeśli ofiara nie zgodzi się na
            noszenie takiej biżuterii to zakaz zbliżania nie będzie stosowany lub egzekwowany?
      • hugow Re: durnota 31.08.09, 10:25
        jesli dla lekkich bandziorow - to skad ofiary? lekki bandzior to
        taki co po pijaku jechal rowerem i uderzyl w czyjes mienie i
        uszkodzil je - ustawa natomiast mowi o ofiarach i odbiorniku, czyli
        jest to ustawa dla mafii szyta pod mafie aby chlopcy z kijami nie
        trafili drugi raz na osobe (ofiare) ktora miala odwage zeznawac
        przeciwko nim
    • puuchatek Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 09:04
      Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że problem jest nieco sztuczny. Po pierwsze - ofiara może się nie zgodzić na "obrączkę", a wtedy cały ciężar przestrzegania "zakazu zbliżania" spada na sprawcę. Po drugie - cytuję:
      "(...) Ale niech pan sobie wyobrazi wioskę z jednym sklepem - jeśli on robi zakupy we wtorki i w czwartki, ona może tylko w pozostałe dni."

      Czy zakupy w sklepie zajmują cały dzień? Jeśli sprawca robi zakupy o 8., to jego ofiara może kupować już od 8:30...
      • computerro Re: Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 09:29
        Tak, ofiara może kupić produkty na śniadanie pół godziny później i
        spóźnić się do pracy.

        Może też jeszcze inaczej: wejść do sklepu także o 8.00, ulżyć sobie
        waląc skazanego w łeb, po czym też, z własną już obrączką chodzić do
        sklepu kiedy tylko chce
      • sosforeus Re: Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 10:53
        a brales pod uwage meneli i wioskowych pijaczkow, calymi dniami
        wysiadujacymi pod sklepem?w takiej wsi to jest ośrodek "zycia
        kulturalnego", gdzie spotykaja sie wszyscy, wiec jak ofiara idzie
        zrobic choc raz na dwa dni zakupy (np. jakis chleb przeciez musi
        dzieciom kupic), to nie ma szans zeby nie spotkac sie z np.
        mężusiem, bratem, szwagrem itd. pod rzeczonym sklepem.Biore tu pod
        uwage glownie wsie, poniewaz sa mi z obserwacji znane tamtejsze
        realia i chocby taka ofiara starala sie unikac swojego przesladowcy,
        to niemozliwe, zeby sie to udalo. i nawet obraczki nic specjalnie
        nie dadza, bo np. agresja słowna zawsze jakos omiecie swoim
        zasiegiem odbiorce, nie mowie juz o molestowaniu. a zlodziej? co z
        tego, ze nosi obroze, czy to mu zaszkodzi w popelnieniu kolejnej
        kradziezy?
    • zdzisiek_2 Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 09:19
      Moim zdaniem to powinno wyglądać tak że ofiara miałaby ten odbiornik, który by
      ją informował gdzie jest przestępca. Ale w przepisach powinno być że do
      niczego to jej nie zobowiązuje. To przestępca ma zadbać aby nie naruszać
      zakazu zbliżania. Gdy przestępca tylko by zobaczył ofiarę miałby obowiązek
      niezwłocznego oddalenia się. Nie byłby karany za sam fakt spotkania ofiary
      jeśli nie nastąpił on z jego winy. Czy tak trudno ustalić takie przepisy ?
      Poza tym ten system jest jakiś kiepski. Odbiornik w domu i możliwość oddalania
      się od niego na 12 godzin to jakaś głupota. Czemu nie zrobili obrączek z
      odbiornikiem gps i łącznością z systemem poprzez sieć komórkową. Możnaby wtedy
      wyznaczać trasy i godziny poruszania się z dokładnością do kilku metrów. Jak
      chodziłby do pracy to miałby nakaz przebywania w granicach zakładu pracy w
      godzinach pracy. Miałby zezwolenie na odwiedzenie danego sklepu np. godzinach
      17-18 w czwartek. Miałby prawo jeździć do i z pracy tylko daną trasą itd.
      Jakby chciał odwiedzić krewnych to musiałby uzyskać zgodę sądu (albo kuratora)
      i w systemie pojawiałyby się szczegółowe ograniczenia czasowe i geograficzne
      gdzie może przebywać. Jak skazany naruszyłby jakieś ograniczenie to system
      wszczynałby alarm. Ofiara mogłaby mieć odbiornik z informacją gdzie znajduje
      się sprawca w danej chwili z dokładnością do kilku metrów a także jakie ma
      ograniczenia np. że jutro od 17 do 18 może iść do sklepu.
      Taką funkcjonalność może mieć zwykły telefon z GPS i aplikacja w Javie do
      niego więc nie wierzę żeby był wielki problem ze zrobieniem odpowiedniej opaski.
      • do100jnik drogi zdiziu, a kto miałby prowadzić taki nadzór 31.08.09, 09:56
        • zdzisiek_2 Re: drogi zdiziu, a kto miałby prowadzić taki nad 31.08.09, 10:36
          Ci sami co teraz. Nawet mieliby łatwiej bo nikt nie musiałby jeździć do
          mieszkania przestępcy i instalować mu tam tego odbiornika.
      • 123456ag Re: Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 10:04
        Ależ oczywiście że "obrączka" pozawala ustalić JEJpołożenie z
        dokładnością do metrów.(Nie można wykluczyć czy kiedyś przestępcy nie znajdą
        sposobu na jej bezpieczne przełożenie na kogoś innego lub na fałszowanie
        wskazań)) Ale niepokoi mnie co innego - np. te 12 godzin. Wiadomo że podstawy
        prawa dał nam Pan Bóg a potem diabeł wymyślił wyjątki. A wyjątki potwierdzają
        regułę a ile nie przechodzą w regułę. To dlatego nasi przodkowie stworzyli
        zasadę "dura lex set lex". Co miało znaczyć że prawo, chociaż surowe, musi
        obowiązywać. A prawo od którego stosowania istnieję za dużo wyjątków w ogóle
        przestaje funkcjonować. Na razie znamy tylko pojedyncze kwiatki z tego ogródka -
        facet za niepłacenie czynszu siedzi miesiącami w areszcie a szefów Koloseum
        sędzia nakazuje zwolnic na drugi dzień (bo może)
        • zdzisiek_2 Re: Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 10:34
          123456ag napisał:

          > Ależ oczywiście że "obrączka" pozawala ustalić JEJpołożenie z
          > dokładnością do metrów.(Nie można wykluczyć czy kiedyś przestępcy nie znajdą

          Z artykułu wynika że jest to jakiś starszy system polegający na tym że obrączka
          wysyła sygnał do odbiornika zainstalowanego w domu przestępcy. Gdy przestępca
          oddala się od domu to ów odbiornik powiadamia centralę.
    • burek_polny Teraz czas stworzyc dostepny rejestr pedofilow. 31.08.09, 09:32
      Aby KAZDY mogl sprawdzic, ilu z nich mieszka czy przebywa w poblizu.
    • baby1 Najlepiej zaobrączkować wszystkich obywateli, 31.08.09, 10:08
      równiez małolatów, a potem zobaczymy co z tego wyjdzie.
    • hugow Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 10:28
      jest bardzo prosty sposob na zmniejszenie tloku w wiezieniach,
      codziennie (az do czasu gdy zniknie narzekanie wiezniow na
      przeludnienie i na niedożywienie) wykonywać odstrzał 12% więźniów
      którym w danym więzieniu zostało najwięcej do odsiadki, i przyjmować
      kolejnych, odstrzeliwać, i przyjmować kolejnych - problem się szybko
      i skutecznie rozwiąże - proponuje ustawę z takim obowiązkiem ze
      strony służby więziennej ustanowić w trybie pilnym
      • zdzisiek_2 Re: Zaobrączkowane ofiary 31.08.09, 10:43
        Wystarczyłoby aby rozsądnie korzystać z prawa do aresztowania. Teraz jak
        prokuratura zwraca się do sądu o areszt tymczasowy to praktycznie automatem
        dostaje zgodę. Gościu potem siedzi X miesięcy a czasem lat a sprawa w
        prokuraturze toczy się niespiesznie. Prokuratura powinna bardzo dobrze uzasadnić
        dlaczego potrzebne jest aresztowanie a sąd ściśle kontrolować poczynania
        prokuratury czy robi wszystko aby jak najszybciej doprowadzić do procesu i czy
        dalej jest potrzeba zatrzymywania podejrzanego w areszcie. Zatrzymanie
        niewinnego (bo jest niewinny dopóki sąd go nie skaże) powinno być absolutną
        ostatecznością.
        A tak to teraz tysiące ludzi siedzą w aresztach czekając na Bóg wie co. Często
        potem są zwalniani nie słysząc nawet przepraszam.
    • a-siek1 A w Wyborczej bez zmian 31.08.09, 10:50
      czyli wszystkiemu winien Ziobro.

      O "obrączkowaniu" ma decydować niezawisły sąd. Przecież odkąd PIS
      odsunięto od władzy sędziowie są znów prawi, apolityczni, rozsadni i
      niezawiśli, więc chyba taki autorytet sędziowski nie orzeknie w
      przypadku osoby zagrażającej otoczeniu kary "w obrączce"?
    • b.ojciec Zaobrączkowane ofiary 01.09.09, 11:47
      Spieracie się o swobodę ofiary. Na razie zrozumiałem, że jak ofiara ma odbiornik to na niej spoczywa obowiązek omijania skazanego co kłóci się całkowicie z wyrokiem sądu, bo to skazany ma zakaz a nie ofiara i dyrdymały generała w artykule są bezsensowne.

      Poza tym nikt nie pomyślał o tym, że skazany może celowo chodzić w miejsca, w których przebywanie jest niezbędne ofierze do życia i w ten sposób zrujnować jej życie.

      A jak będzie godzinami wystawał pod jej domem, to co wtedy? Ma się ona wyprowadzić?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka