kom.pot
03.09.09, 21:35
Gdyby Janosik miał brata bliźniaka, film byłby lepszy. Ale i tak odbieram go
jako podświadomy hołd złożony wybawcy TVP, do którego pielgrzymowała Agnieszka
Holland. Lech Kaczyński jako Janosik, który z ciupagą dybie na podstępnego
hrabiego Tuska obiecującego cuda prostym wieśniakom to zaskakujący powrót do
kina moralnego niepokoju spod znaku IV RP. Uprzedzam, filmu nie oglądałem i
pewnie nie obejrzę.